Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czym się różni różaniec od maści homeopatycznej?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
08-01-2014 14:03Jacek Tabisz (30006 punktów)Czym się różni różaniec od maści homeopatycznej?
Ocena 9 na 11
Ten temat ostatnio jest na czasie. Przeczytajcie i powiedzcie co sądzicie na temat czegoś, co ja osobiście nazywam "racjonalizmem wybiórczym".


Zauważyłem ostatnio niezwykłą tendencję u niektórych przedstawicieli środowisk świeckich. Posiadają oni prostą i dość dogmatyczną odpowiedź na tytułowe pytanie, odpowiedź, której ja osobiście nie uważam za tak łatwą i oczywistą.


Oczywiście w sferze czysto opisowej istnieją ogromne różnice między różańcem a maścią homeopatyczną. Jeden przedmiot to paciorki na sznurku z dominującym "super paciorkiem". Drugi przedmiot to tubka z czymś smolistym. Co ciekawe maść o walorach leczniczych z zewnątrz wygląda podobnie jak maść homeopatyczna, podobnie niejeden naszyjnik może przypominać w wyglądzie różaniec.


Mamy jednak również dużo podobieństw między tymi dwoma obiektami. Maść homeopatyczna, jeśli pacjent wierzy w jej działanie, może pomóc na zasadzie placebo. Różaniec, jeśli ktoś wierzy, może pomóc na zasadzie placebo. Obydwie rzeczy mają jakąś cenę, którą można by przeznaczyć na specyfiki o bardziej sprawdzonym działaniu. Obydwie rzeczy są reklamowane jako najprawdziwsze pod Słońcem kuracje "ciała, duszy i serca", reklama zaś nawiązuje do wiekowych tradycji i tłumnie potwierdzonej skuteczności. Interesy homeopatów i wytwórców różańców są bronione przez całe zastępy chętnych użytkowników i wynajętych przez nich w razie potrzeb prawników.

cd. www.psr.or(*)aniec-od-masci-homeopatycznej?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
>Ten temat ostatnio jest na czasie. Przeczytajcie i powiedzcie co sądzicie na temat czegoś, co ja osobiście nazywam "racjonalizmem wybiórczym".
Ja myślę, że tu nie ma żadnej sprzeczności. Po prostu jednych bardziej denerwuje różaniec, innych ta maść, a trzeciego może jeszcze coś innego. Nie widzę problemu, aby takie osoby nie mogły działać w jednej organizacji, bo nikt nie jest raczej racjonalistą w 100%, chociaż może mieć takie mniemanie o sobie. Można współpracować na zasadzie - ty nie chcesz drażnić religiantów, ja astrologów, skupmy się więc na czarownicach Obowiązują w końcu jakieś zasady ustalania poszczególnych akcji - prawie wszędzie są jastrzębie i gołębie, ortodoksi i reformatorzy, itp..

Zdaje się, że lepiej myśleć o tym, co można zrobić razem, zamiast o tym czego razem nie chce się robić. Tym bardziej, że organizacja o liczebności przeciętnej mszy katolickiej, to nie ukrywajmy, przesadnie wielka siła nie jest.
08-01-2014 14:47 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Zgadzam się i ja jestem zwolennikiem dania żyć innym. Mam nadzieję, że wynika to z tekstu. Ten artykuł już się nie wyświetla na stronie głównej, a propos innych podejść.
09-01-2014 16:10 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> jestem zwolennikiem dania żyć innym

Czy PSR chce teraz tolerować homeopatię? Chyba coś źle zrozumiałem. Jeśli tak, to przepraszam za to obraźliwe pytanie. Kiedyś wywalczyliśmy usuniecie homeopatii z programu jakiejś uczelni medycznej - zawsze odbierałem to jako największy sukces w historii PSR.

doku (Tomasz Kamiński)
09-01-2014 16:39 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Artykuł jest o tym, że nie można posługiwać się racjonalizmem wybiórczo.
10-01-2014 13:07 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Artykuł jest o tym, że nie można posługiwać się racjonalizmem wybiórczo.

A to przepraszam. Myślałem, że zachęcasz do tolerancji wobec homeopatii. Homeopatii nie wolno tolerować.


doku (Tomasz Kamiński)
10-01-2014 13:14 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>>Artykuł jest o tym, że nie można posługiwać się racjonalizmem wybiórczo.
>A to przepraszam. Myślałem, że zachęcasz do tolerancji wobec homeopatii. Homeopatii nie wolno tolerować.

To był sarkazm
Podstawiający "homeopatię" pod "religię" w tezach pewnego tekstu.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)

>Oczywiście w sferze czysto opisowej istnieją ogromne różnice między różańcem a maścią homeopatyczną.
>Jeden przedmiot to paciorki na sznurku z dominującym "super paciorkiem". Drugi przedmiot to tubka z
>czymś smolistym. Co ciekawe maść o walorach leczniczych z zewnątrz wygląda podobnie jak maść
>homeopatyczna, podobnie niejeden naszyjnik może przypominać w wyglądzie różaniec.
>
>Mamy jednak również dużo podobieństw między tymi dwoma obiektami. Maść homeopatyczna, jeśli pacjent
>wierzy w jej działanie, może pomóc na zasadzie placebo. Różaniec, jeśli ktoś wierzy, może pomóc na
>zasadzie placebo. Obydwie rzeczy mają jakąś cenę, którą można by przeznaczyć na specyfiki o bardziej
>sprawdzonym działaniu. Obydwie rzeczy są reklamowane jako najprawdziwsze pod Słońcem kuracje "ciała,
>duszy i serca", reklama zaś nawiązuje do wiekowych tradycji i tłumnie potwierdzonej skuteczności.

No, już bez przesady. Co bardziej czepliwy mógłby powiedzieć, że i to i to nie nadaje się kompletnie do kuracji medycznej, ale różnica jest taka, że mało kto mówi, że różaniec zastępuje medyczną terapię (co wielokrotnie powtarzane jest w homeopatii, nazywając homeo-paskudztwo "lekiem"). Różańce nie są szkodliwe, o ile ich użycie wiąże się niepoddaniem się terapii medycznej (wtedy namawiający do różańca zasługuje na mocną krytykę), a zazwyczaj nie są.

Problem z homeopatią zniknie w momencie, gdy ludzie przestaną myśleć magicznie. A rozprowadzanie różańców ? Cóż, to element bardziej skomplikowanej sprawy, jaką jest rozprowadzanie dewocjonaliów, moralne, ekonomiczne i religijne implikacje tego faktu.

Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
08-01-2014 15:22
 Ocena 10 na 10
Ratatoskr (4439 punktów)
Panie Jacku, przekonał mnie Pan.

Będąc świeżo po lekturze "Neorenesans kontra Nowe Średniowiecze", dochodzę do wniosku, że konkluzja może być tutaj tylko jedna (pozwalam sobie zacytować sparafrazowane ustępy z tekstu Pana Agnosiewicza):

Cytat:
Głównym błędem racjonalistów jest ich wojująca antyhomeopatyczność. Przyniesie ona zapewne efekt przeciwny od zamierzonego: eskalację fanatyzmu homeopatycznego wspartego funduszami homeopatycznych korporacji i szarżami ich działów prawnych.

A można by przecież inaczej. Można by podejść do tych wszystkich homeopatów w duchu braterstwa i otwartości na odmienne idee, licząc, że się dzięki temu zracjonalizują. Bo przecież sąsiad homeopata nie jest dla nas problemem, problemem będzie dopiero wojujący homeopata o totalitarnych zapędach.

Najważniejsze w tym wszystkim są otwartość, postawa dialogu, nienawracanie na siłę. Fanatyzm po którejś ze stron niszczy wszelkie pozytywne efekty takiego spotkania.
08-01-2014 16:13 
 Ocena 6 na 6
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Chylę czapkę do ziemi
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> Można by podejść do tych wszystkich homeopatów w duchu braterstwa i otwartości na odmienne idee, licząc, że się dzięki temu zracjonalizują.

To są jaja, kurcze, czy jestem fanatykiem państwa prawa? Braterstwo i otwartość z przestępcami? Przecież dziś nie jest 1 kwietnia!

doku (Tomasz Kamiński)
09-01-2014 16:40 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Nie ma podstaw, aby uderzać w to, że polski sąd konsultuje się wróżbitą, skoro dopuszcza się konsultacje z osobami duchownymi w materiach publicznych, w których nie mają kompetencji.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Nie ma podstaw, aby uderzać w to, że polski sąd konsultuje się wróżbitą, skoro dopuszcza się konsultacje z osobami duchownymi w materiach publicznych, w których nie mają kompetencji.

Wystarczy się trzymać zasady "byle nie szkodzić", jeśli się nie rozumie wszystkich aspektów. Jeżeli detektyw konsultuje się z jasnowidzem i nie wydaje pieniędzy podatników i nie zaniedbuje śledztwa metodami konwencjonalnymi, to nie można mu niczego zarzucić. Każdy brydżysta rozumie najważniejszą zasadę bezpiecznej rozgrywki: nie pomiń nawet nikłej szansy, jeśli nic to nie kosztuje. Kto impasuje damę, zwykle powinien najpierw zagrać pierwszą lewę górą.

Konsultacja z wróżbitą może pomóc, więc jeśli nie może zaszkodzić (nie jest konkurencją dla racjonalnej analizy), to należy spróbować. Większość wróżbitów to oszuści, zwykle korzystają z poufnych źródeł informacji i różnych sztuczek, aby ukryć swoją wiedzę pod płaszczykiem objawienia. Klasyczny przykład to scena zaćmienia Słońca w filmie "Faraon". Kapłani mieli to policzone, ale udawali, że Bóg im powiedział. Większość telepatów, jasnowidzów, różdżkarzy, uzdrowicieli itd. osiągają swoje wyniki jak prestidigitatorzy - mają tajnych współpracowników i całymi latami przygotowują swoje numery.

Tymczasem homeopatia jest zbrodnią, gdyż odciąga pacjenta od lekarza, pozbawiając go tym samym szansy na leczenie. Uczciwy homeopata wyjaśnia klientowi, że najpierw powinien spróbować uznanych metod leczenia, a dopiero, gdy one zawiodą, można szukać ratunku w homeopatii.

doku (Tomasz Kamiński)
diogenes (42753 punktów)
>Czym się różni różaniec od maści homeopatycznej?

Jak się odmawia różaniec maścią, to ma się ufajdane łapy.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
09-01-2014 01:33 
 Ocena 4 na 4
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
>> Czym się różni różaniec od maści homeopatycznej?
> Jak się odmawia różaniec maścią, to ma się ufajdane łapy.

Maść homeopatyczna nie zawiera ani molekuły substancji fajdających.
Gorsze efekty uzyskasz, jeżeli będziesz próbował wetrzeć sobie różaniec.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>osobiście nazywam "racjonalizmem wybiórczym"

A ja nazywam to "przestępstwem".

Różnica jest fundamentalna. Różaniec zaleca uczciwy czarownik, który nie ukrywa, że potrzebna jest wiara i moc boska. Homeopata jest oszustem, nieuczciwym, przestępca, który wprowadza ludzi w błąd, że ma do czynienia z medycyną.

doku (Tomasz Kamiński)
09-01-2014 16:43 
 Ocena 8 na 8
Jacek Tabisz (30006 punktów)
A jeśli homeopata szczerze wierzy w homeopatię? Albo jeśli sprzedawca różańca (lub biskup, papież)szczerze nie wierzą? Czyżbyś uważał, iż szczera wiara w paranormalne metody (egzorcyści na przykład) powinna zamykać usta wszelkim krytykom? Jak dowiedziesz szczerej wiary? Poza tym, uważam, iż paranormalne metody są paranormalne niezależnie od tego, czy osoba powołująca się na nie wierzy w nie szczerze, czy też nie.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>A jeśli homeopata szczerze wierzy w homeopatię?

To proste. Uczciwy homeopata ostrzega pacjenta, że ani nauka ani medycyna nie potwierdzają skuteczności działania preparatów homeopatycznych (większej niż placebo). Innymi słowo, uczciwy homeopata wyjaśnia klientowi, że potrzebna jest wiara w preparat homeopatyczny, żeby on zadziałał. Uczciwy homeopata powie, że wiele leków przepisywanych przez lekarzy ma naukowo potwierdzone skuteczne działanie, które jest skuteczne, nawet jeśli się nie ma wiary w ich skuteczność. Uczciwy homeopata nie nazywa klientów "pacjentami", nie nazywa siebie "lekarzem", nie nazywa "lekami" swoich preparatów.

>Albo jeśli sprzedawca różańca (lub biskup, papież)szczerze nie wierzą? Czyżbyś uważał, iż szczera wiara

Nie ma czegoś takiego. Metoda introwersji, jako nienaukowa, dla racjonalisty jest intuicyjnie bez sensu. To bez znaczenia, czy ksiądz jest dobrym aktorem czy kiepskim - i tak nie wierzę, że księża wierzą, i mam prawo do takich poglądów. Im wiara bardziej szczera, tym bardziej teatralna, tym mniej wiarygodna. To tak jak "szczery patriotyzm". Prawdziwy patriotyzm jest dyskretny, jak to kiedyś tłumaczył Bartoszewski, jak zachowywała się młodzież przed Wojną.

Nie ma żadnego znaczenia, w co wierzy czarownik, ważne jest, co mówi. Ważne, że jest uczciwy - nie kłamie, że fizycy niedawno odkryli oddziaływanie czarowskie, ale mówi uczciwie, że szczerze wierzy w istnienie oddziaływania czarowskiego i w boską moc czarowska i w soczewkową naturę różańca, który skupia moc czarowską. Taki ksiądz może to oczywiście ująć innymi słowami, ale łatwo odróżnimy uczciwego księdza od oszusta pokroju homeopaty. Ksiądz nigdy Ci nie powie, że fizycy niedawno odkryli Boga. Homeopata zaś kłamie w oczy, że fizycy odkryli pamięć atomową.

doku (Tomasz Kamiński)
10-01-2014 17:00 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>osobiście nazywam "racjonalizmem wybiórczym"
>A ja nazywam to "przestępstwem".
>Różnica jest fundamentalna. Różaniec zaleca uczciwy czarownik, który nie ukrywa, że potrzebna jest wiara i moc boska. Homeopata jest oszustem, nieuczciwym, przestępca, który wprowadza ludzi w błąd, że ma do czynienia z medycyną.

Ciekaw jestem Twojej opinii na temat religii. Czy księża niewierzący też są oszustami?

Załóżmy że niektórzy lekarze homeopatyczni są silnie przekonani o słuszności swojej metody, to czy dalej są przestępcami? A może tylko uczciwymi czarownikami?
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Ciekaw jestem Twojej opinii na temat religii. Czy księża niewierzący też są oszustami?

Jeśli udają wierzących, są tylko kłamcami, nie są oszustami. Ksiądz będzie oszustem tylko w jednym wypadku - gdy powie, że badania naukowe potwierdzają dogmaty religijne.

>Załóżmy że niektórzy lekarze homeopatyczni są silnie przekonani o słuszności swojej metody

Takiego nie odróżnisz od oszusta. "Silne przekonanie" można sobie narzucić przez jakiś rodzaj autosugestii. Homeopata ma tylko jedną drogę do uczciwości - przyznać uczciwie, że żadne badania naukowe nie potwierdzają skuteczności homeopatii.

doku (Tomasz Kamiński)

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365