 |
Owsiak - najnowsze odkrycie! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-01-2014 01:08 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Owsiak - najnowsze odkrycie!
12 na 12 | Prawdziwi Polacy Patrioci Katolicy znają nie od dziś PRAWDĘ na temat Jurka Owsiaka i WOŚP. Owsiak jest nieodrodnym synem swoich rodziców - komuchów, z pieniędzy dawanych na WOŚP wozi się drogimi samochodami i pływa się drogimi jachtami, finansuje seksualno - narkotyczne orgie zboczonej młodzieży w czasie festiwali satanistycznych zespołów muzycznych, wydaje krocie na oprawę jego bezbożnych ekscesów (po co komu te fajerwerki?!), powoduje, że służba zdrowia stoi na niskim poziomie, bo ministerstwo zdrowia wydaje za mało pieniędzy na chorych, gdyż odlicza sobie z budżetu te marne ochłapy, za które WOŚP kupuje bez przetargów, niepotrzebny nikomu, sprzęt medyczny.
PPPK wiedzą o tym wszystkim i co roku robią co mogą, aby otworzyć oczy zbałamuconym przez Owsiaka wolontariuszom, a przede wszystkim ogłupionemu przez niego społeczeństwu, które swoje pieniądze wrzuca do niepoświęconych puszek WOŚP zamiast na tace w kościołach.
Ja zaś odkryłem kolejną potworność Owsiaka. Otóż nie tylko że wmówił on niewinnemu dziecku, że wkrótce czeka je śmierć, to jeszcze dotykał to dziecko (i całował w czapeczkę!) w zastanawiający sposób, a na dodatek pozwolił innym na dotykanie owego dziecka: wiadomosci(*)st-nadzieja-nie-wierz-im/7rqym
Na tym kończę, bo czym prędzej lecę na frondę sprawdzić czy tam już też zorientowali się, jaki z tego Owsiaka zboczeniec. Pa! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | Selanos (12869 punktów) | To smutne, że niektórzy zwyczajnie kłamią nt. finansów WOŚP i nie ponoszą za to żadnych konsekwencji. Zdaje się, że to na frondzie pojawiło się twierdzenie, jakoby WOŚP przekazywał tylko 50% zebranych pieniędzy na cele charytatywne, a z tego co pamiętam, to wzięli pod uwagę tylko zakupy sprzętu dla szpitali, bez wliczania w to innych akcji w które zaangażowany jest WOŚP.
Nie ma na coś takiego jakiegoś paragrafu? Pewne gazety/portale internetowe/telewizje zwyczajnie kłamią i co, tak można?
|
|
 | 6 na 6 | Frank Holman (5897 punktów) | >Nie ma na coś takiego jakiegoś paragrafu? Pewne gazety/portale internetowe/telewizje zwyczajnie kłamią i co, tak można? > Jeśli się jest katolikiem lub innym religiantem, a kłamstwo może sprawić, że przyciągnie się nowych członków do swojej organizacji lub zapobiegnie odejściu dotychczasowych - to oczywiście, że wszelkie kłamstwo i nie tylko jest wręcz zalecane. Zbożny cel uświęca wszelkie środki, za wyjątkiem niektórych tylko działań wywołujących jawne cierpienia fizyczne u innego człowieka, ale pod warunkiem, że jest on zaliczony do tzw. "niewinnych", nie jest np. dzieckiem komucha, itp.
|
|
 | chesterx (739 punktów) (zablokowany) | Przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego. Cywilne to oczywiście też pozew. Owsiak nie chce tracić czasu ani pieniędzy na prawników i tyle. Gdyby tych ludzi oszczerstw nie podchwytywał mainstream, to by byli odseparowani od rzeczywistości i tyle. Niech się kiszą w swoim sosie. Obama nie procesuje się i nie chce udowadniać, że jego genotyp wyklucza pochodzenie od kosmicznych jaszczurów.
|
|
|  | 1 na 1 |
13 na 13 | romaro (25211 punktów) | > Ja zaś odkryłem kolejną potworność Owsiaka.
|
|
7 na 7 | maniek1 (3407 punktów) | Jeśli ktoś ma mocne nerwy, polecam (w celach czysto naukowych) przeanalizowanie słów i sposobu myślenia pewnej posłanki - wybranej przez rodaków do reprezentowania biznesowych interesów watykańskich P.H przebywających w delegacji w Polsce. Takiej eskalacji nienawiści i kłamstw w stosunku do WOŚP i Jurka owiaka jeszcze nie słyszałem w ciągu 22 lat. Ten medyczny przypadek homo-religius jest dowodem na destrukcyjny wpływ religii na ludzką psychikę i potwierdzeniem - ogłupiania (siejąc nienawiść) wiernych do walki o biskupie interesy i zwalczania ich konkurencji. www.radiom(*)-widzenia-15-01-2014-tv-trwam/Ani słowem nie wspomniała o malwersacjach Caritasu i powszechnej pedofilii wśród jej autorytetów, bo hodowla homo-religius nie zakłada refleksyjnego i empatycznego myślenia. wiadomosci(*)iemu_Caritasu_grozi_do_10.html
|
|
 | 4 na 4 | hamp (3461 punktów) | "agresywny sposób prowadzenia zbiórek" Ona mówi o WOŚP'ie czy o kolędzie?
|
|
|  | 2 na 2 | bohandas (842 punktów) | > "agresywny sposób prowadzenia zbiórek"> Ona mówi o WOŚP'ie czy o kolędzie?A co takiego agresywnego jest w kolędzie? Ministrantom pytającym czy przyjmę księdza wystarczyło jedno krótkie: nie, dziękuję. Dzieciakom chodzącym z puszkami też wystarczy "nie" - ja z tym żadnego problemu nie mam  , ale są ludzie, którzy czują się w takiej sytuacji niezbyt komfortowo. Jest tak po części dlatego, że powszechnie w mediach kreuje się przekonanie, że kto nie dał na Owsiaka, to drań i zwyrodnialec... Czytając ten wątek, mam wrażenie, że nie tylko apologetom kościoła ich zaangażowanie emocjonalne nie pozwala racjonalnie myśleć.  Gdybym był złośliwy napisałbym: "tacy sami, a ściana między wami".
|
|
| |  | 3 na 3 | hamp (3461 punktów) | >>"agresywny sposób prowadzenia zbiórek" >>Ona mówi o WOŚP'ie czy o kolędzie? >A co takiego agresywnego jest w kolędzie? A co takiego agresywnego jest w ludziach z puszkami Wielkiej Orkiestry zbierającymi na szczytne cele? Nie napisałem tego na serio - przyrównałem agresywność zbiórki WOŚP'u do zbiórki pieniędzy, którą robi ksiądz podczas akcji o kryptonimie "Kolęda".
|
|
| | |  | 4 na 4 | bohandas (842 punktów) | >A co takiego agresywnego jest w ludziach z puszkami Wielkiej Orkiestry zbierającymi na szczytne cele? >Nie napisałem tego na serio - przyrównałem agresywność zbiórki WOŚP'u do zbiórki pieniędzy, którą robi ksiądz podczas akcji o kryptonimie "Kolęda".
Co jest agresywnego w pytaniu typu: "Pomagamy chorym dzieciom, czy dołoży się pan"? Rzecz jasna - niby nic, ale jest też kontekst, o którym pisałem - tworzony jest przekaz - ci którzy nie dają pieniędzy to dranie, niegodziwcy, itp... No, w najlepszym przypadku niefajni ludzie.
Dlatego też niektórzy ludzie mogą czuć presję, i część znich daje, bo nie chcą być postrzegani jako ci źli, "kupują" więc ten znaczek i przyklejają w widocznym miejscu, żeby nie musieć wielokrotnie odpowiadać "nie" na podobne pytania i nie czuć związanego z tym dyskomfortu...
|
|
| | | |  | 1 na 1 | hamp (3461 punktów) | > jest też kontekst, o którym pisałem - tworzony jest przekaz - ci którzy nie dają pieniędzy to dranie, niegodziwcy, itp... No, w najlepszym przypadku niefajni ludzie.Ja w tym roku nie wrzuciłem nic do żadnej puszki, a kiedy to robiłem w poprzednich edycjach, to raczej nie były to kwoty przekraczające 5zł. Nie czuję się z tego powodu potworem, ale to pewnie przez moją potworność. A może nie obchodzi mnie tak bardzo co ludzie sobie o mnie pomyślą. Kiedy wrzucałem do puszki to znaczyło jedynie tyle, że chciałem pomóc i miałem dość pieniędzy, żeby podzielić się z innymi. > Dlatego też niektórzy ludzie mogą czuć presję, i część znich daje, bo nie chcą być postrzegani jako ci źli,A to z jakichś badań, czy po prostu mówisz o sobie? > "kupują" więc ten znaczek i przyklejają w widocznym miejscu,Znam nawet takich, którzy wrzucają po złotówce i cali obklejają się tymi serduszkami... chyba, że są po prostu skrajnie nieasertywni i wrzucają za każdym razem, gdy ktoś do nich podejdzie... > "kupują" więc ten znaczek i przyklejają w widocznym miejscu, żeby nie musieć wielokrotnie odpowiadać "nie" na podobne pytania i nie czuć związanego z tym dyskomfortu.Znaczki umieszczone w widocznym miejscu w celu uniknięcia nieprzyjemnego uczucia związanego z wielokrotnym odmawianiem pomocy? Ja mogę czuć dyskomfort nie posiadając nad drzwiami oznaczenia mówiącego, że jestem dobrym Polakiem/katolikiem/człowiekiem, które pojawia się w tym okresie roku... i kto mi pomoże? Sąsiedzi patrzą na mnie jak na potwora Q_Q  //Do rzeczy: Mówisz więc, że nieposiadanie serduszka w widocznym miejscu prowadzi do stygmatyzacji tych "ludzi bez serca" przez "ludzi dobrej woli", którzy dumnie noszą nalepkę? Według mnie: albo szukasz dziury w całym, albo mówisz o swoich własnych problemach.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | bohandas (842 punktów) | > Ja w tym roku nie wrzuciłem nic do żadnej puszki, a kiedy to robiłem w poprzednich edycjach, to raczej nie były to kwoty przekraczające 5zł. Nie czuję się z tego powodu potworem, ale to pewnie przez moją potworność. A może nie obchodzi mnie tak bardzo co ludzie sobie o mnie pomyślą.Ludzie są różni. Jednych obchodzi bardziej, innych mniej, a jeszcze innych wcale. > A to z jakichś badań, czy po prostu mówisz o sobie?Pytałeś, co można uznać za agresywne w zbiórce pieniędzy dla WOŚP. Odpowiedziałem, jak ja to widzę - rzecz jasna, mogę się sromotnie mylić - kto wie może przegapiłem jakiś wykład z psychologii albo zwyczajnie źle interpretuje ludzkie zachowania - można spokojnie się z tym nie zgodzić. Więcej, dobrze jest się mądrze nie zgodzić, bo z konfrontacji poglądów może wyniknąć jakaś nauka, a z wzajemnego poklepywania się po plecach nic pożytecznego raczej się nie urodzi. BTW, nie wiem jak teraz, ale kiedyś nawet na studiach ścisłych był obowiązkowy kurs psychologii... Można zacząć od Aronsona i "Psychologii społecznej" + lektura obowiązkowa "W co grają ludzie" (ups, zapomniałem autora...  ). Ta druga pozycja jest i pouczająca i zabawna... > Znaczki umieszczone w widocznym miejscu w celu uniknięcia nieprzyjemnego uczucia związanego z wielokrotnym odmawianiem pomocy? Ja mogę czuć dyskomfort nie posiadając nad drzwiami oznaczenia mówiącego, że jestem dobrym Polakiem/katolikiem/człowiekiem, które pojawia się w tym okresie roku... i kto mi pomoże? Sąsiedzi patrzą na mnie jak na potwora Q_Q> //Jestem w stanie wyobrazić sobie, że możesz czuć z tego powodu jakiś dyskomfort. Ale co ma piernik do wiatraka? > Mówisz więc, że nieposiadanie serduszka w widocznym miejscu prowadzi do stygmatyzacji tych "ludzi bez serca" przez "ludzi dobrej woli", którzy dumnie noszą nalepkę?Nie, mówię o medialnej presji wywieranej na ludzi, że "dać trzeba". > Według mnie: albo szukasz dziury w całym, albo mówisz o swoich własnych problemach.Rzadko piszę o sobie na forach, ale jak mnie już tak "podpuszczasz", to co mi tam - mogę trochę "poszokować" dobrych ludzi:  Nigdy nie dałem fundacji p. Owsiaka. Zdarzyło mi się natomiast m.in. dać parę PLN takiemu jednemu, co na wino zbierał - przynajmniej tak było nabazgrolone na kartoniku. Osobiście NIE czuję się gorszy, nie mam też problemu, żeby powiedzieć nawet i z dziesięć razy: "że się nie dołożę". Jak ktoś grzecznie pyta, to równie grzecznie odpowiadam.
|
|
| | | | | |  | | hamp (3461 punktów) | > lektura obowiązkowa "W co grają ludzie" (ups, zapomniałem autora... ).Dziękuję, dodaję do spisu książek do przeczytania  Autor: Eric Berne > > //> Ale co ma piernik do wiatraka?Zaczęło się od kolędy  > >Mówisz więc, że nieposiadanie serduszka w widocznym miejscu prowadzi do stygmatyzacji tych "ludzi bez serca" przez "ludzi dobrej woli", którzy dumnie noszą nalepkę?> Nie, mówię o medialnej presji wywieranej na ludzi, że "dać trzeba".Nie oglądam telewizji więc się nie wypowiem  W internecie tej presji nie wyczułem. > Nigdy nie dałem fundacji p. Owsiaka. Zdarzyło mi się natomiast m.in. dać parę PLN takiemu jednemu, co na wino zbierał - przynajmniej tak było nabazgrolone na kartoniku.W tym wypadku jest przynajmniej pewność, że ofiarowane pieniądze zostaną przeznaczone w całości na wyznaczone cele
|
|
9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | Pan Wojciechowski jest kościółkowy*, więc jest też przeciwny WOŚP. Wierzy też w cuda. Na razie nie ma skutecznej metody na całkowite wyleczenie. Można leczyć i likwidować uciążliwe objawy, ale choroba cały czas jest. Z tym, że na to się nie umiera po roku czy dwóch (o ile w grę nie wejdą jakieś groźne powikłania typu rak jelita grubego). Z tym można żyć przez dziesięciolecia aż do śmierci w późnej starości. Znam osoby chorujące od 20, 30 lat, jest to kłopotliwe i wymaga wydatków, ale życiu nie zagraża, jeśli się żyje spokojnie i stosuje do wskazań lekarza. Swoją drogą, to smutne, że tyle przypadków Leśniowskiego-Crohna diagnozuje się u dzieci.
*słowo "kościółkowy" nie jest tożsame ze słowem "wierzący" ani nawet "katolik". Moja mama, wychodząc z kościoła w ostatnią niedzielę, natknęła się na wolontariuszy WOŚP i ich konkurencję - jakieś zakonnice, prowadzące dom dziecka. Specjalnie przyszły pod kościół w tę dokładnie niedzielę, licząc na to, że ludzie będą wrzucać do puszki im, a nie dzieciakom z Orkiestry. W przypadku mojej mamy, która nie zabiera do kościoła całego portfela, tylko pewną kwotę do kieszeni, mocno się rozczarowały. Mama była przygotowana na WOŚP, więc to dzieciaki dostały pieniądze. Dla zakonnic został tylko drobny bilon. A może gdyby przyszły innego dnia, za tydzień, za dwa, zebrałyby więcej. I wolontariusze WOŚP też, bo w ten sposób ludzie zmuszeni byli albo wybierać, komu dadzą, albo dzielić przygotowaną kwotę na pół. Uważam za świństwo urządzać kwestę akurat tego samego dnia. Zakonnice mają do wyboru 51 innych niedziel w roku.
|
|
11 na 11 | Przemek J. (3008 punktów) | Dla mnie przez długie lata Jurek Owsiak, był niesamowitym polskim ewenementem, nie tylko przez to co robił ale właśnie dlatego, że jak nigdy przedtem łączył Polaków w pozytywnym działaniu. Przez przeszło dwadzieścia lata WOŚP głównie łączyła ludzi. Oczywiście niemalże od samego jej początku KK próbował psuć ten pozytywny wizerunek, ale nigdy nie przekładało się to na jakieś działania, czy opinie, które na dłużej zaistniały by w mediach i ludzkiej świadomości. Atakowany był Przystanek Woodstock, ale raczej nie działania związane z Orkiestrą. Księża w niedzielę finału upominali się o większe składki na ich biznes, ale na ile jestem w stanie to ocenić, ludzie mieli to w nosie.
To co się stało przy okazji obecnego finału, to frontalny atak i szukanie kolejnej linii podziałów wśród Polaków. Trochę to uszczupliło moją nadzieję, że Polacy wbrew politykom i kościołowi mogą się na dłużej zjednoczyć w słusznej sprawie. Uszczupliło w takim sensie, że wbrew temu co mi się do tej pory wydawało, nie nastąpi to za mojego życia. Ponieważ z natury jestem optymistą, więc jeszcze cały czas mam nadzieję, że za rok czy dwa, te ataki będą słabły, gdy się okaże, że przynoszą tylko szkodę ich prowodyrom a nie dają wymiernych korzyści politycznych, niestety znając tysiącletnie doświadczenie KK w niszczeniu różnych przeciwników (szczególnie tych wyimaginowanych), obawiam się, że jak już raz znaleźli popleczników gotowych walczyć w imię ich przychodów, to już tak łatwo nie oddadzą tej flanki i będą ją wzmacniać, aż ponownie podzielą nasze społeczeństwo ku chwale Watykańskiego skarbca. Narzędzi do tego mają wiele. Siła Orkiestry to młodzi ludzie, którzy niestety już od przedszkola są indoktrynowania i być może już zaczyna się ich przekonywać, że WOŚP to zło i lepiej zaangażować się w akcje CARITAS. Jedna czy dwie szóstki pewnie z niejednego zrobią kolejny automat w w armii kleru.
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
|
|
 | 11 na 11 | Meretseger (61860 punktów) | > Siła Orkiestry to młodzi ludzie, którzy niestety już od przedszkola są indoktrynowania i być może już zaczyna się ich przekonywać, że WOŚP to zło i lepiej zaangażować się w akcje CARITAS.Na szczęście na wszystkich to nie działa. Moja siostrzenica (1 kl. liceum) właśnie "wypisała się" z religii (za zgodą mojej siostry  ) i brała udział w zbiórce WOŚP. Ustawiła się z koleżankami w strategicznym punkcie - pod OBI i Tesco  Pomimo sporej konkurencji zebrały strasznie dużo, co tylko pokazuje, gdzie ludzie mają kościelne zakazy odwiedzania sklepów w niedzielę.
|
|
 | pielgrzym (264 punktów) (zablokowany) | >To co się stało przy okazji obecnego finału, to frontalny atak i szukanie kolejnej linii podziałów wśród Polaków. Trochę to uszczupliło moją nadzieję, że Polacy wbrew politykom i kościołowi mogą się na dłużej zjednoczyć w słusznej sprawie. Uszczupliło w takim sensie, że wbrew temu co mi się do tej pory wydawało, nie nastąpi to za mojego życia.
Zjednoczenie nastąpiło, tylko je przespałeś - trwało kilka dni ale jednak - przypomnę śmierć JPII
Płakałem ze śmiechu jak kibole się jednoczyli!!!
|
|
|  | 2 na 2 | Przemek J. (3008 punktów) | >Zjednoczenie nastąpiło, tylko je przespałeś - trwało kilka dni ale jednak - przypomnę śmierć JPII
Zdarzenie pamiętam i ani wówczas ani tym bardziej teraz nie definiowałem go jako zjednoczenie. Dla mnie to była chwilowa "pokazówka" od polityków po kiboli. Jedni zbijali na tym interes inni dali się ponieść chwilowej modzie, z której niewiele rozumieli. Szaleństwo dotyczyło prawie tylko katolików i ich sympatyków. Nie mamy prawdziwego obrazu co tak naprawdę się wówczas działo, bo media były nie tylko udziałowcem ale chyba nawet głównym motorem napędowym tego chwilowego zakłamywania rzeczywistości. Mogę tylko wnioskować na podstawie swoich doświadczeń i kilkunastu znanych mi osób, że nie poczuły się z owym okresie zjednoczone żadną szczególną ideą ani wydarzeniem.
>Płakałem ze śmiechu jak kibole się jednoczyli!!!
Ja przyglądałem się z zaciekawieniem co z tego wyniknie. Cieszyło mnie, że ludzie Ci nagle znaleźli platformę na której potrafią się porozumieć, niestety gdy słuchałem ich wypowiedzi, dotarło do mnie, że to media próbują nam wmówić nową rzeczywistość. Może dzisiaj tylko tak mi się wydaje, że wtedy już tak myślałem, na pewno dzisiaj tak to postrzegam.
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
|
|
| |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >media były nie tylko udziałowcem ale chyba nawet głównym motorem napędowym tego chwilowego zakłamywania rzeczywistości >to media próbują nam wmówić nową rzeczywistość Nie bez powodu powiada się o tzw. faktach medialnych. Masz 100% racji, niestety. Jeśli nie jesteśmy uczestnikami jakiegoś wydarzenia, świadkami zjawiska, to skazani jesteśmy na obraz, jaki serwują nam media, a ten bywa kłamliwy albo w najlepszym wypadku niepełny.
|
|
| | |  | 1 na 1 | bohandas (842 punktów) | >Nie bez powodu powiada się o tzw. faktach medialnych. Masz 100% racji, niestety. Jeśli nie jesteśmy uczestnikami jakiegoś wydarzenia, świadkami zjawiska, to skazani jesteśmy na obraz, jaki serwują nam media, a ten bywa kłamliwy albo w najlepszym wypadku niepełny. >
Niestety, będąc uczestnikiem jakiegoś wydarzenia też zazwyczaj ma się niepełny jego obraz, szczególnie gdy uczestnictwo to wiąże się z zaangażowaniem emocjonalnym.
|
|
3 na 3 | Christos (2696 punktów) |
>z pieniędzy dawanych na WOŚP wozi się drogimi samochodami i pływa się drogimi jachtami,< W przeciwieństwie jeżdżących na osiołkach, ubogich kapłanów najświętszego Kościoła katolickiego. Dwudziestoletni fiat to biskupi przywilej. >Otóż nie tylko że wmówił on niewinnemu dziecku, że wkrótce czeka je śmierć, to jeszcze dotykał to dziecko (i całował w czapeczkę!) w zastanawiający sposób, a na dodatek pozwolił innym na dotykanie owego dziecka< I cóż abp Michalik na to?
|
|
6 na 6 | finerbijk (17282 punktów) | Zimna wojenka domowa ma u nas swój kalendarz - na styczeń przypada akurat Owsiak i co tu poradzić. Byle do Smoleńska, czyli jak się dawniej mówiło do wiosny.
|
|
| niestadny (2492 punktów) |
Emocje są złym doradcą. Przede wszystkim należałoby zrobić rzetelny bilans. Jeśli koszty poniesione zarówno przez fundację jak i budżet państwa podczas organizacji i przeprowadzeniu akcji przewyższają kwotę uzyskaną ze zbiórki, nieracjonalnym wydaje się wspieranie takiego przedsięwzięcia. Z drugiej strony patrząc idea jest szczytna. Następuje ogólnonarodowe wzmożenie, ludzie czują potrzebę serca i solidarność a szpitale zyskują sprzęt; to bezdyskusyjne.
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
 | 5 na 5 | Frank Holman (5897 punktów) | >Jeśli koszty poniesione zarówno przez fundację jak i budżet państwa podczas organizacji i przeprowadzeniu akcji przewyższają kwotę uzyskaną ze zbiórki, nieracjonalnym wydaje się wspieranie takiego przedsięwzięcia. A ty się urwałeś z d.... ? Pokaż mi "akcję", której koszty samej organizacji wynoszą ponad 35 miliony złotych ???? Nie wyobrażam sobie co to by musiało być.
|
|
|  | | Christos (2696 punktów) |
>Nie wyobrażam sobie co to by musiało być.<
Watykan i S-ka.
|
|
|  | | niestadny (2492 punktów) |
>A ty się urwałeś z d.... ? Znikąd się nie urwałem. Zgłaszam nadużycie. Sugeruję znalezienie dyskutanta na własnym poziomie.
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
|  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | No WOŚP
Podliczyć sam czas antenowy to grube miliony wyjdą. Nie mówiąc już o angażowaniu w to urzędników państwowych i samorządowych.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | | pawel_wr (4297 punktów) | >No WOŚP >Podliczyć sam czas antenowy to grube miliony wyjdą. Nie mówiąc już o angażowaniu w to urzędników państwowych i samorządowych.
Tak,w tym tkwi sedno. Czas antenowy jest baaardzo drogi , praca służb państwowych też. Gdy Owsiak miał zapłacić za to z zebranych pieniędzy, to efekt finansowy byłby drastycznie niższy.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | >>No WOŚP >>Podliczyć sam czas antenowy to grube miliony wyjdą. Nie mówiąc już o angażowaniu w to urzędników państwowych i samorządowych. >Tak,w tym tkwi sedno. Czas antenowy jest baaardzo drogi , praca służb państwowych >też. Gdy Owsiak miał zapłacić za to z zebranych pieniędzy, >to efekt finansowy byłby drastycznie niższy. To miał być, jak rozumiem, sarkazm? Czy to na poważnie, że czas urzędników państwowych jest drogi?, a w tym czasie oni nie robią innych milion razy ważniejszych rzeczy (tj. zwykle utrudniania życia obywatelom)? A reżimowa TV w tym czasie nadała by np. jakże nieziemsko ważny muzyczny show.
|
|
| | | |  | | Konowal (6291 punktów) | To raczej Ty piszesz z sarkazmem , a przecież wiele jest inicjatyw godnych wsparcia a nie tylko jedna. Nawet jakby w tym czasie nic godnego wg Ciebie Ci urzędnicy i tak nie dokonali to przynajmniej nie trzeba by im za ten czas płacić. Podejrzewam że przy takim medialnym wsparciu każda tego typu akcja osiągnęłaby podobne wyniki. Zobacz Mikołajkowy blok reklamowy w ciągu iluś tam minut zarobił ok. 1,5 miliona - a tu rypią w telewizji cały dzień. satkurier.(*)y8221-prawie-7-mln-widzow.html
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | >Nawet jakby w tym czasie nic godnego wg Ciebie Ci urzędnicy i tak nie dokonali to przynajmniej nie trzeba by im za ten czas płacić.
No nie posuwaj się do wypisywania głupot. Urzędnik bierze pensję za sam fakt przyjścia i siedzenia w urzędzie. Co zrobi czy nie zrobi nie ma kompletnie żadnego znaczenia. Jest to zresztą typowe w pracy biurowej, gdzie masz wyznaczone godziny pracy, a co robisz w jej trakcie zależy od kwestii organizacyjnych oraz od przełożonych czy jakąś konkretna praca akurat jest do zrobienia, czy też po prostu siedzi się i np. czeka na telefony lub wizyty klientów. Tak w ogóle system wynagradzania czasowego jest najbardziej typowy i w nim prawie nigdzie i prawie nigdy nie ma tak, że można pracownikowi nie zapłacić za czas oddany do dyspozycji pracodawcy, niezależnie od tego, czy on z tej dyspozycji miał ochotę skorzystać.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | bohandas (842 punktów) | > No nie posuwaj się do wypisywania głupot. Urzędnik bierze pensję za sam fakt przyjścia i siedzenia w urzędzie. Co zrobi czy nie zrobi nie ma kompletnie żadnego znaczenia.Odnośnie "wypisywania głupot" - urzędnik otrzymuje wynagrodzenie za świadczoną pracę zgodnie z określonym zakresem obowiązków, a za pracę w godzinach nadliczbowych i np. w dni wolne od pracy należy się dodatkowe wynagrodzenie lub dodatkowy dzień wolny.
|
|
| | | | | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | > >No nie posuwaj się do wypisywania głupot. Urzędnik bierze pensję za sam fakt przyjścia i siedzenia w urzędzie. Co zrobi czy nie zrobi nie ma kompletnie żadnego znaczenia.> Odnośnie "wypisywania głupot" - urzędnik otrzymuje wynagrodzenie za świadczoną pracę zgodnie z określonym zakresem obowiązków, a za pracę w godzinach nadliczbowych i np. w dni wolne od pracy należy się dodatkowe wynagrodzenie lub dodatkowy dzień wolny.  Kolejne głupoty. Żaden urzędnik nie otrzymuje żadnych dodatków za nadgodziny, i żadnemu urzędnikowi się one nie należą. Co najwyżej pracownikom samorządowym.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | bohandas (842 punktów) | > Kolejne głupoty.> Żaden urzędnik nie otrzymuje żadnych dodatków za nadgodziny, i żadnemu urzędnikowi się one nie należą. Co najwyżej pracownikom samorządowym.Proponuje przyczytać ten artykuł: iskb.infor(*)9c5c8dfdf96b4d34ca712aca1c090bKrótko mówiąc korpus służby cywilnej składa się z: 1. pracowników służby cywilnej (tj. osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę) 2. urzędników służby cywilnej (tj. osoby zatrudnione na podstawie mianowania). Jeśli idzie o pracę w dni wolne (WOŚP odbywała się w niedzielę) mamy: "... Pracownikowi służby cywilnej za pracę wykonywaną na polecenie przełożonego w godzinach nadliczbowych przysługuje czas wolny w tym samym wymiarze (art. 97 ust. 6 ustawy o służbie cywilnej)..." Urzędnikowi służby cywilnej za pracę w niedzielę przysługuje dzień wolny od pracy w najbliższym tygodniu, a za pracę w święto przysługuje inny dzień wolny (art. 97 ust. 8 ustawy o służbie cywilnej).
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | >"... Pracownikowi służby cywilnej za pracę wykonywaną na polecenie przełożonego w godzinach nadliczbowych przysługuje czas wolny w tym samym wymiarze (art. 97 ust. 6 ustawy o służbie cywilnej)..." >Urzędnikowi służby cywilnej za pracę w niedzielę przysługuje dzień wolny od pracy w najbliższym tygodniu, a za pracę w święto przysługuje inny dzień wolny (art. 97 ust. 8 ustawy o służbie cywilnej). > Dokładnie!!: Nie ma dla urzędników mowy o przysługiwaniu jakiegokolwiek wynagrodzenia dodatkowego. Może mieć tylko czas wolny; nota bene w bliżej nieokreślonej przyszłości - w praktyce często jest to tzw. święte kiedyś, czyli nigdy. Błagam Was Ludzie; nie pouczajcie prawnika o tym co mówią przepisy podając linki do jakiś śmiesznych artykułów prasowych. One na prawdę nie stanowią żadnego odniesienia nawet w przypadkach wątpliwych, a co dopiero oczywistych.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | bohandas (842 punktów) | > Dokładnie!!: Nie ma dla urzędników mowy o przysługiwaniu jakiegokolwiek wynagrodzenia dodatkowego. Może mieć tylko czas wolny; nota bene w bliżej nieokreślonej przyszłości - w praktyce często jest to tzw. święte kiedyś, czyli nigdy.USTAWA o służbie cywilnej. Art. 97. ust. 8 Urzędnikowi służby cywilnej za pracę w niedzielę przysługuje dzień wolny od pracy w najbliższym tygodniu, a za pracę w święto przysługuje inny dzień wol- ny. Rozmawiamy o WOŚP -> WOŚP odbywa sie w niedzielę -> urzędnikowi za pracę w Niedziele przysługuje dzień wolny (patrz art. 97 ust. 8). Błagam, nawet prawnik powinien to zrozumieć.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) |
> Błagam, nawet prawnik powinien to zrozumieć.  A ja błagam zapoznaj się kto jest "urzędnikiem służby cywilnej" w rozumieniu tej obecnej ustawy. Po drugie, jeśli już rozmawiamy o dniu wolnym od pracy, to zrozum w końcu, iż udzielenie takiego dnia, nie podnosi kosztów funkcjonowania urzędu. A o tym była dyskusja, że trzeba płacić ekstra za pracę w niedziele. Wg polskiego prawa pracy nigdzie i nikomu nie trzeba płacić ekstra za pracę w niedziele; wystarczy zgodnie z przepisami oddać inny wolny dzień, aby liczba dni wolnych w przyjętym okresie rozliczeniowym się zgadzała. To są absolutne podstawy prawa pracy; co więcej prawo to wręcz wymaga przede wszystkim udzielania odpowiedniej ilości dni wolnych, a płacenie ekstra jest formalnie dopuszczalne tylko, gdy udzielenie dnia wolnego nie było możliwe. I weźcie przestańcie już o tym gadać, że urzędy ponoszą ekstra straszne dodatkowe koszty pracy, bo jakiś pracownik wziął udział służbowo we WOŚP. Co do zasady nie ma ku temu żadnych podstaw, co nie znaczy, że jakiś dyrektor czy naczelnik nie daje tym samym i tak mało zarabiającym pracownikom urzędów opcji dorobienia (dotyczy tylko samorządów). Gdzie może legalnie zapłacić im dodatki, twierdząc formalnie w kwitach, że nie miał możliwości im dać dnia wolnego od pracy. Tylko, że dla takich ochotników, to akurat bardzo fajna sprawa, móc zaraz po świętach zarobić trochę więcej. Nie dotyczy to jednak żadnych urzędników, co najwyżej - jak pisałem od początku - pracowników samorządowych.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | bohandas (842 punktów) | >Po drugie, jeśli już rozmawiamy o dniu wolnym od pracy, to zrozum w końcu, iż udzielenie takiego dnia, nie podnosi kosztów funkcjonowania urzędu.
Myślę, że każdy chętnie przyjmie takich darmowych "niedzielnych" pracowników - urząd nie straci, a inni zyskają - takie biznesowe perpetum mobile.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | Ignoranctwo chyba Ci nadali na drugie imię. Jak w Niedzielę się pobawi na WOŚP a nie będzie pracował pon. i wt. to twoim zdaniem bez kosztowo się to odbyło???
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) |
> Kolejne głupoty.> Żaden urzędnik nie otrzymuje żadnych dodatków za nadgodziny, i żadnemu urzędnikowi się one nie należą. Co najwyżej pracownikom samorządowym.Nie znasz elementarza prawa  Kodeks pracy nie przewiduje nieodpłatnego świadczenia pracy.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | > Nie znasz elementarza prawa  > Kodeks pracy nie przewiduje nieodpłatnego świadczenia pracy.Nie ucz prawnika rozumienia prawa. Kodeks pracy w tym zakresie do urzędników nie ma zastosowania, co podał zresztą Twój poprzednik. Kuriozalne jest, że Twój poprzednik zapodał przepisy, których jak widać nie rozumie, skoro podaje je jako uzasadnienie swoich tez, mimo, iż są poparciem moich.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
>Kuriozalne jest, że Twój poprzednik zapodał przepisy, których jak widać nie rozumie, skoro podaje je jako uzasadnienie swoich tez, mimo, iż są poparciem moich. Taaa dla prawnika zawsze wszystko jest tak, że to on akurat ma najlepszą interpretację prawa.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | no właśnie - bohandas dobrze prawi - Niedziela nie jest normalnym dniem pracy. Nie mówiąc już o tym że wszelkie wyjazdy na pokazy różnych służb itp. itd też nie są bez kosztowe.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | > No WOŚP> Podliczyć sam czas antenowy to grube miliony wyjdą. Nie mówiąc już o angażowaniu w to urzędników państwowych i samorządowych. Cytat:Bloger MatkaKurka zarzucał Owsiakowi, że koszty organizacji finału w TVP to kilkanaście milionów złotych. Owsiak: Tegoroczny finał kosztował TVP łącznie 800 tysięcy złotych. Ale jeszcze przed finałem przyprowadziliśmy do TVP reklamodawców, którzy zostawili tam 1,1 mln zł. www.gazeta(*)czymy-z-klamstwem,id,t,sa.html Cytat:Pytany o koszty akcji WOŚP jakie ponoszą samorządy, Owsiak stwierdza - powołując się na przykład Warszawy - że miasto nie miało absolutnie żadnych kosztów. - Plac pod scenę za darmo udostępnili prywatni przedsiębiorcy. Z kolei za scenę, nagłośnienie i obsługę imprez płaci organizator, miasto w tym nie partycypowało.
|
|
3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Ja zaś odkryłem kolejną potworność Owsiaka. Otóż nie tylko że wmówił on niewinnemu dziecku, że wkrótce czeka je śmierć, to jeszcze dotykał to dziecko (i całował w czapeczkę!) w zastanawiający sposób, a na dodatek pozwolił innym na dotykanie owego dziecka: wiadomosci(*)st-nadzieja-nie-wierz-im/7rqymZ całego spektrum ludzkich głupot (nie mylić z naturalną wszystkim niewiedzą) najgorszą jest ta utytułowana - zadufana we własną wiedzę i mądrość. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
1 na 3 | bohandas (842 punktów) | Jest też druga skrajność: robienie z p. Owsiaka "świętej krowy". Mam wrażenie, że zadanie jakiegolwiek pytania o finanse jego fundacji jest przez wielu uważane wręcz za świętokradztwo.
Nie znam finasów Owsiaka, nie czytuje frondy, nie obchodzą mnie też opinie jakichś nawiedzonych posłanek czy też księży - nie mam na to czasu - ale jak dziennikarz pyta, to się zwyczajnie odpowiada, a nie robi szopki...
|
|
 | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | >Jest też druga skrajność: robienie z p. Owsiaka "świętej krowy". >Mam wrażenie, że zadanie jakiegolwiek pytania o finanse jego fundacji jest przez wielu uważane wręcz za świętokradztwo.
I słusznie, bo wszystko jest publikowane w internecie i wysyłane do właściwych organów. Jak ma się jakieś zarzuty do WOŚP, to można iść zapytać organu kontrolnego, a nawet prosić o kontrolę. Bardzo dobrze, że organy WOŚP nie dopuszczają do publicznych dyskusji, które same z siebie sugerują, że coś nie jest zgodne z prawem.
|
|
|  | 1 na 1 | bohandas (842 punktów) | >I słusznie, bo wszystko jest publikowane w internecie i wysyłane do właściwych organów.
Tworzenie "świętych krów" nie jest ani racjonalne ani słuszne. To bardziej wytwory wiary niż rozumu.
|
|
| |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | >>I słusznie, bo wszystko jest publikowane w internecie i wysyłane do właściwych organów. >Tworzenie "świętych krów" nie jest ani racjonalne ani słuszne. To bardziej wytwory wiary niż rozumu. > Nikt nie robi tu z nikogo świętej krowy. To Ty tak nazywasz sytuację, w której Prezes WOŚP goni mendy stawiające mu zarzuty bez żadnych dowodów sprzed kamer, gdy stoi obok i przed kamerami nie prowadzi dyskusji na takim poziomie. Ze strony "mediów" "zadających te pytania" (czyt. rzucających między wierszami kłamliwe oskarżenia bez dowodów) nie ma czegoś takiego jak ryzyko bycia ocenionym na zasadzie "tylko winni się tłumaczą"; z ich strony jest 100% pewność takiej oceny.
|
|
| | |  | 1 na 1 | bohandas (842 punktów) | > Nikt nie robi tu z nikogo świętej krowy. To Ty tak nazywasz sytuację, w której Prezes WOŚP goni mendy stawiające mu zarzuty bez żadnych dowodów sprzed kamer, gdy stoi obok i przed kamerami nie prowadzi dyskusji na takim poziomie.> Ze strony "mediów" "zadających te pytania" (czyt. rzucających między wierszami kłamliwe oskarżenia bez dowodów) nie ma czegoś takiego jak ryzyko bycia ocenionym na zasadzie "tylko winni się tłumaczą"; z ich strony jest 100% pewność takiej oceny.Fundacja żyjąca ze zbiórki publicznej nie może się obrażać, że ktoś publicznie zadaje pytanie o jej finanse. Bez znaczenia jest intencja pytającego. Zamiast się oburzać można zwyczajnie na nie odpowiedzieć. Można też nawijać o słoikach i robić żenujący cyrk. W pewnych kręgach Owsiak jest "świętą krową", w innych środowiskach krowy są inne - jednak mechanizm ich powstawania i późniejszego funkcjonowania w tych środowiskach taki sam.
|
|
| | | |  | 1 na 3 | Frank Holman (5897 punktów) | >Fundacja żyjąca ze zbiórki publicznej nie może się obrażać, To prawda "fundacja" obrażać się nie może, ale pytania nie były do "fundacji" tylko do jej prezesa p. J. Owsiaka. >że ktoś publicznie zadaje pytanie o jej finanse. Jeśli fundacja publikuje w internecie swoje sprawozdania finansowe z wyjaśnieniami jak dla idiotów, a pytanie nie uwzględnia tych sprawozdań i nie odnosi się do nich, tylko jest z tzw. dupy, to można je traktować dowolnie. >Bez znaczenia jest intencja pytającego. Intencja jest kluczowa. Jeśli ktoś ma czyste intencje można mu wyjaśniać to, co jest niezrozumiałe w ww. danych w internecie. Jak ktoś nie ma czystych intencji trzeba go olać, by nie dać mu się wrobić w "tylko winni się tłumaczą". >Zamiast się oburzać można zwyczajnie na nie odpowiedzieć. To sprawa mocy nerwów prezesa. Zwykle osoby robiące dobre uczynki szybko i bardzo się wkurwiają na takie zarzuty. To norma, nie wyjątek. >Można też nawijać o słoikach i robić żenujący cyrk. Można. Nijak się to ma do prawdy o finansach. Za to powinno szybko nauczyć telewizyjne mendy próbujące po chamsku wmanewrować prezesa w grę "tylko winny się tłumaczy", że to nie przejdzie i więcej tego nie będą próbować. Jak chcą coś wyjaśnić, niech na podstawie odniesienia do sprawozdań napiszą pytania do fundacji oraz właściwego ministra i po uzyskaniu odpowiedzi nakręcą rzetelny reportaż, w ramach którego mogą zrobić nawet rzetelny wywiad z prezesem, którego uprzednio nie będą prosić się o brakujący kabel, aby im sprzęt w ogóle zadziałał. Swoją drogą to jest dopiero buractwo, najpierw poprosić kogoś, żeby zrobił dobry uczynek i pożyczył ci środki techniczne, a potem za ich pomocą, zacząć temu komuś dowalać, że nie jest dobrym człowiekiem, tylko oszustem. >W pewnych kręgach Owsiak jest "świętą krową", Może i jest. Nie tylko on. Moim zdaniem jest wiele świętych krów, które na to nie zasługują, jak np. większość biskupów. Akurat Prezes WOŚP wyjątkowo zasługuje nawet i na taką pozycję, jeśli ktoś mu zamierza ją nadawać. Ważne aby kontrolujący minister był obiektywny i w razie potrzeby sądy.
|
|
| | | | |  | | bohandas (842 punktów) | > To prawda "fundacja" obrażać się nie może, ale pytania nie były do "fundacji" tylko do jej prezesa p. J. Owsiaka.Fundacja to ludzie nią zarządzający - to oni podejmują decyzje i podlegają ocenie. Fundacja to nie jakaś AI. > Jeśli fundacja publikuje w internecie swoje sprawozdania finansowe z wyjaśnieniami jak dla idiotów, a pytanie nie uwzględnia tych sprawozdań i nie odnosi się do nich, tylko jest z tzw. dupy, to można je traktować dowolnie.To kwestia kultury osobistej odpowiadającego (i jego strategii). > Intencja jest kluczowa. Jeśli ktoś ma czyste intencje można mu wyjaśniać to, co jest niezrozumiałe w ww. danych w internecie. Jak ktoś nie ma czystych intencji trzeba go olać, by nie dać mu się wrobić w "tylko winni się tłumaczą".Gdyby intencja miała znaczenie, a ocena tej intencji była po stronie odpowiadającego, to każde niewygodne pytanie może on w ten sposób potraktować (i unikać odpowiedzi zasłaniając się złą intencją) => intencja jest bez znaczenia. > To sprawa mocy nerwów prezesa. Zwykle osoby robiące dobre uczynki szybko i bardzo się wkurwiają na takie zarzuty. To norma, nie wyjątek.To tylko Twoja opinia (subiektywna). Chętnie się zapoznam z badaniami na temat. > Można. Nijak się to ma do prawdy o finansach. Za to powinno szybko nauczyć telewizyjne mendy próbujące po chamsku wmanewrować prezesa w grę "tylko winny się tłumaczy", że to nie przejdzie i więcej tego nie będą próbować. Jak chcą coś wyjaśnić, niech na podstawie odniesienia do sprawozdań napiszą pytania do fundacji oraz właściwego ministra i po uzyskaniu odpowiedzi nakręcą rzetelny reportaż, w ramach którego mogą zrobić nawet rzetelny wywiad z prezesem, którego uprzednio nie będą prosić się o brakujący kabel, aby im sprzęt w ogóle zadziałał. Swoją drogą to jest dopiero buractwo, najpierw poprosić kogoś, żeby zrobił dobry uczynek i pożyczył ci środki techniczne, a potem za ich pomocą, zacząć temu komuś dowalać, że nie jest dobrym człowiekiem, tylko oszustem.Ciężko mi to komentować, bo brzmi to troche jak jakieś wyznanie wiary. Z pewnością znaleźliby się tacy co w podobnym tonie wypowiedzą się na temat ojca Rydzyka. I też podobną będzie to miało wartość > Może i jest. Nie tylko on. Moim zdaniem jest wiele świętych krów, które na to nie zasługują, jak np. większość biskupów. Akurat Prezes WOŚP wyjątkowo zasługuje nawet i na taką pozycję, jeśli ktoś mu zamierza ją nadawać.Nie wiem czy dobrze rozumiem: uważasz, że ktoś POWINIEN NADAĆ Owsiakowi pozycję "świętej krowy" ?
|
|
|  | 1 na 1 | bohandas (842 punktów) | > Bardzo dobrze, że organy WOŚP nie dopuszczają do publicznych dyskusji, które same z siebie sugerują, że coś nie jest zgodne z prawem.Niezły kwiatek - więc nie można, Twoim zdaniem, dyskutować o finansach fundacji zbierającej pieniądze, bo to może sugerować, że "coś nie jest zgodne z prawem"?  A czy możemy dyskutować o innych istytucjach i ich finansach? I kto będzie decydował o czyich finansach możemy dyskutować, a o czyich nie? Ty, pan Owsiak, ojciek Rydzyk, episkopat, papież, Rada Ministrów, a może jakieś specjalnie pwołane w tym celu ciało mężów zaufania publicznego?
|
|
| |  | 1 na 3 | Frank Holman (5897 punktów) | > >Bardzo dobrze, że organy WOŚP nie dopuszczają do publicznych dyskusji, które same z siebie sugerują, że coś nie jest zgodne z prawem.> Niezły kwiatek - więc nie można, Twoim zdaniem, dyskutować o finansach fundacji zbierającej pieniądze, bo to może sugerować, że "coś nie jest zgodne z prawem"? > A czy możemy dyskutować o innych istytucjach i ich finansach?> I kto będzie decydował o czyich finansach możemy dyskutować, a o czyich nie?> Ty, pan Owsiak, ojciek Rydzyk, episkopat, papież, Rada Ministrów, a może jakieś specjalnie pwołane w tym celu ciało mężów zaufania publicznego?Nie wyrywaj zdań z całości. Napisałem wyraźnie kto ma oceniać finanse fundacji. Na pewno nie prokościelne media. Jeśli np. fundacja publikuje sprawozdanie, że zebrała 45 milionów, i z tego 35 wydała na sprzęt medyczny, a 10 milionów na kursy pierwszej pomocy dla dzieci, i po tym wyskakuje menda z kapelusza i zadaje pytanie: "zebraliście 45 milionów, a na pomoc wydaliście 35 milionów, więc chciałem się zapytać o te przewalone 10 milionów", to można odpowiedzieć "spadaj chamie; poczytaj sprawozdanie!!".
|
|
| | |  | 2 na 2 | bohandas (842 punktów) | >Nie wyrywaj zdań z całości. Napisałem wyraźnie kto ma oceniać finanse fundacji. Na pewno nie prokościelne media.
Oceniać może każdy, a przedmiotem tej oceny mogą być i fundacja pana Owsiaka i instytucje kościelne i inne. I taki był sens mojej wypowiedzi.
|
|
 | 5 na 5 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Nie znam finasów Owsiaka, No to poznaj! Na stronie Fundacji są. I poczytaj więcej, niż tylko plwociny. A jeszcze lepiej pomyśl - ten cyrk wokół finansów Orkiestry trwa już dwie dekady! Wyobrażasz sobie jak katolicy pewnej orientacji na urzędach, którym Owsiak musi składać raporty węszą w poszukiwaniu czegokolwiek co by mogli zanieść ukochanemu Rydzykowi?! Katolicki prokurator pewnej orientacji, który na księżego pedofila donosi biskupowi, a sprawę umarza wahałby się przed zakuciem Owsiaka w kajdanki? Oczywiście wielu katolików popiera Orkiestrę, ale orientacja o której mówię jest najbardziej krzykliwa i najbardziej krwiożercza. Daliby radę poruszyć Ziemię, ino punktu podparcia nie mogą ciągle znaleźć.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | 1 na 3 | bohandas (842 punktów) | > No to poznaj! Na stronie Fundacji są.W jakim celu mam je poznawać? BTW, dawanie minusa, wypowiedzi z którą się polemizuje, to trochę jak głosowanie na siebie - mało eleganckie.
|
|
|  | 3 na 3 | pawel_wr (4297 punktów) |
>Oczywiście wielu katolików popiera Orkiestrę, ale orientacja o której mówię jest najbardziej krzykliwa i najbardziej krwiożercza. Daliby radę poruszyć Ziemię, ino punktu podparcia nie mogą ciągle znaleźć.
Dopuszczasz możliwośc,że można być antyklerykałem , ateistą i lewicowcem i nie popierać działań Owsiaka ?
Jest niezwykłym uproszczeniem założenie, że przeciwnik Owsiaka to tępy, omotany przez Warzechę i Piotrowicz katol.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| |  | 1 na 1 | bohandas (842 punktów) | > Dopuszczasz możliwośc,że można być antyklerykałem , ateistą i lewicowcem> i nie popierać działań Owsiaka ?> Jest niezwykłym uproszczeniem założenie, że przeciwnik Owsiaka to tępy,> omotany przez Warzechę i Piotrowicz katol.To pewnie taki zabieg socjotechniczny mający wzbudzić w Tobie dysonans.  Choć możliwe też, że niektórzy zwyczajnie mają taki uproszczony ogląd rzeczywistości.
|
|
| |  | 4 na 4 | Frank Holman (5897 punktów) | >Dopuszczasz możliwośc,że można być antyklerykałem , ateistą i lewicowcem >i nie popierać działań Owsiaka ? >Jest niezwykłym uproszczeniem założenie, że przeciwnik Owsiaka to tępy, >omotany przez Warzechę i Piotrowicz katol. Każdy ma prawo nie popierać Owsiaka i WOŚP; ignorować to coś kompletnie, nie "kupować serduszek". Ja np. chyba nigdy nie kupowałem, ani nawet nie łażę na te imprezy, nie sądzę, abym miał zwyczaj łazić gdziekolwiek w niedzielę, która jest nierzadko jedynym dniem odpoczynku w tygodniu, i nie rusza mnie to w ogóle. Ale, żeby być przeciwnikiem, to już moim zdaniem trzeba mieć konkretne racjonalne i prawdziwe powody, a że to rzadkość, można założyć tępotę z wyjątkami.
|
|
4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Owsiak...
Nie mogę się doczekać, kiedy Owsiak i jego kapela zakupi idiotometry, które z resortu zdrowia i podległych mu instytucji wyłuskają wszelkiej maści przygłupów.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) | Czy nie lepiej by było zamknąć ministerstwo zdrowia - mniejszy byłby koszt takiej operacji a skutek ten sam.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
|  | 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) | >Czy nie lepiej by było zamknąć ministerstwo zdrowia - mniejszy byłby koszt takiej operacji a skutek ten sam.
Dodatkowo można zwolnić księży zatrudnionych na etatach w szpitalach - przyniosłoby to duże oszczędności.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | ja tam jestem za jak największym sprywatyzowaniem służby zdrowia i pozostawienia minimalnego zakresu państwowego - na 100% jestem pewny że ludzie by sensowniej wydali te miliardy które teraz idą jak w studnię bez dna.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | >ja tam jestem za jak największym sprywatyzowaniem służby zdrowia i pozostawienia minimalnego zakresu państwowego - na 100% jestem pewny że ludzie by sensowniej wydali te miliardy które teraz idą jak w studnię bez dna.
Żeby można było mówić o pozytywnej prywatyzacji służby zdrowia, najpierw trzeba wytworzyć w tym kraju kulturę prowadzenia uczciwego biznesu. A do tego jeszcze nawet nie daleka droga, tylko sprawy zasadniczo idą w przeciwnym kierunku. Tak jak jest taka prywatyzacja byłaby wyłącznie negatywna. Za przykład niech służy choćby tak banalna rzecz jak prywatyzacja usług doręczania korespondencji państwowej (nota bene skandaliczne kłamstwo, bo likwidacja monopolu Poczty miała iść w innym trybie, tj. odejście od monopolu na usługi dla państwa miało być na absolutnym końcu, a od tego praktycznie zaczęto). Prywatna firma wchodzi z ofertą i zasadami działania, które można na pewno po części nazwać ściemą (brak placówek, brak legalnie zatrudnionych kompetentnych pracowników, itd.). Tak samo by było w szpitalach, zresztą już po części jest. Kontrakty się zawiera na podstawie równie ściemnianych ofert co do ilości sprzętu, personelu. Dodatkowo brak skutecznego prawa kontroli i nadzoru, systemu zapewniania standardów, itd. To wszystko trzeba wygenerować uprzednio, a dopiero ewentualnie następnie z głową i spokojnie powoli prywatyzować, jednocześnie rozbudowując cały czas system kontroli i nadzoru zapewniający sprawne działanie i brak oszukańczych działań tych, którzy za sprywatyzowane zadania się biorą. Jeśli system prywatny ma być sprawny musi być także skuteczna możliwość zabierania zadań oszustom i powierzania jej innym firmom. Nie może dochodzić do patologii polegających na tym, że są powielane przewały, a nic z nimi nie można na nie poradzić.
|
|
| | | |  | | Konowal (6291 punktów) | Co do służby zdrowia to oczywiście - szczegóły techniczne to całkiem odrębny temat i pewnie w wielu sprawach byśmy się nie zgodzili niemniej albo coś chce się zrobić albo nie.
Co zaś do Działania Poczty Polskiej to są nie mniejsze obiekcje, ja tam wolę żeby było taniej (80 mln piechotą nie chodzi) , a po to są urzędnicy żeby tego wszystkiego dopilnować - w ramach kultury prowadzenia uczciwego biznesu. Jakoś sądom nie przeszkadzało jak inni zamawiający borykali się z podobnymi sprawami. Po kilka lat trwają sprawy sądowe, a wszyscy się boją sądu jak ognia - to teraz niech sobie posmakują sami swojej linii orzeczniczej.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Frank Holman (5897 punktów) | > ja tam wolę żeby było taniej (80 mln piechotą nie chodzi) , a po to są urzędnicy żeby tego wszystkiego dopilnować - w ramach kultury prowadzenia uczciwego biznesu. Jakoś sądom nie przeszkadzało jak inni zamawiający borykali się z podobnymi sprawami. Po kilka lat trwają sprawy sądowe, a wszyscy się boją sądu jak ognia - to teraz niech sobie posmakują sami swojej linii orzeczniczej.Twoje chcenie "taniej" to jak widzę nie myślenie "taniej". Każde opóźnienie procedury sądowej, w tym np. kolejny nowy termin bo zwrotki nie powracały, to ogromne wymierne koszta dla całego systemu, ponoszone po części przez państwo, po części przez samych uczestników. Zasada, że czas to pieniądz sprawdza się tu idealnie. Ja nie widzę NIC dobrego w tym, że i tak tragicznie działający system sprawiedliwości przez eksperymenty prywatyzacyjne i przekręty kilku debili jeszcze dodatkowo zostanie uwalony. I nie rozśmieszaj otoczenia kulturą uczciwego biznesu. Żadni urzędnicy nie mają w Polsce kontroli nad sprawnością działania firm, w tym szczególnie firmy y cypryjskiej nazwanej dla niepoznaki Polską Grupą Pocztową. Więc nikt tu niczego dopilnować nie może. Firma będzie działać jak będzie chciała, czyli tak jak teraz, a z biegiem czasu można domniemać, że coraz gorzej, bo nacisk na cięcie kosztów będzie rósł, a nacisk medialny na jakość usług - spadał. Coś takiego jak uczciwość w biznesie nie istnieje w Polsce. Już o tym pisałem, i nie będę się powtarzał. Podejście Zarządu PGP do chęci poprawiania jakości można zobaczyć np. w tym wywiadzie: www.youtub(*)layer_detailpage&v=9HQYf4N0NuM gdzie Pan straszy pozwami, każdego kto się ośmieli publicznie powiedzieć smutną prawdę. O zamiarze zmian jakichkolwiek nie ma mowy ani słowem.
|
|
| | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
> Twoje chcenie "taniej" to jak widzę nie myślenie "taniej". Każde opóźnienie procedury sądowej, w tym np. kolejny nowy termin bo zwrotki nie powracały, to ogromne wymierne koszta dla całego systemu, ponoszone po części przez państwo, po części przez samych uczestników.A monopolistyczna pozycja poczty to niby co ? ulgi? To też koszty. Warunku były takie same dla każdego. Jeżeli są niedotrzymania warunków umowy to powinny być kary które zapłaci prywatny przedsiębiorca a nie monopolistyczna poczta która przerzuci koszta na nas. Jak dla mnie to jest na pewno taniej. > Zasada, że czas to pieniądz sprawdza się tu idealnie. Ja nie widzę NIC dobrego w tym, że i tak tragicznie działający system sprawiedliwości przez eksperymenty prywatyzacyjne i przekręty kilku debili jeszcze dodatkowo zostanie uwalony.Na razie to tylko medialna nagonka. > Coś takiego jak uczciwość w biznesie nie istnieje w Polsce. Już o tym pisałem, i nie będę się powtarzał. Podejście Zarządu PGP do chęci poprawiania jakości można zobaczyć np. w tym wywiadzie: www.youtub(*)layer_detailpage&v=9HQYf4N0NuM gdzie Pan straszy pozwami, każdego kto się ośmieli publicznie powiedzieć smutną prawdę. O zamiarze zmian jakichkolwiek nie ma mowy ani słowem.Po to jest państwo żeby stało na straży uczciwości. Niech działa.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Frank Holman (5897 punktów) | >A monopolistyczna pozycja poczty to niby co ? ulgi? To też koszty. Warunku były takie same dla każdego. Jeżeli są niedotrzymania warunków umowy to powinny być kary które zapłaci prywatny przedsiębiorca a nie monopolistyczna poczta która przerzuci koszta na nas. Jak dla mnie to jest na pewno taniej. Umowy takiej nie da się nie dotrzymać, i o takich przekrętach mówię. Nie rozumiem ile jeszcze potrzebujesz przykładów. Oczekuejesz żeby państwo działało skoro nie tylko, że wiesz, że nie działa, ale mogę się założyć, że wykorzystujesz każdą możliwą dla siebie opcję oraz popierasz takie które mają inni, aby je dobić, coby padało. Chciałbym wiedzieć jakie nowe opcje kontroli państwowych wobec przedsiębiorców lub wzmocnienie jakich instytucji kontrolnych kiedykolwiek w życiu wspierałeś i w jaki sposób? I powtórzę na końcu: g. wiesz o tańszości. Tacy ludzie jak Ty sami nie idą na bazar, żeby kupić najgorsze rzeczy i zaoszczędzić przy tym kilka złotych, ale przy okazji się ubabrać po kolana, potem ten syf kupować po sto razy bo się psuje, zresztą o kosztach prania nic nie wiesz, bo żona robi; ale od państwa oczekuejsz takiego działania, bo.... g. wiesz jak co działa. Jeśli nie zrozumiałeś skąd się biorą koszty sądowe, i myślisz, że zniwelujesz je kilkoma groszami na liście, to na prawdę dokształć się przed zabieraniem głosu na forum dla poważnych ludzi.
|
|
| | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) |
> I powtórzę na końcu: g. wiesz o tańszości. Tacy ludzie jak Ty sami nie idą na bazar, żeby kupić najgorsze rzeczy i zaoszczędzić przy tym kilka złotych, ale przy okazji się ubabrać po kolana, potem ten syf kupować po sto razy bo się psuje, zresztą o kosztach prania nic nie wiesz, bo żona robi; ale od państwa oczekuejsz takiego działania, bo.... g. wiesz jak co działa. Jeśli nie zrozumiałeś skąd się biorą koszty sądowe, i myślisz, że zniwelujesz je kilkoma groszami na liście, to na prawdę dokształć się przed zabieraniem głosu na forum dla poważnych ludzi.No i po sprawie wpolityce.(*)ra-zada-przywilejow-i-wyjatkowZ tego co czytam , Ty wiesz mniej niż ja i znasz się mniej niż ja na sprawie taniości. PS. Jak ja g... wiem, to co Ty wiesz ........???
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | > No i po sprawie> wpolityce.(*)ra-zada-przywilejow-i-wyjatkow> Z tego co czytam , Ty wiesz mniej niż ja i znasz się mniej niż ja na sprawie taniości.> PS. Jak ja g... wiem, to co Ty wiesz ........??? Cytat:myślący (gość) (83.4.152.***) dzisiaj, 19:36 Odpowiedz Zgłoś nadużycie
Dokonywanie ocen przez pryzmat reklamacji jest albo kompletnym kretynizmem autora, albo wynikiem jego sponsorowania. Kto te reklamacje ma składać? Nadawca - sąd?: ma to głęboko w d... co się stało z przesyłką, albo wróci kiedyś zwrotka, albo list niedoręczony. Odbiorca - zobowiązany do poddania się czynnościom sądowym?: tym bardziej ma w d.. to co się stało z listem. Im gorzej ten system działa, tym bardziej jest to "wszystkim na rękę"; tym szkodnikom oczywiście, bo ci co potrzebują, to do sądu stawiają się osobiście i nie potrzeba do nich pism pisać. I tyle w temacie.... Reklamacje się składa, gdy przesyłka zginie, a nie wówczas gdy kilka tygodni poleży w torbie jakiegoś żula na bazarze albo w seksshopie, albo w szemranym lombardzie, albo gdziekolwiek, gzdie nikt przy zdrowych zmysłach nigdy nie przyjdzie jej odebrać i po prostu sobie do sądu wróci, a po kilku takich udawanych próbach doręczania w urojonej "placówce" przeleci kilka terminów i sprawa się zablokuje. Istotą oceny systemu może być nie ilość skarg, a jedynie ustalenie czy w modalnej grupie przesyłek nastąpiło przyspieszenie czy spowolnienie czasu faktycznego doręczenia do rąk adresatowi. Dla przykładu nie jest istotne ilość zażaleń na przekroczenie terminu ustawowego 14(21) dni na doręczenie, tylko czy np. jeśli PP większość przesyłek faktycznie udawało się fizycznie doręczyć w ciągu 1-2 dni na terenie dużego miasta i np. 3-4 na wsi, czy obecnie te czasy są krótsze czy dłuższe. Ew. jak zmienił się rozkład procentowy na skali czasowej doręczania przesyłek.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 chesterx (739 punktów) (zablokowany) | To może wytłumaczę ci jak to taniej się prezentuje: Zmiana operatora zaskoczyła sędziów - wg przewidywań sądy miały stanąć po 3-4 miesiącach od zmiany. Otóż, sądy JUŻ stoją. I to najbardziej uderza nie w sądy jako takie, a w strony sprawy, które niejednokrotnie mają bardo poważne interesy. Listonosze odpowiadali służbowo, byli odpowiednio przeszkoleni itd., PP miała wprowadzać elektronizację doręczeń pocztowych, by sąd od razu był informowany o prawidłowym doręczeniu. A ci, co to przejęli, nie potrafią czegoś tak prostego jak prawidłowe wypełnienie zwrotki czy wypełnienie awiza, co kończy się tym, że sprawy będą odraczane w nieskończoność. Co więcej są problemy w ogóle z doręczaniem wrotek, bo te po drodze "giną". To nie jest problem li sądów, ale chociażby dzieci sądujących się o podwyższenie alimentów. A problemem jest niespełnianie podstawowych umiejętności przez tgo kto przetarg wygrał, i to nie pierwszy taki problem, bo kwestia taniości przy przetargach publicznych często gra pierwsze skrzypce i niejeden już raz połamano na tym zęby. A sprawy trwają po kilka lat przez zawalenie sądów sprawami o małym przedmiocie sporu, czego rozwiązaniem byłaby obowiązkowa mediacja w określonych rodzajach spraw, co może być w najbliższych latach wprowadzone. Na pocieszenie warto dodać, że w takich Włoszech na wyrok czeka się o wieele dłużej
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | To niech nie marudzą tylko się biorą do roboty. Sporo ludzi po prawie czeka na możliwość pracy.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 chesterx (739 punktów) (zablokowany) | Kto "marudzi"? Jak ma się wziąć do roboty, jeśli poprawnie nie doręczono zawiadomienia? Masz o tym jakieś pojęcie poza informacjami od "nieszczęśników", co to tacy pokrzywdzeni są, że na aplikację się nie dostali?
|
|
| | | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | A Poczta to pewnie 100% doręczonych przesyłek ma - nie bądź śmieszny. To zwykła nagonka bo ktoś się ośmielił nadepnąć monopoliście na odcisk.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | > Żeby można było mówić o pozytywnej prywatyzacji służby zdrowia, najpierw trzeba wytworzyć w tym kraju kulturę prowadzenia uczciwego biznesu.Zawsze lewicowcy gadają te same banialuki. Państwowe to w ogóle najlepsze, a firmy prywatne idą w przeciwnym kierunku. Co do przewałów: do znudzenia mogę pisać, że CAŁA Polska we wszystkich aspektach życia społecznego jest dotknięta tą przewałową chorobą. Mało tego zanieśliśmy to do innych krajów. Ponad 78% pracodawców jest okradanych...sami też okradają, państwo nas okrada itd... Wystarczy jeden przykład. Opłata abonamentu telewizyjnego. Uczciwe społeczeństwo co? > Prywatna firma wchodzi z ofertą i zasadami działania, które można na pewno po części nazwać ściemą (brak placówek, brak legalnie zatrudnionych kompetentnych pracowników, itd.)Ach, no tak. Utrata kontraktu na obsługę sądów. Poczta Polska miała dziesięciolecia podarowane od państwa na poprawę usług. Chroniona specjalną ustawą. Dopiero teraz zaczęła się naprawdę starać. Konkurencja jest zdrowa. Brak konkurencji...no cóż. Kibicuję Polskiej Grupie Pocztowej, InPost i innym. Wierzę że z biegiem czasu będzie lepiej. Początki zawsze są trudne. Pewnie InPost Brzoski się połączy z PGP (są takie pomysły), na pewno firma będzie dążyć do nowoczesności, a nie tkwić w miejscu. Jak na przykład każdy listonosz grupy ma mieć do 2015 tableta i przesyłki polecone będą potwierdzane od razu w systemie. Zastanawiam się jednak czy polskie sądy są na takie coś przygotowane?  . Dzięki za uwagę.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Frank Holman (5897 punktów) | > Jak na przykład każdy listonosz grupy ma mieć do 2015 tableta i przesyłki polecone będą potwierdzane od razu w systemie. Zastanawiam się jednak czy polskie sądy są na takie coś przygotowane? .A ja sie zastanwiam gdzie się rodzą tacy naiwniacy jak Ty?? Skoro część tzw. listonoszy PGP już teraz pracuje na czarno, to niby jak wszyscy mają mieć tablety w 2015 roku. Zagwarantuj każdemu z nich umowę o pracę choćby do 2016 roku oraz pensję na poziomie obecnej pensji doświadczonego listonosza poczty do 2017 roku. Wówczas będzie o czym rozmawiać, bo na razie jest psucie rynku: doręczeń sądowych i pracy. NIC więcej. Oczywiście nie dziwi mnie, że oderwani od życia ludzie nazywają to konkurencją. Trzeba być niezłym ignorantem, aby myśleć, że GPS w dupie każdego z legalnie zatrudnionych na zlecenie za 70-80% minimalnej pensji doręczyciela PGP może służyć poprawie obsługi klientów.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Frank Holman (5897 punktów) | Ja bym np. stawiał, że o wiele lepszym dla systemu by było gdyby każdy listonosz PGP (czy czegokolwiek) był zatrudniony bezpośrednio przez PGP (czy cokolwiek), która by np. zdobyła tytuł "pracodawcy roku", płaciła w Polsce podatki, każdy tenże listonosz miałby umowę o pracę na czas nieokreślony, za pensję powiedzmy 2,5-3 tys. zł brutto minimum, po profesjonalnych szkoleniach, a korporacja nie wydawałby milionów na żadne kretyńskie zabawki do kontrolowania życia, jak laptopy GPSy etc., tylko dawała np. 50-100 zł premii regulaminowej za każde doręczenie listu sądowego bezpośrednio do rąk adresatowi (najlepsze dla systemu doręczenie) w ciągu np. 24 godzin od wyjścia listu z sądu i zwrotnego doręczenia sądowi tzw. zwrotki wciągu np. 48 godzin. Aha. Z tym się nie da wygrać przewalonego pod zepsucie rynku przetargu.... w którym kary umowne mogą zacząć się po niedoręczeniu czegoś bez powodu przez... 2 tygodnie, a o warunkach pracy tzw. "listonosza" tzw. "polskiej grupy" nie ma ani jednego zdania w specyfikacji zamówienia.
|
|
| | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | > a o warunkach pracy tzw. "listonosza" tzw. "polskiej grupy" nie ma ani jednego zdania w specyfikacji zamówienia.
No to jakie masz prawo i zamówienie takie wykonanie i po co sie ciskać ?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | >> a o warunkach pracy tzw. "listonosza" tzw. "polskiej grupy" nie ma ani jednego zdania w specyfikacji zamówienia. >No to jakie masz prawo i zamówienie takie wykonanie i po co sie ciskać ?
Po to, żeby to prawo ocenić na racjonalistycznym forum jako nieracjonalne i oczekiwać/dążyć (jak kto może) do jego zmiany.
|
|
| | | | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | Chłopie leć z tym pomysłem do jakiegoś inwestora. Jest tak genialny że każdy w to zainwestuje - no po prostu bombastyczny.
Ale jakby w Polsce nikt go nie kupił (bo wiesz u nas ciemnogród) to leć za granicę tam na pewno ktoś to łyknie.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Wystarczy jeden przykład. Opłata abonamentu telewizyjnego. Uczciwe społeczeństwo co? Abonament RTV jest podatkiem, jakiego państwo żąda od posiadacza odbiornika RTV za samą możliwość odbioru sygnału RTV państwowej. Wyznawców tego abonamentu w ogóle nie obchodzi czy ktoś korzysta z oferty państwowych RTV, a tym bardziej nie interesuje ich różnicowanie opłat wedle "zużycia". Za prąd, za wodę płacimy wedle zużycia, dlaczego tak nie jest w przypadku państwowej RTV? Firmy dostarczające RTV państwowe przez kablówkę/satelitę płacą za to - dlaczego osoba fizyczna/firma ma płacić dodatkowo? Wyjechałeś z zarzutem do "lewicowców", wytłumacz z jakiego powodu popierasz haracz RTV, który pachnie wręcz komunizmem?
>Poczta Polska miała dziesięciolecia podarowane od państwa na poprawę usług. Chroniona specjalną ustawą. Nie wiedziałem, że rozpisanie przetargu na dostarczanie przesyłek sądowych wynika z fatalnej jakości usług Poczty Państwowej w tym zakresie.
>Kibicuję Polskiej Grupie Pocztowej, InPost i innym. Kilkanaście razy kierowano do mnie przesyłki za pośrednictwem InPost. Te bez potwierdzenia odbioru w 2/3 przypadków otrzymywałem za późno tzn. w skrzynce znajdowałem faktury po terminie płatności. Po 2 z 3 przesyłek za potwierdzeniem odbioru musiałem zgłosić się do magazynu InPost, tracąc na to za każdym razem ok. godziny, bo ichniejszemu "doręczycielowi" nie chciało nawet "zadomofonować", wrzucał awizo do skrzynki i już.
|
|
| | | | | |  | | Celecrin (6386 punktów) | >>Wystarczy jeden przykład. Opłata abonamentu telewizyjnego. Uczciwe społeczeństwo co? >[color=#330000]Abonament RTV jest podatkiem, jakiego państwo żąda od posiadacza odbiornika RTV za samą możliwość odbioru sygnału RTV państwowej. Wyznawców tego abonamentu w ogóle nie obchodzi czy ktoś korzysta z oferty państwowych RTV, a tym bardziej nie interesuje ich różnicowanie opłat wedle "zużycia". Za prąd, za wodę płacimy wedle zużycia, dlaczego tak nie jest w przypadku państwowej RTV? Mieszkam w Irlandii i tu jest taki sam system. I ludziska płacą (nawet Polacy).
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|