Racjonalista - Strona głównaDo treści
Meandry ewolucji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
25-05-2014 12:19dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Meandry ewolucji
0 na 2
Przeczytałem właśnie najnowszą książkę Ryszkiewicza, najwybitniejszego polskiego popularyzatora nauki. "Homo sapiens..." jest jego najlepszą książką
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Przeczytałem właśnie najnowszą książkę Ryszkiewicza, najwybitniejszego polskiego popularyzatora
>nauki. "Homo sapiens..." jest jego najlepszą książką

Krótko i dobitnie

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

A są w niej jakieś obrazki i dialogi?

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Przeczytałem właśnie najnowszą książkę Ryszkiewicza, najwybitniejszego polskiego popularyzatora
>nauki. "Homo sapiens..." jest jego najlepszą książką

Całą książkę?
Jej!

ps. Mam nadzieję, że jakiś chochlik internetowy wyciął Ci całą resztę postu.
Czy może tak nisko upadliśmy, że fakt przeczytania książki należy z dumą obwieszczać światu?


"We live in times of smart phones and stupid people"
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Czy może tak nisko upadliśmy, że fakt przeczytania książki należy z dumą obwieszczać światu?

Tak, trzeba świecić przykładem. Nawet na tym racjonalnym forum większość mądrali podpiera swoje wypowiedzi linkami i żąda linków na poparcie tez dyskutantów.

doku (Tomasz Kamiński)
26-05-2014 10:45 
 Ocena 9 na 9
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Czy może tak nisko upadliśmy, że fakt przeczytania książki należy z dumą obwieszczać światu?
>Tak, trzeba świecić przykładem.

Triumfalne oznajmianie, że się przeczytało książkę tylko ośmiesza oznajmiającego.

Nie przyszłoby mi do głowy chwalić się samy faktem przeczytania czegoś, bo czytanie książek to dla mnie codzienna czynność od 6 roku życia, nic nadzwyczajnego.

Owszem, informacja, że się coś właśnie przeczytało, to jest wstęp do postu na temat tejże książki, przedstawienia swoich przemyśleń, opinii, krytyki, porównanie z innymi tego typu pozycjami innych autorów itp.

Świecić przykładem? Jak ten przykład ma niby zadziałać? Ktoś zostanie zmotywowany do czytania, kiedy się dowie, że NAWET Ty czytasz książki?
Masz o sobie aż tak niskie mniemanie?

Podobno ciągle wielu Polaków ma problemy z higieną osobistą, może w ramach świecenia przykładem powinieneś zamieszczać regularne informacje, że umyłeś zęby i założyłeś dziś czystą bieliznę?

"We live in times of smart phones and stupid people"
26-05-2014 12:29 
 Ocena 2 na 2
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>może w ramach świecenia przykładem powinieneś zamieszczać regularne informacje, że umyłeś zęby i założyłeś dziś czystą bieliznę?

Dlaczego "regularne"? Skąd ta analogia? Najlepszy autor wydaje najnowszą książkę, a Ty mówisz o tym, jakby chodziło o zwyczajną książkę byle pisarzyny. Wydaje mi się, że nie masz współczucia dla racjonalizmu. Wyobraź więc sobie kinomana, który naturalnie żyje oczekiwaniem na nowy film Scotta czy Polańskiego. Tak samo żyję oczekiwaniem na nową książkę Dawkinsa czy Ryszkiewicza. Takie wydarzenie zawsze dla racjonalisty jest czymś radosnym i wyjątkowym.

Wyobraź sobie fanów Madonny, którzy jeżdżą za nią po świecie i wyobraź sobie swoją reakcję na entuzjastyczną opinię, że najnowszy koncert Madonny był fantastyczny, lepszy niż wszystkie poprzednie. A Ty na to: "byłeś na jednym koncercie i się chwalisz?".

Zastanów się na swoimi emocjami - piszesz do fana Ryszkiewicza, który przeczytał wszystkie jego książki, co widać od razu z mojego pierwszego postu.

My na tym portalu jesteśmy fanami Dawkinsa i Ryszkiewicza. Jeśli tego nie rozumiesz, to nie jest jeszcze powód, żeby atakować personalnie forumowiczów. Ponieważ nie wierzę, że możesz nie znać Ryszkiewicza (tak jak nie wierzę, że kinoman mógłby nie znać Polańskiego), więc muszę założyć, że twój wrogi atak na mnie ma jakieś podłoże organizacyjne, o kórym już zapomniałem. Tak czy inaczej moim zdaniem kompromitujesz PSR takim zachowaniem.

doku (Tomasz Kamiński)
26-05-2014 14:23 
 Ocena 5 na 5
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>My na tym portalu jesteśmy fanami Dawkinsa i Ryszkiewicza.

A kto to "wy"?
Bo mi to wygląda na pluralis maiestatis.


"We live in times of smart phones and stupid people"
26-05-2014 14:28 
 Ocena 2 na 2
KORUND (4922 punktów)
>My na tym portalu jesteśmy fanami Dawkinsa i Ryszkiewicza. Jeśli tego nie rozumiesz, to nie jest jeszcze powód, żeby atakować personalnie forumowiczów.

-Sam jesteś sobie winien. Zaciekawiło mnie nawet co to za wątek o ewolucji, bo jakoś ich ostatnio niewiele. Potem jeszcze Ryszkiewicz, którego też kilka książek posiadam (i przeczytałem oczywiście), a tu nagle zdanie jakby się urywa, bez kropki nawet. Chodzi o zwykłe niedbalstwo. A można chociaż było na końcu dopisać, że szczerze polecasz jej przeczytanie wszystkim miłośników ewolucjonizmu i już miałoby to jakiś sens i lepszy wydźwięk.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> szczerze polecasz jej przeczytanie wszystkim

To właśnie napisałem, tylko innymi słowami, wystarczy czytać ze zrozumieniem.

doku (Tomasz Kamiński)
finerbijk (17282 punktów)
Cholera, czytam "Historię Gotów", autor Unknown, czytam na Kindlu plik z chomika , chyba już z miesiąc i nie skończyłem. Ale bestia gruba jest ponad 1000 stron.
26-05-2014 14:19 
 Ocena 6 na 6
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Cholera, czytam "Historię Gotów", autor Unknown, czytam na Kindlu plik z chomika , chyba już z miesiąc i nie skończyłem. Ale bestia gruba jest ponad 1000 stron.

A ja przeczytałam cały cykl Diuny Herberta trzy razy.
W tym ostatni raz w oryginale.

I właśnie kończę "His Dark Materials" Pullmana. Oczywiście w oryginale. Drugi raz, odnajdujące trzecie i czwarte dno.

Dostane ciasteczko?

ps. No jak się chwalić, to na całego.

NIECH SIĘ WPISUJĄ LUDZIE KTÓRZY UMIEJĄ CZYTAĆ!!
I MIASTA!!
I OSIEDLA!!
I WIĘKSZE KÓŁKA WZAJEMNEJ ADORACJI TEŻ!!

No co?


"We live in times of smart phones and stupid people"
26-05-2014 14:24 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
Lubię Diune, czytałem i grałem, jest klimat. Masz ciasteczko.
26-05-2014 16:47 
 Ocena 5 na 5
szarley (54913 punktów)
>Dostane ciasteczko?
>ps. No jak się chwalić, to na całego.
>NIECH SIĘ WPISUJĄ LUDZIE KTÓRZY UMIEJĄ CZYTAĆ!!

Niech żyje Marian Falski!
(Cholera, umarł.... )
27-05-2014 08:01 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>A ja przeczytałam cały cykl Diuny Herberta
Ja też, łącznie z wszystkimi prequelami i sequelami.
I cały "Świat Dysku" Pratchetta.
I chyba wszystko, co napisała Agatha Christie.
I...
I też chcę ciasteczko, przyda się do porannej kawy.
28-05-2014 12:19 
 Ocena 1 na 1
baszarteg (2319 punktów)

>A ja przeczytałam cały cykl Diuny Herberta trzy razy.

A ja pewnie z sześć razy , wychodzi na to że jestem bardziej "łoczytany" (ewentualnie potrzebuje więcej razy coś powtórzyć żeby w ogóle zrozumieć ) a pewnie i nick na racjonaliście zobowiązuje
Przemek J. (3008 punktów)
>>A ja przeczytałam cały cykl Diuny Herberta trzy razy.
> A ja pewnie z sześć razy , wychodzi na to że jestem bardziej "łoczytany" (ewentualnie potrzebuje więcej razy coś powtórzyć żeby w ogóle zrozumieć ) a pewnie i nick na racjonaliście zobowiązuje

A czytaliście kolego "Hyperiona"? Bo ja odpuściłem sobie po pierwszym tomie, a nie wiem właściwie czemu, porównuję tę książkę do Diuny. Może dla tego, że gdybym trafił na nią w ogólniaku, to bym przeczytał całą serię, a teraz wolę poszukać czegoś co mi bardziej odpowiada, bo już zakończenie całej historii nie jest tak ważne jak sama treść.

Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
27-05-2014 08:08 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>"Historię Gotów" (...) gruba jest ponad 1000 stron.
Na następny ogień weź "A History of the Crusades" Runcimana. Półtora tysiąca stron. Będziesz miał lekturę zapewnioną do jesieni.

27-05-2014 08:42 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>"Historię Gotów" (...) gruba jest ponad 1000 stron.
>Na następny ogień weź "A History of the Crusades" Runcimana. Półtora tysiąca stron. Będziesz miał lekturę zapewnioną do jesieni.
>

Lód Dukaja. 1054 strony, pięć języków, chemia, fizyka, matematyka, metafizyka. Powodzenia.

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Rafał Kozłowski (4068 punktów)
>>>"Historię Gotów" (...) gruba jest ponad 1000 stron.
>>Na następny ogień weź "A History of the Crusades" Runcimana. Półtora tysiąca stron. Będziesz miał lekturę zapewnioną do jesieni.
>>
>Lód Dukaja. 1054 strony, pięć języków, chemia, fizyka, matematyka, metafizyka.

Przeczytałaś? Poległem przy tej książce. Po prostu nie mogłem przez nią przebrnąć.
31-05-2014 08:42 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Przeczytałaś? Poległem przy tej książce. Po prostu nie mogłem przez nią przebrnąć.

Przeczytałam. Robią mi takie pogięte historie


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
09-06-2014 13:54 
 Ocena 2 na 2
Przemek J. (3008 punktów)
>Lód Dukaja. 1054 strony, pięć języków, chemia, fizyka, matematyka, metafizyka. Powodzenia.

Przeczytałem i doceniam, choć osobiście wolę jego "Czarne oceany", bo chyba jednak wolę takie twarde S-F, jeśli mogę użyć tego określenia, bo to zwrot, który może być różnie zrozumiany. "Lód" ma swoją, dość ciężką stylistykę, do której trzeba przywyknąć. Znam wiele osób, którym się to nie udało i z tego powodu przez książkę nie przebrnęły. Ja tak miałem np. z "Innymi pieśniami". Gdyby chociaż sobie te wąsy odpuścił, ale nie, Dukaj lubi jak bohater ma wąsy, melonik, laseczkę i manierę językową. Z tej maniery to nawet sobie w książce w kilku miejscach żartował.

Odpowiadając innym, to cykl "Diune" fascynował mnie w ogólniaku, czy kilka dekad teamu, teraz zniechęca mnie do niego bijący z książki "islamizm", podobnie jak do cyklu o Enderze zniechęca mnie wszędobylski chrześcijanizm (w końcu autor to pastor), w kilku książkach jest tak nachalny, że opuszczałem całe strony, gdy ostatnio czytałem sagę powtórnie.

Przyjaciel namówił mnie na Pullmana i przez około 2/3 pierwszego tomu zastanawiałem się, czy aby przypadkiem nie zrobił mi dowcipu, ale doczytałem do końca i od razu kupiłem w Amazonie (a może na Amazonie?) kolejne części.

Jak ktoś lubi prosty przekaz, ale zgrabnie napisany, z wartką akcją i ciekawymi pomysłami to polecam trylogię "Nocarz", "Renegat", "Nikt" Magdaleny Kozak. Kupiłem bo zachęciło mnie jej darmowe opowiadanie o jednorożcach... i trzy noce z głowy. Dobrze, że urlop akurat miałem. Odbiegłem od wątku, bo tam nauki niewiele, głównie bajki z palca wyssane, zakończenie dość przewidywalne, ale i tak fajnie się czytało.

A "Gra o Tron" albo nasz krajowy "Wiedźmin"? Też więcej niż kilkaset stron, ale bohaterów i intryg do spamiętania tyle, że hej. Pewnie niektórzy mnie w ziemię wdepczą za takie zestawienie, ale choć Martin przerósł Sapkowskiego jeśli chodzi o budowanie wielowątkowej intrygi, a Tyrion przerasta sarkazmem Dijkastrę, to jakoś tak bliższy memu sercu dowcip w języku rodzimym, a może to też dlatego że z Wiedźminem znam się już naście lat i częściej do niego wracam

A tak na koniec, to o czym ten wątek, bo się pogubiłem, ale napisałem, bo równie bardzo jak czytać książki, lubię o nich rozmawiać.


Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
09-06-2014 20:29 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>A "Gra o Tron" albo nasz krajowy "Wiedźmin"? Też więcej niż kilkaset stron, ale bohaterów i intryg do spamiętania tyle, że hej. Pewnie niektórzy mnie w ziemię wdepczą za takie zestawienie, ale choć Martin przerósł Sapkowskiego jeśli chodzi o budowanie wielowątkowej intrygi, a Tyrion przerasta sarkazmem Dijkastrę, to jakoś tak bliższy memu sercu dowcip w języku rodzimym, a może to też dlatego że z Wiedźminem znam się już naście lat i częściej do niego wracam

Piąteczka. Mój cykl Wiedźmina jest tak "zczytany", że niektóre tomy składają się z luźnych kartek leżących w okładkach Ale od Dijkstry chyba jednak wolę Regisa...


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Przemek J. (3008 punktów)
Odkryłem kolejnego fajnego, polskiego autora: Dariusz Domagalski. Jego nowele o okręcie podwodnym ORP Dzik (dostępne bezpłatnie w Internecie), tak mnie rozbawiły, że żona wygoniła mnie z sypialni, bo ją co chwilę budziłem tłumionym śmiechem, a ja nie umiałem się od lektury oderwać. Polecam.

Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
finerbijk (17282 punktów)
>Na następny ogień weź "A History of the Crusades" Runcimana. Półtora tysiąca stron. Będziesz miał lekturę zapewnioną do jesieni.
Dzięki pomyślę. Chciaż o wyprawach krzyżowych już się trochę naczytałem, i Templariuszach. Pan samochodzik, wiadomo Żartuję, coś bym poczytał o Wandalach. Poszukam na chomiku
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>coś bym poczytał o Wandalach. Poszukam na chomiku

Kiedyś w dziale Kultura pielęgnowaliśmy wątek Lektury Racjonalne, teraz pewnie jest przedawniony. Zamiast szukać byle czego byle gdzie, najlepiej zaufać opiniom godnym zaufania.

doku (Tomasz Kamiński)
28-05-2014 22:20 
 Ocena 1 na 1
plodzien (7378 punktów)
W przypadku zabierania się do tak grubych dzieł - lepiej wcześniej przejść gruntowne badania lekarskie. Dobrze wiedzieć czy zdąży się dobrnąć do końca książki.
09-06-2014 14:05 
 Ocena 1 na 1
Przemek J. (3008 punktów)
>Cholera, czytam "Historię Gotów", autor Unknown, czytam na Kindlu plik z chomika , chyba już z miesiąc i nie skończyłem. Ale bestia gruba jest ponad 1000 stron.

Kindl to chyba najlepszy prezent rzeczowy jaki w życiu dostałem. Od tego czasu mam przy sobie wszystkie książki, jakie wpadły mi w oko, bez martwienia się o miejsce na półkach, którego wiecznie brakowało. Kilkoma kliknięciami wybieram prezenty dla przyjaciół i to co ja chciałbym dostać. Nową pozycję nabywam w kilka minut, bo mniej-więcej tyle od mija płatności, gdy mam książkę na swoim urządzeniu i mogą ją zacząć czytać, niezależnie do pory dnia, nocy, miejsca gdzie jestem (o ile oczywiście jest dostępny Internet), okolicznych świąt, ceł, kryzysu papierowego itp. I to jest ewolucja w kierunku, który naprawdę mi się spodobał. Na delegację, czy urlop wystarczy mała walizka, bez wybieranie pomiędzy opłatą za nadbagaż lub problemem z tym co czytać lub zostawić na lotnisku.


Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365