 |
Zagrożenie epidemiologiczne Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-08-2014 07:25 | Hodża (11172 punktów) | Zagrożenie epidemiologiczne
3 na 3 | Czy ktoś mnie może oświecić w kwestii polityki WHO? Kilka lat temu, kiedy co jakiś czas wzniecano alarmy o groźnych mutacjach wirusa grypy, m.in. w Meksyku, WHO zalecała ograniczenie podróżowania do zagrożonych rejonów; były nawet, o ile przypominam sobie, przypadki kwarantanny statków wycieczkowych, na których doszło do przypadków zachorowań. Nie mówiąc o histerii szczepionkowej, której nie dała się na szczęście ponieść nasza minister zdrowia. Teraz - kiedy sytuacja jest groźniejsza - nic nie słychać o tym, by WHO rekomendowała odcięcie komunikacyjne regionu. Samoloty różnych linii europejskich dalej tam latają (niektóre zawiesiły loty). Może nie mam tej wiedzy specjalistów, ale nie wygląda to mądrze. Mniej więcej tak, jak w przypadku EASA w stosunku do konfliktu ukraińskiego w kontekście zestrzelenia malezyjskiego Boeinga.
"To idzie młodość, młodość..." . Obserwuję czasem w różnych instytucjach ów proces. Zero inicjatywy, mózg sformatowany wg procedur. A czasem nawet i to nie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Do niedawna epidemia miała ograniczony zasięg i rozprzestrzeniała się na terenach niezurbanizowanych. Lokalne władze próbowały zastosować kwarantannę i kordony sanitarne (w Nigerii i Liberii obowiązuje stan wyjątkowy!), ale okazało się to w afrykańskich warunkach zupełnie nieskuteczne. Ludzie zwyczajnie uciekali. Dlatego w momencie, gdy pierwsze przypadki zakażeń rozpoznano w większych miastach z międzynarodowymi portami lotniczymi, wstrzymano międzynarodowy ruch lotniczy do tych miejsc. Myślę, że spowolniona reakcja WHO i innych ośrodków decyzyjnych wynika z wiedzy na temat tego, jak dotychczas wyglądał przebieg typowej epidemii ebola. Zazwyczaj wybuch eboli miał bardzo ograniczony zasięg geograficzny i czasowy, więc wszyscy się spodziewali, że tym razem będzie podobnie. Ale obecnie WHO przyznała już, że mamy do czynienia z sytuacją nadzwyczajną, wymagającą międzynarodowej współpracy. Przypuszczam, iż wkrótce - o ile sytuacji nie da się opanować - zostaną ogłoszone bardziej surowe rekomendacje.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >jak dotychczas wyglądał przebieg typowej epidemii ebola.
Pamiętam poprzedni wybuch - bodaj w 95. Mówiło się, że głównym źródłem miało być surowe mięso szympansów. Teraz zdaje się pojawiła się nowa, kropelkowa odmiana. Paskudnie. Na szczęście należy oczekiwać, że Europa - zważywszy na o niebo wyższą świadomość i organizację - nie jest zagrożona nawet w części tak, jak społeczeństwa, które wierzą w moc szamanów. Ot, kolejny pożytek z tego paskudnego materializmu.
BTW słyszałem o ewakuacji polskich misjonarzy z Liberii. Gdybym był małostkowym ateistycznym fideofagiem, powiedziałbym, że to rejterada. Jako natomiast człowiek usposobienia łagodnego, wyrażę jedynie żal, że duchowni okazali się ludźmi małej wiary.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Doniesienia o możliwości transmisji wirusa drogą powietrzną czy powietrzno-kropelkową są niespójne. Z jednej strony w 2012 r. donoszono o tym, że ebola może się przenosić drogą powietrzną lub powietrzno-kropelkową z małp na świnie: www.biomed(*)ony-droga-kropelkowa-8746.htmlale w innych materiałach często temu zaprzeczano. Nie wiem, jaki był los tych badań, ale obecnie panuje przekonanie - i takie jest oficjalne stanowisko wielu specjalistów - że ebola jednak przenosi się drogą kropelkową: www.gis.gov.pl/?go=news&id=184> Pamiętam poprzedni wybuch - bodaj w 95.Od tego czasu były jeszcze inne epidemie, ale o naprawdę małym zasięgu.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
 | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | www.geopol(*)yczyny-i-ocena-ryzyka-pandemii Cytat:Jednoznaczne określenie wskaźnika umieralności na ebolę jest trudne. Zależy on od gatunku wirusa, który i tak może mutować, a przede wszystkim od skuteczności instytucji odpowiedzialnych za przeciwdziałanie rozprzestrzenieniu się epidemii. Wskaźnik zgonów szacuje się na 60-90%. Paradoksalnie, stanowi on jeden z głównych czynników epidemiobójczych - wirus uśmierca ofiary tak szybko, że często nie zdążają dalej zarażać.
Epidemie eboli
Od pierwszego zdiagnozowanego wystąpienia eboli minęły niespełna cztery dekady. Wirus odkryto w północnej części Zairu (dziś - Demokratyczna Republika Kongo) w wiosce Yambuku nad rzeką Ebola - stąd nazwa wirusa. Jego dokładna geneza nie została wyjaśniona. Podczas pierwszej epidemii w 1976 r. śmierć poniosło ok. 300 osób. W tym samym roku pojawiło się kolejne ognisko wirusa w Sudanie (dziś - Sudanie Południowym). Zmarło ok. 150 osób. Następne epidemie, wszystkie o ograniczonym terytorialnie zasięgu, wybuchały w Afryce Subsaharyjskiej regularnie - głównie w Kongo (1995 r. - ok. 250 zgonów; 2002 r. - ok. 150 zgonów; 2007 r. - ok. 200 zgonów), w Ugandzie (2000 r. - ok. 250 zgonów). Mniejsze ogniska choroby odnotowywano także w Gabonie. W sumie, do 2014 roku na ebolę zmarło ok. 1500 osób.
W XX w. ebola wydawał się być zagrożeniem jedynie dla interioru centralnej i wschodniej części Czarnego Lądu. Obszary te są słabo skomunikowane z większymi miastami. Cechuje je relatywnie niski i nierównomierny poziom zaludnienia. Na początku tego roku wirus zaatakował w zupełnie innym środowisku - w Gwinei, Liberii i Sierra Leone.
Kraje Afryki Zachodniej położone nad Zatoką Gwinejską to państwa biedne. Ich stolice (w Konakry mieszka więcej ludzi niż w Warszawie) posiadają strategiczne znaczenie w infrastrukturze i ekonomice regionu. Porty i lotniska są ważnymi punktami tranzytowymi dla Wspólnoty Gospodarczej Państwa Afryki Zachodniej (ECOWAS).
Obszar dotknięty przez epidemię cechuje się także o wiele większą niż w Afryce Centralnej tradycją migracyjną. Granice państwowe mają charakter de facto iluzoryczny. Nie korespondują zupełnie ze strukturą etniczną. Czynniki te - mobilność, charakter transnarodowy i bezpośrednie zagrożenie wielkich miast - wyróżniają epidemię od poprzednich z dorzecza Konga. Powody te zadecydowały o liczbie ofiar, szacowanej na początku sierpnia, czyli pół roku od pierwszych zachorowań, na 800-900. Początkowo najwięcej zgonów odnotowywano w Gwinei, obecnie obserwujemy wzrost liczby przypadków śmiertelnych zakażeń w Liberii i Sierra Leone. Prawdopodobnie całkowita liczba ofiar jeszcze w tym miesiącu przekroczy tysiąc.
[...] Ryzyko pandemii
Prawdopodobieństwo rozprzestrzenienia się epidemii poza Afrykę Zachodnią jest stosunkowo niewielkie. Oczywiście, przypadki pojedynczych zachorowań osób wracających znad Zatoki Gwinejskiej zwiększają ryzyko pojawienia się nowych ognisk choroby - także na globalnej Północy. Według epidemiologów, wieszczenie scenariuszy rodem z apokaliptycznych thrillerów i spiskowych, bioterrorystycznych teorii nie jest jednak uzasadnione. Obecnie priorytetem wydaje się udzielenie wsparcia władzom Liberii, Sierra Leone i Gwinei na powstrzymanie eboli, a następnie współpraca przy odbudowie życia gospodarczego w regionie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|