Hipoteza świata RNA, zdaniem niektórych informatyków, posiada szereg luk. Polecam artykuł
PROBLEM ILOŚCI INFORMACJI W PROTOORGANIZMACH ŚWIATA RNAwww.google(*)ivay6SKA&bvm=bv.62286460,d.bGQPodstawowe zarzuty wobec tej hipotezy autora tegoż artykułu:
1.Hipoteza ta musi się zmierzyć z wieloma trudnościami, z których
jedną z istotniejszych jest problem
przekazywania coraz większej informacji
zdolnej opisywać coraz bardziej złożone struktury żywe. Problem ten, zwany jest
problemem katastrofy błędu. jego istota jest ogólniejsza i występuje w dowolnej hipotezie, która zakłada pojawienie się fazy replikacji - fazy, która choć może pojawiać się
na różnym etapie rozwoju, musi charakteryzować każdą hipotezę powstania życia,
gdyż replikacja, jako obserwowana we współczesnym świecie biologicznym, musiała
w jakiś sposób zaistnieć. Jednakże dla różnych hipotez wyniki tu prezentowane
przedstawiają różne stopnie trudności, przede wszystkim ze względu na akceptowalne
w ich ramach wartości dokładności replikacji:
w przypadku świata RNA
dokładność replikacji musiała być najmniejsza, bowiem samoreplikacja pojawiła
się w warunkach abiotycznych i na wczesnych etapach nie mogła być wspierana
przez autokatalityczne działanie replikazy RNA, będącej hipotetycznym rybozymem
o kluczowym znaczeniu w dalszej ewolucji świata RNAProblem katastrofy błędu samoreplikujących polinukleotydów RNA związany jest zaś z niską jakością replikacji
tych cząsteczek w warunkach abiotycznych. Tempo mutacji μ, występującej
w tego rodzaju replikacji przeprowadzanej w laboratoryjnej próbówce, w żadnym
z takich doświadczeń nie spada poniżej wartości 10-2 w przeliczeniu na pojedynczy
nukleotyd łańcucha.
W związku z pojawiającymi się błędami replikacji następuje kumulacja
błędów, tym większa, im dłuższy jest łańcuch - gdyż mutacja działa w przybliżeniu
niezależnie na dowolny nukleotyd łańcuchaKolejnym etapem świata RNA był prawdopodobnie etap protokomórek zawierających
kilka rodzajów genów, z których jednym zapewne była replikaza RNA.
Ponieważ geny te stanowiły niezależne jednostki replikujące - ze względu na brak
chromosomów - dlatego podział takich protokomórek powodował losowy przydział
materiału genetycznego do komórek potomnych.Okazuje się (wyniki
intensywnych symulacji komputerowych na podstawie
badań prowadzonych przez Myszora i Cyrana) że przy niezerowych prawdopodobieństwach
mutacji i przypadkowego rozpadu protokomórki,
maksymalna liczba
różnych genów nie mogła przekroczyć zaledwie czterech. Ponadto jeżeli uwzględni się element losowości ilości replikowanych molekuł,
jaki na pewno miał miejsce w rzeczywistości, maksymalna liczba różnych genów
spada do trzech. Biorąc pod uwagę, że procesy metaboliczne, nawet w wersji uproszczonej wymagają kilkunastu genów, to pokazuje, jak dziurawa jest hipoteza świata RNA.
Dodatkowym problemem jest istnienie samoreplikującej cząsteczki RNA. O ile wiem, nie udało się takiej stworzyć, a sama taka molekuła nie stworzy świata RNA, który wymaga wielu rybozymów, a tym samym wielu genów je warunkujących. Te rybozymy musiały być replikowane, ale przez co i z jaką wydajnością? Im dłuższe, tym więcej błędów w czasie powielania i zanik protoorganizmu.