Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak wytłumaczyć dziecku to, że ludzie wierzą?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
16-07-2014 18:33Anita Latosińska (16 punktów)Jak wytłumaczyć dziecku to, że ludzie wierzą?
Ocena 2 na 2
Witam wszystkich,
Jestem mamą 6-letniego chłopca, który niedługo idzie do szkoły i jest niezmiernie ciekawy świata. Z mężem jesteśmy ateistami, wprawdzie wieliśmy ślub kościelny, jak wielu polaków z przyzwyczajenia, ze względu na rodzinę, z braku powodów do kategorycznego przeciwstawiania się temu, ale kiedy przyszło nam zdecydować się na dziecko doszliśmy do wniosku, że musimy być ze sobą szczerzy i przestać udawać, bo przecież nie będziemy wpajać dziecku, że bóg jest jeśli w to nie wierzymy. Tak więc nasze dziecko nie ma za bardzo kontaktu, żeby nie powiedzieć żadnego, z religią. Uczestniczyliśmy wprawdzie w wigiliach, lecz "gwiazdkę" traktujemy jako polską tradycję, nigdy nie było w naszym domu żadnych obrzędów religijnych, ani też nie uczestniczył w takich nigdzie indziej. Od niedawna mieszkamy w Norwegii. Tu religia jest mniej obecna w życiu codziennym. W szkole nie ma religii katolickiej, jest coś w rodzaju religioznawstwa, na którym uczą się o rożnych religiach. Ostatnio parę razy zdarzyło się, że musiałam wytłumaczyć synowi coś co jest związane z religią. Jednym z przykładów jest scena z jakiejś bajki, w której ktoś się modlił, mój syn zapytał się co to znaczy i pokazał scenę z bajki, usiadł po turecku i złożył ręce. Starałam mu się to jakoś wytłumaczyć, ale wydaje mi się to nieudolne. Powiedziałam mu, że niektórzy ludzie wieżą, że jest ktoś taki super silny i mądry, kto potrafi i wie wszystko, i że ci ludzie modlą się do niego,znaczy się proszą go o coś, albo przepraszają za coś. Ale po jego minie widziałam, że nie bardzo łapie. Podałam przykład Supermena, albo Thora, że to ktoś w tym stylu i czy myśli, że ktoś taki jest naprawdę. On odpowiedziała "..chyba nie,a może tak, a może nie, a może ktoś ich stworzył magicznym eliksirem i wystrzelił w kosmos.." hehe. Pomóżcie czy to wystarczy, czy mam się zagłębiać wytłumaczyć mu to jakoś inaczej, czy odpuścić, poczekać może szkoła wszystko zweryfikuje. W naszym życiu nie istnieje coś takiego jak religia, nie myślimy o tym i nie chcemy na to tracić czasu, ale pytania w końcu padną. Może ktoś z was ma jakieś doświadczenia, jakieś rady. Proszę tylko o poważne odpowiedzi i z góry dziękuję przemądrzałkom z sarkastycznymi radami.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Jacek Przypadek (1069 punktów)
Coraz więcej ludzi ma ten urojony problem. Wystarczy uświadomić sobie jego bezsens żeby przestał istnieć. Otóż nie ma co robić afery z tego, że jest się ateistą. Trzeba ponosić konsekwencje i nie dzielić się żadnymi opłatkami, ale nie ma co głowić się nad jakimiś tłumaczeniami, zastanawiać się czy dziecko wychować na ateistę czy nie. Komentarz jaki podałaś absolutnie wystarczy - twoje dziecko niemal na pewno nie będzie się w życiu przejmować religią, katolicy się nią nie przejmują prawie nigdy. Przeglądając to forum mam wrażenie, że wielu ateistów traktuje religię poważniej niż wierzący.

Innymi słowy: religia ludzi wierzących nie obchodzi, więc nie powinna obchodzić ateistów. Nie trzeba zastanawiać się nad takimi problemami jak twój ponieważ są marginalne i nikt nad nimi nie duma.
17-07-2014 00:23 
 Ocena 1 na 1
Anita Latosińska (16 punktów)
Zgadzam się z tobą, nie ma co robić afery z tego, że jest się ateistą i tego też nie robimy, chodzi bardziej o to jak wytłumaczyć dziecku coś co je otacza, zachowanie ludzi którzy robią coś czego on nie rozumie. Wydaje mi się, że to co mu powiedziałam wystarczy, przynajmniej na razie, zwłaszcza, że jest jeszcze na etapie wiary w to, że istniej Mikołaj, czego też nie usłyszał od nas. No cóż przyszłość pokaże, mam nadzieje że nie da się omamić, a jeśli tak trudno jakoś damy radę w końcu to nasz syn

A tak nawiasem mówiąc zajrzałam na stronkę ateista.pl, w poszukiwaniu podobnych zapytań i się przeraziłam. Wchodząc na tę stronę spodziewałam się racjonalnych,że się tak wyrażę odpowiedzi, a co dziwne znalazłam tam same wpisy pseudo katolików, takich którzy radzą żeby ochrzcić dziecko na wszelki wypadek, dla świętego spokoju. Przerażające, zdecydowanie nie polecam.
17-07-2014 01:17 
 Ocena 1 na 1
Jacek Przypadek (1069 punktów)
Dzieci pytają o masę rzeczy i często nigdy do tego nie wracają. Jestem pewien że w tym momencie ateizm i religia mają dla ciebie większe znaczenie niż dla dziecka. Nie wiem jak to jest, że podobne dziecięce pytania robią na nas takie wrażenie.

Na tym forum można np. przeczytać wpis mężczyzny, który swojej ledwo mówiącej córeczce tłucze do głowy, że księża są źli - wyrabiając w niej oczywiście nieuzasadnioną nienawiść i myślenie stereotypowe, dla racjonalnego wychowania zupełnie niedopuszczalne. To pokazuje jak łatwo zrobić z ateizmu coś na równi z religią.

Jeszcze jedną kwestię warto według mnie poruszyć. Mentalność Polaków jest taka, że ludzie nie bardzo dają sobie mieszać w głowie Kościołowi. Owszem, mają wpojoną nienawiść do homoseksualistów i temu podobne rzeczy, ale istnieje pewna granica, która rzadko jest przekraczana. Polak-katolik nie będzie się niczego wyrzekał dla religii. A co dopiero twój syn - wychowany przez ateistów. Jeśli nawet będzie jakoś tam wierzący, to na pewno nie w sposób odczuwalny. Większość wierzących ludzi prowadzi identyczne życie co ateiści.
17-07-2014 14:05 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Dzieci pytają o masę rzeczy i często nigdy do tego nie wracają. Jestem pewien że w tym momencie ateizm i religia mają dla ciebie większe znaczenie niż dla dziecka. Nie wiem jak to jest, że podobne dziecięce pytania robią na nas takie wrażenie.

Dziecko szybko wyłapuje formalne struktury języka. Dość szybko pojawia się pytnie (połączone z gestem) Co to jest? Czeka na odpowiedzi typu: To jest N. Na spacerze z wnuczką powtarzam sobie prosty leksykon rzeczowników: Co to jest? To jest kura. Co to jest? To jest dziupla. Co to jest? To jest śmieć... Po jakimś czasie pojawiają się pytania o "naturę" rzeczy: Co to jest jajko? Co to jest nóż? W strukturę takich samych zdań dziecko wstawia również rzeczowniki, które nie poznaje poprzez wskazanie, a tylko ze słyszenia. Takim pytaniem jest np. Co to jest bóg? Co to jest modlitwa? ...Zgadzam się, pytania takie robią wrażenie na dorosłych, ale nie na dzieciach. Nie mają one, te pytania, nic wspólnego z religią czy teologią. Są raczej wyrazem pierwotnej ciekawości i zainteresowania światem oraz pewnych mechanizmów językowych, a nie zainteresowania zaświatem, o którym dziecko nie ma pojęcia. Ludzie wierzący na ogół zamiast odpowiadać na takie pytania (tutaj opisy typu "stworzyciel nieba i ziemi" to idiotyzmy) - zaczynają dziecko indoktrynować: w odpowiedzi sięgają po elementy doktryny, zamiast - w zrozumiałym dla dziecka języku - wyjaśniać naturę samego pytania i jego złożony kontekst.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
diogenes (42753 punktów)
>...Powiedziałam mu, że niektórzy ludzie wieżą, ...

Myślę, że jeśli dom nie wzmacnia (przykładem, nagrodą) różnej maści irracjonalizmów, dziecko, dzięki "przyrodzonemu" sceptycyzmowi, da sobie radę. Nie chodzi przy tym tylko o religię: analogicznie nie należy dać się wrobić reklamie, polityce, koncernom farmaceutycznym, astrologom, itp. Uczyć myśleć, uświadamiać, uczyć dociekliwości, porównań, analogii...Dzieciak w końcu zorientuje się, że Jezus, Coca Cola, hamburger, opłatek czy telewizyjny tarot to w gruncie rzeczy kit z tego samego kramu. Tak więc wiarę ludzi trzeba opisywać i wyjaśniać podobnie jak brak wiary, dietę, modę, upodobania, preferencje seksualne, sposoby spędzania wolnego czasu, cokolwiek.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365