>Ja powiem więcej. Już od dawna obserwuję, że podejście księży (a zwłaszcza biskupów) do głoszonej ideologii jest bardzo podobne do podejścia działaczy komunistycznych niegdyś w Polsce - większość z nich tak samo nie wierzy w to, co głosi i głosi tylko instrumentalnie.
Ja powiem jeszcze więcej. Ja większość ludzkiej działalności rozpatruje ekonomicznie. Obecnie kler/kapłani zachowuje się jak zdemotywowani sprzedawcy:
1) Postrzegają swoją działalność jako sprzedaż.
2) Nie wierzą w produkt, który sprzedają.
3) Nauczyli się, że są na rynku podmioty z którymi nie zrobią biznesu, bo produkt nie istnieje i dodatkowo są za słabi.
4) Ich typ sprzedaży nie pozwala na ucieczkę w zakończenie rozmowy o sprzedaży (przeciwieństwo telemarketingu). Zmiana argumentów, przekazu, opowieści o produkcie w rozmowie z niezależnym podmiotem jest ucieczką wizerunkową przed blamażem.
5) Pozwalają ludziom przejmować mniej rentowne częśći biznesu - ewangelizacja door to door. To jest system Amwaya i jest zły. Parafianie/parafianki, Świadkowie Jehowy nawet najbardziej zdesperowani i oddani nie są profesjonalnymi sprzedawcami - co jest odrobinę ich zaletą, ale na długą metę wielką wadą. Zły sprzedawca może zepsuć lokalny rynek na lata.
Dobrze zmotywowany sprzedawca dobrego produktu postrzega swoją działalność jako pomoc klientowi. Jest naprawdę przekonany, że klient nie robiąc interesu traci.
Ad 4) Pracowałem w firmie, gdzie było kilka osób, które co dziesiątą rozmowę, gdzie się broniły, kończyły sprzedażą. Później takiego klienta przekonywały do lepszych rzeczy. Tylko te szkolenia były naprawdę dobre. Można wypracować techniki obronne zakończone sprzedażą, tylko sprzedawca musi być zmotywowany.
Teistom tak naprawdę brakuje cyklicznych szkoleń sprzedażowych. Oni mają jakieś wewnętrzne spoktania, ale to chyba bardziej Amway niż Xerox.
Odnośnie adnotacji punktu 4 wśród teistów też są zapewne mistrzowie obrony, więc polecam uważać w rozmowie i naprawdę mieć gdzieś z tyłu głowy, że ten 0,01% ma pojęcie o dyskusji. Religia będzie coraz bardziej przeżywać czasy, że będzie robić biznes za pomocą sprzedawców obronnych.
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
|