 |
Nacjonalizm i niepodległość Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-05-2014 21:56 | Brzostowski (7067 punktów) | Nacjonalizm i niepodległość
1 na 7 | Przeczytałem artykulik dot. nacjonalizmu ukraińskiego: wiadomosci(*)-potrzebuja-nacjonalizmu/q8tmrI mam taką refleksję. Generalnie nacjonalizm i ten rodzaj patriotyzmu, generalnie w dzisiejszych czasach, budzi mocno negatywne emocje. Bo przecież dziś potrzebny jest inny rodzaj patriotyzmu: nowoczesnego, nastawionego na pracę, współpracę międzynarodową itd... Czy ostatnie wydarzenia na Ukrainie, nie zmieniają odrobinę tej oceny? Czy pewien poziom nacjonalizmu w społeczeństwie, nie jest zdrowy? Nie mobilizuje? Nie jest pozytywny w sytuacji zgrożenia, o które jak się wydaje nie tak trudno, nawet w UE. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Piękny Lolo (2082 punktów) | > Czy pewien poziom nacjonalizmu w społeczeństwie, nie jest zdrowy? Nie mobilizuje? Nie jest pozytywny w sytuacji zgrożenia, o które jak się wydaje nie tak trudno, nawet w UE.W tym linku: srbinaokup.info/?p=34304pod zdjęciem jest film pokazujący odrobinkę, ba, ociupinkę tylko zdrowego i jakże mobilizującego nacjonalizmu, jakże pozytywnego w sytuacji zagrożenia patriotycznych wartości spuścizny bohatera narodowego Ukrainy - Bandery. OSTRZEŻENIE Gdyby kto był mniej wrażliwy od żony naszego wielkiego ministra obrony narodowej na odrobinkę zdrowo mobilizującego pozytywne wartości patriotyczne nacjonalizmu, to oglądając to, co popierają władze Rzeczpospolitej Polskiej, może doznać szoku. Osoby niezdolne do uczuć patriotycznych, do których zachęcają nasze władze, nie powinny tego oglądać.
|
|
8 na 8 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Trzeba być albo idiotą, albo nieukiem, aby zrównywać nacjonalizm z patriotyzmem, a na dodatek kwestionować patriotyzm jako "nastawienie na pracę, współpracę międzynarodową". Marzy ci się w Polsce Ukraina, gdzie ludzie mordują się zamiast współpracować? Chcesz mieć w Polsce rosyjskich żołnierzy, którzy będą udawać polskich patriotów i wyrzynać zwolenników niezależności Polski od Rosji? Chcesz powrotu tych polskich obszarów do Rosji, które należały do niej w czasach rozbiorów?
|
|
 | | Brzostowski (7067 punktów) | Coś Ty chyba masz problemy z rozumieniem postów i pojęć. Ale pomogę Ci (quiz):
1. Czy nacjonalista może być patriotą?
TAK NIE
a teraz wróć do rzekomego zrównania nacjonalizmu i patriotyzmy i pomyśl.
Czy ja kwestionuję patriotyzm jako "nastawienie na pracę, współpracę międzynarodową"? Czy piszę o tym neagtywnie?
Weź człowieku...
>Marzy ci się w Polsce Ukraina, gdzie ludzie mordują się zamiast współpracować? Chcesz mieć w Polsce rosyjskich żołnierzy, którzy będą udawać polskich patriotów i wyrzynać zwolenników niezależności Polski od Rosji? Chcesz powrotu tych polskich obszarów do Rosji, które należały do niej w czasach rozbiorów?[/color] To już jest takie głupie, że wymiękam.
|
|
4 na 4 | Christos (2696 punktów) | >Czy pewien poziom nacjonalizmu w społeczeństwie, nie jest zdrowy?< Spróbuj podyskutować na ten temat w wiejskiej knajpie gdzieś w rzeszowskiem albo zamojskiem. >Nie mobilizuje?< Taaak... Perspektywa poderżniętego gardła i zgwałconej żony wyjątkowo mobilizuje.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
 | | Brzostowski (7067 punktów) | >>Czy pewien poziom nacjonalizmu w społeczeństwie, nie jest zdrowy?< >Spróbuj podyskutować na ten temat w wiejskiej knajpie gdzieś w rzeszowskiem albo zamojskiem. >>Nie mobilizuje?< >Taaak... Perspektywa poderżniętego gardła i zgwałconej żony wyjątkowo mobilizuje.
To co pokazał tutaj jeden z forumowiczów to jakieś skrajne przypadki, morderstwa. Ja pytam o pewne ogólne zjawiska, mobilizację w przypadku zagrożenia, itd...
|
|
|  | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) |
>To co pokazał tutaj jeden z forumowiczów to jakieś skrajne przypadki, morderstwa.< Trudno o coś bardziej skrajnego niż morderstwo. Metody perswazji, jak widać, stare, sprawdzone podczas ostatniej wojny. Doszlifowane na Wołyniu, w Waffen SS, w załogach obozów np. KL Treblinka. Tradycje doprawdy przebogate, jest z czego czerpać. Próbkę tego czym jest nacjonalizm, polscy narodowcy dają co roku 11-go listopada. Skalę pomysłowości ogranicza, pomimo indolencji państwa w tym zakresie, odpowiedzialność karna. Co potrafi nacjonalizm spuszczony ze smyczy, kiedy zawierucha wojny domowej zastępuje prawo, pokazali nie tak dawno Serbowie, a teraz jak się wydaje i Ukraińcy. >Ja pytam o pewne ogólne zjawiska, mobilizację w przypadku zagrożenia, itd...< Nie plemienny totem, a flaga i poczucie lojalności wobec państwa ma jednoczyć społeczeństwo. Nacjonalizm jest tu elementem destrukcyjnym, ponieważ zamiast jednoczyć, dzieli według kryteriów etnicznych.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| |  | 1 na 1 | Appenzeller (3118 punktów) | >pokazali nie tak dawno Serbowie Masz rację generalnie, ale nie daj się propagandzie. Pokazały pięknie wszystkie strony konfliktu w Jugosławii, ale społeczność międzynarodowa (tj. Dep. Stanu + Pentagon) zleciły przypisywanie całego zła Serbom, tak jak obecnie Rosji. A nic się tak nie klei do człowieka jak oszczerstwo.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
5 na 7 | Eliath (1441 punktów) | >Czy pewien poziom nacjonalizmu w społeczeństwie, nie jest zdrowy? Nie mobilizuje?
Tak mobilizuje, jak rak płuc do rzucenia palenia. Wszystkie pozytywne cechy i elementy nacjonalizmu pochodzą od patriotyzmu. Poza agresją, bo agresywność można uznać za "pozytywną" w sytuacji zagrożenia. Ponadto jest jedna ogromna różnica: patriotyzm jest inkluzywny a nacjonalizm ekskluzywny.
Ja, z moimi poglądami, nie jestem prawdziwym polakiem! Tatar, którego rodzina od setek lat jest związana z Rzeczpospolitą też nie, ani tym bardziej "przechrzta" Żydowska jakaś... i nie ma znaczenia jak żyjemy i jak służymy naszej ojczyźnie!
Ponadto nacjonalizm nie jest kompatybilny z demokracją. Może wywoływać takie złudzenie, bo jest oparty na agresji, nienawiści, frustracji i tchórzostwie (sic!), dlatego udaje, że jest cywilizowany, patriotyczny i grzeczny. Jak tylko uda mu się zebrać poparcie, poczuje siłę - tą wynikającą z obecności stada - maska opada i przestaje być "śmieszno"!
Myślisz, że polskie obozy koncentracyjne to zasługa patriotyzmu?
"...jeśli zaś chodzi o znaczenie, to jednostkę ceni się nie ze względu na jej przynależność do pewnej grupy, lecz ze względu na talent osobisty, jakim się wyróżnia; nikomu też kto jest zdolny służyć ojczyźnie, ubóstwo albo nieznane pochodzenie nie przeszkadza w osiągnięciu zaszczytów."
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
 | | Brzostowski (7067 punktów) | >>Czy pewien poziom nacjonalizmu w społeczeństwie, nie jest zdrowy? Nie mobilizuje? >Tak mobilizuje, jak rak płuc do rzucenia palenia. >Wszystkie pozytywne cechy i elementy nacjonalizmu pochodzą od patriotyzmu. To możliwe, tylko nie jestem pewien (nie mam wiedzy), czy zjawisko nacjonalizmu rozumiane szeroko, nie było pierwotne w stosunku do patriotyzmu? I jak to w ogóle jest z tymi pojęciami? Ja też wolę używać słowa patriotyzm i w nim mieścić tę pozytywną agresję, która powstaje w chwili zagrożenia. >Ponadto jest jedna ogromna różnica: patriotyzm jest inkluzywny a nacjonalizm ekskluzywny. Tak jest. >Ja, z moimi poglądami, nie jestem prawdziwym polakiem! Tatar, którego rodzina od setek lat jest związana z Rzeczpospolitą też nie, ani tym bardziej "przechrzta" Żydowska jakaś... i nie ma znaczenia jak żyjemy i jak służymy naszej ojczyźnie! Pojęcie patriotyzmu ewoluuje. Prosta definicja z wiki: "Patriotyzm (łac. patria,-ae = ojczyzna, gr. patriates) - postawa szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar; pełna gotowość do jej obrony, w każdej chwili. Charakteryzuje się też przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste, a także gotowością do pracy dla jej dobra i w razie potrzeby poświęcenia dla niej własnego zdrowia lub życia. Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury czy języka. Patriotyzm oparty jest na poczuciu więzi społecznej, wspólnoty kulturowej oraz solidarności z własnym narodem i społecznością."
odnosi się do narodu, tradycji, także poświęceń dla ojczyzny itd... Dzisiaj inaczej na to trochę patrzymy ze względu na globalizację i mieszanie się kultur.
Ten tradycyjny patriotyzm też uważam za ważny.
>Ponadto nacjonalizm nie jest kompatybilny z demokracją. Może wywoływać takie złudzenie, bo jest oparty na agresji, nienawiści, frustracji i tchórzostwie (sic!), dlatego udaje, że jest cywilizowany, patriotyczny i grzeczny. Jak tylko uda mu się zebrać poparcie, poczuje siłę - tą wynikającą z obecności stada - maska opada i przestaje być "śmieszno"! Historia tak niestety uczy. >Myślisz, że polskie obozy koncentracyjne to zasługa patriotyzmu? Nie słyszałem o takich obozach, słyszałem o "polskich" obozach. >"...jeśli zaś chodzi o znaczenie, to jednostkę ceni się nie ze względu na jej przynależność do pewnej grupy, lecz ze względu na talent osobisty, jakim się wyróżnia; nikomu też kto jest zdolny służyć ojczyźnie, ubóstwo albo nieznane pochodzenie nie przeszkadza w osiągnięciu zaszczytów." Zgadzam się. Wiedza historyczna jednak nie przynosi w tym zakresie potwierdzenia, w sytuacjach skrajnych, np wojny, okazuje się że podziały idą także mocno lub głównie narodowościowo: patrz Ukraina.
|
|
|  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
| |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | |
|
| | |  | 4 na 4 | szarley (54908 punktów) |
> >pl.wikipedia.org/wiki/Czesław_Gęborski> >www.cmjw.pl/www/index.php?id=ob_prac> Powiem szczerze - wymiękam! Używanie, tak beztroskie pojęcia polskie obozy koncentracyjne, w sytuacji, gdy pojęcie obozów koncentracyjnych jest powszechnie znane, to duże nadużycie.> Zachodzi pytanie o definicje. Nadużyciem było przetłumaczenie hitlerowskiego eufemizmu "Konzentrationslager" jako "obóz koncentracyjny", podczas kiedy były to tak naprawdę w większości obozy zagłady Jaworzno, Zgoda, Łambinowice - to były polskie obozy koncentracyjne i ta nazwa jest odpowiednia. Marną pociechą może być dla Ciebie, że inne narody także takich metod używały, i nawet w polskiej wikipedii na ten temat poczytasz pl.wikipedia.org/wiki/Masakra_w_PostoloprtachO Brneńskim Marszu Śmierci musisz poszukać w bibliotekach.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | > Zachodzi pytanie o definicje.> Nadużyciem było przetłumaczenie hitlerowskiego eufemizmu "Konzentrationslager" jako "obóz koncentracyjny", podczas kiedy były to tak naprawdę w większości obozy zagłady> Jaworzno, Zgoda, Łambinowice - to były polskie obozy koncentracyjne i ta nazwa jest odpowiednia.Nie chodzi tylko o definicje, ale także o powszechne rozumienie danych pojęć. Jeśli dla 99% ludzi obozy koncentracyjne, oznaczają hitlerowskie obozy zagłady, jeśli w mediach głośno mówiło się o problemie tego nazewnictwa, nawet na świecie, to używanie pojęcia obóz koncentracyjny tylko w celu poprawności definicyjnej jest nadużyciem. Czym spowodowanym? Tego nie wiem. Mogę się jednak domyślać, że chodzi o jakiś rodzaj niechęci do Polski. Co widać po tym, że już wystarczy aby straznicy byli Polakami, aby z łątwością przemycać że były to polskie obozy... Komendantem w Zgodzie był np Żyd, czy zatem uprawnione jest pisane iż był to żydowski obóz koncentracyjny? Oczywiście, że nie, chociaż... to kwestia definicji, prawda? > Marną pociechą może być dla Ciebie, że inne narody także takich metod używały, i nawet w polskiej wikipedii na ten temat poczytasz> pl.wikipedia.org/wiki/Masakra_w_PostoloprtachNie potrzebuję takiej pociechy. Znam trochę historię.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54908 punktów) | >>Nadużyciem było przetłumaczenie hitlerowskiego eufemizmu "Konzentrationslager" jako "obóz koncentracyjny", podczas kiedy były to tak naprawdę w większości obozy zagłady >>Jaworzno, Zgoda, Łambinowice - to były polskie obozy koncentracyjne i ta nazwa jest odpowiednia. >Nie chodzi tylko o definicje, ale także o powszechne rozumienie danych pojęć.
Czyli właśnie o definicje
>Jeśli dla 99% ludzi obozy koncentracyjne, oznaczają hitlerowskie obozy zagłady, jeśli w mediach głośno mówiło się o problemie tego nazewnictwa, nawet na świecie, to używanie pojęcia obóz koncentracyjny tylko w celu poprawności definicyjnej jest nadużyciem. Czym spowodowanym?
Chyba lenistwem umysłowym. Łatwiej jest przyjąć tłumaczenie, niż wymyślać swoją definicję. Może warto się starać o przywrócenie słowom ich właściwego znaczenia?
>Mogę się jednak domyślać, że chodzi o jakiś rodzaj niechęci do Polski. Co widać po tym, że już wystarczy aby straznicy byli Polakami, aby z łątwością przemycać że były to polskie obozy...
Nawet bez niechęci, trzeba jednak pogodzić się z historią
>>Marną pociechą może być dla Ciebie, że inne narody także takich metod używały, i nawet w polskiej wikipedii na ten temat poczytasz >Nie potrzebuję takiej pociechy. To dobrze o Tobie świadczy
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >Nawet bez niechęci, trzeba jednak pogodzić się z historią Chciałbym aby było bez niechęci, jednak jest dla mnie wyczuwalna z powodu nierównego traktowania różnych zjawisk i zdarzeń. Wg mnie ten portal jest sprofilowany nie tylko ateistycznie/racjonalnie, co jest oczywiste, ale też trochę rusofilnie i polofobistycznie, zapewne dlatego, że w uproszczeniu: polska - katolicka.
Takie posty jak Meretseger to potwierdzają.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54908 punktów) | >>Nawet bez niechęci, trzeba jednak pogodzić się z historią >Chciałbym aby było bez niechęci, jednak jest dla mnie wyczuwalna z powodu nierównego traktowania różnych zjawisk i zdarzeń. Wg mnie ten portal jest sprofilowany nie tylko ateistycznie/racjonalnie, co jest oczywiste, ale też trochę rusofilnie i polofobistycznie, zapewne dlatego, że w uproszczeniu: polska - katolicka.
Jedni tę niechęć w sobie mają inni nie, jeszcze inni wymyślają bajki o wyższości Polaków i o tym, że np. Czesi narodem nie są, inni zakładają wątki o polskim złodziejstwie... Tu można znaleźć całą tęczę przekonań. Polakiem nie jestem (co już niektórzy uważają za przejaw niechęci), ale Polskę staram się poznać także z trudnymi kawałkami jej historii. Przychodzi mi to i łatwiej i trudniej, bo większa część mojego kraju należy do Polski.
Masz jednak do wyboru: albo Polacy sami się do win swoich przodków przyznają, rozliczą je, wprowadzą do kanonu kultury, mediów, programów szkolnych albo będą to za nich robić inni, wtedy już zawsze polonofobicznie. Głosy krytyczne z wewnątrz są dla każdej zbiorowości korzystniejsze. Krytyczniejsze patrzenie na siebie niż na innych, czyni lepszym... siebie. Na innych wpływ mamy i tak niewielki
>Takie posty jak Meretseger to potwierdzają. Meretseger szanuję Także za to, że czasem wbija szpilę w mózg i trzeba myśleć. (ale nie tylko za to)
|
|
|  | 1 na 1 | Eliath (1441 punktów) | >>Myślisz, że polskie obozy koncentracyjne to zasługa patriotyzmu? >Nie słyszałem o takich obozach, słyszałem o "polskich" obozach.
Chodziło mi o obóz w Jabłonnie - freudowska pomyłka. To odnośnie wpływu na bezpieczeństwo: internowanie własnych żołnierzy w czasie wojny z powodu "niewłaściwego" rodowodu.
>>Wszystkie pozytywne cechy i elementy nacjonalizmu pochodzą od patriotyzmu. >To możliwe, tylko nie jestem pewien (nie mam wiedzy), czy zjawisko nacjonalizmu rozumiane szeroko, nie było pierwotne w stosunku do patriotyzmu? I jak to w ogóle jest z tymi pojęciami?
Najprościej to chyba tak: Patriotyzm to postawa - i jako taki może funkcjonować niezależnie od innych okoliczności oraz nie zawiera elementów oceny. Nacjonalizm, można oczywiście interpretować jako postawę, ale jest to raczej element jakiejś ideologii. Nie wiem czy "w naturze" występuje/występował samodzielnie. Można chyba powiedzieć, że nacjonalizm to zideologizowana postawa patriotyczna. Ten element ideologiczny jest strasznie brudny. Przed wszystkim mamy podział "my"- "oni", ocenę "my jesteśmy lepsi", diagnozę "nasze problemy wynikają z ich działań", no i wezwanie do poprawy sytuacji... dlatego nacjonalizm wiąże się z innym elementami by budować ideologię: imperializm, rasizm, tradycjonalizm czasem reakcjonizm. Warto chyba dodać że patriotyzm choć zakłada ponoszenie kosztów przez jednostkę dla dobra grupy nie neguje wartości tej jednostki, oraz a może przede wszystkim poświęcenie jednostki jest aktem dobrowolnym. Natomiast nacjonalizm zawsze stawia naród ponad jednostki i grupy. Istnienie i sens istnienia jednostki czy grupy jednostek określana jest poprzez ich relacje z "interesem narodowym".
Można chyba przywołać Spartę i Ateny. Zdaję sobie sprawę, że taka interpolacja wstecz nie do końca jest uprawniona, ale ułatwia obiektywizm. Trzeba też pamiętać, że patrząc na całokształt cywilizacji szukamy drobnego elementu.
Co do genezy, w zasadzie obie te idee wiążą się z powstaniem państw narodowych... i wyjdzie mi zaraz z tego wykład... Feudalny system oparty na osobistych zależnościach zostaje złamany. W tą próżnię wchodzi naród jako wspólny mianownik: język, kultura, pewna historia. Z powrotem demokracji na scenę polityczną, potrzeba było takiego spoiwa.
>Zgadzam się. Wiedza historyczna jednak nie przynosi w tym zakresie potwierdzenia, w sytuacjach skrajnych, np wojny, okazuje się że podziały idą także mocno lub głównie narodowościowo: patrz Ukraina.
Tak, ale... sytuacja jest tam bardzo zagmatwana. Porażka Ukrainy jako państwa (niespełnianie w oczach obywateli zadań), a więc rozczarowanie rzeczywistością, nadzieja na zmianę, itp., też grają rolę. Ciężko to rozgraniczyć. Poza tym co jest propagandą co informacją? Co realne a co prowokacją? Jak zaczynała się ta chryja - na Krymie, oglądałem wypowiedz jakiegoś profesora angielskiego - nie pomnę nazwiska. Przywoływał on badania w których jedynie kilka procent Ukraińców wyrażało tendencje separatystyczne.
Gdyby nagle Suwałki chciały do Kaliningradu, albo RAŚ w imieniu Śląska akces do Federacji Rosyjskiej złożył... to sytuacja była by jasna.
Na Ukrainie - nie mam bladego pojęcia.
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
2 na 2 | Matix (5786 punktów) | Uśmiałem się. Ukraińcy nie potrzebują nacjonalizmu, bo i tak banderowcy robią swoje z przytupem zachodnich, szczególnie polskich mediów, które przemilczają jakoś ich zbrodnie, o których muszę czytać na forach od teorii spiskowych. Tak naprawdę Ukraińcy potrzebują cudu. Spod rządów dyktatora, który rabował kraj, dopuścił do korupcji na gigantyczną skalę i biedy o jakiej Polacy już zapomnieli wpadli pod rządy przekupnych hien narzuconych przez obce wywiady, które nigdy do porozumienia nie dojdą, chyba że takiego gdzie każdy nakradnie po równo. Doprowadzając do jeszcze większej biedy. Ukraina jest skończona, to jest kraj w którym przez najbliższe kilkadziesiąt lat skrajna bieda, długi i wszystko co złe nie pozwolą na normalne życie. O dziwo myślę, że początkiem wyjścia z tego stanu jest dla nich terapia szokowa jak dla Chile. Może tam nasz naczelny burak polityki JKM sprawdziłby się jako król
|
|
2 na 2 | Draska (285 punktów) | >I mam taką refleksję. Generalnie nacjonalizm i ten rodzaj patriotyzmu, generalnie w dzisiejszych >czasach, budzi mocno negatywne emocje. Bo przecież dziś potrzebny jest inny rodzaj patriotyzmu: >nowoczesnego, nastawionego na pracę, współpracę międzynarodową itd... >Czy ostatnie wydarzenia na Ukrainie, nie zmieniają odrobinę tej oceny? Czy pewien poziom >nacjonalizmu w społeczeństwie, nie jest zdrowy? Nie mobilizuje? Nie jest pozytywny w sytuacji >zagrożenia, o które jak się wydaje nie tak trudno, nawet w UE.
Są ludzie, głównie skrajna prawica, nacjonalistyczna, gotowa umrzeć za ojczyznę. Ich poglądy zasadniczo sprawiają mnie o gęsią skórkę. Głupota ich przekonań, miałkość idei jakie głoszą, zero argumentów jakie mogą przytoczyć, sam dogmat, dlatego często nazywają się narodowo-katoliccy albo jakoś tak. Silna rodzina silne państwo! ( jakieś badania to potwierdzają? jakaś definicja silnej rodziny, silnego państwa? ) Można porównać tu trochę stan Texas - każdy ma broń lub kilka, weź atakuj. Weź bądź odmienny. Co jest lepsze ? ja tam wolę, jeśli mam już jakieś wartości (podobno ateista ich nie ma) to przede wszystkim warto żyć dla nich, nie umierać. Umrzeć tylko po to żeby w przyszłości mówili że o, ten o to pan umarł w obronie ojczyzny. Sorry, dużo więcej można zdziałać żyjąc niż umierając. Nacjonaliści chcą umierać za skrawek ziemi, która od niedawna jest Polską, zresztą państwa narodowe mają góra 150 lat, cóż, ja wole żyć. Wolę żyć bo Polacy składają się z ludzi żywych. A nie ziemi czy obszaru.
|
|
1 na 1 | Burnham (1149 punktów) | Tam gdzie patriotyzm budzi negatywne emocje tam należy zapytać w czyim to jest interesie by tak się działo. Przykładowo www.csk.sz(*)mponent/content/article/40/238 Francja jest krajem o kierunku socjal-nacjonalistycznym. Ich nie interesują żadne dogmaty unijne jeżeli kolidują one z dobrze rozumianym interesem francuskim. Tylko pożyteczny idiota stwierdzi, że we Francji zapominano o plemiennej mentalności narodowej. Jak widać na załączonym obrazku Francuzi nie radzą sobie z konkurencją wschodnią i wymyślają różne ustawy tak by polski pracownik przestał być konkurencyjny wobec francuskiego. Na wolnym rynku Francuzi nie mają żadnych szans z ofertą firm z Polski, Czech czy Rumunii. My się wolnego rynku nie boimy. A wszystkich mądrali straszących wolnym rynkiem, "turbo neoliberalizmem", polskim "faszyzmem" czy tam "nazizmem" traktowałbym tak samo jak propagandę rosyjską wedle, której ukraiński nacjonalizm jest zły, a o rosyjskim nacjonalizmie lepiej nie wspominać wcale lub przedstawiając go w innych słowach typu "separatyści chcą jako wolni ludzie decydować o losach własne autonomii". Patriotyzm jest skuteczny, a drobna nutka nacjonalizmu też nie zaszkodzi.
|
|
 | 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | >Tam gdzie patriotyzm budzi negatywne emocje tam należy zapytać w czyim to jest interesie by tak się działo. Przykładowo... jest wiele takich przykładów: np krzywizna banana, Francuzi poprzez lobby wprowadzili ograniczenia, tak aby określone banany były sprzedawane, a te określone to te z kolonii francuskich.
Oczywiście ktoś powie - uczciwe lobby! No tak, tylko że pod przykrywką regulacji prawnych, niby na korzyść klientów wprowadza się (patriotycznie) absurdalne zapisy, tylko po to aby służyły jednemu krajowi. A gdzie wolny rnek, uczciwa konkurencja, itd...
To jest właśnie francuski patriotyzm. > My się wolnego rynku nie boimy. A wszystkich mądrali straszących wolnym rynkiem, "turbo neoliberalizmem", polskim "faszyzmem" czy tam "nazizmem" traktowałbym tak samo jak propagandę rosyjską wedle, której ukraiński nacjonalizm jest zły, a o rosyjskim nacjonalizmie lepiej nie wspominać wcale lub przedstawiając go w innych słowach typu "separatyści chcą jako wolni ludzie decydować o losach własne autonomii". Na tym portalu, czytałem opinie znanych forumowiczów, z autorytetem, którzy pisali, że Putin to patriota rosyjski! Tak, jest patriotą rosyjskim, ale z pewnością nie z odrobiną, ale ogormną dawką nacjonalizmu. I jakoś nie słychać oburzenia, tymczasem na ukraiński nacjonalizm - owszem.
>Patriotyzm jest skuteczny, a drobna nutka nacjonalizmu też nie zaszkodzi. Zgadzam się, zwłaszcza że inni te nutki mają.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|