 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-02-2014 19:43 | hagi (2 punktów) (zablokowany) | Wygnani - Expelled
-5 na 5 | Nie mogę zamieścić linku więc wklejcie poniższy text w youtube obejrzyjcie, a dyskusja pewnie jutro.
Teoria ewolucji a Inteligentny projekt Wygnani Expelled | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
hagi (2 punktów) (zablokowany) | |
|
| |  | 5 na 5 | Dariusz Godyń (2403 punktów) |
> Oj widzę, że bardzo Pana boli prawda zawarta w tym materiale  Dla Ciebie niech będzie to prawda, dla mnie stek bzdur dla idiotów.
|
|
| | |  | -3 na 5 hagi (2 punktów) (zablokowany) | > >Oj widzę, że bardzo Pana boli prawda zawarta w tym materiale  > Dla Ciebie niech będzie to prawda, dla mnie stek bzdur dla idiotów.Swoją wypowiedzią pokazuje Pan właśnie ten reżim. Dodatkowo film zawiera też wypowiedzi Darwinistów którzy bronią swoich przekonań, więc rozumiem, że to też stek bzdur.
|
|
| | | |  | 7 na 7 | MarcinK (9189 punktów) |
> Swoją wypowiedzią pokazuje Pan właśnie ten reżim. Dodatkowo film zawiera też wypowiedzi Darwinistów którzy bronią swoich przekonań, więc rozumiem, że to też stek bzdur.  Zadałem sobie nieco trudu i przeglądnąłem ten bzdet. Wszystkie elementy najlepszej propagandy zachowane - iście wręcz epicka projekcja syndromu oblężonej twierdzy. Oprócz takich głupot jak uznanie Darwina za prekursora nazizmu, holokaustu, eugeniki, aborcji i eutanazji jest też jeden niezwykle groteskowy fragment tyczący naszego własnego grajdołu. Zanim do tego przejdę zajrzyjmy co o tym wiekopomnym dziele i jego głównym aktorze można się dowiedzieć: Cytat:Stein has denounced the scientific theory of evolution, which he and other intelligent design advocates call "Darwinism", declaring it to be "a painful, bloody chapter in the history of ideologies", "the most compelling argument yet for Imperialism", and the inspiration for the Holocaust.[48][49] Stein does not say belief in evolution alone leads to genocide, but that scientific materialism is a necessary component.[50] He co-wrote and stars in Expelled: No Intelligence Allowed, a film that aims to persuade viewers that evolution was instrumental to the rise of the eugenics movement, Nazi Germany, and the Holocaust, and portrays advocates of intelligent design as victims of intellectual discrimination by the scientific community, which has rejected intelligent design as creationist pseudoscience.[51][52][53]
The media response to the film has been largely unfavorable. It received a 10% meta-score from Rotten Tomatoes. Multiple reviews, including those of USA Today and Scientific American, have described the film as propaganda.[51][52][53] en.wikiped(*)/Ben_Stein#Theory_of_evolutionPrzejdźmy do recenzji - soczysty zielony pomidor na początek: www.rotten(*)elled_no_intelligence_allowed/Nazwa owego serwisu dośc wyjątkowo adekwatna do treści dzieła (wiki): Cytat:Its name derives from the cliché of audiences throwing rotten tomatoes or vegetables when disapproving a poor stage performance. Kolejna: www.imdb.com/title/tt1091617/?ref_=fn_al_tt_1Jeszcze trochę z wiki: Cytat:Response from other critics was negative, particularly from those in the science media. The film's extensive use of Michael Moore-style devices was commented upon,[115] but the film was variously characterized as boring, exaggerated, and unconvincing.[116] Others found it insulting and offensive to the religious.[117] The Globe & Mail's film review gave the film a score of 0 and called it "an appallingly unscrupulous example of hack propaganda".[118] Vue Weekly called it an "anti-science propaganda masquerading as a Michael Moore-ish fool's journey, full of disingenuous ploys, cheap tricks, and outright mendacity."[119] While noting that the film is technically well made (with good photography and editing), Roger Ebert lambasted the content of the film:
This film is cheerfully ignorant, manipulative, slanted, cherry-picks quotations, draws unwarranted conclusions, makes outrageous juxtapositions (Soviet marching troops representing opponents of ID), pussy-foots around religion (not a single identified believer among the ID people), segues between quotes that are not about the same thing, tells bald-faced lies, and makes a completely baseless association between freedom of speech and freedom to teach religion in a university class that is not about religion.[120] Wracając do nas - w filmie owym (51 minuta 49 sekunda) występuje nie kto inny jak nasz miłośnik smoka wawelskiego, występujący tu jako popularny genetyk, pan Maciej Giertych. Ni stąd ni zowąd oznajmia, że krytyka darwinizmu w naszym kraju jest zdecydowanie silniejsza niż w USA, a to z uwagi na większą wolność badawczą. Nie ma to jak solidna i dobra reklama  Na deser jeszcze trochę: Cytat:Badania pokazują, że dinozaury były współczesne ludziom. Ze wszystkich kultur docierają informacje, że je pamiętamy. Szkoci - potwora z Loch Ness, my - smoka wawelskiego, a Marco Polo pisał, że smok był zaprzężony do karety cesarskiej w Chinach. pl.wikiquote.org/wiki/Maciej_Giertych
|
|
8 na 8 | Frank Holman (5897 punktów) | >Nie mogę zamieścić linku więc wklejcie poniższy text w youtube obejrzyjcie, a dyskusja pewnie >jutro. >Teoria ewolucji a Inteligentny projekt Wygnani Expelled
Widziałem już tego typu filmy. Nie ma w nim NIC merytorycznego, co by podważało cokolwiek. Jest za to dużo zawoalowanego krzyku, że w USA religii nie wpuszcza się na uczelnie oraz do urzędów państwowych. Typowe próby wykorzystania swoistego rozumienia demokracji do wpuszczania dowolnych poglądów. Zaczyna się od dziwnego ataku, że "bo oni mówią, że w nauce nie może być demokracji", potem "a my chcemy tylko, aby o każdej hipotezie można było rozmawiać", a potem chodzi o kolejny rodzaj montowania homeopatii do leczenia. Potem się okazuje, że każda hipoteza ma swoje własne zasady dowodzenia, i jak w homeopatii - homeopatyczna substancja czynna to nie to samo co (zwykła) substancja czynna, a homeopatyczne leki nie muszą przechodzić (zwykłych) testów skuteczności. Oczywiście gdzieś na uniwersytecie, gdzie najczęściej to jest walka o granty, ktoś może czuć się niezaspokojony, że nie pozwala mu się (czyt. nie finansuje mu się) jego rozważań alternatywnych.... Ale to dalej niczego nie zmienia. Mają fundację Tempeltona, niech przedstawiają dowody na swoje hipotezy. Niestety w praktyce NIC takiego się nie dzieje. Ich książki zaczynają wyglądać jak arabskie idiotyzmy. Zaczynamy od cytatów z Biblii (oni z Koranu), potem piszemy trochę ścisłych rozważań naukowych, z których nie wynikają, żadne wnioski, i kończymy cytatami z Biblii, że skoro nic nie wynika z naszych badań, to Bóg jest Stwórcą (oni kończą stwierdzeniem z Koranu, że Allach jest Wielki). W efekcie nauka od tej "demokracji"... po prostu jedzie na wstecznym. PS. Typowy moment w takich filmach to naśmiewanie się z tzw. teorii panspermii, czyli tezy, iż życie we Wszechświecie nie zaczęło się na Planecie Ziemia. Jest to jak najbardziej prawdopodobna, a na pewno całkiem poważna teza. Dlaczego jest ona wyśmiewana w takich filmach. Moim zdaniem to świadczy o założeniu poziomu grupy docelowej (targetu); że będzie on niski, czyli ma trafić do ludzi bez poczucia perspektywy o naszej maleńkości, wynikającej z braku wiedzy o otoczeniu, w tym np. ogromie przestrzennym a także czasowym Wszechświata.
|
|
 | -3 na 5 hagi (2 punktów) (zablokowany) | Już na wstępie filmu pokazane jest, że nauce nie ma wolności słowa, oraz wolności badań. Jest "reżim" nie tylko w USA, ale powoli zaczyna zalewać inne miejsca min. ten portal.  )
|
|
|  | 7 na 7 | Frank Holman (5897 punktów) | > Już na wstępie filmu pokazane jest, że nauce nie ma wolności słowa, oraz wolności badań. Jest "reżim" nie tylko w USA, ale powoli zaczyna zalewać inne miejsca min. ten portal. )> Dokładnie o tym jest ten film. Nie jest to film naukowy podważający naukową teorię ewolucji. A ty ignorancie biologiczny i historyczny chcesz go tak traktować. Publicznie się kompromitujesz. W tym filmie nie ma przedstawionego żadnego naukowego dowodu podważającego cokolwiek, jest tylko kilka zagadnień przedstawionych z aurą wielkiej wątpliwości, a przecież w nauce wszystko jest tylko prawdopodobieństwem, wynikającym z dowodów. Są to zwykłe manipulacje oraz sporo nieaktualnych kwestii, jak choćby życie powstające w pierwotnym błocie od uderzenia pioruna; w XXI wieku nie jest to główna teza, więc po co się nad nią pastwić. Zrozum, ten film to zwykły religijny lobbing za pieniądze np. oszustów podatkowych, jak Kent Hovind i jemu podobni. Pseudonaukowcy po skończeniu szkół zwanych producentami dyplomów oraz po nakombinowaniu wielkiej kasy na oszukiwaniu głupich ludzi chcieliby teraz to wszystko zalegalizować poprzez żądanie tzw, "demokracji" w nauce, tj. aby opowiadane przez nich brednie, po dobrym sfinansowaniu z tych wątpliwych źródeł, stały się legalną nauką, a oni nie trafili ponownie do więzień za oszustwa. Nie takimi filmami można polepszyć stan działania instytutów naukowych. Zwłaszcza nie jest ich problemem bronienie się przed religijną pseudonauką. Jest oczywiste, że młody doktorant będzie miał wielkie trudności z podważaniem tez wcześniej dowodzonych przez profesorów. Ale tego wymaga nauka, aby zanim się za to zabierze, rzetelnie poznał wszelkie za i przeciw i jeszcze długo długo popracował zdobywając wiedzę i dopiero jako profesor, zaczął tworzyć brane serio nowe teorie. Oczywiście NIC nie uzasadnia, aby na jakimkolwiek etapie były one oparte na Biblii. Demokracja w nauce nie może polegać na tym, iż na równi będziemy stawiać pseudonaukę oraz religijne mumbo-jumbo.
|
|
| |  | hagi (2 punktów) (zablokowany) | >Dokładnie o tym jest ten film. >Nie jest to film naukowy podważający naukową teorię ewolucji.
Dasz nam namiar na jakiś godny naukowy o ewolucji? Podejrzewam, że takie są, i ty je widziałeś, więc podziel się
|
|
| | |  | 4 na 4 | Frank Holman (5897 punktów) | >>Dokładnie o tym jest ten film. >>Nie jest to film naukowy podważający naukową teorię ewolucji. >Dasz nam namiar na jakiś godny naukowy o ewolucji? Podejrzewam, że takie są, i ty je widziałeś, więc podziel się
O ewolucji pisze się naukowe książki a nie kręci filmy na jutuba. Nawet gdybym CI znalazł jakiś film popularnonaukowy, to znalazłbyś w nim setki problemów, będących skutkiem postawienia w tych momentach popularności powyżej naukowości (bo jak inaczej roztrząsnąć wątpliwości w nauce, których zawsze jest więcej niż pewności) i nasza dyskusja nic by nie postąpiła naprzód.
To musi być twoja decyzja co do sposobu podejścia do uzyskiwanej wiedzy, co uznajesz za racjonalniejsze: kierowanie się wiedzą naukową, która jest i będzie wybrakowana, ale jest cały czas co najmniej po części sprawdzania, weryfikowana i opiera się głównie na dowodach, które można obalać i przedstawiać nowe, czy kierowanie się dawno podważoną starożytną mitologią, do której ile byś pieniędzy nie wpompował, nic prawdziwszego ani nie stwierdzi, ani nie odkryje; im więcej zapłacisz, tym wyższy poziom pompatyczności tych samych starych mitów.
Kwestia co jest dla ciebie kluczowe. Ja np. mogę powiedzieć, że nie trzeba wiedzieć wiele, aby dotrzeć do prawdy, iż nawet jeśli wszystkie zwierzęta danej epoki nagle powstały na Ziemi (tzw. eksplozje życia, udokumentowane, bezsporne), rozwijały się, a potem następuje wielkie wymieranie (udokumentowane, bezsporne), po każdym którym na nowo powstawałoby nagle cały zestaw nowych zwierząt (co samo w sobie jest głupotą, bo przecież między fauną i florą tych epok po części jest jakaś ciągłość), i tak w koło po co najmniej 4 razy jak nie więcej (udokumentowane, bezsporne), to nawet wtedy: - nie dowodzi to w ogóle istnienia jakiegokolwiek Boga, bo to samo mogliby robić naukowcy z innej planety o bardziej zaawansowanej cywilizacji, nadzorujący projekt naukowy pt. "Życie na Planecie Ziemia"; - dowodzi natomiast, iż nie jest prawdziwa historia Ziemi w wersji Boga Jahve z Biblii; ergo zaprzecza istnieniu aktualnie wyznawanego przez Ciebie boga. Czyli kicha po całości dla Twoich wywodów.
|
|
| | | |  | -1 na 3 hagi (2 punktów) (zablokowany) | > O ewolucji pisze się naukowe książki a nie kręci filmy na jutuba.Jak Boga kocham wiedziałem, że to napiszesz  Franku wiem, że mam jeszcze wiele wad, które mnie blokują, ale zauważ, że tu jestem, bo tej blokady już nie mam. Jeśli oferujesz pomoc, to chciałbym abyś odesłał mnie do lektury, która wyjaśni mi w naukowy sposób co jest nauką, a co nią nie jest. Od tego chciałbym zacząć wędrówkę po świecie nauki bez Boga.
|
|
| | | | |  | hagi (2 punktów) (zablokowany) | >Od tego chciałbym zacząć wędrówkę po świecie nauki bez Boga. Przepraszam chciałbym się poprawić. Wędrówkę po świecie nauki, bez inteligencji sprawczej, tylko nauki o sprawczym przypadku.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Chemiczny_Rudolf (703 punktów) | Może i niepytany, ale jednak wtrącę. Służę pomocą: www.youtub(*)8ELbAY&list=PL126AFB53A6F002CCtutaj gość w dość prosty sposób wyjaśnia teorię ewolucji w odniesieniu do manipulacji rozsiewanych przez ludzi w typie Steina. (wymagana znajomość angielskiego) i jeszcze trochę koszernego Dawkinsa: youtu.be/Y7iSdKqOIHs?t=3m36s(też przyda się angielski). i jeszcze o dogmatach i demokracji w świecie nauki: www.youtube.com/watch?v=WqznURlEWI0(ponownie angielski...) @Frank HolmanDo szanownego przedmówcy - zaprawdę nie zgadzam się z twierdzeniem: > O ewolucji pisze się naukowe książki a nie kręci filmy na jutuba.Nauka i naukowe książki idą w parze, jednak cóż jest lepszym medium do przekazywania wiedzy w uproszczonej formie, niby przynęty zamyślonej na zainteresowanie indywiduów nauką, niźli mass-media właśnie? O ile ktoś zrobi porządny popularyzatorski materiał, to jego obowiązkiem niemalże powinno być upublicznienie go. Wiadomo, youtube i podobne serwisy nie są miejscem na naukową debatę na poziomie akademickim, ale myślę, że jako forum do szerzenia "dobrej nowiny" nadają się wyśmienicie i szkoda, że wciąż tak mało jest tego typu materiału, biorąc pod uwagę ilość wypocin o chemtrailsach, NWO, "teorii" pustej ziemi i innych wariackich wymysłów, które z pewnością przyciągają uwagę ludzi, którzy chcieliby "coś" o świecie wiedzieć. Niektórzy nadają się do hardkorowej nauki, szukania dowodów i odsiewania informacyjnego szumu, a inni - nie aż tak naukowi - mogą być obdarzeni darem ubierania myśli w słowa i przekazywania koncepcji. Z pewnością nie zaszkodzi to, biorąc pod uwagę "dzieło", które zainicjowało cały temat. Bo tak zupełnie serio - ilu masz znajomych, którzy czytają "książki naukowe", choćby popularnonaukowe (znajomi z kręgów akademickich się nie liczą!  )? A z drugiej strony niektórzy ludzie łatwo łapią się na pseudonaukę i "alternatywne teorie" "głosicieli prawdy niewygodnej dla naukowców" , co znowuż oni wykorzystują bezlitośnie, bo przecież trzeba mieć na chleb z kawiorem... P.S. A propos pseudonauki - czy tylko ja zauważyłem podejrzane natężenie reklam w stylu "hinduska dieta zwalczy raka, zobacz to, czego boją się wyjawić lekarze!!"? Czasem czytam w pracy, gdzie nie mam adblocka i bywa tak, że nie mogę się nadziwić....
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | > @Frank HolmanDo szanownego przedmówcy - zaprawdę nie zgadzam się z twierdzeniem: >>O ewolucji pisze się naukowe książki a nie kręci filmy na jutuba. >Nauka i naukowe książki idą w parze, jednak cóż jest lepszym medium do przekazywania wiedzy w uproszczonej formie, niby przynęty zamyślonej na zainteresowanie indywiduów nauką, niźli mass-media właśnie?
Dobry film kosztuje. Może kanciarz podatkowy Hovind bez problemu przechodzi do porządku dziennego, że jego filmy są na jutubie. Inni filmowcy często z tym walczą. Jak wiecie nie popieram tego, ale takie są fakty. Ponadto wyjaśniłem w następnych zdaniach, skierowanych do osoby pytającej, że taki popularny uproszczony film jej nie zadowoli, z uwagi na te uproszczenia właśnie. Z trzeciej strony, przecież jutub ma wyszukiwarkę i chyba nie jest problemem poszukać sobie na nim dowolnych materiałów. Po czwarte, jak już także wyjaśniłem w swoich wypowiedziach, mnie jest zupełnie obojętne czy jakieś dzieci lub starzy wariaci będą wierzyć czy nie wierzyć w ewolucję. To nie moja sprawa; co więcej uważam, że do pewnych granic, a do nich jeszcze daaaaleko, im więcej dokoła ignorantów i głupców, inteligentnemu człowiekowi lepiej się żyje, bo potrafi to wykorzystać. Jedyne co dla mnie jest istotne, żeby w publicznym dyskursie tych ignorantów bojkotować i pacyfikować od samego startu, żeby swojej głupoty nie wylewali przed ekrany innych. A co sobie w głowach własnych roją, ich życie, nie moje. Chcesz dawać linki, dawaj. Ja wole odesłać takich do szkoły na reedukację i zamknąć temat. Kontynuacja tej dyskusji moim zdaniem sprawiła, że wątek zamienia się w jaskinię trolli, czego przykładem jest rejestracja osobnika o nicku "paw1" i jego wpisy, które wg mojej opinii winny dawno zniknąć z przestrzeni publicznej wraz z nim i jego teoriami spiskowymi, chamstwem i głupotą.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Chemiczny_Rudolf (703 punktów) | Chodziło mi raczej o autorskie produkcje, takie jak te z moich wcześniejszych linków (poza wykładem Dawkinsa). Z jednej strony się zgadzam, a z drugiej nie. > im więcej dokoła ignorantów i głupców, inteligentnemu człowiekowi lepiej się żyje, bo potrafi to wykorzystaćjak Hovind, Stein, Giertych i inni... > Jedyne co dla mnie jest istotne, żeby w publicznym dyskursie tych ignorantów bojkotować i pacyfikować od samego startuNiestety, kiedy ignoranci, nieświadomi czy z premedytacją, mają zasięg i kaliber indywiduów wymienionych linijkę wyżej, to sytuacja ulega zmianie. Ludzie, którzy mogliby zwalczyć w sobie ignorancję nakarmieni odpowiednią dozą nauki niestety patrzą na nich i widzą "naukowca-kreacjonistę", który z niezachwianą pewnością siebie wypluwa swoje "teorie" i ma gwarantowaną co najmniej równą uwagę mediów co naukowiec z prawdziwego zdarzenia, a czasem nawet większą, bo wiadomo - im większa "kontrowersja" tym więcej ludzi posłucha, obejrzy, skomentuje... Też czasem mam dość trolli, ale chyba nawet w ich wypadku warto prowadzić dyskusję, choćby jednostronną, i powtarzać, powielać i rozprzestrzeniać argumenty i fakty dostarczone przez naukę. Inaczej, gdy uznamy swoją wyższość intelektualną i nie podejmiemy działań, może się okazać, że ignorancja rozprzestrzeni się jak perz. Nawet, jeśli nie przeczyta tego troll, to może trafi to do głowy kogoś, kto został nakarmiony bzdurami i i trzyma się ich, bo nie zna nic innego. > odesłać takich do szkoły na reedukację i zamknąć tematCóż, chyba sam bym skorzystał z porządnej reedukacji.  Faktycznie, na pewno jest jakaś granica, ale nie ma się co poddawać. Pozdrawiam.
|
|
| | |  | 8 na 8 | Fizyk (17637 punktów) | > Dasz nam namiar na jakiś godny naukowy o ewolucji?Na przykład ten artykuł pokazujący, że liczba przypadkowych mutacji potrzebna do wyewoluowania nawet skomplikowanego genomu wzrasta tylko logarytmicznie z jego długością, a nie eksponencjalnie jak to by mogło się z pozoru wydawać. Czy czujesz się na siłach dyskutować o zasadności tych obliczeń i ich konsekwencji, czy wolisz się trzymać swoich naiwnych poglądów?
|
|
| | | |  | 1 na 3 hagi (2 punktów) (zablokowany) | >Czy czujesz się na siłach dyskutować o zasadności tych obliczeń i ich konsekwencji, czy wolisz się trzymać swoich naiwnych poglądów? Jeszcze nie. Napisałem czego oczekuję na pierwszym stopniu na schodach nauki.
>Jeśli oferujesz pomoc, to chciałbym abyś odesłał mnie do lektury, która wyjaśni mi w naukowy sposób co jest nauką, a co nią nie jest.
|
|
| | | | |  | 9 na 9 | Frank Holman (5897 punktów) | >>Czy czujesz się na siłach dyskutować o zasadności tych obliczeń i ich konsekwencji, czy wolisz się trzymać swoich naiwnych poglądów? >Jeszcze nie. >Napisałem czego oczekuję na pierwszym stopniu na schodach nauki. >>Jeśli oferujesz pomoc, to chciałbym abyś odesłał mnie do lektury, która wyjaśni mi w naukowy sposób co jest nauką, a co nią nie jest. > Mam dziwne wrażenie, że po wysłuchaniu kilku komentarzy z naszej strony, chciałbyś tak po prostu zacząć wierzyć w naukę, podobnie jak dotąd wierzyłeś w antynaukę. Ale to tak nie działa. Jeśli tematy biologicznie cię nie interesują, zanudzisz się nawet przy książkach np. Dawkinsa, mimo iż są one też dość popularnonaukowe. A co dopiero gdybyś miał zacząć na serio studiować biologię ewolucyjną. Generalnie chodzi o to, iż ewolucja międzygatunkowa lub jej brak dla Twojego życia nie ma znaczenia. Nie skupiaj się na tym. Możesz w nią nawet nie wierzyć. Po prostu publicznie osobiście (póki żadnych książek nie czytałeś i w żadnym muzeum historii naturalnej nie byłeś) nie próbuj jej podważać na podstawie wypocin ignorantów kreacjonistycznych islamistów z jutuba.
|
|
| | | | | |  | -1 na 5 hagi (2 punktów) (zablokowany) | >chciałbyś tak po prostu zacząć wierzyć w naukę, W nią można tylko wierzyć.
Nauka szuka odpowiedzi na pytanie "jak" Natomiast odpowiedzi na pytanie "dlaczego" nigdy nam nie udzieli.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | >>chciałbyś tak po prostu zacząć wierzyć w naukę, >W nią można tylko wierzyć. Niezależnie od tego co sobie tam filozofujesz, ja nie zamierzam pomagać ci w przerzucenia jednej wiary w drugą. Mi szczerze nawet nie przeszkadzało jak się ośmieszałeś kreacjonistycznym bełkotem na podstawie filmów muzułmanów z jutuba.
>Nauka szuka odpowiedzi na pytanie "jak" >Natomiast odpowiedzi na pytanie "dlaczego" nigdy nam nie udzieli. Nauka może udzielić odpowiedzi na każde pytanie jeśli będzie odpowiednio długo i sprawnie uprawiana. Nie zawsze mamy tyle czasu. Nic poza badaniami naukowymi nie udzieli natomiast żadnych odpowiedzi na żadne pytanie. Czasami przypadkiem taki urojony strzał może co najwyżej być trafny, na zasadzie przypadku. Dlatego nawet teologowie robią wszystko, aby poświęcany przez nich czas włączać do w zakres tego, co traktujemy jako badania naukowe.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | eveeoU (280 punktów) | >>chciałbyś tak po prostu zacząć wierzyć w naukę, >W nią można tylko wierzyć. >Nauka szuka odpowiedzi na pytanie "jak" >Natomiast odpowiedzi na pytanie "dlaczego" nigdy nam nie udzieli.
Chyba starasz się postawić znak równości pomiędzy teorią naukową a czymś co teorią naukową nie jest w żadnym wypadku. Tak jakbyś oczekiwał zrównania homeopatii i medycyny konwencjonalnej - nie stanie się.
|
|
4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >...Inteligentny projekt ...
Wolność badań naukowych nie ma charakteru absolutnego. Ktoś, kto posługuje się metoda naukową powinien być świadomy wielu pokus ułatwiających wyjaśnianie zjawisk. Nauka i konkretny naukowiec nie rezygnuje z fundamentalnego założenia, że tylko doświadczenie może wyjaśnić doświadczenie. Jest to - od strony uprawiana nauki - założenie metodologiczne, a od strony naukowca - wybór egzystencjalny: jeśli tego wyboru nie ma, to mamy do czynienia z psudonaukowymi bredniami: okultyzm, parapsychologia, teologie o ambicjach naukowych, itp. Tak więc odwoływanie się do bytów "nie z tego świata" (a taki byt postuluje teologia, której kolejnym poronionym płodem jest teoria inteligentnego projektu - nic innego jak biblijny logos czy transcendentalna prawda tradycyjnej metafizyki), odwołanie się do takiego bytu w rozumowaniu przez analogię (bóg-zegarmistrz jako inteligencja porządkująca pierwotny chaos) - nie ma nic wspólengo z nauką ani z rzekomym ograniczaniem wolności nauki. Wolność nauki nie polega na kwestionowaniu jej fundamentalnych założeń ani na rzekomej wolności doklejania do nich różańca.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | hagi (2 punktów) (zablokowany) | >>...Inteligentny projekt ...
Wszystko co mamy: wiedzę, naukę, religię, informację, materię, pytania i odpowiedzi czerpiemy tylko z jednego źródła, którym jest wszechświat, który istnieje właśnie w tym celu, aby z niego czerpać. Skąd mamy inteligencję i świadomość jak nie z tamtąd. Inteligencja i świadomość we wszechświecie istnieje skoro my ją mamy, bo z jakiego innego źródła możemy ją czerpać skoro wszystko co się rodzi, rodzi się we wszechświecie.
|
|
|  | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | > Wszystko co mamy: wiedzę, naukę, religię, informację, materię, pytania i odpowiedzi czerpiemy tylko z jednego źródła, którym jest wszechświat,...Jak rozumiesz relację "czerpania"? Co to znaczy "zaczerpnąć wiedzę z wszechświata"? Albo "zaczerpnąć naukę z wszechświata"? > Inteligencja i świadomość we wszechświecie istnieje skoro my ją mamy,...To, że potocznie mówimy "mamy świadomość", "mamy inteligencję", nie mówi jeszcze niczego o "naturze" świadomości czy inteligencji. To, że mamy takie słowa jeszcze nie znaczy, że odpowiadają im byty analogiczne do krzeseł czy samochodów. Mówimy, że "słońce wschodzi", ale już wiemy, że to tylko sposób mówienia, że wyjaśnienie tego zjawiska nie odwołuje się do ruchu słońca. Język potoczny stwarza nam dużo takich niespodzianek. Jeśli jest punktem wyjścia wyjaśniających procedur, to wcale nie znaczy, że i punktem dojścia. > bo z jakiego innego źródła możemy ją czerpać skoro wszystko co się rodzi, rodzi się we wszechświecie.Zależymy od kontekstu (np. energetycznie), ale poziom organizacji nie musi być repliką kontekstu. Ludzka inteligencja nie jest inteligencją "zaczerpniętą" z wszechświata. Świadomość jako "iskra boża", jako udział w uniwersalnej świadomości to koncepcje nie mające z nauką nic wspólnego. [edit] Zerknij też tu: pl.wikipedia.org/wiki/Witalizm
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 1 na 1 hagi (2 punktów) (zablokowany) | Inteligentna nauka to ta, która wyraźnie widzi i bada jak inteligentnie funkcjonuje cała natura wszechświata. Za tę naukę jestem wdzięczny naukowcom, bo to prawdziwa i piękna nauka, która zbliża człowieka do inteligencji we wszechświecie dzięki czemu człowiek może rozkoszować się nauką.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | >Inteligentna nauka to ta, która wyraźnie widzi i bada jak inteligentnie funkcjonuje cała natura wszechświata. Za tę naukę jestem wdzięczny naukowcom, bo to prawdziwa i piękna nauka, która zbliża człowieka do inteligencji we wszechświecie dzięki czemu człowiek może rozkoszować się nauką. Kwestia definicji inteligencji. Ja osobiście nie dostrzegam inteligencji w większości funkcjonowania wszechświata.
|
|
| | | |  | 1 na 1 hagi (2 punktów) (zablokowany) | >Ja osobiście nie dostrzegam inteligencji w większości funkcjonowania wszechświata. Osobiście nie chcesz jej dostrzec.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Frank Holman (5897 punktów) | >>Ja osobiście nie dostrzegam inteligencji w większości funkcjonowania wszechświata. >Osobiście nie chcesz jej dostrzec. A skąd wiesz czego chcę. Zresztą mam dziwne wrażenie, że jeśli coś jest widoczne, to się to widzi niezależnie od chęci. Ryzykowne jest za to usilne wpatrywanie się z zamiarem ujrzenia czegoś, czego nie ma, bo można to jednak zobaczyć, jako swoją własną projekcję mentalną. Chętnie zatem skorzystam z pomocy w nakierowaniu mego sceptycznego wzroku. Więc jak masz ochotę możesz mój wzrok na tę inteligencję pokierować. Przyjrzę się.
PS. No chyba, że masz na myśli te same co ja przekonania. Ja np. na podstawie posiadanej wiedzy nt. ogromu Wszechświata mam przekonanie, że jest w nim poza Ziemią jeszcze sporo miejsc, w których wyewoluowały inteligentne istoty i w odpowiednim czasie, gdy co najmniej jedna z takich cywilizacji osiągnie odpowiedni poziom technologicznych do realnych podróży po tymże Kosmosie, nastąpi spotkanie takich cywilizacji i to będzie ten dzień, w którym np. wszystkie Ziemskie religie staną się powszechnie tym, czym na prawdę są: Ziemską Mitologią, o której będziemy się uczyć w szkołach np. na lekcjach historii i literatury.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 hagi (2 punktów) (zablokowany) | >Chętnie zatem skorzystam z pomocy w nakierowaniu mego sceptycznego wzroku.
Oczywiście, że się postaram, ale musisz zachować cierpliwość.
paw1 Nie unoś się i pamiętaj, że nie ma form przejściowych z roślin do zwierząt lub odwrotnie. A ewolucja zakłada, że wszyscy jesteśmy ze sobą spokrewnieni.
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Frank Holman (5897 punktów) | >Nie unoś się i pamiętaj, że nie ma form przejściowych z roślin do zwierząt Owszem są.
> lub odwrotnie. No bez jaj.
> A ewolucja zakłada, że wszyscy jesteśmy ze sobą spokrewnieni. Ewolucja już tu niczego nie zakłada. Badania genetyczne dawno to całą pewnością udowodniły.
PS. Żeby choćby zacząć rozumieć ewolucję, trzeba odejść od kretyńskiego urojenia, iż polega ona na tym, że jeden rodzaj fauny lub flory przemienia się w inny, w wyniku czego to co było dawniej znika bezpowrotnie, a pojawia się nowe, które po jakimś czasie dalej się przemienia, a stare znika. Nie tak to nie działa. Wyginanie danych rodzajów fauny lub flory nie jest istotą ewolucji, choć też się dzieje; najczęściej przez długi czas różne rodzaje żyją "obok" siebie. Część życia na ziemi w praktycznie niezmienionej formie istnieje od miliardów lat, a część nie. To całkowicie zgodne z TE; to inna opcja byłaby jej zaprzeczeniem.
|
|
| | | | | | | |  | -4 na 6 | paw1 (-9 punktów) |
>PS. Żeby choćby zacząć rozumieć ewolucję, trzeba odejść od kretyńskiego urojenia, iż polega ona na tym, że jeden rodzaj fauny lub flory przemienia się w inny, w wyniku czego to co było dawniej znika bezpowrotnie, a pojawia się nowe, które po jakimś czasie dalej się przemienia, a stare znika. Nie tak to nie działa. Wyginanie danych rodzajów fauny lub flory nie jest istotą ewolucji, choć też się dzieje; najczęściej przez długi czas różne rodzaje żyją "obok" siebie. Część życia na ziemi w praktycznie niezmienionej formie istnieje od miliardów lat, a część nie. To całkowicie zgodne z TE; to inna opcja byłaby jej zaprzeczeniem.
Bla, bla bla. Okrągła gadka, która nie mówi o niczym.Gdyby stare znikało a pojawiało sie nowe TE miałaby wiele sensu, ale tak nie jest. Nie znam nikogo kto by sobie to uroił choć nie przeczesywałem w tym celu zakładów psychiatrycznych.Ja sam widziałem na żywo inne zwierzęta. Dałem dowody na brak ewolucji. Mówisz, że są dowody na formy przejściowe między fauną a florą. Nie wystarczy powiedzieć :owszem są. Przykłady! Jasne wszystko będzie zgodne z TE,jak jakieś prawa nie są to się je zmieni. Wcześniej hemoglobina nie mogła przetrwać milionów lat, ale jak znależli dinozaura sprzed 68 mln lat a potem sprzed 80 z hemoglobiną w kościach to stwierdzili że teraz już może. Ta szopka będzie trwać wieki , bo ch... można im zrobić jak maja pod kontrolą uniwersytety i prasę. A przydupasy jak wy tak zwani użyteczni idioci będą ich w tym wspierać. Co nie chcesz mnie skomentować? Nie Twój poziom? W końcu będziesz musiał, bo to jest forum.
|
|
| | | | | | | | |  | 7 na 7 | Chemiczny_Rudolf (703 punktów) | > Ja sam widziałem na żywo inne zwierzęta. Dałem dowody na brak ewolucji.Brak zrozumienia czegoś nie jest "dowodem braku czegoś". > Ta szopka będzie trwać wieki , bo ch... można im zrobić jak maja pod kontrolą uniwersytety i prasę. A przydupasy jak wy tak zwani użyteczni idioci będą ich w tym wspierać> Kiedy jednak odrzucisz TE nie ma innego wyjścia jak inteligentny projekt.To skąd wiesz, że to nie ONI są projektantem?  Nie czaję, ale chyba nie masz "innego wyjścia"... > 1. Nie ma form przejściowychTo zabawa słowami. Wszelkie ssaki, ptaki, gady, płazy i kreacjoniści to arbitralny podział sztucznie stworzony przez człowieka. Ty jesteś formą przejściową między Twoimi rodzicami a Twoim potomstwem. Chyba nie twierdzisz, że Twoi rodzice Cię zaprojektowali? pl.wikiped(*)Brakujące_ogniwo_ewolucjiI o ile Ty jesteś bardzo podobny do rodziców, tak jak Twoje dzieci będą podobne do Ciebie, tak jeśli weźmiesz bardzo długi łańcuch genealogiczny (rzędu milionów lat) i losowo wybierzesz z niego losowo kilka osobników oddalonych od siebie o setki tysięcy lat, to zauważysz, że pomimo zachowania jakiegoś podobieństwa, jednak zaczynają się między sobą różnić tym bardziej, im bardziej od siebie odległe na osi czasu. > tych wielkich skamielin jest dużo więcej, tyle ze pousuwano je z muzeów, bo przeczą TEONI...  Taa, pousuwali skamieliny megafauny, ale zostawili dinozaury, dla niepoznaki, tak, żeby teoria kupy się trzymała... > przez bobra wielkości niedzwiedziaza dużo niemieckiego porno z lat '70 > na 20cm ważce kończąc. pl.wikipedia.org/wiki/Ważka#Charakterystykadługość ciała 2-19 cm. Na szczęście ONI zajęli się tymi powyżej 20cm... en.wikipedia.org/wiki/MeganisopteraWymarły insekt kształtem zbliżony do ważki osiągający do 70cm rozpiętości skrzydeł. Kiepsko idzie to chowanie dowodów. > 2. Tu odwołam się tylko do wyobrażni i zwykłego logicznego myślenia.Na prawdę myślisz, że "inteligentny projektant" stworzył zwierzę lądowe bez nóg? > Ryba, która na przestrzeni iluś tam tysięcy, milionów pokoleń szukająca swojego szczęścia na lądzie niby k... po co.Dawali darmowe cukierki, a poza tym za płotem trawa zawsze jest zieleńsza. A może myślała, że robak jej tam spierdzielił? A tak zupełnie serio to nauka ma to do siebie, że nie zależnie od tego co myślisz Ty, czy co myślę ja, a nade wszystko od tego co się komu podoba, bada DOWODY i buduje MODELE. Powtórzę jakiegoś nieznanego mi internetowego klasyka - skoro niewiara w ewolucję ma automatycznie oznaczać jej nieprawdziwość, to żałuję, że pewne osoby nie mają podobnych odczuć o grawitacji, bo wtedy może odleciałyby w głęboką przestrzeń... > 3. Ewolucja zaprzecza jakoby globalna powódż miała miejsce.Radio Erewań podaje, że nie ewolucja a geologia... > Moja wiedza, intuicja i zdrowy rozsądek mówią mi że TE to kompletna bzdura.Intuicja i zdrowy rozsądek mówią mi, że ziemię zawsze mam pod nogami, niebo zawsze nad głową. I że to słońce się porusza po niebie. Biorąc pod uwagę te dwa absolutnie niezawodne czynniki nie mogę przyjąć do wiadomości tezy, jakobym stał na kuli wirującej wokół jeszcze większej kuli! Absurd!
|
|
| | | | | | | | | |  | -2 na 4 | paw1 (-9 punktów) |
> To skąd wiesz, że to nie ONI są projektantem? Nie czaję, ale chyba nie masz "innego wyjścia"...Nie ma znaczenia kim są ONI. Niech sobie będą nawet projektantami. TE nie trzyma się kupy w żadnym aspekcie. To akurat mogę stwierdzić > To zabawa słowami. Wszelkie ssaki, ptaki, gady, płazy i kreacjoniści to arbitralny podział sztucznie stworzony przez człowieka. Ty jesteś formą przejściową między Twoimi rodzicami a Twoim potomstwem. Chyba nie twierdzisz, że Twoi rodzice Cię zaprojektowali?To co robisz to nawet nie zabawa słowami- to gadanie głupot. Po pierwsze twierdzisz że nie ma istotnych różnic między gatunkami, że każdy z nich nie ma zespołu cech, które sprawiają że przynależy do określonej grupy. Niestety nawet ewolucjoniści wiedzą, że różnice między gatunkami są na tyle duże że nie można ich ignorować. Sam Darwin dziwił się że w naturze wszystko nie jest w chaosie i jedyna nadzieja na potwierdzenie jego teorii to znależć formy pośrednie między gatunkami. Ja jestem formą przejściową między moimi rodzicami a dziećmi. Naprawdę nie wiesz o czym mówię czy udajesz głupiego? Zauważyłeś że nawet Twoja wyrocznia Wiki woli uciekać się do manipulacji słownych i już się nie powołuje na nieszczęsnego Archeopteryxa. Teraz zostało im pół ryby. Wcześniej mieli całą, ale okazało się że nie dość,że nie wyginęła to jeszcze się wogle przez miliony lat nie zmieniła. PROSZĘ O PODANIE PRZYKŁADU NA FORMĘ PRZEJŚCIOWĄ POMIĘDZY DWOMA GATUNKAMI, KTÓREJ NIE MOŻNA ZALICZYĆ DO ŻADNEGO Z NICH. > Na prawdę myślisz, że "inteligentny projektant" stworzył zwierzę lądowe bez nóg?Typowa arogancja ateisty. Jaką istotę do tej pory stworzył człowiek, która poradziłaby sobie lepiej od węża nie mówiąć już o rozmnażaniu? Powiedz mi kim Ty jesteś żeby stwierdzić że wąż jest ch...wy? Jaką wiedzę ma człowiek, żeby móc o tym dykutować. To samo robi pajac Dawkins. Bierze żyrafę rozcina ją i stwierdza,że jest ch...wa. Że on sam to by lepiej wykombinował. Stuknijcie się w łeb. A tak zupełnie serio to nauka ma to do siebie, że nie zależnie od tego co myślisz Ty, czy co myślę ja, a nade wszystko od tego co się komu podoba, bada DOWODY i buduje MODELE. Możesz równie dobrze przyznać, że nie masz pojęcia co oni tam robią, ale przecież to naukowcy, więc oni na pewno wiedzą. Taa, wiedzą że muszą kombinować żeby nie wylecieć z roboty. > >3. Ewolucja zaprzecza jakoby globalna powódż miała miejsce.> Radio Erewań podaje, że nie ewolucja a geologia...Wytłumacz mi swoimi słowami co mówi geologia o procesie powstawania skał i powstawania skamielin. Ten punkt na pewno ominiesz, bo tu absurdów jest najwięcej. > Intuicja i zdrowy rozsądek mówią mi, że to słońce się porusza po niebie. Biorąc pod uwagę te dwa absolutnie niezawodne czynniki nie mogę przyjąć do wiadomości tezy, jakobym stał na kuli wirującej wokół jeszcze większej kuli! Absurd!Czyli przestałeś już ufać swojej intuicji i zdrowemu rozsadkowi. Swoją drogą, próbowałeś kiedyś dociekać jakie są dowody na Heliocentryzm i co mówią przeciwnicy tej teorii? Próbowałeś? Znasz za i przeciw czy znowu uwierzyłeś na słowo? Ewolucja nie wyjaśnia jak powstało życie. Nie wskazuje procesów jakie ją spowodowały. Nie pokazuje tego co powinna czyli form przejściowych. Zaprzecza oczywistym faktom czyli globalnej powodzi(bez tego nie ma wytłumaczenia obecności skamielin na całym globie) Ewolucja nie ma absolutnie nic. Pytam was dlaczego wierzycie w tą teorię? Naprawdę wystarczy wam że istnieje coś takiego jak dobór naturalny? To że zachodzą zmiany w obrębie gatunków jest faktem, ale pytam was co każe wam wierzyć że jeden gatunek zamienił się w drugi. Jakiś chętny, który mi odpowie na to pytanie czy znowu dostanę odpowiedz że jestem oszołomem, który przeklina i wyznawcą teorii spiskowych. TE to nie grawitacja a może nie widzisz różnicy?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Chemiczny_Rudolf (703 punktów) | oriiOdp: Wygnani - Expelled | > TE nie trzyma się kupy w żadnym aspekcie.Oczywiście, jedna z najszerzej i najdokładniej zbadanych teorii, dająca możliwość precyzyjnego przewidywania pewnych zdarzeń jest kompletnie dziurawa dlatego, że koleś, który tylko-zadaje-pytania tak twierdzi... > [...]gadanie głupot[...]Możliwe, choć nigdzie nie stwierdziłem, że się zupełnie nie różnią. Nie jestem biologiem, więc mogę nie mieć odpowiednich narzędzi by myśli ubrać w słowa w tym temacie. Niemniej wszystkie, ale to wszystkie, WSZYSTKIE znane nam organizmy żywe posiadają wspólną cechę - kod genetyczny, który sugeruje wspólnego przodka. Nie mam czołobitnego stosunku do Wikipedii, ale to dobre miejsce by zacząć - artykuły coraz częściej podpierane są cytowaniem opracowań naukowych, do których można mieć wgląd. > PROSZĘ O PODANIE PRZYKŁADU[...]Tutaj nie pomogę, bo jak na przykład podam Ci Tiktaalika, który posiada cechy zarówno ryb jak i płazów, nie będąc jednocześnie ani jednym ani drugim, to mi wyskoczysz z żądaniem bym podał konkretne gatunki, między którymi można go umieścić, a tego zrobić nie potrafię. > Typowa arogancja ateisty.[...]To raczej sarkazm, który przeleciał Ci nad głową... Dawkins krojąc żyrafę pokazywał jak w procesie otrzymywania długiej szyi jednocześnie wydłużał się pewien nerw, którego fachowej nazwy nie pamiętam. To nie miało na celu pokazanie jakim to świetnym projektantem byłby Dawkins, a jedynie to, że ewolucja nie kieruje się rozsądkiem, logiką czy estetyką, zatem raczej żywe organizmy nie zostały "zaprojektowane". Podobnie jak sutki u mężczyzn oraz odbyt znajdujący się 3cm od narządów rozrodczych może to stanowić materiał do przemyśleń dla zwolenników wszelkiej maści "projektów" > Możesz równie dobrze przyznać, że nie masz pojęcia co oni tam robią, ale przecież to naukowcy, więc oni na pewno wiedzą. Taa, wiedzą że muszą kombinować żeby nie wylecieć z roboty.Przyznaję. Zatem oświeć mnie przyjacielu, bo zdajesz się mieć lepsze źródła - cóż takiego robią naukowcy poza fabrykowaniem danych, zmyślaniem prac naukowych i "pajacowaniem" by nie wylecieć z pracy? I oczywiśćie usuwaniem niedogodnych dowodów, niewygodnych ludzi... > Wytłumacz mi swoimi słowami co mówi geologiaMoże przeczytaj jakąś książkę o geologii. Ja o niej mam mgliste pojęcie. Choć trochę pospieszyłem się z wypowiedzią, bo ewolucja również nie daje szans wielkiej powodzi. Myślę, że na obalenie tego mitu złożyło się kilka dziedzin naukowych. Czy pytasz ponownie po to, by opierając się na niedokładnym tłumaczeniu laika obalać uznaną dziedzinę nauki? Powodzenia... > Czyli przestałeś już ufać swojej intuicji i zdrowemu rozsadkowi.[...]Owszem. Intuicja to nic innego jak ślepy strzał, a zdrowy rozsądek to zbiór przekonań i uprzedzeń nabywanych od wczesnego dzieciństwa. Nie, nie zagłębiałem się w meandry "za i przeciw" teorii heliocentrycznej, podobnie jak geologii, fizyki kwantowej itp itd. Niestety za mocno wierzyłem intuicyjnie i zdroworozsądkowo, że wiedza ogólna z liceum i początku studiów na nic mi się nie przyda, więc teraz by się czymś takim zainteresować muszę odrobić zaległe prace domowe. A niestety jestem jednym człowiekiem z dobą trwającą 24 godziny. A tak z innej beczki: co ma piernik do wiatraka? > Ewolucja nie wyjaśnia jak powstało życie. Nie wskazuje procesów jakie ją spowodowały.Bo nie tym zajmuje się ewolucja. Ma ona zastosowanie kiedy życie jest już obecne. Podobnie jak teoria grawitacji nie opisuje skąd się wzięła i gdzie ma swoją przyczynę, a jedynie na podstawie obserwacji buduje model, który pozwala czynić pewne przewidywania z pewną dokładnością. Czy to sprawia, że jest bezużyteczna? Badaniem potencjalnych mechanizmów formowania się "życia" z materii nieożywionej zajmuje się dziedzina interdyscyplinarna - abiogeneza. > Nie pokazuje tego co powinna czyli form przejściowych.Może pochwal się wszystkim co rozumiesz pod pojęciem "formy przejściowej". Tylko proszę więcej szczegółów aniżeli "coś pomiędzy gatunkami". Walnij konkretem, to może ktoś zaspokoi Twoją ciekawość. > Zaprzecza oczywistym faktom[...]A lokalne powodzie zdarzające się na całym świecie w losowych momentach na przykład? Skąd w ogóle ten pomysł "albo potop, albo wszystko to mistyfikacja". Argument z ignorancji. Jednocześnie nie sprecyzowałeś o jaką konkretnie powódź "globalną" Ci chodzi - czyżby o tą z Księgi Rodzaju? Doprecyzuj, to łatwiej będzie dojść do porozumienia. Skąd się tam wziął przymiotnik "oczywiste"? Takie z dziada pradziada znane? evolution.(*)rary/misconceptions_faq.php#e4Co prawda to nie Wikipedia, a jedynie Uniwersytet Berkeley, ale może się przydać. Polecam lekturę całości. Masz rację teoria ewolucji to nie zjawisko grawitacji. Zastanawia mnie tylko dlaczego nie wątpisz (popraw mnie jeśli się mylę) w elektryczność, grawitację, fizykę newtonowską, teorię względności. Pytanie do Ciebie: > To że zachodzą zmiany w obrębie gatunków jest faktem, ale pytam was co każe wam wierzyć że jeden gatunek zamienił się w drugi.Czy przyjmując za fakt założenie, że osobniki należące do gatunku zmieniają się na przestrzeni czasu, adaptują do warunków itp., nie można przyjąć założenia, że takie zmiany na przestrzeni znacznie dłuższych okresów czasu zaowocują powstaniem osobników różniących się na tyle (np. wskutek rozdzielenia dwóch identycznych grup dużym dystansem) by określić je jako różne gatunki? Czy biorąc pod uwagę dalszy rozwój obu grup dalej rozważamy zmiany wewnątrz gatunku czy już w obrębi dwóch gatunków. Dziwnym jest stwierdzenie, że osobniki wewnątrz gatunku mogą się zmieniać, ewoluować, ale niezależnie od punktu odniesienia, warunków i ram czasowych zawsze pozostaną tym samym gatunkiem. Weź to na "zdrowy rozsądek". Ja Cię nie nazwę oszołomem, po prostu kiedy wpadasz tutaj, krzyczysz, że jedna z najgłębiej zbadanych teorii naukowych jest gówno warta bo tak, a potem nie przyjmujesz żadnej odpowiedzi zasłaniając się swym puklerzem "tylko-zadawania-pytań" to czego się spodziewasz?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -2 na 4 | paw1 (-9 punktów) | Odp: oriiOdp: Wygnani - Expelled | Jak do tej pory dałem Ci wystarczającą ilość powodów żebyś się zainteresował tym co mówią ludzie dla których TE nie jest prawdziwa. Nie ma u Ciebie najmniejszej chęci, żeby to uczynić. Nie widzę powodu dla kontynuacji tej dyskusji. Twoja postawa jest wyrażna. Masz przemożną chęć pozostania ograniczonym. Nie naprawię świata poprzez przeciwstawianie sie materializmowi. On już wygrał. Jeszcze tylko małe pytanie dla pewności: W lądowanie na Księżycu też wierzysz?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Chemiczny_Rudolf (703 punktów) | Nie podałeś nic godnego uwagi. Jedyne co masz do zaoferowania to: Wierzysz k...a w ewolucję? Wierzysz k...a naukowcom? Nie wierzysz k...a w globalną powódź? Wierzysz k...a w lądowanie na księżycu?
Co to ma być, koncert życzeń? Tego nawet po kwasie nie nazwałbym "powodem" czegokolwiek. Nie odpowiedziałeś na żadne moje wątpliwości wobec Twoich poglądów, a jedyne co robisz to szastanie pytaniami retorycznymi, sugerującymi w sposób niedwuznaczny moją łatwowierność.
Nie, nie wierzę w spiski NASA ukrywającej "prawdę" o kolorowym księżycu z atmosferą, o sfabrykowanym lądowaniu, podobnie jak w NWO, żydomasońską władzę Żydów nad światem, reptilionów z pustej Ziemi,homeopatię, bioenergoterapię i całą resztę gówna, które bezwładnie klei się do któregokolwiek z powyższych. Nie wierzę w to właśnie dlatego, że ludzie wyznający te "prawdy, o których ONI nie chcą Ci powiedzieć" mają do zaoferowania jedynie powybierane ze szczególną starannością "dowody", ale tylko te podpierające ich "tezy", a w obliczu czyichkolwiek wątpliwości histeryczne machanie spiskami na prawo i lewo. Naukowcy częstokroć przez całe życie badają i kontestują swoje tezy, ale jakiś tam Ziutek po kursie klikania w internety zaraz im pokaże jak bardzo się mylą. Masz rację, dałem się zwieść big pharmie, NASA, naukowcom i politykom, którzy nie chcą bym znał prawdę, ale skoro Ty ją znasz to szykuj się, bo już po ciebie idą... albo i nie, bo pewnie chcą, żeby nikt w nich nie wierzył. Zupełnie jak Szatan...
Żałuję, bo pomimo ostrzeżeń forumowiczów i przeczucia, że i tak wiem jak to się skończy liczyłem na jakąś konstruktywną wymianę zdań, tymczasem nasza konwersacja skończyła się szybciej nawet niż się spodziewałem...
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | paw1 (-9 punktów) |
> Nie, nie wierzę w spiski NASA ukrywającej "prawdę" o kolorowym księżycu z atmosferą, o sfabrykowanym lądowaniu, podobnie jak w NWO, żydomasońską władzę Żydów nad światem, reptilionów z pustej Ziemi,homeopatię, bioenergoterapię i całą resztę gówna, które bezwładnie klei się do któregokolwiek z powyższych. Nie wierzę w to właśnie dlatego, że ludzie wyznający te "prawdy, o których ONI nie chcą Ci powiedzieć" mają do zaoferowania jedynie powybierane ze szczególną starannością "dowody".Moja przygoda z teoriami spiskowymi zaczęła sie od Zeitgeista. Minęło trochę czasu zanim poznałem machanizmy tak zwanej dysinformacji, do której Zeitgeist się zalicza. Jak również David Icke (reptilians) Alex Jones, Jim Fetzer,Jesse Ventura i wielu innych. Wszystkie filmiki "Oni nie chcą żebyś to wiedział" to robota dysinformatorów. W jaki sposób to działa obrazuje książka Umberto Eco "Cmentarz w Pradze". Chodzi o to, że jednym tchem wymieniłeś zjawiska prawdziwe i te bezsensowne-znaczy dysinformacja spełnia swoją rolę idealnie. Moja dyskusja z Tobą nie ma sensu dopóki wierzysz bezkrytycznie w ortodoksyjną naukę i we wszystko to co zobaczysz w TV. Słowa Cię nie przekonają, więc spróbuję ze zdjęciem. Oto hi-tec Lunar Module. To próba nadgryzienia twojego zaufania do oficjalnej wersji. Tylko odpowiedz: wierzysz że coś takiego mogło latać? Na zdjęciu masz numer w razie jakbyś wątpił że to autentyk.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | cmos (1664 punktów) | >Tylko odpowiedz: wierzysz że coś takiego mogło latać? Na zdjęciu masz numer w razie jakbyś wątpił że to autentyk.
To ja napiszę jako inżynier: Jak najbardziej mogło, a Ty nie masz nawet cienia wiedzy potrzebnej żeby to ocenić. Wszystkie zarzuty które spotkałem są po prostu idiotyczne - świadczą o podstawowym braku wykształcenia i problemach z wnioskowaniem. Albo są po prostu kłamliwe.
Nie wiem co masz do tego zdjęcia. Tak wygląda pojazd do poruszania się w próżni - a co, ma mieć śliczny lakier metalic na aerodynamicznym kadłubie i chromowane felgi?
A ten komentarz na zdjęciu to napisał jakiś dureń bez cienia wyobraźni. I na 100% nie mający nic wspólnego z techniką. Tylko się Star Treka naoglądał i wydaje mu się, że tak jest naprawdę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | -3 na 5 | paw1 (-9 punktów) |
>Nie wiem co masz do tego zdjęcia. Tak wygląda pojazd do poruszania się w próżni - a co, ma mieć śliczny lakier metalic na aerodynamicznym kadłubie i chromowane felgi? >A ten komentarz na zdjęciu to napisał jakiś dureń bez cienia wyobraźni. I na 100% nie mający nic wspólnego z techniką. Tylko się Star Treka naoglądał i wydaje mu się, że tak jest naprawdę. Podarty papier, złota taśma klejąca, żle zbita blacha, pazłotko. Moja ocena Twojej osoby będzie w stylu moich poprzednich wypowiedzi: Jesteś k... wyjątkowym kretynem. Do próżni dodaj jeszcze 6 razy mniejszą grawitację i załóż, że na Ziemii toto nie działało, lub testy wykazały że nie będzie, ale na księżycu bez problemu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | wsx666 (1067 punktów) | Największym problemem z jakim się osobiście borykam próbując przemyśleć taką ewentualność jak inteligentny projekt to sam fakt połączenia tych dwóch słów i co to tak naprawdę znaczy. Mówiąc o inteligentnym projekcie możemy zadać sobie pytanie w jakich kategoriach rozumować pojęcie inteligencji i czy odnosi się ono do tego kogoś kto nas wykreował. Może po prostu kreator wcale nie był inteligentny w sposób jaki my rozumiemy inteligencje więc w tym przypadku mogli byśmy śmiało mówić nie o inteligentnym projekcie a po prostu o projekcie. Idąc dalej, każdy projekt musi mieć jakiś cel nawet jeżeli z założenia jego celem jest osiągnięcie jakiegoś stadium bezsensu. Więc idąc tym tropem nie mamy żadnych podstaw by stwierdzić czy nasz kreator był w ogóle inteligentny to raz a dwa nie potrafiąc przedstawić jakiegokolwiek celu tego projektu nie mamy podstaw mówić o projekcie. Więc już choćby na podstawie takich dwóch prostych zagadnień w zasadzie językowych widać jak łatwo obalić sens pojęcia inteligentny projekt.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | paw1 (-9 punktów) | >Największym problemem z jakim się osobiście borykam próbując przemyśleć taką ewentualność jak inteligentny projekt to sam fakt połączenia tych dwóch słów i co to tak naprawdę znaczy. Mówiąc o inteligentnym projekcie możemy zadać sobie pytanie w jakich kategoriach rozumować pojęcie inteligencji i czy odnosi się ono do tego kogoś kto nas wykreował. Może po prostu kreator wcale nie był inteligentny w sposób jaki my rozumiemy inteligencje więc w tym przypadku mogli byśmy śmiało mówić nie o inteligentnym projekcie a po prostu o projekcie. Idąc dalej, każdy projekt musi mieć jakiś cel nawet jeżeli z założenia jego celem jest osiągnięcie jakiegoś stadium bezsensu. Więc idąc tym tropem nie mamy żadnych podstaw by stwierdzić czy nasz kreator był w ogóle inteligentny to raz a dwa nie potrafiąc przedstawić jakiegokolwiek celu tego projektu nie mamy podstaw mówić o projekcie. Więc już choćby na podstawie takich dwóch prostych zagadnień w zasadzie językowych widać jak łatwo obalić sens pojęcia inteligentny projekt. Jedyne co obalasz na tym forum to swoją wiarygodność. Odpowiadasz nie na ten post co trzeba i znowu gadasz byle gadać. Człowiek nie dał do tej pory świadectwa że jego wiedza, inteligencja etc są na tyle duże by stworzyć coś doskonalszego niż natura/Bóg/Projektant stworzył/a, zatem inteligentny lub hiperinteligentny projekt zachowuje swoje miejsce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Jedyne co obalasz na tym forum to swoją wiarygodność. Odpowiadasz nie na ten post co trzeba i znowu gadasz byle gadać. Człowiek nie dał do tej pory świadectwa że jego wiedza, inteligencja etc są na tyle duże by stworzyć coś doskonalszego niż natura/Bóg/Projektant stworzył/a, zatem inteligentny lub hiperinteligentny projekt zachowuje swoje miejsce.Dla mnie doskonalszym projektem jest moj projektor 3D od firmy Benq niz chromosom 21 stworzony przez Twojego inte-haha-ligentnego projektanta. Tylko za ten wynalazek powiem Twojemu projektantowi zeby sie je..al w kolano  Poza tym Twoj trolizm nie jest smieszny. Brakuje w nim cynizmu, ironii i czarnego poczucia humoru. Jest to typowy trolizm frondowej bojowki. Taki bezjajowy i malo finezyjny. Taki siekiera strugany jak wasza historyjka o koniecznosci smierci tego inte-haha-ligentnego projektanta na krzyzu dla przekupienia u siebie samego wlasnego partactwa
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | paw1 (-9 punktów) |
>Dla mnie doskonalszym projektem jest moj projektor 3D
Taa. Naprawdę muszę Ci odpowiadać czy to wystarczy przeciętnemu obserwatorowi forum żeby ocenić Twój intelekt. Znowu biorąc pod uwagę Twoją punktację zakładam że reszta forum podpisze się pod Twoim postem. Jeszcze raz brawo racjonalista.pl. Dla porządku: Nie jestem religijny,nie znalazłem powodu by stwierdzić, że biblijna postać Jezusa miałaby choćby historyczny pierwowzór. Nie uprawiam trolizmu. Nie próbuję być zabawny, bla,bla,bla
PS Gratuluję projektora
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Taa. Naprawdę muszę Ci odpowiadać czy to wystarczy przeciętnemu obserwatorowi forum żeby ocenić Twój intelekt. Znowu biorąc pod uwagę Twoją punktację zakładam że reszta forum podpisze się pod Twoim postem. Jeszcze raz brawo racjonalista.pl. Dla porządku: Nie jestem religijny,nie znalazłem powodu by stwierdzić, że biblijna postać Jezusa miałaby choćby historyczny pierwowzór. Nie uprawiam trolizmu. Nie próbuję być zabawny, bla,bla,blaTroche zal dupe sciska z ta punktacja? Juz ktorys raz z rzedu wspominasz o niej  > PS> Gratuluję projektoraNie musisz gratulowac. Po prostu odpowiedzialem na Twoje pytanie o doskonalosc projektow ludzkich vs. inte-haha-ligentny projektant. Z projektora ciesza sie tysiace ludzi na swiecie. Z chromosomu 21 (zaprojetowanego przez inte-haha-ligentnego projektanta) nie cieszy sie chyba nawet jeden czlowiek. Teraz sam sobie odpowiedz czy ten inte-haha-ligentny projektant jest inteligentny czy s*******nski
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | cmos (1664 punktów) | > Podarty papier, złota taśma klejąca, żle zbita blacha, pazłotko.
No to oświeć nas, krynico wiedzy inżynierskiej, jak taki statek powinien wyglądać? Tak jak w Star Treku, jak Star Warsach czy jak w Space 1999 (te akurat były najsensowniejsze - chociaż też durne - ale jesteś za młody żeby je pamiętać)?
>Moja ocena Twojej osoby będzie w stylu moich poprzednich wypowiedzi: Jesteś k... wyjątkowym kretynem.
Może i jestem kretynem, ale z nas dwóch to ja od ćwierć wieku robię w inżynierii, a Ty koło jakiegokolwiek developmentu nawet nie stałeś. Nawet oddzielony od niego płotem.
>Do próżni dodaj jeszcze 6 razy mniejszą grawitację
Przecież to upraszcza - 6 razy mniejsze siły. I jeszcze nie ma ziomów, nie trzeba robić solidnej obudowy przeciwwłamaniowej.
> i załóż, że na Ziemii toto nie działało, lub testy wykazały że nie będzie, ale na księżycu bez problemu.
A że nie działało wiesz od jednego pomocnika bibliotekarza, co z tej dokumentacji którą na półkach układał nic nie rozumiał.
Zdradzę Ci Wielką Tajemnicę Przemysłu (tylko ciii, nikomu nie powtarzaj, bo to spisek - inaczej przyjdą Jaszczury i mnie załatwią): Literalnie ŻADNA konstrukcja nie działa od pierwszego razu w ogóle albo zgodnie z requirementami. Trzeba zrobić sporo cykli poprawek błędów albo i redesignu, żeby zaczęła działać jak trzeba. Ale tacy geniusze jak Ty nie robią żadnych błędów i nigdy tego nie zrozumieją. Przecież jak ktoś nic nie robi, nie robi też błędów, to oczywista oczywistość. Ten bibliotekarz też był nieomylny, więc zauważał wyłącznie nieudane próby - w końcu na półkach dokumentacja niepowodzeń zajmowała wielokrotnie więcej miejsca niż krótkie protokoły udanych testów. Typowy błąd poznawczy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | paw1 (-9 punktów) | > > Podarty papier, złota taśma klejąca, żle zbita blacha, pazłotko.> No to oświeć nas, krynico wiedzy inżynierskiej, jak taki statek powinien wyglądać?Jeszcze raz: Te kijki są przyklejone do papieru taśmą klejącą.Wybierz sobie jedno z dwóch : Jesteś ślepy albo głupi. Czasami wydaje mi się że żyję w Krainie Chichów. Nie potrfię wytłumaczyć tego fenomenu. Jesteś inżynierem. Chociaż jakaś mała część Twojego mózgu musiała stwierdzić : O cholera, to nie wygląda dobrze. Tyle że po zanegowaniu lądowania na księżycu Twój cały światopogląd by się zawalił i tu musi wkraczać do akcji blokada, która na to nie pozwala. Nie ,nie mam nadziei, że nagle powiesz,że widzisz to co widzisz: Beszczelnie chu..wo skleconą atrapę. > Przecież to upraszcza - 6 razy mniejsze siły. I jeszcze nie ma ziomów, nie trzeba robić solidnej obudowy przeciwwłamaniowej.Dodałem Ci ten argument, bo to nie ma znaczenia. Ten statek musiał być zbudowany tak, żeby działał bez zarzutu na Ziemii. Próbujesz mi powiedzieć, że na Księżycu jest łatwiej dlatego mogli se polecieć z czymś tak kiepskim. Jest to głupie tłumaczenie. Niby co :robili testy na Ziemii i im nie szło, więc machnęli ręką i stwierdzili że na Księżycu nie jest tak trudno. Oczywiście warunki na księżycu mieli totalnie obcykane, bo wszystko zbadali z Ziemii z odległości ponad 360 tyś km. I pięknie musiał wyglądać manewr lądowania. Najpierw lecieli głową w dół a potem musieli to odwrócić żeby se gracko wylądować. Wspaniali są Ci amerykascy astronauci. > A że nie działało wiesz od jednego pomocnika bibliotekarza, co z tej dokumentacji którą na półkach układał nic nie rozumiał.W dupie mam jakiegoś bibliotekarza. Nie sugeruje się wypowiedziami kolesi. Pewnie mówisz o Kaysingu. To następny przykład dysinformatora, ale to dłuższy temat. Nie ma żadnych filmów, które by pokazywały tą dziwną atrapę w trakcie testów. Nawet 40 lat póżniej nie potrafili sprawić żeby cudak o takim kształcie latał. Tu macie te próby: www.youtube.com/watch?v=eC0y5W0ox-k
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 10 na 10 | cmos (1664 punktów) | > Jeszcze raz: Te kijki są przyklejone do papieru taśmą klejącą.Przecież Ty w ogóle nie wiesz jak to jest zbudowane. Kijki... Facepalm. Drewno to całkiem fajny materiał, ale człowiek (jak widać nie każdy) już od dobrych paru tysięcy lat zna takie, znacznie bardziej wytrzymałe materiały jak metale. Nie wierzę żebyś zrozumiał, bo światopogląd by Ci się zawalił, ale spróbuję: Dolna cześć modułu LM to dość solidna metalowa rama, do której przymocowane są: silnik TR-201, zbiorniki na paliwo (konkretnie Aerozine-50) i utleniacz (N2O4). Oprócz tego przymocowany był do tej ramy cały ten sprzęt, który nie wracał na górę. No i cztery nogi, które to w swojej niezmierzonej fachowości byłeś łaskaw nazwać "kijkami". A całość była owinięta metalizowaną folią mylarową, podobną do tej którą znajdziesz w apteczce w swoim samochodzie (o ile już masz samochód). Folia ta była potrzebna żeby całość się od słońca nie nagrzewała - to jest problem, bo próżnia i chłodzenie jest możliwe tylko przez promieniowanie, powietrza - więc i konwekcji brak. Zwróć uwagę, że ta sama folia używana jest w wielu innych satelitach do dziś. > Dodałem Ci ten argument, bo to nie ma znaczenia. Ten statek musiał być zbudowany tak, żeby działał bez zarzutu na Ziemii.Wiesz co? Bredzisz po prostu, nie masz najbledszego pojęcia jak się robi specyfikacje do takich rzeczy, jakie testy się projektuje, jakimi metodami się testuje itd. Program Apollo był już trochę czasu temu, ale akurat pod względem prowadzenia projektu rzecz była zrobiona fantastycznie - zwłaszcza że było to jeszcze w epoce przedkomputerowej, a nawet przedkserokopiarkowej. Oni robili to tak dobrze, że byli w stanie na podstawie dokumentacji papierowej dojść do przyczyn awarii Apollo 13, a to jako praktyka z przemysłu powala mnie na kolana. No ale jak masz to zrozumieć, skoro nawet nie słyszałeś o czymś takim jak "metal", mylarową folię bierzesz za korpus, i w życiu nie widziałeś żadnego projektu z bliska. > Próbujesz mi powiedzieć, że na Księżycu jest łatwiej dlatego mogli se polecieć z czymś tak kiepskim. Jest to głupie tłumaczenie. Niby co :robili testy na Ziemii i im nie szło, więc machnęli ręką i stwierdzili że na Księżycu nie jest tak trudno.Bredzisz jak potłuczony, praktyk z przemysłu (automotive) Ci to mówi. > Oczywiście warunki na księżycu mieli totalnie obcykane, bo wszystko zbadali z Ziemii z odległości ponad 360 tyś km. I pięknie musiał wyglądać manewr lądowania. Najpierw lecieli głową w dół a potem musieli to odwrócić żeby se gracko wylądować.Skąd masz te brednie? Przecież mieli tylko jeden silnik główny u swojego "dołu", żeby wyhamować prędkość orbitalną musieli ustawić go przodem do kierunku lotu. Nie ma w tym manewrze ani jednego momentu głową w dół. A wcześniej, na orbicie nie ma "dołu". Przed manewrem lądowania oczywiście musieli się odwracać w różne strony, ale jak masz jeden silnik to się nie da inaczej. > W dupie mam jakiegoś bibliotekarza. Nie sugeruje się wypowiedziami kolesi. Pewnie mówisz o Kaysingu. To następny przykład dysinformatora, ale to dłuższy temat. Nie ma żadnych filmów, które by pokazywały tą dziwną atrapę w trakcie testów.Mówisz o tym symulatorze LM-a? Przecież jest cała masa tych filmów na youtubie i w innych miejscach, jest nawet film jak Armstrong traci panowanie nad jednym z egzemplarzy i się katapultuje. TUTAJ. Tylko Ty wierzysz bezkrytycznie jakimś gościom od dezinformacji i samemu nie chce Ci się sprawdzić. A ci goście tłuką na tych bzdurach i podobnych naiwniakach jak Ty niezłą kasę. > Nawet 40 lat póżniej nie potrafili sprawić żeby cudak o takim kształcie latał. Tu macie te próby:Zajrzałem, na moje oko za wysoko środek ciężkości. Ale jak nad tym trochę popracować, to też poleci. Że na początku nie działa, nawet bardzo efektownie, to normalka. Praktyk z przemysłu Ci to mówi. W każdym nowym projekcie swoje frycowe trzeba zapłacić, inaczej nie da rady.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | paw1 (-9 punktów) |
 Mówiąc kijki miałem na myśli te rurki, nie nogi. Co reprezentuje ten podarty papier? Też masz dla niego jakąś fachową nazwę.I na taśmę klejącą? Taa, ja się nie znam, a to co widzę to tak naprawdę nie jest jakaś prowizorka. Statki wyglądają porządnie tylko na filmach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | cmos (1664 punktów) | >Mówiąc kijki miałem na myśli te rurki, nie nogi. Co reprezentuje ten podarty papier?
Izolację. Czy naprawdę nie potrafisz sobie wyobrazić, że pod kawałkiem folii (tam nie ma powietrza, nawet nie drgnie podczas lotu, przyspieszenia niskie, ciążenie małe, po co dawać coś ciężkiego) jest rama nośna? Przecież ramę nośną masz nawet wewnątrz swojego ciała, z wierzchu niekoniecznie wyglądającego specjalnie solidnie.
>Też masz dla niego jakąś fachową nazwę.I na taśmę klejącą? Taa, ja się nie znam, a to co widzę to tak naprawdę nie jest jakaś prowizorka. Statki wyglądają porządnie tylko na filmach.
Wiesz, ale to nie jest produkcja seryjna w milionach egzemplarzy - każda sztuka to indywidualna robota, co chwila jakiś Problem Report albo Change Request do zrobienia, ciągle się robi się modyfikacje. Reklam się na tym i tak nie będzie malować - więc najprościej przeciąć powłokę, a potem zakleić taśmą klejącą. To o wiele bezpieczniej, niż za każdym razem zmieniać całą powłokę. Podstawowa zasada udanego projektu: Nie swędzi - nie drapać. Never change a running system.
Ty masz po prostu absolutnie nierealistyczne wyobrażenia o praktyce przemysłowej i R&D, a ci teoriospiskowcy to bezlitośnie wykorzystują.
A ten komentarz na zdjęciu jest błędny. To nie rurka jest przyklejona do "papieru", tylko "papier" do rurki. Żeby na miejscu był i o coś nie zawadził - powodzenie misji zależy od takich rzeczy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -3 na 5 | paw1 (-9 punktów) | OK . To rozmowa między dwoma inżynierami NASA: Panie inżynierze, ten papier co nim owinęliśmy LM trochę nam się podarł. - Papier? Jaki papier? Owineliście papierem nasz statek?! - Taa, ale ogólnie będzie spoko tylko musieliśmy usztywnić rurkami. - I co, zostawicie to tak jak jest? - Nie no posklejamy taśmą wszystko zgodnie z procedurą Problem Report i Change Request. - No dobra posklejaliście, ale tam dalej jest dziura no i czy to najlepszy materiał, w końcu mamy miliardy dolarów do dyspozycji, może są jakieś inne lekkie, niepalne materiały. Przecież zaraz pod spodem jest silnik odrzutowy. - Nie no teraz nie mamy czasu, zaraz jest przerwa obiadowa, a generalnie to niech Pan pamięta: Never change a running system! - Never ch...? TO NASZA PIERWSZA MISJA KRETYNIE!!(nr zdjęcia A11... sugeruje pierwsze lądowanie)
Nie widzę powodu dalej rozmawiać z Tobą poważnie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > OK . To rozmowa między dwoma inżynierami NASA: Panie inżynierze, ten papier co nim owinęliśmy LM trochę nam się podarł.> - Papier? Jaki papier? Owineliście papierem nasz statek?!> - Taa, ale ogólnie będzie spoko tylko musieliśmy usztywnić rurkami.> - I co, zostawicie to tak jak jest?> - Nie no posklejamy taśmą wszystko zgodnie z procedurą Problem Report i Change Request.> - No dobra posklejaliście, ale tam dalej jest dziura no i czy to najlepszy materiał, w końcu mamy miliardy dolarów do dyspozycji, może są jakieś inne lekkie, niepalne materiały. Przecież zaraz pod spodem jest silnik odrzutowy.> - Nie no teraz nie mamy czasu, zaraz jest przerwa obiadowa, a generalnie to niech Pan pamięta: Never change a running system!> - Never ch...? TO NASZA PIERWSZA MISJA KRETYNIE!!(nr zdjęcia A11... sugeruje pierwsze lądowanie)> Nie widzę powodu dalej rozmawiać z Tobą poważnie.> Czytam ten watek od poczatku ale nie bardzo wiem co chcesz tym zdjeciem udowodnic?? Ze niby NASA nie byla na ksiezycu? Czy tylko to, ze ten wehikul ze zdjecia nie mogl latac w prozni?? A co powiesz na temat tego wehikulu? Tez nie wyglada mi to na porzadna blache. Powiedz mi jako expert: moze toto jezdzic czy nie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | cmos (1664 punktów) | > A co powiesz na temat tego wehikulu? Tez nie wyglada mi to na porzadna blache. Powiedz mi jako expert: moze toto jezdzic czy nie?Hehehe, akurat moja branża. To na zdjęciu to prototyp nowego modelu - wtedy daje się te worki na śmieci, notomiast face liftingi okleja się folią samoprzylepną w esy floresy. A w tej foli możliwie jak najbardziej niechlujnie wycina się otwory, żeby było widać że światła świecą, ale nie dało się zgadnąć jaki kształt mają. Mamy takie w garażu koło biurowca, ale podpisałem że nie będę robił im zdjęć. Ale TUTAJ parę moich zdjęć face liftingów przyjeżdżających na sąsiedni poligon Opla - to inna firma i na te nic nie podpisywałem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >A co powiesz na temat tego wehikulu? Tez nie wyglada mi to na porzadna blache. Powiedz mi jako expert: moze toto jezdzic czy nie?> Hehehe, akurat moja branża. To na zdjęciu to prototyp nowego modelu - wtedy daje się te worki na śmieci, notomiast face liftingi okleja się folią samoprzylepną w esy floresy. A w tej foli możliwie jak najbardziej niechlujnie wycina się otwory, żeby było widać że światła świecą, ale nie dało się zgadnąć jaki kształt mają. Mamy takie w garażu koło biurowca, ale podpisałem że nie będę robił im zdjęć.> Ale TUTAJ parę moich zdjęć face liftingów przyjeżdżających na sąsiedni poligon Opla - to inna firma i na te nic nie podpisywałem.To akurat wiem  Erlkönig  Ale chcialem sie naszego eksperta zaytac co o tej konstrukcji sadzi. Na podstawie zdjecia potrafi stwierdzic, ze to jest kijek, to tasma klejaca a to papier wiec niech sie wypowie na temat tego wehikulu. Byc moze Peugeot (bo to prototyp nowego Peugeota) nie wie, ze ten nowy model nie ma fizycznego prawa jezdzic
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | cmos (1664 punktów) | > To akurat wiem Erlkönig  Chodzi mi o to, że to całkiem nowy model, a nie tylko Modelljahr (znaczy po polsku facelifting) > Ale chcialem sie naszego eksperta zaytac co o tej konstrukcji sadzi. Na podstawie zdjecia potrafi stwierdzic, ze to jest kijek, to tasma klejaca a to papier wiec niech sie wypowie na temat tego wehikulu.W ogóle nasz ekspert jest bardzo zabawny. Ja jak byłem mały i w szkole podstawowej (wtedy ośmioklasowej) to też czytałem namiętnie o UFO, spiskach, kosmitach itp. Ale już w liceum zauważyłem, że wszyscy ci autorzy jak jeden mąż kłamią, kombinują i manipulują. Nasz ekspert jeszcze nie pracuje (bo jak by pracował, odróżniałby co mówi pracownik merytoryczny, a co kierownik), szacowałbym że jest już po maturze - ale jeszcze w spiski wierzy. Cały czas mam wrażenie, że szkolnictwo w Polsce od czasów komunizmu mocno podupadło.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | cmos (1664 punktów) | > To rozmowa między dwoma inżynierami NASAPrzecież Ty nic nie rozumiesz, z tego widzę że nigdy jeszcze nie pracowałeś w jakiejkolwiek firmie. W Twoim dialogu tylko jeden może być inżynierem, drugi to musi być jakiś kierownik i to raczej wyższego szczebla. Inżynier by tak nie bzdurzył, w mamagemencie wyższego szczebla to typowe. To teraz jak mały Kazio (czyli Ty) wyobraża sobie development takich rzeczy. Osoby: inżynier i kierownik wyższego szczebla: - Co? Daliście folię po 50 centów za metr kwadrat? (EDIT:to Amerykanie - czyli "za stopę kwadrat") Nie było czegoś droższego? - No ale spełnia wszystkie requirementy, pan osobiście je zatwierdził. - Nie dopisałem ceny minimalnej? Pamiętaj - to będzie w telewizji, a za 50 lat u paru gości nie wzbudzi to zaufania! - OK. Może być srebrna blacha wysadzana diamentami w logo NASA i godło narodowe? - No, coś w was będzie, inżynierze! Prezydent mnie pochwali! - Jest tylko mały problem - to wyjdzie za ciężkie, rakieta nie uniesie, a większej von Braun już nie umie... - Pieprzyć von Brauna, kłamie jak każdy hitlerowiec, ważne żeby fajnie wyglądało na zdjęciach i w telewizji! I spieszcie się z tym godłem, bo inaczej Sowieci będą pierwsi! Na ten element (to na 100% nie jest papier tylko jakaś folia) były napisane konkretne requirementy (niewykluczone że nawet by się to dało znaleźć, na stronach NASA jest cała masa dokumentacji technicznej od projektu Apollo, ale oczywiście nigdy tam nie zajrzałeś. Chociaż i tak niczego byś nie zrozumiał), coś w stylu: - Funkcja - zabezpieczenie instalacji w module przed odbitymi strumieniami gazów wylotowych z silnika rakietowego (nie odrzutowego, przecież Ty nie masz pojęcia o technice nawet na poziomie gimnazjum) i niesionymi przez nie pyłem i drobnymi odłamkami skał
- Powłoka nie przenosi obciążeń mechanicznych, wytrzymałość mechaniczna bez znaczenia
- Próżnia - niepalność nie ma znaczenia (przecież nawet tego nie potrafisz zrozumieć - w próżni mógłbyś to zrobić z tkaniny z bawełny strzelniczej (taki materiał wybuchowy), podstawić pod dyszę silnika i nic się nie stanie)
- otwory w powłoce nie większe niż X*Y mm
Zwróć uwagę, że " budzenie zaufania u paw1 za 50 lat" nie figuruje na liście requirementów. Do tego opracowane są procedury testowe i weryfikacyjne (testowanie to coś innego niż weryfikacja) i po każdej modyfikacji zespół weryfikacyjny robi odpowiednią checklistę. Rozcięcia jak najbardziej mogą być zaklejone taśmą klejącą (oczywiście tylko spełniającą swoje requirementy), byle nie było otworów większych niż w specyfikacji. No ale oczywiście młodociany fachowiec paw1 wie lepiej. > ? TO NASZA PIERWSZA MISJA KRETYNIE!!Nawet tego nie wiesz - Apollo 11 to była TRZECIA misja ZAŁOGOWA modułu lądownika. W dwóch wcześniejszych lądowania nie było, ale testy i manewry owszem. A wcześniej była jeszcze misja bezzałogowa. Przecież Ty nie wiesz na ten temat dokładnie nic, poza tym, co ci oszuści Ci wcisnęli!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Przemek J. (3008 punktów) | Wszystko fajnie, tylko chciałem zauważyć, że mamy takie fajne polskie słowo, jak "wymagania".
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | cmos (1664 punktów) | >Wszystko fajnie, tylko chciałem zauważyć, że mamy takie fajne polskie słowo, jak "wymagania".
Możliwe, ale ja nie pracuję w Polsce i tu też używa się słowa angielskiego, a nie niemieckiego - konotacje są inne.
Pewnie Problem Report i Change Request też się jakoś fachowo po polsku nazywają, ale ja nie wiem jak.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | cmos (1664 punktów) | No i ekspert poszedł sobie? Szkoda, dopiero zaczynałem się rozkręcać, a zarzuty padały tylko trywialne. A były szanse, żeby doszedł jeszcze do czegoś ciekawszego.
A może ktoś jeszcze nie wierzy w lądowanie na Księżycu? Zapraszam, wyjaśnię dowolne wątpliwości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Chemiczny_Rudolf (703 punktów) | Dla Ciebie może to igraszki, ale dla mnie zgroza... Swoją drogą zastanawia mnie skąd u ludzi się biorą te "teorie" występujące zawsze w stadach/pakietach. Zdaję sobie sprawę, że ja również przyjmuję pewne irracjonalne założenia, jednakże staram się je eliminować gdy tylko zdam sobie z nich sprawę (nie zawsze wychodzi), ale wciąż i wciąż, szczególnie w czeluści internetu czytam wypowiedzi ludzi, którzy jak gąbki chłoną każdą, ale to każdą teorię spiskową, bądź zwykłe zaprzeczenia rzeczywistości. Tutaj mieliśmy przykład łączenia z iście krawiecką fantazją zaprzeczeń ewolucji, uzależniania od niej globalnego potopu, naukowych i politycznych spisków, "ducha czasu", "oszustw" NASA. Zabrakło tylko cudownego "leku" czy witaminki na raka oraz spisku WTC i myślę, że moglibyśmy to uznać za komplet. Najbardziej mnie dziwi, że ludzie optujący za takimi poglądami pracują niczym mrówki robotnice na korzyść wszelkich "guru tajemnej wiedzy", którzy jedyne co mają do zaoferowania to książki, których ONI nie chcą wydać oraz rozbudowane zaplecze promocyjne... no i może "lek" na raka, o którym boją się mówić lekarze... P.S. Jeżeli księżycowy lądownik to kartonowe pudło, to nie mówiłbym o tym głośno w obliczu umiejętności amerykańskich żołnierzy do strzelania nawet z gałęzi...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | cmos (1664 punktów) | >Dla Ciebie może to igraszki, ale dla mnie zgroza...
Mam chyba znacznie dłuższy staż internetowy od Ciebie i się trochę przyzwyczaiłem.
>Swoją drogą zastanawia mnie skąd u ludzi się biorą te "teorie" występujące zawsze w stadach/pakietach.
Zajmuje mnie to od dawna, mam w głowie dłuższą analizę którą za pewien czas przetworzę w cykl notek na moim blogu. Ale tak w skrócie: Według mnie to ma podłoże lękowe, oczywiście zazwyczaj nieuświadomione. Spisek w łatwy sposób porządkuje świat, nie trzeba myśleć, wyważać racji, dostrzegać plusów i minusów... Lekko, łatwo i przyjemnie.
>Zabrakło tylko cudownego "leku" czy witaminki na raka oraz spisku WTC i myślę, że moglibyśmy to uznać za komplet.
Zapominasz o szczepionkach - to najlepsza ilustracja moich koncepcji. To dotyka każdego, każdy musi podjąć decyzję. I teraz lęk powoduje, że łatwiej wybrać nie szczepienie się (albo dziecka) - bo można w ten sposób uniknąć niewielkiego zagrożenia już. Znacznie większe zagrożenie za ileś lat to nic w porównaniu z tym - więc precz ze szczepionkami. Ten sam mechanizm jest źródłem większości nałogów i złych nawyków - wybieramy szybką przyjemność, złe skutki przychodzą dopiero później. Ale zawsze łatwiej wybrać jeszcze jednego papieroska, jeszcze jeden kieliszeczek, jeszcze raz zagrać, ale JUŻ! To, że później będzie bardzo źle schodzi na dalszy plan.
>Najbardziej mnie dziwi, że ludzie optujący za takimi poglądami pracują niczym mrówki robotnice na korzyść wszelkich "guru tajemnej wiedzy", którzy jedyne co mają do zaoferowania to książki, których ONI nie chcą wydać oraz rozbudowane zaplecze promocyjne... no i może "lek" na raka, o którym boją się mówić lekarze...
Człowiek któremu świat się uporządkował chce innym też pomóc go uporządkować. A kto nie chce dać sobie uporządkować - ten głupi, a kto ten porządek burzy - ten wróg.
A swoją drogą to nie jest nowe zjawisko. Jak ja czytałem o UFO Internetu publicznie dostępnego jeszcze nie było - a takich książek masa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Chemiczny_Rudolf (703 punktów) | Faktycznie, szczepionki byłyby bardziej na miejscu obecnie. Dorzuciłbym do tego poczucie wyższości i elityzm wynikające z przekonania o posiadaniu wiedzy niedostępnej "zmanipulowanym masom". Dosłownie każdy orędownik zakazanych prawd w początkowych zdaniach swoich wywodów rzuca widowni komplement w stylu "wy tu nie przyszliście po pierdoły, tylko po solidne, rzetelne fakty" itp. Cóż, ja z tego wyrosłem zadając sobie pytanie: jakie mamy większe prawdopodobieństwo - że świat oszalał czy to ja słucham głupot?
>Jak ja czytałem o UFO[...] Może i nie nowe, ale na pewno bardziej intensywne niż kiedykolwiek. Dlatego pisałem o zgrozie - biorąc najbardziej oczywisty (dla mnie) przykład medium rozprzestrzeniania informacji(youtube) to oszałamia mnie wciąż i wciąż ilość ludzi bezkrytycznie do płaskiej Ziemi, pustej Ziemi, zaprzeczeniu fizyki newtonowskiej itp. pierdół. To chyba trochę jak niechęć do przedmiotów ścisłych, którą wynosi się z liceum - ja osobiście jestem zażenowany własną niewiedzą, ale niektórzy ludzie poczytują to sobie za cnotę... Inna sprawa, że nauka nie czyni wszystkiego prostszym, bo żeby rozumieć naukę trzeba przeczytać parę książek, rozwiązać parę równań, narysować schematy, pooglądać tabele... chyba jednak łatwiej wszystko zrzucić na NWO...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | cmos (1664 punktów) | >Może i nie nowe, ale na pewno bardziej intensywne niż kiedykolwiek.
Nie, to złudzenie. Wcale nie ma tego więcej - po prostu dzięki Internetowi to widzisz.
>To chyba trochę jak niechęć do przedmiotów ścisłych, którą wynosi się z liceum - ja osobiście jestem zażenowany własną niewiedzą, ale niektórzy ludzie poczytują to sobie za cnotę...
Ale to naprawdę nie jest nic nowego. Teksty typu "ja jestem humanistą, nie znam się na matematyce" są starsze ode mnie, a ja wcale nie jestem młody.
Zresztą popatrz na przykład na takich biskupów - jak się większość z nich odezwie to facepalm. Myślisz że czterdzieści lat temu byli mądrzejsi? Byli tacy sami, tylko nie wypowiadali się w gazetach. Znaliśmy tylko ich wyważone listy pasterskie, wyważone żeby reżimu nie drażnić. Stąd się nam wydawało że tacy mądrzy. Dokładnie tak samo jest z całą resztą społeczeństwa. Kiedyś znaliśmy tylko przefiltrowane i poprawione listy czytelników do redakcji trzymającej jaki taki poziom, dziś każdy dureń może publikować do woli. Ja bym nawet powiedział, że średni poziom się powoli podnosi, ale nie mam na to żadnych kwitów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | cmos (1664 punktów) | Sorry, zauważyłem że poszło dwa razy, a nie mogę skasować.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wsx666 (1067 punktów) | >Jak do tej pory dałem Ci wystarczającą ilość powodów żebyś się zainteresował tym co mówią ludzie dla których TE nie jest prawdziwa.
Rozumiem, że jeżeli w naszą planetę uderzy teraz meteoryt, którego to uderzenie spowoduje wyginięcie 90% gatunków to na naszej planecie pojawi się znowu kreator gatunków i je odtworzy? Jeżeli nie pojawi się kreator to po 70 milionach lat od uderzenia będą istniały tylko gatunki które przetrwały takie uderzenie? Czy kreatora też może trafić jakieś nieszczęście w skutek którego przestanie istnieć? Czy wtedy będzie miał go kto odtworzyć?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | paw1 (-9 punktów) | >>Jak do tej pory dałem Ci wystarczającą ilość powodów żebyś się zainteresował tym co mówią ludzie dla których TE nie jest prawdziwa. >Rozumiem, że jeżeli w naszą planetę uderzy teraz meteoryt, którego to uderzenie spowoduje wyginięcie 90% gatunków to na naszej planecie pojawi się znowu kreator gatunków i je odtworzy? Jeżeli nie pojawi się kreator to po 70 milionach lat od uderzenia będą istniały tylko gatunki które przetrwały takie uderzenie? Czy kreatora też może trafić jakieś nieszczęście w skutek którego przestanie istnieć? Czy wtedy będzie miał go kto odtworzyć?
Co Ty wogle gadasz? Twoja wypowiedż jest cholernie chaotyczna. Wszystko to może mieć miejsce lub nie. Kto to wie? Twoja punktacja mówi mi, że jesteś tolerowany na tym forum. Brawo racjonalista.pl.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Barbiel (1106 punktów) | >Co Ty wogle gadasz? Twoja wypowiedż jest cholernie chaotyczna. Wszystko to może mieć miejsce lub nie. Kto to wie? Twoja punktacja mówi mi, że jesteś tolerowany na tym forum. Brawo racjonalista.pl. O kurde, o mało nie pękłem ze śmiechu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | wsx666 (1067 punktów) |
>>>Jak do tej pory dałem Ci wystarczającą ilość powodów żebyś się zainteresował tym co mówią ludzie dla których TE nie jest prawdziwa.
Ja na przykład zrozumiałem i myślę, że do Ciebie też kiedyś to dotrze o ile będziesz się nad tym wystarczająco długo zastanawiał, że istnienie projektanta powoduje zaistnienie o wieeeeeeele więcej problemów i niewiadomych do rozwiązania niż sama TE. Ponieważ naukowcy dociekający zawsze prawdy musieli by nie tylko borykać się z zawiłościami wynikającymi z naszej egzystencji ale i chcąc dowiedzieć się czegoś o projektancie wkroczyli by na w zasadzie nie mierzalny i nie przewidywalny zakres istnienia czegoś/kogoś o kim/czymś zawsze można powiedzieć, że jest "poza" zrozumieniem, poznaniem i określeniem. Jak twoim zdaniem można pokonać kreacjonistę, który po prostu zawsze użyje argumentu takiego jak "Bóg może wszystko" i nie ważne co obserwujemy patrząc w gwiazdy czy w warstwy lodu odkładające się od setek tysięcy lat? Otóż nie możemy zrobić nic, bo cokolwiek powiemy kreacjonista zawsze odpowie Bóg zrobił tak, że lód czy gwiazda mimo, że wyglądają na stare mają tylko 6000 tysięcy lat, Bóg ma taką moc i tak zrobił bo może wszystko. To naprawdę JEST niebezpieczne i powinno faktycznie być zakazane. Wiesz co boli kreacjonistów? Boli ich FAKT, że oni już przegrali, przegrali swój czas, był w dziejach naszej historii okres kiedy ludzie wiary palili na stosie osoby które próbowały głosić poglądy naukowe sprzeczne z biblią, dzieje potoczyły się jednak inaczej, to NAUKA już raz wygrała i analogicznie do tego co działo się w wiekach ciemnych teraz to naukowcy powinni palić na stosach przegranych, ludzi opierających swoje poglądy naukowe na biblii. W zasadzie nawet powinni to robić bo przecież w myśl zasady biblijnej oko za oko było by to jak najbardziej w porządku. Poza tym przeprowadź sobie krótki eksperyment myślowy, wyobraź sobie, że bierzesz kreacjonistę i kasujesz mu pamięć o przeczytanej biblii i wysyłasz go na inną planetę na której biblii nigdy nie napisano i tam przez kilka lat dowiaduję się wszystkiego o otaczającym go wszechświecie od tamtejszych naukowców. Wiesz czego się dowie ? Tego samego czego dowiedział by się od naukowców na naszej planecie i na każdej innej planecie w naszym wszechświecie a wiesz czemu? Bo nauka to nie magia to co wiemy, wiemy z obserwacji otoczenia i te związki w naturze, inaczej mówiąc prawa natury są wszędzie identyczne. Można sobie łatwo wyobrazić planetę na której biblii nigdy nie napisano ale nie planety we wszechświecie na której żyjąc nie zbadamy takich samych właściwości wszechświata. Tak więc nauka jest powtarzalna, uniwersalna, sprawdzalna, potwierdzalna a idea projektanta jest po prostu w najprostszej, najczystszej, najszybszej formie ideą dla ludzi zbyt ociężałych umysłowo by borykać się z przeprowadzanymi nieraz latami bardzo skomplikowanymi badaniami i eksperymentami. Pewnie, że zamiast tułać się po świcie przez dekady i zbierać skamieniałości, obserwować żywe zwierzęta dokonywać obliczeń pomiarów itp. łatwiej jest siąść na sofie i wszem i wobec oznajmić po prostu, że wie się już wszystko a odpowiedzią na wszystko jest KREATOR.
|
|
|  | 1 na 1 | lipschitz (1674 punktów) | Odp: Wygnani - Expelled | > >> Skąd mamy inteligencję i świadomość jak nie z tamtąd. Inteligencja i świadomość we wszechświecie istnieje skoro my ją mamy, bo z jakiego innego źródła możemy ją czerpać skoro wszystko co się rodzi, rodzi się we wszechświecie.Krowy też gdzieś tam istnieją we wszechświecie, bo skąd miałyby się wziąć na ziemi?!
|
|
-6 na 8 | paw1 (-9 punktów) | Ten film nie pokazuje że teoria Ewolujcji nie ma żadnego sensu. To czysta manipulacja, stworzona po to by złagodzić tarcie między krytyńską TE a innymi rozwiązaniami. Nie trzeba być religijnym, by nie wierzyć w TE. Kiedy jednak odrzucisz TE nie ma innego wyjścia jak inteligentny projekt. Nie mam najmniejszej wątpliwości że świat został stworzony w krótkim czasie absolutnie cały. Nigdy nie ufałem religii. Moim zdaniem to instytucja powołana do prania mózgów i zbierania kasy. W imię Boga a jakże, ale czy to znaczy ze Boga nie ma? Czy wystarczy zaprzeczyć religii żeby zaprzeczyć istnieniu stwórcy? W filmie nie ma niezliczonych i wyrażnych dowodów na błędność teorii ewolucji. Te dowody dam w punktach: 1. Nie ma form przejściowych- odpowiedz ewolucjonistów : jest mnóstwo form przejściowych. I pokazują Ci ewolucję słonia czy konia. Tyle że wszystkie te zwierzęta to ssaki, trochę podobne do siebie i zestawione w taki sposób żeby wyglądało to na ewolucję. Zwykle, o ile nie zawsze, sa to od najmniejszego do największego. Podczas gdy wiele odkrytych skamieliń pokazuje że dawniej organizmy były większe. Od 3-metrowych szkieletów ludzkich, przez bobra wielkości niedzwiedzia i na 20cm ważce kończąc. Niezupełnie: tych wielkich skamielin jest dużo więcej, tyle ze pousuwano je z muzeów, bo przeczą TE. Gdyby TE była prawdziwa mielibyśmy siłą rzeczy 99% form przejściowych i resztę znanych nam gatunków, ale zgadnijcie co? Archeolodzy znajdują tylko znane nam gatunki. Pytanie : Jesteście k... kretynami żeby wierzyć w TE?
2. Tu odwołam się tylko do wyobrażni i zwykłego logicznego myślenia. Naprawde myślicie że jaszczurka zaprzestała używać nóg i na przestrzeni iluś tam pokoleń, tysięcy, milionów postradała się ich kompletnie i stała się wężem? Naprawdę myślicie że co najmniej tysiące pokoleń zwierząt nie chodziło, bo miało maleńkie nóżki i za dobrze nie pełzało? Jesteście debilami? K.. jego mać. Walnijcie się wreszcie w łeb. Analogicznie nie latało i miało sŁabe lekkie nóżki, bo się przygotowywało do latania? Ryba, która na przestrzeni iluś tam tysięcy, milionów pokoleń szukająca swojego szczęścia na lądzie niby k... po co. Inne ryby zostały w wodzie i przetrwały. Żyrafy, które wydłużały swoją szyję. Jakoś nigdy nie znaleziono niczego pomiędzy żyrafą a okapi. I ciągle szukają ryby co ma płetwy tam gdzie ssaki nogi. Jak coelacanth. Stwierdzili, że wyginęła 60 mln lat temu dopóki jakiś rybak jej przypadkiem nie złowił. Nic to, mają inne formy przejściowe. Nawet jeśli nie całe to resztę se domalują i powiedzą : Zobaczcie wyszło na ląd! Miało płuca i skrzela. To fakt stwierdzony na podstawie niekompletnego szkieletu. f**k off!
3. Ewolucja zaprzecza jakoby globalna powódż miała miejsce. Wg nich skały osadowe, czyli ogromna większość skał na ziemii ukształtowały sie przez miliony lat poprzez odkładanie kolejnych warstw. Mniej więcej 1mm na sto lat. Zgodnie z tymi założeniami wszystkie skamieliny pochodzą od zwierząt, które padły i następnie zostały pokryte materiałem skalnym w tempie 1mm na sto lat. Pytanie do ewolucjonistów: Jesteście imbecylami? Nic dziwnego że znajdują mamuta, którego łeb jest parę tysięcy lat starszy od nóg. Nie wspomnę już drzew, które odnajduje się w pozycji pionowej biegnącej przez kilka okresów geologicznych. Oj wspomniałem. Odpowiedzcie mi na to proszę drodzy racjonaliści.
Lista zarzutów wobec teorii ewolucji jest dużo dłuższa jednak ja osobiście nie czuję się na siłach by dyskutować wszystkie ich aspekty. Moja wiedza, intuicja i zdrowy rozsądek mówią mi że TE to kompletna bzdura. Mam jednak świadomość na jakim portalu piszę i wiem że zostanę wyśmiany. Nie będzie to wsparte żadnym merytoryczno-naukowym wyjaśnieniem a jedynie stwierdzeniem że jestem oszołomem, bo tak. Macie sponsorów, którzy nie pozwolą wam na tego typu rozważania.
|
|
 | 8 na 8 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | Merytoryczne i naukowe wyjaśnienia nie przebijają się przez pańskie zwoje mózgowe i nie tworzą konkluzji, wyjaśnień, wniosków. Tak wielkich pokładów arogancji, braku logiki, zamknięcia na fakty, buty, trudno znaleźć wsród największych adwersarzy i przeciwników myśli i postaw promowanych przez ten portal, z których tezami, głoszonymi na forum, miałem przyjemność się nie zgadzać w większym lub mniejszym stopniu. Z pańskim: "tak bo tak" lub "nie bo to dla mnie niewyobrażalne" nie da się dyskutować. Ewangelizacji tu nie potrzeba. Proszę wrócić na falochron, tam jest miejsce betonowych klocków.
|
|
 | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | >Te dowody dam w punktach: >1. Pytanie : Jesteście k... kretynami żeby wierzyć w TE? Ja się przyznaję, jestem >2. Jesteście debilami? K.. jego mać. Ja się przyznaję, jestem. K.. jego mać. >f**k off! Też jestem >3. Pytanie do ewolucjonistów: Jesteście imbecylami? Ja się przyznaję, jestem
>Czy wystarczy zaprzeczyć religii żeby zaprzeczyć istnieniu stwórcy? Czy wiara w Stwórcę musi implikować zaprzeczenie ewolucji?... Tak sobie pytam jako kretyn, debil K.. jego mać i imbecyl.
|
|
|  | 3 na 3 |
|  | 4 na 4 | MarcinK (9189 punktów) |
>Czy wiara w Stwórcę musi implikować zaprzeczenie ewolucji?...
To zależy co rozumiesz pod pojęciem "Stwórcy". Ewolucja de facto uśmierca wszelkie teistyczne bóstwa - do jej przebiegu nie jest wymagany żaden nadnaturalny czynnik i takowego też nigdy nie zaobserwowano. Bóg (cokolwiek miałoby to być) teisty zapadł w sen zimowy z chwilą jej zainicjowania. Oznacza to tyle, że wszystkie teistyczne religie odsyła ona do sfery mitologii.
Punkt ciężkości przesuwa się zatem na biogenezę, czy też szerzej na powstanie wszechświata, czyli przechodzimy do deizmu. Bóg deisty to byłaby jakaś nadnaturalna siła sprawcza, która tylko zainicjowała cały proces, a później wyciągnęła kopyta bądź odpoczywa na jakiś "boskich Hawajach". Krytyka tego stanowiska zasadza się na tym, że:
1. Brakuje jakichkolwiek dowodów wspierających tą tezę;
2. Wikła ono w regressus ad infinitum.
Punkt drugi można próbować obejść tezą o odwieczności tejże nadnaturalnej siły - podobnie z resztą jak z hipotezami odnośnie wszechświata. Jest jednak znacząca różnica - w przypadku hipotez naukowych geneza sytuuje się na jakiś bardzo prostych mechanizmach i dopiero po inicjacji sprawy się komplikują do miejsca, w którym jesteśmy. Tymczasem deizm zakłada, że taka nadnaturalna, inteligentna, już w pełni ukształtowana, siła pojawia się de facto znikąd.
Zatem możliwa jest również krytyka ewolucyjna - jakikolwiek poznany przez nas organizm złożony powstaje wyłącznie na drodze drobnych, kumulatywnych zmian. Jeśli odnieść to do tego deistycznego tworu to zaistnienie takowego byłoby wykluczone - pozostaje wyłącznie kreacjonizm.
Reasumując - dla mnie wiara w teistycznego "stwórcę" implikuje odrzucenie ewolucji - wiara w deistycznego bardzo mocno ją podważa.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|