Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kłamstwa i oszustwa sekty New Age - presja wiary

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
13-08-2013 16:04koczownik (2 punktów)
(zablokowany)
Kłamstwa i oszustwa sekty New Age - presja wiary
Ocena 2 na 2
Czy wiesz, jak to jest, gdy twoją psychikę bombardują fanatyczne bzdury, przed którymi nie potrafisz się obronić? Czy wiesz, jak to jest, gdy kłamliwe oszustwa nawiedzonych ludzi niewolą twój mózg, i nie pozostawiają ci wyboru? Czy wiesz, jak to jest, gdy sekta New Age przypiera cię do ściany, bo nie potrafisz jej obalić i pokonać? Ja wiem, przegrałem z nimi, zniszczyli moje psychiczne bezpieczeństwo. Nie potrafię obalić ich umiejętnie skonstruowanych kłamstw, zniewolili mnie swoją wiarą i swoimi koncepcjami. Przegrałem bitwę, jednak jeszcze nie przegrałem wojny. Sam nie mam szans, ale może Ty potrafisz obalić kłamstwa sekty. Może Wy tutejsi walczący z bzdurami tego świata potraficie zniszczyć to kłamstwo New Age, które mnie pokonało...
.
Chodzi o channeling. Są na tej ziemi bandy fanatyków, którzy robią seanse, i udają, że rozmawiają telepatycznie z przedstawicielami obcych cywilizacji. Jest to najważniejszy element sekty New Age. To się dzieje po drugiej stronie świata, w tej szalonej Ameryce. New Age to nowy byt, wymyśliły to amerykańskie ezo-świry na podstawie religii wschodu. Przekonują do reinkarnacji i prawa karmy. Wiele czasu spędziłem obalając fałszywą teorię reinkarnacji, obaliłem ją w każdym aspekcie, w każdej perspektywie. Ale ten nowy wymysł New Age czyli channeling zniewolił mnie. Boję się tego. Od zawsze taki byłem, że nie potrafię przejść obojętnie nad żadną bzdurą, która godzi w moje życie. Koncepcję reinkarnacji obalałem prawie dwa lata! Cholerna szarlataneria, nienawidzę jej! Nienawidzę tych kłamliwych nawiedzonych ludzi! Nie potrafię obalić tego fanatycznego sekciarskiego channelingu! Co ci szaleńcy mają w głowach? Po co oni to robią? Chcę to wszystko obalić, żeby czuć się wolnym człowiekiem. Nie wiem czy potraficie to zrozumieć, ale ja nie potrafię funkcjonować normalnie ze świadomością, że 'co, a jeśli to prawda'? Wiem, że nie jest to prawda, to tylko nielogiczne bajki ludzi z chorym patrzeniem na świat, ale ten jeden procent szans niszczy mi psychikę.
.
Jeśli potraficie, obalcie to kłamstwo. Macie jakieś argumenty przeciw temu channelingowi? Umiecie wykazać, że to zjawisko jest oszustwem? Niech ten temat będzie także panelem dyskusyjnym o tym kłamliwym sekciarskim zjawisku.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

13-08-2013 16:23
 Ocena 16 na 16
liliac (147340 punktów)
>Niech ten temat będzie także panelem dyskusyjnym o tym kłamliwym sekciarskim zjawisku.

Odpowiedź jest prosta - Ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat (ciężar dowodowy (onus probandi) spoczywa na tym, kto twierdzi, a nie na tym kto zaprzecza).

Naprawdę nie masz obowiązku szukać kontrargumentów przeciwko każdej bzdurze, którą ktoś gdzieś wymyślił i teraz propaguje. Oczywiście, można się czasem pobawić, niekiedy nawet należy, ale nie zawsze trzeba

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
Damian Orzeszek (281 punktów)
Zgadzam się oczywiście z powyższym komentarzem.

Ciekawe po co to robisz. Może jest to dla Ciebie ważne z punktu widzenia sensu życia. Jeśli tak to rób to dalej.

Gdy już udowodnisz, że jakaś koncepcja jest fałszywa to co robisz? Czy sam dowód ci wystarczy i szukasz kolejnego fałszu? A może chcesz się tę wiedzą, dowodem z kimś podzielić? Kogoś uratować?

W takim razie jest wiele pracy do wykonania. Na pewno istnieją ogranizacje, które ratują ludzi z sekt, może się do nich przyłączysz? Oczywiście zakładając, że można pomóc tym ludziom logicznym rozumowaniem.

Jak to jest w Twoim przypadku?
koczownik (2 punktów)
(zablokowany)

>Jak to jest w Twoim przypadku?
.
Mam tak po prostu, że nienawidzę szarlatanów. Nienawidzę, gdy jacyś nawiedzeni ludzie posługując się kłamstwem na siłę wymuszają na innych wiarę w swoje urojenia. Ci ludzie z New Age wymyślili sobie pogadanki z kosmitami, nawet znany sceptyk Randi ich wyśmiał i skrytykował, ale niestety nie obalił. W tych tekstach te świry wkładają w usta wyimaginowanym kosmitom teksty przekonujące do reinkarnacji i karmy. Działa efekt autorytetu, nieodporni psychicznie pomyślą, że skoro potężnie mądrzy kosmici powiedzieli jakiejś wygadanej staruszce że tak jest, to tak jest. I w głowie trwa wojna myślowa. Bo nie każdy potrafi się przeciwstawić sile autorytetu, to sztuczka psychologiczna. Na mnie też niestety działa, dlatego chcę to obalić, nie potrafię machnąć ręką i żyć dalej, to mnie blokuje. Sam chyba wiesz. Nikt nie będzie mi mówił, co mnie czeka po śmierci, sam sobie wybiorę. Reinkarnacja nie istnieje, ale przez tą psychologiczną sztuczke pojawiają się myśli 'a jeśli istnieje'? To tak jak w biblijnych opowieściach, powiedziano im że dekalog dał sam Bóg więc zadziałał efekt autorytetu, ale gdyby dekalog wymyślił bezdomny malarz, zwykły człowieczek, ludzie by to olali. Mam tak, że gdy już obale jakąś bzdure, pisze o tym mały manifeścik i publikuje na kilku forach - kto będzie szukał ten znajdzie, i odzyska spokój. Ale tych channelingowych bzdur nie umiem obalić, niestety. Liczę, że ktoś pomoże.
Willmaster (423 punktów)
>>Mam tak, że gdy już obale jakąś bzdure, pisze o tym mały manifeścik i publikuje na kilku forach

Możesz podać link (priv) do twojego tekstu na temat reinkarnacji?

Po śmierci jest to co ma być.
koczownik (2 punktów)
(zablokowany)

>Możesz podać

Nie ma problemu. Jest krótki, bo chciałem uniknąć rozpisywania się, a skupić na obaleniu wszystkich niby dowodów, jakie są na reinkarnacje. Nie było to trudne. Dla mnie treść tego manifeściku jest wystarczająca, by nie przejmować się bajką o reinkarnacji. Korzystałem z kilku opracowań, ale tekst jest mojego autorstwa, kopiować i rozpowszechniać bez żadnego problemu. Oto treść:
.
W religiach pojawiają się dwa motywy - reinkarnacja oraz wieczny Raj. Postanowiłem dziś skoncentrować się na pierwszej koncepcji. Chrześcijanie wierzą w odpowiedzialność człowieka za swoje życie, a więc w osąd naszego życia po jego zakończeniu, i uważają, że celem człowieka nie jest nieskończone życie w świecie, że jest nim przeżyć swoje życie i umrzeć, a potem powstać z martwych w królestwie Boga, natomiast u reinkarnacjonistów to życie jest jedynie drobnym urywkiem wielkiej drogi przez tysiące wcieleń. Skąd wzięła się koncepja reinkarnacji? Jest to wymysł hindusów, i wielu krytyków wschodnich religii wywnioskowało, że zrobili to, aby ustanowić system kastowy - ile razy się ktoś wcielił tym ma szlachetniejszą duszę, i tak bogaci kontrolowali biedotę. Hinduizm to najstarsza religia z motywem reinkarnacji. Wielu zafascynowanych tym motywem argumentuje, że o jego prawdziwości świadczy, iż występuje także w drugiej wielkiej religii, tak zwanym buddyzmie. Jest to błędne myślenie, koncepcja reinkarnacji nie pojawiła się w drugiej religii niezależnie, Budda był hindusem i po prostu przeniósł koncepcję reinkarnacji do swojej religii. Śmiało można powiedzieć, że buddyzm jest odłamem hinduizmu.Reinkarnacja traktuje ludzkie dusze jak odpady, które po śmierci idą do recyklingu, i wszystko co człowiek wymyślił, czego się nauczył, wszystkie jego marzenia, pomysły i przemyślenia idą w niebyt. Reinkarnacja jest to także bardzo łatwa droga pod względem moralnym. Wystarczy powiedzieć 'kolejne wcielenia załatwią za mnie sprawę', i nie przejmować się niczym. Dobrze, było to krótkie krytyczne omówienie koncepcji reinkarnacji. Teraz należy się zająć najważniejszym aspektem problemu. Czy są jakieś dowody na reinkarnacje? Obrońcy tej teorii mówią, że regrasja hipnotyczna to dowód, bo gdy hipnotyzer wprowadza 'pacjenta' w trans i zadaje mu 'odpowiednie' pytania, ten opowiada o swoich poprzednich wcieleniach. Hipnoza to niepopularna zabawa, robią to głównie szarlatani, nieźle sobie zarabiają na naiwnych ludziach. Hipnoza już dawno została zbadana jako zjawisko. Jest to stan psychiczny charakteryzujący się zwiększoną podatnością na sugestię. Doświadczenia nad hipnozą pokazują, że nie jest ona związana z żadnym szczególnym stanem, częstotliwość pracy mózgu osób zahipnotyzowanych nie różni się od częstotliwości pracy mózgu osób świadomych. Przeprowadzono badania na osobach, które po seansie hipnozy wierzą, że opowiadali 'w tym stanie' o prawdziwych wydarzeniach, że na prawdę mieli poprzednie wcielenia, i okazało się, że tacy ludzie są bardziej podatni na popełnianie specyficznych błędów pamięciowych. Mało tego, według ostatnich badań hipnoza w żadnym wypadku nie wykazuje zdarzeń z jakichś hipotetycznych poprzednich wcieleń, gdyż są to między innymi wspomniania przodków, które są zapisane w DNA. Poza tym jest to uwarunkowane kryptomnezją, to przypominanie sobie treści książek, akcji filmów, o których dawno zapomnieliśmy, a jednak trwale zapisały się w naszej pamięci, w czasie hipnozy po prostu budujemy z tego opowieści. Hipnoza nie, to czy jest coś, cokolwiek, co by choć trochę podbudowało wiarę ze wschodu, wiarę hindusów i buddystów? Postanowiłem poszukać, i znalazłem
jedynie kilka historyjek z kolorowych gazet, jakoby gdzieś tam w Indiach urodziło się dziecko, które opowiedziało rodzicom, że było pilotem samolotu. Takich historyjek jest kilka, pięć, może sześć, ale czy ma mnie dziwić, że na 7 MILIARDÓW LUDZI jakieś goniące za sensacją gazety opisały kilka dziwnych incydentów, i są to gazety które co chwilę donoszą o cudownych płaczących posągach czy końcach świata, które i tak nie następują. Co najdziwniejsze, a może raczej najśmieszniejsze: takowe historyjki w większości pochodzą z krajów wschodnich, oraz z rodzin, gdzie występuje wiara w reinkarnacje. Te kilka historyjek, mających dowodzić reinkarnacji, to jednak oszustwa, i jest to pewne z prostego oczywistego powodu: Pamięć to mózg, pamięć nie istnieje poza nim, gdy mózg umiera pamięć znika.Mamy więc teorię reinkarnacji i zero dowodów. Teoria ta jest nielogiczna i głupia. Została obalona. Reinkarnacja nie istnieje.
14-08-2013 00:04 
 Ocena 2 na 2
Frank Holman (5897 punktów)
>>Możesz podać
>Nie ma problemu. Jest krótki, bo chciałem uniknąć rozpisywania się, a skupić na obaleniu wszystkich niby dowodów, jakie są na reinkarnacje. Nie było to trudne.

Wyjątkowo chaotyczny i słaby tekst. Nie wiem na co on ma być dowodem....
Ale wracając do początku.

Sory ale jak ja Cię czytam, to ewidentnie masz problemy z własnymi fobiami i polecam jak najszybszą wizytę u kompetentnego lekarza psychiatry zanim zabierze cię pogotowie na oddział zamknięty.
Damian Orzeszek (281 punktów)
Z tego co wyczytałem to Channeling polega na tym, że jakiś transcendentny ośrodek emisyjny wysyła informację za pomocą osoby znajdującej się w transie lub w stanie zaburzonej świadomości.

Czyli informacja pojawia się w mózgu. Do wysyłania informacji używamy fali elektromagnetycznej która się przemieszcza w jakimś ośrodku - a tu od razu informacja pojawia się w jednym miejscu. Obecne sposoby przekazywania informacji polega ją na jej przemieszczaniu się w różny sposób. Czyli wydaje się, że tak się nie da.

Jest też coś takiego jak splątanie kwantowe, i obserwując jedną cząstkę splątaną kwantowo z drugą, dostajemy informację o tej drugiej, nie ważne gdzie się znajduje(jeśli dobrze to rozumiem). W takim sensie jest to możliwe, jeśli te ośrodki emisyjne znajdują się w świecie fizycznym. Tylko pytanie jak splątać takie cząstki, układy cząstek ze sobą. Być może trzeba mieć umysł w transie .

Napisałem co mi wpadło na myśl na podstawie mojej prymitywnej wiedzy o zaawansowanych zjawiskach fizycznych. Mogę się mylić co do rozumienia tego. Mam nadzieję, że jakoś pomogłem.

Sądzę, że w oparciu o splątanie kwantowe wymyślono Channeling - żeby było trudniej to obalić. I przy okazji ludzie wierzą w resztę wymysłów jakiejś sekty, skoro tutaj mogliby mieć rację.

Możesz te manifeściki publikować na racjonaliście, oczywiście muszą być w miarę dobrze napisane - redaktorzy to ocenią. Na tą stronę wchodzą też osoby wierzące w przeróżne wymysły, wiec może trafią na twój tekst i w ten sposób im pomożesz.
Grey (2102 punktów)
>Reinkarnacja nie istnieje, ale przez tą psychologiczną sztuczke pojawiają się myśli 'a jeśli istnieje'?
A właściwie co, jeśli istnieje? Czy to naprawdę takie straszne, że urodzisz się jeszcze raz?
Czego się konkretnie obawiasz?
koczownik (2 punktów)
(zablokowany)

>A właściwie co, jeśli istnieje? Czy to naprawdę takie straszne, że urodzisz się jeszcze raz?
>Czego się konkretnie obawiasz?
.
Tak, to nie do przyjęcia. Nie chcę się męczyć jak w jakiejś grze bez możliwości jej zakończenia. To jest dla mnie gorsze niż... powiedzmy czasowe piekło (trwające przez określony czas). Jeśli mam być szczery, to już z tych wszystkich koncepcji religijnych wybrał bym Raj. To przynajmniej jest piękne, spokojne, bezpieczne i szczęśliwe. Wolałbym być w rajskiej krainie po śmierci niż w jakiejś jeba*ej grze komputerowej. Reinkarnacja to zło. Zresztą przecież cała koncepcja buddyzmu opiera się na wyzwoleniu z tej gry. Tu trzeba zrozumieć myślenie Buddy. Wychował się w hinduizmie, w tamtych czasach raczej nikt się nie odważył skrytykować reinkarnacji, bo nie było nauki i wolności, więc każdy uznawał to za pewnik. On chyba nienawidził reinkarnacji, skoro założył buddyzm, który się opiera na ucieczce od ciągłej reinkarnacji. Gdyby żył w naszych czasach, to informacja, że reinkarnacja nie istnieje, ucieszyłaby go.

PS: Ale to nie temat o reinkarnacji. Wróćmy do tematu. Nikt jeszcze nie obalił New Age'owego channelingu.

Mod:
Proszę, nie nadużywaj możliwości moderowania własnego wątku. To że jakaś wypowiedź ci się nie podoba, nie oznacza, że masz ją prawo skasować; wypowiedzi zbaczające nieco z tematu wystarczy odznaczyć szarością. Przypominam - §10: Nadużywanie tego uprawnienia może skutkować zablokowaniem Konta.

13-08-2013 20:13Nie na temat 
Grey (2102 punktów)
Rozumiem. Kiedyś też najbardziej na świecie bałem się, że może istnieć reinkarnacja. Teraz byłoby mi wszystko jedno.
Myślę, że nie lubisz życia. (To nie jest krytyka)
W grze można się dobrze bawić.

Co do Buddy, w jego czasach pewnie życie było tak nudne, że ja mu się wcale nie dziwię, że miał dość jednego życia.

Jeszcze jedno. Nie wiem, skąd przekonanie, że w raju będzie bezpiecznie. Przecież, jeśli Bóg raz wypędził ludzi z raju, może to zrobić ponownie pod byle pretekstem. Kolejne jabłuszko albo inna pierdółka. (Mówiłem to niedawno Świadkom Jehowy, trochę im szczęka opadła)
13-08-2013 23:15 
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)
>Wróćmy do tematu. Nikt jeszcze nie obalił New Age'owego channelingu.
W pierwszym poscie pod Twoim odpowiedź dostałeś... nie umiesz czytać?
Dopóki to coś nie funkcjonuje w obiegu rzetelnej dyskusji poparte dowodami masz prawo tylko pukać się w czoło i gołosłowne brednie na nic lepszego nie zasługują. Tych bredni twórcy zaś bazują na głupim podejściu takich jak Ty: palną cokolwiek, a Ty się miotasz by obalać, obalać za wszelką cenę.
Cóż Ci rzec? Obalaj na zdrowie, albo zwróć się do specjalisty, który Ci pomoże uwolnić się od kompulsywnej potrzeby obalania.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
TyDraniu (6569 punktów)
>rozmawiają telepatycznie z przedstawicielami obcych cywilizacji.

Niech te obce cywilizacje podadzą krótki dowód twierdzenia Fermata lub rozwiązanie innego problemu matematycznego, z którym ludzkość jeszcze sobie nie poradziła.


14-08-2013 13:21 
 Ocena 1 na 1
baszarteg (2319 punktów)
>Niech te obce cywilizacje podadzą krótki dowód twierdzenia Fermata lub rozwiązanie >innego problemu matematycznego

I tu się pojawia problem,gdyż ponoć faktycznie łączymy się z obcymi cywilizacjami tylko że na razie z tymi na pozimie kamienia łupanego ...Były już chyba nawet prośby o Fermata ale w odpowiedzi dostaliśmy jedynie kompletny schemat budowy dzidy ...Może po prostu automatycznie łączymy się z tymi z którymi nadajemy na podobnych falach...
Ograniczenia z tzw"oknem kontaktu" w sumie zwykła rzecz...
Marek Lew-Mazurkiewicz (93 punktów)
Widzę że zostałeś zablokowany ale pewnie czytasz więc:

>Czy wiesz, jak to jest, gdy twoją psychikę bombardują fanatyczne bzdury, przed którymi nie
>potrafisz się obronić? Czy wiesz, jak to jest, gdy kłamliwe oszustwa nawiedzonych ludzi niewolą twój
>mózg, i nie pozostawiają ci wyboru? Czy wiesz, jak to jest, gdy sekta New Age przypiera cię do
>ściany, bo nie potrafisz jej obalić i pokonać? Ja wiem, przegrałem z nimi, zniszczyli moje
>psychiczne bezpieczeństwo. Nie potrafię obalić ich umiejętnie skonstruowanych kłamstw, zniewolili
>mnie swoją wiarą i swoimi koncepcjami. Przegrałem bitwę, jednak jeszcze nie przegrałem wojny. Sam
>nie mam szans, ale może Ty potrafisz obalić kłamstwa sekty. Może Wy tutejsi walczący z bzdurami tego
>świata potraficie zniszczyć to kłamstwo New Age, które mnie pokonało...
>.

Jak już ktos napisał wcześniej, ja tylko potwierdzę - w tym stanie psychicznym potrzebujesz co najmniej psychologa. Nikt swoimi ideami nie może cię skrzywdzić chyba że sam jesteś osłabiony psychcznie i podatny na rózne sugestie.

>Chodzi o channeling. Są na tej ziemi bandy fanatyków, którzy robią seanse, i udają, że rozmawiają
>telepatycznie z przedstawicielami obcych cywilizacji. Jest to najważniejszy element sekty New Age.
>To się dzieje po drugiej stronie świata, w tej szalonej Ameryce. New Age to nowy byt, wymyśliły to
>amerykańskie ezo-świry na podstawie religii wschodu. Przekonują do reinkarnacji i prawa karmy. Wiele
>czasu spędziłem obalając fałszywą teorię reinkarnacji, obaliłem ją w każdym aspekcie, w każdej
>perspektywie.

Podałeś szereg argumentów przeciw reinkarnacji i ok. Jest ich znacznie więcej więc słusznie robisz że w to nie wierzysz.

> Ale ten nowy wymysł New Age czyli channeling zniewolił mnie. Boję się tego. Od zawsze
>taki byłem, że nie potrafię przejść obojętnie nad żadną bzdurą, która godzi w moje życie.

To niebezpieczny nawyk i powinieneś się go pozbyć - wyluzować. Bzdur i kłamstw na tym świecie nie zabraknie. Jedyny sposób w twoim przypadku to olać to.

> Koncepcję
>reinkarnacji obalałem prawie dwa lata! Cholerna szarlataneria, nienawidzę jej! Nienawidzę tych
>kłamliwych nawiedzonych ludzi! Nie potrafię obalić tego fanatycznego sekciarskiego channelingu! Co
>ci szaleńcy mają w głowach? Po co oni to robią? Chcę to wszystko obalić, żeby czuć się wolnym
>człowiekiem. Nie wiem czy potraficie to zrozumieć, ale ja nie potrafię funkcjonować normalnie ze
>świadomością, że 'co, a jeśli to prawda'? Wiem, że nie jest to prawda, to tylko nielogiczne bajki
>ludzi z chorym patrzeniem na świat, ale ten jeden procent szans niszczy mi psychikę.
>.
>Jeśli potraficie, obalcie to kłamstwo. Macie jakieś argumenty przeciw temu channelingowi? Umiecie
>wykazać, że to zjawisko jest oszustwem? Niech ten temat będzie także panelem dyskusyjnym o tym
>kłamliwym sekciarskim zjawisku.
>

Padły tutaj juz argumenty przeciw. Dodam że wyzsza cywilizacja z pewnością przekazałaby nam jakieś dobre technologie i użyteczną wiedzę o prawach fizyki. Chanelingowcy bredzą tylko o sprawach które sami możemy wymyślić. Nie przekazują realnej wiedzy naukowej i nie wdrażają nowych technologii od obcych bo ich nie otrzymali gdyż nie mają wcale z nimi kontaktu. Ewentualny kontrargument że te technologie są zbyt zaawansowane łatwo odeprzeć - mądra cywilizacja dałaby nam technologie w sam raz do wdrożenia przy naszej technice. Kontrargument że wiedza i technologia jest ale ogólnoświatowy spisek uniemozliwia ich podanie jest oczywiście idiotyczny. Znamy juz takie argumenty i im podobne.

Ogólnie każdy swir wymysli na poczekaniu szereg argumentów które będą się wydawały nawet logiczne na pierwszy rzut oka. Te świry sa często bardzo inteligentne i biegłe w retoryce. Są nieprawdopodobnie biegli w manipulacji. Dlatego nie ma sensu z nimi walczyć bo na ich poziomie przegrasz. Po prostu trzymaj się z daleka i tyle. W twoim przypadku to naprawdę ważne.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365