 |
Pomóżcie sformułować hasło Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-06-2014 02:00 | Drobner (19539 punktów) | Pomóżcie sformułować hasło
2 na 2 | Onegdaj poproszono mnie o sformułowanie hasła 'Teologia' w zamierzonym do wydania słowniku. Zaproponowałem: Teologia - suma*1 wysiłków intelektualnych, mających na celu wykazanie, że odwieczne, niezmienne i nienaruszalne religijne Pisma, Przekazy oraz Tradycje, Magisteria i Przeświadczenia nie dość, że nie były sprzeczne z aktualną wiedzą, ale że każdą tę wiedzę nawet uprzednio antycypowały*2. Może być mówiona (p. katechizacja, ewangelizacja) oraz pisana (p. pisma apologetyczne).
*1 summa - za TzA; czy nie byłoby lepiej?; *2 nie dotyczy interpretacji.
Teologia arabska - słuchaj* Qur'an (i nie słuchaj niczegokolwiek innego). * zamiast 'patrz'
Drobner, niedrukowalny... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..#16 5 na 5 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Pomóżcie sformułować hasło | > >-Zajmowanie się czymś to nie to samo co nauka. A przynajmniej nie w każdym przypadku, prawda?> Prawda. Ale to było czepianie się słówka.-Nie tego słówka chciałem się czepić, tylko stwierdzenia: Cytat:Biorąc to pod uwagę, nie można twierdzić jak Wańka Morozow, że teologia to nie nauka bo Bóg nie istnieje. Nawet jeżeli się jest ateistą.
-Chodzi mi o to, że chcesz wymusić traktowanie teologii jako nauki nawet przez ateistów. Definicja teologii dopuszcza możliwość traktowania jej jako nauki, to prawda, ale: Cytat:Według części autorów teologia nie spełnia współczesnych wymagań stawianych nauce, chociażby poprzez brak weryfikowalności stawianych przez nią hipotez oraz oparcie na dogmatach jako punkcie wyjściowym swoich rozważań[6] zamiast na metodzie naukowej czy paradygmatach naukowych. -Są więc podstawy by nie uznawać teologii za naukę, a według mnie wręcz nie ma podstaw by ją za naukę uznawać, dlatego Twoje stwierdzenie, że nawet ateista nie może tak twierdzić, jest chybione. |
#17 2 na 2 | Scorp (5381 punktów) | Odp: Pomóżcie sformułować hasło | Przypuśćmy, że jakiś hobbysta powie tak: Zakładam, że istnieje bardzo zaawansowana cywilizacja, która steruje nami i obserwuje nas w wymiarach piątym i szóstym, przy pomocy soczewkowanych fal antygrawitacji i modulowanego promieniowania antyenergii (czego absolutnie nie możemy wykryć), i postaram się to wszystko opisać, dotrzeć do źródła i w końcu zrozumieć. Hobbysta ów zamierza poświęcić życie na studiowanie wszystkiego co mu się wydaje, że się z tym wiąże - poczynając od mitologii. Czy jego działalność poznawcza - nawet biorąc pod uwagę mocno wątpliwe paradygmaty jego dociekań - nie będzie zasługiwać na określenie naukowa? Czy komuś szkodzi? Jedyne istotne pytanie jest: kto ma płacić za jego hobby? W ogóle nie jestem zwolennikiem "nieuznawania" czegoś na podstawie własnych przekonań, bo przypomina mi to przeciwników tęczy na Placu Zbawiciela. - |
#18 5 na 5 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Pomóżcie sformułować hasło | > Czy jego działalność poznawcza - nawet biorąc pod uwagę mocno wątpliwe paradygmaty jego dociekań - nie będzie zasługiwać na określenie naukowa? Czy komuś szkodzi?-Nikomu nie szkodzi, ani nie pomaga i nie zasługuje też na nazwanie tego nauką. Czy komuś to szkodzi, że ktoś tego za naukę nie uzna? Czy jest mu aż potrzebne stwierdzenie, że jednak to co robi ma związki za nauką? Inaczej porzuci swoje zainteresowania? -Jego założenia nie mają podstaw, niczego nie może dowieść, potwierdzić, ani zaprzeczyć, nie przeprowadzi żadnego doświadczenia i na zawsze pozostanie to "gdybologia" i zwykłe chciejstwo. > W ogóle nie jestem zwolennikiem "nieuznawania" czegoś na podstawie własnych przekonań, bo przypomina mi to przeciwników tęczy na Placu Zbawiciela.-A ja nie jestem zwolennikiem "uznawania" czegoś na podstawie własnych przekonań. Ktoś się może upierać, że jest naukowcem wbrew wszelkim definicjom, jego wola, ale nie może też nikogo zmusić, by podzielali jego zdanie, ani nawet zabronić uznania go za dziwaka. |
| Scorp (5381 punktów) | Odp: Pomóżcie sformułować hasło | > -Jego założenia nie mają podstaw, niczego nie może dowieść, potwierdzić, ani zaprzeczyć, nie przeprowadzi żadnego doświadczenia i na zawsze pozostanie to "gdybologia" i zwykłe chciejstwo.Jeżeli ktoś założy, że przed Wielkim Wybuchem coś jednak istniało i będzie próbował to sobie wyobrazić, mimo że nie może tego "potwierdzić ani zaprzeczyć" to już nie będzie fizyka? Jeżeli opracuje do tego jakiś model matematyczny, to też będzie gdybologia i zwykłe chciejstwo? |
#20 4 na 4 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Pomóżcie sformułować hasło | > Jeżeli ktoś założy, że przed Wielkim Wybuchem coś jednak istniało i będzie próbował to sobie wyobrazić, mimo że nie może tego "potwierdzić ani zaprzeczyć" to już nie będzie fizyka? Jeżeli opracuje do tego jakiś model matematyczny, to też będzie gdybologia i zwykłe chciejstwo?-Każdy może to sobie wyobrażać, jak i wiele innych rzeczy, ale nikt nie staje się fizykiem, ani innym rodzajem naukowca, od samego wyobrażania sobie czegoś. -Jeszcze raz co do mojego głównego zarzutu, czyli twojego twierdzenia, że nawet ateista nie może nie uznawać teologii za naukę. Otóż jak najbardziej może i ma do tego o wiele solidniejsze podstawy niż ten, który ją za naukę uznaje. |
#21 2 na 2 | hyperion (1422 punktów) | Odp: Pomóżcie sformułować hasło | >Onegdaj >poproszono mnie o sformułowanie hasła 'Teologia' w zamierzonym do wydania słowniku.
1. Teologia- jeden ze sposobów marnowania czasu ludzi, który mogliby wykorzystać w sensowniejszy sposób
2. Teologia - patrz: Astrologia
Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
|
#22 3 na 3 | Draska (285 punktów) | Odp: Pomóżcie sformułować hasło | Kiedyś, parę lat temu miałem zdanie podobne do wyżej przedstawionych, dzisiaj uważam że teologia jest taką samą nauką jak socjologia. coś jak religioznawstwo. Tzn można być ekspertem od biblii, wierzeń chrześcijańskich, nauk biblijnych, historii owych, odniesienia do rzeczywistości, itd etc. tak samo jak można być doktorem od mitologii rzymskiej cz y germańskiej czy egipskiej, problem jest tylko w nazewnictwie, mianowicie teolodzy uważają że rozpatrują coś co jest, istnieje itd. Aczkolwiek nie znaczy to ze zaraz wierzy że Bóg istnieje. Sama historia religii jest na tyle ciekawa że nie trzeba zaraz wierzyć żeby się w nią zagłębiać, mało tego, głównie nie wierzący się w nią zagłębiają hasło mitologia jest ? hasło mity starożytnych greków jest ? trzeba dodać nowe: mity chrześcijańskie |
#23 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Pomóżcie sformułować hasło | . > Kiedyś, parę lat temu miałem zdanie podobne do wyżej przedstawionych, dzisiaj uważam że teologia jest taką samą nauką jak socjologia. coś jak religioznawstwo.Dostrzegam, iż pomimo młodego wieku zna się Pan na wszystkim, ale ja chciałbym się jednak dowiedzieć dlaczego Pan zrównuje teologię z innymi naukami? Na przykład z religioznawstwem? Gdyby Pan zechciał poznać moje zdanie na temat teologii jako nauki oraz czym jest teologia to tu Pan je odnajdzie.Pozdrawiam. @@@ . |
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Pomóżcie sformułować hasło | > pułapka zastawiona na tych, którzy lubią czytać, przez tych, którzy lubią pisaćCzytać nie lubię, ale takie pułapki jak powyższa myśl to niechby na mnie czyhały. |
#25 6 na 6 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Pomóżcie sformułować hasło | > "Klasycznie uznawana za dziedzinę naukową, także w Polsce znajduje się na liście dziedzin naukowych, ustalonych przez Centralną Komisję do spraw stopni i tytułów".A czego można się spodziewać kiedy do decydowania o takich sprawach biorą się katolicy lub ci co w tyłkach biskupów widzą ciepłe miejsce dla siebie?? Dystansu nieco zalecam.  > Można ubolewać nad tym, można uważać, że teologia na taki status nie zasługuje, ale to nie zmienia faktu: teologia jest zaliczana do dyscyplin naukowych. Niezależnie od tego, jak absurdalnie to wygląda w oczach ateisty.Można piać z zachwytu, można gloryfikować teologię jako królową nauk, ale to nie zmieni faktu, że teologia pozostaje zakłamaną i wynaturzoną hybrydą filozofii i bajkopisarstwa. Niezależnie od tego jak absurdalnie i obraźliwie dla uczuć religijnych wygląda to w oczach teisty. > Teologia opiera się na filozoficznym założeniu istnienia BogaFundamentalna bzdura. Istnienie Boga to w teologii dogmat, a nie założenie. > tak samo jak nauka opiera się na filozoficznym założeniu istnienia obiektywnego świata, niezależnego od świadomości.Uważam to sformułowanie za niefortunne, ale niechta! Założenie to założenie i jak to założenie podlega dyskusji/weryfikacji i może zostać zmienione. W przeciwieństwie do dogmatu. > Dla wielu ludzi to pierwsze założenie (istnienie Boga) jest równie oczywiste jak istnienie świata fizyki.Mam nadzieję, że kiedyś będzie się ich po prostu leczyć. Kiedyś tam kiedy religijne pranie mózgu w lokalnym środowisku będzie już niemożliwe. > Są więc podstawy, aby kontynuować badania przy tym religijnym założeniu.I tysiące lat głoszenia rozmaitych religijnych bzdetów niczego Cie nie nauczyły? Te Twoje podstawy kruche są nad wyraz. > Powinno się jednak - moim zdaniem - takie badania prowadzić w całości (pensje teologów, utrzymanie uczelni, konferencje itd.) za pieniądze tych, którzy podzielają to założenie.No nie. Jeśli badania teologiczne (to oksymoron) miałyby sens poznawczy byłyby warte finansowania z kasy wspólnej.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#26 1 na 1 | Scorp (5381 punktów) | Odp: Pomóżcie sformułować hasło | > ... co w tyłkach biskupów widzą ciepłe miejsce dla siebie??> ... teologia pozostaje zakłamaną i wynaturzoną hybrydą filozofii i bajkopisarstwa.> ... kiedyś będzie się ich po prostu leczyć.> ... religijnych bzdetów niczego Cie nie nauczyły?Wygląda na to, że ulżyłeś sobie. To dobrze. Dla ciebie, bo takie katharsis korzystnie wpływa na stan psychiczny a ponadto agresja i pogarda wyrażana w wulgaryzmach budują korzystną na tym forum opinię 'zaangażowanego racjonalisty'. Zasłużyłeś na plusa. Jest to dobre też dla Kościoła, który potrzebuje zajadłych przeciwników i wcale się ich nie lęka. "Tak, tak, nie, nie" - że odwołam się do tej ewangelicznej zasady. Ty jesteś akurat po stronie "nie, nie", ale w dokładnie taki sposób, jaki Kościół sobie życzy. A jak sobie nie życzy - mówi ciąg dalszy tego cytatu: "A co nadto jest, od Złego pochodzi"(Mt 5:33-37). Rozumiesz, Astrotaurusie? Dla Kościoła od Złego pochodzą wątpliwości, chłodna analiza, równowaga emocjonalna. Natomiast taka postawa, jaką prezentujesz Ty i inni ateiści w krótkich spodenkach, jest dla Kościoła ok... > Fundamentalna bzdura. Istnienie Boga to w teologii dogmat, a nie założenie.To dogmat w ideologii a założenie w teologii. - |
#27 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Pomóżcie sformułować hasło |
> Jest to dobre też dla Kościoła, który potrzebuje zajadłych przeciwników i wcale się ich nie lęka.www.sejm.g(*).xsp?symbol=SKLADZESP&Zesp=150> "Tak, tak, nie, nie" - że odwołam się do tej ewangelicznej zasady. Ty jesteś akurat po stronie "nie, nie", ale w dokładnie taki sposób, jaki Kościół sobie życzy.natemat.pl(*)iol-traci-bastion-za-bastionemwww.kulturaswiecka.pl/node/27[Załącznik]> A jak sobie nie życzy - mówi ciąg dalszy tego cytatu: "A co nadto jest, od Złego pochodzi"(Mt 5:33-37). Rozumiesz, Astrotaurusie? Dla Kościoła od Złego pochodzą wątpliwości, chłodna analiza, równowaga emocjonalna.www.racjon(*)s,5022/q,Szatanskie.propozycje> Natomiast taka postawa, jaką prezentujesz Ty i inni ateiści w krótkich spodenkach, jest dla Kościoła ok...www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,581593#w581794www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,478028#w480281www.racjonalista.pl/forum.php/s,578650#w578699Z wiarą nie ma dyskusji. @@@ . |
#28 9 na 9 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Pomóżcie sformułować hasło |
> Wygląda na to, że ulżyłeś sobie.Wygląda na to że z braku merytorycznej odpowiedzi uciekasz się do głupkowatej psychoanalizy podszytej insynuacjami. Spróbuj przyjąć do wiadomości, że rzygać mi się chce od zajmowania się religią, w tym od użerania się przez całe lata z mędrkami ślepymi na całokształt dorobku ludzkości usiłującymi coś tak idiotycznego, tak absurdalnego jak wiara i wytworzona przez nią teologia porównywać do nauki. I że zawsze byłem wolnym strzelcem, uczciwym w wyrażaniu poglądów, mającym w d...e poklask. > Jest to dobre też dla Kościoła, który potrzebuje zajadłych przeciwników i wcale się ich nie lęka.Ach, Boziu, jaki ten Kościół mądry jak on umie sobie wychować przeciwników jacy są mu potrzebni, no no.... A ja w swoim bezpośrednim otoczeniu asertywną, bezpardonową postawą wyrąbałem sobie - choć długo to trwało - w katolickich łbach rodziny, przyjaciół, współpracowników swobodną przestrzeń dla moich praw i poglądów. W moim otoczeniu nie ma już żadnego katolickiego warchoła jakich pełno w przestrzeni publicznej i państwowej. Ja przez lata całe kilka osób z wiary wyleczyłem, w wielu jej zasięg ograniczyłem, kilkoro do wiary nie dopuściłem. Jeśli Twój Kościół (co to takiego tak w ogóle?) się z tego cieszy - niech się cieszy. Kondycja intelektualna tej parszywej instytucji od dziecięctwa ma u mnie podłe notowania. > "Tak, tak, nie, nie" -Cóż, uważam za nietrafne całe Twoje psedopoetycko-metaforyczne uniesienie, więc nie będę tego roztrząsał skoro masz problemy na poziomie elementarza. > taka postawa, jaką prezentujesz Ty i inni ateiści w krótkich spodenkach, jest dla Kościoła ok...A więc jeszcze raz: na zdrowie! Może Twoim zdaniem dojrzałymi ateistami są różne Mellery, Millery, Michniki, ale ja uważam, że dzięki postawie takich właśnie ludzi to czarne dziadostwo jest tylko coraz bardziej i bardziej rozwydrzone. Dzięki choćby usłużnej spolegliwości wobec tego fałszywego bałwana Wojtyły polski katolicyzm okopał się w ciemnocie i bezczelności w cywilizowanym świecie już nie widzianych. > To dogmat w ideologii a założenie w teologii.A więc jeszcze raz: słowniki polecam! I proszę o wskazanie konkretnego słownika czy encyklopedii różnicujących te pojęcia wyłącznie dziedziną zastosowania. I żeby Ci było łatwiej pojąć odwołam się do Twojego wcześniejszego sformułowania: Nauka: Jeżeli świat jest poznawalny..... - to jest założenie i z nim w celu poznawczym można robić co chcieć (badać, kwestionować, zmieniać na inne) Teologia: Bóg jest - to jest dogmat (zwracam uwagę na niedopuszczalność kluczowego słowa jeżeli)i tego w celu ochrony wiary i religii nie wolno kwestionować.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#29 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Pomóżcie sformułować hasło |
> Nauka: Jeżeli świat jest poznawalny..... - to jest założenie i z nim w celu poznawczym można robić co chcieć (badać, kwestionować, zmieniać na inne) Uczeni przez wieki wypracowali stale doskonalące się metody eliminacji wiadomości fałszywych i teorii fantastycznych. Nauka dociera do prawdy o istniejącej obiektywnie rzeczywistości. Już z założenia dokonuje się przez kompetentne gremia zespołowej kontroli nie tylko eksperymentów, lecz także poprawności metodologicznej i prawdopodobieństwa wyników wszelkich badań empirycznych, a w naukach abstrakcyjnych - akceptowalności systemów dedukcyjnych. W nauce krytyka wpisana jest już w sam proces rodzenia się wiedzy i nie istnieje żadna krytyka naukowa dokonywana poza nauką. Bardzo utrudnione są dzisiaj oszustwa naukowe, praca naukowa bez odpowiednich kwalifikacji, plagiaty, ale z drugiej strony następuje wzrost ilościowy i wpływy na opinię publiczną różnych paranauk i pseudonauk, czy - występujących pod trudną do zrozumienia maską - nauk alternatywnych. Dla mnie alternatywą dla nauki jest tylko nieuctwo, ale zapewne się mylę.> Teologia: Bóg jest - to jest dogmat (zwracam uwagę na niedopuszczalność kluczowego słowa jeżeli)i tego w celu ochrony wiary i religii nie wolno kwestionować."Wprowadzenie do teologii" Jose Moralesa. W rozdziale I książki pt. Teologia autor zaczyna od wyjaśnienia "Znaczenia i natury działalności teologicznej" "Teologią nazywamy działanie wierzących, mające na celu głębsze zrozumienie Słowa Bożego oraz przedstawienie go w sposób uporządkowany i usystematyzowany, w oparciu o Pismo Święte, Tradycję Kościoła i rozum ludzki oświecony przez wiarę.
Teologia zakłada wiarę w Boga Żywego, Boga Objawienia judeochrześcijańskiego, który jest Bogiem Abrahama, Izaaka, i Jakuba, a nade wszystko Bogiem i Ojcem Jezusa Chrystusa. Opiera się ona na zdolności rozumu ludzkiego do przybliżania tajemnic objawionych, kontemplowania ich i wykładania z możliwie największą ścisłością i religijnym szacunkiem na jakie zasługują.
Teologia jest refleksją nad Słowem Bożym. Jest wiarą poszukująca rzeczywistości i racji. Jej tworzywem jest Objawienie. Do teologii przynależy zarówno wierzenie, jak i myślenie. Bez obydwu tych czynności - wierzyć i myśleć - złączonych w tym samym akcie chrześcijanina nie sposób mówić o teologii"I tak dalej przez 400 stron, a każde słowo na wagę złota. To nie jakiś tam "głupi marksizm", to prawdziwa uniwersytecka nauka. Uprawiana na wolnych uniwersytetach. Pozdrawiam. @@@ . |
| Scorp (5381 punktów) | Odp: Pomóżcie sformułować hasło | > Spróbuj przyjąć do wiadomości, że rzygać mi się chce...Ok, ok, wygrałeś dyskusję. - |
1 2 3 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|