 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-02-2014 17:20 | qerfy (677 punktów) | Efekt Mateusza
6 na 6 | Efekt Mateusza - "Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma." (Ewangelia św. Mateusza) No to mamy winnego wszystkich nierówności z którymi boryka się ludzkość. Wygląda na to, że sam Bóg to wymyślił. Przynajmniej tak mówią święte pisma. Demokracja w swym zamyśle miała zrównać ludzi. Mimo to zjawiska prowadzące do nierówności, ze względu na swoją bezwładność wciąż dominują. Socjolog Robert Merton określa mianem efektu Mateusza samonapędzający się proces powstawania nierówności przy podziale zasobów. Podejście sieciowe do opisu systemów złożonych. W sieciach istnieją takie węzły, które mają niewspółmiernie więcej połączeń od pozostałych. W kolejnej chwili jeszcze więcej, a potem już tylko więcej. Zasada Pareto 80/20. 20% podmiotów przejmuje 80% zasobów. 1. Zasoby finansowe. Zarobiłeś, inwestujesz, zarabiasz jeszcze więcej. Efekt -> bogactwo w rękach niewielu, reszta często bieduje. 2. Zasoby seksualne. Efekt -> cytuję, "Czemu wszystkie na niego lecą, a ja nie mam szczęścia w miłości?" 3. Sieć blogów. Większość blogów nie należy do sieci linków. Tylko niewielka ich część może poszczycić się gęstymi połączeniami z innymi (J.M. Zając, K.Rakocy, A.Nowak). Efekt -> garstka blogów pełni funkcję opiniotwórczą. To umożliwia w kryzysowej sytuacji poprowadzić z większą skutecznością działania propagandowe. 4. Punktacja na racjonaliście?  Efekt -> niektórzy dostają więcej plusów, niezależnie od merytorycznego poziomu komentarzy. 5. Sieć znajomości. Efekt -> wpływy w lokalnej społeczności. 6. Rozkład postaw społecznych. W hitlerowskich Niemczech ideologia nazistowska zaledwie w kilkanaście lat przejęła kontrolę nad umysłami obywateli. Efekt -> dużo krwi. 7. Procesy psychiczne. Te które aktywizują więcej podsieci nerwowych wypierają inne. Efekt -> powszechna głupota i nerwice. Jak walczyć z przewrotnym zamysłem natury? Kiedy warto, a kiedy nie? Które nierówności są pożądane, a które nie są? Co "poszkodowana" większość może zrobić, by dorównać mniejszości? Czy rząd, w imię 80% większości, powinien dążyć do bardziej sprawiedliwego podziału zasobów? Ale czy wtedy nie godzi w naszą wolność? Może większość żywi nadzieję, że kiedyś będzie wśród tych 20%? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | > 4. Punktacja na racjonaliście? Efekt -> niektórzy dostają więcej plusów, niezależnie od merytorycznego poziomu komentarzy.Aaa, to o to chodzi...  > Które nierówności są pożądane, a które nie są?Nierówności są pożądane niepożądana jest nadmierna progresja. > Jak walczyć z przewrotnym zamysłem natury?Nadmierne przyrosty w końcu same się niwelują. > Może większość żywi nadzieję, że kiedyś będzie wśród tych 20%?Ci żywią Lotto.
|
|
 | | qerfy (677 punktów) | > >4. Punktacja na racjonaliście? Efekt -> niektórzy dostają więcej plusów, niezależnie od merytorycznego poziomu komentarzy.> Aaa, to o to chodzi...  To smutne, że tak myślisz > > Które nierówności są pożądane, a które nie są?> Nierówności są pożądane niepożądana jest nadmierna progresja.> >Jak walczyć z przewrotnym zamysłem natury?> Nadmierne przyrosty w końcu same się niwelują.> >Może większość żywi nadzieję, że kiedyś będzie wśród tych 20%?> Ci żywią Lotto.Hmm, wyraziłaś się zbyt zwięźle, nie rozumim do końca. W Lotto nie grywam, chociaż kiedyś wygrałem dwa złote
|
|
|  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | > >Aaa, to o to chodzi...  > To smutne, że tak myśliszOj tam.  > >Ci żywią Lotto.> Hmm, wyraziłaś się zbyt zwięźleCi, którzy tylko "żywią nadzieję", pewnie liczą na cud. Tacy są klientami loterii, czyli je "żywią". > W Lotto nie grywam, chociaż kiedyś wygrałem dwa złote  A ja też nie grywam, to może też coś wygram?
|
|
| |  | | qerfy (677 punktów) | > >W Lotto nie grywam, chociaż kiedyś wygrałem dwa złote  > A ja też nie grywam, to może też coś wygram?  Zanim zaczniesz grać oszacuj swoje szanse
|
|
| | |  | 4 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | > >>W Lotto nie grywam, chociaż kiedyś wygrałem dwa złote  > >A ja też nie grywam, to może też coś wygram?  > Zanim zaczniesz grać oszacuj swoje szanse  Nie zamierzam grać, chcę wygrać tylko dwa złote.
|
|
 | | qerfy (677 punktów) | >> Które nierówności są pożądane, a które nie są? >Nierówności są pożądane niepożądana jest nadmierna progresja.
Są pożądane? Jeśli chodzi o nierówności finansowe to rzadko kiedy. Chyba że przez tych równiejszych.
>>Jak walczyć z przewrotnym zamysłem natury? >Nadmierne przyrosty w końcu same się niwelują.
Nie zgodziłbym się z tym stwierdzeniem. Same się nie niwelują, zwykle potrzeba zadziałać, zaprotestować itp.
|
|
|  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | >Są pożądane? Jeśli chodzi o nierówności finansowe to rzadko kiedy. Chyba że przez tych równiejszych. Nierówności napędzają postęp.
>Same się nie niwelują, zwykle potrzeba zadziałać, zaprotestować itp. Nawis śniegu się oberwie, przepompowany balon pęknie, a uciśnieni powstaną zbrojnie. Można próbować zmienić prawo, ale gdy władzę sprawuje owe 20% najzamożniejszych, nie jest to łatwe.
|
|
| |  | | qerfy (677 punktów) | >>Są pożądane? Jeśli chodzi o nierówności finansowe to rzadko kiedy. Chyba że przez tych równiejszych. >Nierówności napędzają postęp.
Nie sądzę. Uważam, że postęp to rezultat innowacji i działalności społecznej postępowych myślicieli.
|
|
| | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | >>Nierówności napędzają postęp. >Nie sądzę. Uważam, że postęp to rezultat innowacji i działalności społecznej postępowych myślicieli. Jedno drugiego nie wyklucza. Ale do wszelkiej aktywności potrzebny jest bodziec, a w świecie powszechnej równości nie byłoby do czego dążyć.
|
|
| | |  | | paganus (731 punktów) | >Nie sądzę. Uważam, że postęp to rezultat innowacji i działalności społecznej postępowych myślicieli.
Gratuluję Ci, bo na mojej planecie Ziemia, postęp napędzany jest przez chciwość.
* Kradnij, zdradzaj, oszukuj ile wlezie, a potem się wyspowiadaj i będzie gitara.
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Temu zaś kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma.
To znaczy co mu zabiorą? Nic? Ktoś z nas bredzi - ja albo Jezus.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | qerfy (677 punktów) | > >Temu zaś kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma.> To znaczy co mu zabiorą? Nic?> Ktoś z nas bredzi - ja albo Jezus.> Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.Wygląda na to, że odnalazłeś sprzeczność logiczną w piśmie
|
|
|  | | Jan Rylew (3965 punktów) | > >>Temu zaś kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma.> >To znaczy co mu zabiorą? Nic?> Wygląda na to, że odnalazłeś sprzeczność logiczną w piśmie  Rozumowanie jak na tego rodzaju pismo nieco zbyt materialistyczne. Może raczej chodzi o wiarę w sprawiedliwość w życiu pozagrobowym, albo o godność człowieka, chociaż ta w tym czasie była mu już odebrana.
|
|
 | 4 na 4 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | > >Temu zaś kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma.> To znaczy co mu zabiorą? Nic?> Ktoś z nas bredzi - ja albo Jezus.Ma potencjał, zadłużą go.
|
|
1 na 3 | Przemek J. (3008 punktów) | Po pierwsze: dlaczego w dziale "Nauka"? Nie widzę uzasadnienia dla takiego wyboru.
>Jak walczyć z przewrotnym zamysłem natury? Gdzie tu wymysł natury i kim lub czym jest natura?
>Kiedy warto, a kiedy nie? Warto wówczas gdy korzyści nie przerosną poniesionych kosztów. Bo kto będzie tym walczącym? Tylko owe postulowane 20%, które ma środki na to żeby taką walkę podjąć. Tylko w ich interesie nie jest wyrównywanie różnic, ale powiększenie swojego dorobku. Odejście od tej zasady oznacza altruizm, dla którego nie ogranicza się zakresami.
>Które nierówności są pożądane, a które nie są? Zawsze będą nierówności. Można zastanawiać się na tym, jaki poziom nierówności jest dopuszczalny w jakiś wybranym kontekście, ale gbybanie o wyeliminowaniu nierówności to dyskusja akademicka albo bajki - zależnie od poziomu uczestników.
>Co "poszkodowana" większość może zrobić, by dorównać mniejszości? To pytanie to jakaś prowokacja? A może ja czegoś nie rozumiem.
>Czy rząd, w imię 80% większości, powinien dążyć do bardziej sprawiedliwego podziału zasobów? To zależy czy rząd jest lewicowy czy prawicowy. I nawet tedy nie ma chyba mowy o "powinien" a raczej "obiecał".
>Ale czy wtedy nie godzi w naszą wolność? Godzi i nie tylko wtedy. Ale jakie to ma dla nas implikacje?
>Może większość żywi nadzieję, że kiedyś będzie wśród tych 20%? Nie wypowiem się za całą większość, ale ja np. nie mam.
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
|
|
 | | qerfy (677 punktów) | >Po pierwsze: dlaczego w dziale "Nauka"? Nie widzę uzasadnienia dla takiego wyboru.
Z racji tego, że nie idzie tu tylko o nierówności społeczne. To swego rodzaju ogólna własność pewnych układów.
>>Jak walczyć z przewrotnym zamysłem natury? >Gdzie tu wymysł natury i kim lub czym jest natura?
Figura retoryczna. Natura nie posiada swoich intencji. To oczywiste.
>>Kiedy warto, a kiedy nie? >Warto wówczas gdy korzyści nie przerosną poniesionych kosztów. Bo kto będzie tym walczącym? Tylko owe postulowane 20%, które ma środki na to żeby taką walkę podjąć. Tylko w ich interesie nie jest wyrównywanie różnic, ale powiększenie swojego dorobku. Odejście od tej zasady oznacza altruizm, dla którego nie ogranicza się zakresami.
Zgadza się. Jedno "ale". Wydaje mi się, że to nie racjonalna kalkulacja "słabej większości" inicjuje rewolty, a raczej działalność "silnej mniejszości". Pamiętajmy też, że nie mówimy tu tylko o podziale na klasy społeczne. Owa mniejszość to równie dobrze może być miejscowy kapłan albo cieszący się szacunkiem sołtys. Tak czy owak, miałem raczej na myśli walkę polityczną i działalność obywatelską, przynajmniej jeżeli idzie o nierówności społeczne. Ale nie tylko o nich mówimy.
>>Które nierówności są pożądane, a które nie są? >Zawsze będą nierówności. Można zastanawiać się na tym, jaki poziom nierówności jest dopuszczalny w jakiś wybranym kontekście, ale gbybanie o wyeliminowaniu nierówności to dyskusja akademicka albo bajki - zależnie od poziomu uczestników.
Można i tak.
>>Co "poszkodowana" większość może zrobić, by dorównać mniejszości? >To pytanie to jakaś prowokacja? A może ja czegoś nie rozumiem.
Załóżmy, że ktoś by chciał popracować nad nierównościami z pkt.3, wtedy pytanie wydaje się być sensownym.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|