 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-12-2013 11:45 | Forsycjo (19376 punktów) (zablokowany) | Choroba Christmasa etc.
6 na 6 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | Forsycjo, moim skromnym zdaniem (a nie IMHO) za dużo linków, żeby się chciało zagłębiać w temat
|
|
 | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | > Forsycjo, moim skromnym zdaniem (a nie IMHO) za dużo linków, żeby się chciało zagłębiać w temat Popieram! Duży obrazek i mały podpis to jest to o co nam chodzi! 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | > >Forsycjo, moim skromnym zdaniem (a nie IMHO) za dużo linków, żeby się chciało zagłębiać w temat > Popieram! Duży obrazek i mały podpis to jest to o co nam chodzi!>  Koniecznie komiks, komiks to podstawa. :>
|
|
| |  | 2 na 2 Forsycjo (19376 punktów) (zablokowany) |
> Koniecznie komiks, komiks to podstawa. :>No dobra... [Załącznik]
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
|  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Popieram! Duży obrazek i mały podpis to jest to o co nam chodzi!
Bardziej konkretne niż mały podpis i piętnaście linków. W końcu google ma każdy, wystarczy rzucić hasło.
|
|
5 na 5 Hotbit (1772 punktów) (zablokowany) | > I jak nie tyle przeżyć święta dobrze, ale jak w ogóle je przeżyć?Zauważyłem, że wśród ludzi jest coraz większe oczekiwanie na otrzymywanie korzyści bez płacenia ryzykiem i pracą. Jeśli ktoś chce poczuć adrenalinę i skacze na ze spadochronem ryzykuje, że ten się nie otworzy. Jak miś chce miodu, to akceptuje, że go pszczoły pożądlą. Jak się świętuje Przesilenie Zimowe (nie istotne pod jaką nazwą) intensywnie, to trzeba zaakceptować, że w zależności od rodzaju rozrywki można się bądź to przeżreć, stracić oko lub złapać ... Dla dużej większości pozostaną jednak przyjemne wspomnienia, większość przeżyje święta bezpiecznie. Bezpiecznych i nudnych świąt tym, którzy boją się żyć (i umrzeć), wesołych i radosnych odważnym
|
|
10 na 10 | Olek Mularski (3178 punktów) | Mnie nazwa choroba Christmasa kojarzy się jedynie z uciążliwymi i trudnymi do zaliczenia zajęciami z hematologii, immunologii i fizjologii na studiach. Ze świętami (bez względu na to czy nazwiemy je Natalis Solis Invicti, Szczodre Gody czy Boże Narodzenie) kojarzą się zaś nieodmiennie kolka żółciowa, zapalenie trzustki i ości w gardle. Na szczęście w tym roku dyżur na części chirurgicznej Szpitalnego Oddziału Ratunkowego znów mnie ominął, ale współczuję koledze, który musi ten obowiązek spełniać. Rzeczywiście święta nie należą do spokojnych dni dla lekarzy. W wigilię zwykle niemal do późnych godzin nocnych najczęściej jest spokój. W pierwsze święto (i często trwa niemal do Nowego Roku) zaś rozpoczyna się najazd pacjentów, którzy zgłaszają zwykle podobne dolegliwości- bóle brzucha, nudności, wymioty itp., niektórzy są nawet przywożeni przez pogotowie. Wszystko to oczywiście spowodowane jest świątecznym przejedzeniem i przepiciem. Większość to zwykła niestrawność, czy też za przeproszeniem ordynarne opilstwo i kac. Część jednak to poważne przypadki takie jak kolka żółciowa, ostre zapalenie pęcherzyka żółciowego czy nawet bardzo groźne ostre zapalenie trzustki. Normą są też rybie ości stające sztorcem w gardle czy przełyku. Rośnie również liczba wypadków w domu- normą na dyżurze są niestety dzieci oblane gorącą zupą lub kompotem a także starsi ludzie, którzy np. strojąc dom oświetleniem lub odśnieżając spadli z drabiny, dachu, stołu itp. Do tego wszystkiego dochodzą też pierwsze przypadki obrażeń kończyn i oczu petardami. Podstawowe rady to nie przejadać się i nie pić alkoholu jeśli kiedyś chorowaliśmy kiedyś na zapalenie trzustki, mamy kamicę żółciową lub chorobę wrzodową żołądka. Nie łączmy spożywania dużej ilości alkoholu z tłustymi posiłkami (wbrew głęboko zakorzenionym mitom to zachowanie jest bardzo niekorzystne i ryzykowne). Może zabrzmi to jak truizm, ale ryby należy spożywać powoli i bardzo uważnie. Święta to również czas wypadków. Uważajmy na dzieci, szczególnie te poniżej 7-8 roku życia, a najlepiej nie wpuszczajmy ich do kuchni podczas gotowania wigilijnych potraw. Nie wykonujmy żadnych prac w stanie nietrzeźwym. Nie obciążajmy też jednak zapracowanych lekarzy SOR-ów przychodzeniem z błahymi dolegliwościami typu kac, drobne urazy czy lekkie bóle brzucha. To spokojnie możemy leczyć w domu, czy też pójść po świętach do przychodni rejonowej. Medycy, mimo iż w pracy to jednak też mają święta i wolą odpoczywać niż pracować. Jeśli jednak choroba jest ciężka nie warto czekać. W święta działają tylko SOR oraz ambulatoria pomocy nocnej i świątecznej. Zachowajmy umiar i uważajmy na siebie, a święta będą radosne i szczęśliwe. ZDROWYCH ŚWIĄT PRZESILENIA ZIMOWEGO DLA WSZYSTKICH RACJONALISTÓW !!!
|
|
 | 7 na 7 | i.czaplicka (5782 punktów) | "Nieludzcy" lekarze maja mniej szczescia. Po prostu malo jest przychodni dyzurujacych caalodobowo. To jest nieoplacaalne. Wiec ma sie 100% pewnosci, ze ludzie beda dzwonic na prywatny numer lub dobijac sie do mieszkania. Zaczyna sie przed swietami - takie dobre glowki z karpia, szkoda zmarnowac. Potem - swieze ciasto, kosci z kurczaka, czekolada. Kapusta, groch i rozne nieprawdopodobne rzeczy. Ludzie po alkoholu wyprowadzaja psy na spacer - dodajmy petardy i wypitych kierowcow. Obce psy w okolicy - pogryzienia. Psy wyprowadzane przez przypadkowe osoby - ja sie zajme kuchnia, niech wujek wyprowadzi Pikusia. Psy wypuszczane bez nadzoru - W Nowy Rok rano nikogo nie bedzie na dworze. Kiedys byl dobry srodek sedacyjny -Relanimal, substancja czynna diazepam. Zeby nie bylo problemu z petardami. Ludzie to brali na swoje potrzeby, wiec go wycofano. Teraz sa srodki wywolujace spadek cisnienia - wlascicele dzwonia, ze pies/kot umiera. Glupie zabawy dzieci (nie tylko). Wiec rady - nie przekarmiac, podawac tylko rzeczy ktore zwierze juz jadlo i nie bylo problemu. W okresie swiatecznym wyprowadzac tylko na smyczy - najposluszniejszy pies moze zglupic jak mu petarda eksploduje pod nosem. Lepiej zeby osoba wyprowadzjaca byla dorosla i trzezwa. Dopilnowac, zeby zwierze nie zjadlo elementow wystroju swiatecznego. Kable od oswietlenia choinki! Niestety, wlasciciele zwierzat wrazliwych na petardy najczesciej Sylwestra maja z glowy.
|
|
|  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | >Niestety, wlasciciele zwierzat wrazliwych na petardy najczesciej Sylwestra maja z glowy. Mój Tofik spędza Sylwestra pod szafą, a jak śpię, włazi mi do łóżka i rozpaczliwie płacze, żebym go schowała. Natomiast poprzedni kot miał niezwykłą uciechę. Huku się nie bał i latał od okna do okna, śledząc kolorowe światełka. Musiałam pamiętać, żeby przed Sylwestrem pozdejmować część kwiatków z parapetów, bo pchał się nawet w kaktusy, żeby sobie znaleźć dobre miejsce obserwacji. Jak na kota, bardzo dziwne zachowanie, ale on w ogóle był dziwny (atakował duże psy i jadał truskawki, między innymi).
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|