Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wpółpraca z liberalnymi katolikami ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-01-2014 15:05Kaszman (396 punktów)Wpółpraca z liberalnymi katolikami ?
Ocena 1 na 7
Tak mnie zastanawia dlaczego na portalu nie "promuje się" (może złe słowo) liberalnych katolików ? Mam wrażenie, że niektórzy by chcieli, żeby katolicy od razu kopnęli księdza w dupę, nie chodzili do kościoła, zostali antyteistami, oczywiście jak najbardziej racjonalnymi i to wszystko w przeciągu miesiąca. Żebyście mnie źle nie zrozumieli - sam chciałbym, żeby tak było. Może tylko zacząć od przedstawienia ludziom, że katolik może jak najbardziej być antyklerykalny, wiecie: małe kroczki ? Wydaje mi się z resztą, że wiele więcej nie potrzeba. Dużo więcej pożytku przyniesie akcja z rozdziałem kościoła i państwa, niż rozgłaszanie, że ateiści nie są sami. Mam wśród znajomych dość sporo ateistów o przeróżnych poglądach - jedni uważają, że tak, inni, że nie i w sumie... Chodzi mi o to, żeby pokazać że katolicy mogą (a nawet może, że powinni) być antyklerykalni, oni przecież stanowią większość, a dalej samo pójdzie, czyż nie ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

17-01-2014 15:37
 Ocena 12 na 12
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
>dlaczego na portalu nie "promuje się" (może złe słowo) liberalnych katolików ?

Hmm, mniej lub bardziej ''liberalnych katolików'' promują w Polsce tysiące gazet i witryn internetowych, telewizje i radio, tysiące szkół i tysiące prywatnych jednostek kościelnych, sejm, rząd i prezydent itd. Nie wystarczy? Jeszcze Ci mało? Czy WSZĘDZIE i WSZYSCY mają ich promować?
Swoja drogą tutaj chyba jakoś specjalnie nikt nie zabiera im głosu.

> Dużo więcej pożytku przyniesie akcja z rozdziałem kościoła i państwa

Jakoś nie kojarzę katolików, którzy by do tego dążyli... widzę natomiast katolików, którzy od ponad 20 lat różnymi metodami ten rozdział niszczą i z sukcesami! wprowadzają państwo kościelne.
Kaszman (396 punktów)
Chyba jest różnica między katolikiem popierającym np. prawo do aborcji, a "liberalnym" których promują media ? Chodzi mi o współpracę z nimi, a nie "promowanie" (zdecydowanie źle użyte słowo...).

Where's your god now ?
Andrzej Bogusławski (52270 punktów)
.
>Tak mnie zastanawia dlaczego na portalu nie "promuje się" (może złe słowo) liberalnych katolików?
Żyję w Polsce kraju zdominowanym przez katolików od kilkudziesięciu lat. Większość moich znajomych - od ludzi prostych po profesorów to katolicy i jak to ludzie są przeróżni i mają przeróżny stosunek do religii i Kościoła, ale nie bardzo wiem, kto to jest "liberalny katolik"? W PRL czytałem poważniejsze pisma katolickie: "Tygodnik Powszechny", "Znak", "Więź" nie dla ich "liberalizmu" tylko reprezentowanego poziomu intelektualnego redaktorów i prezentowanych w nich autorów. Przeczytałem i mam w swojej bibliotece sporo książek napisanych przez katolików i też nie dzielę ich na te bardziej, czy mniej liberalne, tylko na mądrzejsze i głupsze.

Czy nie promuje się na naszym forum mądrzejszych katolików? Wypowiadał się na ten temat niedawno red. Agnosiewicz. Ja też kilkakrotnie pisałem dobrze o kilku kapłanach chrześcijańskich, czy byłych kapłanach - choć jeszcze katolikach: Obirku, Bartosiu. Węcławskim.

Zresztą nigdy nie dzieliłem ludzi według światopoglądu, płci, orientacji seksualnej, narodowości, koloru skóry, tyko według trudnych do zdefiniowania, a jednak rzucających się w oczy cech - jakim są mądrość i głupota.

>Mam wrażenie, że niektórzy by chcieli, żeby katolicy od razu kopnęli księdza w dupę, nie chodzili do kościoła, zostali antyteistami, oczywiście jak najbardziej racjonalnymi i to wszystko w przeciągu miesiąca.
Różni ludzie, różnych rzeczy by chcieli. Ja najbardziej chciałbym być studentem I roku kognitywistyki zamiast być emerytem jakim jestem. Zdecydowanie bym nie chciał abyśmy mieli jednakowe poglądy na jakiekolwiek sprawy i gdyby fideiści byli mniejszością, to objął bym ich nawet ścisłą ochroną, ale jak na razie, to wszędzie oni są dominujący.

>Żebyście mnie źle nie zrozumieli - sam chciałbym, żeby tak było. Może tylko zacząć od przedstawienia ludziom, że katolik może jak najbardziej być antyklerykalny,
Może! Sam znam wielu takich.
.
>Wydaje mi się z resztą, że wiele więcej nie potrzeba. Dużo więcej pożytku przyniesie akcja z rozdziałem kościoła i państwa, niż rozgłaszanie, że ateiści nie są sami.
Słuszne! Racjonaliści powinni walczyć o, a nie walczyć z, też o tym tu pisałem.

>Mam wśród znajomych dość sporo ateistów o przeróżnych poglądach - jedni uważają, że tak, inni, że nie i w sumie... Chodzi mi o to, żeby pokazać że katolicy mogą (a nawet może, że powinni) być antyklerykalni, oni przecież stanowią większość, a dalej samo pójdzie, czyż nie?
Nie, nie jest zupełnie naszą powinnością pokazywanie jakimi są katolicy, to równoprawni z nami ludzie i niech sami pokazują to co chcą pokazywać. Zapraszamy ich na nasze forum, ale jak na razie, to najwięcej dociera na nasze forum nawiedzonych ewangelizatorów - próbujących nas nawrócić lub przynajmniej skłonić do wyciszenia się. Mnie to nie odpowiada i podejmuję z nimi (czasami ostre) polemiki. Nie odpowiada mi także klerykalizacja Polski i budowanie państwa praktycznie wyznaniowego, (choć teoretycznie świeckiego) i to zawłaszczanie przynajmniej wykazuję.

Pozdrawiam.

@@@
.
paganus (731 punktów)
>Tak mnie zastanawia dlaczego na portalu nie "promuje się" (może złe słowo) liberalnych katolików ?

Kiepskiego towaru nie warto promować, a dobry wypromuje się sam.

* Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.
17-01-2014 20:35
 Ocena 15 na 15
maniek1 (3407 punktów)

>... Chodzi mi
>o to, żeby pokazać że katolicy mogą (a nawet może, że powinni) być antyklerykalni ....>
Mam kolegę, który przy każdej okazji wylewa wiadro pomyj na kler, zwłaszcza na tych wysoko postawionych w zarządzie firmy. Jak widzi Michalika w TV, to skacze do telewizora. I co? I nic - córka chodzi na religię, a kleche co roku po "trzynastkę" zaprasza - fakt, do kościoła nie chodzi. Drugi kolega co niedziela melduje się z banknotami u osiedlowego inkasenta, a później narzeka, że "Batman" kupił sobie nową furę. Ręce opadają, nawet przestałem te zachowania w ich towarzystwie komentować, szkoda czasu i nerwów.
Co to da, że katolicy będą antyklerykalni?
19-01-2014 13:37 
 Ocena 1 na 1
eveeoU (280 punktów)
Mnie to właśnie mocno zastanawia. Czy to jest po prostu ,,ślepa wiara"? Dlaczego osoby, które na pewne rzeczy zwracają uwagę i drażni je postawa kościoła (itp.), nadal pokornie uczęszczają. Nie mieści mi się to w głowie - to jak choroba albo uzależnienie. Nawet jak zdasz sobie sprawę, że jesteś uzależniony, że to źle, że psuje ci się przez to życie albo nie zgadzasz się z takim stanem rzeczy, to i tak będziesz dalej robić to co przedtem.
20-01-2014 10:51 
 Ocena 7 na 7
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Dlaczego osoby, które na pewne rzeczy zwracają uwagę i drażni je postawa kościoła (itp.), nadal pokornie uczęszczają.

To jest postawa "idę do kościoła dla Boga, nie dla księdza". Nie połączona z refleksją, kto im tego "Boga" sprzedał.
Frank Holman (5897 punktów)
>> Dlaczego osoby, które na pewne rzeczy zwracają uwagę i drażni je postawa kościoła (itp.), nadal pokornie uczęszczają.
>To jest postawa "idę do kościoła dla Boga, nie dla księdza". Nie połączona z refleksją, kto im tego "Boga" sprzedał.
Szacuje się, że 81% Polaków wierzy w Boga. W Polsce nie ma innego wystarczajaąco powszechnego dla takiej ilości ludzi wyrażania wiary w Boga niż chodzenie do kościołw KrK na obrzędy KrK i dlatego ludzie "wierzący" tam chodzą; do tego dochodzi jeszcze, coś istotniejszego niż wiara w tzw. dogmaty, której oczywiście faktycznie praktycznie nie ma - bardzo poważna indoktrynacja, że chodzenie gdziekolwiek indziej nie wyraża Boga, lecz jest czczeniem jego wroga i wroga człowieka - Szatana.
De facto KrK niczego więcej nauczać nie musi.
20-01-2014 17:11 
 Ocena 4 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>... Chodzi mi o to, żeby pokazać że katolicy mogą (a nawet może, że powinni) być antyklerykalni ....>Mam kolegę, który przy każdej okazji wylewa wiadro pomyj na kler, zwłaszcza na tych wysoko postawionych w zarządzie firmy. Jak widzi Michalika w TV, to skacze do telewizora. I co? I nic - córka chodzi na religię, a kleche co roku po "trzynastkę" zaprasza - fakt, do kościoła nie chodzi. Drugi kolega co niedziela melduje się z banknotami u osiedlowego inkasenta, a później narzeka, że "Batman" kupił sobie nową furę. Ręce opadają, nawet przestałem te zachowania w ich towarzystwie komentować, szkoda czasu i nerwów.
>Co to da, że katolicy będą antyklerykalni?

Wymyśliłem kiedyś hasło adresowane właśnie do takich, jak opisywani przez Ciebie, antyklerykalnych katolików:

Najlepiej - nie chodź do kościoła.
Jeśli już musisz chodzić - nie dawaj na tacę.
Jeśli już musisz dawać - dawaj połowę.


Może warto zacząć je szerzej propagować?

Kropla drąży skałę...


...którzy czuwają, mają jeden i wspólny świat, a każdy, kto zasypia, odwraca się ku własnemu. (Heraklit)
Olek Mularski (3178 punktów)
>Tak mnie zastanawia dlaczego na portalu nie "promuje się" (może złe słowo) liberalnych katolików ?

Nie można popierać umiarkowanej wiary, gdyż jest ona źródłem ekstremizmu. Fanatyk i liberalny chrześcijanin wyznają bowiem tę samą doktrynę, różni ich jedynie sposób jej pojmowania, radykalność głoszonych tez czy też zaangażowanie polityczne.

>Mam wrażenie, że niektórzy by chcieli, żeby katolicy od razu kopnęli księdza w dupę, nie chodzili do kościoła, zostali antyteistami, oczywiście jak najbardziej racjonalnymi i to wszystko w przeciągu miesiąca.

Tak naprawdę jest to jedyny sposób na pozbycie się religii. Z religią jest jak z nałogami- tak jak nie można być i nie być alkoholikiem, tak też nie można być trochę religijny, a trochę ateistą. Albo wierzysz albo nie. Wiary podobnie jak i nałogu trzeba też pozbywać się raz na zawsze. Wszelkie próby jej spłycenia czy liberalizacji spełzają najczęściej na niczym, gdyż pośród liberałów i tak gdzieś zawsze wyrosną jakieś chore umysły i zaczną nową krucjatę. Jedyne co należy robić to zmniejszyć ilość wiernych. W ten sposób fanatycy stracą poparcie społeczeństwa dla swoich działań.

>Żebyście mnie źle nie zrozumieli - sam chciałbym, żeby tak było. Może tylko zacząć od przedstawienia ludziom, że katolik może jak najbardziej być antyklerykalny, wiecie: małe kroczki ?

Połączenie katolicyzmu z głębokim, prawdziwym antyklerykalizmem jest niemożliwe, gdyż kler jest jednym z fundamentów tej religii. Antyklerykalizm katolików jest płytki i może się objawiać co najwyżej w postawie, jaką reprezentuje papież Franciszek I tzn. nawołującej do opamiętania się, krytykującej pedofilię czy rozpasanie, na pewno jednak żaden katolik nie zrezygnuje z nauczania religii w szkole, a większość nie będzie miała nic przeciwko wpływowi księży na życie rodziny czy seksualność. prawdziwy antyklerykalizm

>Wydaje mi się z resztą, że wiele więcej nie potrzeba. Dużo więcej pożytku przyniesie akcja z rozdziałem kościoła i państwa, niż rozgłaszanie, że ateiści nie są sami.

Pokazanie, że ateiści istnieją i jest ich wielu ma bardzo ważny cel- udowodnić, katolikom, że nie są 90-cio, lub jak niektórzy chcą 95% większością, lecz znacznie mniejszą i w związku z tym muszą się liczyć ze zdaniem mniejszości ateistycznej. Polski katolicyzm jest niestety wysoce fanatyczny i bez uświadomienia im, gdzie naprawdę jest ich miejsce nigdy nie osiągnie się celu, jakim jest rozdział państwa od kościoła katolickiego.
17-01-2014 23:05
 Ocena 12 na 12
eipi (774 punktów)
>Tak mnie zastanawia dlaczego na portalu nie "promuje się" (może złe słowo) liberalnych katolików ?

A dlaczego miałoby "się" promować?

"RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę."

W jakim zakresie "liberalni katolicy" to robią?
Kaszman (396 punktów)
Dobra, widzę, że znowu źle się wyraziłem. Znam doskonale sytuacje o których napisał maniek1, jak i chyba każdy z nas. O to właśnie mi chodzi, żeby katolicy zaczęli być antyklerykalni nie tylko słownie. Myślę, że nie są, bo boją się bycia przeklętym przez księdza czy innych bzdur. Dlatego trzeba im pokazać, że można być katolikiem i nie uważać księdza za kogoś wyjątkowego. I do tego potrzebna jest właśnie współpraca, żeby inny katolik pokazał, powiedział wprost np.: "Kościół nie ma nic wspólnego z Jezusem" czy coś w tę deseń.
Chociaż jak dłużej o tym myślę to fakt, że to może nie wypalić...

Where's your god now ?
Rafał Holewski (224 punktów)
(zablokowany)
Masz rację, to nie wypali. Albo-albo,jak już zostało napisane.
pielgrzym (264 punktów)
(zablokowany)
A co znaczy Liberalny Katolik,

To taki co wierzy w Boga a nie chodzi do Kościoła, czy taki co chodzi do Kościoła a nie wierzy w Boga???

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365