Kilka dni temu p. Ryszard Bałczyński w imieniu Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, wystosował otwartą petycje "w obronie p. E. Wójciak"
opublikowaną oficjalnie na stronie
PSR, protestując wobec rzekomej dyskryminacji światopoglądowej
tymczasem ww. straciła swoje stanowisko dokładnie na takiej samej zasadzie jak prof. Chazan - za szczanie ciepłym moczem na obowiązujące prawo i wyleciała z roboty jak najbardziej słusznie, co więcej - czytając o okolicznościach sprawy - stanowczo zbyt późno: oto co w tej sprawie wiemy:
- wyłudzanie pieniędzy publicznych za chorobowe, gdy faktycznie była zdolna do wykonywania pracy i ją wykonywała,
- samowolne niestawianie się do pracy pod pozorem rzekomo "samodzielnego udzielania sobie urlopu wypoczynkowego" - BRAWO!! ja tez tak chcę
- kolejne wyłudzanie pieniędzy publicznych, poprzez samowolne odbywanie sobie wyjazdów zagranicznych (delegacji) bez polecenia pracodawcy odbycia podróży służbowej w celu konieczności wykonywania pracy poza granicami kraju [
"Na kierowane do niej prośby o przekazanie dodatkowych informacji na temat planowanej delegacji dyrektor Teatru Ósmego Dnia odpowiedziała [swojemu pracodawcy] stwierdzeniem, że "nie widzi podstaw prawnych do udzielania dalszych wyjaśnień (...) ani konieczności występowania o uzyskanie polecenia wyjazdu służbowego"]
czy trzeba wymieniać dalej .... ? Żaden sąd pracy nie podważy decyzji pracodawcy podjętych wobec byłego pracownika, tak traktującego swoje podstawowe obowiązki formalnoprawne!
Ta osoba - jak dla mnie - w ogóle nie prezentuje żadnej etyki zawodowej i nie ma żadnego powodu występowania w jej obronie przeciwko utracie stanowiska pracy, bez względu na światopogląd.
Jak chce się tak zachowywać niech założy sobie własną działalność gospodarczą, a nie rządzi się "jak bufetowa" w nie swoim zakładzie pracy.
Ja nie chcę aby "racjonalizm" był kojarzony z obroną ludzi, co uważają że im więcej wolno niż innym i są w tym co najmniej bezczelni do granic wręcz obrzydliwości. Nie wierzę ani o jotę, że taka osoba była dobrym pracodawcą dla swoich pracowników, skoro przepisów prawa pracy albo kompletnie nie zna, albo kompletnie ich nie szanuje i nie uznaje.
jak dla mnie petycję niby racjonalnego
PSR można porównać tylko do kretyńskich - odbiegających całkowicie od meritum sprawy - petycji w obronie wywalenia z pracy byłego Dyrektora Chazana.