 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-05-2014 19:55 | Jan Własnowolny (377 punktów) (zablokowany) | LEX NOCIVUM EST -- 4
1 na 1 | Zaraz po stanie wojennym, gdy wszystko poza octem było reglamentowane przez towarzyszy mówiło się, że władza działa w myśl zasady - cukiereczka i bacikiem. Obecnie, gdy milicja nazywa się policją, a czekolada jest ogólnie dostępna, władza stosuje zasadę - czekoladkę i Vacikiem. ********************************
Pewien piekarz oddawał za darmo nie sprzedane czerstwe pieczywo ubogim i bezdomnym. Gdy fiskus się dowiedział, bo jakiś parszywy kapuś - których niemało wyhodowała komuna o tym doniósł - ukarał go ogromną karą za nieodprowadzany VAT. I nie było ważne, że piekarz ten nie miał z tego żadnego dochodu. Ponieważ nie był w stanie kary tej uregulować, najpierw zawiesił, a następnie po wielu odwołaniach i sprawach sądowych działalność musiał zlikwidować. Został zrujnowany przez urzędników skarbowych. Dopiero niedawno coś się w tej sprawie zmieniło, ale odbudować stratowane przez watahy zgłodniałych wilków stado owiec nie jest łatwo. *************************
Inny przykład jak daleko sięga bezczelność i zachłanność tych, których rzekomo my sami wybieramy, to likwidacja najtańszych jadłodajni jakimi były bary mleczne, żeby tylko wspomnieć słynny bar w al. Jerozolimskich naprzeciwko Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.
Gdyby ktoś zechciał policzyć ilość BANKÓW od placu Zawiszy wzdłuż Alej do Marszałkowskiej, powstałych po likwidacjach małych sklepów, to na długości ok. 2 km doliczy się ponad 20.
Zachowało się kilka barów mlecznych, które utrzymują się jeszcze dzięki dotacjom z budżetu, ale i te wkrótce prawdopodobnie zostaną zniszczone. Otóż w jednym z nich wykryto, że zupa jest gotowana na wkładkach z boczku, czy skwarkach ze słoniny. Fiskus za to gigantyczne przestępstwo żąda zwrotu dotacji i tu UWAGA - wraz z odsetkami ! MYŚLENIE BOLI więc ojcem współczesnego prawa jest ------------------------------- kciuk starożytnego Rzymu
********************************* W Nowym Jorku np. na 8 mln. mieszkańców wystarcza 50 radnych. W Warszawie na 1,7 mln. jest ich około 500. -------------- Tam na 1 mln. 6-ciu, tutaj na mln. 306 -ciu.
Przecież można by zwiększyć dochody budżetu poprzez minimalizację kosztów. Zmniejszenie ilości posłów, urzędników, zaradnych swojej prywaty radnych, odchudzenie Senatu itp, zbyteczne obciążenia państwa. Ale ruszać wierny elektorat ? Nie wolno !!! Szybko można podwyższyć tylko VAT na ubranka dla dzieci z np. 8 do 23%. Szybko można zabrać tym co pieką chleb, czy tym, co zamiast mleka dodają do zupy skwarki. ----------------------------------- Czekoladkę i Vacikiem. ****************** | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Pewien piekarz oddawał za darmo nie sprzedane czerstwe pieczywoA pewne firmy np. komputerowe (1, 2) upadły przez błędne decyzje urzędników. Przykładów złych decyzji urzędników/polityków/lekarzy/prawników/[...] jest na pęczki, problem w braku mechanizmu pociągania do odpowiedzialności konkretnej osoby odpowiedzialnej za podjęcie błędnej decyzji.> likwidacja najtańszych jadłodajni jakimi były bary mleczne> Zachowało się kilka barów mlecznych, które utrzymują się jeszcze dzięki dotacjom z budżetu, ale i te wkrótce prawdopodobnie zostaną zniszczone.Są firmy, które pootwierały "sieciowe" bary mleczne w różnych miastach Polski. Niestety nie ma jak dotrzeć do danych na ten temat, w każdym razie nie jest tak, że bary mleczne w ogóle zniknęły.> Gdyby ktoś zechciał policzyć ilość BANKÓW od placu Zawiszy wzdłuż Alej do Marszałkowskiej, powstałych po likwidacjach małych sklepów, to na długości ok. 2 km doliczy się ponad 20.Warszawiacy nazywają ul. Grójecką "Bankową", bo na samym odcinku od Banacha do pl. Zawiszy siedzib banków jest kilkanaście.> Przecież można by zwiększyć dochody budżetu poprzez minimalizację kosztów. Zmniejszenie ilości posłów, urzędników, zaradnych swojej prywaty radnych, odchudzenie Senatu itp, zbyteczne obciążenia państwa. Ale ruszać wierny elektorat ?Przerost biurokracji nie ma nic wspólnego z elektoratem - słyszałeś o kimś, kto dostał państwową posadę tylko dlatego, że zagłosował na zwycięską partię? "Ciepłe posadki" dostają sami politycy oraz ich krewni i znajomi. Mamy w Polsce przerost biurokracji, dzięki któremu różne idywidua pchają się do politykierstwa, bo wiedzą, że załapią się na jakiś stołek. Np. samych agencji/organizacji państwowych zajmujących się (teoretycznie) sprawami rolnictwa jest kilkanaście.
Żadne wybory tego nie zmienią, bo politykierstwo i biurokracja, to kury znoszące złote jaja dla wygranych w wyborach oraz ich przydupasów.
|
|
1 na 1 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Pewien piekarz "rozdawał ubogim" czterokrotnie więcej chleba niż oficjalnie sprzedawał. Fiskus wkurzył się jak piekarzowi ujemny vat wyszedł (próbował odliczyć koszt surowca większy od wartości pieczywa)
|
|
2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Zaraz po stanie wojennym, gdy wszystko poza octem było reglamentowane >przez towarzyszy mówiło się, że władza działa w myśl zasady >- cukiereczka i bacikiem. >Obecnie, gdy milicja nazywa się policją, a czekolada jest ogólnie dostępna, >władza stosuje zasadę - czekoladkę i Vacikiem. >******************************** >Pewien piekarz oddawał za darmo nie sprzedane czerstwe pieczywo ubogim i bezdomnym. Gdy fiskus się >dowiedział, bo jakiś parszywy kapuś - których niemało wyhodowała komuna o tym doniósł - ukarał go >ogromną karą za nieodprowadzany VAT. >I nie było ważne, że piekarz ten nie miał z tego żadnego dochodu. > >Ponieważ nie był w stanie kary tej uregulować, najpierw zawiesił, >a następnie po wielu odwołaniach i sprawach sądowych działalność musiał zlikwidować. >Został zrujnowany przez urzędników skarbowych. >Dopiero niedawno coś się w tej sprawie zmieniło, ale odbudować stratowane przez watahy zgłodniałych >wilków stado owiec nie jest łatwo. >************************ Wytykasz to co naszej rzeczywistości nie ułatwia życia. Ale takich durni wybraliśmy. Ludzie tego chcieli i nie rozliczają za dureństwa. A urząd Skarbowy faktycznie przegina pałę. Na bazie czego? Na bazie zdurniałych przepisów wymyślonych przez wybrańców narodu. Jak nazwać wtedy państwo? Przyjazne lub nieprzyjazne? Głupie czy też mądre? >Inny przykład jak daleko sięga bezczelność i zachłanność tych, których rzekomo my sami wybieramy, to >likwidacja najtańszych jadłodajni jakimi były bary mleczne, >żeby tylko wspomnieć słynny bar w al. Jerozolimskich naprzeciwko >Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. >Gdyby ktoś zechciał policzyć ilość BANKÓW od placu Zawiszy wzdłuż Alej do Marszałkowskiej, >powstałych po likwidacjach małych sklepów, to na długości >ok. 2 km doliczy się ponad 20. >Zachowało się kilka barów mlecznych, które utrzymują się jeszcze dzięki dotacjom >z budżetu, ale i te wkrótce prawdopodobnie zostaną zniszczone. >Otóż w jednym z nich wykryto, że zupa jest gotowana na wkładkach z boczku, czy skwarkach ze >słoniny. >Fiskus za to gigantyczne przestępstwo żąda zwrotu dotacji i tu UWAGA >- wraz z odsetkami ! > > MYŚLENIE BOLI > więc ojcem współczesnego prawa jest > ------------------------------- kciuk starożytnego Rzymu >********************************* > >W Nowym Jorku np. na 8 mln. mieszkańców wystarcza 50 radnych. >W Warszawie na 1,7 mln. jest ich około 500. >-------------- Tam na 1 mln. 6-ciu, tutaj na mln. 306 -ciu. >Przecież można by zwiększyć dochody budżetu poprzez minimalizację kosztów. Zmniejszenie ilości >posłów, urzędników, zaradnych swojej prywaty radnych, odchudzenie Senatu itp, zbyteczne obciążenia >państwa. >Ale ruszać wierny elektorat ? >Nie wolno !!! Szybko można podwyższyć tylko VAT na ubranka dla dzieci >z np. 8 do 23%. >Szybko można zabrać tym co pieką chleb, >czy tym, co zamiast mleka dodają do zupy skwarki. >----------------------------------- Czekoladkę i Vacikiem. >******************
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
2 na 2 | cmos (1664 punktów) | >Pewien piekarz oddawał za darmo nie sprzedane czerstwe pieczywo ubogim i bezdomnym. Gdy fiskus się >dowiedział, bo jakiś parszywy kapuś - których niemało wyhodowała komuna o tym doniósł - ukarał go >ogromną karą za nieodprowadzany VAT. >I nie było ważne, że piekarz ten nie miał z tego żadnego dochodu.
Zanim zaczniesz narzekać, zrozum najpierw jak działa VAT. Dla uproszczenia załóżmy, że stawka VAT jest 20%. I teraz piekarz piecze chleba za 100 zł netto, sprzedaje go za 120 zł. Do produkcji kupił tego co potrzeba za 50 zł netto + 10 zł VAT. Czyli do US powinnien odprowadzić 20-10=10 zł. A teraz wyobraź sobie że piekarz chce sobie zakombinować. Sprzedaje więc na paragony/faktury chleba za 80 zł + 16zł VAT, ten za 19 zł sprzedał na lewo bez faktur i paragonów, a chleba za złotówkę dał bezdomnemu, żeby było do gazety. I teraz on uważa, że odprowadzi VAT-u 16-10=6 zł, co dałoby mu 4-0.8(czy ile ten chleb dla bezdomnego go kosztował)=3.20 zł "oszczędności" na koszt podatnika.
Ale to tak nie działa - VAT płaci z definicji odbiorca końcowy i zapłacić go trzeba. Jak piekarz rozdał, to o jest odbiorcą końcowym i nie ma prawa odliczenia VATu zapłaconego na to, czego nie sprzedał. Ja wiem, dobroczynność itp., ale jaką masz gwarancję że ten piekarz naprawdę rozdawał ubogim, a nie kombinował na VAT? Miał na to jakieś dowody? Jak dopuścisz taką furtkę, to natychmiast mnóstwo "przedsiębiorców" ją wykorzysta - sprzeda na lewo, VATu nie zapłaci, za drobną opłatą znajdzie się dowolna ilość ludzi co zaświadczą że zostali obdarowani. A potem będziesz narzekał że to państwo takie wstrętne i nie daje Ci tego czy tamtego i że politycy nakradli.
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Pewien piekarz oddawał za darmo nie sprzedane czerstwe pieczywo ubogim i bezdomnym. Gdy fiskus się >>dowiedział, bo jakiś parszywy kapuś - których niemało wyhodowała komuna o tym doniósł - ukarał go >>ogromną karą za nieodprowadzany VAT. >>I nie było ważne, że piekarz ten nie miał z tego żadnego dochodu. >Zanim zaczniesz narzekać, zrozum najpierw jak działa VAT. Dla uproszczenia załóżmy, że stawka VAT jest 20%. >I teraz piekarz piecze chleba za 100 zł netto, sprzedaje go za 120 zł. Do produkcji kupił tego co potrzeba za 50 zł netto + 10 zł VAT. Czyli do US powinnien odprowadzić 20-10=10 zł. >A teraz wyobraź sobie że piekarz chce sobie zakombinować. Sprzedaje więc na paragony/faktury chleba za 80 zł + 16zł VAT, ten za 19 zł sprzedał na lewo bez faktur i paragonów, a chleba za złotówkę dał bezdomnemu, żeby było do gazety. I teraz on uważa, że odprowadzi VAT-u 16-10=6 zł, co dałoby mu 4-0.8(czy ile ten chleb dla bezdomnego go kosztował)=3.20 zł "oszczędności" na koszt podatnika. >Ale to tak nie działa - VAT płaci z definicji odbiorca końcowy i zapłacić go trzeba. Jak piekarz rozdał, to o jest odbiorcą końcowym i nie ma prawa odliczenia VATu zapłaconego na to, czego nie sprzedał. Ja wiem, dobroczynność itp., ale jaką masz gwarancję że ten piekarz naprawdę rozdawał ubogim, a nie kombinował na VAT? Miał na to jakieś dowody? Jak dopuścisz taką furtkę, to natychmiast mnóstwo "przedsiębiorców" ją wykorzysta - sprzeda na lewo, VATu nie zapłaci, za drobną opłatą znajdzie się dowolna ilość ludzi co zaświadczą że zostali obdarowani. A potem będziesz narzekał że to państwo takie wstrętne i nie daje Ci tego czy tamtego i że politycy nakradli. > Przedstawiłeś dokładnie sposób widzenia sprawy przez Urząd Skarbowy. Choć rzeczywiście jak udowodnić przekonującym dokumentem US, że to darowizna? Pokwitowanie obdarowanego nie jest wiarygodne. To więc nie warto czynić darowizn czy też być charytatywnym.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
|  | 3 na 3 | cmos (1664 punktów) | >Przedstawiłeś dokładnie sposób widzenia sprawy przez Urząd Skarbowy.
Chyba nie rozumiesz: Urząd Skarbowy broni pieniędzy, z których skorzystasz również Ty.
>Choć rzeczywiście jak udowodnić przekonującym dokumentem US, że to darowizna? Pokwitowanie obdarowanego nie jest wiarygodne. To więc nie warto czynić darowizn czy też być charytatywnym.
Popatrz na to inaczej: Jeżeli Ty kupisz chleba za 10 zł + VAT i dasz go bezdomnemu, to przecież nie będziesz domagał się od Urzędu Skarbowego zwrotu 70 groszy podatku (nie mieszkam w Polsce i nie jestem na bieżąco - chleb jest chyba na 7%?), czyż nie? Dlaczego chciałbyś, aby takie prawo miał piekarz? Chociaż zarys argumentacji za poproszę.
Działalność gospodarczą w Polsce prowadziłem ostatnio naście lat temu i już nie pamiętam dokładnie, ale chyba jak ten chleb spisać na straty, to też w ostatecznym rozrachunku trzeba "zapłacić od niego VAT". Czy jesteś w stanie podać inne wyjaśnienie protestów tego piekarza niż to, że chciał sobie udając darowizny zakombinować na podatkach pośrednich?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|