 |
Kobiety i ich traktowanie w obliczu odległej przyszlości Ziemi Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-05-2014 22:10 | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Kobiety i ich traktowanie w obliczu odległej przyszlości Ziemi
-5 na 5 | "Bóg, honor, ojczyzna" - nadużywane ostatnio przez cynicznych graczy politycznych, co w nic z tych rzeczy nie wierzą ale piszczą o tym. Przesada w drugą stronę też jednak nie jest wskazana. Polskie traktowanie Kobiet jest OK! Natomiast takie reklamy jak ta na obrazku - mebli - to ewidentne "kalki" reklam z krajów gdzie brak należnego Kobietom, z racji ról i odpowiedzialności jaka na nich spoczywa, szacunku! W krajach dalekiego południa i wschodu Kobiety są traktowane jak rzecz bez uczuć. Jest to niezwykle groźnie cywilizacyjnie. Nie ma tam naturalnej selekcji do małżeństwa. To powoduje, że ewolucja nie preferuje tam nie oziębłych Kobiet. W razie (nieuchronnego w ciągu miliarda lat) impaktu dużego ciała kosmicznego na Ziemię, jeśli niedobitki ludzkości przeżyją akurat w takim kraju to w trudnych warunkach ciemności, a potem suszy, gdy znikną policje i autorytety zniewalające je, te Kobiety nie zgodzą się na bycie matkami. Gatunek Homo sapiens sapiens zniknie! Dlatego każdy uczciwy filozof, a nawet zwykły rozsądny człowiek, jest wrogiem tamtejszych doktryn i tym samym wrogiem idei "multi-kulti". Pozdrawiam  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 adamcopper (64 punktów) (zablokowany) | dobrze ze napisales ze to reklama mebli, akurat myslalem ze bielizny, a co do kobiet to sa traktowane tak jak sobie na to pozwola,niby chca robic te kariery jak faceci a jak przyjdzie co do czego to sie obloza dzieciakami i nagle odkrywaja ze to ich powolanie zyciowe, aby tylko facet przynosil duzo kasy to beda grzecznie siedzialy w domu i udawaly spracowanie gotowaniem i odkurzaniem
ogolnie uwazam je ze istoty podstepne i mega bystre, wiec to pewnie one tak urzadzily ten swiat przez tysiaclecia zeby faceci na nie robili i jeszcze beda narzekaly ze sa dyskryminowane
a dzialania feministek doprowadzily do tego ze wspolczesna kobieta musi robic na 3 etaty, pracowac zawodowo, ogarnac dom i wychowac dzieci,ciekawe kiedy sie zbuntuja i wroca do starego systemu,moze by praca w polsce byla jakby siedzialy w domu z dzieciakami tylko
|
|
 | | qerfy (677 punktów) | >a dzialania feministek doprowadzily do tego ze wspolczesna kobieta musi robic na 3 etaty, pracowac zawodowo, ogarnac dom i wychowac dzieci,ciekawe kiedy sie zbuntuja i wroca do starego systemu,moze by praca w polsce byla jakby siedzialy w domu z dzieciakami tylko
Pewnie nie bez przyczyny ruchy feministyczne zaczęły rozwijać się wraz z początkami rewolucji przemysłowej. System społeczny wymagał gruntownych reform ideologicznych. Rąk do pracy było za mało, więc wymyślił się feminizm. Aktywność zawodowa żeńskiej części populacji była wskazana ze względu na postępujący rozwój gospodarczy. Gdybym sam był kobietą, to pewnie wolałbym zajmować się domem niż stresować robieniem kariery w korporacji. Tymczasem korporacje potrzebują siły roboczej. Jak zawsze, jest też druga strona medalu, bo choć równouprawnienie obciąża kobiety obowiązkiem pracy, to daje im także względną niezależność. Nie wróżyłbym więc powrotu starego systemu.
|
|
|  | 13 na 13 | Meretseger (61860 punktów) | >Gdybym sam był kobietą, to pewnie wolałbym zajmować się domem niż stresować robieniem kariery w korporacji. Jako mężczyzna też możesz. Nie ma zakazu.
|
|
| |  | 3 na 3 | qerfy (677 punktów) | >>Gdybym sam był kobietą, to pewnie wolałbym zajmować się domem niż stresować robieniem kariery w korporacji. >Jako mężczyzna też możesz. Nie ma zakazu.
Zakazu nie ma, ale to dość nieprawdopodobne z uwagi na to że kobiety preferują mężczyzn o wysokim statusie. Preferencja ta utrzymuje się także wśród kobiet niezależnych finansowo. Wskazują na to badania przeprowadzone przez psychologa ewolucyjnego Davida Bussa.
|
|
| | |  | 1 na 1 | szuro (1757 punktów) | >Zakazu nie ma, ale to dość nieprawdopodobne z uwagi na to że kobiety preferują mężczyzn o wysokim statusie.Preferencja ta utrzymuje się także wśród kobiet niezależnych finansowo. Wskazują na to badania przeprowadzone przez psychologa ewolucyjnego Davida Bussa. Tylko status na chwilę obecną nie jest określany przez fizyczną dominację w stadzie a przez inne cechy umysłu. Mężczyźni pewni siebie są np. bardziej preferowani niezależnie od statusu majątkowego itp. itd. Od kiedy nasz umysł osiągnął obecny stopień skomplikowania proste metody określania partnera nieco się zmieniły. Co więcej badania wskazują że osobniki mniej preferowane są w stanie zmienić nastawienie samicy budując dobre realcja z jej obecnym potomstwem co ma sugerować że będę również dobrymi rodzicami dla potomstwa przyszłego.
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | |  | | qerfy (677 punktów) | >>Zakazu nie ma, ale to dość nieprawdopodobne z uwagi na to że kobiety preferują mężczyzn o wysokim statusie.Preferencja ta utrzymuje się także wśród kobiet niezależnych finansowo. Wskazują na to badania przeprowadzone przez psychologa ewolucyjnego Davida Bussa. >Tylko status na chwilę obecną nie jest określany przez fizyczną dominację w stadzie a przez inne cechy umysłu.
Jakie?
>Mężczyźni pewni siebie są np. bardziej preferowani niezależnie od statusu majątkowego itp. itd.
Żeby mieć pewność siebie trzeba być kimś. Widziałeś kiedyś pewnego siebie bezdomnego alkoholika?
>Od kiedy nasz umysł osiągnął obecny stopień skomplikowania proste metody określania partnera nieco się zmieniły.
No właśnie, nieco czyli niewiele. Buss dużo o tym napisał.
>Co więcej badania wskazują że osobniki mniej preferowane są w stanie zmienić nastawienie samicy budując dobre realcja z jej obecnym potomstwem co ma sugerować że będę również dobrymi rodzicami dla potomstwa przyszłego.
Mogę prosić o link? Nie wyobrażam sobie nie pracującego faceta o niskim statusie, którego przygarnie kobieta z dzieckiem.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szuro (1757 punktów) | >>>Zakazu nie ma, ale to dość nieprawdopodobne z uwagi na to że kobiety preferują mężczyzn o wysokim statusie.Preferencja ta utrzymuje się także wśród kobiet niezależnych finansowo. Wskazują na to badania przeprowadzone przez psychologa ewolucyjnego Davida Bussa. >>Tylko status na chwilę obecną nie jest określany przez fizyczną dominację w stadzie a przez inne cechy umysłu. >Jakie? Różne - w zależności od miksu czynników genetycznych i społecznych. >>Mężczyźni pewni siebie są np. bardziej preferowani niezależnie od statusu majątkowego itp. itd. >Żeby mieć pewność siebie trzeba być kimś. Widziałeś kiedyś pewnego siebie bezdomnego alkoholika? A jak powiem że widziałem to coś to zmieni? Rozmawiamy o populacji a nie o konkretnym osobniku. Pewność siebie może wynikać z różnych czynników - nie tylko ze stausu majątkowego - na ten przykład w kółku matematycznym pewność siebie będzie się budowało na podstawie zdolności w tym zakresie.
>No właśnie, nieco czyli niewiele. Buss dużo o tym napisał. W porządku ale zakładam że nie jest jedynym autorem który o tym pisał. Ale żeby być precyzyjny - proces jest ten sam tylko liczba definicji, czynników i możliwych kombinacji znacząco się poszerzyła ze względu na istnienie świadomości.
>Mogę prosić o link? Nie wyobrażam sobie nie pracującego faceta o niskim statusie, którego przygarnie kobieta z dzieckiem. Przede wszystkim nie koniecznie musi chcieć przygarnąć. Chodzi o to że zwiększy swoje szanse na sex w takim przypadku. Badania prowadzono na szympansach bonobo. w tej chwili nie dysponuje linkiem ale myślę że wujek google pomoże.
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | | | |  | | qerfy (677 punktów) | >>>Tylko status na chwilę obecną nie jest określany przez fizyczną dominację w stadzie a przez inne cechy umysłu. >>Jakie? >Różne - w zależności od miksu czynników genetycznych i społecznych.
Chyba nie znasz życia, ale jeśli się mylę, to wskaż wreszcie te cechy umysłu.
>>>Mężczyźni pewni siebie są np. bardziej preferowani niezależnie od statusu majątkowego itp. itd. >>Żeby mieć pewność siebie trzeba być kimś. Widziałeś kiedyś pewnego siebie bezdomnego alkoholika? >A jak powiem że widziałem to coś to zmieni? Rozmawiamy o populacji a nie o konkretnym osobniku. Pewność siebie może wynikać z różnych czynników - nie tylko ze stausu majątkowego - na ten przykład w kółku matematycznym pewność siebie będzie się budowało na podstawie zdolności w tym zakresie.
Gość błyszczący w kółku matematycznym jest kimś. Buduje sobie w nim status, poza tym jest ambitny, więc posiada perspektywy na przyszłość.
>>No właśnie, nieco czyli niewiele. Buss dużo o tym napisał. >W porządku ale zakładam że nie jest jedynym autorem który o tym pisał. >Ale żeby być precyzyjny - proces jest ten sam tylko liczba definicji, czynników i możliwych kombinacji znacząco się poszerzyła ze względu na istnienie świadomości.
Nie do końca rozumiem. Co ma do tego świadomość?
>>Mogę prosić o link? Nie wyobrażam sobie nie pracującego faceta o niskim statusie, którego przygarnie kobieta z dzieckiem. >Przede wszystkim nie koniecznie musi chcieć przygarnąć. Chodzi o to że zwiększy swoje szanse na sex w takim przypadku. Badania prowadzono na szympansach bonobo. w tej chwili nie dysponuje linkiem ale myślę że wujek google pomoże.
Nie mówimy o przelotnych związkach. Meretseger sugeruje, że przysłowiowy gołodupiec może siedzieć w domu i bawić dzieci, a kobieta będzie go za to kochać i utrzymywać. Słysząc takie bzdury, po prostu trzeba zareagować.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szuro (1757 punktów) |
>>Różne - w zależności od miksu czynników genetycznych i społecznych. >Chyba nie znasz życia, ale jeśli się mylę, to wskaż wreszcie te cechy umysłu. Zasadniczo po przeczytaniu tego zdania straciłem ochotę na dalszą dyskusję tak więc przyjmijmy że nie znam życia i zakończmy dyskusję. Dziękuje za rozmowę.
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | > Słysząc takie bzdury Ja również dziękuję za dyskusję, bo chyba nie warto sobie strzępić języka.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | Zdefiniuj "wysoki status". Bo może się okazać, że wbrew pozorom oznacza to zupełnie co innego, niż sobie wyobrażasz. Pomiędzy Kulczykiem a bezdomnym alkoholikiem jest milion różnych możliwości. Na przykład ceniony nauczyciel, lubiany i szanowany przez uczniów, z niewielką pensją, za to lubiący spędzać dużo czasu, zajmując się domem i rodziną (a nie z piwem na kanapie przed telewizorem lub na bankiecie u ministra). Takiego mężczyznę ceniłabym nieporównanie wyżej, niż pana prezesa z wielką kasą (i pustą czaszką).
|
|
| | | |  | | qerfy (677 punktów) | >Zdefiniuj "wysoki status". Bo może się okazać, że wbrew pozorom oznacza to zupełnie co innego, niż sobie wyobrażasz. Pomiędzy Kulczykiem a bezdomnym alkoholikiem jest milion różnych możliwości. Na przykład ceniony nauczyciel, lubiany i szanowany przez uczniów, z niewielką pensją, za to lubiący spędzać dużo czasu, zajmując się domem i rodziną (a nie z piwem na kanapie przed telewizorem lub na bankiecie u ministra).
Myślę, że każdy wie co to jest status. Status to miejsce w strukturze społecznej. Oczywiście może to być mała struktura lokalna, np. klasa szkolna, jak i struktura ponadlokalna, np. gmina, miasto, państwo. Mężczyzna, który wychodzi poza obreb walki o status, spada tym samym na najniższy szczebel hierarchi obniżając swój potencjał genetyczny. Dlatego mężczyźni na całym świecie konkurują o pozycję. Kobietom ona nie jest do życia niezbędna, mężczyznom jest, ponieważ stanowi najważniejszy wyznacznik ich atrakcyjności na rynku matrymonialnym.
|
|
| |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Gdybym sam był kobietą, to pewnie wolałbym zajmować się domem niż stresować robieniem kariery w korporacji.> Jako mężczyzna też możesz. Nie ma zakazu.Zakazu nie ma, ale hormony są  Dziś co prawda można facetowi podawać żeńskie, ale nie zawsze to działa na całej linii  Nauka idzie z postępem, za jakiś czas Seksmisja stanie się rzeczywistością  )))
|
|
| | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | > >Zakazu nie ma, ale hormony są A co mają hormony do zajmowania się domem? O ile się orientuję, do mycia blatu kuchennego potrzebny jest detergent, nie hormon, do prania używa się proszku, nie hormonu, niemowlę przewija się w pieluchę, nie w hormon, a z dziećmi zamki buduje się z piasku, a nie z hormonów. Rodzić dzieci nikt panom nie każe.
|
|
| | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >>Zakazu nie ma, ale hormony są> A co mają hormony do zajmowania się domem? O ile się orientuję, do mycia blatu kuchennego potrzebny jest detergent, nie hormon, do prania używa się proszku, nie hormonu, niemowlę przewija się w pieluchę, nie w hormon, a z dziećmi zamki buduje się z piasku, a nie z hormonów. Rodzić dzieci nikt panom nie każe.To, aby zajmowanie się małym dzieckiem nie odstraszało kobiet (niektóre mimo to odstrasza), powodują hormony. Faceci tego nie mają, więc trzeba im wmówić, że to lubią. Efekt końcowy podobny  (jak się uda...) Chemia naprawdę ma większe znaczenie, niż się powszechnie uważa.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | Naprawdę nie wierzysz w to, że facet może kochać własne dziecko i bez wmawiania chcieć się nim zajmować? Czemu tak nisko oceniasz własną płeć?
|
|
| | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | >Naprawdę nie wierzysz w to, że facet może kochać własne dziecko i bez wmawiania chcieć się nim zajmować? >Czemu tak nisko oceniasz własną płeć?
Naprawdę wierzysz w to, że kobieta może kochać własne dziecko i bez wmawiania chcieć się nim nie zajmować, tylko powierzać tę rolę facetowi? Czemu tak nisko oceniasz własną płeć?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | Chyba się nie zrozumiemy... Szkoda.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > Chyba się nie zrozumiemy... Szkoda.Zrozumiemy się doskonale, tylko musimy oprzeć się na faktach (może jeszcze nie całkiem znanych, ale przynajmniej częściowo znanych), nie na ideologii. bo ideologia właśnie nas różni... www.medme.(*)ylko-dla-kobiet,3105931,1.html
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szuro (1757 punktów) | > To, aby zajmowanie się małym dzieckiem nie odstraszało kobiet (niektóre mimo to odstrasza), powodują hormony. Faceci tego nie mają, więc trzeba im wmówić, że to lubią. Efekt końcowy podobny (jak się uda...)> Chemia naprawdę ma większe znaczenie, niż się powszechnie uważa.O ile mi wiadomo w zakresie hormonów to podstawowa różnica między kobietą a mężczyzną sprowadza się do proporcji. Przy czym trzeba zaznaczyć że we wszystkich analizach większych populacji mówimy o wartościach średnich które mają zresztą zazwyczaj rozkład normalny.W związku z tym całkiem prawdopodobne jest to że będą mężczyźni których zajmowanie się małym dzieckiem nie odstrasza i kobiety których takie czynności odstraszają.W związku z tym wydaje mi się że należy tak konstuować reguły społeczne żeby zarówno mężczyźni jak i kobiety mieli okazję działać według własnych preferencji.
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >To, aby zajmowanie się małym dzieckiem nie odstraszało kobiet (niektóre mimo to odstrasza), powodują hormony. Faceci tego nie mają, więc trzeba im wmówić, że to lubią. Efekt końcowy podobny (jak się uda...)> >Chemia naprawdę ma większe znaczenie, niż się powszechnie uważa.> O ile mi wiadomo w zakresie hormonów to podstawowa różnica między kobietą a mężczyzną sprowadza się do proporcji. Przy czym trzeba zaznaczyć że we wszystkich analizach większych populacji mówimy o wartościach średnich które mają zresztą zazwyczaj rozkład normalny.W związku z tym całkiem prawdopodobne jest to że będą mężczyźni których zajmowanie się małym dzieckiem nie odstrasza i kobiety których takie czynności odstraszają.W związku z tym wydaje mi się że należy tak konstuować reguły społeczne żeby zarówno mężczyźni jak i kobiety mieli okazję działać według własnych preferencji.Tu się zasadniczo zgadzam: że najważniejsze jest nie przymuszanie nikogo do roli, która mu nie całkiem odpowiada. I nie wmawianie komuś, że jednak powinien się tym dzieckiem zajmować, bo "tak wypada" i "dlaczego ja mam to tylko robić?"
|
|
 | 1 na 1 | szuro (1757 punktów) | >a co do kobiet to sa traktowane tak jak sobie na to pozwola, Może jednak ostrożniej z takimi ocenami. To jak są traktowane nie wynika przecież tylko z ich cech ale również z tego co jest przekazywane wszystkim innym uczestnikom życia społecznego. Chęć wyróżniania się w tłumie i walki o swoje prawa nie jest powszechna stąd tak ważna pozostaje otoczka społeczna.
>niby chca robic te kariery jak faceci a jak przyjdzie co do czego to sie obloza dzieciakami i nagle odkrywaja ze to ich powolanie zyciowe, Nie widzę specjalnie problemu - jedne odkrywają inne nie. Osobiście znam przypadki i takie i takie a badania potwierdzają że różnie być może.
>beda grzecznie siedzialy w domu i udawaly spracowanie gotowaniem i odkurzaniem Udawały?
>a dzialania feministek doprowadzily do tego ze wspolczesna kobieta musi robic na 3 etaty, pracowac zawodowo, ogarnac dom i wychowac dzieci,ciekawe kiedy sie zbuntuja i wroca do starego systemu,moze by praca w polsce byla jakby siedzialy w domu z dzieciakami tylko O ile dobrze rozumiem założenia ruchu feministycznego to jego zadaniem jest walka o przestrzeganie i poszerzenia praw kobiet do momentu w którym będą one działały tak samo dla mężczyzn i kobiet. Zakładam że wspólna decyzja partnerów o tym że jedno z nich zostaje w domu sprzeczna z zasadami feminizmu nie jest.
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
 | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | Biedactwo... Któż Cię tak strasznie skrzywdził?
|
|
7 na 7 | finerbijk (17282 punktów) | A co jest złego w tej reklamie? A w tej?  A to pewnie jest rasizm i seksizm i do tego niestosowne traktowanie zwierząt? > ... brak należnego Kobietom, z racji ról i odpowiedzialności jaka na nich spoczywa, szacunku!Brak szacunku należnego Mężczyznom i Koniom, z racji ról i odpowiedzialności jaka na nich spoczywa, litości!
|
|
10 na 10 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Polskie traktowanie Kobiet jest OK! No pewnie, a Kongresy Kobiet organizowane są przez Durne Baby.
>Natomiast takie reklamy jak ta na obrazku - mebli - to ewidentne "kalki" reklam z krajów gdzie brak należnego Kobietom, z racji ról i odpowiedzialności jaka na nich spoczywa, szacunku! No pewnie, wszak rolą kobiety (pardon! Kobiety) jest bycie służebnicą mężczyzny, rodzenie dzieci, a odpowiedzialnością zaspokajanie potrzeb Męża i Jego Dzieci.
>W krajach dalekiego południa i wschodu Kobiety są traktowane jak rzecz bez uczuć. No pewnie, na takiej np. Antarktydzie Kobiety potraktowano jak rzeczy do tego stopnia, że Ich tam w ogóle nie ma. Nie jestem pewien co do sytuacji Kobiet w Australii czy Nowej Zelandii, ale chyba wiesz co piszesz...
>Jest to niezwykle groźnie cywilizacyjnie. Nie ma tam naturalnej selekcji do małżeństwa. Mógłbyś w skrócie opisać jak przebiega selekcja Kobiet do małżeństwa w naturalny sposób?
>To powoduje, że ewolucja nie preferuje tam nie oziębłych Kobiet. Straszna ta ewolucja w tej Australii i na Antarktydzie. Skoro nie preferuje nie oziębłych Kobiet to znaczy, że preferuje oziębłe Kobiety. Innymi słowy ewolucja postawiła tam na Kobiety niechętne do seksu, a tym samym niechętne do rozmnażania. To teraz już jest jasne dlaczego na Antarktydzie nie ma dzieci...
>W razie (nieuchronnego w ciągu miliarda lat) impaktu dużego ciała kosmicznego na Ziemię, jeśli niedobitki ludzkości przeżyją akurat w takim kraju to w trudnych warunkach ciemności, a potem suszy, gdy znikną policje i autorytety zniewalające je, te Kobiety nie zgodzą się na bycie matkami. No, bez policji i zniewalających autorytetów, Kobiety zapewne nie będą chciały być matkami. Wszak to policja i autorytety powodują u Kobiet chęć zajścia w ciążę. Szczególnie że będzie ciemno i sucho...
>Gatunek Homo sapiens sapiens zniknie! Nie bój! Zapewne pozostaną jacyś idioci z twoimi genami.
>Dlatego każdy uczciwy filozof, a nawet zwykły rozsądny człowiek, jest wrogiem tamtejszych doktryn i tym samym wrogiem idei "multi-kulti". Z samego rana idę przez Australię do Antarktydy, aby okazywać tam wrogość. Nie będzie mi jakiś pingwin czy inszy Aborygen moich Kobiet bałamucił!
|
|
 | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | > ....wróćmy do meritum  wiki ang temat "sun" - pod obrazkiem słońca jest: ≈ 20 km/s (relative to average velocity of other stars in stellar neighborhood)Gęstość gwiazd w naszej okolicy jest znana, można założyć że Słońce leci nieco na ukos przez przestrzeń gdzie inne gwiazdy tkwią nieruchomo w narożach siatki. Albo policzyć to bardziej subtelnie. Tak czy siak co jakiś czas musi być bliskie minięcie. Ostatnio odkryte planety karłowate latają daleko od centrum US. Tym bardziej daleko latają mniejsze planetoidy. Destabilizacja ich orbity oznacza taki scenariusz jak opisałem w pierwszym poście. Kometa ISON - tak się uważa - najprawdopodobniej została tak zdestabilizowana podczs jakiegoś dawnego minięcia się US z inną gwiazda. Problem (ewentulanego braku nie oziębłych Kobiet - w krajach co przez tysiac lat jest tak strasznie tam - jak opisałem) jest realny! Pozdrawiam
|
|
|  | 10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) | >Słońce leci nieco na ukos przez przestrzeń gdzie inne gwiazdy tkwią nieruchomo w narożach siatki. W Kosmosie wszystko leci, nic nie tkwi nieruchomo. Skąd w ogóle taki pomysł? Nie potrafię pojąć, dlaczego przejmujesz się losem Słońca i Ziemi za kilka miliardów lat. I co mają do tego oziębłe (lub nie) kobiety?
|
|
| |  | 6 na 6 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > >Słońce leci nieco na ukos przez przestrzeń gdzie inne gwiazdy tkwią nieruchomo w narożach siatki.> W Kosmosie wszystko leci, nic nie tkwi nieruchomo. Skąd w ogóle taki pomysł?To chyba ostry przypadek "starowiedzy". O, tu kolega ładnie wyjaśnia zjawisko czajniczek(*)t.com/2014/05/starowiedza.html
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacholek (5699 punktów) | > Nie potrafię pojąć, dlaczego przejmujesz się losem Słońca i Ziemi za kilka miliardów lat. I co mają do tego oziębłe (lub nie) kobiety?No właśnie, a takie bełkoty pseudonaukowe niepotrzebnie zaśmiecają tylko to forum, skądinąd racjonalistyczne. Jakaś dywagacja dziennikarska bowiem, w jakimś tam czasopiśmie, nie może być traktowana jako doniesienie naukowe, na którym buduje się karkołomne koncepcje typu "piernik ma dużo do wiatraka"
|
|
| |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Słońce leci nieco na ukos przez przestrzeń gdzie inne gwiazdy tkwią nieruchomo w narożach siatki.> W Kosmosie wszystko leci, nic nie tkwi nieruchomo. Skąd w ogóle taki pomysł?> Nie potrafię pojąć, dlaczego przejmujesz się losem Słońca i Ziemi za kilka miliardów lat. I co mają do tego oziębłe (lub nie) kobiety?No nie.... przecież do kobiet mówi się "moje słoneczko" więc związek jest widoczny jak na dłoni. Trzeba tylko chcieć pomyśleć  ))))))
|
|
| | |  | | Meretseger (61860 punktów) | U mnie w rodzinie mówi się "kocie" do kobiet i mężczyzn. Nie mam wiedzy o "słoneczku".
|
|
| | | |  | kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | > U mnie w rodzinie mówi się "kocie" do kobiet i mężczyzn. Nie mam wiedzy o "słoneczku".Znam dużą rodzinę w ktorej wszyscy mówią do siebie Stefan
|
|
| | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > U mnie w rodzinie mówi się "kocie" do kobiet i mężczyzn. Nie mam wiedzy o "słoneczku".Podejrzewam więc, że ta rodzina wywodzi się w linii prostej ze starożytnego Egiptu. Tam wiara w koty była codziennością
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | > (...) ze starożytnego Egiptu. Tam wiara w koty była codziennością  I w inną zwierzynę*. Ale w Słońce też, więc w sumie sama już nie wiem... *To pewnie dlatego mojej siostrze wyrwie się czasem do mnie "o ty żmijo"
|
|
| |  | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Nie potrafię pojąć, dlaczego przejmujesz się losem Słońca i Ziemi za kilka miliardów lat. No właśnie, jako kobieta/Kobieta nie jesteś w stanie wznieść się na wyżyny intelektualne dostępne jedynie Mężczyznom, ot co. Kaganek już przecież wyjaśnił, że rolą kobiet/Kobiet jest rodzenie dzieci i nic więcej.
>I co mają do tego oziębłe (lub nie) kobiety? No i znowu twój słaby intelekt przyrodzony kobietom/Kobietom nie potrafi pojąć prostej dla intelektu mężczyzny/Mężczyzny implikacji: kosmiczna katastrofa=>oziębłe Kobiety=>brak narodzin=>wymarcie ludzkości.
|
|
9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) |
>Gatunek Homo sapiens sapiens zniknie! Chyba nie będę po nim płakać. >Dlatego każdy uczciwy filozof, a nawet zwykły rozsądny człowiek, jest wrogiem tamtejszych doktryn i tym samym wrogiem idei "multi-kulti". "Tamtejszych", to znaczy jakich? Piszesz ogólnie o "wschodzie" i "południu". I nie oddzielasz doktryny od kultury. Nie podoba mi się islam i niektóre tradycje, ale muzykę arabską lubię. I origami. I maoryskie moko. W jaki sposób mają one zaszkodzić Europie?
|
|
8 na 8 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Gatunek Homo sapiens sapiens zniknie!
I co z tego? Ludzkość nie jest do niczego wszechświatowi potrzeb, świetnie sobie radził przed człowiekiem przez kilkanaście miliardów lat, poradzi sobie i wiele miliardów lat po człowieku. Perspektywa wyginięcia ludzi jest przykra tylko dla ludzi. Dla innych żywych stworzeń na Ziemi (może poza szczurami i karaluchami) wyginięcie homo sapiens to same korzyści.
Jest większe prawdopodobieństwo, że przejedzie Cię jutro pijany kierowca albo umrzesz na zbyt późno zdiagnozowane odkleszczowe zapalenie opon mózgowych niż że będziesz świadkiem wymierania ludzkości. Lepiej uważaj na ulicy i kup sobie jakiś repelent na owady, zamiast rozważać zagrożenie jakim są dla ludzkości "oziębłe" kobiety. Lepiej na tym wyjdziesz.
ps. Rozumiem, że na "południu" i "wschodzie" to nie homo sapiens? Pewnie kryptodenisowianie?
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
7 na 7 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Poza lękiem o wyginięcie ludzkości spowodowane impaktem dużego ciała kosmicznego i oziębłością Kobiet to wszystko u ciebie w porządku? No i jak się do tego mają tamtejsze doktryny, których wrogiem jest każdy uczciwy filozof?
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Około rok lub kilka temu było sensacyjne doniesienie (nie wygoogluje od ręki ale jest mega znane fachowcom i na pewno gdzieś w necie nawet polskim) udowadniajace, że już nieco ponad stuletnia sytuacja ma wpływ na zachowania rozrodcze Kobiet. Na jednej z większych wysp, unikajacej emigracji i imigracji, tradycyjna ludność bodajże anglosaska (a na pewno rasy białej) stowrzyła obyczajowość zezwalajacą na małżeństwa kiedy akurat Kobieta wyraża ochotę (dobrowolną).
Badania naukowe (statystyczne, ksiąg rodowych) wykazały, że obecnie dominują tam w populacji Kobiety będące córkami tych pra pra babć, pra babć, babć i mam co chętnie wcześniej wychodziły za mąż. Naukowcy uznali, że nastapiło ewolucyjne wypreferownie Kobiet o większym temperamencie.
Czyli to zjawisko (ewolucyjne) jest niestety zlikwidowane w krajach gdzie Kobiety nie decydują. I dlatego taki kraj za tysiace lat może nie przeżyć impaktu.
Pozdrawiam
|
|
 | 7 na 7 | finerbijk (17282 punktów) | >Na jednej z większych wysp, unikajacej emigracji i imigracji, tradycyjna ludność bodajże anglosaska (a na pewno rasy białej) stowrzyła obyczajowość zezwalajacą na małżeństwa kiedy akurat Kobieta wyraża ochotę (dobrowolną). Ale rewelacja. Kobiety anglosaskie co najmniej od XIX wieku wyrażają dobrowolnie zgodę na zamążpójście.
>Czyli to zjawisko (ewolucyjne) jest niestety zlikwidowane w krajach gdzie Kobety nie decydują. I dlatego taki kraj za tysiace lat może nie przeżyć impaktu. Jeśli nie decydują, to mąż decyduje za nie, i będą miały dzieci czy chcą czy nie, a w takich krajach zwykle mają ich więcej niż w tych gdzie same decydują. To są jakieś dziwaczne teorie. Właśnie emancypacja kobiet powoduje, między innymi, mniejszą dzietność. Temperament nie ma tu nic do rzeczy.
|
|
|  | -1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Pisałem o konkretnej wyspie (nie wiem czy Europy czy Ameryki Pn.) i konkretnym doniesieniu naukowym i konkretnym wniosku naukowców o ewolucyjnej selekcji w zakresie temperamentu.
W krajach o kórych wspomniałem na pewno idzie w gorszym kierunku (z racji braku selelcji bo przymusowych małżeństw).
Twoje ogólne dywagacje nie mogą podważyć takiego, naukowego doniesienia !!
Pozdrawiam serdecznie
|
|
| |  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | Ponieważ nie jestem "fachowcem" (ciekawe, od czego) i zjawisko jest mi mega nieznane, poproszę o link do artykułu w czasopiśmie naukowym. Zresztą wszystko jedno, może być nie link, a staroświecki przypis bibliograficzny, też się nim umiem posługiwać.
|
|
| | |  | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | >Ponieważ nie jestem "fachowcem" (ciekawe, od czego) i zjawisko jest mi mega nieznane, poproszę o link do artykułu w czasopiśmie naukowym. Zresztą wszystko jedno, może być nie link, a staroświecki przypis bibliograficzny, też się nim umiem posługiwać.
Widziłem i nawet dyskutowałem na jkimś forum to doniesienie (naukowe). Moze na gazeta.pl a może na innym portalu był obszerny materiał. Jak znajde czas to znajdę ... chwilowo mam mało sorry.
Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | >Jak znajde czas to znajdę ... chwilowo mam mało sorry. No, to chwilowo zawieszamy dyskusję na ten temat. Gazeta.pl to nie jest czasopismo naukowe.
|
|
| | | | |  | -1 na 3 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | >>Jak znajde czas to znajdę ... chwilowo mam mało sorry. >No, to chwilowo zawieszamy dyskusję na ten temat. Gazeta.pl to nie jest czasopismo naukowe.
Dyskusję na temat zdarzeń na pewnej wyspie zawieszamy zatem. Postaram się w ciągu several days znaleźć opis i link do tego doniesienia naukowego.
Natomist nie zmienia to faktu że przedstawiam tu starannie przemyślaną hipotezę. Moja hipoteza naukowa jest taka:
W krajach gdzie to nie Kobiety decyduja kiedy i z kim założą rodzinę za tysiace lat, z racji braku działania selekcji naturalnej w oparciu o wspomniane decydowanie, może zabraknąć naturalnej, obopólnej chęci do rozrodczości w ciężkich warunkach po impakcie. W ciężkich (dla obu płci) warunkach życia nikt niczego nie będzie robił na siłę (sic!)
Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Postaram się w ciągu several days znaleźć opis i link do tego doniesienia naukowego. Several days, jak to mądrze brzmi i świadczy o niebagatelnym obyciu piszącego. >Natomist nie zmienia to faktu że przedstawiam tu starannie przemyślaną hipotezę. Gdzie mianowicie? >Moja hipoteza naukowa jest taka: Naukowa? >W krajach gdzie to nie Kobiety decyduja kiedy i z kim założą rodzinę za tysiace lat, z racji braku działania selekcji naturalnej w oparciu o wspomniane decydowanie, może zabraknąć naturalnej, obopólnej chęci do rozrodczości w ciężkich warunkach po impakcie. Aha. Bardzo to głębokie. Może podaj jakieś potwierdzające ową "hipotezę" badania? Nawiasem mówiąc nie jest to jakaś obsesja? Najpierw źli homoseksualiści doprowadzający do kryzysu demograficznego, a teraz oziębłe Kobiety co nie będą się chciały mnożyć po jakimś impakcie i doprowadzą do wymarcia ludzkości. Skąd to zafiksowanie na punkcie rozmnażania?
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | | | | |  | 7 na 7 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Skąd to zafiksowanie na punkcie rozmnażania?
Zwykle fiksacje ma się na punkcie tego, czego nam brakuje lub jest nieosiągalne.
Widać żadna kobieta nie chce się z nim rozmnożyć i przekazać jego cennych genów następnym pokoleniom. To nie może być jego nieatrakcyjność to musi być coś innego. Racjonalizacja - nie chce, to znaczy oziębła. Generalizacja - przez oziębłe kobiety ludzkość wyginie.
ps. Podobno nie ma kobiet oziębłych, są tylko leniwi faceci - teoria mojego męża, nie moja.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Christos (2696 punktów) | > To nie może być jego nieatrakcyjność to musi być coś innego.Cyt. "Apeluję do wszystkich ludzi świata: nie obcinajcie jajek - nigdy - logika!" www.racjonalista.pl/forum.php/s,619456Trudno. To se ne vrati!
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >>Skąd to zafiksowanie na punkcie rozmnażania? >Zwykle fiksacje ma się na punkcie tego, czego nam brakuje lub jest nieosiągalne. Kaganek nie jest zwykły. Zwykły mizogin jawnie obarcza kobiety winą za swe niepowodzenia w relacjach z nimi. Mizogin-hipokryta udaje wielbiciela kobiet/Kobiet, pozornie stawiając je/Je na piedestale, faktycznie dając upust swej chorej niechęci. (Nie że się czepiam funkcjonariuszy np. Kościoła Katolskiego). Kaganek jest mizoginem na skalę wszechświata - to kobiety/Kobiety będą winne temu, że ludzkość wyginie po kosmicznym kataklizmie.
>Podobno nie ma kobiet oziębłych, są tylko leniwi faceci - teoria mojego męża, nie moja. Teoria sprawdzona na tobie czy sprawdzana przez twego męża na innych kobietach/Kobietach?
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | Jako socjolożka: >W krajach gdzie to nie Kobiety decydują kiedy i z kim założą rodzinę ... Żyjemy w takiej właśnie kulturze, w naszym kraju jest tak od lat kilkuset, ale np. w krajach basenu Morza Śródziemnego, czy w Chinach od kilku tysięcy lat. Z sytuacją ograniczonejdobrowolności mamy do czynienia dopiero od ubiegłego stulecia - ograniczonej, bo istnieje coś takiego jak presja kultury / otoczenia. I tak wg badań z lat 90-tych ub. wieku aż ok. 70% kobiet w Polsce twierdziło, że miłość nie jest warunkiem niezbędnym do zawarcia małżeństwa. Czyli ... małżeństwo i posiadanie dzieci stanowiły wartość autoteliczną, a o sposobach unikania seksu przez kobiety w średnim wieku wiem od samych zainteresowanych. >za tysiące lat, ... może zabraknąć naturalnej, obopólnej chęci do rozrodczości w ciężkich warunkach po impakcie. >W ciężkich (dla obu płci) warunkach życia nikt niczego nie będzie robił na siłę Doświadczenie absolutnie przeczy tej tezie. Przecież w ubiegłym stuleciu, czyli po kilku tysiącach lat przedmiotowego traktowania kobiet trafiły nam się 2 wojny światowe, bomba atomowa, wiele konfliktów lokalnych oraz kataklizmów naturalnych. W czasie tych wojen oraz tuż po nich ludzie nadal się rozmnażali, ryzykując nawet wrodzone upośledzenie dzieci po "napromieniowanych" rodzicach - tzn. gdy już mieli świadomość takiej korelacji. Ba, statystyki wskazują, że intensywność rozmnażania po przejściu kataklizmu jest zazwyczaj wyższa - populacja "odrabia" straty.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Rafał Kozłowski (4068 punktów) | >Jako socjolożka: >>W krajach gdzie to nie Kobiety decydują kiedy i z kim założą rodzinę ... >Żyjemy w takiej właśnie kulturze, w naszym kraju jest tak od lat kilkuset, ale np. w krajach basenu Morza Śródziemnego, czy w Chinach od kilku tysięcy lat. Z sytuacją ograniczonejdobrowolności mamy do czynienia dopiero od ubiegłego stulecia - ograniczonej, bo istnieje coś takiego jak presja kultury / otoczenia. I tak wg badań z lat 90-tych ub. wieku aż ok. 70% kobiet w Polsce twierdziło, że miłość nie jest warunkiem niezbędnym do zawarcia małżeństwa. Czyli ... małżeństwo i posiadanie dzieci stanowiły wartość autoteliczną, a o sposobach unikania seksu przez kobiety w średnim wieku wiem od samych zainteresowanych.
To ciekawe. Przyznam... nie wiedziałem. Czy teraz takie badania są prowadzone? Zastanawiam się nad trendem. Nie znając badań można by z obserwacji wywnioskować, że wartość Rodziny została znacząco pomniejszona na korzyść "zabawy seksem" i "luźnych związków". Zastanawiam się czy pozbycie się swoistej inicjacji(znanego zjawiska w psychologii), jakim jest zawarcie związku małżeńskiego, nie powoduje szybszych rozpadów takich związków?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | >... Czy teraz takie badania są prowadzone? Nie wiem. Te zapamiętałam, bo mnie zszokowały - zbyt odbiegały od modelu środowiska, w jakim funkcjonowałam. >Zastanawiam się nad trendem. Nie znając badań można by z obserwacji wywnioskować, że wartość Rodziny została znacząco pomniejszona na korzyść "zabawy seksem" i "luźnych związków". I znowu - opierając się na sondażach Polacy stawiają rodzinę na pierwszym miejscu w hierarchii ważności. Tyle, że nie wiadomo, czy jest to znany symptom udzielania odpowiedzi zgodniej z przewidywanymi oczekiwaniami pytającego (zauważalne również w sondażach politycznych), czy chodzi o inny model rodziny, rozumianej jako bycie w stałym związku o podłożu głównie emocjonalnym. Stąd krótszy czas trwania związku - tzw. gorące uczucia stygną w okresie do trzech lat, a czasem jest to po prostu chwilowa fascynacja fizyczna, mylnie odczytana, jako miłość. >Zastanawiam się czy pozbycie się swoistej inicjacji(znanego zjawiska w psychologii), jakim jest zawarcie związku małżeńskiego, nie powoduje szybszych rozpadów takich związków? To nie ma znaczenia. Obecnie małżeństwa też się szybko rozpadają, niektóre po kilku miesiącach. Ustała presja obyczajowa - nie stygmatyzuje się rozwodników, poza tym małżeństwa te często jeszcze są bezdzietne, więc brak dodatkowej motywacji do ich utrzymania za wszelką cenę. Do tego dochodzi, niestety, podkreślany przez psychologów dłuższy okres dojrzewania emocjonalnego. Do niedawna górną granicą było 25 lat, teraz mamy również "młodzież" przeszło 30-letnią - właściwie taki wieczny infantylizm. I ten model utrwalają media, które stały się pierwszym - przed rodzicami, czy religią - autorytetem.
|
|
| |  | 9 na 9 | finerbijk (17282 punktów) | >Pisałem o konkretnej wyspie Taa.. Na wyspach Bergamutach, Podobno jest kot w butach, Widziano także osła, Którego mrówka niosła
>Twoje ogólne dywagacje nie mogą podważyć takiego, naukowego doniesienia !! Pierwsza piątka wg przyrostu naturalnego na świecie: Niger, Uganda, Burundi, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt. Cóż, same kraje, gdzie baby rządzą można powiedzieć, wybierają sobie mężów wg widzimisię i temperamentu, a niektóre już w wieku jednocyfrowym.
|
|
| |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > Pisałem o konkretnej wyspie (nie wiem czy Europy czy Ameryki Pn.) i konkretnym doniesieniu naukowym i konkretnym wniosku naukowców o ewolucyjnej selekcji w zakresie temperamentu.> W krajach o kórych wspomniałem na pewno idzie w gorszym kierunku (z racji braku selelcji bo przymusowych małżeństw).> Twoje ogólne dywagacje nie mogą podważyć takiego, naukowego doniesienia !!Na tym samym uniwersytecie przeprowadzono to doświadczenie? www.racjonalista.pl/forum.php/s,617375
|
|
| |  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Pisałem o konkretnej wyspie (nie wiem czy Europy czy Ameryki Pn.) i konkretnym doniesieniu naukowym i konkretnym wniosku naukowców o ewolucyjnej selekcji w zakresie temperamentu.
Bardzo konkretne, bardzo. Jaka wyspa, jacy naukowcy, ile trwały badani, gdzie opublikowano wyniki?
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Gatunek Homo sapiens sapiens zniknie!
I co w tym złego? Tyle już gatunków wymarło. Slogan "dla dobra gatunku" został już z XX w. obalony przez biologię. Dobrem jest to, co robimy dla pomyślności naszych wnuków i wnuków naszych krewnych. Pomaganie obcym ma sens tylko wtedy, gdy celem jest parzenie się z nimi, albo zrobienie dobrego wrażenia na kobietach, albo spodziewane odwzajemnienie. Gatunek nie jest ważny, gdyż nie jest podmiotem ewolucji. Większość niespokrewnionych osobników tego samego gatunku, to wrogowie. Większość osobników innych gatunków to przyjaciele.
Dopóki do rozmanażania używane są kopie genów żywych organizmów, dopóty organizm będzie zawsze działać na rzecz kopiowania swoich genów, kosztem kopii innych genów. Rozmnażanie płciowe implikuje, że największym wrogiem jest niespokrewniony konkurent tego samego gatunku. Aby to zmienić, trzeba by zacząć klonować dzieci z genów osobników, które umarły bezpotomnie, a potem je adoptować i mieć już tylko takie.
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
| qerfy (677 punktów) | >W razie (nieuchronnego w ciągu miliarda lat) impaktu dużego ciała kosmicznego na Ziemię, jeśli >niedobitki ludzkości przeżyją akurat w takim kraju to w trudnych warunkach ciemności, a potem suszy, >gdy znikną policje i autorytety zniewalające je, te Kobiety nie zgodzą się na bycie matkami. >Gatunek Homo sapiens sapiens zniknie!
Bardzo wątpliwe. Będziemy wtedy żyć tak jak żyliśmy setki czy tysiące lat temu, kiedy byliśmy pozbawieni skomplikowanej technologii i wysokiej organizacji społecznej.
|
|
 | -3 na 3 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | >>W razie (nieuchronnego w ciągu miliarda lat) impaktu dużego ciała kosmicznego na Ziemię, jeśli >>niedobitki ludzkości przeżyją akurat w takim kraju to w trudnych warunkach ciemności, a potem suszy, >>gdy znikną policje i autorytety zniewalające je, te Kobiety nie zgodzą się na bycie matkami. >>Gatunek Homo sapiens sapiens zniknie! >Bardzo wątpliwe. Będziemy wtedy żyć tak jak żyliśmy setki czy tysiące lat temu, kiedy byliśmy pozbawieni skomplikowanej technologii i wysokiej organizacji społecznej. >
Nie! Jeśli impakt oszczędzi akurat wspomniane kraje to Kobiety będą już inne (tysiące lat bez selekcji naturalnej, która do tej pory czyli w czasach od -170 tyś lat temu do -5 tyś lat temu oraz obecnie [w wieleu europejskich krajach bez przymusu] preferowała te nie oziębłe).
W bardzo trudnych warunkach dla obu płci!!! po impakcie tylko wzajemna chęć doporowadziłaby do prokreacji (nikt nie robiłby nic na siłę gdy ledwo się żyje)
Pozdrawiam
|
|
|  | 3 na 3 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >W bardzo trudnych warunkach dla obu płci!!! po impakcie >tylko wzajemna chęć doporowadziłaby do prokreacji (nikt nie robiłby nic na siłę gdy ledwo się żyje)
Historia uczy, że wiele trzeba żeby ludzi zniechęcić do seksu. W krajach w których panuje głód albo nastąpił jakiś kataklizm dalej rodzą się dzieci. Tak samo w przypadku wojny. Na dodatek gwałty stają się plagą. Była plaga gwałtów po Katrinie, była na Haiti po trzęsieniu ziemi, po tsunami w Indonezji, w czasie wojny na Bałkanach, w Sudanie, Erytrei, Somali itp itd.
Czy kolega może jest zwolennikiem teorii, że jak kobieta nie chce seksu, to w ciąże nie zajdzie, bo organizm ją zablokuje?
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
| |  | -1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | > >W bardzo trudnych warunkach dla obu płci!!! po impakcie> >tylko wzajemna chęć doporowadziłaby do prokreacji (nikt nie robiłby nic na siłę gdy ledwo się żyje)> Historia uczy, że wiele trzeba żeby ludzi zniechęcić do seksu.> W krajach w których panuje głód albo nastąpił jakiś kataklizm dalej rodzą się dzieci.> Tak samo w przypadku wojny. Na dodatek gwałty stają się plagą.> Była plaga gwałtów po Katrinie, była na Haiti po trzęsieniu ziemi, po tsunami w Indonezji, w czasie wojny na Bałkanach, w Sudanie, Erytrei, Somali itp itd.> Czy kolega może jest zwolennikiem teorii, że jak kobieta nie chce seksu, to w ciąże nie zajdzie, bo organizm ją zablokuje?> "We live in times of smart phones and stupid people"> Nieprawda! Po Katrinie to kiepskiiiiiiiiiiii argument. Nawet nie ma co dyskutować. Mowa o wielu wileu latach a nie incydencie! Skutki impaktu rozciągają się na dziesiatki lat co najmniej w sensie klimatycznym oraz setki w sensie technicznym. W słynnej książce "Ikowie ludzie gór" - dokument - pokazano plemię naprawdę głodnych ludzi. Napisano tam, że mężczyźni zrezygnowali z seksu z Kobietami na rzecz technik (manualnych) mniej "męczących" energetycznie. O gwalceniu to już w ogóle nie ma mowy. To podwójna głupota by była ich zdaniem! Pozdrawiam p.s. Ataki ad personam (gdzieś tu widziałem) na mnie nie działają - ośmieszają moich krytyków
|
|
| | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | >Nieprawda! Po Katrinie to kiepskiiiiiiiiiiii argument. To w końcu kto kogo. Katrtina zgwałciła, czy Katrinę zgwałcili bo już nie wiem.
>W słynnej książce "Ikowie ludzie gór" - dokument - pokazano plemię naprawdę głodnych ludzi. Napisano tam, że mężczyźni zrezygnowali z seksu z Kobietami na rzecz technik (manualnych) mniej "męczących" energetycznie. Ja do tego ręki nie przyłożyłem, mnie tam nie było
>O gwalceniu to już w ogóle nie ma mowy. A szkoda
Zmień dilera albo bibliotekę
|
|
1 na 1 | qerfy (677 punktów) | >W krajach dalekiego południa i wschodu Kobiety są traktowane jak rzecz bez uczuć.
Co do tego, to wydaje mi się, że nie dzieje się tak bez przyczyny. Istnieje korelacja pomiędzy wskaźnikiem nierówności społecznych, a sposobem traktowania kobiet.
|
|
| DyktaFon (9281 punktów) | Autor wątku robi wszystkich w konia pisząc bzdury... a wszyscy się ekscytują i wątek świetnie się rozwija...
To prosty przepis na żywą dyskusję w internecie....
|
|
 | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | >Autor wątku robi wszystkich w konia pisząc bzdury... a wszyscy się ekscytują i wątek świetnie się rozwija... >To prosty przepis na żywą dyskusję w internecie.... >
Wikipedia:
Argumentum ad personam (łac. argument skierowany do osoby) - pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika. W ten sposób unika stwierdzenia, że jego racjonalne argumenty zostały wyczerpane, a jednocześnie sugeruje audytorium, że poglądy oponenta są fałszywe. Dodatkowo, obrażanie oponenta ma na celu wyprowadzenie go z równowagi, tak by utrudnić mu adekwatne reagowanie na przedstawiane postulaty.
Artur Schopenhauer w swoim dziele Die eristische Dialektik (Erystyka czyli sztuka prowadzenia sporów) wymienia Argumentum ad personam jako ostatni sposób nieuczciwej argumentacji stosowany, gdy wszystkie inne sposoby zawodzą i nie ma szans na wygranie sporu argumentacją merytoryczną.
Przykłady Doprawdy pojąć nie mogę, jak państwo możecie dawać wiarę temu idiocie? Jak może pan wypowiadać się na temat stanu wojennego? Przecież miał pan wtedy 5 lat! Przewodniczący Komisji Europejskiej nie jest Polakiem, nie może zatem wiedzieć, co jest dobre dla Polski zatem:
Zamiast Doprawdy pojąć nie mogę, jak państwo możecie dawać wiarę temu idiocie? mozna napisać: Doprawdy pojąć nie mogę, jak państwo możecie dawać wiarę temu człowiekowi co pisze bzdury.
Pozdrawiam
|
|
|  | | DyktaFon (9281 punktów) | ....... > Pozdrawiam> Co nie zmienia faktu, że dyskusja żywo się rozwija.  Wnioski każdy może wyciągnąć sam.. Ja tylko małą sugestię rzuciłem.. Przedstawiłem swój punkt widzenia
|
|
4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | >... Polskie traktowanie Kobiet jest OK! ... >W krajach dalekiego południa i wschodu Kobiety są traktowane jak rzecz bez uczuć. Chyba ulegasz negatywnym stereotypom na temat islamu. A fakty są takie, że w zakresie kontaktów intymnych islam bije na głowę doktrynę rzymskokatolicką, oczywiście w obrębie małżeństwa. Po pierwsze dopuszcza regulację narodzin (antykoncepcja), po drugie nie traktuje kobiety tak przedmiotowo (mimo, że jest ona ponoć warta połowę tego, co mężczyzna) - tam nawet nie jest podnoszona kwestia, czy w przypadku zagrożenia życia / zdrowia kobiety dokonać aborcji. Porównaj to sobie z Irlandią, gdzie dopiero teraz zmienia się prawo w tym zakresie. Ponadto islam nakłada na mężczyznę pewne obowiązki, nie tylko zapewnienia bytu materialnego kobiecie i potomstwu, ale również dostarczenia satysfakcji seksualnej. Zresztą współczesny judaizm również - w naukach przedmałżeńskich kobiety dowiadują się, że mają prawo do orgazmu! Kobiety Bliskiego Wschodu (co może trudno zauważyć pod burkami, ale na filmach irańskich już widać) są zazwyczaj bardzo zadbane - makijaż, peeling, depilacja, ubrania, fryzury itd. oraz uchodzą za bardzo namiętne. Jak to wygląda u nas? Kobieta inkubator, samotna matka na łasce opieki społecznej z uwagi na niemożność ściągnięcia alimentów, kobieta zmuszona do pracy za najniższą płacę (bo właśnie jest ową samotną matką), kobieta potwór, bo zabiła własne dziecko (partner / mąż nawet nie wiedział, że ma dziecko) itd. No ale jeszcze gdzieniegdzie całują w rękę. Naprawdę, pozory mylą.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|