 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-08-2014 11:14 | mm34 (237 punktów) | Nowy naped
3 na 3 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | |
|
 | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Dzięki Kulko-na-Mole za drugi link. Pamiętajmy, że badania są prowadzone na Ziemi co może mieć znaczenie. Sytuacja nie jest "czysta". Mamy malejące zakrzywienie przestrzeni, magnetyzm i kto wie co jeszcze. Może tylko neutrina (z elektrowni atomowych) są za słabe na mieszanie tutaj  Pozdrawiam p.s. Ale fajnie by było jakby się udało okradać przestrzeń z energii
|
|
| Sygnał (4252 punktów) | Zabawna koncepcja, ale po inżyniersku: to musi być jeszcze odpowiednio lekkie i musi pozwalać na osiągnięcie praktycznych prędkości i przyspieszeń.
Jak z generatorem o ujemnym bilansie CO2 którym zachwyca się redaktor Agnosiewicz: realne zainteresowanie będzie jak przeprowadzimy testy na realnym prototypie.
|
|
1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | |
|
2 na 2 | Jacholek (5699 punktów) | W samej rzeczy temat dobry na sezon ogórkowy. Dotychczasowe wyniki eksperymentalne są mało przekonywujące; czułość 10 mikroN a efekt mierzony 30-50 mikroN czyli coś jak efekt na granicy 3 sigma. W dodatku teoretyczne podstawy brzmią dosyć mgliście - "odpychanie się od wirtualnych cząstek" (!?). Jak tak dalej pójdzie to może będzie można przy pomocy tego systemu wysłać komara na Marsa.. za dziesięć lat
|
|
 | 1 na 1 atto (627 punktów) (zablokowany) | > W samej rzeczy temat dobry na sezon ogórkowy.Tak. Ten sezon w fizyce ma chyba nieco inne wymiary, bo trwa już dość długo - około 100 lat.  > Dotychczasowe wyniki eksperymentalne są mało przekonywujące; czułość 10 mikroN a efekt mierzony 30-50 mikroN czyli coś jak efekt na granicy 3 sigma.Chyba całkiem podobnie jak te pomiary Michelsona... albo Millera w których wyraźnie widać wiaterek 400 km/s, no ale na północ zamiast na wschód. > W dodatku teoretyczne podstawy brzmią dosyć mgliście - "odpychanie się od wirtualnych cząstek" (!?). Jak tak dalej pójdzie to może będzie można przy pomocy tego systemu wysłać komara na Marsa.. za dziesięć lat  Nie bądź hipokrytą! Dla bezkarnie wierzącego w te neo-rzeczywistości kwantowe takie wyjaśnienie powinno być całkowicie akceptowalne - poprawne. Przecież wierzysz bezwzględnie w splątania cząstek, łamanie nierówności Bella, a i w względność czasu, itd... nieprawdaż?
|
|
|  | | Jacholek (5699 punktów) | >Przecież wierzysz bezwzględnie w splątania cząstek, łamanie nierówności Bella, a i w >względność czasu, itd... nieprawdaż? Proszę mi nie sugerować w co ja wierzę a w co nie. W nauce nie ma wiary, czasami ewentualnie intuicje, lub przekonania (w sensie Bayes'a). Nie należy tez mylić modelowania rzeczywistości fizycznej z samą rzeczywistością. Mechanika kwantowa funkcjonuje zadziwiająco dobrze i sam korzystasz z jej praktycznych aplikacji używając np urządzeń laserowych. Z jej interpretacją (mechaniki kwantowej) są otwarte kwestie ale te nie znaczy by wszystko wyrzucać do kosza bo komuś się ona koncepcyjnie nie podoba. Proszę się skoncentrować na bardziej konstruktywnych działaniach aniżeli biadoleniu że ta cała współczesna fizyka jest do niczego.
|
|
| |  | 1 na 1 atto (627 punktów) (zablokowany) | >Proszę mi nie sugerować w co ja wierzę a w co nie. W nauce nie ma wiary, czasami ewentualnie intuicje, lub przekonania (w sensie Bayes'a).
Nawet to nie jest prawda, bo statystyka oparta na tw. Bayesa to ta zasada maksimum entropii E.T. Jaynesa. Formalnie to jest chyba statystyka Gibbsa, a ta obecnie popularna i wykładana to wersja Boltzmanna - uproszczona wersja.
> Mechanika kwantowa funkcjonuje zadziwiająco dobrze i sam korzystasz z jej praktycznych aplikacji używając np urządzeń laserowych. Z jej interpretacją (mechaniki kwantowej) są otwarte kwestie ale te nie znaczy by wszystko wyrzucać do kosza bo komuś się ona koncepcyjnie nie podoba. Proszę się skoncentrować na bardziej konstruktywnych działaniach aniżeli biadoleniu że ta cała współczesna fizyka jest do niczego.
To jest tylko takie wrażenie - popularna opinia. Po prostu milczy się o błędach tego modelu (niekiedy kolosalnych, jak np. w przypadku sodu - błąd z 300%, i podobnie jest dla inny pierwiastków z tej grupy), a jedynie krzyczą o zgodnościach, i do tego pozornych, ponieważ wyniki są tu z góry znane, a model je odtwarza na zasadzie: f(stała-pomocnica) = wartość, gdzie ta stała jest kompletną fikcją - niefizyczną wielkością, jak np. te g-faktory spinowe, których są przecież tysiące, bo dla każdego indywidualnego przypadku inny!
Kwantowa nie przewiduje poprawnie laserów, co np. pan Lamb dawno tłumaczył.
Zresztą ta kwantowa w zasadzie wszystko źle przewiduje, bo zakłada błędnie te pół-spiny, no i dlatego potem wychodzą z tego piękne błędy, które są tam naprawiane kolejnymi, i jeszcze większymi, improwizacjami, np. w stylu tego Lamb-shift, co jest rzekomo różnicą pomiędzy 2S1/2 and 2P1/2, no ale przecież takie stany w ogóle nie istnieją w atomie, i z dwóch powodów: 1. elektron nie ma żadnego magnetonu Bohra z matematycznego pół-spinu 2. no i przecież nie lata radialnie poprzez jądro... no bo to jest już najczystszy absurd nawet w ramach samej QM.
|
|
| | |  | julian (1206 punktów) (zablokowany) |
> Zresztą ta kwantowa w zasadzie wszystko źle przewiduje,Piszesz takie rzeczy o fizyce kwantowej, że  Mnie na studiach uczono, że f.kwantowa to dobra, choć nie idealna teoria. Zaciekawiły mnie Twoje przemyślenia, tylko czy masz jakieś dowody na ich potwierdzenia np. badania naukowe zamieszczone w czasopismach/książkach naukowych? Mam nadzieję, że nie są to newsy z portalu www.paranormalne.pl/index
|
|
| | | |  | atto (627 punktów) (zablokowany) | >Mnie na studiach uczono, że f.kwantowa to dobra, choć nie idealna teoria. Zaciekawiły mnie Twoje przemyślenia, tylko czy masz jakieś dowody na ich potwierdzenia np. badania naukowe zamieszczone w czasopismach/książkach naukowych?
Mnóstwo, ale to jest raczej dla skrajnych maniaków. Zacznij od rozwiązań Sommerfelda...
|
|
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Moze to temat typu ogorek ale jesli to prawda to refleksja mnie taka nachodzi ze jestesmy nadal na> poziomie ameby z nasza wiedza.> wyborcza.p(*)ed_kosmiczny.html#BoxSlotI3imgWakacje, politycy nie "działają", sezon ogórkowy, to co wtedy? Znów UFO, dzikie bestie, nieznane dotąd potwory z głębin wodnych, miejsca nawiedzone, duchy itd. itp. Racjonaliści kochani! Nie dajcie się ponosić fantazjom fantastów. Dziennikarz ubierze takie głupoty w ekscytujący mundurek i nakład gazety może nie rośnie ale i nie pada. Przyjemnego lata dla wszystkich, nie tylko dla racjonalistów.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
 | | worek kości (2937 punktów) | >Nie dajcie się ponosić fantazjom fantastów.
Uważasz, że taki silnik to bzdura?
bembergiem w berg
|
|
1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | Nie chcę żeby powiewało ode mnie pesymizmem, ale co zrobić, liczby mnie nie zachwyciły. Proszę mnie poprawić jeśli się mylę, ale to mi wygląda na silnik jonowy bis - będzie działać tylko w kosmosie i będzie wolne.
No i znowu pesymistycznie: utknęliśmy w erze rakiet. Silniki rakietowe nadal są jedynym napędem dzięki któremu możemy wynieść coś na orbitę i posłać coś większego gdzieś dalej. Niestety, wyniesienie ładunku na orbitę dzięki rakietom jest drogie, a latanie gdzieś dalej, np. na Marsa, to nadal science-fiction. Chyba że ktoś uważa, że tak samo jak posłaliśmy ludzi na Księżyc w pojeździe który wewnątrz był wielkości budki telefonicznej, tak samo w tej budce telefonicznej możemy posłać ludzi w kilkumiesięczną podróż na Marsa, tylko trzeba większą rakietę.
Czy jest jakieś realne, możliwe do wprowadzenia rozwiązanie tych problemów? Czytałem kiedyś o wykorzystaniu silników fuzyjnych co brzmi jak ciekawa alternatywa, niestety z tego co wiem, to nie potrafimy wybudować nawet stacjonarnego reaktora fuzyjnego, który produkowałby więcej mocy niż zużywa, o użyciu takiego reaktora w pojeździe kosmicznych na razie szkoda mówić.
|
|
 | 2 na 2 | Jacholek (5699 punktów) | Zgadzam się z tym realizmem - pesymizmem. Niczego nie widać na horyzoncie nauki co by mogło urealnić ludzkie podróże na dystansach nawet międzyplanetarnych. To nie tylko kwestia napędu ale i ochrona przed promieniowaniem. Pozostaje pomarzyć o teleportacji typu Star Gate no i coraz lepiej przenikać przestrzeń kosmiczną łapiąc dochodzące z niej sygnały. Tylko to czego możemy się z tego dowiedzieć o odległych światach to ich głęboka historia.
|
|
|  | | J_Sakowski (133 punktów) | Witam,
>Zgadzam się z tym realizmem - pesymizmem. Niczego nie widać na horyzoncie nauki co by mogło urealnić ludzkie podróże na dystansach nawet międzyplanetarnych. To nie tylko kwestia napędu ale i ochrona przed promieniowaniem.
Najgorzej chyba jak coś walnie. Zwłaszcza w załogowy. Nie bardzo widzę osłone przed czymś takim (już na "Obloku Magellana" Lema były jaja z kamulcami).
Cywilizacja poziomu II w tej skali Kardaszewa ma mieć podróże kosmiczne poza system i kolonizacje gwiazd (ciekawe jak i jakich), nie wiem czy nowe teorie czy jakoś tak klasycznie. Ogólnie ten podział Kardaszewa jakis taki dziwny.
>Pozostaje pomarzyć o teleportacji typu Star Gate no i coraz lepiej przenikać przestrzeń kosmiczną łapiąc dochodzące z niej sygnały. >Tylko to czego możemy się z tego dowiedzieć o odległych światach to ich głęboka historia.
Zależy skąd nadają. Ciekawe co z ogniskowaniem grawitacyjnym, chyba najlepsze na antene? Poza tym jak się będą zabierać do tego jak do SETI to przynajmniej ja wyśmieje. Tajne źródla na program, gościu się lansuje jak baba przed samcami z dobrymi wozami i inne takie, co to ma być? Przecież są i wtedy już były gotowe zabawki do superkomputerów za darmoche, kompilatory, architektura sieci itp.
Ten silnik to jakaś sciema a i 3 kW z czegoś trzeba brać (Chińczycy ponoć tyle mieli). Ciąg - tragedia. W przestrzeni dało by się chyba odpalić laser chemiczny tak na luzie (zanieczyszczenia raczej nie zaszkodzą i draki z zielonymi nie będzie jak z projerktem Minerwa) H + CL czy coś takiego. Najgorzej że z tego co pamiętam większość ciekawych do chemicznego lasera fotochemicznych reakcji jest z wodorem (trudny w przechowywaniu chyba że to daleka przestrzeń). Ale taki silnik to nie będzie lepiej? Niby na co szkodzi to że trzeba brać paliwo? Z dyszą i komorą reakcji najgorzej, to jest problem a nie paliwo.[1]
VASIMIR (odmiana jonowego) też ma mikrofale.
[1] To naturalnie skrót myślowy, chodzi o tak silnik który ma ogromna prędkość medium.
|
|
3 na 3 |
 | atto (627 punktów) (zablokowany) | > Zasada zachowania pędu gwarantuje, że ten silnik nie może działać. Nawet NASA tego nie zmieni.Tego typu problemy potrafimy od dawna skutecznie rozwiązywać: zmieniasz masę-bezwładność i masz pęd zachowany.
|
|
|  | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | > >Zasada zachowania pędu gwarantuje, że ten silnik nie może działać. Nawet NASA tego nie zmieni.> Tego typu problemy potrafimy od dawna skutecznie rozwiązywać:> zmieniasz masę-bezwładność i masz pęd zachowany.  > Owczy? Ja jednego nie rozumiem mistrzu astrofizyki, któryś do nas na frondo-trollkach przyjechał - jak Ty tam wytrzymujesz? Zasady wspólczesnej fizyki (OTW i Mechanika Kwantowa) były wielokrotnie sprawdzane w eksperymentach. Pozdrawiam p.s. To co z moim pytaniem. Czy Bóg zna swoją przyszłość i musi ją wykonać? Czy znał naszą przyszłość, a mimo to nas stworzył i będzie palił w piekle - tych grzesznych ? Czy można znać przyszłość aż do nieskończoności? Oj oj oj Atto
|
|
| |  | atto (627 punktów) (zablokowany) | > Owczy?Ten jest zgodny z zzp - barany nawet nie fruwają... o ile ziemi im się nie urywa pod nóżkami.  > Zasady wspólczesnej fizyki (OTW i Mechanika Kwantowa) były wielokrotnie sprawdzane w eksperymentach.Szkoda tylko że nie był czego testować, bo te zasady kwantowe są przecież perfekcyjne zgodne z klasycznymi - kwantowe barany również nie latają.  > Czy Bóg zna swoją przyszłość i musi ją wykonać?> Czy znał naszą przyszłość, a mimo to nas stworzył i będzie palił w piekle - tych grzesznych ?> Czy można znać przyszłość aż do nieskończoności?Widzę że obijasz się bezwładnie o podstawowe problemy graniczne... nawet żabie nie ławo wyskoczyć ze studni.
|
|
| | |  | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | >Widzę że obijasz się bezwładnie o podstawowe problemy graniczne... >nawet żabie nie ławo wyskoczyć ze studni.
Klasyczna odpowiedź trolla.
A powiedz jeszcze czy austrolopiteki, homo erectusy miały duszę, albo czy ma duszę dziecko nie usunięte przez prof Chazana lecz zmarłe zaraz po porodzie, i po co ono pójdzie do nieba, będziesz z nim tam gadał?
Bóg nie może znać przyszłości bo wtedy jego działania byłyby bez sensu.
Duszy nie ma bo mózg myśli i decyduje.
Przemyśl to uczciwie choć raz w życiu - Twoja ślepa wiara to grzech !!!
Pozdrawiam
|
|
| | | |  | atto (627 punktów) (zablokowany) | Tam napisano tak: 'man became a living soul'.
|
|
| | | | |  | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | >Tam napisano tak: 'man became a living soul'.
To nie jest odpowiedź na moje co najmniej cztery pytania. To jest frazes i ślepa wiara!
Jesteś maksymalnym tchórzem. Moje pytania mają charakter naukowy. Pytałem o konsekwencje posiadania wiedzy o przyszłości przez rzekomego Boga Jahwe. Ale ty boisz się pomyśleć !
Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | atto (627 punktów) (zablokowany) | Na takie damskie pozy - fochy, czy też sztuki pseudo-retorycznie nie otrzymasz lepszej odpowiedzi.
|
|
| | | | | | |  | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | > Na takie damskie pozy - fochy, czy też sztuki pseudo-retorycznie nie otrzymasz lepszej odpowiedzi.  > Ale dlaczego nie chcesz odpowiedzieć na pytanie czy Bóg zna całą przyszłość naszą i/lub swoją. Po wsze czasy aż do nieskończoności?  Dlaczego nawet boisz się o tym pomyśleć? Czy próba przemyślenia tego byłaby grzechem wobec Boga Jahwe, w którego wierzysz. Myślenie tego rodzaju oceniasz jako Wam zakazane? Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | atto (627 punktów) (zablokowany) | Jehowa podobno wręcz nakazał badanie świata, więc jesteś bardzo słabiutko w tym temacie zorientowany, znaczy pała z religioznawstwa!
|
|
| | |  | | J_Sakowski (133 punktów) | > >Owczy?> Ten jest zgodny z zzp - barany nawet nie fruwają... o ile ziemi im się nie urywa pod nóżkami.  > >Zasady wspólczesnej fizyki (OTW i Mechanika Kwantowa) były wielokrotnie sprawdzane w eksperymentach.> Szkoda tylko że nie był czego testować, bo te zasady kwantowe są przecież perfekcyjne zgodne z klasycznymi - kwantowe barany również nie latają. A tak merytorycznie to wg Ciebie ten silnik dziala czy nie? I jezeli dziala to w co mozna przeksztalcic/rozwinac wykorzystanie tego efektu tak by byly jakies praktyczne zastosowania?
|
|
| | | |  | atto (627 punktów) (zablokowany) | > A tak merytorycznie to wg Ciebie ten silnik dziala czy nie?> I jezeli dziala to w co mozna przeksztalcic/rozwinac wykorzystanie tego efektu> tak by byly jakies praktyczne zastosowania?Bardzo dawno czytałem o tym pomyśle i już nawet nie pamiętam o co w tym chodziło. Pewnie to coś w stylu Łagiewki... co chyba dawno zrealizowano praktycznie, tyle że w zupełnie innym celu: www.raceca(*)f1/understanding-the-j-damper/
|
|
1 na 1 | Jacholek (5699 punktów) | Ciąg dalszy w GW - wypowiedź prof. Pierańskiego: wyborcza.p(*)liwy__naped_kosmiczny_nie.htmlSłusznie zauważa iż świecąca latarka będzie w przestrzeni świetlnym odrzutowcem, a w bardziej subtelnej wersji każde ciało nierównomiernie ogrzane, emitujące promieniowanie termiczne, będzie się zachowywało podobnie. Być może więc na tym polega trik eksperymentu (?)
|
|
 | | florydziak (2 punktów) | > każde ciało nierównomiernie ogrzane, emitujące promieniowanie termiczne, będzie się zachowywało podobnie.
Ideą tego "wynalazku" jest właśnie to że nic nie jest promieniowane. Fale radiowe odbijają się w tej wnęce a jej kształt powoduje że powoduje to odpychanie "silnika" od wirtualnych cząsteczek. Dodaję dużo cudzysłowów, jako że cały "wynalazek" jest mocno podejrzany.
|
|
|  | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Zawsze coś jest z ciała wypromieniowywane. Może z wyjątkiem czarnej dziury - choć i tam: promieniowanie Hawkinga. Nie sądzę aby schłodzili toto do bardzo niskich temperatur. Może wyjaśnienie jest proste tylko omijamy nietypowy "wypływ". Coś typu neutrina albo fale elektromagnetyczne przeoczone jakoś.
Pozdrawiam
|
|
| |  | atto (627 punktów) (zablokowany) | Bardzo dobrze... powiem nawet więcej: prawie dobrze! Bóg Jehowa nie promieniuje niczego, bo inaczej skończyłby się dawno.
|
|
| |  | | florydziak (2 punktów) | >Zawsze coś jest z ciała wypromieniowywane.
Tak, ale idea "tego" wynalazku nie polega na promieniowaniu czegokolwiek.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|