 |
Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-10-2006 19:43 | hiyoshiro (278 punktów) | Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. | Witam wszystkich użytkowników! Jestem nowy, i trafiłem tutaj całkiem przypadkowo, jednak portał ten od razu wpadł mi w oko. Chętnie podziele się z wami pewną cząstką moich przemyśleń, mam nadzieje, że uzyskam jakąś pomoc i nie napisze nic głupiego/nie zostane od razu zbesztany. Nie jestem zadnym filozofem ani nawet nie mam z filozofia nic wspolnego, chodze do 3 klasy liceum o profilu technicznym zatem więc jestem raczej laikiem w tych dziedzinach. Zapraszam do lektury i odpowiedzi. Ostatnio zastanawiałem się bardzo nad tym co nazywamy myśleniem. Jednak nie chodzi mi tutaj o stan psychofizyczny osoby która myśli, lecz o samo myślenie w praktyce. To znaczy, zdolność do radzenia sobie z pewnymi problemami, dla przykładu matematycznymi. Nie chodzi o umiejętność odruchowego ich rozwiązywania, lecz o kreatywną droge solucji i poradzenia sobie z wyznaczonym zadaniem. Sądzę że matma to dobry przykład, zastanawia mnie pewna rzecz: mamy 2 osoby. Jedna jest dobra z matematyki (to znaczy ma pewne predyspozycje) drugia jest zwykła, to znaczy nie ma żadnych specjalnych predyspozycji. Wykluczam osoby upośledzone i wybitnie głupie. Po prostu jest sobie zwykły myślący facet i koleś drugi, który ma naturalny do tego mały talent. Jak już wcześniej napisałem, matematyka jest tylko przykładem dla moich (może i bezsensownych) rozważań. No więc wiadomo że ten, który ma to "coś" lepiej sobie radzi z problemami natury matematycznej. Jednak zastanawiam sie, czy ten drugi, rowniez wyposazony w mózg, nie jest w stanie radzić sobie z nimi tak samo dobrze, a moze i nawet lepiej? Nie chodzi tu o wyliczenie tysięcy zadań, tylko "nauczenie się" drogi myślenia matematycznego, wypracowanie sobie jakies scieżki, którą podążająć ten "zwykly" okaze sie potrafi sobie poradzic z większością problemów. Wynalezienie sobie sposobu na myślenie z matematycznego punktu widzenia, analityczno-logicznego. W końcu wiadomo że nie każdy musi być dobry z matmy ją lubic i miec do niej talent aby byc kims znaczącym, autorytatywnym, osobą mądrą i godną naśladowania. Matematyka to tylko jedna z dziedzin, w ktorej interesuje mnie czy mozna sobie wymyslic/wypracowac/wynalezc sposob myslenia taki aby radzic sobie ze spotykanymi problemami. Bo z badan wynika, ze ci dwaj ten z talentem i ten bez nie roznia sie praktycznie niczym. IQ jak wiadomo nie wplywa na zdolnosc rozwiazywania problemow matematycznych, poza tym nie jest ono tak naprawdę wyznacznikiem niczego. Więc podsumowująć: jaki jest ten limes ludzkich możliwości? Czy osoba która nie ma talentu może sobie obrać taką drogę myślenia, w której ten talent jej nie będzie potrzebny i być naprawdę dobry w jakiejś dziedzinie? Czy zdolnosc adaptacji i przyswajania sobie pewnych reguł i prawideł może wciąż postępować? Bo jesli tak, to człowiek, gdyby żył nieskończenie długo mógłby nauczyć się nieskonczenie wielu rzeczy, tzn. wszystkiego  Nie wiem czy udało mi się uchwycić sedno sprawy, czy temat ten wart jest dyskusji i czy sklania do jakichs refleksji, ale chcialem sie tym podzielić. Jeśli cos jest niejasne i zle cos przedstawilem to piszcie, odpowiem, mam nadzieje ze uda sie dojsc do jakichs wnioskow i odkryc jakis rąbek potencjalu homo sapiens sapiens. Jezeli macie jakies propozycje dla mnie a propos literatury to rowniez piszcie, chetnie poczytam cos mądrego i ciekawego a sam nie wiem po co siegnąć. Ostatnio wynalazlem ksiazke pt " Kres Mozliwosci - granice poznania i poznanie granic " i zastanawiam sie nad jej kupnem. Jest to jednak ksiazka popularnonaukowa i nie wiem czy nie lepiej siegnac odrazu po literature specjalistyczna- filozoficzną-kognitywistyczną, ktora mowi o mysleniu itp. BO z jednej strony moze i fajnie sie czytac ta ksiazke kres mozliwosci, ale z drugiej czy nie splyca ona tematu, nie przedstawia faktow ludziom ktorzy juz nie chca tego poddawac wlasnym sądom, a jedynie przyjąc te wiadomośći to własnej wiedzy i na nich sie opierac? Pozdro. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..| IQ955 (2355 punktów) | Odp: Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. | Proponuję Ci dwa punkty zaczepienia do dalszych rozmyślań:
1. Zwróć uwagę, że to, co było wyczynem intelektualnym (powiedzmy) w XV czy XVII wieku, jest dzisiaj w programie szkoły średniej. To chyba mówi coś o postępie w tej dziedzinie (matematyki, choć nie tylko).
2. Motywacja. Jak długo potrafiłbyś wisieć na jednej ręce? Pewnie odpowiesz - minutę, pięć minut etc. A teraz pomyśl jak długo utrzymałbyś sie w takiej sytuacji nad przepaścią?
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek] |
| szukacz | Odp: Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. | Poruszyłeś interesujący temat. Zajmowałem się nim w różnych aspektach, ale dzięki Tobie zamierzam się zająć nim na nowo. Myślenie jako proces przetwarzania informacji. - uwarunkowania genetyczne - uwarunkowania społeczne - algorytmy prztwarzania informacji. Jest to zjawisko dość złożone np. wynik myślenia człowieka wierzącego będzie zawsze jeden i ten sam. Mnie interesuje praktyczna strona problemu, to znaczy, czy można się nauczyć i czy można nauczyć kogoś myślenia. Zwróć uwagę na pewien problem. Ktoś nie potrafi myśleć matematycznie, ale potrafi myśleć twórczo muzycznie lub plastycznie. Myślenie , to też poodejmowanie decyzji.Trafne decyzje, to korzyści. Trzeba nauczyć się myśleć przy pomocy mózgów innych ludzi, aby odnieść sukces życiowy.
|
| Zyga (1539 punktów) | Odp: Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. | > Trzeba nauczyć się myśleć przy pomocy mózgów innych ludzi, aby odnieść sukces życiowy.Przypomina mi to powiedzenie "Szef jest mądry mądrością swoich pracowników"  |
| szukacz | Odp: Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. | > Przypomina mi to powiedzenie "Szef jest mądry mądrością swoich pracowników"  Przypomina, ale nie wyczerpuje tematu. Tej sztuki trzeba się uczyc od wczesnej młodości. Jest metodyka korzystania z mózgów innych osób. Nauczyć się tej sztuki, to majątek. |
| rozumek | Odp: Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. | > >Przypomina mi to powiedzenie "Szef jest mądry mądrością swoich pracowników"  > Przypomina, ale nie wyczerpuje tematu. Tej sztuki trzeba się uczyc od wczesnej młodości. Jest metodyka korzystania z mózgów innych osób. Nauczyć się tej sztuki, to majątek.I tego usiłują się uczyć głupi szefowie. Mądrzy są madrzy mądrością swoich pracowników, bo doceniają każdgo i od żadnego nie usiłują być mądrzejsi. Pozwalają ludziom współpracować i organizują tę współpracę, zamiast się nimi wyreczać, próbując jednocześnie wyręczyć wszystkich (usiłując korzystać z ludzkich mózgów, zamiast wyników ich pracy). |
| Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. | >Nie jestem zadnym filozofem ani nawet nie mam z filozofia nic >wspolnego, chodze do 3 klasy liceum o profilu technicznym >zatem więc jestem raczej laikiem w tych dziedzinach. >Zapraszam do lektury i odpowiedzi. >Ostatnio zastanawiałem się bardzo nad tym co nazywamy >myśleniem. Jednak nie chodzi mi tutaj o stan psychofizyczny >osoby która myśli, lecz o samo myślenie w praktyce. To >znaczy, zdolność do radzenia sobie z pewnymi problemami, >dla przykładu matematycznymi. Nie chodzi o umiejętność >odruchowego ich rozwiązywania, lecz o kreatywną droge >solucji i poradzenia sobie z wyznaczonym zadaniem.
Nie jestem żadnym filozofem ani przyrodnikiem, dlatego spokojnie mogę zadać pytania, nad którymi głowią się najwybitniejsi myśliciele i uczeni.
>Ostatnio wynalazlem ksiazke pt " Kres Mozliwosci - granice poznania i poznanie >granic " i zastanawiam sie nad jej kupnem. Jest to jednak >ksiazka popularnonaukowa i nie wiem czy nie lepiej siegnac >odrazu po literature specjalistyczna- >filozoficzną-kognitywistyczną, ktora mowi o mysleniu itp. >BO z jednej strony moze i fajnie sie czytac ta ksiazke kres >mozliwosci, ale z drugiej czy nie splyca ona tematu, nie >przedstawia faktow ludziom ktorzy juz nie chca tego >poddawac wlasnym sądom, a jedynie przyjąc te wiadomośći to >własnej wiedzy i na nich sie opierac?
To zależy od człowieka, ja chcąc poznać jakąś dziedzinę wiedzy wolałem zaczynać od elementarza, ale można odwrotnie i zacząć od literatury fachowej. Szkoda czasu na literaturę popularyzującą wiedzę.
Pomimo tego polecam (niżej wymienione) cztery mocno ze sobą powiązane artykuły Andrzeja B. Izdebskiego znajdujące na wortalu "Racjonalista.pl". Drugi, z nich, dotyczy budowy mózgu, a trzeci funcjonowania umysłu. Ostrzegam że to "łatwizna" tylko popularyzująca wiedzę, ale pod artykułami jest trochę bibliografii.
"Małpi ogon homo teologicusa", "Na początku jest mózg gadzi", "Pomiędzy trąbą słonia a posiłkiem żachwy", "Człowiek - fenomenalne zwierzę"
O kogniwistyce ciekawie pisze prof. Wodzisław Duch.
Po ich przeczytaniu - może będzie trochę łatwiej będzie kontynuować dyskusję.
Poważnie, warto zadawać sobie nawet najtrudniejsze pytania, ale przed zadaniem tych pytań innym, trzeba choć trochę poczytać literatury popularyzującą tą gałąź wiedzy.
...
|
| hiyoshiro (278 punktów) | Odp: Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. | > Poruszyłeś interesujący temat. Zajmowałem się nim w różnych aspektach, ale dzięki Tobie zamierzam się zająć nim na nowo.Szukacz jak masz czas i chec troche podyskutowac to podaj jakies namiary, numer gg albo maila i mozemy wspolnie podjac ten problem. > Mnie interesuje praktyczna strona problemu, to znaczy, czy można się nauczyć i czy można nauczyć kogoś myślenia.Miedzy innymi tez mnie to interesuje. Z tym ze nie bede uzywal sformulowania kogos tylko raczej 'Siebie'. Ostatnio znalazlem pare fajnych ksiazek i mam zamiar je przeczytac. Znajomy polecil mi takze Jana Woleńskiego - Epistemologię. Oprocz tego zajrze takze do waszych pomocy. Generalnie to dzieki za odpowiedzi. Ale nie ma łatwo, bo teraz przychodzi mi do głowy taka sprawa: Czy człowiek inteligentny może nie być dobry z matematyki? Humaniści oczywiście odrazu powiedzą że tak, ale spojrzmy: wiadomo ze istnieje wiele rodzajów inteligencji, np emocjonalna. Wiadomo, ze przeciez nie kazdy musi myslec analitycznie i logicznie, mielismy wielu geniuszy muzykow, plastykow i malarzy ktorzy z matematyką nie mieli nic wspolnego. Jednak mimo wszystko, bycie czlowiekiem inteligentnym do czegos zobowiązuje, jest pewna granica, ponizej ktorej nie mozna schodzic i nawet jezeli nie interesujemy sie matematyka to nasza inteligencja zapewnia nam ze potrafimy sami z siebie rozwiazywac zadania o pewnym stopniu trudnosci. BO z jednej strony mozna powiedziec, az chcialoby sie: przeciez matematyka nie jest w zadnym stopniu wyznacznikiem inteligencji! ALe przypomnijcie sobie lata szkoly, generalnie ci kolesie (oczywiscie z pewnymi wyjątkami) ktorzy byli niesamowici z matematyki uchodzili za intelektualną elitę, a trudniej bylo uwierzyc w to ze malarka marysia jest inteligentna dlatego ze maluje wspaniale obrazy, ale z matmy to ni mnozyc nie potrafi. Cos w tym jest chyba... Wiec gdyby to spersonalizowac i teraz omawiac na moim przykladzie, to przykladowo ze zdania: jezeli ja uwazam sie za inteligentego ale jestem slaby z matematyki wynika ze albo zle sie uwazam za inteligentnego(nie jestem inteligenty), albo moja inteligencja nie ma nic wspolnego ze slaboscia z matematyki. Teoretycznie tak, wkoncu na naszej planecie przewazaja humanisci, ale zawsze jest jakies ale. Czy zatem bycia dobrym z matmy mozna sie nauczyc? Mozna sie nauczyc kreatywnie rozwiazywac problemy? Bo jesli nie zalezy to od inteligencji to teoretycznie mozna sie tego nauczyc, a jesli zalezy to jestesmy skazani na sukces lub na porazke (w matematyce)juz przy urodzeniu.
Neurosis |
| hiyoshiro (278 punktów) | Odp: Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. | Kurcze, moja odpowiedz zawierajaca kolejne dylematy nie jest na samym dole tylko dodala sie troche wyzej. Mam nadzieje ze nie zostanie przeoczona przez chetnych do pomocy  Jeszcze raz dzieki za odpowiedzi. Zaraz przeczytam te eseje w portalu! Pozdrawiam.
Neurosis |
| Reverend (35 punktów) | Odp: Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. | Ciekawy temat. Osobiście zgadzam się z postawioną przez Ciebie tezą, że każdy może się wszystkiego nauczyć. To społeczeństwo narzuca blokady, które jednak też można pokonać. Przykładowy humanista/matematyk to wg mnie podział sztuczny i winna temu jest przede wszystkim szkoła. Co innego, gdy osoba od dzieciństwa wykazuje ogromne zainteresowanie np. matematyką. Logiczne jest, że wypracuje u siebie bardziej "matematyczny umysł". Nie znaczy to wcale, że umysł ścisły powstał kosztem umiejętności humanistycznych i vice versa. Wszystkiego można się nauczyć, każdą umiejętność można nabyć (oczywiście mniejszym bądź większym trudem). A jeżeli już ktoś z góry zakłada, że matematyka będzie dla niego problemem, bo on/ona to umysł humanistyczny (albo odwrotnie oczywiście), to jest to moim zdaniem jedynie lenistwo. |
| siwy (1 punktów) | Odp: Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. | Wszystkie poglądy(wiadomości) przedstawione w tym poście należy przyjmować z sceptycyzmem gdyż są to moje przmyślenia które wywiodłem podczas nauki Sieci neuronowych rozmyślen nad postrzeganiem swiata przez organizmy żywe i proces uczenia sie Ja to wezme z technicznej strony. W wielkim uproszczeniu wiem jak działają sieci neuronowe co jest podstawą działania naszego mózgu. I tak sieć neuronowa jest jakoby samouczącą sie maszyną (w pewne konfiguracji) i pamięć jednocześnie. i tak mózg nie może nic czego by sie nie nauczył wcześniej. I tak po urodzeniu uczymy się widzieć regulują się odruchy itd .. wszystko to sie dzieje interacyjnie poprzez powtarzanie tych samych czynności, co umacnia "więzy" miedzy poszczególnymi neuronami po osiągnieci pewnego poziomu neurony wiążą sie na stałe. Gdy przyjmniemy ze 1 neuron ma ograniczoną ilosc wejść (a neuronów jest ograniczona ilosc) to możemy również założyć że możliwości połączen są ograniczone i tak np: Jeżeli ktoś ma jakiś talent to zajmuje on pewne zasoby gdy chcemy chcemy "wyuczyć" się nowego "talentu" to zależy to od dostępnych zasobów i treningu. Bo mozna to zrobic na dwa sposoby: 1. Po studencku ZZZ (ZAkuc zdac zapomniec) więkrza czaść zasobów jest odzyskiwana i może ponownie być użyta. 2. Jest druga wyrycie w pamięci czegoś. Np wyuczenie się matematycznego zmysłu polegałoby na wykonaniu kilkuset tysięcy zadań co dałoby trwałe ścieżki neuronowe i potem przy róznych zadaniach kojarzenie jest o wiele szybsze automatyczne poza naszą kontrolą. Tak więc moim zdaniem: Zdrowy człowiek wyuczyć sie może wszystkiego na co jest miejsce w jego pamięci i ma wystarczająco dużo czasu. |
| szukacz | Odp: Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. | > NeurosisInteligencja jest w dużej mierze wrodzona, jednak można się nauczyć pewnych procedur znacznie poprawiających wydajność naszego mózgu. Zwróć uwagę na to, kto awansuje w społeczeństwie. To chyba Cię interesuje.Czy są to matematycy? Niekoniecznie. Matematycy, których znam wcale nie mają zwiększonej zdolności rozwiązywania problemów życiowych. Mieć piątkę z matematyki, to wcale nie oznacza -być zaradnym, ale też nie wyklucza. Mieć doskonałą pamięć, też nie oznacza - być zaradnym.. Z praktycznego punktu widzenia ma znaczenie nie to ile pamiętasz,czy też potrafisz rozwiązywać skomplikowane zadania, lecz czy jesteś "zaradny". |
| szukacz | Odp: Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. | > >Zdrowy człowiek wyuczyć sie może wszystkiego na co jest miejsce w jego pamięci i ma wystarczająco dużo czasu.genialne! W walizce zmieści się wszystko, co nie jest większe od walizki, pod warunkiem ,że to coć do walizki włożymy. |
| Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. | > Ciekawy temat. Osobiście zgadzam się z postawioną przez Ciebie tezą, że każdy może się wszystkiego nauczyć. To społeczeństwo narzuca blokady, które jednak też można pokonać. Przykładowy humanista/matematyk to wg mnie podział sztuczny i winna temu jest przede wszystkim szkoła. Co innego, gdy osoba od dzieciństwa wykazuje ogromne zainteresowanie np. matematyką. Logiczne jest, że wypracuje u siebie bardziej "matematyczny umysł". Nie znaczy to wcale, że umysł ścisły powstał kosztem umiejętności humanistycznych i vice versa. Wszystkiego można się nauczyć, każdą umiejętność można nabyć (oczywiście mniejszym bądź większym trudem). A jeżeli już ktoś z góry zakłada, że matematyka będzie dla niego problemem, bo on/ona to umysł humanistyczny (albo odwrotnie oczywiście), to jest to moim zdaniem jedynie lenistwo.Teza i teoretycznie i praktycznie nieprawdziwa. Same połączenie genów ustalają pewien koktail. Następne ograniczenia powstają w życiu płodowym. Póżniej proces socjalizacji itp. I powolutku jesteśmy ukształtowani "w głąba", któremu się zdaje. Bardzo niewiele zależy od nas samych i choć wielką sztuką jest wykorzystanie wszystkich potencji, które otrzymaliśmy, to warto zdawać sobie sprawę także z własnych ograniczeń. *** |
| szukacz | Odp: Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. | Ciąg dalszy. Wybierz się do dobrej biblioteki. Hasło- podejmowanie decyzji.Tytuł może byc podobny. Jest wiele takich książek o podobnych tytułach. Znajdziesz jedną, dotrzesz do innych. Tam nie znajdziesz teorii, lecz kilka praktycznych wskazówek do twórczego myślenia i podejmowania decyzji. Najważniejszym efektem myślenia jest decyzja, dlatego naprowadzam Cię na kierunek praktyczny, a nie psychologiczny, czy filozoficzny. |
| Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Myślenie, inteligencja, ludzkie możliwości. | @@@ Co to znaczy być dobrym z matematyki? Znać arytmetykę, algebrę i geometrię na poziomie szkoły średniej, czy też może być dobrym w zakresie analizy matematycznej i funcjonalnej, znać perfekt matematykę dyskretną, czy też logikę matematyczną.Matematyka, to spory dział wiedzy i wydaje mi się, że dogłębne poznanie jednej dziedziny nauki, w dużym stopniu zamyka nas na inne. Jest to ze szkodą dla ogólnego rozumienia świata, ale taka jest praktyka. *** |
1 2 3 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|