 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-10-2013 19:37 | Nina.G (2 punktów) | Szkodliwość GMO
1 na 1 | Zawsze zastanawiało mnie, w jaki sposób żywność modyfikowana genetycznie miałaby w znaczący sposób wpłynąć na pogorszenie zdrowia. O występowaniu takiego negatywnego wpływu mówią różne, mniej lub bardziej, wiarygodne organizacje, tyle że w bardzo enigmatyczny sposób. Interesuje mnie, jak to wygląda od strony biologicznej. Mam nadzieję, że ktoś mi w miarę zrozumiały sposób wyłoży, albo chociaż poda źródła, z których sama się douczę  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
13 na 13 | liliac (147340 punktów) | > O występowaniu takiego negatywnego wpływu mówią różne, mniej lub> bardziej, wiarygodne organizacje, tyle że w bardzo enigmatyczny sposób.Żadne wiarygodne organizacje o negatywnym wpływie na zdrowie nie mówią, powiedziałabym raczej, że jest wręcz przeciwnie  Nic nie wskazuje na to, by żywność GMO była w jakikolwiek sposób bardziej szkodliwa dla zdrowia niż żywność uzyskana przy pomocy metod innych niż inżynieria genetyczna. Tutaj masz omówienie najnowszego review na ten temat. Podobną notkę tłumaczył też niedawno Racjonalista.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
|
|
4 na 4 | Selanos (12869 punktów) | Zauważyłem, że o szkodliwości GMO nie wypowiadają się naukowcy, tylko dziennikarze, piosenkarki i inni celebryci. Z reguły ich wypowiedzi są głupie, w wersjach mało ekstremalnych, twierdzą że od tego ma się raka, w wersjach bardziej ekstremalnych twierdzą, że to zmienia ludzie DNA.
Ciekawe, już któryś raz zauważyłem, że słownik w mojej przeglądarce podkreśla słowo "celebryci". Poszukałem i ciocia wikipedia powiedziała, że to słówko w języku polskim pojawiło się na szeroką skalę w 2009 roku. Minęły zaledwie cztery lata, a to słowo wydaje się takie znane i oczywiste.
|
|
 | 4 na 4 | sabek (1444 punktów) | Nie tylko. Mój znajomy też jest tego zdania, a nie jest celebrytą. Przeczytał w "Gościu niedzielnym" czy czymś takim - widziałem! Co ciekawe, wbrew powszechnej opinii, Watykan nie jest jednoznacznie przeciw GMO www.polski(*)an-blogoslawi-GMO-bez-zagrozenchoć panują dwie skrajne opinie w tej kwestii. Już kilka razy genetycy i biolodzy zbierali się w Watykanie, by dyskutować nad wykorzystaniem inżynierii genetycznej w rolnictwie i przemyśle żywnościowym. Ostatnie spotkanie miało miejsce w dniach 15-19 maja 2009 roku. Konferencję zorganizował Ingo Portykus, uczony z Zurichu, twórca tzw. złotego ryżu - genetycznie modyfikowanego ryżu zawierającego witaminę A. Spotkanie, które odbyło się pod patronatem Papieskiej Akademii Nauk i w jej siedzibie, Casina Pio IV, zatytułowano: 'Transgenic Plants for Food Security in the Context of Development' ("Rośliny Transgeniczne dla Bezpiecznej Żywności w Kontekście Rozwoju"). Pół roku później, 30 listopada 2009 roku, opublikowano w czasopiśmie "New Biotechnology" dokumentację tej konferencji. Ostatnim tekstem jest tzw. Statement (oświadczenie). Zebrano w nim naukowe konkluzje oraz wysunięto odpowiednie rekomendacje. Oświadczenie to zawiera zdecydowane poparcie dla upraw GMO w rolnictwie i wskazuje na kluczowe ich znaczenie dla zwalczania głodu na świecie. Oświadczenie rozpoczyna się cytatami z encykliki "Laborem Excercens" Jana Pawła II oraz z "Caritas in Veritate" Benedykta XVI. Dalej także pojawiają się odwołania do Magisterium Kościoła. Cłaość: www.deon.p(*)99,kosciol-naukowcy-i-gmo.html
|
|
10 na 10 | sabek (1444 punktów) | Chyba najgłośniejszym przykładem GMO jest tzw. "złoty ryż", odmiana, która wzbogacona jest o beta-karoten (tzw. prekursor witaminy A), dość popularny w naszych aptekach środek "na wszystko". Ryż w Azji to podstawa diety. Ze względu na taniość największy udział ma w diecie najbiedniejszych. Oni po prostu muszą go jeść - na nic innego ich nie stać. Skutek - kilkaset tysięcy (w zależności od źródeł - 500 tys. do miliona) dzieci i dorosłych umiera wskutek chorób, związanych z niedoborem vit. A (m. in. chorób pokarmowych, układu oddechowego i skóry), wiele traci wzrok. Wskutek idiotycznej kampanii przeciw złotemu ryżowi (przoduje tu Greenpeace) do dziś nie jest on masowo uprawiany. Więcej: gmo.blog.p(*)08/przesladowani-za-zloty-ryz/www.racjonalista.pl/kk.php/s,8765Ale Greenpeace wie swoje: www.greenp(*)GMO-a-problem-glodu/zloty-ryz/Korzyści z uprawy złotego ryżu można porównać np. do korzyści stosowanemu w Polsce (i większości Europy) obowiązkowemu dodawaniu jodu do soli kuchennej www.mz.gov(*)gramjodu_201210161230_2012.pdf choć oczywiście to zupełnie inna działka. Ale cel ten sam: uzupełnienie diety o brakujące w danej populacji składniki przez dodanie go do powszechnie spożywanego produktu. Inne korzyści GMO to wyhodowanie bardziej odpornych na skrajne warunki roślin (susza/nadmiar wody, wysokie/niskie temperatury itp.) czy też odporne na szkodniki odmiany. To przede wszystkim szansa dla Afryki i Azji, gdzie żywność będzie można uprawiać na większą skalę na obszarach, które nie nadają się do upraw obecnie, jak też wprowadzanie nowych produktów - uzupełnienie diety. Teoretycznie rośliny GMO mogą być szkodliwe dla zdrowia, jeżeli jest w tym zła wola. Mogę sobie wyobrazić w przyszłości coś w rodzaju "GMO-terroryzm", gdzie sprzedaje się nasiona specjalnie tak zmodyfikowane, że produkują one toksyny szkodliwe dla zdrowia, wręcz trujące. Ale póki co - to sprawa odległej przyszłości, w dodatku tylko teoretyczna. A GMO póki co jest chyba najbardziej przebadaną żywnością. I dlatego jestem niemal pewien, że bezpieczniej ją jeść niż żywność tradycyjną, co potwierdzają setki badań.
|
|
1 na 1 | eveeoU (280 punktów) | Pisałem swego czasu prezentację nt. GMO na zajęcia. Temat był poruszany dość często, ale przeważnie ukazany w negatywnym świetle. Oczywiście przez studentów - nie przypominam sobie, żebym spotkał kogokolwiek z prowadzących, którzy mają wiedzę, aby się na ten temat wypowiadać i którzy stawialiby negatywną opinię tym organizmom (głównie poruszane były kwestie roślin uprawnych). Najlepiej zapamiętałem, ale nie wiem czy to jest 100% prawda, że GP twierdził (twierdzi), iż zawarta w produktach skrobia modyfikowana, jest modyfikowana genetycznie. Nie wiem czy słyszałem ciekawszą bajkę, ale widzę, że sporo osób to podchwyciło i się pojawia podczas dyskusji. Uważam też, że dużo osób zapomina, że modyfikacje to nie tylko ,,dodawanie" genu albo genów. To również delecja. Takie zmiany mogą wyeliminować pewne związki, które są alergenami. Np. uczulenie na soję to uczulenie de facto na jeden aminokwas, które nie jest wykorzystywany nawet przez organizm. Nie jestem w stanie podać dokładniejszych informacji niestety, ponieważ tyle pamiętam. Ale jeżeli dobrze sobie przypominam, to taka modyfikacja i usunięcie sekwencji, która odpowiada za syntezę tego aminokwasu, może poprawić standard życia nie jednej osoby. Przecież soja jest często dodatkiem w wielu produktach spożywczych. A to pewnie tylko jeden z wielu przykładów. Chociaż najbardziej mnie bawi (chociaż zabawne to nie jest), jak podczas dyskusji podlinkuję artykuł, publikację. Wtedy ktoś mi odpowiada filmem z utube (ewentualnie inny super express) i uznaje, że to równoważne źródło
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|