>Myślę, że profesor te prawa znał, ale liczył na to, że ci, którzy dają pieniążki, nie przykładali się zbytnio do nauki w szkole. No i zgadł. I na pewno jest takich - czy utytułowanych naukowców, czy dziennikarzy i zielonych ekologów cała kupa. Ale gdyby była ich większość, nie byłoby nauki - a, jak by nie patrzeć, jest.
Myślę,że naukę tworzą poszczególni geniusze - Archimedes, Kopernik, Avogadro, Newton, Heisenberg, Nils Bohr, Einstein itp, - a nie tłumy pochlebców. Do niedawna jeszcze nie uchwalano prawd naukowych większością głosów, choć od pierwszej ćwiartki 20. wieku zarówno prawdy polityczne i historyczne a także co raz częściej "prawdy naukowe" uchwala się "większością" głosów. Dokąd dojdzie tego rodzaju "nauka"???
|