Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religijne kłamstwo nr.1

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
13-05-2014 13:46makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Religijne kłamstwo nr.1
Ocena 10 na 12
hej ,
Bez zbytycznych ceregieli chciałbym was poinformować , że żadnej ofiary nie było . Ofiara nie miała miejsca .
Chodzi oczywiście o Jezusa .
Miliardom ludzi wmawia się , że Jezus oddał za nas ( kolejne wredne kłamstwo ) swoje życie . Lecz Jezus przecież żyje i ma się świetnie !
Zostaliśmy oszukani , okłamano nas .
Jezus został obdarzony kilkoma żywotami ( jak jakaś postać w grze komputerowej ) a dodatkowo nieśmiertelnością i 33% uczestnictwa w osobie BOGASTWóRCY wszystkiego ...
Jezus nie oddał nam ani za nas niczego nawet małego palca czy włoska na głowie ...
Najwyżej pożyczył nam opowieść , baśń , legende ... pożyczył na trzy dni a w zamian oznajmił , że to on jest jedynym PANEM I DROGA a kto w niego nie uwierzy będzie cierpiał przez całą wieczność w piekle choćby i był dobrym człowiekiem .
Ten natomiast , który by był zbrodniarzem okrutnym - ale , który na łożu śmierci pokajałby się - ten wlizie do królestwa ojca , syna i świętego ducha ...
Straszliwa treść ... przerażająca jest ludzka naiwność , bezbronność i głupota , że wierzą w coś tak ohydnego ...
A więc ... Ofiary nie było ponieważ ofiara to coś nieodwracalnego , bezpowrotnie straconego czyli ofiarowanego właśnie . W przypadku Jezusa możemy mówić wyłącznie
o tym , że "ofiarował" nam swego mlecznego zęba ...
Ten , któremu w nieskończoność odrasta ręka nie ma prawa mówić , że oddanie ręki jest dla niego jakąkolwiek ofiarą . Jeżeli będzie tak mówił to będzie kłamał .
A jeżeli inni tak właśnie będą o nim mówili to będą kłamali .
I na sam koniec :
Jeżeli kochasz tylko tych którzy ciebie kochają ...
to cóż takiego wielkiego czynisz ?
Cóż to za bóg , który zbawia tylko tych którzy w niego wierzą ?

pozdrawiam makuś
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
Cael (18 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
>.
>Spróbuj choćby przeczytać ze zrozumieniem cytat, który sam tu przytoczyłeś:
>"Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony."
>>Spróbowałem przeczytać ze zrozumieniem... udało się.
>Tak bardzo ciekawą na ten temat książkę opublikował Witwicki:
>www.racjon(*)q,O.Templetona.dla.Witwickiego
>Co prawda dotyczy ona oświeconych, czyli tylko inteligencji, ale przeczytać warto.
>@@@
>>
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

>Tak, każdy ma prawo przeróżne bzdury wypisywać, ale sztuką jest je racjonalnie argumentować.
>.
>
Dziękuję, zapoznam się.

#137
27-06-2014 16:17
 Ocena 4 na 4
Willmaster (423 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Cael
>Nie udaję, wierzę jednak nie potrafię sprostać nakazom Boga.
Jak to nie potrafisz, czyli co, wierzysz sobie że nie wypełniając nakazów idziesz do nieba, więc po cholerę wszechwiedzący Bóg dał te prawa skoro w swojej wszechwiedzy wiedział że nie będą przestrzegane? I dla mnie najważniejsze pytanie, dlaczego "pełen miłości" Bóg zakazuje do nieba wstępu inwalidom?

Oj tam meduzy, krewetek też nie można jeść, w końcu Bóg wie lepiej prawda?

Cael (18 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Willmaster
>Krewetek też nie można jeść
>
Po śmierci jest to co ma być.

hehe nie analizowałem, ale krewetki mają pancerz-łuski to chyba było im wolno

#139
27-06-2014 16:55
 Ocena 5 na 5
Willmaster (423 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Cael
>Dzięki jak to nazwałeś pogrążeniu w wierze dał również i Tobie szansę na zbawienie.
Dość mam tego bełkotu, Bogowie pogańscy też dali Ci szansę na zbawienie, ale Ty wolałeś odrzucić ich miłość na rzecz fałszywej zbrodniczej religii, którą jak islamiści nazywacie religią miłości. Masz jeszcze szanse u prawdziwych Bogów, nie zmarnuj jej, bo "będzie płacz i zgrzytanie zębów"!

Po śmierci jest to co ma być.

#140
27-06-2014 17:08
 Ocena-1 na 1
Cael (18 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Phanes
>Tylko że (dalej przy założeniu istnienia Boga) musimy dodatkowo założyć, że ktoś posiadał jakąś wiedzę o Bogu, żeby ją zapisać. Skąd mógłby ją mieć i jak odróżnić tego, który taką wiedzę rzeczywiście posiadał od tego, który tylko tak twierdzi?
Jest to kwestia wiary ale można analizować księgi i dochodzić do np. takich wniosków:
"Ten, co mieszka nad kręgiem ziemi, której mieszkańcy są jak szarańcza, On rozciągnął niebiosa jak tkaninę i rozpiął je jak namiot mieszkalny." (IZAJASZ 40:24, Biblia Tysiąclecia)
"Obłoki są skrytością jego, iż nie widzi, a po okręgu niebieskim przechadza się." (HIOBA 22:14, Biblia Gdańska)
Po analizie możemy dojść do wniosku, że osoba która to pisała miała dużą, niespotykaną wręcz wiedzę jak na tamte czasy "okrąg Ziemi". Nie na 7 filarach, nie płaska i na krokodylach, ale właśnie okrągła. Biorąc pod uwagę, że osoby które to pisały nie miały prawa posiadać takiej wiedzy, musiały ją otrzymać od kogoś innego. Od kogo? W tamtych czasach i w tej kulturze dokładnie nikt nawet o takiej teorii nie myślał. Oczywiście nie jest to jednoznacznym potwierdzeniem natchnienia, ale daje już nam pewne wskazówki.Jeżeli takich informacji znajduje się w księdze więcej, tym bardziej wierzymy, że wiedza pochodzi od Boga lub jak co niektórzy twierdzą od UFO. W każdym razie wiedza nie pochodzi od człowieka.
>Druga sprawa, że istnieje wiele świętych ksiąg i jeszcze więcej przekazów o bogach. Dlaczego z nich wszystkich ktoś miałby zaufać akurat Biblii? Jakie zastosować kryteria przy ocenianiu prawdziwości tych różnych przekazów i co przemawia na korzyść księgi chrześcijan wobec innych tego rodzaju przekazów?
>
Sądzę, że właśnie takie j/w i podobne informacje lub przekazane nakazy o budowie Ziemi o wystrzeganiu się pewnych pokarmów, sposobie zachowania higieny itp daje nam dzisiaj obraz wiedzy jaka w tych księgach była zawarta. Jest wiele ksiąg to prawda, ale jest w nich (dzisiaj to wiemy) wiele absurdów lub po prostu informacji nieprawdziwych. Te wykluczamy, bo gdyby były prawdziwe to Bóg musiałby być delikatnie mówiąc niepoinformowany-takiego boga wykluczamy w tym księgę, która go dyskredytuje jako wszechwiedzącego.
Dlatego na korzyść księgi chrześcijańskiej moim zdaniem przemawia wiedza w niej zawarta, konsekwencja zdarzeń - proroctwa, siła przekazu, która utrzymuje w przekonaniu o jej świętości miliardy ludzi przez tysiąclecia. Wiem, że fakt uznawania czegoś za wielu i podążaniem za nimi nie koniecznie jest mądre, ale jednak ma ów księga w sobie coś co to powoduje.

Celowo nie odnoszę się do innych ksiąg np. Koranu, Tipitaki, Adi Granth i innych bo chyba narobiłbym za dużo bałaganu na raz.

Cael (18 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Willmaster
>>Dzięki jak to nazwałeś pogrążeniu w wierze dał również i Tobie szansę na zbawienie.
>Dość mam tego bełkotu, Bogowie pogańscy też dali Ci szansę na zbawienie, ale Ty wolałeś odrzucić ich miłość na rzecz fałszywej zbrodniczej religii, którą jak islamiści nazywacie religią miłości. Masz jeszcze szanse u prawdziwych Bogów, nie zmarnuj jej, bo "będzie płacz i zgrzytanie zębów"!

Tylko że Islamiści nie mają podstaw by ją tak nazywać-koran:
2:161 Zaprawdę, nad tymi, którzy nie uwierzyli i umarli, będąc niewiernymi - nad nimi przekleństwo Boga, aniołów i ludzi, wszystkich razem!
2:191 I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili - Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. - I nie zwalczajcie ich przy świętym Meczecie, dopóki oni nie będą was tam zwalczać. Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijajcie ich! - Taka jest odpłata niewiernym! - to tylko ułamek z tego co można jeszcze przytoczyć.
Natomiast ja mam powody by religię chrzescijanską nazwać religią miłości i pokoju
Cały rozdział z I listu św. Pawła do Koryntian jest o miłości, to również (J 13,34)Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie.

Jest różnica? ...czy nie zauważasz? Mam więc powody, żeby tak mówić.
Podobne i inne różnice skłaniają mnie do wiary właśnie w tego Boga a nie innego. Tylko zastanawiam się po co ja to Tobie pisze skoro i tak odbierzesz to za bełkot?
Pozdrawiam i idę zastanawiać się dalej.

#142
27-06-2014 18:11
 Ocena 3 na 3
Willmaster (423 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Cael
Po co mi cytujesz kłamstwa skoro istnieją tylko Bogowie pogańscy? Skoro islamiści nie mają podstaw do nazywania swojej religii religią miłości to Ty tym bardziej swojej.

Po śmierci jest to co ma być.

#143
27-06-2014 19:36
 Ocena 5 na 5
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Cael

>W tym cytacie nie ma mowy o bezwględnym wybaczaniu.
W tym cytacie nie ma mowy o żadnym wybaczaniu, bo i nie ma mowy o potępianiu. W tym cytacie jest mowa o jedynym warunku zbawienia - o wierze w jednego konkretnego bożka-zombie.

>Z tego tekstu wynika, że droga do wybaczenia prowadzi jedynie przez Jezusa.
Nie jesteś na ambonie, więc nie bełkocz po kościelnemu. Z tego tekstu wynika, że droga do życia wiecznego jest uwarunkowana wiarą w jednego konkretnego bożka-zombie i jest to warunek tak konieczny jak wystarczający.

>Fakt, że taka droga istnieje i że prowadzi do zbawienia
Nie fakt, tylko religijny wymysł nijak nieumocowany w rzeczywistości.

>nie oznacza tyle samo co "każdy będzie zbawiony".
Jest tam napisane "każdy kto w niego wierzy". Trzeba być bardzo zarozumiałym półgłówkiem by insynuować ludziom myślącym rozumienie tego jako "każdy".
I ponowię tu sugestię byś rozejrzał się po całokształcie spraw świata, w tym spraw religii odbiblijnych ze szczególnym zwróceniem uwagi, że na takich jak ten cytatach bazują religie protestanckie. ""Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił".

>Twój cytat dotyczy słów Jezusa, który mówi o niezmienności praw. Jednak mówi On również np. to -tego nie zacytowałeś- Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół
Masz problem z kontrolowaniem przebiegu wątku - mój cytat o niezmienności praw był przecież właśnie propozycją zestawienia z tymi o zmianie i o nowych prawach

>Jak widać w tym wypadku Jezus wypełnił prawo.
Jakie konkretnie?

>Twój cytat dowiódł jedynie spójności i konsekwencji w Biblii.
Cytaty na niezmienność i cytaty na zmianę są dowodem spójności tylko w umysłach upośledzonych wiarą w taką spójność.

>Nie wiem dlaczego idiotą nazywasz kogoś kto broni swoich przekonań
Kolejna insynuacja bęcwała oparta na jego skojarzeniach, na jego emocjach. Wielu ludzi broniących swoich przekonań nigdy nie nazywam idiotami.

>Jeżeli 90% społeczeństwa, a nawet mocno zaniżając dane 50% społeczeństwa nazywasz idiotami, nie znając ich wcale to czego ja mogę od Ciebie wymagać?
Ile razy trzeba do Ciebie mówić aby raz dotarło? Historia rodzaju ludzkiego pełna jest miliardów wierzących powtarzających przez tysiąclecia rozmaite debilne bzdety o przeróżnych bogach. Wszyscy czynicie to z tępym zadowoleniem z siebie: ci o Allahu, ci o Hanumanie, a ci znowu o jakimś idiocie co bez mamusi i Wojtyły nie umie zarządzać światem, a sam jest w dodatku zaklęty w wiele, wiele wafelków.
Czym mnie zaskoczysz, Caelu?
Zjawisko wiary jest poznane na przestrzeni dziejów dość dobrze i ono gwarantuje, że w dziedzinie tematów tą wiarą objętych wszyscy jesteście nieodpowiedzialnymi bajarzami.

>Moim celem jest przedstawienie pewnych zagadnień od strony osoby wierzącej.
Co w pełni uzasadnia moją o Tobie opinię - nie masz nic do powiedzenia, powtarzasz tylko.

>Ale jakoś nie masz oporu żeby to swoje "przeciw" wyrażać.
Aż mi się rzygać chce. Ale wy jesteście tak oporni, że trzeba z cierpliwością muła przez całe pokolenia nad wami pracować. I to też widać we świecie - katolicy w bardziej cywilizowanych społecznościach, to nie to samo co rozwydrzone warcholstwo w Polsce.

I na deser kwiatek z debilnych powtórek:
>"okrąg Ziemi". Nie na 7 filarach, nie płaska i na krokodylach, ale właśnie okrągła. Biorąc pod uwagę, że osoby które to pisały nie miały prawa posiadać takiej wiedzy, musiały ją otrzymać od kogoś innego.
Okrąg Ziemi z rozpiętym nad nim namiotem nieba to jest coś co każdy starożytny pastuch kóz mógł potwierdzić swoim doświadczeniem. Dziś trzeba być wyjątkowo upartym nieukiem by w okręgu pod namiotem dopatrywać się kuli w przestrzeni.
Oprzytomniejesz choć na tyle by pojąć, że nie na wszystkich działa bibliofilne pranie mózgu?


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#144
27-06-2014 22:33
 Ocena-2 na 4
Cael (18 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi astrotaurus
>>W tym cytacie nie ma mowy o bezwględnym wybaczaniu.
>W tym cytacie nie ma mowy o żadnym wybaczaniu, bo i nie ma mowy o potępianiu. W tym cytacie jest mowa o jedynym warunku zbawienia - o wierze w jednego konkretnego bożka-zombie.
>>Z tego tekstu wynika, że droga do wybaczenia prowadzi jedynie przez Jezusa.
>Nie jesteś na ambonie, więc nie bełkocz po kościelnemu. Z tego tekstu wynika, że droga do życia wiecznego jest uwarunkowana wiarą w jednego konkretnego bożka-zombie i jest to warunek tak konieczny jak wystarczający.
Nie bełkocz jak ateista nie jesteś na rynku w Sandomierzu.
Dokładnie tak plus szczery żal za grzechy. Samo powiedzenie słowa wierzę nie wystarcza. To mógłby zrobić każdy bez przekonania. Wiara to też szczery żal za grzechy i równie szczera chęć poprawy.
>>Fakt, że taka droga istnieje i że prowadzi do zbawienia
>Nie fakt, tylko religijny wymysł nijak nieumocowany w rzeczywistości.
Dla wierzącego to fakt. Dla Ciebie nim nie będzie. Zgadzam się.
>>nie oznacza tyle samo co "każdy będzie zbawiony".
>Jest tam napisane "każdy kto w niego wierzy". Trzeba być bardzo zarozumiałym półgłówkiem by insynuować ludziom myślącym rozumienie tego jako "każdy".
No dokładnie, nie oznacza, że każdy, ale że każdy kto w niego wierzy. Czego nie zrozumiałeś? Trzeba być półgłówkiem, żeby tego nie rozumieć?
>I ponowię tu sugestię byś rozejrzał się po całokształcie spraw świata, w tym spraw religii odbiblijnych ze szczególnym zwróceniem uwagi, że na takich jak ten cytatach bazują religie protestanckie. ""Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił".

>>Twój cytat dotyczy słów Jezusa, który mówi o niezmienności praw. Jednak mówi On również np. to -tego nie zacytowałeś- Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół
>Masz problem z kontrolowaniem przebiegu wątku - mój cytat o niezmienności praw był przecież właśnie propozycją zestawienia z tymi o zmianie i o nowych prawach
Dokładnie tak to zrozumiałem, tylko Twój cytat może być bez znajomości reszty zaprzeczeniem zmian i dowodu że zmiany , które się dokonały po przyjściu Jezusa są zmianami skupiającymi się na miłości, wybaczaniu itd.

>>Jak widać w tym wypadku Jezus wypełnił prawo.
>Jakie konkretnie?
>>Twój cytat dowiódł jedynie spójności i konsekwencji w Biblii.
>Cytaty na niezmienność i cytaty na zmianę są dowodem spójności tylko w umysłach upośledzonych wiarą w taką spójność.
>>Nie wiem dlaczego idiotą nazywasz kogoś kto broni swoich przekonań
>Kolejna insynuacja bęcwała oparta na jego skojarzeniach, na jego emocjach. Wielu ludzi broniących swoich przekonań nigdy nie nazywam idiotami.
Ale to zrobiłeś? Naprawdę nie wiesz co piszesz?
>>Jeżeli 90% społeczeństwa, a nawet mocno zaniżając dane 50% społeczeństwa nazywasz idiotami, nie znając ich wcale to czego ja mogę od Ciebie wymagać?
>Ile razy trzeba do Ciebie mówić aby raz dotarło? Historia rodzaju ludzkiego pełna jest miliardów wierzących powtarzających przez tysiąclecia rozmaite debilne bzdety o przeróżnych bogach. Wszyscy czynicie to z tępym zadowoleniem z siebie: ci o Allahu, ci o Hanumanie, a ci znowu o jakimś idiocie co bez mamusi i Wojtyły nie umie zarządzać światem, a sam jest w dodatku zaklęty w wiele, wiele wafelków.
>Czym mnie zaskoczysz, Caelu?
>Zjawisko wiary jest poznane na przestrzeni dziejów dość dobrze i ono gwarantuje, że w dziedzinie tematów tą wiarą objętych wszyscy jesteście nieodpowiedzialnymi bajarzami.
>>Moim celem jest przedstawienie pewnych zagadnień od strony osoby wierzącej.
>Co w pełni uzasadnia moją o Tobie opinię - nie masz nic do powiedzenia, powtarzasz tylko.
>>Ale jakoś nie masz oporu żeby to swoje "przeciw" wyrażać.
>Aż mi się rzygać chce. Ale wy jesteście tak oporni, że trzeba z cierpliwością muła przez całe pokolenia nad wami pracować. I to też widać we świecie - katolicy w bardziej cywilizowanych społecznościach, to nie to samo co rozwydrzone warcholstwo w Polsce.
Kurde, ale Ty światowiec jesteś, zazdroszczę. Jak na razie To właśnie Twoje wypowiedzi trącą warcholstwem... "Rzygać mi się chce" "debilne bzdety" "bełkot po kościelnemu" "debilnych powtórek" itp. Żeś zabłysnął....inteligent.
>I na deser kwiatek z debilnych powtórek:
>>"okrąg Ziemi". Nie na 7 filarach, nie płaska i na krokodylach, ale właśnie okrągła. Biorąc pod uwagę, że osoby które to pisały nie miały prawa posiadać takiej wiedzy, musiały ją otrzymać od kogoś innego.
>Okrąg Ziemi z rozpiętym nad nim namiotem nieba to jest coś co każdy starożytny pastuch kóz mógł potwierdzić swoim doświadczeniem. Dziś trzeba być wyjątkowo upartym nieukiem by w okręgu pod namiotem dopatrywać się kuli.
I tu się mylisz. Nie te czasy. To pasterze, cieśle, wyrobnicy i rybacy. Ich wiedza była mocno ograniczona, a w wyobrażeniu o okręgu ziemi jawili im się ludzie chodzący na głowach po drugiej części tej kuli. To była by wtedy myśl absurdalna i nikt wtedy tak nie myślał. Jeżeli nie potrafisz zrozumieć słów: okrąg ziemi z rozpostartym nad nim namiotem nieba i wyobrazić sobie okręgu czyli Ziemi bo o niej mowa z rozpostartym "namiotem" nieba czyli, że niebo okala niejako ten okrąg Ziemi to wiem dlaczego jesteś ateistą. Nie posiadasz nawet minimum wyobrażni, a niestety wiara tego wymaga.
>Oprzytomniejesz choć na tyle by pojąć, że nie na wszystkich działa bibliofilne pranie mózgu?
>
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Ale ja sobie doskonale z tego zdaję sprawę. Ty jesteś tego przykładem.

#145
27-06-2014 22:57
 0 na 2
Cael (18 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Willmaster
>Po co mi cytujesz kłamstwa skoro istnieją tylko Bogowie pogańscy? Skoro islamiści nie mają podstaw do nazywania swojej religii religią miłości to Ty tym bardziej swojej.
Nie da się cytować kłamst, można mówić kłamstwa lub cytować kogoś kto kłamie. Logiczne?
..."Ty tym bardziej swojej" - ponieważ???
Potrafisz czytać ze zrozumieniem? Podałem przykłady dlaczego mogę powiedzieć o Islamie ze nie jest a dlaczego mogę powiedzieć, że chrzescijanska jest. Oczywiście musiałem podać za przykład teksty z tych ksiąg. Czego nie zrozumiałeś? Ze jak sie mówi zabijaj to nie jest to miłość i wybaczanie? Czy tego, że jak Jezus mówi wybaczaj, miłuj to to jest miłość i wybaczanie?

Cael (18 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Willmaster
>>Nie udaję, wierzę jednak nie potrafię sprostać nakazom Boga.
>Jak to nie potrafisz, czyli co, wierzysz sobie że nie wypełniając nakazów idziesz do nieba, więc po cholerę wszechwiedzący Bóg dał te prawa skoro w swojej wszechwiedzy wiedział że nie będą przestrzegane? I dla mnie najważniejsze pytanie, dlaczego "pełen miłości" Bóg zakazuje do nieba wstępu inwalidom?
To że ja nie potrafię nie znaczy że inni też nie potrafią. Ostatnie zdanie ciekawe...a dlaczego inwalidom nie?
>Oj tam meduzy, krewetek też nie można jeść, w końcu Bóg wie lepiej prawda?
Krewetki raczej można hehe mają pancerz-łuski czy co tam innego, ale chyba już to pisałem sorry

#147
28-06-2014 11:06
 Ocena 5 na 5
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Cael
>Nie bełkocz jak ateista nie jesteś na rynku w Sandomierzu.
>Dokładnie tak
Bełkot, ale dokładnie tak? Skoro dokładnie tak, to nie bełkot. Słowniki jakieś polecam, wszak ludzie od wieków je produkują by uzgadniać pojęcia.

>Samo powiedzenie słowa wierzę nie wystarcza.
Ale po co wprowadzasz kolejny zamęt? Po co mnożysz byty ponad jakąkolwiek potrzebę? "Każdy kto w niego wierzy" nie sugeruje w żaden sposób, że może to znaczyć "każdy kto mówi, że w niego wierzy" i z moich wypowiedzi też taka sugestia nie wynika.

>Wiara to też szczery żal za grzechy i równie szczera chęć poprawy.
Słowniki! Słowniki! I nieco dyscypliny myśli!
Wiara to jest wiara, a żal za grzechy to żal za grzechy! To zupełnie różne rzeczy, choć owszem druga wynika z pierwszej. W dodatku nie w przypadku każdej wiary, ale tylko w przypadku wiary uwzględniającej pojęcie grzechu.

>Dla wierzącego to fakt. Dla Ciebie nim nie będzie. Zgadzam się.
Obstaję jednak przy treści mojej sygnaturki: fakt jest wspólny - zbawienie i sposób jego osiągnięcia istnieje lub nie istnieje. I dopóki wierzący wprowadzający takie pojęcie do obiegu publicznego nie przeprowadzą rozumnego dowodu zbawienie nie może być uznawane za fakt. W rozumnej dyspucie o świecie rzeczywistym, ma się rozumieć, bez naruszania prawa ludzi do uznawania za fakty dowolnych bredni (na własny, choćby religijny użytek).

>No dokładnie, nie oznacza, że każdy, ale że każdy kto w niego wierzy. Czego nie zrozumiałeś? Trzeba być półgłówkiem, żeby tego nie rozumieć?
Bełkot w obliczu ślepoty na fakty (zapisane przecież w poprzednich postach) i odwracanie kota ogonem nie zmienią rzeczywistości. Sobie tylko wystawiasz świadectwo, najważniejsze jednak, że może jednak dasz radę przyjąć sedno tego fragmentu naszego ...hmmm... spotkania, że nikt poza Tobą nie próbuje zamącić tych znaczeń.

> Twój cytat może być bez znajomości reszty zaprzeczeniem zmian i dowodu że zmiany , które się dokonały po przyjściu Jezusa są zmianami skupiającymi się na miłości, wybaczaniu itd.
Nawet najlepsze zmiany są ciągle zaprzeczeniem niezmienności i o to tu chodzi - o niespójność biblijnych bajań.

>Ale to zrobiłeś? Naprawdę nie wiesz co piszesz?
Ja odpowiadam za swoje słowa, ale ciągle nie dam złamanego grosza za to co Ty jesteś w stanie pojąć z tego co czytasz.
Ja napisałem: Wielu ludzi broniących swoich przekonań nigdy nie nazywam idiotami. Wielu nie znaczy wszystkich. Tych co bronią idiotycznych poglądów w sposób idiotyczny owo stwierdzenie nie dotyczy.

>Kurde, ale Ty światowiec jesteś, zazdroszczę. Jak na razie To właśnie Twoje wypowiedzi trącą warcholstwem... "Rzygać mi się chce" "debilne bzdety" "bełkot po kościelnemu" "debilnych powtórek" itp. Żeś zabłysnął....inteligent.
Zajrzyj jednak do jakiegoś słownika czy encyklopedii i zobacz co znaczy warcholstwo. Może zrozumiesz, że najbardziej nawet nieprzychylne opinie wyrażane w sposób bezpardonowy i nieparlamentarny warcholstwem nie są podczas kiedy wiele poczynań polskich katolików motywowanych chorymi poglądami religijnymi jak najbardziej.

>To pasterze, cieśle, wyrobnicy i rybacy. Ich wiedza była mocno ograniczona,
Do tego stopnia, że Bóg nie mógł im podyktować słów o kuli i kosmosie, musiał biedaczek poprzestać na kręgu i namiocie? Tiaaaa..... z głupkami bywa nielekko....
A czy choć z grubsza zdajesz sobie sprawę ze stanu wiedzy reszty ludzkości (o Arystarchu np. słyszałeś?) z czasów kiedy powstawały teksty tej niemądrej antologii starożytnych bredni pn. Biblia?

>]w wyobrażeniu o okręgu ziemi jawili im się ludzie chodzący na głowach po drugiej części tej kuli. To była by wtedy myśl absurdalna i nikt wtedy tak nie myślał.
Jawili im się, choć nikt tak nie myślał. I zapewne ten chaotyczny bełkot ma w Twoim pokracznym rozumieniu być dowodem spójności i jasności Twojego sposobu widzenia i opisu świata?

I przypominam dość istotny element, który gładko pominąłeś:
>>Jak widać w tym wypadku Jezus wypełnił prawo.
>Jakie konkretnie?
Jakie konkretnie prawo miałeś na myśli?


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#148
28-06-2014 13:15
 Ocena-1 na 1
Cael (18 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi astrotaurus
>>Nie bełkocz jak ateista nie jesteś na rynku w Sandomierzu.
>>Dokładnie tak
>Bełkot, ale dokładnie tak? Skoro dokładnie tak, to nie bełkot. Słowniki jakieś polecam, wszak ludzie od wieków je produkują by uzgadniać pojęcia.
Bełkot to bełkot, ale czasami i w nich można odnaleźć coś racjonalnego.
>>Samo powiedzenie słowa wierzę nie wystarcza.
>Ale po co wprowadzasz kolejny zamęt? Po co mnożysz byty ponad jakąkolwiek potrzebę? "Każdy kto w niego wierzy" nie sugeruje w żaden sposób, że może to znaczyć "każdy kto mówi, że w niego wierzy" i z moich wypowiedzi też taka sugestia nie wynika.
To co wynika lub może wynikać. Poza tym, jeżeli chciałeś powtórzyć po mie tylko innymi słowami to oczywiście możesz.
>>Wiara to też szczery żal za grzechy i równie szczera chęć poprawy.
>Słowniki! Słowniki! I nieco dyscypliny myśli!
>Wiara to jest wiara, a żal za grzechy to żal za grzechy! To zupełnie różne rzeczy, choć owszem druga wynika z pierwszej. W dodatku nie w przypadku każdej wiary, ale tylko w przypadku wiary uwzględniającej pojęcie grzechu.
Wiara i żal. Wiara to wiara żal to żal. Oczywiście powinny iść w parze.
>>Dla wierzącego to fakt. Dla Ciebie nim nie będzie. Zgadzam się.
>Obstaję jednak przy treści mojej sygnaturki: fakt jest wspólny - zbawienie i sposób jego osiągnięcia istnieje lub nie istnieje. I dopóki wierzący wprowadzający takie pojęcie do obiegu publicznego nie przeprowadzą rozumnego dowodu zbawienie nie może być uznawane za fakt. W rozumnej dyspucie o świecie rzeczywistym, ma się rozumieć, bez naruszania prawa ludzi do uznawania za fakty dowolnych bredni (na własny, choćby religijny użytek).
Jak się okazuje fakt nie jest wspólny. Dla mnie fakt wynika w tym wypadku z wiary. Dla Ciebie może jedynie z namacalnych dowodów. To jak może wspólny? Przykład powyższy to potwierdza.
>>No dokładnie, nie oznacza, że każdy, ale że każdy kto w niego wierzy. Czego nie zrozumiałeś? Trzeba być półgłówkiem, żeby tego nie rozumieć?
>Bełkot w obliczu ślepoty na fakty (zapisane przecież w poprzednich postach) i odwracanie kota ogonem nie zmienią rzeczywistości. Sobie tylko wystawiasz świadectwo, najważniejsze jednak, że może jednak dasz radę przyjąć sedno tego fragmentu naszego ...hmmm... spotkania, że nikt poza Tobą nie próbuje zamącić tych znaczeń.
Ale to nie ja odwróciłem kota ogonem tylko Ty przekręciłeś moje słowa a właściwie ich sens.
>> Twój cytat może być bez znajomości reszty zaprzeczeniem zmian i dowodu że zmiany , które się dokonały po przyjściu Jezusa są zmianami skupiającymi się na miłości, wybaczaniu itd.
>Nawet najlepsze zmiany są ciągle zaprzeczeniem niezmienności i o to tu chodzi - o niespójność biblijnych bajań.
>>Ale to zrobiłeś? Naprawdę nie wiesz co piszesz?
>Ja odpowiadam za swoje słowa, ale ciągle nie dam złamanego grosza za to co Ty jesteś w stanie pojąć z tego co czytasz.
Nie liczę na jałmużnę.
>Ja napisałem: Wielu ludzi broniących swoich przekonań nigdy nie nazywam idiotami. Wielu nie znaczy wszystkich. Tych co bronią idiotycznych poglądów w sposób idiotyczny owo stwierdzenie nie dotyczy.
>>Kurde, ale Ty światowiec jesteś, zazdroszczę. Jak na razie To właśnie Twoje wypowiedzi trącą warcholstwem... "Rzygać mi się chce" "debilne bzdety" "bełkot po kościelnemu" "debilnych powtórek" itp. Żeś zabłysnął....inteligent.
>Zajrzyj jednak do jakiegoś słownika czy encyklopedii i zobacz co znaczy warcholstwo. Może zrozumiesz, że najbardziej nawet nieprzychylne opinie wyrażane w sposób bezpardonowy i nieparlamentarny warcholstwem nie są podczas kiedy wiele poczynań polskich katolików motywowanych chorymi poglądami religijnymi jak najbardziej.
Trącą to nie to samo co są. Mają znamiona lub prowadzą do...
>>To pasterze, cieśle, wyrobnicy i rybacy. Ich wiedza była mocno ograniczona,
>Do tego stopnia, że Bóg nie mógł im podyktować słów o kuli i kosmosie, musiał biedaczek poprzestać na kręgu i namiocie? Tiaaaa..... z głupkami bywa nielekko....
Nie nie mógł. "podyktował" im to w sposób, który uważał, że będzie dla nich zrozumiały.
>A czy choć z grubsza zdajesz sobie sprawę ze stanu wiedzy reszty ludzkości (o Arystarchu np. słyszałeś?) z czasów kiedy powstawały teksty tej niemądrej antologii starożytnych bredni pn. Biblia?
Arystarch żył w około IIIwieku p.n.e Biblia powstawała od XIXw widzisz różnicę? Słowa o kulistości Ziemi zapisane są w jej początkowym stadium tworzenia.
>>]w wyobrażeniu o okręgu ziemi jawili im się ludzie chodzący na głowach po drugiej części tej kuli. To była by wtedy myśl absurdalna i nikt wtedy tak nie myślał.
>Jawili im się, choć nikt tak nie myślał. I zapewne ten chaotyczny bełkot ma w Twoim pokracznym rozumieniu być dowodem spójności i jasności Twojego sposobu widzenia i opisu świata?
Dopuść do siebie fakt, że ludzie żyjący 2tys lat temu nie byli na Twoim poziomie intelektualnym.
>I przypominam dość istotny element, który gładko pominąłeś:
>>>Jak widać w tym wypadku Jezus wypełnił prawo.
>>Jakie konkretnie?
>Jakie konkretnie prawo miałeś na myśli?
Dokładnie to: ..." Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził"
>
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

>

#149
28-06-2014 19:46
 Ocena-1 na 1
niestadny (2492 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Cael

Faktem jest istnienie Wszechświata a różnica zdań dotyczy tego jak powstał.
Jedni wierzą a drudzy nie wiedzą. I tyle "w temacie".

stado czyni myślących bezmyślnymi
/Zbyszek Bryłowski/

Episode_2 (3284 punktów)Odp: Religijne kłamstwo nr.1
W odpowiedzi Cael
>Jeżeli nie potrafisz zrozumieć słów: okrąg ziemi z rozpostartym nad nim namiotem nieba i wyobrazić sobie okręgu czyli Ziemi bo o niej mowa z rozpostartym "namiotem" nieba czyli, że niebo okala niejako ten okrąg Ziemi to wiem dlaczego jesteś ateistą.
O co Tobie chodzi?
Jak wyjdziesz na odkrytą przestrzeń i popatrzysz przed siebie to widzisz widnokrąg. Jak sama nazwa wskazuje, jest on okrągły. Stoisz na środku i widzisz okrągły kawałek ziemi ograniczony widnokręgiem.
Nie trzeba objawienia, żeby go zobaczyć. Nazwane to zostało kręgiem, a nie kulą. Okrągły nie znaczy kulisty.
Teraz sprawa namiotu. To jeszcze łatwiejsze. Jak położysz się pod namiotem to widzisz nad sobą namiot aż do samej ziemi/podłogi.
Jak położysz się na ziemi pod niebem to widzisz nad sobą niebo aż do samej ziemi. Widok jest taki sam, różnica jest tylko w wielkości. Jeśli ktoś nie wie, z czego niebo jest "zrobione", widzi tylko niebieską powierzchnię nad sobą, to ta analogia jest bardzo oczywista.

>w wyobrażeniu o okręgu ziemi jawili im się ludzie chodzący na głowach po drugiej części tej kuli
Nie znam tego fragmentu Biblii, zacytujesz?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365