Zabawna koncepcja, ale zakłada, że serwer zna topologię sieci, dodatkowo narzuca na ten serwer (albo inną jednostkę obliczeniową po drodze) obliczenia dotyczące routingu. Sprowadza się to znajdowania ścieżek po grafach, złożoności obliczeniowe są średnio rzecz biorąc kwadratowe, nie jest to jakieś super. W przypadku małego zainteresowania danym pakietem (przykładowo, ogląda go jedna osoba), algorytm jest bezwzględnie gorszy od aktualnego.
Zapewne dałoby się znaleźć sieci, w których taka komunikacja miałaby sens (średniej wielkości o stałej "gęstości transmisji możliwych pakietów"), ale do internetu nie wydaje się sensowne.
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|