 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-08-2014 11:44 | MarcinZ (-323 punktów) (zablokowany) | Miłosierdzie
-3 na 3 | W "Dzienniczku" św. Faustyny, Jezus powiedział do niej między innymi:
"Niech pokładają nadzieję w miłosierdziu Moim najwięksi grzesznicy. Oni mają prawo przed innymi do ufności w przepaść miłosierdzia Mojego. Rozkosz Mi sprawiają dusze, które się odwołują do Mojego miłosierdzia. Takim duszom udzielam łask ponad ich życzenia. Nie mogę karać, choćby ktoś był największym grzesznikiem, jeśli on się odwołuje do Mej litości, ale usprawiedliwiam go w niezgłębionym i niezbadanym miłosierdziu swoim. Napisz: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia mojego. kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości mojej... W Starym Zakonie wysyłałem proroków do ludu swego z gromami. Dziś wysyłam ciebie do całej ludzkości z Moim miłosierdziem. Nie chcę karać zbolałej ludzkości, ale pragnę ją uleczyć, przytulając ją do swego miłosiernego serca. Kar używam, kiedy Mnie sami zmuszają do tego; ręka Moja niechętnie bierze za miecz sprawiedliwości; przed dniem sprawiedliwości posyłam dzień miłosierdzia". | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..#61 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Miłosierdzie | > Zwróć uwagę na zdanie makusia, do którego odnosi się moja wypowiedź: Jeżeli dotyczy wyłącznie wierzących to nie ma to zupełnie nic wspólnego ani z miłością ani z miłosierdziem !, które nie ma zupełnie nic wspólnego ani z wizją chrześcijan,-Ależ wizja chrześcijan powinna być i chyba jest taka jak w ewangelii. To na nią się przecież powołują, skąd mieli by mieć inne wizje? To chrześcijanie wierzą w nieskończone miłosierdzie boskie i powinni kochać wszystkich nawet nieprzyjaciół. Mają dążyć do doskonałości w tej miłości. A to, że ewangelia raz mówi tak, a raz siak to już nie wina makusia. Są fragmenty mówiące o miłosierdziu i miłości do wszystkich, jak i takie, które z tymi wartościami nie mają wiele wspólnego. > ani z rzeczywistością, w której miłość i miłosierdzie mogą być wybiórcze, obwarowane pewnymi warunkami.-A w innych miejscach ta miłość i miłosierdzie są obwarowane pewnymi warunkami. -W każdym razie nie widzę tu wmuszania komuś swojej wizji wiary, lecz wykazywanie wewnętrznych sprzeczności tej religii i tego, że wcale nie prezentuje ona wartości, na które tak często się powołuje. |
#62 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Miłosierdzie |
> -Ależ wizja chrześcijan powinna być i chyba jest taka jak w ewangelii.Przed taką postawą właśnie mocno przestrzegam. Przed dyktowaniem jaka powinna być czyjaś religia. Przed wykazywaniem niedopasowania ich religii do swoich wizji. > To na nią się przecież powołują, skąd mieli by mieć inne wizje?A choćby z sufitu, albo z palca wyssać... mamy wolność religijną, czyż nie? A choćby tacy katolicy potępiani za zbytni rozmach w źródłach wiary przez judaizm i inne sekty odjudaistyczne - oni głoszą oparcie swej wiary o Biblię, Tradycję i Objawienia. Naprawdę nie ma sensu dyktowanie ludziom jaka POWINNA BYĆ TWOIM ZDANIEM ich religia, zwłaszcza widząc do ilu różnic doktrynalnych prowadzi ich różna interpretacja zapisów biblijnych. TWOJA interpretacja tychże zapisów to naprawdę już dużo za dużo. > To chrześcijanie wierząPrzy czym każdy wierzy jednak jakoś po swojemu - to tak, dla porządku > To chrześcijanie wierzą w nieskończone miłosierdzie boskie i powinni kochać wszystkich nawet nieprzyjaciół.W nieskończone dla swoich, a nie dla wszystkich, wszak syna swego dał, aby każdy KTO W NIEGO WIERZY miał życie wieczne. A powinni czy nie powinni, robią to czy nie robią - ich wola, ich ewentualnie piekło.  > Mają dążyć do doskonałości w tej miłości.Wedle swojej wiary, a nie Twojej o niej opinii. > A to, że ewangelia raz mówi tak, a raz siak to już nie wina makusia. Są fragmenty mówiące o miłosierdziu i miłości do wszystkich, jak i takie, które z tymi wartościami nie mają wiele wspólnego.Tym bardziej bezzasadne jest próbowanie narzucania IM tych fragmentów, tych interpretacji, które MY uznamy za stosowne. > -W każdym razie nie widzę tu wmuszania komuś swojej wizji wiary, lecz wykazywanie wewnętrznych sprzeczności tej religii i tego, że wcale nie prezentuje ona wartości, na które tak często się powołuje.A ja właśnie to widzę i dlatego namawiam do ostrożności i skupiania się na wyboldowanej przeze mnie części Twojego zdania: niech w miarę możności odpowiadają za swoje twierdzenia.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#63 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Miłosierdzie | > >-Ależ wizja chrześcijan powinna być i chyba jest taka jak w ewangelii.> Przed taką postawą właśnie mocno przestrzegam. Przed dyktowaniem jaka powinna być czyjaś religia. Przed wykazywaniem niedopasowania ich religii do swoich wizji.-Tu już nic nie rozumiem. Gdzie tu dyktowanie komuś jaka powinna być jego religia? Religie już mają swoje "dyktanda". Wierzący je akceptują jako swoją wizję, a ktoś inny wykazuje sprzeczności tych wizji, a nie swojej. Ja nie mam swojej wizji żadnej religii tylko odnoszę się do wizji wierzących. > >To na nią się przecież powołują, skąd mieli by mieć inne wizje?> A choćby z sufitu, albo z palca wyssać...-Ale islam jest wyssany z koranu, a chrześcijaństwo i judaizm z biblii. Zapytaj dowolnego hierarchę dowolnej religii, czy wierni mogą sobie coś wyssać z palca i uważać się za wyznawców ich religii. > mamy wolność religijną, czyż nie?-Jasne. Wolność polega na tym, że każdy może wierzyć w co chce, ale jak ktoś już sobie wybrał chrześcijaństwo, oczywiście z pomocą rodziców i otoczenia, to jednocześnie wybrał np. biblię jako podstawę tej religii i zgodził się, że nie będzie sobie niczego sam wysysał z palca. Nawet ewangelia mówi, że masz wolność wyboru, możesz w całości to słowo przyjąć albo w całości odrzucić, nie możesz sobie niczego dowolnie wysysać. > Naprawdę nie ma sensu dyktowanie ludziom jaka POWINNA BYĆ TWOIM ZDANIEM ich religia, zwłaszcza widząc do ilu różnic doktrynalnych prowadzi ich różna interpretacja zapisów biblijnych. TWOJA interpretacja tychże zapisów to naprawdę już dużo za dużo.-Nie ma mojej interpretacji. Ja jedynie spotykam się z gotowymi interpretacjami wierzących, wykazuję ich absurdalność, zadaję pytania i po prostu wymagam konsekwencji w myśleniu, bo to najlepszy sposób obalania wszelkich mitów. > Przy czym każdy wierzy jednak jakoś po swojemu - to tak, dla porządku-Po swojemu, ale w tego samego mesjasza, zbawienie, grzechy, świętych, w tę samą księgę.... |
#64 -2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Miłosierdzie | > >>Więc chyba coś jest nie tak z tym boskim miłosierdziem. Nie wydaje Ci się?> >Nie. Bóg faktycznie jawi się jako srogi Pan, ale przecież każdy użytkownik fR ma możliwość przyjąć naukę Jezusa wprost (uwierzyć) lub pośrednio (być dobrym człowiekiem).> >Decyzję zatem każdy podejmuje sam i UWAGA! Zawsze jest czas na nawrócenie (za życia). Zatem cokolwiek by człowiek nie zrobił, ma szansę na zbawienie. To nie jest miłość? Ale jak ktoś nie chce, trodno, przymusu nie ma.> Wiesz, ofiary islamistów też mają czas na nawrócenie. Zawsze można przejść na islam, przestrzegać szariatu i uniknąć skrócenia o głowę, a nawet cieszyć się przywilejami.> Ale jak ktoś nie chce, trudno.Pisałem o Jezusie (chrześcijaństwo), a nie o islamie, to inna bajka... |
#65 -2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Miłosierdzie | > -Nie można sobie wmówić wiary (pośrednio czy bezpośrednio), ani się zmusić do miłości. Oczywiście można udawać. Czy to bogu wystarczy? Przecież i tak go nie oszukamy, nieprawdaż? Dlaczego ci, którzy nie potrafią sobie wiary wmówić, mieliby być traktowani gorzej? Jest takie powiedzenie: "jakiego mnie Panie Boże stworzyłeś, takiego mnie masz." Dostaliśmy pewne zmysły do poznawania rzeczywistości. Jeżeli te zmysły, rzekomo dane przez Boga, widzą totalną sprzeczność między tym, w co karzą nam wierzyć, a rzeczywistością, którą też przecież stworzył bóg, to jak można taką wiarę sobie wmówić i gdzie tu wina niewierzącego, że nim jest?Pewien menel sprzed budki z piwem też kiedyś mi tak powiedział - bóg mnie takim stworzył i już! Tadaaaam! A poważnie: masz wolną wolę i rozum, pracuj nad sobą, staraj się. Miłość, podobnie jak wiele innych rzeczy, nie przychodzi tak łatwo, tzeba się postarać. > >Decyzję zatem każdy podejmuje sam i UWAGA!> -A indoktrynacja dzieci nie ma tu znaczenia?Oczywiście, że ma. Idoktrynacja dotyczy jednak wierzących (a zatem oni już są /powinni być/ w tej miłości), a niewierzący dowiedziawszy się o Jezusie mogą juz bardziej samodzielnie zdecydowac. > >Zatem cokolwiek by człowiek nie zrobił, ma szansę na zbawienie. To nie jest miłość?> -Czyli cokolwiek zrobisz będziesz zbawiony pod warunkiem, że wmówisz sobie wiarę, ale nie licz na zbawienie, gdy nie zdołałeś uwierzyć? To jest miłość?Nie rozumiesz. Wiary nie można sobie wmówić, musisz faktycznie uwierzyć, "czuć" wiarę całym sobą, "czuć" obecność boga, jego miłość, wtedy doznasz zbawienia, wymaga to jednak wcześniej czystego umysłu i myśli: pracy nad sobą. Zadasz pytanie - dlaczego tak ma być? Nie wiem, ale czuję to, wierzę i nic na to nie poradzę! |
#66 4 na 4 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Miłosierdzie | > Pewien menel sprzed budki z piwem też kiedyś mi tak powiedział - bóg mnie takim stworzył i już! Tadaaaam!-Nie mówię o prostackich wymówkach by się staczać moralnie i intelektualnie. Jesteśmy stworzeni, tyle że przez proces ewolucji, a nie przez boga i wyposażeni w takie, a nie inne zmysły, by wystarczały do życia na tej planecie. Boga jednak nie widać, nie słychać i nie czuć. Wszystko ponad to to myślenie życzeniowe i zwykłe chciejstwo. > A poważnie: masz wolną wolę i rozum,pracuj nad sobą, staraj się.-Poważnie, to właśnie rozum, czyli umiejętność korzystania z mózgu, praca nad sobą i staranie się zrozumienia otaczającej rzeczywistości, powodują odrzucenie wszelkich idiotyzmów związanych wiarą i religiami. > Miłość, podobnie jak wiele innych rzeczy, nie przychodzi tak łatwo, trzeba się postarać.-Do ciebie już przyszła? > Oczywiście, że ma. Idoktrynacja dotyczy jednak wierzących-Zaraz, zaraz, indoktrynacja tworzy wierzących. Dzieci nie rodzą się wierzącymi, stają się nimi pod wpływem indoktrynacji. Potem to trzeba się starać, pracować nad sobą, używać rozumu, by tego balastu się pozbyć. > (a zatem oni już są /powinni być/ w tej miłości), a niewierzący dowiedziawszy się o Jezusie mogą juz bardziej samodzielnie zdecydowac.-Niewierzący może dowiedzieć się o dziesiątkach religii, dlaczego miałby wybrać Jezusa? Poza tym normalny człowiek, który nie był tymi głupotami zarażony musiałby mieć jakiś dowody na prawdopodobieństwo jezusowych bajeczek, a tych nie ma. Jezus też się nie odzywa od ponad 2000 lat. > >-Czyli cokolwiek zrobisz będziesz zbawiony pod warunkiem, że wmówisz sobie wiarę, ale nie licz na zbawienie, gdy nie zdołałeś uwierzyć? To jest miłość?> Nie rozumiesz. Wiary nie można sobie wmówić, musisz faktycznie uwierzyć, "czuć" wiarę całym sobą, "czuć" obecność boga, jego miłość, wtedy doznasz zbawienia, wymaga to jednak wcześniej czystego umysłu i myśli: pracy nad sobą.-A jeśli nie potrafię i nic z tych wysiłków, bo "rzeczywistość skrzeczy"? > Zadasz pytanie - dlaczego tak ma być? Nie wiem, ale czuję to, wierzę i nic na to nie poradzę!-Raczej zadam pytanie, na jakiej podstawie uważasz, że tak ma być? Bo się tu urodziłeś, gdzie wmawia się Jezusa od maleńkości? Skąd wiesz, że to co czujesz jest słuszne, a to co czują inni niesłuszne. Jezus ci się objawił? Gdybyś się urodził w np. Iraku, jeździłbyś teraz z czarną flagą dżihadystów i mordował niewiernych? |
#67 4 na 4 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Miłosierdzie | > .. bóg mnie takim stworzył i już! (...) czuję to, wierzę i nic na to nie poradzę!Zatem wiara zniewala jak niektóre nałogi? |
#68 3 na 3 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Miłosierdzie | > Pisałem o Jezusie (chrześcijaństwo), a nie o islamie, to inna bajka...Nie widzisz analogii czy uważasz, że Jezusowi wszystko wolno? |
makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Miłosierdzie | A że to nie pasuje makusiowi do jego wizji Boga z wszechmiłością i wszechmiłosierdziem hej, No co ty ? Ja nie mam żadnej wizji boga - jestem ateistą . Odnoszę się tylko do wieloznaczności , pluralizmu , różnorodności ... wyznaniowej Jaką zasługą jest dla was kochać tylko tych , którzy was kochają ... ? Jakie piękne pytanie ? Ale zaraz potem jest : Kto mnie nie wybierze wybierze śmierć i wieczne potępienie To jest dylemat - opisuje to zresztą w nowym wątku który założyłem . Po co ustawiasz nas w opozycji do siebie ? Ja uważam , że się uzupełniamy Jak ty sądzisz ? - Zaprzeczamy sobie ? Proszę odpowiedz - to dla mnie ważne makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Miłosierdzie | hej, Piszę o tym w nowym wątku : Religijny pluralizm makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Miłosierdzie | Wszystko ponad to to myślenie życzeniowe i zwykłe chciejstwo. hej, Moja definicja człowieka świadomego Chcechciej Chcącychcieć makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
#72 2 na 2 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Miłosierdzie | > Zatem wiara zniewala jak niektóre nałogi?> hej, Tak ! Tak opisywana jest przez wielu naukowców i badaczy . Dopamina , serotonina , adrenalina , oksytocyna ... Cukier , sól , tłuszcz Błogość , przyjemność , satysfakcja Popatrz jak inaczej wygląda życie ateistów : Totalne zderzenie z bezsensem , nicością , pustką ... Co wybierasz ? Deser z dopaminy czy marny posiłek z plaży na której Gombrowicz wpadł w popłoch zrozumiawszy , że nie jest w stanie pomóc wszystkim żukom leżącym na plecach ( Dzienniki Gombrowicza ) makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
#73 -2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Miłosierdzie | > >Pisałem o Jezusie (chrześcijaństwo), a nie o islamie, to inna bajka...> Nie widzisz analogii czy uważasz, że Jezusowi wszystko wolno?Różnica jest zasadnicza, oferta JEzusa leży na stole, możesz wziąć lub nie i nie grozi Ci za to obcięcie głowy. |
makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Odp: Miłosierdzie | hej, Nie żartuj ! W islamie jest tak samo - Przyjmij oferte a zostaniesz nagrodzony ! makuś
szczególne pozdrowienia dla wegetarian |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Miłosierdzie | > >Pewien menel sprzed budki z piwem też kiedyś mi tak powiedział - bóg mnie takim stworzył i już! Tadaaaam!> -Nie mówię o prostackich wymówkach by się staczać moralnie i intelektualnie...Ja też nie. Dla osoby niewierzącej to trudne do zrozumienia, ale miłość (oferta) boska wymaga wysiłku. Przykład z menelem miał Ci pokazać, że tak jak dla niego, ale też dla wielu innych (oferta, kariera, lepsze żcyie, szczęście, itd...) jest dostępne, gdy sami tego chcą. Jeśli nie chcą, nikt nie zmusza, ale ofertę pokazuje. > ... Wszystko ponad to to myślenie życzeniowe i zwykłe chciejstwo.też, ale też po prostu wiara. > >A poważnie: masz wolną wolę i rozum,pracuj nad sobą, staraj się.> -Poważnie, to właśnie rozum, czyli umiejętność korzystania z mózgu, praca nad sobą i staranie się zrozumienia otaczającej rzeczywistości, powodują odrzucenie wszelkich idiotyzmów związanych wiarą i religiami.Wiesz, jakoś mam rozum, korzystam z mózgu, ogarniam jako tako rzeczywistość, podobnie kilka miliardów ludzi i kurdę WIERZYMY! > >Miłość, podobnie jak wiele innych rzeczy, nie przychodzi tak łatwo, trzeba się postarać.> -Do ciebie już przyszła?Tak. > >Oczywiście, że ma. Idoktrynacja dotyczy jednak wierzących> -Zaraz, zaraz, indoktrynacja tworzy wierzących. Dzieci nie rodzą się wierzącymi, stają się nimi pod wpływem indoktrynacji. Potem to trzeba się starać, pracować nad sobą, używać rozumu, by tego balastu się pozbyć.Posłużyłem się skrótem myślowym, masz rację - indoktrynacja tworzy wierzących. > >(a zatem oni już są /powinni być/ w tej miłości), a niewierzący dowiedziawszy się o Jezusie mogą juz bardziej samodzielnie zdecydowac.> -Niewierzący może dowiedzieć się o dziesiątkach religii, dlaczego miałby wybrać Jezusa? Poza tym normalny człowiek, który nie był tymi głupotami zarażony musiałby mieć jakiś dowody na prawdopodobieństwo jezusowych bajeczek, a tych nie ma. Jezus też się nie odzywa od ponad 2000 lat.Bez wiary nic nie poradzisz, musisz mieć chociaż jakieś elementy dobrej woli uwierzenia. Przy takiej postawie, nawet gdybyś zobaczył, to byś nie uwierzył. > >>-Czyli cokolwiek zrobisz będziesz zbawiony pod warunkiem, że wmówisz sobie wiarę, ale nie licz na zbawienie, gdy nie zdołałeś uwierzyć? To jest miłość?> >Nie rozumiesz. Wiary nie można sobie wmówić, musisz faktycznie uwierzyć, "czuć" wiarę całym sobą, "czuć" obecność boga, jego miłość, wtedy doznasz zbawienia, wymaga to jednak wcześniej czystego umysłu i myśli: pracy nad sobą.> -A jeśli nie potrafię i nic z tych wysiłków, bo "rzeczywistość skrzeczy"?A próbowałeś? A co Ci tam skrzeczy? Bo mi nic nie skrzeczy. > >Zadasz pytanie - dlaczego tak ma być? Nie wiem, ale czuję to, wierzę i nic na to nie poradzę!> -Raczej zadam pytanie, na jakiej podstawie uważasz, że tak ma być? Bo się tu urodziłeś, gdzie wmawia się Jezusa od maleńkości? Skąd wiesz, że to co czujesz jest słuszne, a to co czują inni niesłuszne. Jezus ci się objawił? Gdybyś się urodził w np. Iraku, jeździłbyś teraz z czarną flagą dżihadystów i mordował niewiernych?To bardziej skomplikowane, potrzebny byłby oddzielny wątek. Może w tym nowym Makusia coś napiszę. Generalnie nie uważam że tak ma być. To źle postawiony problem. W boga trochę wierzę, a trochę opieram się na racjonalnych przesłankach. Natomiast chrześcijaństwo, właśnie dlatego, że tutaj sie urodziłem przemawia do mnie najmocniej, i nie obrażam się gdy mówią o mnie katolik, chociaż bardziej pasuje po prostu teista. Niezaleznie od tego, czy urodziłbym się w Polsce czy w Iraku, szanse na to, że istnieje bóg byłyby takie same. |
1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|