 |
Putin nagradza Orbana za sojusz polityczny Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-08-2014 00:54 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Putin nagradza Orbana za sojusz polityczny | Polska traci przez sankcje, Węgry zaś ciągną profity za prorosyjską politykę: rosyjski Łukoil ogłosił, że odsprzedaje Węgrom wszystkie swoje stacje benzynowe w Europie Środkowej, poza Polską. Już wkrótce Węgrzy będą właścicielami wszystkich stacji Łukoila w Czechach, na Słowacji i Węgrzech. www.defenc(*)in-nagradza-orbana-za-wiernoscNa razie polska polityka międzynarodowa przynosi bardzo zgniłe owoce. Nie oznacza to koniecznie, że pójście tą samą co Węgry drogą byłoby dla Polski optymalne, gdyż mamy bogatszą bazę surowcową w kraju i powinniśmy zawalczyć o maksymalną niezależność energetyczną, a napięcie na linii Polska-Rosja daje do tego dobry pretekst. Problemem jest jednak to, że przeważająca część polskiego rządu zdaje się nie wykazywać zainteresowania takim kierunkiem. A w takiej sytuacji aktualna polityka zagraniczna Polski jest tylko szkodliwym pieniactwem. Jeśli już nie porywają się na suwerenność energetyczną Polski, to lepiej móc sprzedawać Rosji nasze pociągi i tramwaje, jabłka i inne produkty. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Klapaucjusz (3379 punktów) | Zacytuję słowa typowego dwulicowego polityka: Cytat:- Bullshit kompletny. Skonfliktujemy się z Niemcami, z Rosją, i będziemy uważali, że wszystko jest super, bo zrobiliśmy laskę Amerykanom. Frajerzy. Kompletni frajerzy - mówi Sikorski.
|
|
 | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Przepraszam, ale dla mnie to nic nie wyjaśnia, a wiele zaciemnia.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | Znaczy jak? Ruskie uznały, że dalej niż do Polski nie będzie się już opłacało wozić paliwa, trzymając konkurencyjne ceny i sprzedają babola Madziarom, a my mamy z tego powodu płakać? Ja tankowałem na Łukoilu od lat, bo była to najtańsza stacja w okolicy, do tego blisko i po drodze. Ale niedawno otwarli mi bliżej (pominę chwilowo jakiej domeny), a cena identyczna.
|
|
 | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Trudno Pana wypowiedź uznać za poważną analizę, raczej za garść luźnych spostrzeżeń bez żadnej struktury.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
|  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | >Trudno Pana wypowiedź uznać za poważną analizę, raczej za garść luźnych spostrzeżeń bez żadnej struktury. No bynajmniej nie była to żadna analiza, tylko pytanie zwykłego tankującego obywatela RP.
|
|
| |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | >No bynajmniej nie była to żadna analiza, tylko pytanie zwykłego tankującego obywatela RP.
Zresztą bardzo krótkowzroczne pytanie.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Chętnie bym się ustosunkował do treści wątku, ale zdałem sobie sprawę, że analiza posunięć poszczególnych graczy na europejskim rynku paliwowym wymaga posiadania sporej i szczegółowej wiedzy. Braki w tej wiedzy dla laika pozostawiają sporo miejsca na różnorakie domysły, ale byłoby dość nierozsądne, moim zdaniem, podążenie za majakami i rojeniami zamiast trzymać się faktów. A jakie są fakty? Do tych nietrudno dotrzeć. Wystarczy wpisać w okienko wyszukiwarki "MOL, Węgry". Może się jednak wtedy okazać, że... No co? Że w tej sprawie Węgrzy tak naprawdę bezlitośnie ograli Rosjan. O żadnym nagradzaniu Węgrów przez Putina nie może być mowy. 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
 | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Wystarczy wpisać w okienko wyszukiwarki "MOL, Węgry". Może się jednak wtedy okazać, że...  że MOL, czyli największa węgierska spółka energetyczna była trzy lata temu przedmiotem napięcia na linii Węgry-Rosja. W 2009 Rosjanie kupili 1/5 udziałów w MOL od Austriaków, którzy próbowali wcześniej przejąć spółkę. W 2011 rząd Orbana zdołał jednak odkupić od Rosjan te udziały: Cytat:Szef węgierskiej dyplomacji, Janos Martonyi, zapewnił, że ponowne przejęcie akcji węgierskiego przedsiębiorstwa przetwórstwa ropy i gazu MOL nie pogorszy stosunków z Rosją i jest zgodne z węgierskimi priorytetami przewodnictwa w Unii Europejskiej. Wczoraj węgierski rząd, po wielomiesięcznych negocjacjach odkupił od Rosjan 21 procent akcji węgierskiego koncernu paliwowego MOL, które najprawdopodobniej za wiedzą poprzedniego, lewicowego rządu premiera Ferenca Gyurcsanya, sprzedali Austriacy koncernowi Surgutniefietgaz. Janos Martonyi nie krył zadowolenia, że "Węgry zdołały przeszkodzić Rosjanom w uzyskaniu silnych wpływów ekonomicznych w Środkowej Europie" i "przywrócić niezależność strategicznemu koncernowi węgierskiemu", mimo iż cena za odzyskanie akcji była niebagatelna i wyniosła ponad 2 miliardy euro.
Reagując na krytykę lewicowej opozycji, która skrytykowała rząd za "pieniądze wyrzucone w błoto" Janos Martonyi stwierdzil, że jego rząd działał w interesie zjednoczonej Europy, zgodnie z przyjętą strategią unijnego przewodnictwa, która gwarantuje bezpieczeństwo dostaw surowców energetycznych.
MOL to jedno z największych przedsiębiorstw przetwórstwa ropy i gazu ziemnego w Europie Środkowej zajmujące się również dystrybucją wspomnianych produktów. To zarazem największa węgierska spółka pod względem przychodów.
W kwietniu 2009 roku - związana z Kremlem, rosyjska spółka Surgutniefietgaz odkupiła dwadzieścia jeden procent udziałów w grupie MOL za 1,4 mld euro, to znaczy za dwukrotną cenę akcji na giełdzie. Rosjanie odkupili akcje od austriackiego koncernu OMV, który wcześniej usiłował przejąć węgierską firmę. Ustępujący rząd premiera Gyurcsanyi'a twierdził, że nic o transakcji nie wiedział. Przez dwa lata Rosjanie nie otrzymali jednak prawa do objęcia akcji MOL. Ówczesna, prawicowa opozycja nie kryła oburzenia z powodu wzmocnienia wpływów Moskwy w Europie Środkowej, przypominając, że grupa MOL działa również na Chorwacji i kontroluje największą słowacką rafinerię Slovnaft pod Bratysławą.
Orban, który był wówczas szefem opozycji ostrzegał, że podczas oficjalnej wizyty w Moskwie, premier Gurcsanyi podpisał także porozumienie z Gazpromem o utworzeniu węgiersko-rosyjskej spółki, która miała zbudować węgierski odcinek Gazociągu Południowego (South Stream). Gazociąg mający połączyć wybrzeża Rosji i Bułgarii przez Morze Czarne, biegnący dalej przez Serbię i Węgry do Austrii miał - zdaniem Orbana - konkurować z preferowanym przez Unię gazociągiem Nabucco. gielda.one(*)m-mol,18726,4377534,news-detal
|
|
|  | 2 na 2 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Dodajmy do tego, że MOL jest jakieś dwa razy większy niż ORLEN, a w dodatku ma dobrą pozycję dzięki własnym złożom. Wystarczy wstukać w okienko wyszukiwarki "MOL, złoża, ropa". Wygląda więc na to, że Rosjanie zbyli te stacje paliwowe, bo zdali sobie sprawę, że za parę lat i tak musieliby to zrobić, ale prawdopodobnie na gorszych warunkach. Orban jest po prostu skuteczny. Dlaczego? Bo działa na rzecz czegoś, co w Polsce jest już niemodne - DOBRO PUBLICZNE, INTERES NARODOWY i RACJA STANU. To się komuś bardzo nie podoba, ale w BRUKSELI, a nie w MOSKWIE.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| |  | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Ciekawy punkt widzenia, warto poszperać nieco na ten temat.
|
|
| | |  | 2 na 2 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | >Ciekawy punkt widzenia, warto poszperać nieco na ten temat.
Niestety, nie mamy - jak przypuszczam - bezpośredniego dostępu do informacji wywiadowczych, więc nie możemy wiedzieć, czy rzeczywiście nie istnieje jakiś deal, tajna transakcja wiązana między Budapesztem i Moskwą. Niewykluczone, że nie wiemy wszystkiego, ale wielu rzeczy można się domyślać. Wystarczy wstukać w okno wyszukiwarki "Russia, Hungary, talks". Sporo tego było w ostatnich latach i to w ważnych dziedzinach - energetyka, finanse, lotnictwo etc. (wystarczy wstukać w okienko wyszukiwarki "Malev, Hungary, Russia"). Ciekawe jest jednak to, że Orban wcale nie jest taki bezwzględnie prorosyjski, jak go malują. Na przykład, Węgry w kwietniu tego roku zapewniły o tym, że byłyby w stanie natychmiast przekierować gaz na Ukrainę, gdyby zaszła taka potrzeba. Są na to technicznie gotowi. Widać, że Węgry to w regionie ważny gracz, może nawet pod pewnymi względami o wiele ważniejszy niż taka Polska.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|