 |
Rzeczpospolita upokorzona przez dzieciobójcę Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-02-2014 17:04 | Jennifer85 (821 punktów) | Rzeczpospolita upokorzona przez dzieciobójcę
5 na 5 | Ja tak widzę całą histerię wokół sprawy Trynkiewicza. Sejm i Rząd RP jak marionetki tańczą do tego, co powie wariat. Mówi, że nie będzie się mógł kontrolować i ma jakiś mrok w duszy, to przepychają bubel ustawy, który może skrzywdzić wiele niewinnych osób. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: Rzeczpospolitą nie rządzi ani Krwawy Kaszub, ani Episkołopaty, ani legendarne "czerwone układum" (a to jeszcze od biedy bym zniósł). Polską rządzi Fakt i Super Express na spółkę z bestią.
I teraz popatrzmy się na Norwegię. Średnio co pół roku w Polszy oburza się gawiedź, że niejaki Brejvik Anders ma siłownię, Internet i ileśtam metrów kwadratowych. Owszem, w człowieku się coś tam gotuje jak to słyszy. Ale Norwegowie mają właśnie za to mój szacunek. Dlaczego, ktoś może się zapytać? Oszalałem? Nie. Norwegowie zachowali się dojrzale i nie dali się sterroryzować psycholowi, któremu właśnie zależałoby na tym, aby w Norwegii przywrócono kamieniołomy, chłostę i karę śmierci. Nie dali się też zwariować strachowi i chęci zemsty. Może też powinno się przywrócić trochę rozsądku w Polsce i myśleć w kategoriach konsekwencji a nie dobrych chęci (chodzi o cały prawny bigos z początku lat 90-tych, który dziś zaczyna kąsać nas w tyłek)?
Ja tu tak wylewam żółć, a tak naprawdę nie mówię, jak sam bym sprawę rozwiązał. Bo nie wiem. Dlatego zwracam się do Szanownych Forumowiczów o korektę tego mojego spojrzenia. Prawnikiem nie jestem, ale znam jeden zgrabny łaciński zwrot/zapytanie: cui bono? Pewno coś przeoczyłem. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Jacholek (5699 punktów) | Można by się bawić w jasnowidza i przewidywać co zrobią Norwegowie z Brejvikiem jak będzie wychodził z więzienia za te 24 lata głosząc że nie zmienił poglądów i jest gotów kontynuować swoje "dzieło". Nie wiem czy Norwegowie zadają sobie już teraz to pytanie i jakie znajdują ewentualnie odpowiedzi. Nie jestem prawnikiem ale sądzę że tak jak w medycynie powinna brać górę zasada "primo non nocere", nie szkodzić niewinnym ludziom a potencjalnym ofiarom zadeklarowanego recydywisty. To znaczy że taki człowiek powinien pozostać pod ścisłą kontrolą w jakiejkolwiek formie, elektronicznej (obroża elektroniczna) czy osobowej. Jak to załatwić od strony formalnej to już inna sprawa. Szkoda że Polska nie posiada bezludnych wysp bo by się takowa przydała.
|
|
 | 10 na 10 | Kuba K. (3909 punktów) | >Można by się bawić w jasnowidza i przewidywać co zrobią Norwegowie z Brejvikiem jak będzie wychodził z więzienia za te 24 lata głosząc że nie zmienił poglądów i jest gotów kontynuować swoje "dzieło". Nie wiem czy Norwegowie zadają sobie już teraz to pytanie i jakie znajdują ewentualnie odpowiedzi.
W Norwegii prawo przewiduje możliwość praktycznie bezterminowego izolowania osób pokroju Breivika. Dyskutowaliśmy na forum na ten temat jakiś czas temu i było sporo głosów na rzecz uznania takiego postępowania za niehumanitarne i sprzeczne z zasadami cywilizowanego prawa. Ale z tego co wiem, Norwedzy nie uchwalili tego prawa specjalnie "pod Breivika", tylko mieli już wcześniej takie rozwiązanie wpisane do swojego systemu prawnego.
|
|
 | 11 na 11 | Grzegorz (5685 punktów) | >Można by się bawić w jasnowidza i przewidywać co zrobią Norwegowie z Brejvikiem jak będzie wychodził z więzienia za te 24 lata głosząc że nie zmienił poglądów i jest gotów kontynuować swoje "dzieło".
Po pierwsze nie 24 tylko 21. A po drugie google nie boli - można doczytać, że "został skazany na 21 lat więzienia, z możliwością nieograniczonego przedłużenia wyroku, jeśli nadal będzie uznawany za zagrożenie dla społeczeństwa". Czyli przynajmniej pod względem formalno-prawnym Norwegom nie grozi pobudka z ręką w nocniku.
|
|
|  | | Frank Holman (5897 punktów) | >>Można by się bawić w jasnowidza i przewidywać co zrobią Norwegowie z Brejvikiem jak będzie wychodził z więzienia za te 24 lata głosząc że nie zmienił poglądów i jest gotów kontynuować swoje "dzieło". >Po pierwsze nie 24 tylko 21. A po drugie google nie boli - można doczytać, że "został skazany na 21 lat więzienia, z możliwością nieograniczonego przedłużenia wyroku, jeśli nadal będzie uznawany za zagrożenie dla społeczeństwa". Czyli przynajmniej pod względem formalno-prawnym Norwegom nie grozi pobudka z ręką w nocniku. Akurat w tej sprawie jak widać różnica między obecnym systemem polskim a norweskim jest tylko taka, że gdy Brevik został niedawno skazywany identycznie rozwiązania już obowiązywały i sąd o nich napomniał, Trynkiewicz za swoich czasów dostał od sądu wyrok śmierci. Czy późniejsze manipulacje tym wyrokiem można w tej sytuacji oceniać w kontekście praw nabytych? Jak już mówiłem mam ku temu bardzo poważne wątpliwości. W tym aspekcie moim zdaniem ustawa nowa polska jest jak najbardziej zgodna nie tylko z Konstytucją RP, ale wręcz - jak widać bezspornie - wprowadza standardy cywilizowanych państw. Trudno mi zrozumieć ludzi, którzy to widzą jakieś problemy natury prawnej, dot. np. sprawiedliwości podwójnego karania etc. O wszystkim będzie decydował niezawisły sąd. Sąd oceni sprawę nie zadawnioną tylko obecną: bieżące zagrożenie każdej osoby spełniającej ustawowe warunki, itd. Argument, że kiedyś tak nie było a teraz jest, więc przed Trynkiewiczem i następnymi wyszło wielu więźniów spełniających te same warunki, więc naruszono zasadę sprawiedliwości, jest niepoważny. Zawsze w przypadku nowego prawa jest ktoś kogo ono kiedyś nie obowiązywało a teraz by obowiązywało. Tak zatem, jeśli o to chodzi to ja się o przepisy nie boje. Problemem może być uwalenie takiej ustawy z przyczyn ideologiczno-politycznych. Bo psucie racjonalnej Polski w imię urojonych wyższych idei jest wciąż powszechne.
|
|
| |  | 5 na 5 | Kuba K. (3909 punktów) | >Akurat w tej sprawie jak widać różnica między obecnym systemem polskim a norweskim jest tylko (podkreślenie i wytłuszczenie moje) taka, że gdy Brevik został niedawno skazywany identycznie rozwiązania już obowiązywały i sąd o nich napomniał, Trynkiewicz za swoich czasów dostał od sądu wyrok śmierci.
Tylko taka? Ależ ta różnica, o której wspomniałeś ma fundamentalne znaczenie - w przypadku Breivika zastosowano obowiązujące prawo, a w przypadku Trynkiewicza usiłuje się tworzyć jakieś łamańce prawne, żeby zadośćuczynić gawiedzi. Trynkiewicz został skazany prawomocnym wyrokiem, karę odbył i na tym koniec. Może nam się to podobać, bądź nie ale pewne zasady prawa karnego powinny być traktowane jako święte i nienaruszalne. I nie można dewastować całego systemu tylko dlatego, że gdzieś kiedyś popełniono jednostkowy błąd.
|
|
| | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | >Tylko taka? Ależ ta różnica, o której wspomniałeś ma fundamentalne znaczenie - w przypadku Breivika zastosowano obowiązujące prawo, a w przypadku Trynkiewicza usiłuje się tworzyć jakieś łamańce prawne, żeby zadośćuczynić gawiedzi. Trynkiewicz został skazany prawomocnym wyrokiem, Tak masz rację, został prawomocnie przez niezawisły sąd skazany na śmierć. W jego sprawie, nigdy nie był wydany żaden inny wyrok. > karę odbył i na tym koniec. Nigdy tej kary nie odbył, a żadna inna nie została w sprawie orzeczona. Jaki wyrok wykonay masz na myśli? >Może nam się to podobać, bądź nie ale pewne zasady prawa karnego powinny być traktowane jako święte i nienaruszalne. Tak masz racje. Wydany wyrok powinien być wykonany. Zła amnestia powinna być taką samą ustawą po prostu uchylona. Niestety, właśnie to oczywiste uczciwe rozwiązanie z całą pewnością nie byłoby konstytucyjne, w przeciwieństwie do rozwiązania zastosowanego, któremu dać należy szansę, albowiem jest polskim odpowiednikiem rozwiązań zagranicznych. Brak więc motywu dla jakiego miałoby być ono podważone.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Kuba K. (3909 punktów) | >Tak masz rację, został prawomocnie przez niezawisły sąd skazany na śmierć. W jego sprawie, nigdy nie był wydany żaden inny wyrok.
Mylisz się - był. 25 lat pozbawienia wolności. W oparciu o ustawę amnestyjną na mocy której orzeczone, a nie wykonane wyroki śmierci zostały zamienione na taką właśnie karę.
>Nigdy tej kary nie odbył, a żadna inna nie została w sprawie orzeczona. Jaki wyrok wykonay masz na myśli?
Jak powyżej. A jeśli uważasz, że kary nie odbył, to wytłumacz mi proszę, na jakiej podstawie i po co siedział 25 lat w więzieniu?
>(...) Wydany wyrok powinien być wykonany.
Może i powinien, ale z pewnych przyczyn wykonany nie został. Być może spieprzono sprawę 25 lat temu, ale to nie powód, żeby tworzyć teraz wątpliwe przepisy.
>Zła amnestia powinna być taką samą ustawą po prostu uchylona.
Ale uchylona nie została i nie nie ma co nad tym dyskutować. Zresztą, co to znaczy zła? Taka, która się Tobie nie podoba? Uważasz, że należy co chwilę zmieniać prawo, tak żeby się wszystkim podobało? Przecież to prosta droga do anarchii.
>Niestety, właśnie to oczywiste uczciwe rozwiązanie z całą pewnością nie byłoby konstytucyjne, w przeciwieństwie do rozwiązania zastosowanego, któremu dać należy szansę, albowiem jest polskim odpowiednikiem rozwiązań zagranicznych. Brak więc motywu dla jakiego miałoby być ono podważone.
OK, wprowadźmy taką możliwość, ale zróbmy to w sposób przemyślany, a nie na łapu-capu, pod wpływem emocji. Prawo stanowione "na kolanie", pod presją czasu jest najczęściej warte mniej więcej tyle, co papier na którym sporządzono zapisy.
|
|
| | | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | >Mylisz się - był. 25 lat pozbawienia wolności. W oparciu o ustawę amnestyjną na mocy której orzeczone, a nie wykonane wyroki śmierci zostały zamienione na taką właśnie karę. Jeśli dla Ciebie, zmienianie wyroków sądów w głosowaniu posłów, to takie super coś, będące kwintesencją państwa prawa, to ja Ci dziękuję serdecznie za porady w życiu. Miłego dnia.
>OK, wprowadźmy taką możliwość, ale zróbmy to w sposób przemyślany, a nie na łapu-capu, pod wpływem emocji. Prawo stanowione "na kolanie", pod presją czasu jest najczęściej warte mniej więcej tyle, co papier na którym sporządzono zapisy. Ja, w przeciwieństwie chyba do Ciebie, jestem prawnikiem. Ja, w przeciwieństwie chyba do Ciebie, tę ustawę dokładnie przeczytałem. Ja, w przeciwieństwie chyba do Ciebie, nie mylę wyroku niezawisłego sądu, wydanego po głębokim namyśle przez wysoce kompetentną osobę, z napisaną na kolanie ustawą, przegłosowaną przez patałachów, z nadbudowanym ego bohaterów, którzy rozwalili PRL (bo tego efekty, nie tylko pozytywne, ale zwłaszcza też negatywne, widać niemalże na co dzień). Ja nie zauważyłem w nowym prawie niczego, co by je z góry dyskwalifikowało, albo świadczyło o niechlujstwie. Przeciwieństwie do starej ustawy (amnestyjnej), która jest oczywiście zła.
>Zresztą, co to znaczy zła? Taka, która się Tobie nie podoba? Zła, tj. sprzeczna z podstawowymi konstytucyjnymi zasadami państwa prawa, w którym tylko sądy mogą wydawać i zmieniać wyroki. Ta ustawa nigdy nie powinna wejść w życie. Jedyne co mieli prawo zrobić posłowie, to zapisać, iż sąd (np. najwyższy) ponownie rozpatrzy sprawy osób skazanych na śmierć. Ustawą nie wolno zmieniać wyroków i jest to absolutna podstawa. Obecne prawo spokojnie i legalnie naprawia te poważne błędy; po odczekaniu 25 jakie każdy z osobników spełniających warunki ustawy otrzymał od polityków, aby się zmienić, sądy rozpatrzą na nowo ich sprawy i podtrzymają lub zmienią wyroki, jedyne jakie dotąd wydano.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | szarley (54911 punktów) | > Ja, w przeciwieństwie chyba do Ciebie, jestem prawnikiem.> >Zresztą, co to znaczy zła? Taka, która się Tobie nie podoba?> Zła, tj. sprzeczna z podstawowymi konstytucyjnymi zasadami państwa prawa, w którym tylko sądy mogą wydawać i zmieniać wyroki. Cytat: Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu.
Tyle Konstytucja w odniesieniu do Twoich słów: Cytat:podstawowymi konstytucyjnymi zasadami państwa prawa, w którym tylko sądy mogą wydawać i zmieniać wyroki. 1. Jak widać Konstytucja daje Prezydentowi prawo zmiany wyroku. 2. Wielu przestępców (np ostatnio pijani rowerzyści a kiedyś cinkciarze) wyszło na wolność mocą sejmowej ustawy.... Na pewno w przeciwieństwie do mnie, jesteś prawnikiem.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | Prawo łaski to relikt przeszłości. Jego wciśnięcie do Konstytucji to błąd w sztuce (bezsporne i nieuzasadnione niczym racjonalnym naruszenie zasady trójpodziału władz), będący wynikiem politycznych dywagacji o kompetencjach Prezydenta, którą to funkcję też tam wciśnięto h.. wie po co. Ale istotne jest to, że Łaska tzw. Najwyższego Przedstawiciela RP nie zmienia wyroku, lecz go anuluje (z litości). Pomijam oczywiście, że w 89 roku nie było jeszcze tej Konstytucji z prezydencką kompetencją łaski.
>2. Wielu przestępców (np ostatnio pijani rowerzyści a kiedyś cinkciarze) wyszło na wolność mocą sejmowej ustawy.... Nieprawda. Przedstawiciele Narodu uznali, że pewne czyny przestają być przestępstwem. Skutkiem tego jest natychmiastowe anulowanie wszystkich kar wymierzonych za czyny, które zostały uznane za niestwarzające znacznej społecznej szkodliwości. Nota bene także w tych sprawach były odpowiednie procedury, np. ustalające za co konkretnie i ile kto siedział; bo przecież mógł mieć karę łączną za kilka przestępstw. Nie ma tu żadnej politycznej ingerencji w wyroki.
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | szarley (54911 punktów) | > Prawo łaski to relikt przeszłości. Jego wciśnięcie do Konstytucji to błąd w sztuce (bezsporne i nieuzasadnione niczym racjonalnym naruszenie zasady trójpodziału władz), będący wynikiem politycznych dywagacji o kompetencjach Prezydenta, którą to funkcję też tam wciśnięto h.. wie po co.> Ale istotne jest to, że Łaska tzw. Najwyższego Przedstawiciela RP nie zmienia wyroku, lecz go anuluje (z litości).> Bez znaczenia jest czy prawo łaski jest jakimś reliktem czy nie, ale obowiązuje i to z mocy Konstytucji, podczas kiedy napisałeś coś zupełnie innego. Akt łaski nie zmienia wyroku: Człowiek skazany na dożywocie, mocą aktu łaski wychodzi na wolność. Oczywiście wyroku nie zmieniono.... Wyrok jest w mocy  Może jesteś prawnikiem, ale zbyt często w Twoich wpisach postrzegam zaprzeczenie jednej z idei prawa "Lex retro non agit" Wiem ,że to co piszę jest bardzo niepopularne, ale amnestia była zgodna z prawem wtedy obowiązującym, a więc była legalna, żaden człowiek nie może być przetrzymywany bez zgody sądu, więc... Trynkiewicza należy wypuścić.
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 | Kuba K. (3909 punktów) | >Wiem ,że to co piszę jest bardzo niepopularne, ale amnestia była zgodna z prawem wtedy obowiązującym, a więc była legalna, żaden człowiek nie może być przetrzymywany bez zgody sądu, więc... Trynkiewicza należy wypuścić.
Otóż to. Bo większym niebezpieczeństwem dla społeczeństwa jest łamanie obowiązujących zasad i naginanie prawa "pod publiczkę" niż wypuszczenie na wolność jednego pedofila i mordercy.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | > >Wiem ,że to co piszę jest bardzo niepopularne, ale amnestia była zgodna z prawem wtedy obowiązującym, a więc była legalna, żaden człowiek nie może być przetrzymywany bez zgody sądu, więc... Trynkiewicza należy wypuścić.> Otóż to. Bo większym niebezpieczeństwem dla społeczeństwa jest łamanie obowiązujących zasad i naginanie prawa "pod publiczkę" niż wypuszczenie na wolność jednego pedofila i mordercy.> Żałuję, że tak niewielu to rozumie  Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Kuba K. (3909 punktów) | > Jeśli dla Ciebie, zmienianie wyroków sądów w głosowaniu posłów, to takie super coś, będące kwintesencją państwa prawa, to ja Ci dziękuję serdecznie za porady w życiu. (...)> Ja, w przeciwieństwie chyba do Ciebie, jestem prawnikiem.To tym bardziej się dziwię, bo ktoś, kto mieni się prawnikiem nie powinien się chyba popisywać taką ignorancją w materii, w której winien posiadać choćby teoretyczną wiedzę. Chciałbym Tobie przypomnieć, że to właśnie składający się z posłów Sejm, jako władza ustawodawcza, tworzy akty prawne zwane ustawami, zaś sądy stosują owe ustawy w praktyce. I nie ma znaczenia, czy ustawa nosi nazwę "kodeks karny", czy "ustawa o amnestii". Gdybyś zadał sobie trud przeczytania ustawy amnestyjnej z 1989 roku, to nie wypisywałbyś głupstw o "zmienianiu wyroków sądów w głosowaniu posłów". W artykule 11 p. 1 wspomnianej ustawy możesz sobie przeczytać, co następuje: Cytat:Amnestię stosuje sąd właściwy do rozpoznania sprawy. Więc nie wypisuj, proszę dyrdymałów o "zmienianiu" wyroków. Wyrok 25 lat pozbawienia wolności orzekł właściwy sąd na podstawie przepisów o amnestii. Przecież to nie sądy stanowią prawo, tylko właśnie władza ustawodawcza. Więc skoro godzisz się na istnienie i stosowanie Kodeksu Karnego, to musisz też respektować inne akty prawne tej samej rangi, czy się to Tobie podoba, czy też nie. > Ja, w przeciwieństwie chyba do Ciebie, tę ustawę dokładnie przeczytałem.I sądzisz, że jest dobrze napisana, nie masz żadnych zastrzeżeń? > Ja, w przeciwieństwie chyba do Ciebie, nie mylę wyroku niezawisłego sądu, wydanego po głębokim namyśle przez wysoce kompetentną osobę, z napisaną na kolanie ustawą, przegłosowaną przez patałachów, z nadbudowanym ego bohaterów, którzy rozwalili PRL (bo tego efekty, nie tylko pozytywne, ale zwłaszcza też negatywne, widać niemalże na co dzień).Jeśli zarzucasz ustawie amnestyjnej, że była napisana "na kolanie", to dlaczego nie przykładasz takiej samej miary, do tej, która jest przedmiotem naszej dyskusji? > Ja nie zauważyłem w nowym prawie niczego, co by je z góry dyskwalifikowało, albo świadczyło o niechlujstwie.Widocznie Fundacja Helsińska zatrudnia kiepskich prawników, bo ich zdanie jest zupełnie odmienne od Twojego  Wspominałem zresztą, że nie jestem nieprzejednanym wrogiem tego typu rozwiązań, tylko zauważam, że nie powinno się ich tworzyć naprędce, w odpowiedzi na zapotrzebowanie medialno - polityczne. > Zła, tj. sprzeczna z podstawowymi konstytucyjnymi zasadami państwa prawa, w którym tylko sądy mogą wydawać i zmieniać wyroki. Ta ustawa (amnestyjna - przyp. mój) nigdy nie powinna wejść w życie.Ale weszła. I jakoś nikt wtedy nie krzyczał, że jest niekonstytucyjna. Czy to oznacza, że mamy teraz popełniać kolejne fuszerki, żeby przykryć domniemaną fuszerkę sprzed 25 lat? > Jedyne co mieli prawo zrobić posłowie, to zapisać, iż sąd (np. najwyższy) ponownie rozpatrzy sprawy osób skazanych na śmierć.Ale tego nie zrobili, a zamiast tego powstała ustawa amnestyjna w wiadomym kształcie. Możesz się z tego powodu naburmuszać, ale rzeczywistości nie zmienisz. > Ustawą nie wolno zmieniać wyroków i jest to absolutna podstawa. Obecne prawo spokojnie i legalnie naprawia te poważne błędy; po odczekaniu 25 jakie każdy z osobników spełniających warunki ustawy otrzymał od polityków, aby się zmienić, sądy rozpatrzą na nowo ich sprawy i podtrzymają lub zmienią wyroki, jedyne jakie dotąd wydano.Wiesz co, zadaj sobie czasem trud przeczytania tego, co napisałeś. Najpierw piszesz, że ustawą nie wolno zmieniać wyroków, a w następnym zdaniu chwalisz właśnie takie rozwiązanie. Przecież to jest jeszcze większa manipulacja niż wspomniana przez Ciebie ustawa amnestyjna! Przypomnij sobie, co napisałeś w pierwszym zdaniu: Cytat:Jeśli dla Ciebie, zmienianie wyroków sądów w głosowaniu posłów, to takie super coś, będące kwintesencją państwa prawa, to ja Ci dziękuję serdecznie za porady w życiu. Przecież wchodząca właśnie w życie ustawa, której z takim upodobaniem bronisz, de facto zmienia zasądzony wyrok, negując odbycie wymierzonej kary. Odrobinę konsekwencji, please!!!
|
|
3 na 5 | Eliath (1441 punktów) | Przede wszystkim powinniśmy przestać udawać, że chodzi o cokolwiek innego niż "krycie dupy" i "bicie piany"- od strony politycznej. Najwyraźniej ustawa amnestyjna była do "kitu". Skoro wyszło szydło z worka, należało by nie karać ponownie przestępców, a polityków: udowodnili, iż nie posiadają kompetencji do zajmowania stanowisk publicznych. Przewidzieć, że ktoś kto ma karę czasowego pozbawienia wolności po stosownym okresie opuści więzienie, nie jest specjalnie trudno!
Chyba powinienem zwrócić uwagę na pewien mit. Podstawowym zadaniem prawa nie jest ani wymierzanie sprawiedliwości (a doprawdy mityczna to kreatura), ani zapewnianie bezpieczeństwa czy zadośćuczynienie. Podstawą jest regulacja stosunków, relacji i działań, jednostek i instytucji w ramach jakiejś całości, czyli promowanie i utrzymywanie pewnego porządku. Najlepiej takiego który umożliwia jaknajlepszą realizację swoich celów uczestnikom. Jeśli udaje się zapewnić przy okazji, powszechnie poczucie sprawiedliwości, zwiększyć bezpieczeństwo lub/i/oraz zadośćuczynić ofiarom, to bardzo dobrze! Nie jest to zadanie generalnie niemożliwe czy trudne - bywa w pojedynczych przypadkach. Jeśli nie to po prostu trudno.
To, że prawo się zmienia, czasem (lub często) pod kontem oczekiwań czy interesów jego twórców, nie unieważnia powyższych obserwacji.
>Nie dali się też zwariować strachowi i chęci zemsty.
Nie wiem czy strach ma coś tu do rzeczy. Raczej chęć zemsty lub/oraz wymieżenie indywidualnie rozumianej sprawiedliwości / przywrócenie zaburzonego poczucia porządku. Choć w publicznych głosach to bardziej o własne interesy idzie.
>Ja tu tak wylewam żółć, a tak naprawdę nie mówię, jak sam bym sprawę rozwiązał.
Ja bym postąpił zgodnie z prawem i zwyczajem... odbył karę, to jest wolny. Absolutnego bezpieczeństwa nie da się zapewnić! Skoro jakiś cel jest nierealny, to należy go sobie darować. Czas, środki, wysiłki skoncentrować na czymś realnym!
Nawet starożytni wiedzieli iż prawo nie powinno działać w stercz, a także iż nie powinno się stanowić prawa przeciw konkretnym osobom. Dobrą zasadą jest też nie naprawiać błędów poprzez popełnianie jeszcze większych pomyłek... W 89r. posłowie popełnili błąd, chcą go teraz naprawić tworząc dziwne potwory prawne. Nie byli w stanie przewidzieć (a część to te same osoby - reszta podobnego kalibru) skutków prostej amnestii, jak więc mamy ufać iż tak złożona ustawa nie będzie miała tragiczniejszych skutków?
>Norwegowie zachowali się dojrzale i nie dali się sterroryzować
Oni chyba stawiają na resocjalizację, niskie wskaźniki recydywy, niski poziom inkarceracji, zmniejszanie przestępczości... inne takie "dziwne" rzeczy, spotykane w takich niecywilizowanych krajach jak skandynawskie, Kanada, Japonia itd.
My wybraliśmy jedynie słuszną drogę, i staramy się dorównać takim wzorom jak USA, Rosja, Kambodża...
--> złośliwa uwaga: prawo musi działać obustronnie, tj.: jeśli proponuję jakieś rozwiązanie, to uważam iż jego stosowanie przeciw mnie jest także korzystne/słuszne. To posłowie narazili nas na "potwory", nie ma gwarancji iż nie zrobią tego ponownie, stanowią więc zagrożenie dla życia zdrowia i wolności (nie tylko seksualnej) należy więc ich (tych z 89r.) odizolować w psychuszkach...
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
 | 3 na 3 | Kuba K. (3909 punktów) | > Nie wiem czy strach ma coś tu do rzeczy. Raczej chęć zemsty lub/oraz wymieżenie indywidualnie rozumianej sprawiedliwości (...)> Nawet starożytni wiedzieli iż prawo nie powinno działać w stercz, a także iż nie powinno się stanowić prawa przeciw konkretnym osobom. (...)Z treścią Twojego postu generalnie się zgadzam, mam jednakże pewne zastrzeżenia co do ortografii: - "wymieżenie" piszemy przez "rz" - wymierzenie - zamiast prawo nie działa "w stercz" (stercz to inaczej gruczoł krokowy  ), powinno być raczej "prawo nie działa wstecz"
|
|
 | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | >Nie byli w stanie przewidzieć (a część to te same osoby - reszta podobnego kalibru) skutków prostej amnestii Taka krótowzroczność zdarza się ludziom każdego kalibru i w bardziej oczywistych sprawach, jak chociażby znane jako efekt milenijny nieprzewidzenie przez informatyków rychłego nadejścia dwutysięcznego roku.
|
|
|  | 1 na 1 | Eliath (1441 punktów) | Zgoda, nasz gatunek tak ma.
>jak chociażby znane jako efekt milenijny nieprzewidzenie przez informatyków rychłego nadejścia dwutysięcznego roku.
Przykład chyba zły. Nie jest to tak oczywisty problem jak z amnestią. O ile się orientuję, zapis roku w dacie w postaci dwóch ostatnich cyfr sięga początków programowania komputerowego. Była to oszczędność pamięci. To że pół wieku później, nadal będzie się stosować ten sam wzór, nawet jeśli ktoś mógł przewidzieć - nie bardzo miał jak rozwiązać technicznie. Zresztą początkowo dat zapisanych w systemie nie wykorzystywano w obliczeniach, a to było sednem problemu - kolejne utrudnienie przy przewidywaniu. Przez kolejne dziesięciolecia nie zmieniono tego - to jest problemem ze znanej i lubianej kategorii "tradycja vs. nowoczesność". Ponadto zostało to nieco sztucznie rozdmuchane.
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
| Polspat (303 punktów) | >Ja tak widzę całą histerię wokół sprawy Trynkiewicza. O czym tu dywagować? Znajdą go po trzech dniach od wyjścia powieszonego na klamce, śledztwo wykaże, że było to samobójstwo i będzie po sprawie.
|
|
 | 1 na 1 | Tohver (1287 punktów) | >O czym tu dywagować? Znajdą go po trzech dniach od wyjścia powieszonego na klamce, śledztwo wykaże, że było to samobójstwo i będzie po sprawie.
I Twoim zdaniem to dobre rozwiązanie? Jak zostanie zlinczowany i nie znajdą winnych to wszyscy będziemy mogli już spać spokojnie?
|
|
|  | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >I Twoim zdaniem to dobre rozwiązanie? Niezbyt. Tym niemniej możliwe. Choć ciężko stwierdzić na ile prawdopodobne. Łatwo krzyczeć, że się takiego a takiego zabije, o wiele trudniej to zrobić. >Jak zostanie zlinczowany i nie znajdą winnych to wszyscy będziemy mogli już spać spokojnie? Tak czy inaczej możemy spać spokojnie. Bo to pierwszy przestępca wychodzący z kicia? Czy to pierwsza osoba, której grożą śmiercią?
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| |  | | Ksysio (19 punktów) | Kiedys być moze ktos wysokie gremium na Wiejskiej zapyta: kto z panstwa jest tu idealistom, a nie przyszedl sie tylko nazrec? Podniesie sie kilka rak, O, ! A kto to jest idealista?
|
|
| | |  | | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >Kiedys być moze ktos wysokie gremium na Wiejskiej zapyta: kto z panstwa jest tu idealistom, a nie przyszedl sie tylko nazrec? >Podniesie sie kilka rak, >O, ! >A kto to jest idealista? Kto jest IDEALISTĄ? Czy w polskich szkołach już nie uczą języka polskiego?
|
|
|  | | Polspat (303 punktów) |
>I Twoim zdaniem to dobre rozwiązanie? Jak zostanie zlinczowany i nie znajdą winnych to wszyscy będziemy mogli już spać spokojnie? Nie napisałem, że to dobre rozwiązanie. Uważam jednak, że jest to prawdopodobny s enariusz bo mamy źle działający wymiar sprawiedliwości. Sądzę, że samo odbycie kary pozbawienia wolności nie powinno być jednoznaczne z powrotem do społeczeństwa.
|
|
| |  | 1 na 1 | Tohver (1287 punktów) | >Nie napisałem, że to dobre rozwiązanie. Uważam jednak, że jest to prawdopodobny s enariusz bo mamy źle działający wymiar sprawiedliwości.
No to chyba jednak jest o czym dywagować. Można np. zastanowić się jak ten wymiar sprawiedliwości poprawić. Wiem, że się czepiam ale Twoja poprzednia wypowiedź zabrzmiała jak 'zlinczują go więc nie ma tu o czym dyskutować'.
|
|
| vifix (2315 punktów) | Ja mogę napisać tylko tyle, że zgodnie z prawem Pan Trynkiewicz powinien być xx lat temu powieszony.
|
|
6 na 8 | Olek Mularski (3178 punktów) | Rzeczywiście, wydaje się jakby całą sprawę Trynkiewicza, z istniejącym wokół tego zacietrzewieniem, chęcią zemsty i odwetu, a przede wszystkim atmosferą ogromnego strachu kreują media i to nie tylko brukowce w stylu "Fakt" czy "Super Express", ale także największe gazety czy telewizja głównego nurtu taka jak TVP, Polsat czy TVN. Codziennie od kilku tygodni praktycznie słyszy się te same informacje, kiedy to Trynkiewicz wyjdzie, czy trafi do psychiatryka, czy i gdzie zamieszka, dramatyczne wywiady z rodzinami ofiar, zdjęcia z procesu... Nie wiem, ale wygląda to jakby dziennikarze chcieli wywołać społeczną psychozę. Jeśli do tego dojdzie to bardziej niż społeczeństwo zagrożony będzie sam Trynkiewicz, tym bardziej, że osób o radykalnych poglądach popierających lincz, karę śmierci itp. wynalazki nie brakuje, szczególnie wśród szeroko pojętego prawactwa i katotalibów.
Ogólnie ta cała histeria wydaje mi się wręcz idiotyczna. Przecież mury więzień i aresztów codziennie opuszcza kilkanaście jeśli nie kilkadziesiąt osób, którym skończyły się wyroki. Wśród nich z pewnością są mordercy, pedofile, dzieciobójcy i inni groźni przestępcy niosący zagrożenie dla społeczeństwa, bo przecież nie każdy z nich dostaje dożywocie. Część z nich nie podległa żadnej resocjalizacji (która w warunkach polskich zakładów karnych nie funkcjonuje najlepiej) i może powrócić do działalności przestępczej. Trynkiewicz nie jest ani pierwszym, ani ostatnim, ani najgorszym bandytą, jaki odsiaduje wyrok inny niż dożywocie w polskich kryminałach. Z tych bardziej pospolitych są np. księża pedofile, w tym tacy jak Zbigniew R. i Jacek S., którzy odsiadują krótkie wyroki i wkrótce znowu wrócą do społeczeństwa. Są też całe setki im podobnym. Nie bijmy piany! Nie dajmy się zwariować i ponieść emocjom.
Co do uchwalonej przez sejm tzw. "ustawy o bestiach" to jest ona niesprawiedliwa, a i wręcz bezprawna. Pozwala ona bowiem na de facto podwójne karanie przestępcy, któremu wyrok już się zakończył. Poza tym jest w niej pewna niekonsekwencja, czy wręcz paradoks- jeśli hospitalizujemy kogoś w Ośrodku Psychiatrii Sądowej, to uznajemy go za osobę chorą psychicznie, a takich ja wiemy nie skazuje się na kary pozbawienia wolności, jeśli zaś osoba taka była uprzednio skazana i trafiła do więzienia, to przez takie postępowanie stwierdzamy automatycznie, że wyrok ten był niesprawiedliwy.
|
|
2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) | > I teraz popatrzmy się na Norwegię. Średnio co pół roku w Polszy oburza się gawiedź, że niejaki Brejvik Anders ma siłownię, Internet i ileśtam metrów kwadratowych. Owszem, w człowieku się coś tam gotuje jak to słyszy.Widziałem kłamliwe tzw. "Wiadomości" w TVP na temat Brejvika wiec nie dziwie się oburzonej gawiedzi w Polsce. Brejvik w 30 stronicowym liscie twierdzi ze "nie przeżyje w takich warunkach swojej kary wiezienia". Zwraca się o pomoc Chin i Rosji. Żadnych odwiedzin, widzi dziennie 5 minut człowieka a resztę czasu spędza sam w izolacji. Komputer bez internetu (Wikipedia tylko Offline wersja)600 listów które napisał i dwa manuskrypty nie zostały wysłane z wiezienia nie otrzymał pozwolenia na studia zaoczne nawet o zmianę programu w TV musi prosić grzecznie. www.welt.d(*)leid-eines-Massenmoerders.htmlNie rozumie celowości fałszowania wiadomości o Brejviku w Polsce.
|
|
 | 7 na 7 | Anna Salman (16360 punktów) | >...Nie rozumie celowości fałszowania wiadomości o Brejviku w Polsce. Właśnie z powodu, o którym napisałeś - w czasach, gdy wzrasta oburzenie społeczne, należy je przekierować. Jest taka instytucja "kozła ofiarnego", dawniej służyli do tego Żydzi, ale ich zabrakło (no i polityczna poprawność). Obecnie wskazuje się na grupę osadzonych w więzieniach, nie nagłaśniając jednak, że wielu z nich siedzi za bzdety, które w innych krajach nie są karane więzieniem oraz ilu siedzi wskutek pomyłek, złej woli lub niekompetencji sędziów, prokuratorów, policji. Trzeba pokazać, jak im jest dobrze, żeby nienawiść ludu skierowała się na te właśnie grupę. Przecież "swoich" się nie wsadza.
|
|
6 na 6 | Anna Salman (16360 punktów) | >Ja tak widzę całą histerię wokół sprawy Trynkiewicza. Sejm i Rząd RP jak marionetki tańczą do tego, co powie wariat. ... Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: ... ... Polską rządzi Fakt i Super Express na spółkę z bestią. ... Nie wydaje mi się. Politycy chcieli mieć ustawę, na mocy której będzie można każdego przetrzymywać bezterminowo w izolacji. Media (jak zwykle) są tylko narzędziem manipulacji społecznej, bo jakość polskiego dziennikarstwa jest taka, że nawet nie wiedzą, komu służą. Ten facet był świetnym pretekstem. Niebezpieczny? W czasie, gdy trwała ta wrzawa medialna kilkoro dzieci zmarło z powodu bałaganu w służbie zdrowia. Więc kto jest bardziej niebezpieczny? - Facet, który i tak pewnie długo nie pożyje na wolności, czy ci, którzy zarządzają infrastrukturą naszego państwa?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|