Racjonalista - Strona głównaDo treści
Biblijne proroctwa - wiarygodność

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
02-12-2013 02:54olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Biblijne proroctwa - wiarygodność
Ostatnio rozmawiałem ze świadkami jehowy, których mam w rodzinie i temat zszedł na religię. Myślałem, że poradzę sobie z nimi łatwo jak to zazwyczaj w takich sytuacjach idzie z katolikami. Okazało się trudno i teraz potrzebuję dodatkowych argumentów, zwracam się więc do forumowiczów z prośbą o pomoc

Zapytałem ich jakie mają podstawy żeby w ogóle Biblię uznać za święte pismo i księgę, z której warto czerpać wiedzę o Bogu. Zwykle słyszę w takiej sytuacji, że Biblia jest spójna, logiczna itd co następnie obalam znanymi argumentami. Problem w tym, że tutaj padły zupełnie inne argumenty, a są nimi proroctwa biblijne, które rzekomo się sprawdziły. Przeszukałem internet i znalazłem strony z tymi proroctwami. Większość to jakieś bzdury niepotwierdzone historycznie bo jedynie Nowy Testament potwierdzałby proroctwa ze Starego Testamentu. Jedno jest jednak ciekawe i dotyczy przepowiedni o cesarzu Cyrusie, który uwolnił żydów z niewoli, a proroctwo zostało rzekomo napisane 180 lat przed tym wydarzeniem. Czy te proroctwa to rzeczywiście takie bzdury?

kolejny ciekawy argument był taki, że w Biblii jest napisane, że obrzezania powinno dokonywać się w 8 dniu po urodzeniu, a naukowcy odkryli, że wtedy właśnie jest najlepsza krzepliwość krwi. Skąd autorzy Biblii wiedzieli, że Ziemia jest okrągła? Jakim cudem autorzy Biblii wiedzieli, że celibat doprowadzi do zboczeń takich jak plaga pedofilii w Kościele?

Kolejne pytanie mam do znawców historyków: czy wśród odrzuconych apokryfów jest coś co z punktu widzenia jest równie wartościowe historycznie jak reszta ksiąg Biblii i zostało odrzucone jedynie na podstawie niespójności z resztą Ewangelii? Podobno cesarz Konstantyn Wielki ocenzurował Biblię a tymczasem stare kopie znalezione w jakiejś jaskini nie różnią się od dzisiejszej wersji?

Oprócz odpowiedzi chętnie przeczytałbym jakąś literaturę związaną z tymi tematami. Możecie coś polecić laikowi?

Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3
#31
02-12-2013 16:45
 Ocena 5 na 5
hamp (3461 punktów)Odp: Biblijne proroctwa - wiarygodność
W odpowiedzi olson
Przepraszam, że się wcinam w dyskusje.
Olsonie, nie widzisz jakie bzdury pleciesz?
Po kolei:
>W związkach nieformalnych nie ma nic złego. Ludzie jeśli chcą mogą sobie żyć bez ślubu, przecież nikt im nie broni.
Prawda.
>Jak ktoś nie chce mieć dzieci to też nie musi.
Prawda.
>Chodzi o to żeby ludzie mieli dzieci i żeby opłacało im się wychowywać je w pełnej tradycyjnej rodzinie.
A czemu istnienie rodzin homoseksualnych miałoby spowodować, że tym jedynym słusznym przestałoby się opłacać mieć dzieci?
>Dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje mamy i taty
Udowodnij.
>którzy są ze sobą i się kochają.
Tu zgoda, pozytywny wpływ jest oczywisty.
>Z punktu widzenia jednostki może to być bez znaczenia bo ludzie mogą nie potrzebować ślubu i żyć szczęśliwie w konkubinacie i świetnie wychować dzieci, a rodzina może być patologiczna. Ale chodzi tutaj o ogólne korzyści dla społeczeństwa.
Dziecko rodziny heteroseksualnej jest bardziej wartościowe?
>Państwu opłaca się chronić rodzinę, społeczeństwu opłaca się żeby rodziny były trwałe.
Zgoda, ale co to ma do związków homoseksualistów?


Verily I say unto you, <enter_your_god's_name> works in dubious ways...

#32
02-12-2013 16:58
 Ocena 11 na 11
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Biblijne proroctwa - wiarygodność
W odpowiedzi olson
>Zgadzam się tylko żeby ewolucja przebiegała prawidłowo nie można się cofać do prymitywu. Pewne wartości wynikają z natury człowieka i nie można ich podważać bo się tylko szkodzi.
Jakież to wartości? Takie, które tobie się podobają? Te, które mają kościelne namaszczenie? Czy jakieś inne?
>Dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje mamy i taty, którzy są ze sobą i się kochają. Formalny związek zwiększa prawdopodobieństwo, że tak właśnie będzie.
Niewątpliwie. Teraz coś co potwierdzi tę tezę.
>Ale chodzi tutaj o ogólne korzyści dla społeczeństwa. Państwu opłaca się chronić rodzinę, społeczeństwu opłaca się żeby rodziny były trwałe.
Zamiast patrzeć na to co się państwu opłaca państwo powinno przestać dyskryminować swoich obywateli, choćby przez zrównanie w prawach związków nieformalnych i małżeństw, oraz umożliwienie ich zawierania homoseksualistom.
>Czynności zakazane to te szkodliwe dla społeczeństwa,
Gucio prawda. Komu szkodzi wielożeństwo? Albo czerpanie korzyści z prostytucji? Delegalizacja w tym wypadku zwiększa ryzyko nadużyć.
>Przestępcy nie wrócą do społeczeństwa przystosowani do niego.
Z polskich więzień z pewnością nie.
>Zrobienie czegoś takiego jest utopią. Są patologiczne jednostki, które należałoby eliminować ze społeczeństwa (kara śmierci, dożywotnia praca w kamieniołomach).
Kto określi jakie jednostki są patologiczne w stopniu zmuszającym do ich eliminacji? Polski ustawodawca, który wymyślił już obrazę uczuć religijnych?
>Jeśli ktoś trafia do więzienia za lekkie przestępstwo często staje się jeszcze gorszym bandytą. Poza tym podatnicy utrzymują takiego delikwenta z własnych pieniędzy.
Dlatego system penitencjarny powinien odejść od bezsensownej surowości. Więzienie za wszystko to nie rozwiązanie.
>No właśnie i o takie szkodliwe poglądy mi chodziło. Niestety to zdanie jest właśnie przykładem, że odrzucenie religii często niesie za sobą odejście od moralności.
Twoje zaś zdanie pokazuje jak skuteczna jest kościelna indoktrynacja. Jeśli ktoś ma inne zdanie to już niemoralny.
>Odrzucasz zdanie kościoła bo to kościół, z którym się nie zgadzasz, a w tej akurat kwestii kościół ma rację.
Odrzucam to zdanie bo kościół bredzi.
>Aborcja to morderstwo niewinnego dziecka - gdyby nie dokonano aborcji to dziecko by żyło. O istocie ludzkiej mówimy kiedy dochodzi do zapłodnienia. Chyba nie powiesz mi, że mamy zarodek i nagle w magiczny sposób on staje się człowiekiem. I o jakim kobiecym ciele mówisz? Ja mówię o życiu ludzkim i nie kobiecie decydować czy może kogoś je pozbawić czy nie.
Bredzisz. Nie dość, że bredzisz to chcesz narzucać ludziom swoje poglądy, odbierać ima prawo do decyzji. Onanistów też chcesz karać? Zapoznaj się też może z wcześniejszymi poglądami kościoła na temat aborcji, z Tomaszem Akwinatą mianowicie. Sprawdź może też ilość spontanicznych poronień, z której jasno wynika, że największym abrocjonistą jest bozia/matka natura.
>A niby dlaczego miałoby się o tym mówić i ma być wychowanie seksualne?
Bo to wiedza przydatna w życiu? Bo wiedza o antykoncepcji powinna być dostępna?
>Ciągłe mówienie o seksie powoduje, że seks staje się uprzedmiotowiony, efektem tego jest rozwiązłość seksualna w społeczeństwie.
Niewątpliwie. Iście sodoma i gomora. Celibat dla wszystkich najlepszym wyjściem.
>Kiedy są tłuczone to należy ukarać rodziców, którzy to robią. Nie trafiłeś tutaj z argumentem.
Napisał ten co trafił. Nie wpadłeś na to, że bez urzędników i prawa wtrącania się państwa w wychowanie nie można by bronić dzieci przed przemocą?
>Źle się wyraziłem. Prawo powinno być i musi być silne, natomiast nie powinno być zakazów typu zakaz narkotyków, zakaz kupowania pewnych leków bez recepty, nakazów typu przymusowe składki ubezpieczeniowe i fundusz emerytalny. Chcącemu nie dzieje się krzywda, każdy powinien sam za siebie odpowiadać, a nie powinno tego robić państwo i traktować ludzi jak debili bo w ten sposób traktowani rzeczywiście się tacy stają.
Chcącemu nie dzieje się krzywda, chyba że chce aborcji bo wtedy to morderstwo, albo jeśli chodzi o osoby tej samej płci chcące zawrzeć ślub, bo orientacja to tylko fanaberia, czyż nie?
>Walczy o władzę z wyjątkowo zdemoralizowanymi środowiskami lewicowymi.
I cóż te wyjątkowo zdemoralizowane środowiska robią. Masowo wykorzystują dzieci, indoktrynują ludzi od małego i non stop wpieprzają się w politykę?
>Z dwojga złego jednak wolę kościół.
Nie dziwię się. Przy twoich poglądach jest wam po drodze.
>Chodzi o to: www.youtube.com/watch?v=EFIwFnrNX1M&hd=1
Fronda? Nie masz lepszych miejsc do czerpania informacji?
>Za to mamy zabawy w słoneczko i parady gejów. Super
Pewnie, lepiej niech dzieci wyślizgują się z kocyków, księża wykorzystują dzieci a ciemnogród odmawiał homoseksualistom praw.
>Nie. Po prostu dajmy ludziom swobodę finansową zamiast zabierać większość pensji i zmuszać ludzi do "robienia kariery" kosztem rodziny.
Jeszcze lepiej będzie jak państwo się odstosunkuje od liczby dzieci obywatela. Nic mu do tego.
>Wychodzisz z założenia, że ludzie religijni to debile i ludzie niemoralni? Na jakiej podstawie? Nie s
Napisał to człowiek uważający, że część ludzi tylko religia hamuje przed popełnianiem złych czynów. Któż więc uznaje ludzi za głupców? Zaś co do religijnych, to nie uważam , że są głupi tylko zindoktrynowani.

#33
02-12-2013 17:10
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Biblijne proroctwa - wiarygodność
W odpowiedzi hamp
>Iwan nie pisz tak bo założę drugie konto żeby ci dawać więcej plusów.
Nie krępuj się, zawsze to miło gdy ktoś człowieka docenia .

#34
02-12-2013 17:23
 Ocena 8 na 8
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Biblijne proroctwa - wiarygodność
W odpowiedzi olson
>Osoby o innej orientacji nie muszą walczyć o swoje prawa bo do tej pory mieli zawsze takie same prawa jak ludzie o prawidłowej orientacji.
Małżeństwa na przykład już w przedrozbiorowej Polsce mogli brać, nieprawdaż? No i ta prawidłowa orientacja, miłość bliźniego aż bije z tej deklaracji.
>Poza tym uważam, że nie ma czegoś takiego jak orientacja seksualna, to tylko wymysł "nowoczesnej" i "postępowej" lewicowej kultury.
Kurcze, ja z kolei myślałem, że to wymysł bikiniarzy i komunistów aby osłabić Tradycyjnie Polską Rodzinę i narzucić jej tak podłe i imperialistyczne wartości jak tolerancja.
>Orientacja jest tylko jedna - heteroseksualna, a homoseksualizm jest zaburzeniem tejże właśnie orientacji i powinno się go leczyć (oczywiście jeśli ktoś chce się udać na leczenie bo komuś może to nie przeszkadzać).
Naród i jego wódz też jest tylko jeden, a wszelkie od tego odchylenia powinny być leczone uzupełnianiem poziomu ołowiu w organizmie. Taki właśnie poziom prezentuje twoja retoryka.
>Problem tkwi w tym, że homoseksualiści są wykorzystywani do walki z tradycyjnym modelem rodziny.
Przez Żydo-masonów? Nic tylko by walczyli z tym tradycyjnym modelem rodziny, źródłem dobroci wszelakiej.
>O seksie dzieci powinny się dowiadywać od rodziców, ewentualnie od nikogo bo kiedyś nie rozmawiało się o seksie i jakoś ludzie się prawidłowo rozwijali i nawet mieli dzieci.
Zawiało kruchtą. Nawet jeśli rzeczywiście tak kiedyś czyniono to nie oznacza, że teraz nie powinno się robić inaczej.
>Przez całą historię ludzkości nie było czegoś takiego jak wychowanie seksualne i uważam, że nikt nie powinien ingerować w seksualność dzieci żeby mogła się ona prawidłowo rozwinąć - zgodnie z naturą.
Przez prawie całą historię ludzkości nie było np. penicyliny i uważam, że ludzie powinni dalej bez niej żyć, tak jak bozia i kościelni przykazali. W znoju i trudzie znaczy się.
>Właśnie to są te wartości, o których mówię.
Ignorancja, homofobia i absurdalna pruderia?
>W rodzinach, w których wszystko przebiega prawidłowo dzieci nie mają dostępu do pornografii.
Sraty taty. Jeśli mają dostęp do internetu, to i do pornografii.

#35
02-12-2013 18:09
 Ocena-4 na 4
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Biblijne proroctwa - wiarygodność
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
@hamp:

>Olsonie, nie widzisz jakie bzdury pleciesz?

Ale prosiłbym o dyskusję bez tego typu wstawek.

>A czemu istnienie rodzin homoseksualnych miałoby spowodować, że tym jedynym słusznym przestałoby się opłacać mieć dzieci?

Nie wiem czemu by miało. Ja takiej tezy nie wysnuwałem. Natomiast ktoś kto chce mieć dzieci i wychowywać je w trwałym związku małżeńskim powinien mieć z tego powodu dodatkowe przywileje tak żeby się to opłacało. Homoseksualiści w ogóle nie powinni mieć dzieci, do tego potrzebna jest dwójka rodziców przeciwnej płci.

>>Dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje mamy i taty
>Udowodnij.

Psychologia to udowadnia. Mam cię odsyłać do fachowej literatury na ten temat? To jest raczej powszechna wiedza w psychologii.

>Dziecko rodziny heteroseksualnej jest bardziej wartościowe?

Nie rozumiem pytania. Od kogo bardziej wartościowe? Każde dziecko musi być z pary heteroseksualnej, nie da się inaczej.

>>Państwu opłaca się chronić rodzinę, społeczeństwu opłaca się żeby rodziny były trwałe.
>Zgoda, ale co to ma do związków homoseksualistów?

Do ich związków nie ma nic. Ale co mają związki homoseksualne do rodziny i po co im legalizacja skoro nie domagają się prawa do adopcji dzieci?

@Iwan Denisowicz:

>Jakież to wartości? Takie, które tobie się podobają? Te, które mają kościelne namaszczenie? Czy jakieś inne?

Czyli nie ma żadnych wartości i "róbta co chceta"? Właśnie takie podejście chrześcijanie zarzucają ateistom i ja zawsze się przed tym broniłem mówiąc, że agnostyk lub ateista może mieć moralność i kierować się dobrymi wartościami. Okazuje się, że jednak część racji ci ludzie mieli.

>Zamiast patrzeć na to co się państwu opłaca państwo powinno przestać dyskryminować swoich obywateli, choćby przez zrównanie w prawach związków nieformalnych i małżeństw, oraz umożliwienie ich zawierania homoseksualistom.

Nikt nie jest dyskryminowany. Napisałem wcześniej dlaczego nie powinno się zrównywać w prawach tych związków - z powodu obrony rodziny. Po co gejom taki związek?

>Gucio prawda. Komu szkodzi wielożeństwo? Albo czerpanie korzyści z prostytucji? Delegalizacja w tym wypadku zwiększa ryzyko nadużyć.

Wielożeństwo szkodzi tradycyjnemu modelowi rodziny i jest to demoralizacja. Czerpanie korzyści z prostytucji ok, ja jestem za.

>Kto określi jakie jednostki są patologiczne w stopniu zmuszającym do ich eliminacji? Polski ustawodawca, który wymyślił już obrazę uczuć religijnych?

Taki czyn to morderstwo, można się zastanowić nad pedofilią i innymi tego typu wynaturzeniami, których nie da się uleczyć a zagrażają społeczeństwu.

>Dlatego system penitencjarny powinien odejść od bezsensownej surowości. Więzienie za wszystko to nie rozwiązanie.

Z tym się jak najbardziej zgadzam.

>Twoje zaś zdanie pokazuje jak skuteczna jest kościelna indoktrynacja. Jeśli ktoś ma inne zdanie to już niemoralny.

Jaka kościelna? Ja jestem agnostykiem jednoznacznie odrzucającym jakiekolwiek religie. Piszę o uniwersalnych wartościach kulturowych. Możesz napisać, że pedofilia jest w porządku i powinno się ją zalegalizować i że za morderstwo nie powinno się w ogóle karać ale uważam, że to nie byłoby już tylko Twoje zdanie tylko objaw demoralizacji.

>Odrzucam to zdanie bo kościół bredzi.

Gdybyś nie brał przy rozważaniach nad samym problemem pod uwagę tego jakie zdanie ma na ten temat kościół to myślę, że byś tak nie napisał. Nie wszystko jest czarne albo białe. Kościół to negatywna instytucja ale niesie też ze sobą pewne plusy. Tak samo jak ateizm jest dobry ale jak widać może nieść pewne minusy w postaci negowania wszystkiego co powie kościół.

>Bredzisz. Nie dość, że bredzisz to chcesz narzucać ludziom swoje poglądy, odbierać ima prawo do decyzji. Onanistów też chcesz karać? Zapoznaj się też może z wcześniejszymi poglądami kościoła na temat aborcji, z Tomaszem Akwinatą mianowicie. Sprawdź może też ilość spontanicznych poronień, z której jasno wynika, że największym abrocjonistą jest bozia/matka natura.

Prosiłbym o kulturalniejszy ton wypowiedzi. Prawo do decyzji? W przypadku morderstwa nie możemy mówić o decyzji bo chodzi o życie ludzkie. Onanistów za co miałbym karać? Nie słyszałem żeby podczas masturbacji dochodziło do zapłodnienia. Spontaniczne poronienia to jedno a odebranie komuś życia świadomie to drugie.

>Bo to wiedza przydatna w życiu? Bo wiedza o antykoncepcji powinna być dostępna?

Przydatna? Jakoś tysiące lat ludzie żyli bez tej wiedzy dopóki jakiś lewak nie wymyślił, że trzeba indoktrynować dzieci i nazwać to edukacją seksualną. Wiedza o antykoncepcji jak najbardziej jest potrzebna ale nie potrzeba do tego dodatkowych lekcji, na których są poruszane inne sprawy niż tylko antykoncepcja.

>Napisał ten co trafił. Nie wpadłeś na to, że bez urzędników i prawa wtrącania się państwa w wychowanie nie można by bronić dzieci przed przemocą?

Jak to nie można? Jeśli w rodzinie jest przemoc to rodzice idą do więzienia za normalne przestępstwo.

>Chcącemu nie dzieje się krzywda, chyba że chce aborcji bo wtedy to morderstwo, albo jeśli chodzi o osoby tej samej płci chcące zawrzeć ślub, bo orientacja to tylko fanaberia, czyż nie?

Aborcja to już ingerencja w cudze życie. Ślub to formalny związek kobiety z mężczyzną, zawieranie ślubu przez osoby tej samej płci są tak samo zasadne jak udzielenie komunii kotu.

>Jeszcze lepiej będzie jak państwo się odstosunkuje od liczby dzieci obywatela. Nic mu do tego.

W interesie państwa jest to żeby ludzie mieli dzieci. To jest w interesie całego społeczeństwa. Nie żyjemy tylko sami dla siebie lecz jesteśmy częścią społeczeństwa.

>Napisał to człowiek uważający, że część ludzi tylko religia hamuje przed popełnianiem złych czynów. Któż więc uznaje ludzi za głupców? Zaś co do religijnych, to nie uważam , że są głupi tylko zindoktrynowani.

No ja uznaję ludzi za głupców, a raczej obserwuję tę głupotę. Nie zmienia to jednak faktu, że często ci zindoktrynowani katolicy naprawdę działają z potrzeby serca.

Mod:
Na tym forum odpowiada się każdemu rozmówcy osobno. Nie pisz więcej takich zbiorczych postów.

#36
02-12-2013 18:27
 Ocena 9 na 9
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Biblijne proroctwa - wiarygodność
W odpowiedzi olson
>Czyli nie ma żadnych wartości i "róbta co chceta"? Właśnie takie podejście chrześcijanie zarzucają ateistom i ja zawsze się przed tym broniłem mówiąc, że agnostyk lub ateista może mieć moralność i kierować się dobrymi wartościami. Okazuje się, że jednak część racji ci ludzie mieli.
Bełkoczesz. Trollujesz czy naprawdę uważasz, że ateiści odrzucają wartości moralne? Może zaś boli cię to, że odrzucają twoje wartości?
>Nikt nie jest dyskryminowany. Napisałem wcześniej dlaczego nie powinno się zrównywać w prawach tych związków - z powodu obrony rodziny. Po co gejom taki związek?
Kłamiesz. Homoseksualiści są dyskryminowani chociażby niemożnością zawarcia legalnego związku. I co to za idiotyczne pytanie po co im taki związek? Bo mają nań ochotę, innych powodów nie trzeba.
>Wielożeństwo szkodzi tradycyjnemu modelowi rodziny i jest to demoralizacja.
Bełkoczesz. W jaki niby sposób demoralizuje? Napisz może wprost, że cokolwiek z czym nie zgadzasz się ty i kościółkowi demoralizuje.
>Taki czyn to morderstwo, można się zastanowić nad pedofilią i innymi tego typu wynaturzeniami, których nie da się uleczyć a zagrażają społeczeństwu.
Dlaczego akurat te a nie inne? Polskie sądownictwo i kara śmierci to według mnie złe połączenie.
>Jaka kościelna?
Taka od dziecka.
>Ja jestem agnostykiem jednoznacznie odrzucającym jakiekolwiek religie.
Co jakże mocno widać w twoich wypowiedziach. Toż przynajmniej jeśli chodzi o aborcję i homoseksualizm idziesz ręka w rękę z kościołem.
>Piszę o uniwersalnych wartościach kulturowych. Możesz napisać, że pedofilia jest w porządku i powinno się ją zalegalizować i że za morderstwo nie powinno się w ogóle karać ale uważam, że to nie byłoby już tylko Twoje zdanie tylko objaw demoralizacji.
Piszesz o swoim widzimisie. Wielożeństwo złe bo demoralizuje, aborcja bo morderstwo, homoseksualizm demoralizuje... i tak do znudzenia.
>Gdybyś nie brał przy rozważaniach nad samym problemem pod uwagę tego jakie zdanie ma na ten temat kościół to myślę, że byś tak nie napisał. Nie wszystko jest czarne albo białe. Kościół to negatywna instytucja ale niesie też ze sobą pewne plusy. Tak samo jak ateizm jest dobry ale jak widać może nieść pewne minusy w postaci negowania wszystkiego co powie kościół.
Oświeć mnie więc, co takiego dobrego jest w podejściu kościoła do aborcji? Ja tam widzę tylko chęć ingerowania w nie swoje sprawy. Nie ma się zresztą co dziwić - im owieczek więcej i im one biedniejsze tym dla kleru lepiej.
>Prosiłbym o kulturalniejszy ton wypowiedzi.
Możesz prosić, ale ciężko mi znosić ignorancję.
>Prawo do decyzji? W przypadku morderstwa nie możemy mówić o decyzji bo chodzi o życie ludzkie. Onanistów za co miałbym karać? Nie słyszałem żeby podczas masturbacji dochodziło do zapłodnienia. Spontaniczne poronienia to jedno a odebranie komuś życia świadomie to drugie.
Bełkoczesz i nawet tego nie zauważasz. Jesteś zindoktrynowany i nawet tego nie widzisz. Skoro dla ciebie aborcja=morderstwo to jakakolwiek dyskusja nie ma sensu.
>Przydatna? Jakoś tysiące lat ludzie żyli bez tej wiedzy dopóki jakiś lewak nie wymyślił, że trzeba indoktrynować dzieci i nazwać to edukacją seksualną. Wiedza o antykoncepcji jak najbardziej jest potrzebna ale nie potrzeba do tego dodatkowych lekcji, na których są poruszane inne sprawy niż tylko antykoncepcja.
Znów bełkoczesz. Wymyślasz sobie jakąś indoktrynację i lewaków i próbujesz walczyć z chochołem.
>Jak to nie można? Jeśli w rodzinie jest przemoc to rodzice idą do więzienia za normalne przestępstwo.
Czyją decyzją? Sami z siebie poruszeni krzywdą dziecka idą do tego więzienia czy może państwo ingeruje?
>Aborcja to już ingerencja w cudze życie.
Gucio prawda. Choć zakaz aborcji to istotnie ingerencja w cudze życie.
>Ślub to formalny związek kobiety z mężczyzną, zawieranie ślubu przez osoby tej samej płci są tak samo zasadne jak udzielenie komunii kotu.
A teraz jakiś argument.
>W interesie państwa jest to żeby ludzie mieli dzieci.
Owszem. Niewydolny ZUS sam się nie opłaci.
>To jest w interesie całego społeczeństwa.
Gucio prawda. Dzieci mogą być w interesie chcących je posiadać a i tak wiążą się z wydatkami i ograniczeniami.
>Nie żyjemy tylko sami dla siebie lecz jesteśmy częścią społeczeństwa.
Społeczeństwo to tylko zbiór jednostek.
>No ja uznaję ludzi za głupców, a raczej obserwuję tę głupotę. Nie zmienia to jednak faktu, że często ci zindoktrynowani katolicy naprawdę działają z potrzeby serca.
Faktu?

#37
02-12-2013 18:43
 Ocena 6 na 6
hamp (3461 punktów)Odp: Biblijne proroctwa - wiarygodność
W odpowiedzi olson
>>A czemu istnienie rodzin homoseksualnych miałoby spowodować, że tym jedynym słusznym przestałoby się opłacać mieć dzieci?
>Nie wiem czemu by miało. Ja takiej tezy nie wysnuwałem. Natomiast ktoś kto chce mieć dzieci i wychowywać je w trwałym związku małżeńskim powinien mieć z tego powodu dodatkowe przywileje tak żeby się to opłacało. Homoseksualiści w ogóle nie powinni mieć dzieci, do tego potrzebna jest dwójka rodziców przeciwnej płci.
Małżeństwo to nie przywilej tylko związek dwóch kochających się ludzi.
Rozumiem, że gdyby homoseksualiści mogli zawierać małżeństwa, to ty straciłbyś ochotę do ożenku z twoją wybranką i nie chciałbyś mieć dzieci, bo czułbyś stratę tego niejasnego czegoś, co określasz "przywilejem"?
Jak małżeństwa homoseksualistów miałby spowodować, że parom hetero NIE OPŁACAŁOBY SIĘ mieć dzieci? Konkretnie.

I uważam, że lepiej dla dziecka mieć dwójkę homoseksualnych rodziców niż wychowywać się niekochane w sierocińcu.

>>>Dziecko do prawidłowego rozwoju potrzebuje mamy i taty
>>Udowodnij.
>Psychologia to udowadnia. Mam cię odsyłać do fachowej literatury na ten temat? To jest raczej powszechna wiedza w psychologii.
Czyżby dziecko wychowane przez homoseksualistów miało stać się homoseksualne?
Udowodnić może statystyka. Psychologia co najwyżej "uważa"... a to co uważa, to już zależy którego psychologa słuchamy.

>>Dziecko rodziny heteroseksualnej jest bardziej wartościowe?
>Nie rozumiem pytania. Od kogo bardziej wartościowe? Każde dziecko musi być z pary heteroseksualnej, nie da się inaczej.
Wiadomo, że się nie da inaczej zrobić dziecka, nie o to chodziło, napisałem o tym już wyżej.

>>>Państwu opłaca się chronić rodzinę, społeczeństwu opłaca się żeby rodziny były trwałe.
>>Zgoda, ale co to ma do związków homoseksualistów?
>Do ich związków nie ma nic. Ale co mają związki homoseksualne do rodziny i po co im legalizacja skoro nie domagają się prawa do adopcji dzieci?
Chcą legalizacji z czystej potrzeby sformalizowania ich związków. Niby czemu robią to pary hetero? To zapieczętowanie miłości, rytuał rozpoczęcia nowego życia, już nie mówiąc o tym jak ułatwia to sprawy życia codziennego (kredyt, podatki, itp.).
Nie mieszaj pojęć 'związek małżeński' i 'rodzina'. Babcia też jest rodziną, ale ani jej nie kocham tak jak swojej kobiety, ani nie uprawiam z nią seksu. Pary homoseksualne nigdy nie będą rodziną pod względem zdolności do stworzenia własnych dzieci, ale to nie powód by odmawiać im prawa do małżeństwa. Pary hetero nic na tym nie utracą.
A jeżeli to jest powodem, przez który nie zgadzasz się na takie związki - wystarczy nieco zmienić definicję małżeństwa - zamiast "rodzina dająca życie nowym istotom" będzie "rodzina wychowująca nowe istoty".

Zadaję pytania, które omijasz, szkoda...


Verily I say unto you, <enter_your_god's_name> works in dubious ways...

#38
02-12-2013 18:44
 Ocena-1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: Biblijne proroctwa - wiarygodność
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Małżeństwa na przykład już w przedrozbiorowej Polsce mogli brać, nieprawdaż? No i ta prawidłowa orientacja, miłość bliźniego aż bije z tej deklaracji.

Mogli brać małżeństwa ale skoro są gejami to małżeństwo ich nie dotyczy

>Naród i jego wódz też jest tylko jeden, a wszelkie od tego odchylenia powinny być leczone uzupełnianiem poziomu ołowiu w organizmie. Taki właśnie poziom prezentuje twoja retoryka.

Zupełnie odmienny poziom, bez manipulacji proszę.

>>Problem tkwi w tym, że homoseksualiści są wykorzystywani do walki z tradycyjnym modelem rodziny.
>Przez Żydo-masonów? Nic tylko by walczyli z tym tradycyjnym modelem rodziny, źródłem dobroci wszelakiej.

Przez ludzi rządzących Europą, jak zwał tak zwał.

>>O seksie dzieci powinny się dowiadywać od rodziców, ewentualnie od nikogo bo kiedyś nie rozmawiało się o seksie i jakoś ludzie się prawidłowo rozwijali i nawet mieli dzieci.
>Zawiało kruchtą. Nawet jeśli rzeczywiście tak kiedyś czyniono to nie oznacza, że teraz nie powinno się robić inaczej.

A dlaczego miałoby sie robić inaczej skoro pod tym względem właśnie było dobrze, a to w dobie edukacji seksualnej dochodzi do seksu wśród dzieci i wzrostu przestępstw seksualnych.

>>Przez całą historię ludzkości nie było czegoś takiego jak wychowanie seksualne i uważam, że nikt nie powinien ingerować w seksualność dzieci żeby mogła się ona prawidłowo rozwinąć - zgodnie z naturą.
>Przez prawie całą historię ludzkości nie było np. penicyliny i uważam, że ludzie powinni dalej bez niej żyć, tak jak bozia i kościelni przykazali. W znoju i trudzie znaczy się.

Edukacja seksualna w przeciwieństwie do penicyliny nie jest do niczego potrzebna, a na dodatek może wręcz zaszkodzić.

>>W rodzinach, w których wszystko przebiega prawidłowo dzieci nie mają dostępu do pornografii.
>Sraty taty. Jeśli mają dostęp do internetu do i do pornografii.
>

Rodzic może kontrolować co dziecko robi w internecie.

#39
02-12-2013 18:52
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Biblijne proroctwa - wiarygodność
>Co to są normalne związki Twoim zdaniem?
Zalegalizowane i z takimi samymi prawami jak małżeństwa heteroseksualne.
>A jaka jest wina zoofila, że jest zoofilem? Czyli co legalizujemy małżeństwa ze zwierzętami?
Reductio ad absurdum ale nic mądrzejszego się nie spodziewałem.
>Przecież gej może stworzyć sobie dowolny związek i nikt mu tego nie broni. Nie może zawrzeć małżeństwa bo małżeństwo służy w zamyśle prokreacji a geje z wiadomych względów są dyskryminowani przez naturę i dzieci ze sobą mieć nie mogą.
Gucio prawda. Małżeństwo to tylko formalizacja związku, prokreacja nie jest w nim koniecznością.
>Jeśli nie chcą mieć dzieci to po co im małżeństwo?
Bo tak. Żadnego innego powodu nie potrzebują.
>Jeszcze raz powtarzam, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Gej może być w związku ale nie może mieć z niego dzieci więc zawieranie małżeństwa jest w bezzasadne.
Bo ty tak powiedziałeś i już. Oslon locuta, causa finita?
>Na moją nie ale jeśli to będzie akceptowane społecznie i przestanie być uważane za zaburzenie to może wpłynąć na orientację małych dzieci. To jest sprzeczne z naturalnym przeznaczeniem człowieka.
Proszę, proszę jakież to mądrości można wyczytać. Naturalne przeznaczenia, nienaturalny homoseksualizm. Kontynuuj, zawsze lubię się rozweselić.
>Nie. homoseksualizm jest nienaturalny i dlatego jest im źle.
Brednie. Nie będę nawet pisał, że homoseksualizm występuje również u innych zwierząt, samo to, że występuje wśród ludzi czyni go w pełni nienaturalnym.

#40
02-12-2013 18:56
 Ocena 6 na 6
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Biblijne proroctwa - wiarygodność
W odpowiedzi olson
>Mogli brać małżeństwa ale skoro są gejami to małżeństwo ich nie dotyczy
Nawet nie zauważasz głupot, które piszesz prawda?
>Zupełnie odmienny poziom, bez manipulacji proszę.
Nadmiernie sobie pochlebiasz. Przy takich bzdurach manipulować nie trzeba.
>Przez ludzi rządzących Europą, jak zwał tak zwał.
I jeszcze żyjesz poznawszy ich plany?
>A dlaczego miałoby sie robić inaczej skoro pod tym względem właśnie było dobrze, a to w dobie edukacji seksualnej dochodzi do seksu wśród dzieci i wzrostu przestępstw seksualnych.
Bełkoczesz. Nie jesteś chyba aż takim ignorantem i tylko mnie podpuszczasz?
>Edukacja seksualna w przeciwieństwie do penicyliny nie jest do niczego potrzebna, a na dodatek może wręcz zaszkodzić.
Niewątpliwie. Niszcząc tradycyjnie polskie rodziny i demoralizując dzieci, przez co skazane są na życie w rozpuście wszelakiej.
>Rodzic może kontrolować co dziecko robi w internecie.
Wysoce to wątpliwe.

hamp (3461 punktów)Odp: Biblijne proroctwa - wiarygodność
>No właśnie, pracodawcy zabiegaliby o pracownika jakiego potrzebują więc pracownik musiałby się dostosować do warunków danego pracodawcy tak czy siak. Na wolnym rynku decyduje konsument, rządzą prawa popytu i podaży.
Za komuny tak było i jeszcze się nam tym czka, dziękuję bardzo.

>Co to są normalne związki Twoim zdaniem?
Normalne, pełnoprawne, formalne, uznane przez państwo.

>A jaka jest wina zoofila, że jest zoofilem? Czyli co legalizujemy małżeństwa ze zwierzętami?
Nie ignorańć. Zoofil uprawia seks ze zwierzęciem, które prawdopodobnie tego nie chce, i pod tym względem niewiele różni się od gwałciciela. Homoseksualiści uprawiają ze sobą seks bo tego chcą. Obie strony.

>Przecież gej może stworzyć sobie dowolny związek i nikt mu tego nie broni. Nie może zawrzeć małżeństwa bo małżeństwo służy w zamyśle prokreacji a geje z wiadomych względów są dyskryminowani przez naturę i dzieci ze sobą mieć nie mogą.
Według kogo służy prokreacji?
Tu nie ma ani słowa o prokreacji.
Tu też nie.
I tu cicho.
W jednym zdaniu była mowa o dzieciach, lecz jedynie o ich wychowywaniu. Definicja obejmuje zapewne również rodziny zastępcze. Chyba im nie odmówisz rodzinności?

>Jeśli nie chcą mieć dzieci to po co im małżeństwo? Jeszcze raz powtarzam, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny.
No, to wystarczy zmienić kilka słów, i już będzie to związek dwóch kochających się ludzi.

>Gej może być w związku ale nie może mieć z niego dzieci więc zawieranie małżeństwa jest w bezzasadne.
Już to omawialiśmy. Jeżeli dwójka ludzi kocha się, ale nie chce mieć dzieci albo jest bezpłodna to nie może zawrzeć małżeństwa?

>Na moją nie ale jeśli to będzie akceptowane społecznie i przestanie być uważane za zaburzenie to może wpłynąć na orientację małych dzieci. To jest sprzeczne z naturalnym przeznaczeniem człowieka.
Nie - człowiek rodzi się homo albo hetero, albo bi.
Słyszałeś kogoś, kto pod wpływem "lewactwa" stał się homo?
Ja znam tylko przypadki ludzi, którzy próbowali stworzyć związki hetero ale źle się w nich czuli, i długo im zajęło uświadomienie sobie, że wcale hetero nie są.

>Nie. homoseksualizm jest nienaturalny i dlatego jest im źle. Jak ktoś chce założyć rodzinę, mieć dzieci a jest homoseksualistą to nie może mu to nie przeszkadzać.
Em... życie pokazuje inaczej. Homoseksualiści w tolerancyjnych społeczeństwach czują się dobrze ze swoim homoseksualizmem i chcą adoptować dzieci. To znaczy, że złe poczucie związane z byciem homo związane jest z negatywnym wpływem otoczenia.

>>Czy znasz jakiegoś geja?
>Zdarzyło się poznać ale z żadnym nie utrzymuję kontaktu. Nie wiem co to ma do rzeczy. Rozmawiałem kiedyś z gejem, który wstydzi się za środowiska LGBT i mówi, że to one robią największą szkodę homoseksualistom.
Niestety często faktycznie szkodzą i psują sobie wizerunek.

>Potwierdziło się to co się pisze na temat homoseksualistów - miał "książkowe" warunki w domu żeby stać się homoseksualistą.
Och rozumiem, lewacka rodzina... A jeżeli powiem ci, że jeden z tych gejów, którego znam, boi się wyznać tego swoim rodzicom hołdującym katolickim tradycjom, nie podburzy to nieco twojej teorii?

[*] no i zablokowali nam olsona [*]



Verily I say unto you, <enter_your_god's_name> works in dubious ways...

#42
03-12-2013 08:07
 Ocena 11 na 11
Meretseger (61860 punktów)Odp: Biblijne proroctwa - wiarygodność
W odpowiedzi olson
>kiedyś nie rozmawiało się o seksie i jakoś ludzie się prawidłowo rozwijali i nawet mieli dzieci.
Jasne. Kiedyś ludzie nie mieli elektryczności i czytali przy świeczce, szynkę przechowywali w lodzie, a prali na tarze. Kiedyś ludzie jeździli do Paryża karetą zaprzęgniętą w czwórkę koni i też było dobrze, po co komu samoloty i pociągi.
>Przez całą historię ludzkości nie było czegoś takiego jak wychowanie seksualne
A tu się głęboko mylisz W starożytności coś w rodzaju edukacji seksualnej było na porządku dziennym. To pewnie dlatego, że starożytność bardziej zwracała uwagę na człowieka, niż na moralność katolicką

1 2 3

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365