Racjonalista - Strona głównaDo treści
Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
27-10-2013 19:35atto (627 punktów)
(zablokowany)
Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?
Znalazłem taki opis:
www.lhup.edu/~dsimanek/museum/osmosis.htm



Przyjmując ciśnienie osmotyczne dla morskiej wody 20 atmosfer, co daje z 200 m słupa czystej wody, ale słona jest cięższa, ma: 1.025 kg/m3.

Zatem ewidentnie istnieje wysokość dla której oba słupy się zrównają:
ciśnienie słupa słonej = 200m + słupa czystej

h * 1.025 = 200m + h
h = 200m/0.025 = 8000m

dla wysokości słupa słonej: 8km, słup wody słodkiej musi być już tak samo wysoki, zatem słodka może się wlewać z powrotem do słonej - z góry, a wtedy ciśnienie u podstawy maleje, więc nowa słodka przechodzi przez membranę, i tak dookoła.

I to jest perpetuum, bez dwóch zdań.

Kto potrafi to podważyć?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 Dalej..
szarley (54913 punktów)Odp: Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?

>I to jest perpetuum, bez dwóch zdań.
>Kto potrafi to podważyć?

Marta Skorko


#2
27-10-2013 20:36
 Ocena 4 na 4
Lengyel (2127 punktów)Odp: Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?
>I to jest perpetuum, bez dwóch zdań.
>Kto potrafi to podważyć?

To jest perpetuum debile.
Gdy ci się górą przeleje z B do A, to się przeleje z solą. I po ptokach.

atto (627 punktów)
(zablokowany)
Odp: Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?
W odpowiedzi Lengyel
>Gdy ci się górą przeleje z B do A, to się przeleje z solą. I po ptokach.

Przecież tam nie ma soli, tylko czysta woda z odwrotnej osmozy.

I można ją zrzucać z góry - robimy mały wodospad, np. z 10m, więc sól tam raczej nie podskoczy.

Przy okazji stawiamy turbinę na wodospadzie...
i masz perpetuum - lepsze od baterii słonecznych, bo działa nawet w nocy.

#4
27-10-2013 23:50
 Ocena 1 na 1
R. Karwat (50 punktów)Odp: Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?
W odpowiedzi atto
Czy odwrotna osmoza nie wymaga dostarczenia energii?
Pozdrawiam

atto (627 punktów)
(zablokowany)
Odp: Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?
W odpowiedzi R. Karwat
>Czy odwrotna osmoza nie wymaga dostarczenia energii?

W tym przypadku nie specjalnie.
Wystarczy zmontować rurę długości 8 km, zatkać dno membraną i postawić w oceanie.

Ocean ma bardzo dużo energii i jest stale doładowywany.

#6
28-10-2013 08:45
 Ocena 2 na 2
Lengyel (2127 punktów)Odp: Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?
W odpowiedzi atto
>Wystarczy zmontować rurę długości 8 km, zatkać dno membraną i postawić w oceanie.
>Ocean ma bardzo dużo energii i jest stale doładowywany.
>

Nawet w oceanie ciężko będzie znaleźć miejsce na ośmiokilometrową rurę. Ale można użyć krótszej i zrobić elektrownię pływową. Niestety to już wynaleziono.

#7
28-10-2013 08:47
 Ocena 6 na 6
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Odp: Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?
W odpowiedzi atto
>Wystarczy zmontować rurę długości 8 km, zatkać dno membraną i postawić w oceanie.
>Ocean ma bardzo dużo energii i jest stale doładowywany.

Korzystanie energii oceanu rujnuje Twój projekt perpetuum mobile.

#8
28-10-2013 11:21
 Ocena 8 na 8
Fizyk (17637 punktów)Odp: Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?
> I to jest perpetuum, bez dwóch zdań. Kto potrafi to podważyć?

Spodziewam się, że sam to potrafisz zrobić gdy zrozumiesz jak osmoza działa na poziomie individualnych cząsteczek.

Wyobraź sobie, że w czystej wodzie zawiesiliśmy cienką błonę - powiedzmy jednoatomową - z mnóstwem dziurek niewiele większych od cząsteczek wody. Posiadając energię cieplną, cząsteczki te brykają w różne strony, zderzają się ze sobą, z dziurawą błoną i czasem trafiają w dziurki przechodząc na drugą stronę błony. Ponieważ z obu stron błony jest tyle samo cząsteczek wody, to średnio tyle samo ich przechodzi w jedną jak i w drugą stronę, a więc i ciśnienia są jednakowe i wszystko jest w równowadze.

Zasadnicza jednak zmiana następuje, gdy po jednej stronie rozpuścimy trochę soli, której cząsteczki nie mieszczą się w dziurkach i obecność błony zmusza je do pozostania po słonej stronie. Wtedy przez błonę półprzepuszczalną cząsteczki wody płyną średnio w stronę większego stężenia soli. Dlaczego? Ano po prostu dlatego, że po stronie większego stężenia jest ich mniej, a więc ich trafianie w dziurki jest rzadsze niż po stronie czystej wody. W rezultacie ciśnienie po słonej stronie wzrasta.

Z energetycznego punktu widzenia, słona woda ma niższą energię niż słodka i odsolenie wody zawsze wymaga wkładu energii, np. przez ręcznie wyciskanie słodkiej wody ze słonej w łodzi ratunkowej na morzu.


Mam nadzieję, że już teraz jest jasne dlaczego to mobile nie jest perpetuum.

#9
28-10-2013 12:19
 Ocena 2 na 2
Ratatoskr (4439 punktów)Odp: Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?
>I to jest perpetuum, bez dwóch zdań.
>Kto potrafi to podważyć?

Ale ja nie rozumiem w ogóle z czym masz problem?

Masz dwie rurki:

- A - czyta woda,
- B - woda osolona.

Osmoza pompuje ci [czystą] wodę: A -> B, aż do wyrównania poziomów stężeń.

Jeśli górą zacznie się przelewać woda B -> A, to będzie się tamtędy przelewała woda [osolona], podnosząc poziom zasolenia w A.

Będzie się zatem przelewała tak długo, dopóki poziom zasolenia w obu rurkach się nie wyrówna i wtedy twoje "perpetuum mobile" przestanie działać.

---------------------------
Natomiast przyjmując odwrotną osmozę (bo wybacz, ale w tytule wątku masz "osmoza" a w treści nie opisujesz co się znajduje w "A" i "B" i tylko po rozwoju dalszej dyskusji się domyśliłam, o co ci chodzi).
---------------------------

Zatem przyjmując odwrotną osmozę, to podejrzewam, że perpetuum, albo:

- W ogóle nie zadziała, bo różnica ciśnień wywołana odmienną gęstością obu słupów cieczy będzie jednak mniejsza niż ciśnienie osmotyczne i zajdzie tutaj zwyczajna osmoza.

- Albo zabije ją niedoskonały stopień osmotycznego odsalania. Za Wiki:
Cytat:
Domowe zestawy filtrów oparte na odwróconej osmozie zużywają duże ilości wody. Do uzyskania 5 litrów wody oczyszczonej od 40 do 90 litrów wody trafia do ścieków - uzysk 5-15%. Wynika to z niewielkiej różnicy ciśnień w takich instalacjach. W zastosowaniach przemysłowych, przy znacznie większej różnicy ciśnień, można uzyskać do 75%. Jednocześnie stopień odsolenia wynieść może ok. 95%-99%.


atto (627 punktów)
(zablokowany)
Odp: Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?
W odpowiedzi Jan Werbiński
>Korzystanie energii oceanu rujnuje Twój projekt perpetuum mobile.

Stosuję dawniejszą - tradycyjną definicję perpetuum mobile.

Była to maszyna, która może trwale wykonywać pracę użyteczną bez podłączania źródła energii.

Obecnie jedynie ekspansja kosmologiczna jest idealnym perpetuum mobile - pierwszej klasy, czyli cały Wszechświat wg teorii Wielkiego Wybuchu.

#11
28-10-2013 15:24
 Ocena 1 na 1
atto (627 punktów)
(zablokowany)
Odp: Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?
W odpowiedzi Fizyk
>> I to jest perpetuum, bez dwóch zdań. Kto potrafi to podważyć?
>Spodziewam się, że sam to potrafisz zrobić gdy zrozumiesz jak osmoza działa na poziomie individualnych cząsteczek.

Potrafię zastosować ten motyw cząsteczkowy ale w przeciwnym kierunku: ta maszyna będzie działać właśnie kosztem energii kinetycznej cząstek, czyli woda będzie się tu ochładzała.

Zatem w przypadku izolowanym otrzymasz lodówkę - w pełni darmową, zero zasilania.
No, a w wersji z oceanem będzie działać normalnie i bardzo długo.

>Z energetycznego punktu widzenia, słona woda ma niższą energię niż słodka i odsolenie wody zawsze wymaga wkładu energii, np. przez ręcznie wyciskanie słodkiej wody ze słonej w łodzi ratunkowej na morzu.

Zatem mamy zapewniony wkład energii, w postaci kinetycznej samych cząsteczek wody.

atto (627 punktów)
(zablokowany)
Odp: Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?
W odpowiedzi Ratatoskr
>Jeśli górą zacznie się przelewać woda B -> A, to będzie się tamtędy przelewała woda [osolona], podnosząc poziom zasolenia w A.

Tam jest odwrotnie: B to czysta woda.

I poziom nie podnosi się, bo na dole będzie tak sam przepływ.

>Będzie się zatem przelewała tak długo, dopóki poziom zasolenia w obu rurkach się nie wyrówna i wtedy twoje "perpetuum mobile" przestanie działać.

W obu kierunkach płynie ta sama woda - czysta, czyli zasolenie nie wyrówna się.

>- Albo zabije ją niedoskonały stopień osmotycznego odsalania.

Niedoskonałość tu nie przeszkadza.
Po prostu prawie czysta woda krąży, zamiast doskonale czystej.

Może nawet to ułatwia zadanie: dla lekko słonej wody wystarczy chyba krótsza rura.

atto (627 punktów)
(zablokowany)
Odp: Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?
W odpowiedzi Lengyel
>Nawet w oceanie ciężko będzie znaleźć miejsce na ośmiokilometrową rurę. Ale można użyć krótszej i zrobić elektrownię pływową. Niestety to już wynaleziono.

Liczy się sam pomysł realizacji perpetuum, czyli takie zapętlenie - stały obieg, pomimo oporów ruchu, plus oczywisty zysk - praca użyteczna.

Właśnie takie coś jest wg wielu specjalistów niemożliwe - sprzeczne z prawami fizyki.

Fale, wiatry, rzeki i Słońce to normalne - tradycyjne, czyli jawne źródła energii.

#14
28-10-2013 18:31
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Odp: Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?
W odpowiedzi atto
>>Korzystanie energii oceanu rujnuje Twój projekt perpetuum mobile.
>Stosuję dawniejszą - tradycyjną definicję perpetuum mobile.
>Była to maszyna, która może trwale wykonywać pracę użyteczną bez podłączania źródła energii.

Tą definicję spełniają na przykład: wiatraki, elektrownie wodne, ogrodowe lampy z ogniwem fotowoltaicznym.

atto (627 punktów)
(zablokowany)
Odp: Osmoza - drugie starcie: a może jednak perpetuum?
W odpowiedzi Jan Werbiński
>Tą definicję spełniają na przykład: wiatraki, elektrownie wodne, ogrodowe lampy z ogniwem fotowoltaicznym.

Nie zupełnie.
Tu jest jawne źródło energii tyle że naturalne: w postaci prądu rzeki, czy wiatru, więc nie potrzeba tu tworzyć specjalnych konstrukcji żeby to wykorzystać.

W perpetuum źródło nas w ogóle nie interesuje - musi być niewidoczne, niezlokalizowane, jak np. grawitacja.

Może oczywiście wykryć źródło, np. mierząc temperaturę stwierdzamy że woda traci energię podczas tego podnoszenia z powodu osmozy.

No ale cóż nam z tego, skoro nasze lodówki muszą być zasilane z sieci, żeby robić to samo.

1 2 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365