Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zieloni, zielone ludziki, nawiedzeni inaczej

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
10-08-2014 19:29Kaganek (669 punktów)
(zablokowany)
Zieloni, zielone ludziki, nawiedzeni inaczej
ZIELONI (organizacja którą wzmocniła nasza zacna koleżanka Anna Grodzka. Bystra kobieta, wygadana, znająca meandry przepisów)

ZIELONI - partie polityczne na zachodzie którym o mały włos udało się zamknąć elekrownie atomowe w Niemczech

ZIELONI - ludzie co się przywiązują łańcuchami do torów kolejowych żeby odpady nukleane nie mogły przejachać przez ich kraj, lub w innych sprawach.

ZIELONE LUDZIKI - poukrywani na ziemi kosmici, sterujący polityką światową, zapładniający co 10 kobietę swoim nasieniem zamiast jej partnera. 20% obywateli USA wierzy w ich istnienie!

ZIELONI - ludzie twierdzący że potrawy z GMO są groźne dla zdrowia (jest to kompletna bzdura - zdradza poziom niemowlaka w pieluszce - niewart jednego słowa polemiki więcej)

ZIELONY - człowiek niedoinformowany, kompletny laik.

-------------------------------------------------------------------------
wniosek
w nadchodzących wyborach nie będzie ku**a na kogo głosować

[Załącznik]

[Załącznik]
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>ZIELONI (organizacja którą wzmocniła nasza zacna koleżanka Anna Grodzka.
Nasza czyli czyja? Bo moja na pewno nie.
>Bystra kobieta, wygadana, znająca meandry przepisów)
Nie żadna kobieta, ale facet, któremu po blisko 40 latach małżeństwa z kobietą, spłodzeniu syna, przyszło nagle do głowy, że chce zostać kobietą.
Kaganek (669 punktów)
(zablokowany)
>Nie żadna kobieta, ale facet, któremu po blisko 40 latach małżeństwa z kobietą, spłodzeniu syna, przyszło nagle do głowy, że chce zostać kobietą.

OK
A tak poważniej.
Na kogo zagłosowałbyś Mistrzu?
Palikot obecuje komunizm w stylu Leppera (bajki o kasie dla każdego)
SLD wciąż opiera się na starych trupach reanimowanych na czas wizji
Tusk dał 6 mln na swiątynię opatrzności borzej



Pozdrawiam
10-08-2014 21:33 
 Ocena-1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Głosuję na człowieka, nie na szefa partii i nie na partię. Tak jest skonstruowane prawo wyborcze, nie wiedziałeś Mistrzu?
10-08-2014 21:40 
 Ocena 1 na 1
Kaganek (669 punktów)
(zablokowany)
Niby tak, ale jak często zdarza się, że ktoś przeskoczy poprzednika?
Dlatego jednak musimy wybierać też miedzy partiami, a nie tylko ludźmi.

Jak Ty Kulko będziesz na 9-tce w partii "Agnostycy" to zagłosuję na partię "Ateiści" choćbym Cię kochał i cenił nad życie!

A w ogóle ... jak Ty tu nabiłeś sobie tyle punktów z Twoim krytycznym językiem (j.w.) ?

Może już czas Ci iść w politykę

Pozdrawiam
10-08-2014 21:56 
 Ocena 1 na 1
Kiełczewski (439 punktów)
nie na partię. Tak jest skonstruowane prawo wyborcze, nie wiedziałeś Mistrzu?[/color]
>
Prawo wyborcze jest tak skonstruowane że niestety głosujesz na partię(ordynacja większościowa autorstwa chyba Jacka Kuronia a przynajmniej za taką optował w swoich wypowiedziach sejmowych.Jaka ordynacja lepsza by była nie wiem ale kiedy brak odpowiednich kandydatów na przedstawicieli (bo nie ci na etacie posła,senatora) a tych skundlonych nie uwzględniam może okręgi jednomandatowe i max 2-3 kadencje a nie dożywotnio.
13-08-2014 14:45 
 Ocena 2 na 2
J_Sakowski (133 punktów)
>>ZIELONI (organizacja którą wzmocniła nasza zacna koleżanka Anna Grodzka.
>Nasza czyli czyja? Bo moja na pewno nie.
>>Bystra kobieta, wygadana, znająca meandry przepisów)
>Nie żadna kobieta, ale facet, któremu po blisko 40 latach małżeństwa z kobietą, spłodzeniu syna, przyszło nagle do głowy, że chce zostać kobietą.
>
Zazdroscisz fantazji?
Czy masz cos przeciw LGBT?
Tak merytorycznie przeciw.
13-08-2014 18:23 
 Ocena-1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Zazdroscisz fantazji?
Jakiej fantazji?

>Czy masz cos przeciw LGBT?
>Tak merytorycznie przeciw.
Nie mam.
J_Sakowski (133 punktów)
>>Zazdroscisz fantazji?
>Jakiej fantazji?

Trzeba sie sprezyc zeby isc na operacje ktora poza zmiana wygladu
nic nie wnosi do zycia, niczego nie poprawia w funkcjonowaniu itp.
Jakby nie patrzec to zawsze ryzyko, moga byc powiklania, jakie zakazenie itp.
Dodatkowo transy czesto biora rozne hormony, tez potencjalnie ryzykowne.

Ja ich podziwiam, za motywacje.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Trzeba sie sprezyc zeby isc na operacje ktora poza zmiana wygladu nic nie wnosi do zycia, niczego nie poprawia w funkcjonowaniu itp.
Gdyby to była prawda, to nie byłoby chętnych na takie operacje i zmiany. Poza tym nie chodzi o samą operację, ale o życie w zgodzie ze sobą.
J_Sakowski (133 punktów)
>>Trzeba sie sprezyc zeby isc na operacje ktora poza zmiana wygladu nic nie wnosi do zycia, niczego nie poprawia w funkcjonowaniu itp.
>Gdyby to była prawda, to nie byłoby chętnych na takie operacje i zmiany. Poza tym nie chodzi o samą operację, ale o życie w zgodzie ze sobą.
>
Skora sa ludzie doczepiajacy sobie wasy i inne takie itp. (poczytaj sobie o zjawisku furry albo lepiej przejedz sie na jakis furricon) to rownie dobrze mozna zmieniac plec. Skutecznosc medyczna podobna (chociaz chyba predzej bedzie np. implantacja zwierzecego futra niz realna, dzialajaca macica u faceta, w kazdym razie ja wole proby z futrem jak juz
Anna Salman (16360 punktów)
>ZIELONI ...
>wniosek
>w nadchodzących wyborach nie będzie ku**a na kogo głosować
To tylko Zieloni startują?
A tak w ogóle to nie lepiej wejść na ich stronę i sprawdzić program, zamiast tworzyć zestaw sensacyjek z tabloidów?
Kiełczewski (439 punktów)

>To tylko Zieloni startują?
>A tak w ogóle to nie lepiej wejść na ich stronę i sprawdzić program, zamiast tworzyć zestaw sensacyjek z tabloidów?
>
Pani Anno zgadzam się w100% z Panią a to że tzw. Zieloni kojarzą się z różnymi dziwnymi protest#mi,nader często o podejrzanym podłożu to nie dziwno,że budzą ambiwalentne odczucia.
11-08-2014 17:32 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
> ... a to że tzw. Zieloni kojarzą się z różnymi dziwnymi protest#mi,nader często o podejrzanym podłożu to nie dziwno,że budzą ambiwalentne odczucia.
We mnie budzą pozytywne uczucia, to jedyna partia choć trochę europejska.
J_Sakowski (133 punktów)
>> ... a to że tzw. Zieloni kojarzą się z różnymi dziwnymi protest#mi,nader często o podejrzanym podłożu to nie dziwno,że budzą ambiwalentne odczucia.
>We mnie budzą pozytywne uczucia, to jedyna partia choć trochę europejska.
Program ciekawy, pare zastrzezen mozna miec ale nie jest zle.
Rzeczywiscie trzeba bedzie ich rozwazyc, mam juz dosc tej "wielkiej polityki" a zwlaszcza popluczyn po komunie jako alternatywy dla fundamentalizmu religijnego.
I troche daleko mi do lewicy (jak na libertyna przystalo)
Niepookoi mnie u zielonych zbytnie przesadznie z ekologia na sile, zawsze i wszedzie, parki gdzie praktycznie nic nie wolno itp. , ochrona zwierzat (zwlaszcza w postaci roznych organizacji) tez czesto przynajmnie w RP przybiera bardzo chore i nieprzyjemne formy. To akuat dosc dobrze znam. Stawiane pedni wiatrowych gdzie popadnie tez takei srednie w odczuciach.

ps
Obowiazkowa sluzbe wojskowa to ja neguje z tego powodu ze:
a) prace zarobkowa wybiera sie dobrowolnie z dostepnej puli i nalezy sie dobrowolnie zgodzic na warunki
b) za zarobkowa prace sie zawsze placi
13-08-2014 18:23 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>... mam juz dosc tej "wielkiej polityki" a zwlaszcza popluczyn po komunie jako alternatywy dla fundamentalizmu religijnego.
I to jest plus (oraz minus) Zielonych - to naprawdę nowi ludzie w polityce i w dużej mierze młodzi. Ale wbrew pozorom to jest lewica. Bo lewica współczesna to nie socjal dla biednych, lecz postulowanie zmian społecznych w stronę coraz większych swobód obywatelskich. Tak jest w Europie, ale nam jeszcze do nich daleko.
>Niepookoi mnie u zielonych zbytnie przesadznie z ekologia na sile, ...
Po pierwsze - na pewno nie będą dominującą siłą (jeśli w ogóle wejdą), po drugie są otwarci na dyskusję.
>Obowiazkowa sluzbe wojskowa to ja neguje z tego powodu ze:
Obowiązkowa służba wojskowa jest dziś bez sensu, natomiast powinny być powszechne szkolenia z zakresu obrony cywilnej, prowadzone już w szkołach i potem powtarzane co jakieś 10-15 lat (np. kursy weekendowe). Przecież w działaniach zbrojnych i nie tylko - również podczas katastrof naturalnych, ginie najwięcej cywili, bo nie potrafią się zachować w danej sytuacji (alarmy, udzielanie pierwszej pomocy, samoorganizacja mieszkańców itp.). Tych, co strzelają nie musi być tak dużo.
13-08-2014 22:11 
 Ocena 1 na 1
J_Sakowski (133 punktów)

>>Obowiazkowa sluzbe wojskowa to ja neguje z tego powodu ze:
>Obowiązkowa służba wojskowa jest dziś bez sensu, natomiast powinny być powszechne szkolenia z zakresu obrony cywilnej, prowadzone już w szkołach i potem powtarzane co jakieś 10-15 lat (np. kursy weekendowe).

Czesciej ale bardziej na luzie itp. Ale to jest zupelnie co innego niz armia.
Przede wszystkim pierwsza pomoc, cwiczenia praktyczne, glownie zachowanie sie w
przypadku wypadkow technicznych (uwalnianie porazonego pradem, jak ocenic zagrozenie, podzial napiec w ogole, reakcje na gazy techniczne, ktore sa wybuchowe, ktore trojace, jak sie je gasi, jak neutralizuje, jakie sa zagrozenia lokalne od zakladow przemyslowych, wypadki samochodowe, uwalnianie ludzi, ciecie metali, unieruchamianie konczyn, sygnalizacja, lacznosc awaryjna, pocwiczyc cos z linami praktycznie takiego ratunkowego dla kazdego, nie park Tarzan itp.).

> Przecież w działaniach zbrojnych i nie tylko - również podczas katastrof naturalnych, ginie najwięcej cywili, bo nie potrafią się zachować w danej sytuacji (alarmy, udzielanie pierwszej pomocy, samoorganizacja mieszkańców itp.). Tych, co strzelają nie musi być tak dużo.

Jedyna sensowna strzelajaca powszechna to jest w Szwajcarii o ile zasady rozumiem (pomijam tu okropny upadek moralny Szwajcarii, calkiem jaja stracili ostatnio).
Anna Salman (16360 punktów)
>Jedyna sensowna strzelajaca powszechna to jest w Szwajcarii o ile zasady rozumiem (pomijam tu okropny upadek moralny Szwajcarii, calkiem jaja stracili ostatnio).
Tu mnie zaskoczyłeś, bo według mojej wiedzy mają jaja jak berety, a na pewno większe, niż my. I są skuteczni.
J_Sakowski (133 punktów)
>>Jedyna sensowna strzelajaca powszechna to jest w Szwajcarii o ile zasady rozumiem (pomijam tu okropny upadek moralny Szwajcarii, calkiem jaja stracili ostatnio).
>Tu mnie zaskoczyłeś, bo według mojej wiedzy mają jaja jak berety, a na pewno większe, niż my. I są skuteczni.

Zolnierze czy armia ogolnie moze tak, chyba sie zle zrozumielismy.
Chodzilo mi o spoleczenstwo.
Mieli banki z zasadami, mocno okreslone, nic z tego nie zostalo obecnie.
Bylo rolnicze spoleczenstwo, takie z haryzma.
Teraz to padlo. Degeneracja poszla tak daleko ze byl problem z wystawa Mastifow Angielskich (nie wolno tam miec tej rasy, jedne z najwiekszych pluszakow zazwyczaj,
ciekawe co z CAO albo Mastifem Pirenejskim),z psem z obcietymi uszami czy ogonem nie wjedziesz do tego szajsu (chyba teraz to zlagodzono do zakazu ucinania na terenie). I inne takie.

Klimatycznie czy srodowiskowo panstwo fajne, armia ok, reszta kiepska.

My to sie nie mamy do czego porownywac. Nic tu nie jest normalne, chyba tylko
powszechne kombinacje.
Anna Salman (16360 punktów)
>... chyba sie zle zrozumielismy.
>Chodzilo mi o spoleczenstwo.
Mi też.
Ostatecznie udaje im się wygrywać z banksterami, a nawet zarazili tą ideą inne kraje.
J_Sakowski (133 punktów)
>>... chyba sie zle zrozumielismy.
>>Chodzilo mi o spoleczenstwo.
>Mi też.
>Ostatecznie udaje im się wygrywać z banksterami, a nawet zarazili tą ideą inne kraje.

Niech Tobie bedzie, to ogolnie od kryteriow i priorytetow zalezy.
Ja mam bardzo dziwne i podobaja mi sie dziwne kraje, nie tak jak wiekszosci.

Z eutanazji w Szwajcarii zrobili jak widze dobry biznes (w ~80 XXw inaczej to tam wygladalo, nie wolno bylo asystowac mi. ). 4000 EU za obsluge bazowa, niezle
Jak dla mnie utrata jaj. W ogole to jakies dziwne, nie dorastam (chyba ze te relacje na necie sa przesadzone ze tam przyjezdzaja z UK czy Niemiec z soba skonczyc) ...

Z RP chyba nikt nie probowal turystyki w jedna strone wiec moze az tak zle z nami nie jest
Anna Salman (16360 punktów)
>Ja mam bardzo dziwne i podobaja mi sie dziwne kraje, nie tak jak wiekszosci.
Nie twierdziłam, że Szwajcarzy mi się podobają - są nudni. Ale jeśli gdzieś są dobre wzorce, to należy ściągać, tak po trochu zewsząd.
>Z eutanazji w Szwajcarii zrobili jak widze dobry biznes ...
Cóż z bankami musieli się ugiąć pod naporem opinii międzynarodowej, to zmienili obszar aktywności. Dobrze, że jest takie miejsce na ziemi.
>Z RP chyba nikt nie probowal turystyki w jedna strone wiec moze az tak zle z nami nie jest
Ci, którzy chcieliby ze sobą skończyć w tak cywilizowany sposób, nie mają pieniędzy i muszą radzić sobie inaczej (w 2013 r wzrosła o 30% liczba samobójstw w porównaniu do poprzedniego roku). Ci, co pieniądze mają, przeważnie nie mają powodu, aby się zabijać a i długość życia jest u nas znacznie krótsza, więc nie dożywamy czasu absolutnego niedołęstwa i beznadziei. To znaczy osiągamy ten stan wcześniej, ale powody finansowe - jw. Poczytaj na temat oceny poziomu życia osób po 60-tym roku życia w Polsce, dokonanej przez instytucje międzynarodowe
J_Sakowski (133 punktów)
>>Ja mam bardzo dziwne i podobaja mi sie dziwne kraje, nie tak jak wiekszosci.
>Nie twierdziłam, że Szwajcarzy mi się podobają - są nudni. Ale jeśli gdzieś są dobre wzorce, to należy ściągać, tak po trochu zewsząd.

Tu masz racje.
>>Z eutanazji w Szwajcarii zrobili jak widze dobry biznes ...
>Cóż z bankami musieli się ugiąć pod naporem opinii międzynarodowej, to zmienili obszar aktywności. Dobrze, że jest takie miejsce na ziemi.

Ja tego troche nie rozumiem i nie bardzo mi sie podoba. W latach 80 XXw jak trucizne zostawial lekarz nieuleczalnie choremu, nie mogl byc obecny przy popelnianiu samobojstwa i nie mogl inaczej zabic pacjenta. To bylo fajne, takie z jajami. Twarde, meskie, podobalo mi sie. Tak ma byc, ja tam do darwinizmu mam ciagotki (oczywiscie w sensownym wydaniu, zadnych tam przymusow itp. ale meskosc, wlasnosc, sensowne zachowanie - to szerszy temat zreszta).

Teraz jakas instytucja, filmy kreca, na necie sie sprzeczaja (troche tam poczytalem ta ich strone bazowa), ponoc urny w jeziorze potopili, tu sie tlumacza, tam cos pod publike. Nie zebym tam sie przejmowal jakims proszkiem ale jednak bez przesady, forse za to biora to trzeba jakos sie zachowac a nie tak chlup do jeziora

Tak naprawde to nie jest eutnazja przynajmniej w moim pojeciu bo sam sie zabijasz.
Eutanazji takie podrecznikowej jestem przeciwny. Co innego diagnoza medyczna, za komuny byly naciski zeby nie mowic o stanie (zwlaszcza nowotwory np. mozgu czy trzustki) i zawsze to mnie wkurzalo i bylem przeciwny. Jak mozna oklamywac smiertelnie chorego czlowieka, pojecia nie mam, chyba to jakies chrzescijanskie popluczyny byly za przeproszeniem. Dobrze ze tu przynajmniej postep jest.

Jak bede sam chcial z soba skonczyc to skoncze, bez pomocy jakiejs smiesznej instytucji. Tlenek wegla chyba kazdy umie wyprodukowac czy inne proszki a zanim sobie zestawisz sprzety to pomyslisz czy warto. Jest tez wariant ze skokiem z wysokosci, widzialem nawet raz cos takiego ale to jednak glupie, mozna spasc na kogos i uszkodzic (wiezowce czy kliniki zwykle w ludnej okolicy sa). 4000 EU to przelac adopcji azjatow trzeba i sensowny testament. Moze cos to da, moze nie ale ladny akcent na koniec. Przynajmniej jest szansa ze jakiemus psu sie przylozysz do sensownego zycia a nie podkarmisz cwaniaczkow.

>>Z RP chyba nikt nie probowal turystyki w jedna strone wiec moze az tak zle z nami nie jest
>Ci, którzy chcieliby ze sobą skończyć w tak cywilizowany sposób,

Co w tym jest cywilizowanego?
Popelniasz odmiane samobojstwa w asyscie jakis idiotow i z jakims swieckim bo swieckim ale rytualem tego (nie chodzi mi o pozniejszy pogrzeb naturalnie) za kupe kasy. Bez przesady. Jeszcze asysta i te filmy (na necie tez sa, nie analizowalem dokladnie czy realne czy to jakies propagandowe materialy). Dojechac trzeba, formularze i inne takie. Sprawnym zatem jestes w miare. To samemu nie mozna? Jaj brakuje? I pewnie swoich psow na koniec nie wolno poglaskac i przy sobie miec w tej zatrzymalni (to z Dicka) - z moim to pewnie juz na granicy by byly jaja. Jeszcze wiza chyba dla gosci z RP, tak? Ciekawe czy te w jedna strone daja z jakims specjalnym znaczkiem? Jak dla mnie cyrk a nie podsumowanie zycia. Jedyny plus to skodyfikowanie prawne, pewnie zadbaja wczesniej zeby testament napisac poprawnie czy jakos tak.

>To znaczy osiągamy ten stan wcześniej, ale powody finansowe - jw. Poczytaj na temat >oceny poziomu życia osób po 60-tym roku życia w Polsce, dokonanej przez instytucje >międzynarodowe

To zalezy co rozumiesz przez poziom zycia. EU ma tendencje do lalusiowatosci i jakis szufladek. Brak lekarza - probem, brak badania - problem, gazety nie czytasz - problem, TV nie masz - problem, internetu brak -ojej prymityw, lekarz daleko - tragedia, defibrylatora podrecznego nie ma na podoredziu - uuu kiepsko (chodzi o mi o nastawienie, ocene a nie o uzycie sprzetu na kims jak jest pod reka, wtedy wiadomo ze sie uzywa) litosci. Tak sie nie mierzy poziomu i szczescia zycia. To zalezy od osoby. Oczywiscie sa pewne wyznaczniki bezwzgledne (nie mozna byc zaglodzonym , odpowiednie minimum warunkow higienicznych i termicznych itp.) ale ogolnie to jest plynne i bardzo zalezy od osobowosci. Gdzie mieszkasz tez. Mnie by tam jutra z odpowiednimi gratami w srodku pasowala najbardziej (jak sie wkurzysz to przestawisz gdzie indziej latwo) na starosc najbardziej. Gleboki step, psy , zarcie, spokoj i samotnosc. A to ze karetka nie dojedzie jakby co na sekundy albo sam padne na zawal i nie zdaze wlaczyc radia zeby wezwac pomoc to mi nie przeszkadza. Wiec na pewno nie pasuje pod linijke

Jest tez film dokumentalny (youtube) o miasteczku w Kaliforni (okolice jakiejs bazy wojskowej) tylko tytulu zapomniamlem niestety. Swietny. Nie mozna powiedziec zeby ludzie tam zyli w jakiejs skrajnej nedzy ale taka starosc to rozumiem. Niektorzy samotni, niektorzy w przyczepach (ok, klimat ma znaczenie ale zawsze). Tem umrze, tego pochowaja, nikt nie placze ze lekarz na czas nie zdazyl itp. Oczywiscie sa z wyboru i nie ma tam dzieci (za to swietne psy). Niektorzy naprawde odlot, jeden ma arsenal ze sie Terminator chowa, drugi jakies graty komputerowo-lacznosciowe, sprzet warsztatowy, surwiwal, generatory, fotobaterie itp. Nikt sie nie czepia i sobie zyja. To rozumiem. Ciekawe co by EU powiedzialo
15-08-2014 22:44 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Ja tego troche nie rozumiem i nie bardzo mi sie podoba. ...
Jestem za wolnym wyborem dotyczącym odejścia. I akurat rozumiem, że zostawianie kogoś sam na sam z trucizną jest ryzykowne. A jeśli powie, że dla niego, a tak naprawdę zabije inną osobę?
>... ja tam do darwinizmu mam ciagotki (... meskosc, wlasnosc, sensowne zachowanie - to szerszy temat zreszta).
Wiesz, mi się tzw. męskość akurat źle kojarzy, raczej z tchórzostwem i brakiem dojrzałości emocjonalnej, ale to faktycznie szerszy temat.
>Jak bede sam chcial z soba skonczyc to skoncze, bez pomocy jakiejs smiesznej instytucji. ...
To się łatwo pisze i mówi. A tak naprawdę, wiele metod nie jest tak skutecznych, jak się je przedstawia w pop kulturze, przy czym większość skutecznych jest długotrwałych i dostarcza niewyobrażalnych cierpień.
>... Przynajmniej jest szansa ze jakiemus psu sie przylozysz do sensownego zycia a nie podkarmisz cwaniaczkow.
Największe cwaniaczki to właśnie ci z organizacji pomocowych. I jeszcze oszuści, bo robią to pod szyldem humanitaryzmu.
>Co w tym jest cywilizowanego?
Widziałeś wisielca? Człowieka, który wypił kwas solny? Ci, którzy kończą ze sobą, bo nie widzą innego wyjścia są zdesperowani i chwytają się wszelkich dostępnych środków. Mi nie przeszkadza, że ktoś się decyduje na udział nawet w jakimś obrzędzie. Śmierć jest ostatnim z "rytuałów przejścia" i zawsze był celebrowany, chociażby tzw. ostatnim namaszczeniem, czy wspólną modlitwą z bliskimi. Też skrytykujesz? Pewnie nie, bo to tradycja i jesteś przyzwyczajony. Więc dlaczego oceniasz innych?
>To zalezy co rozumiesz przez poziom zycia. ...
W Polsce często minimum egzystencji. Dla ciebie brak lekarza albo pieniędzy na leki to nie problem, starszej osobie uniemożliwia to samodzielne funkcjonowanie. Brak dostępu do kultury bodaj w podstawowym zakresie jest upokarzający. Poza tym kwestia czasu, o czym nie myślą ludzie czynni zawodowo. Wyobraź sobie, że masz już duuuużo czasu, znikomy dochód, starczający ledwo na przeżycie, a jedyną rozrywkę stanowi samotny spacer, bo znajomi powymierali, TV nie masz, bo cię nie stać, na gazetę, czy kino cie nie stać itd.
Rankingi poziomu życia, o których pisałam (ale chyba już wyrzuciłam ten artykuł) dotyczą m.in. opłat za mieszkanie, leki, żywność w relacji do poziomu dochodów. Czyli rzeczy najbardziej podstawowe. Wielu emerytów korzysta z pomocy MOPS, czyli po kilkudziesięciu latach pracy zmuszeni są żebrać, co jest upokarzające. Na tyle, że niektórzy wreszcie wybierają sznur.
J_Sakowski (133 punktów)
>>Ja tego troche nie rozumiem i nie bardzo mi sie podoba. ...
>Jestem za wolnym wyborem dotyczącym odejścia.

To oczywiste ale to sie robi samemu.

>I akurat rozumiem, że zostawianie kogoś sam na sam z trucizną jest ryzykowne. A jeśli powie, że dla niego, a tak naprawdę zabije inną osobę?

Ale to byl faktyczny stan prawny Szwajcarii kiedys a nie jakies tam moje domysly.
Widac wtedy Szwajcarzy mieli jaja.

Trucizne wyprodukujesz tez latwo samemu. Bron tez mozesz miec w normalnym panstwie. Poslac kogos do piachu tak by to podeszlo pod wpadek to jest trudniej, utluc latwo. Mamy XXI w.

>>Jak bede sam chcial z soba skonczyc to skoncze, bez pomocy jakiejs smiesznej instytucji. ...
>To się łatwo pisze i mówi. A tak naprawdę, wiele metod nie jest tak skutecznych, jak się je przedstawia w pop kulturze, przy czym większość skutecznych jest długotrwałych i dostarcza niewyobrażalnych cierpień.

Bez przesady, tlenek wegla jest dopracowany. Sa nawet dokladne analizy medyczne zatrucia, ksiazki itp. Trzeba sie umiec znalesc w technicznej cywilizacji. Niedlugo wszyscy beda mieli studia (albo dwa fakultety, jeden teologiczny obowiazkowo) a nawet samemu ze soba nie beda potrafili skonczyc kulturalnie jakby co. Parodia a nie spoleczenstwo.

>>... Przynajmniej jest szansa ze jakiemus psu sie przylozysz do sensownego zycia a nie podkarmisz cwaniaczkow.
>Największe cwaniaczki to właśnie ci z organizacji pomocowych. I jeszcze oszuści, bo robią to pod szyldem humanitaryzmu.

Ok. wiem. Bardzo czesto sa cwaniaczki w tych organizacjach, pisalem wczesniej o tym. Ci od azjatow akurat sa normalni bo sprawe dokladnie znam. Jest jednak szansa ze nawet przy przewalach cos z tego wyszlo. W tej smiesznej zatrzymalni tylko kasuja.

Bylem raz chory na wrzod zoldka z paskudnymi objawami neurologicznymi. Zanim mi wykluczyli goz mozgu a pozniej wyleczyli te wrzody (bo poza cierpnieciem twarzy i bolami glowy zgadzalo sie wszystko, jak z podrecznika) to sobie zdazylem przemyslec pare rzeczy. Zycie, co zrobic jak bedzie juz naprawde nieporzyjemnie (operacja mozgu to nie dla mnie, jak isc do piachu to swiadomie) itp. Oplaty na rescue&rehoming byly wtedy jedyne na plusie takim na powaznie. Mimo iz prawdopodobnie znaczna czesc przewalili.

>>Co w tym jest cywilizowanego?
>Widziałeś wisielca? Człowieka, który wypił kwas solny?

Spozytego kwasu solnego nie (kiepska metoda w ogole). Wisileca tak. Przeciez nawet kiedys kare smierci tak wykonywali to metoda taka tam sobie jest.

>Ci, którzy kończą ze sobą, bo nie widzą innego wyjścia są zdesperowani i chwytają się wszelkich dostępnych środków. Mi nie przeszkadza, że ktoś się decyduje na udział nawet w jakimś obrzędzie. Śmierć jest ostatnim z "rytuałów przejścia" i zawsze był celebrowany, chociażby tzw. ostatnim namaszczeniem, czy wspólną modlitwą z bliskimi.

Nie o to chodzi. Decydujesz sie na cyrk i im dalej w imprezie tym trudniej sie z niej wypisac jakby co. To tworzy nacisk. W zarzutach co do tej organizacji (poza tymi zabawnymi trumnami itp) to byl jeden sensowny - ze daza do obsluzenia duzej ilosci klientow (kasa, kasa) w tym takich ktorzy smiertelnie chorzy nie sa (przypadki depresji itp). Troche to jednak nie tego ... Samodzielna impreza wymaga wiekszej motywacji. I to jest rzeczywiscie wlasna decyzja. Tak mi sie wydaje.

> Też skrytykujesz?
[obrzedy pochowkowe]

To co innego. Pozatym ja biore udzial wylacznie w swieckich pogrzebach badz w jego swieckiej czesci.

> Pewnie nie, bo to tradycja i jesteś przyzwyczajony. Więc dlaczego oceniasz innych?

Pogrzeb to jest tradycja stanu zastalego a nie zadania smierci.

>>To zalezy co rozumiesz przez poziom zycia. ...
>W Polsce często minimum egzystencji. Dla ciebie brak lekarza albo pieniędzy na leki to nie problem, starszej osobie uniemożliwia to samodzielne funkcjonowanie. Brak dostępu do kultury bodaj w podstawowym zakresie jest upokarzający.
>Poza tym kwestia czasu, o czym nie myślą ludzie czynni zawodowo. Wyobraź sobie, że masz już duuuużo czasu, znikomy dochód, starczający ledwo na przeżycie, a jedyną rozrywkę stanowi samotny spacer, bo znajomi powymierali, TV nie masz, bo cię nie stać, na gazetę, czy kino cie nie stać itd.

I to ma byc powod do smierci? To jest powod do wspanialego zycia.
Pozatym przesadzasz z tym "nie stac". A TV to jakies idiotyzmy, jak to w ogole mozna ogladac? Nie mam teraz, dlaczego mam miec w przyszlosci? I trzeba sobie zorganizowac zycie jakos sensownie. Mieszkalem dluugo w blokach, to jest koszmar niezaleznie od stanu zdrowia i reszty. To faktycznie jest katastrofa totalna, nawet jak superopieka medyczna jest. Ksiazki prasa - biblioteka darmowa.

>Rankingi poziomu życia, o których pisałam (ale chyba już wyrzuciłam ten artykuł) dotyczą m.in. opłat za mieszkanie,

W normalnej chacie placisz za grunt (okolo 200 zl rocznie), oplate za smieci (15 zl mies) i wode (z kanalizacja przewiduja 9 zl za 1 m^3, teraz jest 3 zl plu szambo szczelne - jakies 50 zl za 4 m^^3). Reszte placisz albo nie, jak chcesz.
Obowiazkowe sa w zasadzie smieci, grunt i wywoz szamba (mozna sobie uruchomic studnie). Prad mozesz sobie zrobic albo kupic albo nie miec, nikt nie zmusi. Reszta podobnie. Gaz z butli i juz. Wlasny teren wiec nie wywala (chociaz do normalnej swietosci wlasnosci to u nas bardzo daleko niestety).

Robili tak ta kalkulacje?
Brak pradu to masz w UE jak nie masz przylacza/umowy/ masz dlugi a nie ze nie masz zasilania czy pradu do tego co wazne (przylacze potrzebne jest w zasadzie do lodowki tak naprawde a lodowka to mi potrzebna dla psow bo sa na gotowanym i surowym).

Chcesz antene - stawiasz (zawsze sie wytlumaczysz nawet bez zezwolenia na potezne maszty) chcesz psa - masz jakiego chcesz. W blokowisku mialem pod koniec tego szajsu 750 zl miesiecznie plus dodatki specjal dla niepokornych czynszu. Do tego drastyczne roznice ot tak pomiezy blokerskimi spoldzielniami (czynsze rozniace sie 2-3 razy). Ja sie nie dziwie ze emeryci w blokowiskach w miastach narzekaja i
Anna Salman (16360 punktów)
Nie wiem ile masz lat, ale zapewne jesteś bardzo młody, skoro wiesz wszystko najlepiej i najlepiej byś ułożył innym życie. Czy w twoje ktoś się wcina? Zapewne nie, więc dlaczego poczuwasz się do pouczania innych? To nie jest kwestia empatii, tylko zasobu doświadczeń życiowych.
Możesz oczywiście oczekiwać, że osoba po sześćdziesiątce zacznie studiować chemię, żeby popełnić samobójstwo albo zacznie szukać sensu życia, ale rozejrzyj się wśród rówieśników - ilu z nich ów sens ma albo go chociaż poszukuje.
Ja akurat zapoznałam się z możliwościami samobójstwa i zdecydowanie nie wygląda to tak, jak opisują w tabloidach. Ponadto osoby w starszym wieku nie mają już owej energii na poszukiwanie najlepszych rozwiązań i sięgają po środki dostępne.
I skąd ta pogarda dla rytuału innego, niż znasz? Świadczy to o jakimś zawężonym sposobie patrzenia na świat. Zapewne inne "nietypowe" zachowania też są głupotą, cyrkiem itd., a z drugiej strony podejrzewam, że uważasz się za osobę o liberalnych poglądach.
Odnośnie samotnego życia w uroczym domku - jakakolwiek awaria, konieczność dotarcia do urzędu (zabudowa jednorodzinna jest z reguły na wsi albo na obrzeżach miast), konieczność odśnieżania w zimie, czasem również opalania, możliwość bycia napadniętym itd. Fajne, gdy się jest w pełni sprawnym. Inaczej sielanka zamienia się w horror. A co do samotności - nawet więźniowie w przeludnionych celach uznają karcer za najbardziej dotkliwą karę. Przy tym samotność jest łatwiejsza dla nielicznych, tych którzy z natury są samotnikami.
I jeszcze ci coś sprostuję - otóż wbrew pozorom emeryci są najmniej narzekającą grupą społeczną.
J_Sakowski (133 punktów)
>Nie wiem ile masz lat, ale zapewne jesteś bardzo młody,

Blad, 52. Nawet chyba wpisalem w profil
Starszy do 75 byl calkowicie sprawny, plywal, jezdzil rowerem to ja na 70 licze bez problemu. Mam czas na rozwazania.

> albo zacznie szukać sensu życia, ale rozejrzyj się wśród rówieśników - ilu z nich ów sens ma albo go chociaż poszukuje.

Ale z tego nie wynika ze sie ma zabijac.
A jak chce sie zabic to niech to zrobi sam

Poczytalem sobie troche na necie w tym temacie kliniki w Szwajcarii, film itp_- dla mnie to jakis belkot.
Pozatym ta cale zamieszanie dotyczy ludzi w miare zdrowych w momencie jak sie decyduja. Nie zrozumialem o co chodzi z czlonkostwem w tej organizacji (nie mam w tej chwili tyle czasu). Jest skladka roczna albo od razu sie placi wiecej itp. Jakies to takie dziwne.

Przy okazji wyszla paskudnosc UK (zawsze mialem anglikow za dupkow) - karanie pomocnikow za zawiezienie do Szwajcarii do tej kliniki. To jest ewidentnie chore.
W tym aspekcie to temat jest naprawde ciekawy (i powiazany z obywatelstwem), same kraje gdzie to mozna robic eutanazje tez.

>Ja akurat zapoznałam się z możliwościami samobójstwa i zdecydowanie nie wygląda to tak, jak opisują w tabloidach.

Bo na necie to sie zamawia ksiazki i graty a nie czyta glupoty.
"drewno zamiast benzyny" zawiera studium USA na temat wplywu CO na organizm, budowe generatora CO i sposob jego testowania. Albo to, jeszcze nie czytalem wiec nie wiem co to warte:

allegro.pl/tlenek-wegla-majka-i4442804558.html

Pozatym sa czujniki itp. wiec mozna sprawdzic co sie wyprodukowalo. Wariant z mrowczanami (jakas ciapula z Australii) to bym sobie odpuscil, trudne odczynniki i malo sie wyprodukuje. Trzba sie sztachnac uczciwie a nie z kroplomierzem bo wtedy to nieprzyjemnie moze byc.
Nie wiem czy ten sam facet mial tez pomysl z torebka na glowe zakladana (czy jakos tak) ktora sie dusisz, jak on to naprade wywalilbym go nawet z pierwszej pomocy, co za kretyn. Niech sobie sam z asysta sprobuje. Nawet oddychanie gazem szlachetnym jest nieprzyjemnie bo czujesz ze sie dusisz a nie ma wtedy odruchu wzmozonej wentyalcji przez obecnosc w powietrzu ploc dwutlenku wegla.

Zabranie sie do mortalizacji samodzielnie (o wiele latwiejsze w trudnosci od wyjazdu do tej Szwajcarii) warunkuje ze sobie sprawe przemyslisz dokladnie. Jak dla mnie to poza bardzo szczegolnymi przypadkami (wskazania medyczne i bardzo kiepskie zycie z powodu dolegliwosci i zero perspektyw albo jakies szczegolne sytuacje takie raczje z futurystycznych filmow) to moga do takiego kroku sklonic, reszta to jakies zaburzenia psychiczne sa.
Oczywiscie jestem za samodzielnym decydowaniem.

Jakis niejasnosci z ta instytucja w Szwajcarii byly, z forsy tez sie rzekomo nie rozliczaja jak na nonprofit przystalo. Pare diagnoz bylo tez lewych a pozniej w ogole zaczela sie bagatelizacja. Zauwaz ze zastrzezenia mieli w tych wypowiedziach tez ludzi o liberalnych pogladach, takie powazne i nie byly to glupoty (jak na naszych portalach) w stylu podpadne na glownym serwerze i mnie na dol dozywotnio (znaczy sie co ja, na wiecznosc) wladuja do kotla.

>Ponadto osoby w starszym wieku nie mają już owej energii na poszukiwanie najlepszych rozwiązań i sięgają po środki dostępne.

Takie zycie.

>I skąd ta pogarda dla rytuału innego, niż znasz?

Nie podoba mi sie asystowanie przy czyjejs smierci w taki sposob, w instytucji
z obcymi osobami w tle, z naciskiem itp. I nie chcialbym w czyms takim uczestniczyc.
Chorego to sie zawozi do szpitala jak chce. Albo jak sa warunki to niech sam decyduje o swoim koncu. A nie podroze, jeszcze moze farsa i telewizja.
Jak to wejdzie kiedys powszechnie do zycia (a wejdzie, kwestia czasu) to bedzie tak jak wyjazd do szpitala takiego normalnego teraz tylko ze z alternatywa. Sorry ale ja wysiadam.

>Świadczy to o jakimś zawężonym sposobie patrzenia na świat. Zapewne inne "nietypowe" zachowania też są głupotą, cyrkiem itd., a z drugiej strony podejrzewam, że uważasz się za osobę o liberalnych poglądach.

No pewnie ze jestem liberalny. Wyrazam swoj stosunek do sprawy i obawy a Ty tego nie komentujesz ...
Ale nie zabraniam tworzenia takich klinik.

>Odnośnie samotnego życia w uroczym domku - jakakolwiek awaria, konieczność dotarcia do urzędu (zabudowa jednorodzinna jest z reguły na wsi albo na obrzeżach miast), konieczność odśnieżania w zimie, czasem również opalania, możliwość bycia napadniętym itd. Fajne, gdy się jest w pełni sprawnym. Inaczej sielanka zamienia się w horror.

Twoje zdanie, sprzeczal sie nie bede
Ja tam tylko raz w Lodzi bylem wieczorem na luzie i to z poteznym Dogiem Niemieckim - pojechalem do weta na kontrole. Oczywiscie jak to u siebe zostawilem samochod z kluczykami., otwarty, otwarte okna bo goraco itp. (na szczescie bylem ze znajoma i ta mnie opieprzyla itp). Po wycieczce do bankomatu (na szczescie z Dogiem Budrysem) to juz wiecej nie chce lazic po Lodzi zwlaszcza wieczorem

Nie wiesz chyba o czym piszesz. Bo na mojej wiosce najwiekszy wyczyn to byla kradziez 20 l kanistra od tira (o ile sam tego paliwa facet nie zatankowal sobie do wyscigowki, za dokladnie tego nikt nie sprawdzal). I pare zgonow od wypadkow na drogach dojazdowych (takich na ktorych uwazc trzeba i nie szalec) ale to inny temat jest.

> A co do samotności - nawet więźniowie w przeludnionych celach uznają karcer za najbardziej dotkliwą karę.

Ale to jest co innego
a) karcera nie wybierasz sama
b) tam jest strasznie nudno bo nic nie ma w srodku i ni emozna wyjsci itp.
c) moga byc inne dolegliwosci, zimno, kiepskie posilki, pobicia.
Ale mi porownanie do normalnej chaty, nawet na srodku Syberii gdzies w oddali (tam reszta strasznie fajnie jest)
Anna Salman (16360 punktów)
>Blad, 52. Nawet chyba wpisalem w profil
Cóż ...
>Starszy do 75 byl calkowicie sprawny...
A moi rodzice od dawna nie żyją, więc szczęśliwie, mimo że jestem młodsza, nie muszę myśleć o samobójstwie. I chyba samodzielność od bardzo wczesnej młodości pozwala jednak szybciej (w ogóle?) osiągnąć dojrzałość.
>Pozatym ta cale zamieszanie dotyczy ludzi w miare zdrowych ...
Depresja jest chorobą, jedna z najcięższych, jakie są. Przy czym mam na myśli chorobę, a nie chwilowe załamanie nastroju.
>Bo na necie to sie zamawia ksiazki i graty a nie czyta glupoty.
Nie wiem, o czym piszesz. Zapoznałam się z profesjonalnym opracowanie dotyczącym długości umierania i wymiaru bólu w najczęściej stosowanych (bo najlepie znanych dzięki popkulturze) sposobach uśmiercania.
>Oczywiscie jestem za samodzielnym decydowaniem.
Tyle że to taki liberalizm w stylu - "nie mam nic do homoseksualistów, ale biegam za sąsiadem, krzycząc "ty zboku / pedale!". Jeżeli nie płacisz, nie asystujesz, to nie powinny cię obchodzić cudze wybory.
>Ale nie zabraniam tworzenia takich klinik.
Bo nie masz na to wpływu.
>Nie wiesz chyba o czym piszesz.
Tak - komentarze zazwyczaj robię po pijaku ...
>Bo na mojej wiosce najwiekszy wyczyn to byla kradziez 20 l kanistra od tira ...
A w moim mieście powiatowym przez trzy lata ukradziono jeden samochód - taki wskaźnik przestępczości - i mamy jeden patrol policji na noc. W dzień ich w zasadzie nie widuję. I nie dzieje się to w Europie Zachodniej, tylko 20 km od Warszawy. Co nie znaczy, że gdzie indziej różne rzeczy się nie zdarzają.
>Ale to jest co innego
>a) karcera nie wybierasz sama
Samotności na starość też nie, co usiłowałam wyjaśnić.
>Ale mi porownanie do normalnej chaty, nawet na srodku Syberii gdzies w oddali (tam reszta strasznie fajnie jest)
Czyli nadal jesteś przekonany, że twój punkt widzenia jest jedyny słuszny? Gratuluję samopoczucia, ale chyba dla postronnych to męczące.
J_Sakowski (133 punktów)
>>Blad, 52. Nawet chyba wpisalem w profil
>Cóż ...
>>Starszy do 75 byl calkowicie sprawny...
>A moi rodzice od dawna nie żyją, więc szczęśliwie, mimo że jestem młodsza, nie muszę myśleć o samobójstwie. I chyba samodzielność od bardzo wczesnej młodości pozwala jednak szybciej (w ogóle?) osiągnąć dojrzałość.

U mnie podobnie, potomkow nie ma i nie przewiduje. Sa za to 2 psy i tu musze w koncu ustanowic kuratora i testament (nie zeby sie wybieral do piachu ale zawsze

Ale przy tym wrzodzie pomyslalem tak potencjalnie co bedzie jak to sie
naprawde zrobi ciezkie (juz bylo nieprzyjemnie przynajmniej psychicznie, brak prawidlowej percepcji obrazu polaczony z natychmiastowymi wymiotami to jest koszmar, serio, oczywiscie to bolalo slabo i zoladek ale wystraszyc sie juz konkretnie mozna, konsultacje ze specami tez ostrozne byly i NMR od razu). Wtedy nie maielm psow itp wiec nie bylo co sie lamac za bardzo.
Co nie zabije to i konkrentnie wzmocni. TO sie sprawdza tez I pomyslec ze to chyba Crowley powiedzial, ten od jakis smiesznych szatanow

>>Pozatym ta cale zamieszanie dotyczy ludzi w miare zdrowych ...
>Depresja jest chorobą, jedna z najcięższych, jakie są. Przy czym mam na myśli chorobę, a nie chwilowe załamanie nastroju.

Nie bede sie sprzeczal. U mnie tam jednak twardo na rankingu nowotwory mozgu, widzialem pare, jedne z bliska (matka). Nic przyjemnego.

>>Bo na necie to sie zamawia ksiazki i graty a nie czyta glupoty.
>Nie wiem, o czym piszesz. Zapoznałam się z profesjonalnym opracowanie dotyczącym długości umierania i wymiaru bólu w najczęściej stosowanych (bo najlepie znanych dzięki popkulturze) sposobach uśmiercania.

No ten co to wymyslil to jest niezly:
www.zw.com.pl/artykul/148883.html?print=tak
Nie mogl sam sprobowac najpierw z asysta?
To ponoc jakis lekarz jest, groza po prostu.

W ogole nie rozumie takiej histerii, pospolitego ruszenia, rozdawanie torebek, jakies to chore. AU fajna ale takie rzeczy to mnie dziwia. Moze nasi podchwycili temat i to jakas lipa jest, ja do rewelacji z sieci podchodze ostroznie. Jakos sie nie widze za wolontariusza co lazi z torebkami mimo ze zadnych tabu nie mam.

>>Oczywiscie jestem za samodzielnym decydowaniem.
>Tyle że to taki liberalizm w stylu - "nie mam nic do homoseksualistów, ale biegam za sąsiadem, krzycząc "ty zboku / pedale!". Jeżeli nie płacisz, nie asystujesz, to nie powinny cię obchodzić cudze wybory.

To nie do konca tylko cudze wybory bo ustanawiasz instytucje i ona juz jest jako alternatywna mozliwosc dla wszystkich.

>>Ale nie zabraniam tworzenia takich klinik.
>Bo nie masz na to wpływu.

Nie powiedziane, moze jakies glosowanie byc itp.
Pozatym mozesz odmowic zawiezienia czy podobnie, moim zdaniem zablokowac kogos pod opieka by sie dalo na upartego. Pod odmowienie leczenia to nie podejdzie a zawsze opiekun moze jakos wybierac placowke.

>>Nie wiesz chyba o czym piszesz.
>Tak - komentarze zazwyczaj robię po pijaku ...
>>Bo na mojej wiosce najwiekszy wyczyn to byla kradziez 20 l kanistra od tira ...
>A w moim mieście powiatowym przez trzy lata ukradziono jeden samochód - taki wskaźnik przestępczości - i mamy jeden patrol policji na noc. W dzień ich w zasadzie nie widuję. I nie dzieje się to w Europie Zachodniej, tylko 20 km od Warszawy. Co nie znaczy, że gdzie indziej różne rzeczy się nie zdarzają.

Ok, ale dalas argument ze miasto super.
Zalicz Hamburg noca dzielnice portowa

Podsumowujac.

a) temat ciezki i kontrowersyjny. Zwlaszcza w zakresie opieki nad chorym i wyboru takiego rozwiazania.

b) nie grozi mi taka sytuacja juz raczej wiec moze i niech te klinki beda.
Ale tu wykorzystujesz sytuacje perfidnie, ja bym nie zawiozl np. ojca do czegos takiego (on zreszta chcial zyc do konca ale to tak teoretycznie mowie). I wtedy by mi nie pasowalo ze takie kliniki sa. Poniewaz nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki to niech na Twoje bedzie. Warunkowo. Miejmy tylko nadzieje ze taki wylom w prawie (bo to wejdzie do RP wczesniej czy pozniej) nie pociagnie przynajmiej za mojego zycia jakis dalszych konsekwencji w stylu aktywnej eutanazji na nieciekawych warunkach. Pojechac mozna legalnie juz teraz przeciez.

c) Dzialalnosc Dignitas budzi kotrowersje. ale to musimy przelozyc na nastepny tydzien albo dluzej i tak za duzo na sieci siedze (materialy z ich WWW
www.dignitas.ch
sa obszerne)

Dobranoc juz zdecydowanie dzis.
Anna Salman (16360 punktów)
>Co nie zabije to i konkrentnie wzmocni. TO sie sprawdza tez ...
Nie sprawdza, chyba że jednorazowo. Bardziej adekwatne jest - co cię nie zabije, to cię okaleczy i ludzie przezywający długotrwałe lub częste traumy zapadają właśnie na depresję.
>... U mnie tam jednak twardo na rankingu nowotwory mozgu, widzialem pare, jedne z bliska (matka). ...
Miałam w rodzinie przypadki chorób i śmierci na nowotwory. Różnica jest taka, że nowotwór daje szansę wyleczenia (nadzieja) w relatywnie krótkim czasie lub powoduje śmierć, co skraca męczarnię. Depresja jest jedyną chorobą, która łamie instynkt samozachowawczy, czyli cierpienie musi być nieporównywalne do niczego. Zresztą nawet na nowotwory częściej umierają ci, którzy w pakiecie otrzymują jeszcze depresję.
>No ten co to wymyslil to jest niezly:
Dla mnie całkiem niezłe rozwiązanie. Przecież nie ma przymusu z niego korzystać, ani nawet uczestniczyć w tym rozdawnictwie. Sama bym chętnie nabyła, na zasadzie - a może się przyda ...
>To nie do konca tylko cudze wybory bo ustanawiasz instytucje i ona juz jest jako alternatywna mozliwosc dla wszystkich.
Możliwość nie oznacza konieczności. Teatry też istnieją oficjalnie, a ile osób tam bywa?
>Pozatym mozesz odmowic zawiezienia czy podobnie...
Twój wybór, zawsze się ktoś znajdzie, ale jeśli oprócz odmowy byłyby np. demonstracje pod klinikami, to już podchodzi pod ograniczanie cudzej wolności.
>a) temat ciezki i kontrowersyjny. ...
Tylko, jeśli myślimy w kategoriach narzucania innym własnego punktu widzenia.
>... ja bym nie zawiozl np. ojca do czegos takiego ... I wtedy by mi nie pasowalo ze takie kliniki sa. ...
Czyli jednak obawa przed własną, ewentualną decyzją. Ja nie podjęłabym się wspomagać czyjejś eutanazji, ale odnośnie własnego życia chcę mieć wybór.
>... Miejmy tylko nadzieje ze taki wylom w prawie ... nie pociagnie przynajmiej za mojego zycia jakis dalszych konsekwencji w stylu aktywnej eutanazji na nieciekawych warunkach. ...
To już nadinterpretacja.
J_Sakowski (133 punktów)
>>Co nie zabije to i konkrentnie wzmocni. TO sie sprawdza tez ...
>Nie sprawdza, chyba że jednorazowo. Bardziej adekwatne jest - co cię nie zabije, to cię okaleczy i ludzie przezywający długotrwałe lub częste traumy zapadają właśnie na depresję.

W moim przypadku bylo inaczej. Wrzody cofnely sie do zera a psychicznie moze nie zostalbym z marszu komandosem ale blisko mi po tych przejsciach przynajmniej psychiczne. Serio.

>>... U mnie tam jednak twardo na rankingu nowotwory mozgu, widzialem pare, jedne z bliska (matka). ...
>Miałam w rodzinie przypadki chorób i śmierci na nowotwory. Różnica jest taka, że nowotwór daje szansę wyleczenia (nadzieja) w relatywnie krótkim czasie lub powoduje śmierć, co skraca męczarnię.

Nowotwor mozgu moze tak. Wczsne objawy jakis rok, dwa, takie nie za mocne (poza bolami glowy to jest nieprzyjemne) konkretne juz neurologiczne moze z 1.5 miesiaca. Koniec nieciekawy. Jednak to nie zawal czy cos takiego. Sa inne nowotwory np. chloniaki i tam jak nie potrafisz podejsc do tematu rozsadnie to sie meczysz dluzej. Niektore warianty to jak z horrorow sa.

>Depresja jest jedyną chorobą, która łamie instynkt samozachowawczy, czyli cierpienie musi być nieporównywalne do niczego. Zresztą nawet na nowotwory częściej umierają ci, którzy w pakiecie otrzymują jeszcze depresję.

Mozliwe. Pare razy mialem do czynienia z osobami chorymi na schizofrenie, raz kumpel ktory wpadl z wizyta nie zazyl lekow i malo nie wypadl przez okno(2 pietro, dostal halucynacji o duzym poziomie relanosci). Bylo nieprzyjemnie. Depresji nie znam.
Nikt ktorzy mieli nowotwory i ich poznalem blizej raczej nie mial depresji.

>Dla mnie całkiem niezłe rozwiązanie. Przecież nie ma przymusu z niego korzystać, ani nawet uczestniczyć w tym rozdawnictwie. Sama bym chętnie nabyła, na zasadzie - a może się przyda ...

Ok, to sie zainteresuj tlenkiem wegla. Tylko bez testow praktycznych !

Torebke na leb stosowalo sie w torturach czasami, nic przyjemnego.
Pisale Tobie przeciez ze nawet pozbawienie sie tlenu tak by CO2 w plucach nie miec (np. wdychajac gaz szlachetny) jest nieprzyjemne przynajmiej w wydaniu hard core czyli rurka do ust (z pomieszczeniem wypelnionym takim gazem probowac nie radze, niebezpieczne, ponoc wlasnie wtedy najlatwiej pasc smiertelnie bo sie nie czuje dusznosci jak nie do konca czysty gaz to jest).

Pooddychaj helem czystym czy argonem (czystosc co najmniej tzw. 5.0 i nie pomylic z gazem-mieszanka do spawania czasem ani tzw helonem do balonow, tam sa mieszanki dodawane i to nieprzyjemne, musisz miec napis na butli odpowiedni i na pewno wiedziec co w niej jest! I reduktor odpowiedni). Ja tam uwazam ze raczej kiepski sposob. Moze dlatego ze wiedzialam co testuje i ma sie obawy zeby nie przesadzic ale zawsze. Worka na glowe nie polecam, CO2 w nadmiarze szkodliwy jest. Z czystym tlenem tez nie czulem rewelacji wiec moze element psychologiczny jest na rzeczy. Albo to ma znaczenie w jakis konkretnych warunkach realnych dla zdrowego np niskie cisnienie i przestaje by zimno.

>Możliwość nie oznacza konieczności. Teatry też istnieją oficjalnie, a ile osób tam bywa?

Z teatru czy tez artystow ubaw czasami jest i elementy wolnosci. Ta babka od jaj na krzyzu (celtyckim zreszta), ja to tam jej jest albo obecnie ten gosciu co dostal wypowiedznie bo cos tam skrytykowal nie po linii nieopatrznie. Albo tecza super top hiper niepalna (nie to chyba instalacja sie nazywa fachowo), to dopiero obciach. Ale to inny temat.

Taka klinika to jednak wieksze kontrowersje.

>>Pozatym mozesz odmowic zawiezienia czy podobnie...
>Twój wybór, zawsze się ktoś znajdzie, ale jeśli oprócz odmowy byłyby np. demonstracje pod klinikami, to już podchodzi pod ograniczanie cudzej wolności.

O tym nie mowilismy.

>>a) temat ciezki i kontrowersyjny. ...
>Tylko, jeśli myślimy w kategoriach narzucania innym własnego punktu widzenia.

Ja mam obawy co do tego czy po wprowadzeniu bedzie w tym wydaniu (kliniki, badania) to tak calkowicie neutralne.
Pozatym nie podoba mi sie obecnosc lekarzy w tym biznesie.
I mozliwe szkody psychiczne.
Moze dojsc do sytuacji zmniejszonego zaufania do lekarza. Sa zaburzenia psychiczne tego typu po ciezkich operacjach. Jakies takie "sytuacyjne" , nie jest sie na cos konkretnego psychicznego chory, nie ma sie uszkodzen mozgu a dostaje sie swira na punkcie podejrzen i spisku przeciw sobie. Bardzo nieprzyjemna dla osob towarzyszacych rzecz tyle ze pacjentowi mija po okolo miesiacu, dwoch (to ma jakas tam nazwe nawet). Realnosc i logika zarzutow jest duza, mozna na serio uwierzyc w opowiesci (ja czesciowo uwierzylem).
To sie moze spotegowac przy takiej formy eutanazji i rozszerzyc na to ze chce sie kogos zawiesc na sile do tej kliniki. Rozumiem ze to moze margines ale nie mialbym ochoty zaliczac czegos takiego. Zrob to sam (jak chcesz to sie zabij) lepsze zdecydowanie.

>>... ja bym nie zawiozl np. ojca do czegos takiego ... I wtedy by mi nie pasowalo ze takie kliniki sa. ...
>Czyli jednak obawa przed własną, ewentualną decyzją.

Ta decyzja nie dotyczy mnie.
Eutanazji swoich zwierzat tez jestem przeciwny. Pare razy byly o to awantury i nie ugiolem sie wiec rozumiesz ...

> Ja nie podjęłabym się wspomagać czyjejś eutanazji, ale odnośnie własnego życia chcę mieć wybór.

No niech bedzie. Rozumiem ze kontra jest oczywista (ktos sie nie zna, jest pod kroplowka - tam jest taki wariant itp) ale zawsze. Rozumiem ze nie mozna wymagac wiedzy technicznej od wszystkich (a szkoda).

Plus to jest poopieranie wyborow w zyciu i kontra do religii. Tu zgoda.

>>... Miejmy tylko nadzieje ze taki wylom w prawie ... nie pociagnie przynajmiej za mojego zycia jakis dalszych konsekwencji w stylu aktywnej eutanazji na nieciekawych warunkach. ...
>To już nadinterpretacja.

No nie bylbym taki pewny.
19-08-2014 17:50 
 0 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>W moim przypadku bylo inaczej. ...
Wiem, że wszyscy mamy tendencję do przeceniania własnych dolegliwości i przeżyć przy jednoczesnym ignorowaniu cudzych (zwłaszcza mężczyźni tak mają), ale uwierz mi - znam historie ludzi, co do których dziwię się, że jeszcze żyją. I wcale nie choroba przyczyniła się do cierpień. Wręcz przeciwnie - własna choroba stoi dość nisko w rankingu, zwłaszcza kobiet.
>Mozliwe. Pare razy mialem do czynienia z osobami chorymi na schizofrenie...
To całkiem inny przypadek. Funkcjonuje się w innym świecie.
>Ok, to sie zainteresuj tlenkiem wegla. ...
Tak właśnie miałam zrobić, ale to pewnie jeden z tych przypadków, opisywanych, jako łatwo i szybko, a w realu - długotrwałe duszenie się.
>Z teatru czy tez artystow ubaw czasami jest i elementy wolnosci. ...
Świadomość istnienia takiej kliniki też daje wielu poczucie wolności.
>O tym nie mowilismy.
Ale jeśli już pojawia się krytyka istnieje ryzyko, ze ktoś ją podchwyci, ktoś bardziej radykalny. Dlatego m.in. nie należy krytykować cudzych wyborów, o ile nie godzą w dobro innych.
>Ja mam obawy co do tego czy po wprowadzeniu bedzie w tym wydaniu (kliniki, badania) to tak calkowicie neutralne.
Na razie nie wprowadzili, nie popadaj w histerię. Taka argumentacja jest z adopcją dzieci przez pary homo i rzekomo (potencjalnym) złym wpływie.
>Moze dojsc do sytuacji zmniejszonego zaufania do lekarza. ...
U nas w Polsce???!!! Wolałabym eutanazję w Szwajcarii, niż pobyt w polskim szpitalu.
>Eutanazji swoich zwierzat tez jestem przeciwny. ...
A ja byłam bliska - umówiłam się z weterynarzem, bo nie mogłam patrzeć, ja moja kotka cierpi. Odeszła przed umówioną wizytą, a ja do końca patrzylam, słuchałam i cierpiałam prawie tak, jak ona.
>... Rozumiem ze nie mozna wymagac wiedzy technicznej od wszystkich (a szkoda).
To nie tylko kwestia wiedzy, ale również stanu fizycznego. Czytałeś o tej kobiecie w UK na wózku? Wiesz, że w polskich szpitalach oszczędza się na środkach przeciwbólowych, nawet w przypadku raka? Dobrze, że moja mama umarła za komuny.
>>>... Miejmy tylko nadzieje ze taki wylom w prawie ... nie pociagnie przynajmiej za mojego zycia jakis dalszych konsekwencji w stylu aktywnej eutanazji na nieciekawych warunkach. ...
Popadasz w paranoję. Jeżeli tak się boisz śmierci, to zastrzeż, że nie dajesz prawa do odłączania od aparatury, pobierania narządów (żeby mieć pewność) itp.
21-08-2014 07:24 
 Ocena 1 na 1
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>W moim przypadku bylo inaczej. ...
>Wiem, że wszyscy mamy tendencję do przeceniania własnych dolegliwości i przeżyć przy jednoczesnym ignorowaniu cudzych (zwłaszcza mężczyźni tak mają), ale uwierz mi - znam historie ludzi, co do których dziwię się, że jeszcze żyją. I wcale nie choroba przyczyniła się do cierpień. Wręcz przeciwnie - własna choroba stoi dość nisko w rankingu, zwłaszcza kobiet.

Minus za fantasmagorie podszyte płciowym szowinizmem.
21-08-2014 08:54 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> znam historie ludzi, co do których dziwię się, że jeszcze żyją. I wcale nie choroba przyczyniła się do cierpień. Wręcz przeciwnie - własna choroba stoi dość nisko w rankingu, zwłaszcza kobiet.
>Minus za fantasmagorie podszyte płciowym szowinizmem.
Przecież chodzi o osoby których historie były znane autorce wypowiedzi, więc nie o kobiet ogół, lecz o ogół z grupy znanych.
.
21-08-2014 13:55 
 Ocena 1 na 1
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>> znam historie ludzi, co do których dziwię się, że jeszcze żyją. I wcale nie choroba przyczyniła się do cierpień. Wręcz przeciwnie - własna choroba stoi dość nisko w rankingu, zwłaszcza kobiet.
>>Minus za fantasmagorie podszyte płciowym szowinizmem.
>Przecież chodzi o osoby których historie były znane autorce wypowiedzi, więc nie o kobiet ogół, lecz o ogół z grupy znanych.
>.
>
Dla mnie bardziej istotnym wydał się ten fragment:
>Wiem, że wszyscy mamy tendencję do przeceniania własnych dolegliwości i przeżyć przy jednoczesnym ignorowaniu cudzych (zwłaszcza mężczyźni tak mają),
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dla mnie bardziej istotnym wydał się ten fragment:
>>Wiem, że wszyscy mamy tendencję do przeceniania własnych dolegliwości i przeżyć przy jednoczesnym ignorowaniu cudzych (zwłaszcza mężczyźni tak mają),
Był to więc jedyny istotny fragment, resztę zacytowałeś zbędnie.
.
21-08-2014 17:07 
 Ocena 1 na 1
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)

>Był to więc jedyny istotny fragment, resztę zacytowałeś zbędnie.
>.
Nie zgodzę się
>> znam historie ludzi, co do których dziwię się, że jeszcze żyją. I wcale nie choroba przyczyniła się do cierpień. Wręcz przeciwnie - własna choroba stoi dość nisko w rankingu, zwłaszcza kobiet.
Widoczne uogólnienie w podzbiorze, argument z własnego doświadczenia? Jakieś konkretne dane z badań, abstraktów prac naukowych?
Jeśli nie, to marny argument. Choćby w tym kontekście.
wiki.ironc(*)ument_from_personal_experience
21-08-2014 18:22 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Widoczne uogólnienie w podzbiorze, argument z własnego doświadczenia? Jakieś konkretne dane z badań, abstraktów prac naukowych?
Masz rację, Anna Salman i tu odmówiła mężczyznom, powiedzmy potocznie, że dzielności w chorobie. Czy jednak bezzasadnie, to nie wiem, może jakieś badania z niekorzystnym dla panów wynikiem istnieją, przed postawieniem zarzutu zapytałabym Autorkę o nie.
.
21-08-2014 19:35 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Minus za fantasmagorie podszyte płciowym szowinizmem.
To fakty, nie fantasmagorie. Miałam m.in. okazję zobaczyć (bo rozmawiać się nie dało) kobietę gwałconą i maltretowaną na różne sposoby przez ponad 20 lat, przez własną rodzinę. Obecnie leczy się psychiatrycznie, a horror skończył się, gdy rodzina przeniosła się na tamten świat - jednocześnie, w wypadku.
Co do owego szowinizmu, to lepiej zablokuj moje wypowiedzi na forum albo je omijaj, bo inaczej będziesz cierpiał katusze. Tyle, że w tej wypowiedzi również stwierdziłam fakt. Kobiety mniej się nad sobą rozczulają, potrafią "przechodzić" różne choroby, nawet zawał. Właśnie choroby serca, które miały być dolegliwością mężczyzn, stanowią przyczynę jedynie 38% zgonów wśród mężczyzn, ale 51% wśród kobiet. Takie są statystyki, ale nadal obowiązuje odmienna wersja, więc nawet pacjentka z objawami zawału traktowana jest lekceważąco i często źle diagnozowana.
21-08-2014 20:34 
 Ocena 1 na 1
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)

>To fakty, nie fantasmagorie. Miałam m.in. okazję zobaczyć (bo rozmawiać się nie dało) kobietę gwałconą i maltretowaną na różne sposoby przez ponad 20 lat, przez własną rodzinę. Obecnie leczy się psychiatrycznie, a horror skończył się, gdy rodzina przeniosła się na tamten świat - jednocześnie, w wypadku.

Współczuję i mogę sobie jedynie wyobrażać jaki to dramat, ale nie o tym mowa. Uważam, że Twoja opinia na temat mężczyzn i ich podejścia do, oraz przeżywania choroby, nie jest poparta żadnymi twardymi danymi, poza Twoimi osobistym doświadczeniem. Nie twierdzę, że nie jest tak jak piszesz, wolałbym jednak jakieś mocniejsze argumenty za tą tezą.

>Co do owego szowinizmu, to lepiej zablokuj moje wypowiedzi na forum albo je omijaj, bo inaczej będziesz cierpiał katusze. Tyle, że w tej wypowiedzi również stwierdziłam fakt.

Fakt z doświadczenia nie jest regułą. Lubię czytać Twoje wypowiedzi bo są moim zdaniem często mądre i poparte solidną argumentacją. Bardzo często się z nimi zgadzam. Czasem jednak Cię ponosi

>Kobiety mniej się nad sobą rozczulają, potrafią "przechodzić" różne choroby, nawet zawał. Właśnie choroby serca, które miały być dolegliwością mężczyzn, stanowią przyczynę jedynie 38% zgonów wśród mężczyzn, ale 51% wśród kobiet. Takie są statystyki, ale nadal obowiązuje odmienna wersja, więc nawet pacjentka z objawami zawału traktowana jest lekceważąco i często źle diagnozowana.
>
Statystyki nie dotyczą jednak tego w jaki sposób obie płcie te choroby przeżywają, jak nimi psychicznie obarczają innych, czy i w jakim stopniu "rozczulają" się nad sobą w tym nieszczęściu.

PS. Jeżeli przedstawiasz wystarczające dane dotyczące tego tematu, to oczywiście przyznamy Ci rację. To mnie absolutnie nie zaboli. Poszerzę wiedzę
24-08-2014 19:38 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>... Uważam, że Twoja opinia na temat mężczyzn i ich podejścia do, oraz przeżywania choroby, nie jest poparta żadnymi twardymi danymi, poza Twoimi osobistym doświadczeniem. ...
I to jest tak, że się nie doczekasz, bo takich badań nikt nie prowadził. Może poza jakimiś środowiskami feministycznymi, ale te już z racji genezy są niewiarygodne.
Tyle, co wiem nie tylko z własnych doświadczeń, ale i obserwacji - kobiety, jeszcze nawet z mojego pokolenia wychowywane były tak, aby własne dobro stawiać na ostatnim miejscu. Najpierw mąż, potem dzieci, potem rodzice (czasem i teściowie), potem wnuki. W efekcie swoimi chorobami zaczynały zajmować się, gdy zostały same - stare i chore. To jest przyczyna dominującej liczby pacjentek, bo w tej grupie wiekowej kobiet jest dużo więcej. Ponadto na ogół zbyt późno już na profilaktykę, a czasem nawet na skuteczne leczenie.
Ale to się stopniowo zmienia - kobiety mają coraz bardziej egoistyczne podejście, w każdym kolejnym pokoleniu będzie malała liczba męczennic.
Kiełczewski (439 punktów)

>Przede wszystkim pierwsza pomoc, cwiczenia praktyczne, glownie zachowanie sie w
>przypadku wypadkow technicznych (uwalnianie porazonego pradem, jak ocenic zagrozenie, podzial napiec w ogole, reakcje na gazy techniczne, ktore sa wybuchowe, ktore trojace, jak sie je gasi, jak neutralizuje, jakie sa zagrozenia lokalne od zakladow przemyslowych, wypadki samochodowe, uwalnianie ludzi, ciecie metali, unieruchamianie konczyn, sygnalizacja, lacznosc awaryjna, pocwiczyc cos z linami praktycznie takiego ratunkowego dla kazdego, nie park Tarzan itp.).
Ale to jest podstawowe przeszkolenie z BHP).

Nie chciał bym być złośliwym ale nie przystajesz do aktualnej rzeczywistości prawnej
o zagrożeniach na stanowisku pracy(to co wymieniłeś)a zagrożeniach pola walki,gdzie
należy pomnożyć n-ty.
kogut59 (3090 punktów)

>ZIELONI - partie polityczne na zachodzie którym o mały włos udało się zamknąć elekrownie atomowe w
>Niemczech
CDU wiedząc o ogromnym poparciu dla zamknięcia elektrowni atomowych w społeczeństwie zamknęło wszystkie elektrownie do 2020 a jest ten fakt zasługą Zielonych w Niemczech.

>ZIELONI - ludzie co się przywiązują łańcuchami do torów kolejowych żeby odpady nukleane nie mogły
>przejachać przez ich kraj, lub w innych sprawach.
Pozwól sobie zakopać po domem wysoko radioaktywne odpady na następne 100 000 lat

>ZIELONI - ludzie twierdzący że potrawy z GMO są groźne dla zdrowia (jest to kompletna bzdura -
>zdradza poziom niemowlaka w pieluszce - niewart jednego słowa polemiki więcej)
GMO to brak jakichkolwiek wieloletnich studiów naukowych stwierdzających wpływ na nasz organizm czy to pozytywny czy negatywny. Poddanie się manipulacja korporacji z USA tylko i wyłącznie w celu osiągania większych profitów przez owe jest naiwne. Polak mądry przed szkoda a nie po szkodzie jakie to byłoby piękne.

>ZIELONY - człowiek niedoinformowany, kompletny laik.
Nauki czarnych informują wyczerpująco jak wynika z Twojej wypowiedzi.
J_Sakowski (133 punktów)
>>ZIELONI - partie polityczne na zachodzie którym o mały włos udało się zamknąć elekrownie atomowe w
>>Niemczech
>CDU wiedząc o ogromnym poparciu dla zamknięcia elektrowni atomowych w xispołeczeństwie zamknęło wszystkie elektrownie do 2020 a jest ten fakt zasługą Zielonych w Niemczech.

Ale histeria antyatomowa to nie jest dobra rzecz. Ja rozumiem że
katastrofa w elektrowni atomowej to ma duże skutki i można się
bać. Tylko że racjonalne zastrzeżenia mogą dotyczyć zasad
projektowania, budowy, nadzoru w danym państwie. Chociażby przez porównanie do
typowych zasad pracy przy typowym obiekcie, w końcu ludzi do tej
roboty bierze się z naboru jak innych to dlaczego ma być z automatu od
razu lepiej niż z ciapami co nie potrafią poprawnie zakopać
światłowodu. Typowa elektrownia nie wybuchnie, to są mity. Pozatym
nie mamy komuny, miernik promieniowania i to kalibrowany kupujesz
wysyłkowo itp. Z elektrownią w tle można żyć, ja bym
potrafił. Kopalnie odkrywkowe gorsze. Wiatraki też są nieprzyjemne,
zwłaszcza farma kilkadziesiąt sztuk. Zapewniam. U mnie są dwa i to w
przepisowej odległości a i tak czasami słychać, szuuum
szuuum to jest wkurzajace, serio.

>Pozwól sobie zakopać po domem wysoko radioaktywne odpady na następne 100 000 lat
>>ZIELONI - ludzie twierdzący że potrawy z GMO są groźne dla zdrowia (jest to kompletna bzdura -
>>zdradza poziom niemowlaka w pieluszce - niewart jednego słowa polemiki więcej)
>GMO to brak jakichkolwiek wieloletnich studiów naukowych stwierdzających wpływ na nasz organizm czy to pozytywny czy negatywny. Poddanie się manipulacja korporacji z USA tylko i wyłącznie w celu osiągania większych profitów przez owe jest naiwne. Polak mądry przed szkoda a nie po szkodzie jakie to byłoby piękne.

Popieram. I zdecydujmy się na coś. Zróbmy normalne uczelnie,
naukowcow nie od ludzkiej tkanki na czymś tam tylko prawdziwych,
rolnictwo. Rolnicze państwo. I samodzielnie też zbadajmy to GMO tak
realnie. Wpływ na środowisko też. Króliki w Australii i pasożyty
bawełny w USA były wybuchowo rozpowszechnione? To są fakty. Nie
twierdze ze GMNO musi być szkodliwe (zwłaszcza dla ludzi czy zwierząt
pewnie nie jest) ale badania powinny być. Własne i porządne.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365