Obserwując życie sąsiadów, znajomych - w ogóle Polaków,
można powiedzieć, że trafnie ktoś kiedyś zauważył
- "z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciu".
Przyczynia się do tego i państwo,
które dąży do ubóstwa Polaków,
oraz niszczenia przedsiębiorczości - vide:
------
www.racjonalista.pl/forum.php/s,619337co w konsekwencji rozbija rodziny - powiększa emigrację.
Również znajomi a nawet tzw. przyjaciele.
Bo skąd powiedzenie - "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie"?
I nie chodzi tutaj zapewne tylko o biedę finansową,
ale i wsparcie psychiczne.
Znana jest powszechna zawiść i brak empatii,
czy nawet oczernianie bliźnich.
Oszczerstwo jest jak węgiel czarne
Rzucają nim w innych dusze marne
Jeśli nie sparzy, to chociaż pobrudzi
Zawiść i podłość oznaką złych ludzi
A wystarczyło by tylko w wielu wypadkach zwyczajnie nie szkodzić.
Jeśli nie możesz lub nie chcesz pomóc, to chociaż nie przeszkadzaj.
*************************
Oto historia, która wydarzyła się w Ogródkach Działkowych w Warszawie.
Pewne małżeństwo z 40-to letnim stażem niewiele ze sobą rozmawiali.
Jego pasją był ogródek,
ona natomiast tego zajęcia nie znosiła i tam nie bywała.
Za to często spotykała się z koleżankami w kościele,
w którym on z kolei jako agnostyk nie bywał.
W pewnym momencie znajoma doniosła jej,
że mąż ma kochankę i spotyka się z nią na działce.
------ Niewiele myśląc podkradła się wieczorem pod altankę
gdzie ..... usłyszała niedwuznaczne odgłosy.
Założyła i zatrzasnęła kłódkę na skobel.
Wokół drewnianej altanki rozlała
znalezioną w komórce benzynę z kanistra
i podpaliła.
Zostali spaleni żywcem,
bo w oknach były solidne kraty,
a drzewo altanki zajęło się
podobnie do stogu suchej słomy.
Jak się okazało spaliła niewinnych obcych ludzi.
Mąż - nie mówiąc o tym "pobożnej" żonie -
udostępniał lokum swojemu znajomemu,
który nie miał gdzie spotykać się
ze swoją dziewczyną.
***************