 |
Kibole, narodowcy czyli brak kamaszy Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-12-2013 22:19 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Kibole, narodowcy czyli brak kamaszy
6 na 8 | Cytat:Pod koniec 2005 roku lekarze Porozumienia Zielonogórskiego nie chcieli podpisywać kontraktów z NFZ, ponieważ domagali się zwiększenia stawek na jednego pacjenta. Brak kompromisu groził, że tysiące gabinetów lekarskich byłoby zamkniętych, a kilka milionów osób nie miałoby dostępu do lekarza. Ludwik Dorn, który był wtedy ministrem spraw wewnętrznych i administracji w rządzie PiS, zaproponował w jednej z wypowiedzi, aby brać lekarzy w kamasze, "jeżeli wystąpi i będzie się nasilało niebezpieczeństwo dla obywateli". (źródło) Moim zdaniem p. Dorn miał bardzo dobry pomysł jeśli chodzi o zapobieganie "występowaniu i nasilaniu niebezpieczeństwa dla obywateli", tyle że ja bym to odniósł do obecnych kiboli i narodowców - "Prawdziwych Polskich Patriotów". Likwidacja zasadniczej służby wojskowej - w moim przekonaniu - ma tego rodzaju negatywne konsekwencje, że zalani adrenaliną i buzujący testosteronem młodzieńcy pozostają aktualnie poza kontrolą, jaką swego czasu zapewniało wcielenie do wojska. "Karki" bez pomysłu na życie kiedyś "brano w kamasze", dzięki czemu: a) uniemożliwiano im wyładowywanie agresji w przestrzeni publicznej, b) dawano im szansę albo zdobycia zawodu (pomysłu na życie) typu kierowca z uprawnieniami na ciężarówki, albo możliwość pozostania w armii (patrz pkt a).
Aby nie rozwadniać tematu pominę fakt praktycznej likwidacji przemysłu, a tym samym szkół zawodowych, a także pozamykanie instytucji w rodzaju osiedlowych/miejskich klubów zainteresowań, programowe zdeprecjonowanie organizacji typu harcerstwo, które podciągnięto pod "jedynie słuszną" ideologię katolicką. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Likwidacja zasadniczej służby wojskowej - w moim przekonaniu - ma tego rodzaju negatywne >konsekwencje, że zalani adrenaliną i buzujący testosteronem młodzieńcy pozostają aktualnie poza >kontrolą, jaką swego czasu zapewniało wcielenie do wojska. "Karki" bez pomysłu na życie kiedyś >"brano w kamasze", Może i byłby to jakiś pomysł, ale wedle mnie przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej to nic mądrego. Bo mniemam, iż byłaby ona obowiązkowa dla wszystkich, nie tylko dla kiboli? Jeśli nie to byłoby to wobec nich krzywdzące. Osobiście jednak nie chciałbym marnować x miesięcy życia na naukę rzeczy mi nie potrzebnych, nie wspominając już o tym, że Wielka Polska Katolicka niekoniecznie jest krajem, który chciałbym bronić przed ewentualną zbrojną agresją. Ponadto w dobie nowoczesnych, wysoko zaawansowanych technologicznie armii sensowniejsze jest tworzenie zawodowych sił zbrojnych, choćby z powodu czasu potrzebnego do wyszkolenia w używaniu sprzętu.
|
|
 | -1 na 1 | Lengyel (2127 punktów) | >Może i byłby to jakiś pomysł, ale wedle mnie przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej to nic mądrego.
To może w junaki brać? Ale trzeba by było jakieś zajęcie im wynaleźć, a tu i tak bezrobocie...
|
|
|  | 3 na 3 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Ale trzeba by było jakieś zajęcie im wynaleźć, a tu i tak bezrobocie... Trzeba by? Alboż to państwo ma się pochylać nad każdym z osobna? Może jeszcze łezki z oczu biednych nie mających pracy ani zajęcia kiboli ocierać? Branie ludzi o takiej mentalności do wojska to receptura na porażkę. Kibole i bez jakiegokolwiek przeszkolenia są wystarczająco niebezpieczni, zaś ich resentyment wobec państwa jest wystarczająco wielki bez przymusowego poboru.
|
|
9 na 9 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Moim zdaniem p. Dorn miał bardzo dobry pomysł jeśli chodzi o zapobieganie >"występowaniu i nasilaniu niebezpieczeństwa dla obywateli", tyle że ja bym to odniósł do obecnych >kiboli i narodowców - "Prawdziwych Polskich Patriotów". -Równie dobrze można by wysyłać "w kamasze" niedorobionych polityków, ale zupełnie nie tak powinno to wyglądać. Do wojska nikt nie powinien być wysyłany za karę. Nie powinno być to też miejsce dla "zalanych adrenaliną i buzujących testosteronem młodzieńców". I tak zbyt wiele patologii miało i ma miejsce w środowiskach skoszarowanych. Nowoczesna armia, a innej nie potrzeba, powinna zatrudniać dobrze wyszkolonych fachowców i sama szkolić ochotników, po odpowiedniej selekcji. Służba w armii powinna być nobilitacją nie zesłaniem. A z kibolami po prostu trzeba chcieć sobie poradzić. I zupełnie nie miałabym nic przeciwko temu, aby do tego używać oprócz policji, specjalnych oddziałów wojska. Niech ćwiczą w czasie pokoju zamiast jechać do Afganistanu. Poza paroma pseudointelektualistami nikt nie będzie specjalnie protestował. >Aby nie rozwadniać tematu pominę fakt praktycznej likwidacji przemysłu, a tym samym szkół zawodowych, a także pozamykanie instytucji w rodzaju osiedlowych/miejskich klubów zainteresowań -To raczej fakt upadku wielu nieopłacalnych branż przemysłu, np. nie ma już dla kogo produkować tylu czołgów. Ale osiedlowe kluby zainteresowań? A może klubokawiarnie i pogadanki z kombatantem? Bez jaj!
Jednym z najskuteczniejszych sposobów ośmieszenia przekonań religijnych jest cytowanie ich słowo w słowo, bez komentarza. - Richard Dawkins
|
|
5 na 5 ratus (4786 punktów) (zablokowany) | Były już takie genialne pomysły, na wykorzystanie penalizacji: praca w kamieniołomach, czyszczenie lasów, spec-brygady wojskowe, i.t.p.
Pominąwszy aspekty etyczne, sprawę zawsze załatwia ekonomia: we wszystkich tych przypadkach, koszty są dużo większe, niż zyski. Najtaniej wychodzi zwykłe więzienie. Najtaniej, to nie znaczy - tanio. Jeden klient zwykłego "kicia" kosztuje obecnie podatnika ~80 zł/dzień (pacjent szpitala ~10 zł/dzień).
Zorganizowanie pracy specekip, nie mówiąc o wojsku, byłoby wielokrotnie droższe.(szacunkowo - 1 "uśredniony" żołnierz kosztuje obecnie ~1000 zł/dzień)
Jesteś gotów na następny podatek, który umożliwiłby "branie kiboli w kamasze"?
|
|
11 na 11 | diogenes (42753 punktów) | >zalani adrenaliną i buzujący testosteronem młodzieńcy pozostają aktualnie poza >kontrolą, jaką swego czasu zapewniało wcielenie do wojska.
Z tą kontrolą różnie bywało. Pamiętam, że jak poborowi wracali do domu po odbyciu służby, to ich powrotne szlaki przypominały przemarsz barbarzyńców: demole pociągów, dworców, bójki, itp. Najlepiej było zejść im z drogi. Obecnie towarzystwo jest pod względną kontrolą: nie działają przecież indywidualnie pod osłoną nocy, z zaskoczenia, są w dużym stopniu przewidywalni, ba, mają nawet swoją nazwę, co w jakiś sposób indywidualizuje zjawisko. Kłopoty z nimi mają rutynowy charakter.
Towrzą folklor świadczący o tym, że nie wszystko, co ludzkie, poddaje się kontroli państwa. Dla bujającycych w obłokach intelektualistów i marzycieli są czasami okazją do konfrontacji z innym aspektem rzeczywistości.
Polski Związek Piłki Nożnej powinien obok fujbolu poważnie zainteresować się zjawiskiem kibolizmu: być może należałoby z niego uczynić dyscyplinę sportową z całym towarzyszącym jej kramem.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
18 na 18 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Likwidacja zasadniczej służby wojskowej - w moim przekonaniu - ma tego rodzaju negatywne >konsekwencje, że zalani adrenaliną i buzujący testosteronem młodzieńcy pozostają aktualnie poza >kontrolą, jaką swego czasu zapewniało wcielenie do wojska. "Karki" bez pomysłu na życie kiedyś >"brano w kamasze", dzięki czemu: >a) uniemożliwiano im wyładowywanie agresji w przestrzeni publicznej,
Nie wiem czy jechałeś kiedyś pociągiem, którym rezerwa wracała "do cywila". Ja miałam w młodości dwa takie doświadczenia. Wierz mi, wojsko nie rozładowało w nich agresji, raczej stłumiło ją, żeby mogła wybuchnąć całą mocą własnie w przestrzeni publicznej.
Mam kuzyna - miły chłopak, 190cm, trenował koszykówkę, kawał chłop. Zgarnęli go do wojska jak tylko skończył technikum. Podpadł "dziadkom", bo za spokojny i ciągle coś czytał, urządzili mu "kocówę" dziesięciu na jednego. W efekcie jest głuchy na jedno ucho, ma niedowład prawej strony ciała i napady padaczki. Jak szedł do wojska, był zdrowy, chciał zostać cukiernikiem. Teraz jest na rencie od MON (jakimś cudem wygrał odszkodowanie za brak nadzoru oficerów nad poborowymi, 10 lat się sądził). W tej jednostek było więcej takich przypadków, co wyszło w tracie procesu, ale tylko on jeden poszedł do sądu. Przedstawiciel jednostki się tłumaczył, że "wszędzie tak jest" a chłopak się nie umiał dostosować, to oberwał.
Tak wyglądało wyładowywanie agresji poza przestrzenią publiczną. A to było przed erą kiboli.
>b) dawano im szansę albo zdobycia zawodu (pomysłu na życie) typu kierowca z uprawnieniami na >ciężarówki,
Bo za mało kierowców się tłucze po pośredniakach. Swoja droga wolałabym, żeby takie typy nie jeździły po drogach czymś ważącym 20 ton.
>albo możliwość pozostania w armii (patrz pkt a).
Super pomysł, dajmy tym byczkom o mózgach zalanych testosteronem ostrą broń!
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
4 na 4 | oportunista (1711 punktów) | Przeraża mnie trochę to co piszesz. Miałem średnią przyjemność, być powołany w czasie trwania stanu wojennego. Nie wiem czy ktokolwiek zdobywał w tym czasie zawód służąc w wojsku, może tak było 10, 20 lat wcześniej. Można było co prawda zrobić prawo jazdy, ale bez doświadczenia. Dwa lata wyjęte z życiorysu, niektórym trzy. W moim przypadku dwa z hakiem. Czegoś się jednak nauczyłem, grubej skóry dostałem, poznałem chamstwo, falę, złodziejstwo kurewstwo i pijaństwo, nauczyłem się palić. Prawdziwa szkoła życia. Ciesze się, że moi synowie nie musieli marnować czasu jak ja, studiowali, bawili się, poznawali świat i jego uroki. Jeśli samemu sobie nie znajdziesz sensu i celu w życiu, nikt za ciebie tego nie zrobi. Czasy uszczęśliwiania na siłę, wspominam z pewnym rozrzewnieniem, miałem naście lat, dziewczyny były śliczne a komunę generalnie mieliśmy gdzieś. Dziś, moje rówieśniczki to stare baby i wcale jeszcze do rzeczy, ale pomysły rodem z komuny dalej mam gdzieś.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|