Obecnie wszystkie systemy prawne Europy kontynentalnej, są mniej lub bardziej oparte na tradycji rzymskiej. Widać dla ustawodawców ważniejsza jest tradycja despoty, niż postęp i rozwój narodu Mają doświadczenie i wprawę w obrzydzaniu ludziom życia dyktatorskimi paragrafami, często pamiętającymi rzymską tyranię. MYŚLENIE BOLI więc ojcem współczesnego prawa jest ----------------- kciuk starożytnego Rzymu
***************************************** Na młodzież w III RP czeka gilotyna podatkowa. W małych szczególnie osiedlach, nie ma żadnej szansy rozwoju. Oto żałosny przykład życia w pomagdalenkowej Republice Układów.
Młodzi ludzie w powiatowym miasteczku 250 km od Warszawy zawarli niedawno związek małżeński. Niewielka zaniedbana miejscowość pozbawiona przemysłu - dziesiątki hektarów stoi odłogiem. Poza mleczarnią, dwoma sezonowymi przetwórniami, bazarem i kilkoma marketami, nie ma tu innego zajęcia. Wymierające miasteczko, z którego wyjechała za pracą do Belgii, Anglii czy Niemiec większość młodzieży. Ola pracowała w sklepie, Andrzej po studiach już jako inżynier szukał pracy. Od rodziców otrzymali małe mieszkanie. W międzyczasie prywatny sklep zbankrutował i Ola straciła pracę. Pojawiła się szansa pracy dla Andrzeja, tyle że w Warszawie. Urodziło się dziecko i nie mając innego wyjścia Andrzej za prawie 3 000 zł. podjął pracę, ale wynajęcie mieszkania pod Warszawą kosztowało 1 200 miesięcznie. Pensja jego musiała wystarczyć na utrzymanie 3 osób + czynsze dwóch mieszkań. Widywali się co 3 -4 miesiące. I tutaj polski paradoks. Chcieli być razem, bo koszty utrzymania byłyby niższe. Ale nie mogli sprzedać mieszkania, ponieważ prawo polskie nakłada ogromny jak na ich możliwości podatek za sprzedaż nieruchomości przed upływem 5 lat od nabycia. Ta 5 – cio letnia karencja ( praktycznie 6 – cio ) dotyczy nie tylko młodzieży, ale i wszystkich tych, którzy w związku z koniecznością pracy w innym mieście zmuszeni są również zmienić miejsce zamieszkania.
Nie będąc w stanie zapłacić tego podatku mają przymus opłacania podwójnego czynszu przez 5 lat. I żadnych perspektyw. Finansowych ani mieszkaniowych. Mogliby kupić mieszkanie za ok. 300 tys.zł (takie są ceny w Warszawie) sprzedając swoje za 100 + kredyt 200, ale mając do wyboru Zachód i 30 - to letnią pętlę zadłużenia ? ? ? Swojego wynająć nie mogą, ponieważ jest tam mały popyt. W tej sytuacji zastanawiają się nad wyjazdem. Andrzej jako informatyk programista złożył już CV w kilku zachodnich firmach. Bo nawet własna działalność gospodarcza w kraju, też nie jest opłacalna. Obecnie, żeby prowadzić legalnie jakąkolwiek indywidualną działalność (nawet sprzedaż przez ubogie osoby natki pietruszki przy lokalnym bazarku) należy obowiązkowo, niezależnie od wysokości dochodu płacić co miesiąc ok.1000 zł składki ZUS, nie wspominając już o czynszach, czy innych podatkach.
A przy okazji podatków wspomnieć należy, że wszyscy - czy dochód sięga kilku tysięcy, czy milionów - traktowani jesteśmy jak złodzieje. Musimy każdego roku składać zeznanie podatkowe. ZEZNANIE, niczym kryminalista. Bo niby dlaczego nie wystarczyłoby zwyczajne OŚWIADCZENIE ??? Zeznanie wszak składa podejrzany o przestępstwo. A więc wszyscy jesteśmy podejrzani ??? Skąd to przyszło ? Czy nie kojarzy Ci się podatniku z niewolnictwem Nerona, lub okresem komunistycznego postępu i rozwoju Stalinowskimi metodami ? Więc o co chodzi szanowni twórcy gilotyny podatkowej? Jeszcze za mało wypędziliście przedsiębiorczych i wykształconych młodych kreatywnych ludzi ? |