Tytuł tego wątku to system w którym się poruszam: plato.stan(*)ructural-realism/#OntStrReaOSRpróbując odszukać w nim coś nadającego Bytowi przyczynę, cel i sens - nie Boga. Otóż: matematyczne struktury mogą być: 1) nieskończone, losowe 2) nieskończone, nie-losowe 3) skończone, losowe 4) skończone, nie-losowe Wydaje mi się, że generalnie wszystko emanuje z Nicości (redukuje się do niczego (dlaczego w ogóle cokolwiek istnieje? dlaczego nie nic?)) - i potencjalnie istnieje: wszystko. Aktualnie tylko wtedy jeśli nie ma ogranicznika w postaci, jak to nazywam, "Klajstra Boltzmanna", patrz analogię do mózgów Boltzmanna: www.racjonalista.pl/kk.php/s,9225Jeżeli nieskończoność + losowość są najbardziej fundamentalnymi własnościami Arche - to może być potencjalnie wszystko. Aktualnie, jeżeli może być Klajster - coś co redukuje ten absurd wszystkości - możemy mieć prawdziwą przyczynę, cel i sens Naszego Świata  Jestem głęboko w to wierzącym - agnostykiem  PS> Dlaczego w ogóle cokolwiek istnieje? Ponieważ jest matematyczną, losową emanacją nieskończonej Nicości. - a dlaczego nicość nie pozostała po prostu niczym, tylko tak sobie emanuje? > a czy nicość jest tożsama ze sobą, tzn. jest tym czym jest?- tak > stąd jest w relacji sama ze sobą, czyli nic - O <-p-> X-X <-p-> Y-Y <-p-> Z-Z <-p-> ..., <-probability-> - losowo emanuje! |