 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-01-2014 15:53 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | O gender studies naukowo
3 na 7 | Czy istnieją badania naukowe w zakresie gender studies? Czy możliwe jest dyskutowanie o gender w taki sposób, jak o dyscyplinie naukowej? Martwi mnie, że wciąż nie mamy w dziale Nauka poważnej dyskusji na ten jakże aktualny temat. Chciałbym zainicjować taką dyskusję, formułując postulat, że głównym kierunkiem badań tej dyscypliny powinno być analizowanie opisów ról płciowych w różnych kulturach w celu zidentyfikowania uwarunkowań genetycznych. Co o tym sądzicie? Czy to jest właściwy kierunek dla gender studies? A jeśli nie, to napiszcie, proszę, jaki waszym zdaniem inny kierunek badań naukowych jest dla gender studies najważniejszy? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 9 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Czy istnieją badania naukowe w zakresie strzygologii? Czy jest możliwe dyskutowanie o strzygach w taki sposób, jak o dyscyplinie naukowej? Martwi mnie, że wciąż nie mamy w dziale Nauka poważnej dyskusji na ten jakże aktualny temat. Chciałbym zainicjować taką dyskusję, formułując postulat, że głównym kierunkiem badań tej dyscypliny powinno być analizowanie opisów stworzeń baśniowych w różnych kulturach w celu zidentyfikowania uwarunkowań społecznych. Co o tym sądzicie? Czy to właściwy kierunek dla strzygologii? A jeżeli nie, to napiszcie, proszę, jaki waszym zdaniem inny kierunek badań naukowych jest dla strzygologii najważniejszy?
|
|
 | 5 na 5 | Ratatoskr (4439 punktów) | > Chciałbym zainicjować taką dyskusję, formułując postulat, że głównym kierunkiem badań tej dyscypliny powinno być analizowanie opisów stworzeń baśniowych w różnych kulturach w celu zidentyfikowania uwarunkowań społecznych.He, he, he  W zasadzie dowcipnie, niemniej różnica jest taka, że nie istnieje żadna międzynarodowa organizacja wpływająca na życie społeczeństw naszego globu i budująca swój kapitał społeczny na promowaniu jedyniesłusznego modelu naturalnej i tradycyjnej strzygi  I że żadna organizacja nie usiłuje przedstawiać etnograficznej demonologii, ani opowiadania w przedszkolach bajek ludowych jako zagrożenia dla naszych dzieci i naszych rodzin
|
|
-3 na 15 | Burnham (1149 punktów) | Gender studies to jest ideologia, a nie nauka. Tam w ogóle nie ma nauki bowiem jest zbiór przekonań określonej grupy "badaczy", którzy autorytatywnie stwierdzają na czym polegają przykładowo różnice w komunikacji między kobietą, a mężczyzną. Studenci filologii angielskiej są tym katowani. Generalnie rozchodzi się o to, że ktoś chce zrobić NAUKĘ w dziedzinie zachowań kobiecych i męskich.
To tak jakby grono "uczonych" autorytatywnie stwierdzało jaka jest prawda o życiu kobiety i mężczyzny i "naukowo" udowodniło dlaczego na przykład w związku para nie może się porozumieć. A Ty jako student filologii angielskiej musisz sobie tę "wiedzę" przyswoić tak jak przyswajasz sobie wiedzę o przykładowo wojnie dwóch róż. Pamiętam, że kompletnie nic z tego przedmiotu nie rozumiałem i musiałem na blachę wykuć "zasadnicze różnice w komunikacji kobieco-męskiej" żeby jakoś przez tę moją prezentację przebrnąć.
|
|
 | 13 na 13 | liliac (147340 punktów) | > Pamiętam, że kompletnie nic z tego przedmiotu nie rozumiałem i musiałem na blachę wykuć...co raczej nie czyni cię osobą potencjalnie kompetentną. Lepiej się nie wypowiadać w tematach, w zakresie których samemu się twierdzi, że się nic nie rozumie 
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
|
|
|  | 2 na 6 | Burnham (1149 punktów) | > Lepiej się nie wypowiadać w tematach, w zakresie których samemu się twierdzi, że się nic nie rozumie  Przykładowo z "ekonomii" marksistowskiej też kompletnie nic nie rozumiem. No, ale skoro dawniej był wymóg żeby rozumieć bo to nauka przecież to prali mózgownice.
|
|
| |  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | >Przykładowo z "ekonomii" marksistowskiej też kompletnie nic nie rozumiem. No, ale skoro dawniej był wymóg żeby rozumieć bo to nauka przecież to prali mózgownice.
To tez ciekawy temat, jak znajdę chwilę wolnego czasu, to z przyjemności poczytam sobie coś więcej o ekonomii Marksistowskiej. Żeby móc lepiej krytykować.
|
|
| |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . Lepiej się nie wypowiadać w tematach, w zakresie których samemu się twierdzi, że się nic nie rozumie  > Przykładowo z "ekonomii" marksistowskiej też kompletnie nic nie rozumiem. No, ale skoro dawniej był wymóg żeby rozumieć bo to nauka przecież to prali mózgownice.I wypowiedzi pani Liliac też Pan nie zrozumiał? Proszę uwierzyć, że zawsze lepiej wypowiadać się o tym co się rozumie, niż na temat swojego niezrozumienia. Normalnie - jak to w życiu bywa - mamy różne zdolności i jedni przyswajają jakiś materiał łatwo, a inni "ani w ząb". Gorzej jak ci - co "ani w ząb" - wypowiadają się na temat własnej niewiedzy autorytatywnie i jeszcze pouczają innych. Wyprane mózgownice (a technologia poszła tak do przodu, że dziś mamy już pralki automatyczne i każdy sam może sobie swoją mózgownice wyprać) są zdolne tylko do powtarzania wykutych na blachę propagandowych sloganów, a racjonaliści starają się jednak myśleć samodzielnie. Miłego dnia. @@@ .
|
|
 | 1 na 1 | Ratatoskr (4439 punktów) | > Gender studies to jest ideologia, a nie nauka. Tam w ogóle nie ma nauki bowiem jest zbiór przekonań określonej grupy "badaczy", którzy autorytatywnie stwierdzają na czym polegają przykładowo różnice w komunikacji między kobietą, a mężczyzną.Zakładasz zatem, że wszyscy użytkownicy Facebooka zmówili się pod zgubnym wpływem ideologii gender: www.wprost(*)-pisza-na-Facebooku-Fck-i-sht/kobieta.on(*)rawdz-gdzie-tkwi-roznica/4mesvCzy po prostu zaprzeczysz np. powyższym badaniom?
|
|
 | 6 na 6 | Selanos (12869 punktów) | > Studenci filologii angielskiej są tym katowani.Studiuję angielski w NKJO i gender nie próbował mnie zabić. Owszem, mówiliśmy o tym jak płeć wpływa na naukę języka na metodyce. Podczas omawiania inteligencji wielorakiej Gardnera wspominaliśmy na przykład, że mężczyźni mogą być nieco lepsi jeśli chodzi o visual-spatial intelligence, a kobiety verbal-linguistic. Omawialiśmy coś co można nazwać w skrócie "sex differences in cognition and psychology" i nie wydaję mi się, żeby miała na to wpływ jakaś ideologia. Wszystko czego mnie uczyli na metodyce miało poparcie w badaniach, statystykach etc. > Generalnie rozchodzi się o to, że ktoś chce zrobić NAUKĘ w dziedzinie zachowań kobiecych i męskich.To nauka nie może zajmować się zachowaniami kobiet i mężczyzn, czy raczej płcią w wymiarze społecznym i kulturowym? Hmmm, ciekawe, mów dalej. > i musiałem na blachę wykuć "zasadnicze różnice w komunikacji kobieco-męskiej" żeby jakoś przez tę moją prezentację przebrnąć.Na jakim przedmiocie było coś takiego? "Zasadnicze różnice w komunikacji kobieco-męskiej" wydaję mi się bardzo ciekawym tematem, powinniśmy uczyć się tego obowiązkowo w szkołach  Chociaż pewnie i tak by nie pomogło...
|
|
6 na 6 | Jacholek (5699 punktów) | Wydaje mi się że chodzi tu o badania interdyscyplinarne angażujące biologię człowieka, socjologię, etnologię, historię, filozofię ...Tylko w ten sposób można by rozdzielić to co biologiczne czy genetyczne od tego co wynika z ewolucji kulturowej, w określeniu zróżnicowania płciowego ludzi i miejsca jakie z tego tytułu zajmują w społeczności ludzkiej.
|
|
7 na 7 | liliac (147340 punktów) | Osobiście widzę gender studies jako kierunek interdyscyplinarny, który - i owszem - analizuje kwestię ról płciowych w różnych czasach i kulturach (zarówno poprzez analizę tekstów źródłowych, różnorakich przedmiotów kultury materialnej, danych archeologicznych, etnograficznych, itp.), korzysta z socjologii, psychologii etc oraz posiłkuje się biologią i medycyną. Wśród typowych prac, które winny być dla przedstawicieli gender studies interesujące są np. takie czy takie.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
|
|
 | | Celecrin (6386 punktów) | Cześć Masz jakiś przykład, że gender posiłkuje się biologią? Pozdr
|
|
|  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Masz jakiś przykład, że gender posiłkuje się biologią?Moja odpowiedź odnosiła się raczej do pytania dokowskiego o to, jak gender studies powinny wyglądać naszym zdaniem. Nie jestem pewna czy pytasz o programy zajęć, czy o jakieś konkretne opracowania, ale na szybko można stwierdzić, że poszczególne podmioty prowadzące w swoich programach przynajmniej twierdzą, że z biologii korzystają.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
|
|
| |  | 6 na 8 Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
To, co ten czy inny dokowski na tym forum chciałby rozumieć pod pojęciem 'gender studies' to nikogo, kto poważnie zajmuje się tą dziedziną nauki, nie interesuje. Psychologia rodzaju ma już co najmniej 80 lat, gdyż datuje się od czasu, gdy Catharine Cox Miles i Lewis M. Terman opracowali pierwszy test do pomiaru płci psychologicznej i podbudowali go teoretycznie. Dokowskiego o pozwolenie na podjęcie tych badań nikt nie pytał, a i obecnie nikt chyba nie zamierza brać tego pana na poważnie, przynajmniej w dziedzinie gender studies. 
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | Ja to wiem, że gender studies to nie jest ani nowa, ani egzotyczna dziedzina, ty to wiesz, wiele osób to wie, ale - jak widzisz - nie wszyscy. Wystarczy spojrzeć na takiego Burnhama, który ani materiału z zajęć (na studiach, jak mniemam), ani nawet stosunkowo prostym językiem pisanej notki streszczającej artykuł pojąc nie zdołał.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
|
|
| | | |  | 6 na 10 Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Poziom debaty publicznej na temat gender studies, z jakim mamy obecnie do czynienia w Polsce, jest żenujący. Tymczasem jest to dość rozwinięta dziedzina badań, na polu której funkcjonuje wiele teorii, paradygmatów i metodologii. Trzeba by je najpierw poznać, choćby w zarysie, by się na temat ich wartości kompetentnie wypowiadać. Nawet jeśli miałyby to być wypowiedzi krytyczne. Nie można również zaprzeczyć, jest to dziedzina badań, która bywa mocno przesiąknięta różnymi ideologiami, co oczywiście należy zwalczać, oddzielając jednak najpierw przysłowiowe ziarno od plew.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| |  | | Celecrin (6386 punktów) | >>Masz jakiś przykład, że gender posiłkuje się biologią? >Moja odpowiedź odnosiła się raczej do pytania dokowskiego o to, jak gender studies powinny wyglądać naszym zdaniem. To się chyba rozmijają z Twoim wyobrażeniem...
|
|
 | -2 na 12 | Burnham (1149 punktów) | Ale co konkretnie jest w tym interesującego bo nie rozumiem ? Pada tam przykładowo takie oto zdanie: "Przytaczane powszechnie większe zdolności matematyczne chłopców znikają, jeśli odpowiednio zachęcać dziewczynki i uwolnić je od stereotypów". Przecież to zdanie to czysta demagogia (poza tym zawarte tam jest ukryte stwierdzenie, że kobiety były dyskryminowane przez samców no ale teraz już nie są i osiągają lepsze wyniki w matematyce). No przecież oczywiste jest, że jeżeli będziemy przyuczać człowieka do zawodu czy szkolić go w danej dziedzinie to siłą rzeczy będzie on coraz lepszy. Chyba właśnie w tym celu buduje się szkoły co nie ? Hellooooo "ziemia do Lili" - właśnie po to mamy szkoły  Potrzeba aż "gender studies" żeby zrozumieć prosty fakt jakim jest stwierdzenie, że człowiek posiada zdolność do nauki ? I co jest w tym zdaniu odkrywczego i interesującego poza tym, że aż kipi od ideologii ? Czy teraz również stwierdzisz, że skoro nie rozumiem na czym polega "naukowość" gender studies to w takim razie nie powinienem zabierać głosu ? Dokładnie tak samo pałkowano ludzi rozumnych, gdy im "opornie" wbijano do głów komunizm. To jest taki mały replay z dziejów słusznie minionych (no, ale jak widać kurz jeszcze nie opadł). Mod: Nie zniekształcamy w ten sposób na forum pseudonimów rozmówców.
|
|
|  | 11 na 11 | liliac (147340 punktów) | Naprawdę nie planuję prowadzić na forum konwersacji z chamem, który zabawia się w zniekształcanie pseudonimów rozmówców. Nie przywykliśmy tu do tej klasy prostactwa. Nie przywykliśmy też do rozmówców wykazujących tej klasy niezdolność do rozumienia słowa pisanego, jaką wykazujesz, popisując się swoją interpretacją linkowanej notki 
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
|
|
| |  | 2 na 2 | Lodowy (1486 punktów) | >Naprawdę nie planuję prowadzić na forum konwersacji z chamem, który zabawia się w zniekształcanie pseudonimów rozmówców. Nie przywykliśmy tu do tej klasy prostactwa. Ja przywykłem.
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Dziękuję, o to mi właśnie chodziło, szczególnie ten pierwszy tekst o tych dwóch spokrewnionych plemionach wygląda interesująco. Zabrakło w nim porównania wyników między tymi plemionami, nie wiemy więc, czy patriarchat osłabia zdolności kobiet, czy wzmacnia zdolności mężczyzn. Niemniej sam kierunek badań wygląda dobrze. Więcej takich treści, a psychologowie rodzaju zaczną być rozpoznawalni jako naukowcy. Jednego nie rozumiem, dlaczego w najnowszej debacie publicznej nie uczestniczą tacy naukowcy.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >...analizowanie opisów ról płciowych...
Czy chodzi o analizę ról (społecznych) w zależności od płci? Czym miałaby być "rola płciowa"?
Czy badania w ramach gender studies ograniczałyby się wyłącznie doopisu i jego analizy, czy też powinny formułować praktyczne dyrektywy na użytek np. pedagogiki (bardzo szeroko rozumianej).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 2 na 2 Forsycjo (19376 punktów) (zablokowany) |
Sandra Lipsitz Bem postuluje, że ideałem jest androgynia, więc de facto formułuje pewne zalecenia dla psychologii i pedagogiki.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
|  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Sandra Lipsitz Bem postuluje, że ideałem jest androgyniaJest to ślepa uliczka w psychologii, obalona m.in. przez gender studies. Fundamentem androgynii są fałszywe założenia, czyli arbitralne uznanie określonych cech za męskie lub kobiece. Tymczasem już rozumiemy, że to, co w jednej kulturze tradycyjnie uważa się za cechę męską, w innej może być tradycyjnie uznawane za cechę kobiecą. Mielibyśmy więc różne, wzajemnie sprzeczne modele androgynii.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
| |  | 1 na 1 Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Jesteś zwyczajnie niedouczony, bo trzeba być ignorantem w dziedzinie gender studies, żeby twierdzić, że w teorii Bem męskość i kobiecość określane są za pomocą arbitralnie dobranych cech. Jest dokładnie odwrotnie - pojęcia 'męskość' i 'kobiecość' konstruowane są na bazie cech, które są uważane za męskie i kobiece w danym kręgu kulturowym, co ustala się na podstawie badań stereotypów związanych w płcią. Te badania mają charakter typowo empiryczny.  To oczywiście nie oznacza, że teoria Bem jest niefalsyfikowalna. Otóż jest, i między innymi dlatego jest (czy też, jak chcą niektórzy - była) teorią naukową.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | |  | | diogenes (42753 punktów) | >...pojęcia 'męskość' i 'kobiecość' konstruowane są na bazie cech, które są uważane za męskie i kobiece w danym kręgu kulturowym, co ustala się na podstawie badań stereotypów związanych w płcią.
Jak powstają stereotypy? Czy nie zawierają momentu arbitralności?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
>Jak powstają stereotypy? Czy nie zawierają momentu arbitralności?
Stereotypy nie tylko powstają, ale również są przekazywane w toku wychowania. Czy są arbitralne? Ten przymiotnik jakoś nie pasuje mi do tego zagadnienia. Powiedziałbym raczej, że bywają sztywne, czyli oporne na zmianę, a w dodatku czasami mają niewiele wspólnego z rzeczywistymi ludzkimi doświadczeniami. Trudno powiedzieć, że w teorii Bem 'męskość' i 'kobiecość' są arbitralne, ponieważ, jak już wspomniałem, 'męskość' i 'kobiecość' to tylko tyle, co 'uchodzące w danej kulturze stereotypowo za męskie lub kobiece'. Promując androgynię Bem daje do zrozumienia, że 'męskość' i 'kobiecość' to do pewnego stopnia złudzenie, które nie powinno stać na przeszkodzie osiągnięciu pełni człowieczeństwa. Wyniki badań wskazują zresztą, że androgynia jest przeznaczeniem każdego starzejącego człowieka - na starość wszyscy zbliżamy się do androgynii, i w sensie fizycznym, i w sensie psychologicznym.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | | | |  | | diogenes (42753 punktów) | >Stereotypy nie tylko powstają, ale również są przekazywane w toku wychowania. Czy są arbitralne? Ten przymiotnik jakoś nie pasuje mi do tego zagadnienia.
Mnie interesuje raczej logiczna (i antropologiczna) strona stereotypu (pochopne uogólnienie dla praktycznych celów), tym niemniej mają one swoją genezę: sa tworzone przez zbiorowości, bywają podsycane przez pewne grupy, przekazywane z pokolenia na pokolenie, zanikają, itp. Z pewnością na sposób ich powstawania i rozprzestrzeniania się mają obecnie wpływ wszędobylskie media.
>Trudno powiedzieć, że w teorii Bem 'męskość' i 'kobiecość' są arbitralne, ponieważ, jak już wspomniałem, 'męskość' i 'kobiecość' to tylko tyle, co 'uchodzące w danej kulturze stereotypowo za męskie lub kobiece'.
Sam fakt, że jest to - na razie - teoria konkretnej osoby (a nie powszechnie przyjęty paradygmat) zawsze budzić może podejrzenia pewnej dowolności. O płci dużo jeszcze usłyszymy. Historyczne ujęcie płci skłania niektórych do - wydawałoby się - dziwacznych (hipo)tez: T. Laquarer np. uważa, że o kobiecie i mężczyźnie w sensie biologicznym można mówić dopiero od początku XIX w; wcześniej kobieta uchodziła za niedoskonałego mężczynę.
>...Bem daje do zrozumienia, że 'męskość' i 'kobiecość' to do pewnego stopnia złudzenie, które nie powinno stać na przeszkodzie osiągnięciu pełni człowieczeństwa.
Echo Freuda? Tam gdzie jes es, powinno być ego...
>Wyniki badań wskazują zresztą, że androgynia jest przeznaczeniem każdego starzejącego człowieka - na starość wszyscy zbliżamy się do androgynii,...
Na starość! Byłbym ostrożny z pochopnym lansowaniem androgynii jako jedynego modelu płci. Płeć jest dynamicznym zjawiskiem i ma w ontogenezie różne formy.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
> Sam fakt, że jest to - na razie - teoria konkretnej osoby (a nie powszechnie przyjęty paradygmat) zawsze budzić może podejrzenia pewnej dowolności.Teoria jak to teoria. Nie można z góry stwierdzić, czy jest dobra czy zła, a raczej - prawdziwa czy fałszywa. Aby to stwierdzić, potrzebna są badania. To samo dotyczy teorii schematów cech płciowych, niezależnie od tego, czy uznamy, że zakres tej teorii jest bardzo szeroki czy wąski. en.wikipedia.org/wiki/Gender_schema_theory> Na starość! Byłbym ostrożny z pochopnym lansowaniem androgynii jako jedynego modelu płci.W teorii Bem androgynia nie jest modelem płci! Czym jest? Aby to zrozumieć, trzeba pojęcie 'androgynii' czytać i interpretować w ramach tej konkretnej teorii, czyli po prostu się z nią dogłębnie zapoznać. Już wspominałem, że gender studies to nie bułka z masłem. Naprawdę, nie każdy musi się na tym znać.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | |  | | Celecrin (6386 punktów) | > To oczywiście nie oznacza, że teoria Bem jest niefalsyfikowalna. Otóż jestPrzepraszam, możesz podać sposób falsyfikacji tej teorii?  "According to Sandra Bem, androgynous men and women are more flexible and more mentally healthy than either masculine or feminine individuals; undifferentiated individuals are less competent. More recent research has debunked this idea, at least to some extent, and Bem herself has found weaknesses in her original pioneering work. Now she prefers to work with gender schema theory."
|
|
| | | |  | 1 na 1 Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Sam czytałem badania, które wskazywały, że w kulturze zachodniej ze wskaźnikami zdrowia psychicznego koreluje przede wszystkim stereotypowa męskość (chodzi o męskość mierzoną za pomocą Inwentarza Płci Psychologicznej Bem - BSRI), z którą wiąże się wyższa psychiczna wytrzymałość i aktywność niż z kobiecością. Jednak wcale nie brakuje męskich kobiet i kobiecych mężczyzn, choć w przypadku młodych osób dorosłych identyfikacja ze stereotypową rolę własnej płci jest silniejsza (młode kobiety są wyraźnie bardziej stereotypowo kobiece od mężczyzn, a młodzi mężczyźni stereotypowo bardziej męscy od kobiet; trudno powiedzieć czy to kwestia hormonów czy raczej pewnych cech mentalnych młodych ludzi). Poza tym czym jest w zasadzie zdrowie psychiczne w kulturze zachodniej, jeśli nie pewnym "stereotypem zdrowia psychicznego", charakterystycznym dla tej kultury?  Aby obalić teorię Bem, należałoby udowodnić, że stereotypy kobiecości i męskości (i identyfikacja z nimi) nie kształtują się pod wpływem czynników psycho-społecznych, a tylko pod wpływem czynników biologicznych. Nie jest to wcale takie proste, bo co kraj, to obyczaj. Zdarza się, że w portkach znajdziemy to, co powinno być pod spódnicą, a pod sukienką to, co powinno tkwić w kalesonach.  Przekaz kulturowy ma tu czasami więcej do powiedzenia niż biologia: geny czy hormony.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | | | |  | | Celecrin (6386 punktów) | >Aby obalić teorię Bem, należałoby udowodnić, że stereotypy kobiecości i męskości (i identyfikacja z nimi) nie kształtują się pod wpływem czynników psycho-społecznych, a tylko pod wpływem czynników biologicznych. Świetnie!. Zatem Teoria Bem jest niefalsyfikowalna w ramach Gender Studies na Uniwersytecie Warszawskim, ponieważ nie zajmuje się on badaniami z zakresu biologii. Cytat ze strony Instytutu. Podyplomowe Studia nad Społeczną i Kulturową Tożsamością Płci "Gender Studies" ISNS UW oferują, co semestr nową ofertę cyklów zajęć z zakresu socjologii, psychologii, prawa, historii, teorii kultury, teorii literatury i innych dziedzin nauk humanistycznych.
Inny cytat: Gender Studies stanowi krytykę kultury i niesie propozycje jej zmiany.<----- Ideologicznie pojechane prawda? Jeszcze jeden: Gender Studies - studia i badania nad problematyka społecznej i kulturowej tożsamości płci: opisują, analizują, dekonstruują wszystkie przesądy związane ze stereotypami kobiecości i męskości. Tematyka ta dotyczy wszystkich dziedzin życia i nauki, uzupełnia akademicką wiedzę, "odczarowuje" mity, rozszerza perspektywę o spojrzenie na dokonania całej ludzkości, a nie tylko męskiej połowy.
Program nauczania na ISNS UW na 5 letnich studiach magisterskich. Od roku akademickiego 2003/2004 student zobowiązany jest do uzyskania zaliczenia z następujących przedmiotów: Ø Antropologia kulturowa (egzamin) Ø Demografia (egzamin) Ø Ekonomia (egzamin) Ø Filozofia (egzamin) Ø Historia idei (egzamin) Ø Język angielski (egzamin) Ø Logiczne podstawy nauk społecznych (egzamin) Program 5. letnich magisterskich studiów stacjonarnych 2006/2007 Ø Metodologia nauk społecznych z elementami filozofii nauki (egzamin) Ø Metody i techniki badań społecznych (egzamin) Ø Metody i techniki badawcze do seminarium magisterskiego (zaliczenie) Ø Polityka społeczna (egzamin) Ø Psychologia ogólna (egzamin) Ø Psychologia społeczna (egzamin) Ø Seminarium magisterskie (zaliczenie) Ø Socjologia ogólna (egzamin) Ø Socjologia moralności (zaliczenie na ocenę) Ø Socjologia rodziny (egzamin) Ø Statystyka (egzamin) Ø Technologie informacyjne i komunikacyjne (zaliczenie) Ø Teorie socjologiczne I (egzamin) Ø Teorie socjologiczne II (egzamin) Ø Wstęp do socjologii prawa z elementami nauki o państwie i prawie (egzamin) Ø Wychowanie fizyczne (zaliczenie)
Falsyfikowalności teorii Bem należy szukać w Gender Studies moim zdaniem, rozumiesz co mam na myśli? Dzięki
|
|
| | | | | |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Nie żądajmy od jakiegoś absolwenta studiów podyplomowych, żeby falsyfikował jakąś teorię. Tak się dziś nie uprawia nauki! Dziś uprawianie nauki to interdyscyplinarność i praca w ponadnarodowych zespołach badaczy. Nie mylmy zwykłego studiowania z pracą naukową!
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | | | | | |  | | Celecrin (6386 punktów) | >Nie żądajmy od jakiegoś absolwenta studiów podyplomowych, żeby falsyfikował jakąś teorię. Tak się dziś nie uprawia nauki!Dziś uprawianie nauki to interdyscyplinarność i praca w ponadnarodowych zespołach badaczy. Nie mylmy zwykłego studiowania z pracą naukową! Nie mylę. Dziękuję za odpowiedź, jednak nie mam ochoty bawić się w kotka i myszkę i na tym naszą dyskusję zakończę.
|
|
| | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Teoria Bem jest niefalsyfikowalna w ramach Gender Studies
Oczywiście, że jest, zresztą już została obalona, gdyż stwierdzono fałszywość jej założeń. Teoria Bem zakłada bowiem, że mamy pewne arbitralne, fundamentalne cechy na kontinuum męskość-kobiecość - w uproszczeniu istnieje 20 męskich jakby osi liczbowych i 20 kobiecych. Każdego człowieka możemy na tych osiach odszukać i przekonać się, że mężczyznę czasem znajdziemy na żeńskich osiach, a kobietę - na męskich.
Gender studies jednak pokazały, że niektóre z tych osi liczbowych Bem są fałszywe, gdyż niektóre cechy "męskie" wg Bem, wcale nie są cechami męskimi, i niektóre cechy "kobiece" też nimi nie są. Udowodniono, że modele Bem są sprzeczne wewnętrznie.
Najprościej zrozumieć logikę takiego dowodu wyobrażając sobie wyniki badań umieszczone na osi liczbowej, na której ułożono dwie cechy, będące swoimi przeciwieństwami: jedną cechę męską i jedną żeńską, np. skłonność do dominacji i do podporządkowania. Załóżmy że po wielu latach badań ktoś zauważył, że położenie człowieka na tej osi nie zależy od jego płci. Prosty wniosek: sama oś jest błędnie skonstruowana, gdyż cechy, mimo że przeciwne, nie są płciowe - okazuje się, że skłonność do dominowania w związku nie jest cechą męską - nie nadaje się więc do "inwentarza ról płciowych". W ten sposób teoria Bem sama mogłaby siebie obalić i wygenerować nową wersję tej teorii, z mniejszą liczbą cech " inwentarza ról płciowych".
Oczywiście badania w ramach gender studies czy psychologii rodzaju nie są tak proste, ale mój przykład dobrze obrazuje, jak gender studies obalają modele Bem.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
| | | | | | |  | | Celecrin (6386 punktów) | >> Teoria Bem jest niefalsyfikowalna w ramach Gender Studies >Oczywiście, że jest, zresztą już została obalona, gdyż stwierdzono fałszywość jej założeń. Raczej ośmieszono. W moim tłumaczeniu stało "ośmieszono". To tak jakby powiedzieć że "teoria flogistonu" była falsyfikowalna. Odpowiadałem Arsamene, ja osobiście nie miałem zielonego pojęcia jak obalić jakąś nie naukową teorię. Gender Studies nie są nauką, tylko filozofią. Nauki społeczne to rodzaj filozofii używającej statystyki, to wszystko.
Dzięki za przykład. Wiele mi wyjaśnił. Uważam, że każda postulowana teoria w Gender będzie arbitralna.
Arsamene czy liliac twierdzą to tu to tam, że Gender Studies posiłkuje się biologią. Na podany przykład planu zajęć GS na UW, odpowiedziano mi, że studenci nie mają falsyfikować nauki. Ręce opadają. Plan studiów oddaje całość zagadnień jakimi zajmuje się dana dyscyplina i gdyby Gender na UW choćby lizał biologię to studenci mieliby zajęcia z biologii (z jakiegoś jej działu). Tak jak studenci biologii obowiązkowo mają fizykę i matematykę. Przecież GS na UW produkuje magistrów, przyszłych naukowców, magister choć uważany za stopień zawodowy uprawnia do zajęcia się nauką. Wiem masło maślane, ale dla Arsamene nie jest to oczywiste.
Dzięki.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | mayolina (2278 punktów) | A czy przypadkiem ten argument nie dotyczy nauk społecznych, w tym ekonomii? Czy w przypadku którejkolwiek z nauk społecznych można mówić o przeprowadzanych eksperymentach skoro bardzo często z powodów humanitarnych nie ma grup kontrolnych, a wyników eksperymentów nie daje się powtórzyć? Czym różni się niewidzialna ręka rynku (co to jest ten rynek, i dlaczego jest taki mądry?) od kulturowego uwarunkowania płci?
|
|
| | | | | | | | |  | | Celecrin (6386 punktów) | >A czy przypadkiem ten argument nie dotyczy nauk społecznych, w tym ekonomii? Zgoda. Jest to problem dotyczący ogółu nauk społecznych, w tym ekonomii. Jednak to gender studies same wybierają taką oto półkę, prawda? Patrz choćby na ostatni apel naukowców do KK o którym była mowa na Racjonaliście.
>Czy w przypadku którejkolwiek z nauk społecznych można mówić o przeprowadzanych eksperymentach skoro bardzo często z powodów humanitarnych nie ma grup kontrolnych Zgoda. Problem dotyczy jednak wszystkich nauk związanych z człowiekiem. Na przykład socjobiologii czy psychiatrii ewolucyjnej.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | mayolina (2278 punktów) | > >A czy przypadkiem ten argument nie dotyczy nauk społecznych, w tym ekonomii?> Zgoda. Jest to problem dotyczący ogółu nauk społecznych, w tym ekonomii. Jednak to gender studies same wybierają taką oto półkę, prawda? Patrz choćby na ostatni apel naukowców do KK o którym była mowa na Racjonaliście.A którą półkę mogłyby jeszcze wybrać, zwłaszcza gdy mówimy o płci kulturowej? Nawet sprawa pierwszorzędnych cech płciowych (chyba tak się je określa), czyli wagina, penis, piersi, niekoniecznie okazują się jednoznacznym wyznacznikiem płci.Prowadzi się badania nad mózgiem: kobiety mają więcej połączeń neuronowych między półkulami. Genetyka? Czy raczej wpływ wychowania (lub jak kto woli: modeli)?. Oczywiście modele kulturowe zostały wypracowane drogą ewolucji. Ale modele są też zmieniane i nie sądzę, że przy zmianie wyłączono ewolucję  Ostatnimi czasy bardziej chodliwy jest model mężczyzny wrażliwego, chętnego do współpracy, feministy, a więc z perspektywy ewolucji czy nie jest prawdopodobne, że to on wygra genetycznie z typem macho? Może za 100-150 lat (jeśli nie wybuchnie jakiś superwulkan lub nie walnie w nas z kosmosu) on będzie modelem męskości? I jeszcze jeden aspekt, który przemawiałby i za edukacją gender i za gender mainstreaming: medycyna. Nie jestem lekarką, więc nie weryfikuję informacji, ale jeśli Barbara Limanowska podaje fakty, to wykazują one, że spojrzenie przez pryzmat płci może być przydatne: Cytat:B. Limanowska: jakie są według pani objawy zawału serca?
Monika Tutak-Goll: Ból w klatce piersiowej, ucisk, mrowienie ręki, duszność?
BL: Większość ludzi tak odpowiada. I jeśli spojrzy pani na informacje dotyczące ataku serca, taki opis jest nazywany typowymi objawami. Okazuje się, że są to typowe objawy, ale dla mężczyzn.
MT-G: Co pani chce przez to powiedzieć?
BL: Kobiety odczuwają słabość, duszność, niekoniecznie ból w klatce piersiowej i mrowienie ręki. Źle się czują, ale opisanego jako typowy objawu, który by informował, że coś się dzieje z sercem, może u nich wcale nie być. W związku z tym nie zdają sobie często sprawy, że mają zawał. Śmiertelność wśród kobiet w wyniku zawału jest wyższa niż u mężczyzn. Można powiedzieć, że to kobieca choroba, ale jej opis został skonstruowany na podstawie jej przebiegu u mężczyzn. Nietypowymi nazywa się objawy u kobiet, chociaż to wśród nich jest więcej ofiar zawału serca. Myśląc o tym, co typowe, a co nietypowe, należałoby powiedzieć, że jest na odwrót. To przypadek, w którym występuje brak perspektywy genderowej, co ma konkretne skutki dla stanu naszego zdrowia.
MT-G: dzie jeszcze to się objawia?
BL: Podobnie jest - trzymając się medycyny - ze sposobem testowania lekarstw. Testowane są najpierw na zwierzętach płci męskiej, a potem najczęściej na mężczyznach. Tak jest po prostu taniej. W krytycznych opracowaniach dotyczących testowania leków można znaleźć uwagę, że pierwszym królikiem doświadczalnym płci żeńskiej jest kobieta, która kupuje lek w aptece. Rzadko robi się testy specjalnie dla kobiet. Są o wiele trudniejsze i droższe, bo kobiety mają miesięczny cykl hormonalny i w różnych momentach różnie reagują.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Celecrin (6386 punktów) | > A którą półkę mogłyby jeszcze wybrać, zwłaszcza gdy mówimy o płci kulturowej?Gender powstawała kiedy znano już dobrze postulaty biologiczne. Feministki odrzuciły je, odwracając się od biologii plecami, tymczasem nie da się bez biologii badać płci kulturowej. Którą półkę wybrać pytasz? Racjonalną. Taką półkę wybrała socjobiologia czy psychologia ewolucyjna. Można? Trzeba! > Ale modele są też zmieniane i nie sądzę, że przy zmianie wyłączono ewolucję Ostatnimi czasy bardziej chodliwy jest model mężczyzny wrażliwego, chętnego do współpracy, feministy, a więc z perspektywy ewolucji czy nie jest prawdopodobne, że to on wygra genetycznie z typem macho?Mylisz lans mainsteamowo-genderowy z prawdą moim zdaniem. Jest całkowicie odwrotnie. Młode kobiety powoli tracą kontrolę nad tym kogo wybierają za partnera. > Może za 100-150 lat (jeśli nie wybuchnie jakiś superwulkan lub nie walnie w nas z kosmosu) on będzie modelem męskości?Jeśli coś miałoby się radykalnie zmienić to prędzej zaleje nas fala islamu i Twoje córki i wnuczki biegać będą w burkach. Wygrywa kultura mająca więcej dzieci. Wspiera ją ewolucja. Ewolucja ma bowiem w dupie szczęście kobiet czy mężczyzn, liczy się sukces populacyjny. > I jeszcze jeden aspekt, który przemawiałby i za edukacją gender i za gender mainstreaming: medycyna. Nie jestem lekarką, więc nie weryfikuję informacji, ale jeśli Barbara Limanowska podaje fakty, to wykazują one, że spojrzenie przez pryzmat płci może być przydatne:Wytłumacz mi o co w końcu chodzi. O płeć kulturową czy biologiczne różnice w budowie kobiet i mężczyzn, bo się zaczynam gubić. Dzięki
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | mayolina (2278 punktów) | > odrzuciły je, odwracając się od biologii plecami, tymczasem nie da się bez biologii badać płci kulturowej. Którą półkę wybrać pytasz? Racjonalną. Taką półkę wybrała socjobiologia czy psychologia ewolucyjna. Można? Trzeba!no tak, nikt przecież nie ma zastrzeżeń do psychologii ewolucyjnej  Pierwsze z brzegu: Psychology Today i głos w sprawie 'naukowych metod' na Pharynguli i tak dalej, i tak dalej.... > Mylisz lans mainsteamowo-genderowy z prawdą moim zdaniem. Jeśli coś miałoby się radykalnie zmienić to prędzej zaleje nas fala islamu i Twoje córki i wnuczki biegać będą w burkach. Wygrywa kultura mająca więcej dzieci. Wspiera ją ewolucja. Ewolucja ma bowiem w dupie szczęście kobiet czy mężczyzn, liczy się sukces populacyjny.Chyba inaczej rozumiemy pojęcie ewolucji. Dla mnie ewolucja jest motorem, a nie jedynie czynnikiem wspierającym. Wygrywa ten, kto jest lepiej przystosowany. Ilość potomstwa ma znaczenie, ale nie jest jedynym faktorem. Podany przez ciebie przykład zakłada, że a) mem islamu nie będzie ewoluował b) pozycja mężczyzny i kobiety w islamie nie podlega zmianie. BTW: jeśli ilość potomstwa jest najważniejszym czynnikiem przetrwania, to oprócz islamu powinien wygrać hasydyzm  > Wytłumacz mi o co w końcu chodzi. O płeć kulturową czy biologiczne różnice w budowie kobiet i mężczyzn, bo się zaczynam gubić.> DziękiMyślałam, że jest to proste: różne symptomy tej samej choroby są uwarunkowane biologicznie. Kulturowe różnice będą w opisie choroby (symptomy u mężczyzn są traktowane jako klasyczne objawy) i w prowadzeniu badań klinicznych. Co potwierdza jedynie potrzebę lansu mainstreamowania genderu.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | >Młode kobiety powoli tracą kontrolę nad tym kogo wybierają za partnera. Czemuż to, zechcesz wyjaśnić? Bo są ślepe, głuche i głupie czy z jakiegoś innego powodu? >Jeśli coś miałoby się radykalnie zmienić to prędzej zaleje nas fala islamu i Twoje córki i wnuczki biegać będą w burkach. Daj już spokój z tym straszeniem islamem i bieganiem w burkach. Bardzo tania zagrywka, doprawdy, za to mocno irytująca.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Celecrin (6386 punktów) | >>Młode kobiety powoli tracą kontrolę nad tym kogo wybierają za partnera. >Czemuż to, zechcesz wyjaśnić? Bo są ślepe, głuche i głupie czy z jakiegoś innego powodu? Nie mam pojęcia. Ty jesteś kobietą, Ty mi powiedz. Statystyka rozwodów w Polsce liczba rozwodów: rok 2000: 43 tys. rok 2001: 45 tys. rok 2002: 45 tys. rok 2003: 49 tys. rok 2004: 56 tys. rok 2005: 67,6 tys. rok 2006: 71,9 tys. rok 2007: 66,6 tys. (26,8% liczby nowo zawartych małżeństw) rok 2008: 65,5 tys. (25,4% liczby nowo zawartych małżeństw) rok 2009: 65,3 tys. rok 2010: 61,3 tys przyczyny rozwodów niezgodność charakterów: 32% zdrada: 24% nadużywanie alkoholu: 23% W 75% przypadków powództwo wnosiła kobieta W 2008 r. aż 56 proc. rozwodzących się mężczyzn stanowili panowie do 24. roku życia, a 75 proc. kobiet panie do 24 lat
>>Jeśli coś miałoby się radykalnie zmienić to prędzej zaleje nas fala islamu i Twoje córki i wnuczki biegać będą w burkach. >Daj już spokój z tym straszeniem islamem i bieganiem w burkach. Bardzo tania zagrywka, doprawdy, za to mocno irytująca. Straszenie islamem, dobre sobie. Czytaj ze zrozumieniem, a nie rzucaj się na "łatwy kąsek". Starałem się wyjaśnić o co mi chodzi...
Dziękuję
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>Statystyka rozwodów w Polsce To akurat dowodzi pełnej kontroli nad wyborem partnera. Nie udało się, to spróbujemy jeszcze raz, zamiast się męczyć w byle jakim małżeństwie. >Dziękuję Nie ma za co.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | >>Statystyka rozwodów w Polsce >To akurat dowodzi pełnej kontroli nad wyborem partnera.
Dokładnie to chciałem odpisać. To przecież wręcz oczywiste.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Celecrin (6386 punktów) | > >Statystyka rozwodów w Polsce> To akurat dowodzi pełnej kontroli nad wyborem partnera. Nie udało się, to spróbujemy jeszcze raz, zamiast się męczyć w byle jakim małżeństwie.W kontekście "chodliwości" konkretnego modelu partnera rozwód to porażka. Według Twojego modelu kobiety szukają partnera POPRZEZ małżeństwo, czyli małżeństwo dla Ciebie to jak ciągnięcie kulki, jak jest czarna ciągniemy dalej. Mi chodzi tylko o to, że się pomyliła za pierwszym razem. Dla mnie to oczywiste  . Kobieto kogo wybierasz? Oj fatalnie, będą skutki!  Rozwód to porażka! Stres jeden z największych w życiu, cierpią dzieci (średnia rozwodowa w Polsce to 14 lat małżeństwa, liczba dzieci dotknietych rozwodem 50tys rocznie) > Dziękuję> Nie ma za co.Wręcz przeciwnie. Zechciałaś poświęcić ułamek swojego życia na dyskusję ze mną.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | >W kontekście "chodliwości" konkretnego modelu partnera rozwód to porażka. Być może rozwód to w ogóle porażka. Ale żaden człowiek, nawet najbardziej chodliwy model, nie jest istotą bez wad. Wystarczy, że będzie miał kota na punkcie prasowania skarpet. Przypuszczam, że po kilkunastu latach miałabym po kokardę takiego idealnego partnera. Napisałeś, że "młode kobiety powoli tracą kontrolę nad tym kogo wybierają za partnera". One nigdy w historii nie miały takiej kontroli, jaką mają teraz (pomijając starożytny Egipt, gdzie robiły, co chciały i matriarchalne kultury pierwotne, których istnienie czasem się kwestionuje). To, że często się mylą, to normalna, ludzka rzecz, mężczyźni też się mylą w wyborze partnerki. Rzadko trafia się niezły wybór, a idealny to chyba nigdy. Dzieje ludzkości są pełne takich pomyłek. Małżeństwa były przeważnie aranżowane przez rodziców, kobieta (a nierzadko i mężczyzna) nie powiem, co miała (miał) do powiedzenia, bo się nie będę wyrażać. I nie wolno im było sprostować błędu. Rosnąca liczba rozwodów nie dowodzi chaosu, lecz zmiany obyczajowości. W obecnych czasach łatwiej przyznać się do porażki i rozstać z niedobranym partnerem/partnerką, nie ma już (przynajmniej w większości) krzywych spojrzeń, "co ludzie powiedzą", "co Bóg złączył" itd. Można to nazwać odrzuceniem czarnej kulki. Nie ma w tym nic złego pod warunkiem, o jakim poniżej. Piszesz, że dzieci cierpią. Różnie to bywa, jedne cierpią, inne nie, wszystko zależy od dorosłych, jak sprawy między sobą załatwią. Dowód anegdotyczny - moja córka, obecnie już mocno dorosła, twierdzi, że nie cierpiała, a miała wówczas 9 lat. Skoro ona nie cierpiała, to stwierdzenie "cierpią dzieci" jest nieuprawnione. Można napisać "część dzieci cierpi"; pewnie tak jest, bo nie każdy umie rozstać się w zgodzie i kulturalnie. Niektórzy się żrą do upadłego. Ale takie tzw. "chodliwe" obecnie modele, chociaż, jak widać, też nieco wybrakowane, mają mniejszą skłonność do konfliktów. Jeśli przy tym i kobieta jest rozumna (też się zdarza), to pójdzie gładko. Naturalnie, można wybierać i przebierać, nie zawierając małżeństwa. Wtedy nie ma rozwodu i umyka się statystyce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) | >W 75% przypadków powództwo wnosiła kobieta >W 2008 r. aż 56 proc. rozwodzących się mężczyzn stanowili panowie do 24. roku życia, a 75 proc. kobiet panie do 24 lat
Ta fala rozwodów ma uzasadnienie w tym , że małżeństwa zawierają wyrośnięci nastolatkowie ( wiek << 26 lat ).
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | >>W 75% przypadków powództwo wnosiła kobieta >>W 2008 r. aż 56 proc. rozwodzących się mężczyzn stanowili panowie do 24. roku życia, a 75 proc. kobiet panie do 24 lat >Ta fala rozwodów ma uzasadnienie w tym , że małżeństwa zawierają wyrośnięci nastolatkowie ( wiek << 26 lat ). W Polsce przez wiele lat główną przyczyną ślubu była tzw. wpadka ciążowa. Teraz to się "czyści". Z każdym kolejnym rokiem coraz więcej kobiet zdaje sobie sprawę, iż tamta decyzja nie była ani niezbędna ani nieodwołalna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Celecrin (6386 punktów) | > W Polsce przez wiele lat główną przyczyną ślubu była tzw. wpadka ciążowa. Teraz to się "czyści". Z każdym kolejnym rokiem coraz więcej kobiet zdaje sobie sprawę, iż tamta decyzja nie była ani niezbędna ani nieodwołalna.Popiełniasz dwa błędy: Pierwszy, że dajesz argument na moją rzecz, twierdząc wręcz coś przeciwnego. Kobiety wybierają z kim chcą iść do łóżka, skoro wpadki były przyczyną małżeństw to jest ICH porażka. Drugi, zanim zacząłeś dyskusję powinieneś zeknąć Waść nieco na statystyki. Te polskie 65tys rozwodów to pikuś w porównaniu do Hiszpańskich 150tys! Uwaga, mamy podobną liczbę ludności! W rozwiniętych krajach rozwody sięgają 50% zawartych małżeństw. Stąd statystyki rozwodów w Polsce będą ciągle rosły szybciej niż na świecie, a liczba rozwodów na całym świecie rośnie co roku. Wszędzie powodem jest wpadka ciążowa?  Mi chodzi tylko o WYBÓR, małżeństwo to wybór, rozwód porażka. Tak to widzę. Pozdr
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | >Mi chodzi tylko o WYBÓR, małżeństwo to wybór, rozwód porażka. Tak to widzę.
To trochę uproszczona wizja. Znam ludzi utrzymujących znakomite stosunki ze swoimi byłymi małżonkami po rozwodzie. Powiem więcej - znam ludzi, którzy razem mimo rozwodu mieszkali mieszkali (nie ze względów finansowych, a z czystej wygody) czy nawet wspierali się wzajemnie w poszukiwaniu nowych partnerów. A i samo małżeństwo - odnoszę wrażenie - jest po prostu dużo lżej traktowane niż niegdyś. Podobnie zresztą jak właśnie rozwód, kiedyś postrzegany jako tragedia czy - jak to ująłeś - porażka, obecnie - przynajmniej w środowiskach, w których ja się obracam - mieści się w obrębie zjawisk zwykłych, codziennych. Trochę na zasadzie "nie wyszło, to nie". Bywa. Kolejny wybór.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Frank Holman (5897 punktów) | >Mi chodzi tylko o WYBÓR, małżeństwo to wybór, rozwód porażka. Tak to widzę. >Pozdr > Dalej się nie zgadzam. Moim zdaniem w Polsce małżeństwo to głównie efekt indoktrynacji nastolatków, że jest to jedyna "słuszna" "idealna" forma związku. Te dzieci dorastają i zaczynają stosować w praktyce głupoty jakie im kościół za pomocą rządu nawbijał do głów. Spora część się na tym sparza i wówczas następuje szybkie przeprogramowanie się do rzeczywistości. Fakt, że na tym często cierpią dzieci. Tak, tylko że jedno ale -- dzieci też są zwykle wynikiem tej samej indoktrynacji antywychowania seksualnego. Tak na prawdę KrK uniemożliwia nam samotworzenie nowoczesnego mądrego społeczeństwa wiedzy i rozsądnych decyzji. Zamiast tego młodzi ludzie w większości wchodzą w dorosłość przesiąknięci niewiedzą i ideologią idealizacji. Potem przychodzą tego skutki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > małżeństwo to wybór, rozwód porażka. Tak to widzę.
A ja inaczej. Małżeństwo to przysięga, rozwód to zdrada. Dla mnie nie ma różnicy między cywilnym czy kościelnym. Przysięga małżeńska, przysięga wojskowa, przysięga przed sądem... każda przysięga jest tym, co skutkuje hańbą, gdy się ją zdradza. W moich oczach rozwód oznacza hańbę dla przynajmniej jednej z tych osób - oni doskonale wiedzą, które z nich zdradziło niekoniecznie seksem, ale np. zaniedbaniem w chorobie, okrucieństwem, pogardą... tylko co to ma wspólnego z gender studies?
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
| | | | | | | | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Racjonalną. Taką półkę wybrała socjobiologia czy psychologia ewolucyjna.
Socjobiologia nie była racjonalna, naukowa jest dopiero psychologia ewolucyjna
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Celecrin (6386 punktów) | > > Racjonalną. Taką półkę wybrała socjobiologia czy psychologia ewolucyjna.> Socjobiologia nie była racjonalna, naukowa jest dopiero psychologia ewolucyjnaLiczy się dla mnie ogólny kierunek, redukowalność do fizyki, a nie to czy postulaty Wilsona były prawdziwe czy nie  .
|
|
| | | | | | |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Na gruncie psychologii teoria Bem też może wzbudzać wiele kontrowersji, choćby dlatego, że najszerzej akceptowane teorie osobowości, takie jak teoria Cattella, PEN czy Big Five nie ujmują cechy czy czynnika "płci". Po prostu, analizy czynnikowe wykazały, że są ważniejsze - bardziej istotne czy też wiodące - cechy osobowości niż stereotypowa męskość czy kobiecość. Poza tym, wbrew założeniom teorii Bem, męskość i kobiecość korelują czasami z różnymi cechami, które są biologicznie uwarunkowane lub za takie uchodzą. Psychologiczne cechy męskości i kobiecości w ujęciu Bem nie są to więc tylko produktami kultury czy wychowania. Mimo to różne testy męskości i kobiecości znajdziemy w psychologii, gdzie mogą być wykorzystywane między innymi do diagnozowania problemów związanych z orientacją psychoseksualną czy tożsamością płciową.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Jesteś zwyczajnie niedouczony, bo trzeba być ignorantem w dziedzinie gender studies, żeby twierdzić, że w teorii Bem męskość i kobiecość określane są za pomocą arbitralnie dobranych cech. Jest dokładnie odwrotnie - pojęcia 'męskość' i 'kobiecość' konstruowane są na bazie cech, które są uważane za męskie i kobiece w danym kręgu kulturowym
Cóż, nie studiowałem tych zagadnień na studiach, więc niewątpliwie jestem niedouczony. Jednak byłbym zaskoczony, gdybyś pokazała mi modele Bem dla tych wszystkich kręgów kulturowych, w których role męskie i żeńskie określone są wyraźnie inaczej niż gdzie indziej. Przykładowo, inwentarz ról u Arabów: Uczuciowy - cecha męska; zimna - cecha żeńska. Poetycki - cecha męska; racjonalny - cecha żeńska.
Pokaż mi różne inwentarze cech dla różnych kultur, a przyznam Ci rację.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
| | | |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Turcy mają swoją wersję: Kavuncu, A.N.(1987). Bem cinsiyet rolü envanterinin Türk toplumuna uyarlama çalòşmalarò [The adjustment study of Bem Sex Role Inventory to Turkish culture](Unpublished master's thesis). Hacettepe University, Ankara. Niemcy swoją: Schneider-Düker M, Kohler A. Die Erfassung von Geschlechtsrollen: Ergebnisse zur deutschen Neukonstruktion des Bem Sex-Role Inventory. Diagnostica. 1988;34:256-70. a Polacy swoją też mają (już podawałem). Swoje wersje mają też Argentyńczycy i warto ten artykulik sobie przeczytać, ponieważ udowadnia, że w tym kraju panują inne wzorce męskości i kobiecości niż w USA, gdzie Bem Sex Role Inventory został stworzony: www.redalyc.org/articulo.oa?id=80539307A tu coś z polskiego ogródka około tematu: www.psychi(*)PP_1_2013/ENGver_Szpitalak.pdf
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Turcy mają swoją wersję >Niemcy swoją >Swoje wersje mają też Argentyńczycy
Bomba! Bardzo dziękuję, to napawa optymizmem...
Czy ktoś pokusił się o zestawienie tych wszystkich lokalnych modeli i pokazał, które cechy są wspólne dla płci we wszystkich tych modelach, a które zamieniają się rolami w zależności od kultury?
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
| | | | | |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
>Czy ktoś pokusił się o zestawienie tych wszystkich lokalnych modeli i pokazał, które cechy są wspólne dla płci we wszystkich tych modelach, a które zamieniają się rolami w zależności od kultury?
Jak najbardziej. Jeśli masz dostęp do płatnych czasopism, polecam artykuły na ten temat autorstwa Richarda A. Lippy. Możesz też przeczytać jego książki na temat gender. Inne prace na podobne tematy znajdziesz w książce pod redakcją Wojciszki, którą już wymieniałem w innym miejscu.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
| | | | | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Jak najbardziej. Jeśli masz dostęp do płatnych czasopism
Prenumeruję tylko trzy najlepsze, jeszcze nie było w nich wyników takich badań.
> polecam artykuły na ten temat autorstwa Richarda A. Lippy. Możesz też przeczytać jego książki na temat gender. Inne prace na podobne tematy znajdziesz w książce pod redakcją Wojciszki, którą już wymieniałem w innym miejscu.
Spróbuję sobie kupić taką książkę. Zaskoczony jestem, że wyniki takich ciekawych badań nie zostały jeszcze spopularyzowane. "Oto są cechy męskie jednakowe dla mężczyzn we wszystkich kulturach... a oto są cechy kobiece, wspólne kobietom wszystkich kultur...". Byłaby to dość mocna sugestia, że są to cechy uwarunkowane genetycznie, a pozostałe cechy stereotypowo męskie lub kobiece otrzymałyby status cech uwarunkowanych kulturowo. Oczywiście mocno upraszczam, ale wiadomo, o co mi chodzi - dlaczego genderowcy nie chwalą się takimi odkryciami naukowymi?
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
| |  | | diogenes (42753 punktów) | >...wzajemnie sprzeczne modele androgynii.
W logice dwuwartośiowej, osadzonej na tradycyjnej (Parmenides, Platon, Arystoteles,...) koncepcji bytu, z odpowiadającej jej logiką dwuwartościową (tertium non datur).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
W świetle teorii Bem nie ma żadnej sprzeczności między różnymi modelami androgynii, a to z tego prostego powodu, że dla każdego kręgu kulturowego możliwe jest określenie innych modeli 'męskości' i 'kobiecości' (a więc i 'androgynii'), charakterystycznych właśnie dla tego kręgu kulturowego. To jest właśnie sedno teorii Bem. 
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
 | -1 na 3 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Czy chodzi o analizę ról (społecznych) w zależności od płci? Czym miałaby być "rola płciowa"?
Nie. To, czym są role płciowe, to wiemy bardzo dobrze. Chodzi u zbadanie genezy tych ról. Dlaczego u Arabów prawdziwy męski mężczyzna wzrusza się i płacze z byle powodu, podczas gdy prawdziwa kobieca kobieta potrafi w każdej sytuacji zachować kamienną twarz pokerzysty, a u nas jest odwrotnie? Czy decydują o tym genetyczne różnice rasowe, czy arbitralne abstrakcyjne tradycje wychowawcze? A może to wpływ klimatu i geografii?
>Czy badania w ramach gender studies ograniczałyby się wyłącznie doopisu i jego analizy, czy też powinny formułować praktyczne dyrektywy na użytek np. pedagogiki (bardzo szeroko rozumianej).
Tu chyba odpływasz. Psychologia rodzaju nie jest dyscypliną pedagogiki. Wyniki badań genderowych nie są jeszcze na tyle ugruntowane w nauce, żeby pedagog mógł wziąć na siebie odpowiedzialność za skutki wprowadzania zmian. Ojciec uczył mnie, że jak ktoś mnie uderzy, mam oddać 10 razy mocniej... ale nie dziewczynce! Dziewczynce w ogóle nie wolno oddać. Bardzo wątpię, czy którykolwiek psycholog rodzaju uczy swojego synka, żeby bił się z koleżankami tak samo jak z kolegami.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
|  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | >Nie. To, czym są role płciowe, to wiemy bardzo dobrze. Chodzi u zbadanie genezy tych ról. Dlaczego u Arabów prawdziwy męski mężczyzna wzrusza się i płacze z byle powodu, podczas gdy prawdziwa kobieca kobieta potrafi w każdej sytuacji zachować kamienną twarz pokerzysty, a u nas jest odwrotnie? Czy decydują o tym genetyczne różnice rasowe, czy arbitralne abstrakcyjne tradycje wychowawcze? A może to wpływ klimatu i geografii?
Mój boże, to na serio? To przeraża, nie przez zawartość ignorancji w stosunku do teorii o rolach płciowych w różnych kulturach, ale ignorancję co do biologii...
>Tu chyba odpływasz. Psychologia rodzaju nie jest dyscypliną pedagogiki. Wyniki badań genderowych nie są jeszcze na tyle ugruntowane w nauce, żeby pedagog mógł wziąć na siebie odpowiedzialność za skutki wprowadzania zmian. Ojciec uczył mnie, że jak ktoś mnie uderzy, mam oddać 10 razy mocniej... ale nie dziewczynce! Dziewczynce w ogóle nie wolno oddać. Bardzo wątpię, czy którykolwiek psycholog rodzaju uczy swojego synka, żeby bił się z koleżankami tak samo jak z kolegami.
Ja myślę, że żaden normalny psycholog nie uczy żadnego dziecka, że należny bić w jakimkolwiek kontekście. Oraz, psycholodzy i pedagodzy już od jakiegoś czasu, w cywilizowanych krajach, wzięli na siebie ciężar i odpowiedzialność wprowadzania zmian, które mają wyrugować w miarę możliwości zróżnicowanie społecznych ról płciowych między płciami biologicznymi.
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Mój boże, to na serio?
Zamiast pajacować...
>To przeraża, nie przez zawartość ignorancji w stosunku do teorii o rolach płciowych w różnych kulturach, ale ignorancję co do biologii...
... lepiej napisz coś konkretnego o biologii, co by uwiarygodniło ten Twój pusty zarzut na temat mojej ignorancji. Na razie jest jasne, że moja wiedza biologiczna przerasta Twoją tak bardzo, że kompletnie nie możesz za mną nadążyć.
Reagujesz na naukę, jak na osobiste zagrożenie - zastanów się, dlaczego.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
|  | 1 na 1 Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
Co za stek bzdur. Pedagogika rodzaju ma się nieźle nawet w Polsce (przynajmniej w teorii):
Wychowanie a Role Płciowe - Program Edukacyjny. Autor: Dorota Pankowska. Wydawnictwo: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
Scenariusze godzin wychowawczych. Wychowanie a role płciowe. Autor: Dorota Pankowska. Wydawnictwo: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
Chomczyńska-Rubacha M., Płeć i szkoła. Od edukacji rodzajowej do pedagogiki rodzaju. WN PWN
Chomczyńska-Rubacha M., Rubacha K., Płeć kulturowa nauczycieli. Funkcjonowanie w roli zawodowej, Impuls
Chomczyńska-Rubacha M.(red.), Płeć i rodzaj w edukacji, WSHE Łódź
Chomczyńska-Rubacha M., (red.), Role płciowe. Kultura i Edukacja, WSHE Łódź
Chomczyńska-Rubacha M.(red.), Role płciowe. Rozwój i Socjalizacja, WSHE Łódź
Płeć i rodzaj w edukacji. Wydawnictwo WSHE w Łodzi
Topografie dyskursów płci. Autor: Wojciech Siegień. Wydawnictwo: SCHOLAR
...
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
1 na 1 Forsycjo (19376 punktów) (zablokowany) | Męskość Kobiecość. O różnicach wynikających z płci. Autor: Sandra Lipsitz Bem. Wydawnictwo: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Psychologia rodzaju. Autor: Linda Brannon. Wydawnictwo: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Bem S.L., Androgynia psychiczna a tożsamość płciowa [w: ] Zimbardo P.G., Ruch F.L., (red.), Psychologia i życie, PWN, Warszawa 1988, ISBN 83-01-04040-8. Kuczyńska, A. (1992). Płeć psychologiczna. Podstawy teoretyczne, dane empiryczne oraz narzędzie pomiaru. Przegląd Psychologiczny, 2, 237-247. Kobiety i mężczyźni - odmienne spojrzenia na różnice. Autor: Bogdan Wojciszke (red.). Wydawnictwo: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne KOSMOS 2003 Tom 52,Numer 1 (258) Być kobietą, być mężczyzną
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
 | -2 na 2 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Męskość Kobiecość. O różnicach wynikających z płci. Autor: Sandra Lipsitz Bem.
To się nie nadaje - modele Bem są nienaukowe.
>Psychologia rodzaju. Autor: Linda Brannon.
Kto to jest?
>Bem S.L., Androgynia psychiczna a tożsamość płciowa
Ta lista lektur źle się zaczyna.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
|  | Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) |
>Ta lista lektur źle się zaczyna.
Jak większość list lektur w wielu dziedzinach nauk. Początki bywają trudne.
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
4 na 4 MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) | Ile jeszcze tematów na ten temat ?
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
 | 4 na 4 Arsamene (19376 punktów) (zablokowany) | > Ile jeszcze tematów na ten temat ?Aż ilość przejdzie w jakość? 
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
 | -1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Ile jeszcze tematów na ten temat ?
Chyba mylisz tematy na inne tematy
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
| wronowata (160 punktów) | >Czy istnieją badania naukowe w zakresie gender studies? Pytanie czym dla ciebie sa badania naukowe? Z tego co wiem gender studies jako nauka interdyscyplinarna korzysta z wielu badań.
>Czy możliwe jest dyskutowanie o gender w taki sposób, jak o dyscyplinie naukowej? Oczywiście. Pytanie tylko co jest dla dziebie dyscypliną naukową - jakie warunki musi spełnić dany dyskurs aby być naukowy? Czy humanistyka może w ogóle podpadać pod termin nauka?
>głównym kierunkiem badań tej dyscypliny powinno być analizowanie opisów ról płciowych w różnych kulturach w celu zidentyfikowania uwarunkowań genetycznych. Co o tym sądzicie? Czy to jest właściwy kierunek dla gender studies? A jeśli nie, to napiszcie, proszę, jaki waszym zdaniem inny kierunek badań naukowych jest dla gender studies najważniejszy? Twój postulat jest raczej ograniczający. Właściwie nakazuje redukcję zakresu gender studies do formy nauki opisowej, to tak jakbyś biologię sprowadził tylko do systematyki roślin i zwierząt bez angażowania wiedzy z tego zakresu w biotechnologię, medycynę etc. Gender studies jeśli ma być nauką w pełnym zakresie nie może być tylko nauką opisową, ale również i tworzącą modele społeczne, powinna przewidywać pewne zjawiska. W takim wypadku ograniczenie gender studies tylko do zakresu płci kulturowej jest jednak nieporozumieniem.
Myślę, że gender studies dopiero raczkuje, zbyt mocno związane jest z pewnymi ruchami ideowymi. Jednak sama nauka o genderze jak najbardziej istnieje.
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Pytanie czym dla ciebie sa badania naukowe?
Nieciekawe pytanie. Jestem racjonalistą, a dla nas - racjonalistów - badania naukowe są niemal pojęciem pierwotnym
> Pytanie tylko co jest dla dziebie dyscypliną naukową - jakie warunki musi spełnić dany dyskurs aby być naukowy? Czy humanistyka może w ogóle podpadać pod termin nauka?
To już mniej banalne. Dla racjonalistów dyscyplina naukowa, to dyscyplina, w której prowadzi się i szanuje badania naukowe, szczególnie te w naukach przyrodniczych. Dyscyplina humanistyczna może być naukowa, pod warunkiem, żw jest niesprzeczna z twierdzeniami nauk przyrodniczych.
>jakbyś biologię sprowadził tylko do systematyki roślin i zwierząt bez angażowania wiedzy z tego zakresu w biotechnologię, medycynę etc.
To byłby błąd.
>Gender studies jeśli ma być nauką w pełnym zakresie nie może być tylko nauką opisową, ale również i tworzącą modele społeczne, powinna przewidywać pewne zjawiska.
Pełna zgoda.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|