Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zakodować telewizję publiczną !!!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-01-2014 15:44Ratatoskr (4439 punktów)Zakodować telewizję publiczną !!!
Ocena 34 na 34
Pan minister Zdrojewski wymyślił sobie opłatę audiowizualną, która:

Cytat:
Nie będzie pobierana za odbiór programu telewizyjnego czy radiowego, ale za możliwość tego odbioru. Polskie państwo zagwarantuje każdemu obywatelowi określoną usługę, a to, czy ktoś z tego skorzysta czy nie - zależy wyłącznie od niego.


Co spotkało się z całkiem rozsądną reakcją 34 blogerów:

Cytat:
Wzywamy Pana do zapłaty za możliwość czytania naszych blogów umieszczonych w Internecie, nawet jeśli Pan faktycznie z tej możliwości nie korzysta. Wszyscy bowiem powinni być równi wobec prawa i nikt nie powinien być dyskryminowany.

wyborcza.p(*)_ministra_kultury_Bogdana.html
www.wykop.(*)ie-oplaty-od-ministra-kultury/

A remedium jest takie proste: zakodować TVP. Osiągniemy dzięki temu 100% ściągalność abonamentu i nikt nie będzie się czuł oszukany.

Oczywiście jest drobny problem: stracimy wtedy tubę polityczną do promowania linii (aktualnej) partii. I to w dodatku taką tubę, za którą płacą jej odbiorcy niezależnie od tego czy chcą i niezależnie nawet od tego, czy jej słuchają.

Zakodować telewizję publiczną !!!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

17-01-2014 16:07
 Ocena 17 na 17
Selanos (12869 punktów)
Popieram, ciekawe kto wtedy płaciłby za TVP Nie widziałem tam nic ciekawego, wiadomości jak w Polsacie albo TVN, filmy dużo gorsze niż na innych programach, są programy w stylu TVP historia, ale znacznie chętniej oglądam coś z rodzaju discovery, jeżeli w ogóle włączę telewizor, co zdarza mi się rzadko. Nie potrzebuję TVP, a jeszcze bardziej nie potrzebuję opłat za TVP.
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

Całkiem to to zlikwidować.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
17-01-2014 16:44 
 Ocena 16 na 16
Selanos (12869 punktów)
>Całkiem to to zlikwidować.

Słyszałem kiedyś, że nie można, bo TVP ma jakąś tam misję czegoś tam i dlatego jest potrzebne. Coś tam chyba było o edukowaniu i ukulturalnianiu społeczeństwa. Jak tak sobie patrzę na nasze śliczne społeczeństwo, to mam wrażenie, że coś chyba w którymś momencie nie wyszło...
17-01-2014 17:27 
 Ocena 21 na 21
liliac (147340 punktów)
>coś chyba w którymś momencie nie wyszło...

Ależ wyszło doskonale - poziom społeczeństwa zdaje się być adekwatny do realizowanej misji. Zapominasz, że pojęcie misji jest pojemne i w opinii telewizji naszej kochanej publicznej obejmuje takie cuda, jak "Gwiazdy tańczą na lodzie", "Klan" czy "M jak miłość".

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

Nie zapominajmy o pewnym serialu "familijnym", w którym głównymi bohaterami są sami ładni chłopcy, a nie ma żadnej dziewczynki, choćby brzydkiej, bo to nie pasuje do modelu nowoczesnej polskiej rodziny.

Sami się domyślcie, o który serial chodzi.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
kuba1313 (170 punktów)
Czyżby o ten?
www.tvp.pl/seriale/komediowe/ja-to-mam-szczescie

"There is no solace above or below. Only us small, solitary, striving, battling one another. I pray to myself for myself."
F. J. U.
17-01-2014 17:44 
 Ocena 4 na 4
Jacholek (5699 punktów)

>Ależ wyszło doskonale - poziom społeczeństwa zdaje się być adekwatny do realizowanej misji
Program jak program ale najbardziej ogłupiające wydają mi się kretyńskie i nachalne reklamy w niestrawnych dawkach, serwowane demokratycznie przez wszystkie kanały, nawet takie jak Discovery. Chętnie zapłaciłbym, ewentualnie, za telewizję bez tych irytujących dodatków, bo była by wtedy niezależna od zasilania finansowego przez tzw sponsorów troszczących się tylko o konsumpcję swoich produktów a nie o szeroko rozumianą edukację społeczeństwa.
17-01-2014 18:02 
 Ocena 16 na 16
liliac (147340 punktów)
>była by wtedy niezależna od zasilania finansowego przez tzw sponsorów troszczących się tylko o konsumpcję swoich produktów a nie o szeroko rozumianą edukację społeczeństwa.

Nie wydaje mi się, by gwiazdy tańczące na lodzie realizowały koncepcję edukacji społeczeństwa w większym stopniu niż reklamy jogurtu albo dezodorantu.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
17-01-2014 18:12 
 Ocena 7 na 7
Jacholek (5699 punktów)
>Nie wydaje mi się, by gwiazdy tańczące na lodzie realizowały koncepcję edukacji społeczeństwa w większym stopniu niż reklamy jogurtu albo dezodorantu.
Kwestia wrażliwości indywidualnej. Gdy "gwiazdy" tańczą na lodzie mogę wtedy po prostu sięgnąć po gazetę i przeczekać spokojnie, natomiast gdy chamska reklama wulgarnie stara się mnie przekonać iż trzeba zazywać taki a nie inny para-lek (po raz nie wiem który), to podskakuję nerwowo by chwycić pilota i przełączyć kanał, by wylądować na innej, jeszcze głupszej reklamie. I gdzie tu troska Państwa o przynajmniej zdrowie psychiczne jego obywateli ?
17-01-2014 18:23 
 Ocena 12 na 12
liliac (147340 punktów)
>>Nie wydaje mi się, by gwiazdy tańczące na lodzie realizowały koncepcję edukacji społeczeństwa w większym stopniu niż reklamy jogurtu albo dezodorantu.
>Kwestia wrażliwości indywidualnej.

Ewidentnie, skoro w gwiazdach na łyżwach dostrzegasz potencjał edukacyjny.

>Gdy "gwiazdy" tańczą na lodzie mogę wtedy po prostu sięgnąć po gazetę i przeczekać spokojnie

To samo możesz też zrobić w przypadku bloku reklamowego, nieprawdaż?

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
17-01-2014 18:39 
 Ocena 8 na 8
Jacholek (5699 punktów)
>Ewidentnie, skoro w gwiazdach na łyżwach dostrzegasz potencjał edukacyjny.
Taniec na lodzie to nie to samo co balet Czajkowskiego ale jest (czy potencjalnie może być)źródłem pozytywnych doznań estetycznych.
>To samo możesz też zrobić w przypadku bloku reklamowego, nieprawdaż?
Własnie nie, gdyż sama forma tych reklam (typu "kup pan cegłę") przy zazwyczaj wzmocnionym dźwięku powoduje iż "wyskakuje się w powietrze". Czyli trzeba mieć ciągle rękę na pilocie by móc szybko zareagować. Gratuluję odporności psychicznej jeśli Pan/Pani potrafi takie lawiny reklamowe przeczekiwać.
17-01-2014 18:45 
 Ocena 13 na 13
liliac (147340 punktów)
>Taniec na lodzie to nie to samo co balet Czajkowskiego ale jest (czy potencjalnie może być)źródłem pozytywnych doznań estetycznych.

Przy odpowiedniej rozpiętości upodobań estetycznych również reklamy okażą się atrakcyjne.

>Własnie nie, gdyż sama forma tych reklam (typu "kup pan cegłę") przy zazwyczaj wzmocnionym dźwięku powoduje iż "wyskakuje się w powietrze".

To też jest kwestia indywidualnej wrażliwości. Jeśli realizują misję saeriale typu "Klan" tudzież celebryci na lodowisku, to i reklama może ją realizować. Wszak reklamy przypominają o dbałości o czystość chociażby.

>Gratuluję odporności psychicznej jeśli Pan/Pani potrafi takie lawiny reklamowe przeczekiwać.

Ja akurat nie oglądam telewizji, a wspomniane atrakcje edukacyjne kojarzę raczej z wizyt u znajomych/rodziny. No ale skoro mam państwową telewizję sponsorować gwoli wypełniania misji i edukowania społeczeństwa...

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
19-01-2014 01:06 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Program jak program ale najbardziej ogłupiające wydają mi się kretyńskie i nachalne reklamy w niestrawnych dawkach, serwowane demokratycznie przez wszystkie kanały, nawet takie jak Discovery.

Tan kanał jest ostatnio tak daremny, że reklamy to chyba najlepsze co na nim zostało.
17-01-2014 18:42 
 Ocena 7 na 7
Selanos (12869 punktów)
>>coś chyba w którymś momencie nie wyszło...
>Ależ wyszło doskonale - poziom społeczeństwa zdaje się być adekwatny do realizowanej misji. Zapominasz, że pojęcie misji jest pojemne

No tak, ja naiwny myślałem, że to miało być przynajmniej z założenia coś pozytywnego.

Nie widzę w dzisiejszych czasach miejsca dla telewizji publicznej. Mamy dostęp do setek, jeśli nie tysięcy kanałów, a telewizja przestała być jedynym sposobem na obejrzenie filmu, wiadomości czy też jakiegokolwiek innego programu w domu. W zasadzie to telewizja publiczna różni się od każdej innej tym, że nie ma w niej reklam w czasie trwania filmu, a repertuar filmowy mają dość skromny, co rok te same produkcje z brodą. Nie mam nic przeciwko produkcjom z brodą, ale TVP co rok puszcza to samo.

Brak reklam w czasie trwania filmu też nie jest jakąś super wielką przewagą. Jak ktoś ma dekoder, to ma przynajmniej kilkadziesiąt innych kanałów na które można przełączyć żeby przeżyć tą przeklętą reklamę, więc nie ma się czym zachwycać.
17-01-2014 17:28 
 Ocena 5 na 5
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

Misja mediów publicznych? Sądzę, że urojeniami posłanniczymi powinny się zajmować inne instytucje.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
17-01-2014 17:33 
 Ocena 2 na 2
Ratatoskr (4439 punktów)
>>Całkiem to to zlikwidować.
>Słyszałem kiedyś, że nie można, bo TVP ma jakąś tam misję czegoś tam i dlatego jest potrzebne.

Chm... czyżby podpisali z III RP konkordat?
17-01-2014 20:43 
 Ocena 10 na 10
Anna Salman (16360 punktów)
>Słyszałem kiedyś, że nie można, bo TVP ma jakąś tam misję czegoś tam i dlatego jest potrzebne. ...
I otóż małe przekłamanie. Każda stacja telewizyjna ma wpisany do umowy warunek realizacji misji. Ale mówią tak tylko o publicznej, żeby uzasadnić jej istnienie, bo poziomem nie przewyższa komercyjnych, może jest nawet niższy.
Matix (5786 punktów)
Zawsze byłem zafascynowany z naukowego punktu widzenia jak ludzie chcą się ogłupiać i jeszcze za to płacić. Fenomen.
paganus (731 punktów)
Dla mnie, nie byłoby różnicy - teraz nie płacę i po zakodowaniu też nie zapłacę.

Pani ministerka/ministera/ministra Aleksandra Jakubowska straszyła nas więzieniem za niepłacenie tfuuu ... abonamentu i wkrótce sama do niego (więzienia znaczy he,he) trafiła.

* Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.
diogenes (42753 punktów)
>Zakodować telewizję publiczną !!!

Ja tam wolę jej nie oglądać.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
17-01-2014 22:04 
 Ocena 2 na 2
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
>Ja tam wolę jej nie oglądać.

Zgadzam się. Po co z głowy, robić sobie śmietnik informacji, w większości zbędnych?

Mogę się pochwalić, że telewizji nie oglądam od 3-4 miesięcy. U mnie w pokoju stoi segment z książkami,szafa na ubrania, łózko, biurko, a przed nim okno. Na telewizor nie znalazło się miejsce i nie chcę tegoż pięknego ładu w swoim pokoju zmieniać.
17-01-2014 20:39
 Ocena 11 na 11
Anna Salman (16360 punktów)
>Pan minister Zdrojewski wymyślił sobie opłatę audiowizualną, która:
>Cytat:
Nie będzie pobierana za odbiór programu telewizyjnego czy radiowego, ale za możliwość tego odbioru. Polskie państwo zagwarantuje każdemu obywatelowi określoną usługę, a to, czy ktoś z tego skorzysta czy nie - zależy wyłącznie od niego.

Ciekawa interpretacja i otwiera możliwości pobierania następnych opłat - za wszystkie urządzenia elektryczne, np. suszarka do włosów, prodiż, krajalnica do chleba. Co z tego, że nie mam, skoro mam prąd w gniazdku, mogę sobie kupić i korzystać.
Wprowadzić podatek od nieruchomości wielkoobszarowych, przecież Agencja Rynku Rolnego ma takie nieruchomości na sprzedaż - mogę nabyć, nawet z pałacem i zamieszkać.
Niech każdy płaci podatek od psa. Nie mam psa? Mój wybór, mogłam kupić, czy wziąć ze schroniska. Itd. itp.

Poza tym facetowi coś się mocno pomyliło. Płacimy na służbę zdrowia nie tylko dlatego, że wymaga tego zasada solidaryzmu społecznego, ale każdy z nas może np. złamać nogę, każdy z nas może mieć kogoś w rodzinie, kto jest chory, dzieci muszą być szczepione itd. Nikt nie neguje potrzeby istnienia służby zdrowia. A komu telewizja - publiczna czy nie - jest potrzebna do życia?
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
Abonament radiowo - telewizyjny, czy opłata audiowizualna to nadal jeden i ten sam parapodatek. Bitwa toczy się o skuteczniejszy sposób przymuszenia do jego płacenia. Opór społeczny nie wynika z uporu niepłacenia przez "niewdzięczne" społeczeństwo, ale z żałosnego poziomu oferty programowej - przecież wszyscy to odczuwamy.
Do tej pory (ciekawe jak będzie po zmianach) opłata pobierana była za posiadanie odbiornika radiowego i/lub telewizyjnego, a nie za odbiór programów; nie dotyczyło to szeroko rozpowszechnionego już korzystania z telewizji i radia internetowego. Tam abonament nie obowiązuje - nie płaci się podatku za posiadanie komputera. Nowy system poboru podatku ma wypełnić dwa "niedopatrzenia"
1. ustalić sposób ściągania podatku w takiej formie, aby wszyscy musieli zapłacić, ale zrobić to tak, aby powstało wrażenie, że nie wszyscy muszą płacić.
Są już takie pomysły, aby opłatę wliczać do opłaty za energię elektryczną (no bo tą wszyscy kupują)
2. spowodować aby zaczęli płacić Ci wszyscy, którzy nie są zainteresowani "misją" KRRIT i korzystają z internetowych kanałów. (teraz też będą korzystać, ale przymusowo będą uczestniczyć w "misji")

Tak czy siak - zapłacimy (przypomina mi się pomysł podatku katastralnego, do którego to pomysłu państwo na pewno wróci)

Jest i drugi sposób wyjścia z impasu.
Jak napisałem wcześniej społeczeństwo nie jest "złośliwe" i zapłaci za dobrą ofertę programową (mam przynajmniej taką wiarę): dobry film w normalnej godzinie, programy edukacyjne (bo tego jak na lekarstwo), naukowy i przede wszystkim świecki charakter publicznej telewizji, a reklamy - a niech tam, jakieś muszą być, byle by nie w trakcie programu bo jeżeli telewizja ma wypełniać także estetyczną i kulturową misję to reklamy muszą być "podane" umiejętnie. A zmniejszone, być może, wpływy z "misji" ma rekompensować abonament. - na taki układ - idę. (szkoda, że tak się nie stanie)
Problem w tym, że większość społeczeństwa, i słusznie, nie zgadza się z "misją", bo aktualnie jest ona najzwyczajniej ogłupiająca.
17-01-2014 21:20 
 Ocena 21 na 21
Anna Salman (16360 punktów)
>Do tej pory (ciekawe jak będzie po zmianach) opłata pobierana była za posiadanie odbiornika radiowego i/lub telewizyjnego, a nie za odbiór programów; ...
Tyle tylko, że wiele osób płaci za telewizję podwójnie, nawet o tym nie wiedząc. Jeżeli ktoś nabywa pakiet jakiejś telewizji, płaci za całość, jeżeli ktoś mieszka na osiedlu, gdzie jest kablówka (a chyba wszędzie już jest), abonament ma wliczony w opłaty za mieszkanie i nie jest ważne - korzysta, czy nie. Po prostu TVP powinna się rozliczać z dostawcami, bo ci ludzie są oszukiwani.

>... społeczeństwo nie jest "złośliwe" i zapłaci za dobrą ofertę programową ...
Społeczeństwo nie jest głupie i nie zapłaci po kolejnych doniesieniach, ile bierze pan Lis, a ile inny Pospieszalski za swoje programy. Ten produkt jest gówniany i nie ma co udawać, że oferta programowa coś zmieni. Skoro zwalnia się nauczycieli, pielęgniarki, salowe, skoro można zamknąć oddział szpitala bo jest nierentowny, to niech polikwidują część kanałów TVP. Z braku takiego dajmy na to TVP info nikt chyba nie umrze, a z powodu braku karetek już parę osób zeszło.
Tzw. misja nie ma tu nic do rzeczy, to są po prostu synekury dla znajomych. PO czuje, że wypadnie w następnych wyborach, to musi zapewnić swoim członkom miękkie lądowanie.
A ja za cudze członki płacić nie zamierzam.
17-01-2014 21:35 
 Ocena 3 na 3
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
>Tyle tylko, że wiele osób płaci za telewizję podwójnie, nawet o tym nie wiedząc. Jeżeli ktoś nabywa pakiet jakiejś telewizji, płaci za całość, jeżeli ktoś mieszka na osiedlu, gdzie jest kablówka (a chyba wszędzie już jest), abonament ma wliczony w opłaty za mieszkanie i nie jest ważne - korzysta, czy nie. Po prostu TVP powinna się rozliczać z dostawcami, bo ci ludzie są oszukiwani.

Nie tak jest... Abonament płaci się za posiadanie odbiornika telewizyjnego i/lub radiowego. Odbiór kanałów telewizyjnych nie ma nic do rzeczy.

>Społeczeństwo nie jest głupie i nie zapłaci po kolejnych doniesieniach, ile bierze pan Lis, a ile inny Pospieszalski za swoje programy. Ten produkt jest gówniany i nie ma co udawać, że oferta programowa coś zmieni. Skoro zwalnia się nauczycieli, pielęgniarki, salowe, skoro można zamknąć oddział szpitala bo jest nierentowny, to niech polikwidują część kanałów TVP. Z braku takiego dajmy na to TVP info nikt chyba nie umrze, a z powodu braku karetek już parę osób zeszło.
>Tzw. misja nie ma tu nic do rzeczy, to są po prostu synekury dla znajomych. PO czuje, że wypadnie w następnych wyborach, to musi zapewnić swoim członkom miękkie lądowanie.
>A ja za cudze członki płacić nie zamierzam.

Dlatego tylko tak sobie pomarzyłem (jak mogło by być i z czym się godzę). Nie wierzę w zmiany. Bulwersuje mnie dokładnie to co Ciebie. Telewizja komercyjna może robić z forsą co uważa, ale telewizja publiczna nie. Mamy dostrzegalny kłopot w wydatkowaniem jakichkolwiek pieniędzy publicznych.
19-01-2014 16:28 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>... Abonament płaci się za posiadanie odbiornika telewizyjnego i/lub radiowego. Odbiór kanałów telewizyjnych nie ma nic do rzeczy.
Tyle że za posiadanie płaci się przy zakupie. Odbiór poszczególnych kanałów to sprawa dostępności usługi. Kiedyś były zwykłe anteny, teraz można kupić satelitarną, czy kablową, a na osiedlach kablówka jest standardem. Każdy z dostawców ma w pakiecie TVP, więc TVP powinna się rozliczać z dostawcami, a nie z poszczególnymi odbiorcami, bo w ten sposób płacą dwa razy.
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
>Tyle że za posiadanie płaci się przy zakupie. Odbiór poszczególnych kanałów to sprawa dostępności usługi. Kiedyś były zwykłe anteny, teraz można kupić satelitarną, czy kablową, a na osiedlach kablówka jest standardem. Każdy z dostawców ma w pakiecie TVP, więc TVP powinna się rozliczać z dostawcami, a nie z poszczególnymi odbiorcami, bo w ten sposób płacą dwa razy.
>
Przyznam się Tobie, że nie mam pomysłu na sposób pobierania opłat abonamentowych (co nie oznacza, że jestem ich zwolennikiem).

Dla mnie jasne są dwa aspekty sprawy:
1. prospołeczna rola telewizji publicznej z ofertą programową naświetlającą istotne aspekty życia społecznego; organizującą merytoryczne (pozapolityczne) debaty w ważnych społecznie kwestiach; przedstawiającą różne punkty widzenia wydarzeń na świecie (wierzę, że jest to możliwe; trudne, ale możliwe). Bez "celebryckiej" nonszalancji i wydawania kasy na totalne bzdury.

i tylko i wyłącznie po spełnieniu pkt.1

2. możliwa opłata, chyba, że stać państwo na utrzymanie telewizji publicznej - w takim jednak przypadku ryzykuje się całkowite upolitycznienie telewizji.

I moja uwaga ogólna na temat telewizji publicznej, na którą wszyscy "psy" wieszają, wyłącznie z uwagi na jej beznadziejność programową:
Prawdą jest, że istnieją przeróżne tematyczne kanały telewizyjne i wybrać jest z czego; nie każdy jednak ma "światły" umysł. Potrzebuje ustalenia gradacji ważności w szybko zmieniającym się świecie. Tak... tak właśnie jest - ludzie czytają totalne bzdury w gazetach i wierzą, bo to przecież gazeta, że to prawda. Trzeba zdać sobie sprawę, bo znam temat, że wiele osób oglądających telenowele traktują rzeczywistość tam przedstawianą jako real!
Żyjemy w szybko zmieniającej się rzeczywistości i trzeba myśleć o tych, którzy zostali z tyłu, choćby poprzez stworzenie im jakiejś alternatywy.
19-01-2014 18:17 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>1. prospołeczna rola telewizji publicznej ...
Od lat nie oglądam TVP, ale śledzę program - nie zauważam, aby coś się zmieniło. Wciąż te same programy rozrywkowe, powtórki filmów z PRL, seriale - głownie tzw. "formaty" i pogadanki z "popularnymi" politykami - celebrytami, którzy są niekompetentni w każdej dziedzinie, o której mówią. Poza tym msze i programy rzymskokatolickie, czyli nachalna propaganda ideologiczna.
A propos wydawania kasy - TVP powołała do życia owe kanały tematyczne wtedy, gdy zaczęła się pogarszać jej sytuacja finansowa, a w podstawowych dwóch, czy trzech nie było co oglądać. Dla mnie oznaczało to jedno - mnożenie stanowisk, w tym kierowniczych, żeby krewni i przyjaciele królika mogli się pożywić przy rosnącym bezrobociu.
Dyskusja na temat kształtu TVP możliwa była kilka lat temu, przy udziale społeczeństwa, w szczególności środowisk twórców. Obecnie to tylko działanie na zwłokę, bo skoro do tej pory nie ma pomysłu poza czym innym, niż wyrywanie kasy z kieszeni podatników, to ten cały interes trzeba zwinąć.
>Żyjemy w szybko zmieniającej się rzeczywistości
My w Polsce akurat nie.
>... trzeba myśleć o tych, którzy zostali z tyłu, choćby poprzez stworzenie im jakiejś alternatywy.
W poprzednim, słusznie minionym ustroju, istniał chociażby Teatr TV, pegaz i siermiężne bo siermiężne, ale jednak programy edukacyjne i popularnonaukowe. Teraz prymitywną rozrywkę dają kanały komercyjne, w zasadzie popularnonaukową też, więc po co mnożyć byty ponad potrzebę? Lepiej zrobić jeden dobry program za większe pieniądze, niż jakąś chałturę masowo.
19-01-2014 19:38 
 Ocena 2 na 2
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
>Od lat nie oglądam TVP, ale śledzę program - nie zauważam, aby coś się zmieniło...
>Dyskusja na temat kształtu TVP możliwa była kilka lat temu...

Chciałbym abyś nie miała racji, ale ją masz .... niestety.
Mam takie samo odczucie; nie chciałbym demonizować, ale nie widzę w tej chwili żadnych szans na jakiekolwiek zmiany. Przyznam się - nie oglądam TV, no przesadzam - wybieram dość wybiórczo, czasem jakiś film - na dobranoc, na początku którego i tak zasypiam
Czasem daję TV szansę ... ale jakoś z niej nie korzysta.

>>Żyjemy w szybko zmieniającej się rzeczywistości
>My w Polsce akurat nie.
... to prawda ...

>W poprzednim, słusznie minionym ustroju, istniał chociażby Teatr TV...

No właśnie - i przyznam, że właśnie takiej ramówki mi brakuje. Wiem - jest obśmiewana przez młode pokolenie, ale ja właśnie w telewizji publicznej obejrzał bym sobie teatr telewizji, dobry kryminał, publicystykę - słowem to o czym pisałem wcześniej. To teraz trochę takie marzenia - choć właściwie w moim przypadku warunek ułaskawiający TV. Najgorsze, że i tak nikt się z widzami nie liczy. Wojna toczy się teraz o kasę a nie jakąś tam "ramówkę".

Szczęściem, dla TV w ogóle jest alternatywa...
19-01-2014 18:14 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>Nie tak jest... Abonament płaci się za posiadanie odbiornika telewizyjnego i/lub radiowego.
A ja naiwna przez całe długie życie myślałam, że za posiadanie rzeczy płaci się w sklepie, w którym ową rzecz się nabywa. A tu taki psikus. Może nabywca telewizora ogląda wyłącznie Eurosport?
Uwaga, będę trochę brutalna. Każdy mężczyzna posiada narzędzie gwałtu. Powinien zapłacić za posiadanie, prawda? Na przykład pięcioma latami odsiadki. Bo co kogo obchodzi, że on tego narzędzia nie używa w celach kryminalnych? Posiada, niech płaci.
19-01-2014 20:05 
 Ocena 1 na 1
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
>A ja naiwna przez całe długie życie myślałam, że za posiadanie rzeczy płaci się w sklepie...

Akcja dzieje się w Polsce... inne zasady są

>Uwaga, będę trochę brutalna. Każdy mężczyzna posiada narzędzie gwałtu. Powinien zapłacić za posiadanie, prawda? Na przykład pięcioma latami odsiadki...

No wiesz... teraz namieszałaś.
No ale idąc tym tropem... Mam pomysł na darmową siłę roboczą na długie lata dla całej dorosłej populacji: kobiet i mężczyzn; Każdy osobnik posiada ręce, są one narzędziami zbrodni i każdy powinien zapłacić za ich posiadanie, ale nie więzieniem; Zmieniamy system penitencjarny wprowadzając darmowe roboty publiczne i heja... jest interes?
20-01-2014 07:25 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>Zmieniamy system penitencjarny wprowadzając darmowe roboty publiczne
Cicho!!!!! Bo jeszcze władze podsłuchają i się im spodoba...
20-01-2014 10:41 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)
>Cicho!!!!! Bo jeszcze władze podsłuchają i się im spodoba...

Kiedy miałem lat -naście nazywało się to "Czynem Społecznym". Później byli "Niebiescy Ptacy Do Pracy!". Wzorców w bród ale ciii...
17-01-2014 21:24 
 Ocena 2 na 2
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

Ja jestem za całkowitą likwidacją wszelkich mediów publicznych, poza serwisami instytucji państwowych, które też utrzymujemy ze swoich podatków, no bo niby z czego?
Obecnie każda instytucja ma przecież swój serwis internetowy, gazetki, czasopisma i inne tego typu posadki dla fryzjera i jego znajomych. Wystarczy.
A Telewizja Polska i Polskie Radio powinny zostać zlikwidowane. Skoro mają tak atrakcyjną ofertę, to niech to udowodnią, konkurując o odbiorcę na wolnym rynku.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
17-01-2014 21:42 
 Ocena 2 na 2
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
>Ja jestem za całkowitą likwidacją wszelkich mediów publicznych...

Postawił bym pytanie nieco inne.
Pozapolityczne.
Czy z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa potrzebne jest utrzymywanie państwowej telewizji i radia?
To trochę tak jak z pytaniem czy należy utrzymywać za wszelką cenę narodowego przewoźnika lotniczego PLL LOT?
17-01-2014 22:00 
 Ocena 2 na 2
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

>Czy z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa potrzebne jest utrzymywanie państwowej telewizji i radia?

Chcesz powiedzieć, że rząd najskuteczniej komunikuje się z podległymi mu służbami za pomocą Programu Trzeciego Polskiego Radia albo TVP Kultura?

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
Rafał Kozłowski (4068 punktów)

>Chcesz powiedzieć, że rząd najskuteczniej komunikuje się z podległymi mu służbami za pomocą Programu Trzeciego Polskiego Radia albo TVP Kultura?

Nie w ten sposób kontaktują się służby. Zastanawiałem się nad kontrolą mediów na wypadek np. wojny.

Link do struktury własnościowej telewizji publicznych w europie
finansowanie telewizji publicznej w europie

Okazuje się, że większość Państw pozostawia media w swoim "władaniu",pobiera opłaty, ale prowadzi roztropną politykę.
Wydaje się, że likwidacja abonamentu była by jednoznaczna z likwidacją telewizji publicznej uzależniło by to bowiem jej finanse od polityków, którzy dają całość kasy.
17-01-2014 22:44 
 Ocena 5 na 5
cmos (1664 punktów)
>Link do struktury własnościowej telewizji publicznych w europie

A ja może podrzucę link do notki o tym, jak to jest w Niemczech: nrdblog.cm(*)zja-publiczna-i-abonament-rtv/

Mieszkam w Niemczech i abonament - mimo że wysoki - płacę chętnie, bo telewizja publiczna jest o niebo lepsza od prywatnej.
Ale za coś takiego jak w Polsce nie chciałbym płacić ani grosza.
17-01-2014 23:07 
 Ocena 1 na 1
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
>A ja może podrzucę link do notki o tym, jak to jest w Niemczech: nrdblog.cm(*)zja-publiczna-i-abonament-rtv/
>Mieszkam w Niemczech i abonament - mimo że wysoki - płacę chętnie, bo telewizja publiczna jest o niebo lepsza od prywatnej.
>Ale za coś takiego jak w Polsce nie chciałbym płacić ani grosza.

Dziękuję za bardzo ciekawy artykuł. Zawsze mnie zastanawiało dlaczego jak coś robią Niemcy, to wszystko im dobrze wychodzi.
O takie rozwiązanie właśnie mi chodzi, aby społeczeństwo chciało płacić abonament, bo się je szanuje i liczy z jego zdaniem.
Polska telewizja, z czysto partykularnych interesów, uśmierciła telewizję regionalną - ważną część życia samorządowego. Poprzez brak silnej regionalnej telewizji społeczeństwa w regionie mają problemy z komunikacją o wydarzeniach dziejących się w ich sąsiedztwie. Tymczasem bombardowani jesteśmy informacjami o wypadkach samochodowych w drugim końcu kraju, kogo to obchodzi? i to na dodatek w głównych wydaniach ogólnopolskich dzienników.
18-01-2014 07:47 
 Ocena 1 na 3
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

Nie jest prawdą, że Niemcy z entuzjazmem zaakceptowali stawki abonamentu. Wręcz przeciwnie - przez kraj przetoczyła się fala olbrzymiego niezadowolenia, podobna do tej, z jaką obecnie mamy do czynienia w Polsce. Idea mediów publicznych to przeżytek i gwarancja ciepłych posadek dla kolesiów. Najlepiej to zlikwidować.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
18-01-2014 09:29 
 Ocena 4 na 4
cmos (1664 punktów)
>Nie jest prawdą, że Niemcy z entuzjazmem zaakceptowali stawki abonamentu.

Ależ nikt nie twierdzi że wszyscy byli zadowoleni.

>Idea mediów publicznych to przeżytek i gwarancja ciepłych posadek dla kolesiów. Najlepiej to zlikwidować.

Pośmialiśmy się, a teraz porozmawiajmy poważnie. Podaj mi przykład JEDNEGO programu edukacyjnego zrobionego w Niemczech przez telewizję prywatną, lepszego niż państwowe "Die Sendung mit der Maus", "Wissen macht Ah!", "Quarks & Co" i cała masa innych. Jeden przykład i wygrałeś.

Powiedz mi też, czy telewizja prywatna zrobi kiedyś program demaskujący kombinacje jakiegoś korpo, które zamawia w telewizji dużo reklam. Zrobi? Na pewno nie, nawet jak w telewizji prywatnej pokazują proces produkcji czegoś, to niewygodne dla producenta fragmenty pomijają. Programu o tym, jak koncern odzieżowy wykorzystuje niewolniczą pracę dzieci w telewizji prywatnej nie zobaczysz.

I jeszcze: Naprawdę wierzysz, że w telewizji prywatnej nie ma ciepłych posadek dla kolesiów? Pewnie wierzysz też, że korporacje nie marnują pieniędzy, prawda? Widziałeś kiedyś jakieś korpo od środka?
18-01-2014 10:09 
 Ocena 3 na 3
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)

>Pośmialiśmy się, a teraz porozmawiajmy poważnie. Podaj mi przykład JEDNEGO programu edukacyjnego zrobionego w Niemczech przez telewizję prywatną, lepszego niż państwowe "Die Sendung mit der Maus", "Wissen macht Ah!", "Quarks & Co" i cała masa innych. Jeden przykład i wygrałeś.

Takie pytanie: jak jest z oglądalnością tych programów ? Jaki jest ich rzeczywisty koszt i jak bardzo pozytywny skutek w szerzeniu nauki osiągnęły ? Bo jeśli niewielki dużym kosztem, to nie sądzę, żeby to realizowało misję wychowawczą, czy w ogóle się opłacało.

>Powiedz mi też, czy telewizja prywatna zrobi kiedyś program demaskujący kombinacje jakiegoś korpo, które zamawia w telewizji dużo reklam. Zrobi? Na pewno nie, nawet jak w telewizji prywatnej pokazują proces produkcji czegoś, to niewygodne dla producenta fragmenty pomijają. Programu o tym, jak koncern odzieżowy wykorzystuje niewolniczą pracę dzieci w telewizji prywatnej nie zobaczysz.

Ależ może zrobić, z tym, że dla konkurencji. Przecież obrzucanie się mięsem to bardzo popularna medialna taktyka.

>I jeszcze: Naprawdę wierzysz, że w telewizji prywatnej nie ma ciepłych posadek dla kolesiów? Pewnie wierzysz też, że korporacje nie marnują pieniędzy, prawda? Widziałeś kiedyś jakieś korpo od środka?

Tu pełna zgoda.

Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
18-01-2014 10:27 
 Ocena 3 na 3
cmos (1664 punktów)
>Takie pytanie: jak jest z oglądalnością tych programów ?

Olbrzymia.

>Jaki jest ich rzeczywisty koszt i jak bardzo pozytywny skutek w szerzeniu nauki osiągnęły ?

Na przykład "Die Sendung mit der Maus" idzie co tydzień od 1971, kolejne pokolenie się na tym wychowuje. Program jest dla dzieci, ale średnia wieku widzów wynosi 40 lat. Ja (inżynier) oglądam co tydzień, jak w tym czasie nie mogę to nagrywam do obejrzenia później. Zespół robi dwa razy w roku trzygodzinny show w prime time, inne programy w tym czasie nie mają żadnych szans.

> Bo jeśli niewielki dużym kosztem, to nie sądzę, żeby to realizowało misję wychowawczą, czy w ogóle się opłacało.

Fetyszyzujesz "opłacalność" w sensie czysto finansowym.

>Ależ może zrobić, z tym, że dla konkurencji.

??? Nic nie rozumiem. Jak to sobie wyobrażasz? I skoro może, to dlaczego czegoś takiego w przyrodzie dotąd nie zaobserwowano?
18-01-2014 10:36 
 Ocena 1 na 1
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)

>Na przykład "Die Sendung mit der Maus" idzie co tydzień od 1971, kolejne pokolenie się na tym wychowuje. Program jest dla dzieci, ale średnia wieku widzów wynosi 40 lat. Ja (inżynier) oglądam co tydzień, jak w tym czasie nie mogę to nagrywam do obejrzenia później. Zespół robi dwa razy w roku trzygodzinny show w prime time, inne programy w tym czasie nie mają żadnych szans.

Ok, ale programy edukacyjne to jedynie niewielki fragment dziennego czasu antenowego. Jak jest z pozostałym czasem ?
I znów, pytanie: czy w momencie, gdy takie coś wprowadzić by w Polsce (dobrze zrobione programy edukacyjne w prime time'ie), to czy oglądalność byłaby większa od epsilona? Czy to nie jest kwestia mentalnościowa ?

>Fetyszyzujesz "opłacalność" w sensie czysto finansowym.

Oczywiście masz rację w pewnym sensie, ale pozytywny wpływ dobrych programów edukacyjnych w telewizji publicznej na edukację widza nie jest łatwo mierzalny. Finanse z kolei są.
Oczywiście zapewne masz rację, że pozytywny wpływ istnieje, ale bez dobrych danych statystycznych nie idzie określić, jak duży.

Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
18-01-2014 11:19 
 Ocena 3 na 3
cmos (1664 punktów)
>Ok, ale programy edukacyjne to jedynie niewielki fragment dziennego czasu antenowego. Jak jest z pozostałym czasem ?

Nie taki niewielki, szacowałbym tutaj na minimum 10-15%, zależnie od definicji programu edukacyjnego.

>I znów, pytanie: czy w momencie, gdy takie coś wprowadzić by w Polsce (dobrze zrobione programy edukacyjne w prime time'ie), to czy oglądalność byłaby większa od epsilona? Czy to nie jest kwestia mentalnościowa ?

Myślę że nie. Mythbustersi w Polsce mają chyba przyzwoitą oglądalność, a to program raczej geekowski niż popularny i dla dzieci. Dobrze zrobiona popularyzacja dla dzieci na pewno byłaby oglądana. n.b.: "Wissen macht Ah!" ma lokalizacje rosyjską i chińską i zdaje się idą nieźle.

>Oczywiście masz rację w pewnym sensie, ale pozytywny wpływ dobrych programów edukacyjnych w telewizji publicznej na edukację widza nie jest łatwo mierzalny. Finanse z kolei są.

No i to właśnie jest argument przeciw telewizji prywatnej - oni z definicji skupiają się na łatwo mierzalnej kwestii finansowej, cała reszta nie liczy się dla nich.
18-01-2014 11:31 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
Ups, jeszcze miałem odpowiedzieć na to:

>Jak jest z pozostałym czasem ?

Różnie, ale to przecież niemożliwe żeby WSZYSTKO było świetne. Sporo publicystyki jest niezłe, seriali nie oglądam, jest dużo sportu - tu uważam że telewizja publiczna nie powinna płacić tych milionów za transmisje meczy, niech kupują to telewizje prywatne płatne.

I jeszcze chciałem zwrócić uwagę, że argument "na telewizję publiczną muszę płacić przymusowo, a na prywatną nie płacę nic" jest nieprawdziwy. Prawdziwy byłby on tylko wtedy, gdyby w sklepie w kasie kasjerka za okazaniem zaświadczenia o nie posiadaniu telewizora odliczała od cen artykułów część idącą na reklamy w telewizji prywatnej.

Na telewizję prywatną też wszyscy płacimy przymusowo, niezależnie czy mamy telewizor, czy nie.
18-01-2014 14:17 
 Ocena 1 na 1
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

>Ależ nikt nie twierdzi że wszyscy byli zadowoleni.

To prawda. Przecież nie każdy kasuje kilkadziesiąt tysięcy euro miesięcznie za szczerzenie się do kamery.

>Pośmialiśmy się, a teraz porozmawiajmy poważnie. Podaj mi przykład JEDNEGO programu edukacyjnego zrobionego w Niemczech przez telewizję prywatną, lepszego niż państwowe...

To nie ma nic do rzeczy, czy robią takie czy inne programy, skoro nikt ich o to nie prosił. Nie zostało też udowodnione, że za podobne środki nie można by zrobić czegoś lepszego, skuteczniejszego i wycelowanego w konkretną grupę odbiorców, na przykład dzieci zdolne.

>Powiedz mi też, czy telewizja prywatna zrobi kiedyś program demaskujący kombinacje jakiegoś korpo, które zamawia w telewizji dużo reklam.

Człowieku, a czy telewizja publiczna zrobi program o korupcji, kolesiostwie, nepotyzmie, zawyżaniu kosztów i przerostach zatrudnienia w mediach publicznych?

>I jeszcze: Naprawdę wierzysz, że w telewizji prywatnej nie ma ciepłych posadek dla kolesiów?

Zapewne są, ale nikt mi nie każe się na nich zrzucać, więc ni mnie to chłodzi, ni ziębi.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
18-01-2014 15:38 
 Ocena 2 na 4
cmos (1664 punktów)
>To nie ma nic do rzeczy, czy robią takie czy inne programy, skoro nikt ich o to nie prosił.

A telewizję prywatną ktoś prosił?

>Nie zostało też udowodnione, że za podobne środki nie można by zrobić czegoś lepszego, skuteczniejszego i wycelowanego w konkretną grupę odbiorców, na przykład dzieci zdolne.

Telewizja publiczna zrobiła to lepiej niż dowolna telewizja prywatna, więc nie rozumiem o co Ci chodzi.

>Człowieku, a czy telewizja publiczna zrobi program o korupcji, kolesiostwie, nepotyzmie, zawyżaniu kosztów i przerostach zatrudnienia w mediach publicznych?

To argument klasy "A u was biją Murzynów". Postaraj się lepiej.
Publiczna zrobiła o stu koncernach, tylko o sobie nie, a prywatna? O jednej telewizji publicznej? Wynik: 100:1

>Zapewne są, ale nikt mi nie każe się na nich zrzucać, więc ni mnie to chłodzi, ni ziębi.

Jesteś bardzo naiwny, skoro tak uważasz. Zrzucasz się na nich przymusowo kupując w sklepie dowolny produkt. I nie ma od tego ucieczki - nawet jak kupisz coś nie reklamowanego w telewizji, to do wyprodukowania tego i dowiezienia do Ciebie na 100% użyto prądu i gazu od reklamującego się koncernu energetycznego, benzyny od reklamującego się koncernu naftowego, opon or reklamującego się producenta opon, samochodów od reklamującego się producenta samochodów, zapłacono za telefony reklamującemu się koncernowi telekomunikacyjnemu itd. itd.

Swoją działkę zapłacisz zawsze, nawet gdy nie jesteś tego świadomy.
18-01-2014 21:30 
 Ocena 2 na 2
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

>A telewizję prywatną ktoś prosił?

Ale też nikt za to, o co nie prosił, nie płaci z własnej kieszeni.

>Telewizja publiczna zrobiła to lepiej niż dowolna telewizja prywatna, więc nie rozumiem o co Ci chodzi.

Coś się tak uparł na telewizję. Na telewizorze świat się przecież nie kończy!

>To argument klasy "A u was biją Murzynów". Postaraj się lepiej.

Na razie nie ma dla kogo.

>Swoją działkę zapłacisz zawsze, nawet gdy nie jesteś tego świadomy.

To samo dotyczy telewizji publicznej, bo przecież nie jest wolna od reklam.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
18-01-2014 21:49 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>Ale też nikt za to, o co nie prosił, nie płaci z własnej kieszeni.

To powiedz proszę jak to robisz, że gdy kupujesz kilo kiełbasy albo butelkę coli, Twoje pieniądze nie idą na telewizję prywatną? Przedstawiasz w kasie zaświadczenie że nie masz telewizora i dostajesz zniżkę?

>Coś się tak uparł na telewizję. Na telewizorze świat się przecież nie kończy!

Brak argumentów? Wątek jest o telewizji, więc się upieram przy telewizji.

>>To argument klasy "A u was biją Murzynów". Postaraj się lepiej.
>Na razie nie ma dla kogo.

Dziękuję, miło mi.

>>Swoją działkę zapłacisz zawsze, nawet gdy nie jesteś tego świadomy.
>To samo dotyczy telewizji publicznej, bo przecież nie jest wolna od reklam.

To jest również mój zarzut dla systemu niemieckiego - reklamy motywują telewizję państwową do ścigania się z prywatną na oglądalność, co negatywnie odbija się na jakości. Pamiętam jeszcze niemiecką telewizję publiczną sprzed powstania RTL-u i mam wrażenie że niejedno się przez to pogorszyło.
18-01-2014 22:05 
 Ocena 2 na 2
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

>To powiedz proszę jak to robisz, że gdy kupujesz kilo kiełbasy albo butelkę coli, Twoje pieniądze nie idą na telewizję prywatną?

Czy to już jakieś telewizyjne ogłupienie? Jak towar nie jest reklamowany w telewizji, to nie istnieje? To dziwne, bo w moim codziennym koszyku 100% stanowią towary, o których nie dowiedziałem się z reklamy telewizyjnej.

>Dziękuję, miło mi.

Nie ma za co.

>To jest również mój zarzut dla systemu niemieckiego - reklamy motywują telewizję państwową do ścigania się z prywatną na oglądalność, co negatywnie odbija się na jakości.

Pytanie, komu ta "wyższa jakość" jest potrzebna, skoro większą oglądalność mają komercyjne programy "niższej jakości"? I dlaczego wszyscy mają płacić za fanaberie rozpieszczonej mniejszości, która zabawia się arystokratycznym hobby pt. "media publiczne"?


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
19-01-2014 11:26 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>Czy to już jakieś telewizyjne ogłupienie? Jak towar nie jest reklamowany w telewizji, to nie istnieje? To dziwne, bo w moim codziennym koszyku 100% stanowią towary, o których nie dowiedziałem się z reklamy telewizyjnej.

Na ten zarzut już odpowiedziałem, ale odpowiedź nie pasowała Ci do wyznawanej przez Ciebie ideologii, więc ją wyparłeś. Zacytuję, zdejmij te korwinistyczne klapki na oczy i przeczytaj jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem.

Cytat:
Zrzucasz się na nich przymusowo kupując w sklepie dowolny produkt. I nie ma od tego ucieczki - nawet jak kupisz coś nie reklamowanego w telewizji, to do wyprodukowania tego i dowiezienia do Ciebie na 100% użyto prądu i gazu od reklamującego się koncernu energetycznego, benzyny od reklamującego się koncernu naftowego, opon or reklamującego się producenta opon, samochodów od reklamującego się producenta samochodów, zapłacono za telefony reklamującemu się koncernowi telekomunikacyjnemu itd. itd.


A pewnie sieć w której robisz zakupy też się reklamuje.

>Pytanie, komu ta "wyższa jakość" jest potrzebna, skoro większą oglądalność mają komercyjne programy "niższej jakości"? I dlaczego wszyscy mają płacić za fanaberie rozpieszczonej mniejszości, która zabawia się arystokratycznym hobby pt. "media publiczne"?

No i to wreszcie jest punkt, od którego może się zacząć merytoryczna dyskusja, a nie bezmyślne powtarzanie dogmatów typu "państwowe - be, prywatne - cacy", "państwowe to ciepłe posadki a w prywatnym nie ma kolesiostwa i wszyscy pracują efektywnie" albo "korporacje prywatne nie marnują pieniędzy".

"Wissen macht Ah!" - program dla dzieci - ma średnio 400.000 widzów, szczytowo nawet 900.000 - no ale jest państwowy, czyli to się nie liczy. Prywatni w ogóle nie robią swoich programów edukacyjnych dla dzieci, a lokalizują na przykład sfinansowane przez państwową telewizję australijską "Backyard Science". Albo puszczają państwowe, austriackie "Forscherexpress". Głupi są, co nie? Państwowe jest przecież złe i nikt tego nie potrzebuje.
Zadajmy teraz pytanie, dla kogo jest telewizja prywatna. No i jest ona oczywiście dla tego, kto bezpośrednio płaci, czyli dla koncernów. Widz - czyli Ty - i jego potrzeby są doskonale nieistotne, liczy się tylko żeby jak najwięcej ludzi zobaczyło reklamę. Wszystko co w telewizji prywatnej zobaczysz jest dla koncernów, nie dla Ciebie. Jedyne co telewizje prywatne chociaż trochę hamuje to regulacje prawne, którym ewentualnie podlegają. Dlatego nie zobaczysz tam jakiejkolwiek krytyki koncernów, nawet najdrobniejszej.

A Ty łykasz te korwinistyczne bajki że to wszystko dla Ciebie i że nie płacisz na to. Płacisz, płacisz.
19-01-2014 13:30 
 Ocena 1 na 1
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

Gdyby tych programów w ogóle nie było dzieci zajmowałyby się pewnie czymś innym, zapewne bez żadnej szkody dla ich rozwoju, a nie tyły i krzywiły sobie kręgosłupy przed telewizorem. Nie widzę powodu, aby produkować jakiś program tylko dlatego, że może się spodoba jakimś znudzonym dzieciakom, których rodzice wolą posadzić przed telewizorem niż z nimi porozmawiać na dowolne tematy.
Nie przekonałeś mnie. Nadal jestem za likwidacją mediów publicznych - w całości. To zbędny, niepotrzebny balast, garb po państwie totalitarnym, w dodatku zupełnie nierentowny; prawdziwe gniazdo wszelkich organizacyjnych patologii. Dam na to tylko wtedy, jeśli terroryzm państwowy mnie do tego zmusi. Oglądać tego ani słuchać nie zamierzam, przynajmniej nie z własnej woli.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
19-01-2014 13:41 
 0 na 2
cmos (1664 punktów)
>Gdyby tych programów w ogóle nie było dzieci zajmowałyby się pewnie czymś innym, zapewne bez żadnej szkody dla ich rozwoju, a nie tyły i krzywiły sobie kręgosłupy przed telewizorem.

Na przykład skroiły by komuś komórę w jakiejś bramie, pożytek by z nich był. A potem byłyby idealnymi pracownikami McDonaldsa albo call center. Super! O to korporacjom właśnie chodzi!

>Nie widzę powodu, aby produkować jakiś program tylko dlatego, że może się spodoba jakimś znudzonym dzieciakom, których rodzice wolą posadzić przed telewizorem niż z nimi porozmawiać na dowolne tematy.

Nie masz jeszcze dzieci, prawda? Nic nie rozumiesz.

>Nie przekonałeś mnie. Nadal jestem za likwidacją mediów publicznych - w całości. To zbędny, niepotrzebny balast, garb po państwie totalitarnym, w dodatku zupełnie nierentowny; prawdziwe gniazdo wszelkich organizacyjnych patologii.

W odróżnieniu od jakże efektywnych, pożytecznych i idealnie zorganizowanych telewizji prywatnych, w których wszyscy ofiarnie i efektywnie pracują na rzecz dobra publicznego. I w życiu nie splamią się żadnym kumoterstwem ani kombinacjami dla własnego zysku.

Z wierzeniami religijnymi nie da się polemizować. Jest jeszcze szansa, że zobaczysz jeszcze kiedyś jakąś korporację od środka i oczy Ci się otworzą.

P.S.: Minusowanie wypowiedzi z którymi się polemizuje uważam za równie niesportowe co plusowanie swoich własnych tekstów.
19-01-2014 14:32 
 Ocena 2 na 2
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

Widzę, że bardzo Ci zależy, żeby kogoś wpuścić we framing, że możliwy jest tylko wybór między telewizją publiczną i prywatną. Otóż nie. Możliwy jest także wybór między światem z telewizją i bez niej. Rozumiem, że jak ktoś został wychowany w ten sposób, że telewizor wydaje mu się nieodzownym elementem domowego wyposażenia, a może nawet członkiem rodziny, to nie potrafi sobie wyobrazić życia bez telewizji publicznej. Ja potrafię. Są to bardzo przyjemne fantazje; przyjemniejsze niż tępy telewizyjny czy radiowy trans, sugestia i hipnoza. Dlatego twierdzę, że trzeba zlikwidować media publiczne.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
19-01-2014 15:42 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>Rozumiem, że jak ktoś został wychowany w ten sposób, że telewizor wydaje mu się nieodzownym elementem domowego wyposażenia, a może nawet członkiem rodziny, to nie potrafi sobie wyobrazić życia bez telewizji publicznej. Ja potrafię.

Nic nie rozumiesz, pewnie jakaś projekcja, ale mniejsza o to. No to przenieśmy dyskusję na sieć - czy to cokolwiek zmienia? Weź dowolny bezpłatny serwis w rodzaju Facebooka, Googla czy Naszej Klasy - z nimi jest dokładnie tak samo jak z telewizją prywatną. One są dla korporacji, nie dla Ciebie, płacisz na nie przymusowo kupując towary, sam jesteś w nich tylko towarem, siedzą w nich kolesie robiący różne przekręty i patrzący tylko jak Ciebie jeszcze bardziej wykorzystać.

>Są to bardzo przyjemne fantazje; przyjemniejsze niż tępy telewizyjny czy radiowy trans, sugestia i hipnoza.

Masochista?

>Dlatego twierdzę, że trzeba zlikwidować media publiczne.

Kiedyś zobaczysz korpo od środka, przejrzysz na oczy. Żeby tylko za późno nie było.
PS: Znowu zaminusowałeś mój komentarz. Ładnie to tak? Polemizuj, argumentuj, nie minusuj zza węgła i w plecy.
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

>Nic nie rozumiesz, pewnie jakaś projekcja, ale mniejsza o to.

Kto mi zagwarantuje, że media publiczne nie będą zinfiltrowane przez wymienione przez ciebie korporacje? A jeśli tak, to po co mam płacić za coś dwa razy, skoro można zlikwidować media publiczne i zdać się na prywaciarzy?

>Masochista?

Dla Ciebie mogę być nawet BDSM i harcore, o ile zlikwidują media publiczne.

>Kiedyś zobaczysz korpo od środka, przejrzysz na oczy. Żeby tylko za późno nie było.

Już widziałem. To "korpo" było "kopro" i nazywało się media publiczne. Dlatego należy je zlikwidować.

>PS: Znowu zaminusowałeś mój komentarz. Ładnie to tak? Polemizuj, argumentuj, nie minusuj zza węgła i w plecy.

Chcesz ratować media publiczne, a szkoda ci kilku plusików na Racjonaliście? Straszna małostkowość przez Ciebie przemawia. Czyżby na takiego człowieka wychowały Cię media publiczne?

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
19-01-2014 18:45 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>Kto mi zagwarantuje, że media publiczne nie będą zinfiltrowane przez wymienione przez ciebie korporacje?

Ustawodawca plus odpowiednie instytucje kontrolne. Oczywiście w Polsce jeszcze do tego dłuuuuga droga.
Poza tym nie ogarniam toku twojego rozumowania. Według Ciebie to powinno być dobrze jak zostaną zinfiltrowane, nieprawdaż? Prywatne jest przecież świetne.

>A jeśli tak, to po co mam płacić za coś dwa razy, skoro można zlikwidować media publiczne i zdać się na prywaciarzy?

A zdaj się bezkrytycznie na prywaciarzy, niech na Tobie zarobią, drugi raz dopłacisz w podatkach jak zbankrutują zabierając zyski do prywatnych kieszeni. Jak od pewnego czasu co i raz się dzieje.

>Już widziałem. To "korpo" było "kopro" i nazywało się media publiczne. Dlatego należy je zlikwidować.

Zgadzam się że polskie media publiczne są do niczego, ale rozumowanie "nazywają się publiczne więc zlikwidować" nie pasuje do portalu "Racjonalista".

>Chcesz ratować media publiczne, a szkoda ci kilku plusików na Racjonaliście? Straszna małostkowość przez Ciebie przemawia. Czyżby na takiego człowieka wychowały Cię media publiczne?

Znowu projekcja, nie interesują mnie plusy czy minusy tylko dobra dyskusja - od czasu jak padł Usenet (a to już sporo lat) brakuje mi dobrych dyskutantów. Liczyłem na dobrą dyskusję z Tobą, ale potrafisz tylko powtarzać jak mantrę "Publiczne - be, prywatne - cacy" bez żadnych argumentów.
19-01-2014 19:31 
 Ocena-1 na 1
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

>Ustawodawca plus odpowiednie instytucje kontrolne. Oczywiście w Polsce jeszcze do tego dłuuuuga droga.

Mówisz o Sejmie i Krajowej Radzie To To? Poraziłeś mnie siła swoich argumentów. A skąd wiadomo, że Sejm i Krajowa Rada To To nie są zinfiltrowane przez różne ośrodki władzy i wpływu, które będą korumpować media publiczne? Aby temu zapobiec, trzeba zlikwidować media publiczne i po kłopocie. Zaznaczam tylko, że to nie ja pierwszy nazwałem polityków prostytutkami, a Ronald Reagan. Musiał wiedzieć, co mówi. W końcu zmarł na Alzheimera.

"It has been said that politics is the second oldest profession. I have learned that it bears a striking resemblance to the first." - Ronald Reagan

Co do mediów prywatnych, to nikt się po nich nie spodziewa, że będą uczciwe i prawdomówne. I nikt im nie musi płacić za udawanie, że takie są, jak tego domagają się media publiczne, które powinny zostać zlikwidowane.

>A zdaj się bezkrytycznie na prywaciarzy, niech na Tobie zarobią, drugi raz dopłacisz w podatkach jak zbankrutują zabierając zyski do prywatnych kieszeni. Jak od pewnego czasu co i raz się dzieje.

Media publiczne są obecnie w stanie permanentnego deficytu. Płacę więc i za media publiczne i prywatne (tak wynika z Twojej logiki). A ja wolałbym płacić tylko za jedne z nich, najlepiej za te, które mi się nie narzucają ze swoją misją i innymi urojeniami posłanniczymi. Dlatego media publiczne powinny zostać zlikwidowane.

>Znowu projekcja, nie interesują mnie plusy czy minusy tylko dobra dyskusja - od czasu jak padł Usenet (a to już sporo lat) brakuje mi dobrych dyskutantów. Liczyłem na dobrą dyskusję z Tobą, ale potrafisz tylko powtarzać jak mantrę "Publiczne - be, prywatne - cacy" bez żadnych argumentów.

Ja nie mówię, że media prywatne są dobre czy złe. Są jakie są, ale nikt mi nie każe płacić za to, że ich nie oglądam, jak ma to miejsce w przypadku mediów publicznych, które powinny zostać zlikwidowane.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
19-01-2014 20:10 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>Mówisz o Sejmie i Krajowej Radzie To To? Poraziłeś mnie siła swoich argumentów.

Czy Ty w ogóle zauważasz, że ja piszę nie o Polsce tu i teraz, a o mediach publicznych generalnie, potencjalnie i w ogóle.

>Co do mediów prywatnych, to nikt się po nich nie spodziewa, że będą uczciwe i prawdomówne. I nikt im nie musi płacić za udawanie, że takie są, jak tego domagają się media publiczne, które powinny zostać zlikwidowane.

A najlepiej od razu oddać się koncernom za niewolników, nawet nie próbując się przeciwstawiać. Wtedy wreszcie będzie uczciwie i bez żadnego udawania.

>Media publiczne są obecnie w stanie permanentnego deficytu.

Na jakiej podstawie zafiksowałeś się, że ja piszę o Polsce tu i teraz? Dyskutujesz ze swoimi wyobrażeniami, nie z tym co ja piszę.
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

>Czy Ty w ogóle zauważasz, że ja piszę nie o Polsce tu i teraz, a o mediach publicznych generalnie, potencjalnie i w ogóle.

Ja również pisze o mediach publicznych generalnie.

>A najlepiej od razu oddać się koncernom za niewolników, nawet nie próbując się przeciwstawiać. Wtedy wreszcie będzie uczciwie i bez żadnego udawania.

Media publiczne to też koncern, tylko prezesa zazwyczaj przywożą w teczce z innego miejsca i z innymi plecami.

>Na jakiej podstawie zafiksowałeś się, że ja piszę o Polsce tu i teraz? Dyskutujesz ze swoimi wyobrażeniami, nie z tym co ja piszę.

Ja broń Boże nie piszę o Polsce, ani o żadnym konkretnym kraju. Pisze ogólnie o potencjalnych patologiach, jakie mogłyby mieć miejsce w jakimś fantastycznym kraju, gdyby działały w nim media publiczne. Ja pisze o Polsce?!!! Żartuje Pan chyba...

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
cmos (1664 punktów)
>Ja również pisze o mediach publicznych generalnie.

To od kiedy KRRiTV jest na przykład w Niemczech czy Anglii? Masz jakiekolwiek podstawy do generalnego podważania wiarygodności odpowiednich instytucji w tych krajach?
Hint: "Państwowe be" nie jest wystarczającą podstawą i w sądzie by się nie ostało.

>Media publiczne to też koncern, tylko prezesa zazwyczaj przywożą w teczce z innego miejsca i z innymi plecami.

No to co za różnica w stosunku do prywatnego?
Hint: Zdajesz sobie sprawę, że media państwowe i prywatne mają różną sytuację prawną?

>Ja broń Boże nie piszę o Polsce, ani o żadnym konkretnym kraju. Pisze ogólnie o potencjalnych patologiach, jakie mogłyby mieć miejsce w jakimś fantastycznym kraju, gdyby działały w nim media publiczne. Ja pisze o Polsce?!!!

No właśnie. Bo ja piszę głównie o implementacji mediów publicznych w Niemczech, cały czas podaję przykłady niemieckich programów, a Ty ciągle "KRRiTV", " media publiczne na deficycie" itp.

> Żartuje Pan chyba...

No no no! Wypraszam sobie! Tylko nie per Pan!
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

>To od kiedy KRRiTV jest na przykład w Niemczech czy Anglii? Masz jakiekolwiek podstawy do generalnego podważania wiarygodności odpowiednich instytucji w tych krajach?

Ja nie pisałem o tej instytucji, ale o Krajowej Radzie To To. Jest to zupełnie wymyślona nazwa fikcyjnej instytucji w nieistniejącym kraju. Twór fantazji, wykorzystany do tego, by móc z wystarczającym dystansem spojrzeć na pewne sprawy.
Ja nawet nie wiem, że coś takiego jak KRRiTV istnieje i funkcjonuje. Opowiesz mi o tym bajkę?

>No to co za różnica w stosunku do prywatnego?
Że nie mam zamiaru za to płacić.

>Hint: Zdajesz sobie sprawę, że media państwowe i prywatne mają różną sytuację prawną?
W fikcyjnym kraju nic by mnie nie obchodziła fikcyjna sytuacja, że jakieś lobby koleżków załatwiło sobie ciepłe posadki w mediach publicznych, wpisując odpowiednie ku temu warunki do rozporządzenia lub czasopisma, ups... to znaczy ustawy.

>No właśnie. Bo ja piszę głównie o implementacji mediów publicznych w Niemczech, cały czas podaję przykłady niemieckich programów...

Niemcy również popełniają błędy, a w dodatku mają 2 biliony euro długu. Mogliby go zacząć spłacać, zamiast fundować sobie niepotrzebne zbytki w formie mediów publicznych.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
19-01-2014 00:37 
 Ocena 2 na 2
kogut59 (3090 punktów)
>Mieszkam w Niemczech i abonament - mimo że wysoki - płacę chętnie, bo telewizja publiczna jest o niebo lepsza od prywatnej.
>Ale za coś takiego jak w Polsce nie chciałbym płacić ani grosza.
Takie właśnie mam zdanie jak wyżej znając TVP i niemiecka telewizje. Czasem oglądam polskie "Wiadomości" TVP1 czy tzw. TVP Info ale raczej dla potwierdzenia sobie żenującego poziomu tych programów. Oto przykład, w ARD podają aktualne statystyki bezrobocia w Niemczech wzrost o ok. 34 tysięcy do miesiąca poprzedniego i 54 tys. do miesiąca roku poprzedniego . Przełączam na TVP Info i co słyszę bezrobocie spadło o 50 tysięcy w Niemczech Paranoidalne zastanawiająca jest masa reklamy na TV Polonia coś do prania i na biegunkę raczej nie osiągalnego w USA, Australii czy Niemczech.
Apogeum dziennikarstwa

19-01-2014 06:36 
 Ocena 1 na 1
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

>Apogeum dziennikarstwa

Raczej kolejny dowód na to, że w mediach publicznych "dno" to pojęcie względne. Człowiek myśli, że to to niżej już nie może upaść, aż tu nagle pojawia się obywatel K. i jednym gestem odkrywa przed widzami kolejne przepastne przestrzenie abysalu.


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
18-01-2014 07:38 
 Ocena 1 na 1
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

>Nie w ten sposób kontaktują się służby. Zastanawiałem się nad kontrolą mediów na wypadek np. wojny.

Można do tego wykorzystać istniejącą infrastrukturę, należącą do prywatnych spółek. Jeśli zaś rząd się obawia, że te spółki są infiltrowane przez agentów obcych wywiadów, to powinien się wziąć za swoje służby specjalne a nie za media publiczne. Zresztą, co nam po publicznych mediach, gdy w rządzie będą agenci obcych wywiadów, hojnie wynagradzani przez Berlin, Moskwę czy Astanę? Czy to przypadek, że stanowisko pewnych polskich partii politycznych w niektórych sprawach jest identyczne, co stanowisko rosyjskiego ambasadora?


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
18-01-2014 09:35 
 0 na 2
Rafał Kozłowski (4068 punktów)

Pozbycie się państwowej telewizji to "strzał w kolano", dla instytucji państwa. Pozbawia się skutecznego kanału wywierania wpływu na własne społeczeństwo, i nie chodzi tu o indoktrynację polityczną, ale rzetelne kształcenie społeczeństwa w ważnych aspektach życia.

Trzeba oddzielić dwie kwestie dotyczące naszej złości:
1. złość na telewizję publiczną
2. złość na ofertę programową

Jeżeli telewizja publiczna miała by działać tak jak w Niemczech (interesujący link przesłał Cmos) post cmos
to nastawienie do telewizji publicznej również się zmienia. Podsyłam link do tekstu, wprawdzie z 2012r., ale nadal aktualny, bo zmiany w tej dziedzinie nie następują zbyt szybko. Tekst dotyczy telewizji publicznych w Europie i sposobu pobierania opłat
Jak się płaci abonament RTV w UE
18-01-2014 14:25 
 0 na 2
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

>Trzeba oddzielić dwie kwestie dotyczące naszej złości:
>1. złość na telewizję publiczną
>2. złość na ofertę programową

Nie jestem zły na publiczną telewizję czy publiczne radio. Powiedziałbym raczej, że nimi zwyczajnie gardzę. Uważam, że są niepotrzebne i jestem za ich likwidacją, niezależnie od ich oferty programowej. Nie potrzebuję, żeby jakiś półgłówek zatrudniony po znajomości albo z przywieziony w teczce układał dla mnie jakąś ramówkę albo wybierał dla mnie jakieś treści, z którymi z kolei ja nie mam nawet ochoty się zaznajamiać. Jak będzie mnie coś interesowało, to znam skuteczne sposoby dotarcia do tego, bez podejrzanych pośredników.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
18-01-2014 14:38 
 Ocena-1 na 1
Rafał Kozłowski (4068 punktów)

>Nie jestem zły na publiczną telewizję czy publiczne radio. Powiedziałbym raczej, że nimi zwyczajnie gardzę. Uważam, że są niepotrzebne i jestem za ich likwidacją, niezależnie od ich oferty programowej. Nie potrzebuję, żeby jakiś półgłówek zatrudniony po znajomości albo z przywieziony w teczce układał dla mnie jakąś ramówkę albo wybierał dla mnie jakieś treści, z którymi z kolei ja nie mam nawet ochoty się zaznajamiać. Jak będzie mnie coś interesowało, to znam skuteczne sposoby dotarcia do tego, bez podejrzanych pośredników.

Każdy ma prawo do opinii.
Rozmawiamy o koncepcji telewizji, a nie o półgłówkach przywiezionych w teczkach.
Nikt Cię nie zmusza do oglądania telewizji, co nie oznacza, że inni chcą tego co Ty.

Wyluzuj trochę
18-01-2014 14:55 
 Ocena 2 na 2
Arsamene (19376 punktów)
(zablokowany)

>Rozmawiamy o koncepcji telewizji, a nie o półgłówkach przywiezionych w teczkach.

To sobie przeczytaj raport NIK o sytuacji telewizji publicznej z 2012 r. Z niego może się dowiesz, na czym tak naprawdę polega funkcjonowanie mediów publicznych i jaką mają misję.
I nie jestem spięty, ale tylko zasadniczy. Zawsze tak mam, gdy chodzi o moje pieniądze i interesy. Innym radzę to samo.
I ani grosza na media publiczne!

www.nik.gov.pl/plik/id,3833,vp,4885.pdf


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>A remedium jest takie proste: zakodować TVP. Osiągniemy dzięki temu 100% ściągalność abonamentu i
>nikt nie będzie się czuł oszukany.

Najbardziej mnie denerwuje to, że strona TVP jest usilnie zaprojektowana tak, żeby uprzykrzyć życie ludziom, którzy korzystają z systemu operacyjnego, który nie jest Windowsem albo OS X. Żeby przeglądać materiały na stronie potrzebna jest wtyczka Silverlight.

Oczywiście ręcznie można sobie taki materiał ściągnąć albo napisać jakiś plugin jak się wie co i jak. Ale dlaczego telewizja PUBLICZNA celowo utrudnia dostęp do materiałów, skoro filmy mogły być prezentowane w technologii, która jest albo otwarta (HTML5) albo najpopularniejsza (Adobe Flash)?

Techniczna indolencja, czy Microsoft za to zapłacił?

Nie zdziwiłbym się więc gdyby do oglądania telewizji publicznej w odbiornikach telewizyjnych też trzeba by było kupować specjalny dekoder.

W zasadzie wystarczy, że będą wykładać w holu regionalnej siedziby kasety VHS z materiałami i kasować abonament, bo każdy przecież będzie mógł sobie przyjść po to i zobaczyć.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
19-01-2014 13:48 
 Ocena 1 na 1
eveeoU (280 punktów)
>Najbardziej mnie denerwuje to, że strona TVP jest usilnie zaprojektowana tak, żeby uprzykrzyć życie ludziom, którzy korzystają z systemu operacyjnego, który nie jest Windowsem albo OS X. Żeby przeglądać materiały na stronie potrzebna jest wtyczka Silverlight.

Ja na różnych distro linuksa siedzę parę ładnych lat. Też mnie to denerwuje, bo jak chcę oglądać np. panoramę lubelską to silverlight. Na szczęście jest już w pełni funkcjonujące pipelight i sobie bez problemu oglądam polecam.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>>Najbardziej mnie denerwuje to, że strona TVP jest usilnie zaprojektowana tak, żeby uprzykrzyć życie ludziom, którzy korzystają z systemu operacyjnego, który nie jest Windowsem albo OS X. Żeby przeglądać materiały na stronie potrzebna jest wtyczka Silverlight.
>Ja na różnych distro linuksa siedzę parę ładnych lat. Też mnie to denerwuje, bo jak chcę oglądać np. panoramę lubelską to silverlight. Na szczęście jest już w pełni funkcjonujące pipelight i sobie bez problemu oglądam polecam.

Bardzo ciekawe, nie wiedziałem, że to istnieje

Nie ukrywam, że plugin, który pozwala na instalowanie zamkniętych, własnościowych programów napisanych na Windowsa nie jest idealnym rozwiązaniem (wolałbym żeby to po prostu działało z Moonlightem), ale na pewno warto się tym zainteresować szczególnie jeśli i tak korzysta się z własnościowych wersji pluginów na linuksa, które czasami zostają w tyle za Windowsowymi.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)

>wyborcza.p(*)_ministra_kultury_Bogdana.html
>www.wykop.(*)ie-oplaty-od-ministra-kultury/

Wychodzi na to, że nawet libertarianom i katolickiemu betonowi czasem zdarza się powiedzieć coś trafnego.

>A remedium jest takie proste: zakodować TVP. Osiągniemy dzięki temu 100% ściągalność abonamentu i
>nikt nie będzie się czuł oszukany.

Remedium nie jest takie proste, bo zakodowaną transmisję trzeba będzie dekodować przy użyciu układów po stronie widza.

>Oczywiście jest drobny problem: stracimy wtedy tubę polityczną do promowania linii (aktualnej)
>partii. I to w dodatku taką tubę, za którą płacą jej odbiorcy niezależnie od tego czy chcą i
>niezależnie nawet od tego, czy jej słuchają.

Pozytyw jest taki, że młode pokolenie ogląda telewizji coraz mniej, a do tego są coraz bardziej sceptyczni do aktualnej partii, więc prędzej czy później Twój pomysł i tak wejdzie w życie.

Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
eveeoU (280 punktów)
A ja tam lubię sobie posłuchać audycji w radio 2 lub 3. I oglądam panoramę lubelską przez internet od czasu do czasu. Telewizji publicznej raczej by mi nie zabrakło, ale trzeba przyznać, że czasem jest tam coś wartościowego.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365