 |
Seksowna konferencja Frondy Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-11-2013 13:32 | Koraszewski (82900 punktów) | Seksowna konferencja Frondy
7 na 7 | Zaproszenie z Frondy:
Według najnowszych danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego połowa dorosłych, regularnie praktykujących katolików dopuszcza stosowanie środków antykoncepcyjnych. Kościół naucza, że antykoncepcja szkodzi małżeństwu. Lekarze ostrzegają przed skutkami zdrowotnymi jej stosowania. Obiegowe opinie o naturalnych metodach planowania rodziny są - delikatnie mówiąc - krytyczne. A jakie jest realne doświadczenie par, które nigdy nie stosowały antykoncepcji?
Zapraszamy na konferencję poświęconą temu zagadnieniu, promującą najnowszą książkę Frondy pt.: "Wszystko, co chcecie wiedzieć o seksie bez antykoncepcji, ale boicie się zapytać":
21 listopada o godzinie 11:00 w sali Konferencji Episkopatu Polski, skwer Kard. S. Wyszyńskiego 6
Na konferencję "pewnie" się nie wybiorę, ale samo zaproszenie wydaje się ze wszech miar interesujące. Czy tylko połowa katolików stosuje antykoncepcję? A jeśli "aż" połowa to jaki z tego wniosek? Dlaczego "obiegowe opinie" o naturalnych metodach planowania rodziny są tak sceptyczne? I dlaczego katolicy boją się pytać o seks bez antykoncepcji katolików? (Czyżby z góry znali odpowiedź?)
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
25 na 25 | pawel1618 (611 punktów) | > Czy tylko połowa katolików stosuje antykoncepcję? A jeśli "aż" połowa to jaki z tego> wniosek?Pozostałe 50% przekroczyło już menopauzę
|
|
 | | pawel_wr (4297 punktów) | >>Czy tylko połowa katolików stosuje antykoncepcję? A jeśli "aż" połowa to jaki z tego >>wniosek? >Pozostałe 50% przekroczyło już menopauzę
Księża katoliccy ( mężczyźni ! ) nie przechodzą menopauzy.....
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
|  | 1 na 1 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | Bo ja wiem, czy mężczyźni nie przechodzą menopauzy? Ochota na seks (i płodność) może nie przechodzi ale jakoś często-gęsto mężczyznom w stosownym wieku i tak się jakaś śrubka obluzowuje: jeden przygrucha sobie kochankę-studentkę (czy faktyczną, to już odrębna kwestia), drugiemu odbija "na kabriolet". Po prostu w swojej "męskiej dumie" ukuliśmy na to określenie "kryzys wieku średniego". A potem są takie rozkoszne scenki, jak to mocno już podtatusiały jegomość gnie się, kiszczy i kompaktuje przy krawężniku, próbując usilnie wcisnąć się do Audi TT albo - podbijając poprzeczkę - do Mazdy MX-5. Jako lekarz-ortopeda, nic tylko popierać! Ot, kilka razy dziennie dawka ćwiczeń gimnastycznych, kręgosłup podziękuje.
Kończąc małą gierką słowną: When women reach middle age it gives man a pause!
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
4 na 4 MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) | >Zaproszenie z Frondy:
Niech Pan pojedzie, zabawnie będzie, a i sprawozdanie z konferencji w charakterze artykułu satyrycznego się przyda. > (Czyżby z góry znali odpowiedź?) >
Pewnie znają, jednak z tego płynie cudowna statystyka :
Praktykujący katolicy w Polsce : max 75%. Ilość katolików w Polsce, którzy dopuszczają się grzechu zabójstwa potencjalnego życia (czyli używających antykoncepcji) : ok. 50% Ilość wierzących wg. dyrektyw chrześcijaństwa katolików (czyli takich, którzy świadomie nie dopuszczają się grzechu) : ok. 37%.
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
3 na 3 | sabek (1444 punktów) | > Według najnowszych danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego połowa dorosłych, regularnie praktykujących katolików dopuszcza stosowanie środków antykoncepcyjnych.Oj, temu bym nie wierzył, są to raczej nieprawdziwe dane. Myślę, że antykoncepcję stosuje minimum 80%-90% uprawiających sex, chodzących do kościoła. Ile z przepytanych osób nie potrzebuje antykoncepcji - bo jest za stara, samotna i nie uprawia, etc? Ci naturalnie są przeciw. Wielu spośród pytanych nie powie prawdy, ze strachu, albo dlatego, że "nie wypada" się przyznawać. Niektórzy - męska część pytanych - w ogóle nie wie, że stosuje antykoncepcję
|
|
 | 2 na 2 | slik (20011 punktów) | >>Według najnowszych danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego połowa dorosłych, regularnie praktykujących katolików dopuszcza stosowanie środków antykoncepcyjnych. >Oj, temu bym nie wierzył, są to raczej nieprawdziwe dane. Myślę, że antykoncepcję stosuje minimum 80%-90% uprawiających sex, chodzących do kościoła. > Otóż to! Ale zadziwiające jest to, że aż 50% katolików odpowiedziało szczerze!
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > Ile z przepytanych osób nie potrzebuje antykoncepcji - bo jest za stara, samotna i nie uprawia, etc? Ci naturalnie są przeciw.Jeśli ktoś nie używa antykoncepcji, bo jest samotny, za stary, czy po prosty niepłodny to nie musi być jej przeciwny... PS. Filmu z rekonstrukcji historycznej w Przeworsku nie będzie. Szanuję czyjeś wrażenia estetyczne
|
|
|  | | Frank Holman (5897 punktów) | > > Ile z przepytanych osób nie potrzebuje antykoncepcji - bo jest za stara, samotna i nie uprawia, etc? Ci naturalnie są przeciw.> Jeśli ktoś nie używa antykoncepcji, bo jest samotny, za stary, czy po prosty niepłodny to nie musi być jej przeciwny...> PS. Filmu z rekonstrukcji historycznej w Przeworsku nie będzie. Szanuję czyjeś wrażenia estetyczne  > A tak na marginesie ja też uważam, że seks bez antykoncepcji jest o wiele przyjemniejszy. A jeśli np. facet nie potrafi zapanować nad wytryskiem, tak aby nie zapładniać za każdym razem, to albo jest chory, albo jest dupa i dzieciak, a nie mężczyzna.
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >>> Ile z przepytanych osób nie potrzebuje antykoncepcji - bo jest za stara, samotna i nie uprawia, etc? Ci naturalnie są przeciw. >>Jeśli ktoś nie używa antykoncepcji, bo jest samotny, za stary, czy po prostu niepłodny to nie musi być jej przeciwny...
>A tak na marginesie ja też uważam, że seks bez antykoncepcji jest o wiele przyjemniejszy. A jeśli np. facet nie potrafi zapanować nad wytryskiem, tak aby nie zapładniać za każdym razem, to albo jest chory, albo jest dupa i dzieciak, a nie mężczyzna.
Nie rozumiem dlaczego jest to odpowiedź na mój wpis. Nadmiar śliwowicy?
|
|
| | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | >>>> Ile z przepytanych osób nie potrzebuje antykoncepcji - bo jest za stara, samotna i nie uprawia, etc? Ci naturalnie są przeciw. >>>Jeśli ktoś nie używa antykoncepcji, bo jest samotny, za stary, czy po prostu niepłodny to nie musi być jej przeciwny... >>A tak na marginesie ja też uważam, że seks bez antykoncepcji jest o wiele przyjemniejszy. A jeśli np. facet nie potrafi zapanować nad wytryskiem, tak aby nie zapładniać za każdym razem, to albo jest chory, albo jest dupa i dzieciak, a nie mężczyzna. >Nie rozumiem dlaczego jest to odpowiedź na mój wpis. >Nadmiar śliwowicy? Tak mi wygodniej się wpisało, bo zagadnienie pasowało. Nie bierz tego bezpośrednio do siebie
|
|
| | | |  | 4 na 4 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | > Tak mi wygodniej się wpisało, bo zagadnienie pasowało.> Nie bierz tego bezpośrednio do siebieOt - taka przedwczesna ejakulacja werbalna... 
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| |  | 6 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >A jeśli np. facet nie potrafi zapanować nad wytryskiem, tak aby nie zapładniać za każdym razem, to albo jest chory, albo jest dupa i dzieciak, a nie mężczyzna. Zupełnie nie wiem co to niby znaczy "zapanować nad wytryskiem", natomiast dobrze by było, aby każdy "nie dupa i dzieciak" zdawał sobie sprawę, że jego plemniki mogą doprowadzić do zapłodnienia zanim w ogóle dojdzie do wytrysku. Stąd biorą się przecież ciąże mimo stosowania tzw. stosunku przerywanego.
|
|
| | |  | 1 na 3 | Frank Holman (5897 punktów) | >>A jeśli np. facet nie potrafi zapanować nad wytryskiem, tak aby nie zapładniać za każdym razem, to albo jest chory, albo jest dupa i dzieciak, a nie mężczyzna. >Zupełnie nie wiem co to niby znaczy "zapanować nad wytryskiem", natomiast dobrze by było, aby każdy "nie dupa i dzieciak" zdawał sobie sprawę, że jego plemniki mogą doprowadzić do zapłodnienia zanim w ogóle dojdzie do wytrysku. Stąd biorą się przecież ciąże mimo stosowania tzw. stosunku przerywanego. > Po pierwsze nie każdy i nie w każdej sytuacji musi panicznie bać się dzieci. Posiadanie ich dwójki, a czasami trójki, w "normalnie" sytuowanej i funkcjonującej rodzinie, mającej stanowić o pokoleniowej odtwórczości tzw. narodu, jest np. jak najbardziej na miejscu, co wcale nie musi zobowiązywać nikogo do "starania się". Można np. pysznie się przez jakiś czas bawić, bez "biegania po gumki", "trucia się pigułkami" etc. dopuszczając po prostu, iż dziecko może w ciągu jakiegoś okresu czasu się w końcu pojawić. A jeśli chodzi o tzw. ciąże od stosowania tzw. stosunku przerywanego, to jest generalnie mit. W ciąże się wbrew pozorom praktycznie nigdy nie zachodzi od przypadkiem zabłąkanego plemnika (jeszcze może z płynu ejakulacyjnego). Tzw. wpadki są, jak już, to stąd, że mu się wydawało, że zdąży, ale okazał się..... "amatorem" (czy inaczej "dupą i dzieciakiem"), a nie mężczyzną. Generalnie jednak czysta kobieca biologia pokazuje, iż zajść w ciąże w związku monogamicznym jest dużo mniej prawdopoodbne niż nie zajść. Oczywiście antykoncepcja, zwłaszcza jeśli mówimy o prezerwatywie, nie tylko do zapobiegania ciąży służy i akurat moje spostrzeżenia o jej nie używaniu nie dotyczą zwłaszcza tzw. przygodnych kontaktów seksualnych. Tak samo nie polecam niestosowania antykoncepcji w przypadkach gdy niezajście w ciążę jest absolutną koniecznością. W każdym razie na prawdę nie demonizowałbym seksu "bez zabezpieczeń", w przypadku zwłaszcza stałych partnerów z dużym wzajemnym stażem i doświadczeniem.
|
|
| | | |  | 4 na 4 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Po pierwsze nie każdy i nie w każdej sytuacji musi panicznie bać się dzieci. Posiadanie ich dwójki, a czasami trójki, w "normalnie" sytuowanej i funkcjonującej rodzinie, mającej stanowić o pokoleniowej odtwórczości tzw. narodu, jest np. jak najbardziej na miejscu, co wcale nie musi zobowiązywać nikogo do "starania się".
Akurat "odtwórczość" narodu jest naprawdę poza listą priorytetów większości uprawiających seks...
>A jeśli chodzi o tzw. ciąże od stosowania tzw. stosunku przerywanego, to jest generalnie mit. W ciąże się wbrew pozorom praktycznie nigdy nie zachodzi od przypadkiem zabłąkanego plemnika (jeszcze może z płynu ejakulacyjnego). Tzw. wpadki są, jak już, to stąd, że mu się wydawało, że zdąży, ale okazał się..... "amatorem" (czy inaczej "dupą i dzieciakiem"),
Tak, tak: "co mają wspólnego kobieta w ciąży, zamrożone piwo i spalone wypieki? - Za późno wyjęte..."
Nie wiem, jakoś nieszczególnie chciałoby mi się ryzykować...
>Generalnie jednak czysta kobieca biologia pokazuje,
Co do kobiecej bilogii lepiej niech wypowiedzą się kobiety.
>W każdym razie na prawdę nie demonizowałbym seksu "bez zabezpieczeń"
Pójdę o krok dalej i powiem, że nie będę demonizował seksu w ogóle...
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > >A tak na marginesie ja też uważam, że seks bez antykoncepcji jest o wiele przyjemniejszy. A jeśli np. facet nie potrafi zapanować nad wytryskiem, tak aby nie zapładniać za każdym razem, to albo jest chory, albo jest dupa i dzieciak, a nie mężczyzna.> Albo nie zna TANTRY  Po takim numerku to chyba woła się ortopedę (aczkolwiek seks w fiacie 126p wyglądałby podobnie, tylko bez rozprostowania kończyn wszelakich)
|
|
| | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | |
|
|  | | Lengyel (2127 punktów) | > Jeśli ktoś nie używa antykoncepcji, bo jest samotny, za stary, czy po prosty niepłodny to nie musi być jej przeciwny...Wszelako to przeważnie tacy przeciwni są.
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > >Jeśli ktoś nie używa antykoncepcji, bo jest samotny, za stary, czy po prosty niepłodny to nie musi być jej przeciwny...> Wszelako to przeważnie tacy przeciwni są.  Takie twierdzenie wymaga dowodu, badań, statystyk.... Są pary, które nie mogą mieć dzieci, nie stosują antykoncepcji, ale czy od razu są jej przeciwnikami? Osobą samotną może być wdowa lub wdowiec, którzy stosowali antykoncepcję, teraz są samotni, czy muszą być jej przeciwnikami? Starość poważnie redukuje seksualne potrzeby, ale niekoniecznie zmienia od razu poglądy.
|
|
 | 9 na 9 | Frank Holman (5897 punktów) | >Oj, temu bym nie wierzył, są to raczej nieprawdziwe dane. Myślę, że antykoncepcję stosuje minimum 80%-90% uprawiających sex, chodzących do kościoła. Nie ma słowa "sex" w języku polskim, a w języku oryginalnym oznacza po prostu płeć. Byłoby fajnie gdyby choć na tym forum nie uprawiać tej onetowej dziecinady i nie używać tego żałosnego sformułowania.
|
|
|  | -1 na 1 | Lengyel (2127 punktów) | > Nie ma słowa "sex" w języku polskim, a w języku oryginalnym oznacza po prostu płeć. Byłoby fajnie gdyby choć na tym forum nie uprawiać tej onetowej dziecinady i nie używać tego żałosnego sformułowania.Co w zamian proponujesz? Czasownik uniwersalny?
|
|
|  | 1 na 1 | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | > a w języku oryginalnym oznacza po prostu płeć.Nie tylko. W j. angielskim mówi się: "had a sex", co wcale nie oznacza, że miało się płeć. > Byłoby fajnie gdyby choć na tym forum nie uprawiać tej onetowej dziecinady i nie używać tego żałosnego sformułowania.Jestem również przeciwnikiem używania słowa "sex" w j. polskim. "Seks" za to wygląd dobrze 
Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
|
|
| |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | > Jestem również przeciwnikiem używania słowa "sex" w j. polskim. "Seks" za to wygląd dobrze  Słowa "sex" używa głównie zawstydzona dzieciarnia, która o tym co to jest na prawdę seks pojęcia zielonego nie ma. Poważni ludzie nie mają takich prymitywnych zahamowań nazywania rzeczy po imieniu, czyli seksu seksem.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | >> W j. angielskim mówi się: "had a sex" > co to jest na prawdę seks
"Had sex" (bez "a") a "naprawdę" łącznie, panowie puryści... MSPANC. Merytorycznie zgoda.
|
|
|  | 3 na 3 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Nie ma słowa "sex" w języku polskim, a w języku oryginalnym oznacza po prostu płeć. Byłoby fajnie gdyby choć na tym forum nie uprawiać tej onetowej dziecinady i nie używać tego żałosnego sformułowania.
Fakt faktem: "sex", dziwadło p.t. "się sexić" albo - o zgrozo! - "sexik" rażą oczy "na internetach". Zgadzam się w całej rozciągłości.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
 | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | > ... Niektórzy - męska część pytanych - w ogóle nie wie, że stosuje antykoncepcję  I to jest właściwa odpowiedź - to jest ta połowa, wyręczana w temacie przez partnerki.
|
|
4 na 4 | Borgïr (736 punktów) | > A jakie jest realne doświadczenie par, które nigdy nie stosowały antykoncepcji?Ano takie: "Witamy, jesteśmy parą nie używającą antykoncepcji, a to są Tomek, Piotrek, Michałek, Basia, Kasia i Marysia"  I po co cała konferencja?
|
|
 | 2 na 2 | Lengyel (2127 punktów) | > "Witamy, jesteśmy parą nie używającą antykoncepcji, a to są Tomek, Piotrek, Michałek, Basia, Kasia i Marysia" I po co cała konferencja?Ale takich tam nie będzie, bo ich na przyjazd nie stać.
|
|
 | Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | Z tą uwagą, że... | ...spośród imion męskich obstawiał bym raczej Jana, Pawła, Lecha i Jarosława.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
6 na 6 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Odp: Seksowna konferencja Frondy | > Zapraszamy na konferencję poświęconą temu zagadnieniu, promującą najnowszą książkę Frondy pt.:> "Wszystko, co chcecie wiedzieć o seksie bez antykoncepcji, ale boicie się zapytać"Ale po co zaraz konferencję zwoływać, skoro temat został już dawno wyczerpany...?
|
|
1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) | >jakie jest realne doświadczenie par, które nigdy nie stosowały antykoncepcji? >Zapraszamy na konferencję poświęconą temu zagadnieniu, promującą najnowszą książkę Frondy pt.: >"Wszystko, co chcecie wiedzieć o seksie bez antykoncepcji, ale boicie się zapytać": >21 listopada o godzinie 11:00
Honorowy naukowy patronat : Pan J. Michalik z Przemyśla , Redaktor merytoryczny konferencji ks. Bochyński z Piotrkowa Tryb. Project Manager : Tomek Terlikowski.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
1 na 1 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >w sali Konferencji Episkopatu Polski, skwer Kard. S. Wyszyńskiego 6Na konferencję "pewnie" się nie wybiorę, ale samo zaproszenie wydaje się ze wszech miar >interesujące.
Szkoda - gdyby była możliwość sam bym się wybrał - choćby po to, żeby "zbadać" średnią wieku uczestników konferencji, ew. procentowy udział koloratkowych, czy statystyczny wskaźnik "moherowego zberecenia z antenką".
>Czy tylko połowa katolików stosuje antykoncepcję? A jeśli "aż" połowa to jaki z tego >wniosek?
A taki, że tacy z nich katolicy, jak ze mnie żyd: po prostu lubię pochrupać macę?
>I dlaczego katolicy boją się pytać o seks bez antykoncepcji katolików?
O, wa! Jezusicku! Co by sąsiadka spod czwórki powiedziała, gdyby usłyszała, że takie niezbożne i zbereźne pytania proboszczowi zadają?!
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
3 na 3 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) |
>"Wszystko, co chcecie wiedzieć o seksie bez antykoncepcji, ale boicie się zapytać":
Słuchałam niedawno (chyba w RDC) rozmowy z autorką książki, oraz osobami, które zalecenia kościoła w kwestii antykoncepcji wprowadzają w życie. Pan prowadzący usiłował wyciągnąć z nich jakąś opowieść o tym, jak wygląda ich życie intymne, jak wpływa na małżeństwo konieczność uprawiania seksu z kalendarzem, termometrem i papierkami do obserwacji śluzu przy łóżku, co, jeśli żona akurat w dniach niepłodnych choruje, wyjedzie lub po prostu nie ma ochoty, ile tak faktycznie w miesiącu jest dni, kiedy mogą uprawiać seks itp. Ogólnie niczego nie mógł się dowiedzieć, bo te straszne wyrazy jak np. pochwa, penis, odbyt, nie przechodziły państwu przez usta i wszystko starali się opowiedzieć na około i dziwnymi metaforami. Autorka książki zapytana, czy sama stosuje te metody, powiedziała, że ona o swoim prywatnym życiu nie ma zamiaru opowiadać i zrobiła na mnie wrażenie takie, jakby sama stosowała regularną antykoncepcję, ale wstydziła się do tego przyznać ( jest to tym bardziej prawdopodobne, że jest młodą kobietą, kilka lat po ślubie i jak dotąd nie ma dzieci. No chyba, że nie może, ale to inna kwestia.) Na koniec na pytanie, czy potępiają katolików, którzy stosują antykoncepcję kilka osób powiedziało, że to kwestia sumienia, natomiast jeden pan stwierdził (i tu zgadzam się z nim w 100%), że owszem, to jest kwestia osobistego sumienia, ale osoby które nie przestrzegają zaleceń kościoła, nie powinni nazywać siebie katolikami. Z drugiej strony gdybym była duszpasterzem tego człowieka, wezwałabym go do miarkowania słów, bo gdyby naprawdę wszyscy katolicy zapobiegający ciąży w sposób medyczny ogłosili się niekatolikami, to kościół popadłby w niezłe tarapaty.
|
|
| Jacek Przypadek (1069 punktów) | Połowa, jasne. Oczywiście połowa, jeżeli druga połowa to dzieci, starcy, osoby samotne... to wtedy tak. Ale małzenstwa katolickie prawie zawsze stosują anty.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|