Racjonalista - Strona głównaDo treści
Miłosierdzie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
22-08-2014 11:44MarcinZ (-323 punktów)
(zablokowany)
Miłosierdzie
Ocena -3 na 3
W "Dzienniczku" św. Faustyny, Jezus powiedział do niej między innymi:

"Niech pokładają nadzieję w miłosierdziu Moim najwięksi grzesznicy. Oni mają prawo przed innymi do ufności w przepaść miłosierdzia Mojego. Rozkosz Mi sprawiają dusze, które się odwołują do Mojego miłosierdzia. Takim duszom udzielam łask ponad ich życzenia. Nie mogę karać, choćby ktoś był największym grzesznikiem, jeśli on się odwołuje do Mej litości, ale usprawiedliwiam go w niezgłębionym i niezbadanym miłosierdziu swoim. Napisz: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia mojego. kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości mojej...
W Starym Zakonie wysyłałem proroków do ludu swego z gromami. Dziś wysyłam ciebie do całej ludzkości z Moim miłosierdziem. Nie chcę karać zbolałej ludzkości, ale pragnę ją uleczyć, przytulając ją do swego miłosiernego serca. Kar używam, kiedy Mnie sami zmuszają do tego; ręka Moja niechętnie bierze za miecz sprawiedliwości; przed dniem sprawiedliwości posyłam dzień miłosierdzia".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..
#1
22-08-2014 12:49
 Ocena 13 na 13
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Miłosierdzie
>"Niech pokładają nadzieję w miłosierdziu Moim najwięksi grzesznicy.

Się załapię chyba.

>Oni mają prawo przed innymi do ufności w przepaść miłosierdzia Mojego.

Bonus na dzień dobry. Fajowo.

>Rozkosz Mi sprawiają dusze, które się odwołują do Mojego miłosierdzia.

Aaa, to o to chodzi. Jesteśmy po to, żeby mu robić rozkosz. Jak ministrant proboszczowi. Czyli najważniejsze są popędy, żądze, ego i układ nagrody w niematerialnym mózgu. Jak się będziemy odwoływać do JEGO miłosierdzia, przepraszać, skamleć, prosić, poniżać się, lizać posadzkę i niematerialny tyłek to będzie miał rozkosz i nam nie zrobi brzydkiego kuku na wieczność. Ludzki Pan.

>Takim duszom udzielam łask ponad ich życzenia.

Przekupny jak mój Azor. Jak mu robię dobrze przysmakami, to zrobi wszystko i jeszcze więcej.

>Nie mogę karać, choćby ktoś był największym grzesznikiem, jeśli on się odwołuje do Mej litości, ale usprawiedliwiam go w niezgłębionym i niezbadanym miłosierdziu swoim.

Zawsze to lepiej, niż w takim chociażby Auschwitz...

>Napisz: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia mojego. kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości mojej...

... no ale dużo jeszcze dużo musi popracować nad sobą, bo jednak mściwy.

>W Starym Zakonie wysyłałem proroków do ludu swego z gromami.

Szczegół. Każdy ma jakieś swoje słabości.

>Dziś wysyłam ciebie do całej ludzkości z Moim miłosierdziem.

to się nazywa ewolucja, ale nie wiem jak się to ma do czegoś z natury doskonałego.

>Nie chcę karać zbolałej ludzkości, ale pragnę ją uleczyć, przytulając ją do swego miłosiernego serca. Kar używam, kiedy Mnie sami zmuszają do tego;

Nie chcem, ale muszem. Też nosi plakietkę z mamusią?

>ręka Moja niechętnie bierze za miecz sprawiedliwości;

to niech nie bierze, ktoś lub coś zmusi wszechmogącego? Odpuść se Dżizas, czy nie umiesz?

>przed dniem sprawiedliwości posyłam dzień miłosierdzia".

ludzki Pan.

#2
22-08-2014 14:00
 Ocena 1 na 5
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Miłosierdzie
W odpowiedzi darkside
Przekaz ten jest bardzo prosty: najważniesza jest miłość i miłosierdzie. Dotyczy to niestety tylko wierzących, niewierzący bowiem nie może pokładać nadziei w miłosierdziu bożym. Możesz zatem być zbawiony, nawet gdyś łotr, pod jednym tylko warunkiem: wiara! A za wiarą w boga: zrozumienie winy, prośba i wybaczenie - miłość, miłosierdzie.

U Ciebie darkside, narazie się nie zanosi chyba na zbawienie, bo wiary nie widać. Ale może kiedyś...

#3
22-08-2014 15:31
 Ocena 7 na 7
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Odp: Miłosierdzie
W odpowiedzi Brzostowski
>Przekaz ten jest bardzo prosty: najważniesza jest miłość i miłosierdzie. Dotyczy to niestety tylko wierzących,

hej,
Jeżeli dotyczy wyłącznie wierzących to nie ma to zupełnie nic wspólnego ani z miłością ani z miłosierdziem !
Ma natomiast wszelkie konotacje z rasizmem i dyskryminacją

Jeżeli bowiem będziesz uznawał się za Polaka to wybacze ci a jeżeli nie to ... spadaj !

Co taka postawa ma wspólnego z miłością i miłosierdziem ?

NIC a nawet więcej ... ABSOLUTNIE NIC !

makuś

szczególne pozdrowienia dla wegetarian

#4
22-08-2014 15:43
 Ocena 6 na 6
setarkos (10757 punktów)Odp: Miłosierdzie
W odpowiedzi Brzostowski
>.. Dotyczy to niestety tylko wierzących, niewierzący bowiem nie może pokładać nadziei w miłosierdziu bożym. Możesz zatem być zbawiony, nawet gdyś łotr, pod jednym tylko warunkiem: wiara!
Zatem "na tamtym świecie" zbawieni wierzący nie będą się wtrącać do potępionych niewiernych i ich na swoją stronę przeciągać? Nie będzie żadnej ewangelizacji?
Jeśli tak, to dlaczego takiego niebiańskiego modelu nie przenieść już dziś na ziemski łez padół i np. klejnot religii chronić za murami kościelnymi (zamiast wciskać gdzie się da, narażając na profanację)?

#5
22-08-2014 17:16
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Miłosierdzie
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Przekaz ten jest bardzo prosty: najważniesza jest miłość i miłosierdzie.
www.spowiedz.pl/pielgrzymka/101pyt.html
www.ultram(*)ffine_o_koniecznosci_wiary.htm
mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_12.htm

>Dotyczy to niestety tylko wierzących, niewierzący bowiem nie może pokładać nadziei w miłosierdziu bożym. Możesz zatem być zbawiony, nawet gdyś łotr, pod jednym tylko warunkiem: wiara! A za wiarą w boga: zrozumienie winy, prośba i wybaczenie - miłość, miłosierdzie.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,554311#w555618
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,444769#w447252
www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,444769#w447263
www.fakt.p(*)-papiez,artykuly,212968,1.html

>U Ciebie darkside, narazie się nie zanosi chyba na zbawienie, bo wiary nie widać.
www.jezus.(*)rzezenie-wszystkich-czasow.htm

@@@
.

#6
22-08-2014 20:33
 Ocena 3 na 5
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Miłosierdzie
W odpowiedzi makuś

>Jeżeli dotyczy wyłącznie wierzących to nie ma to zupełnie nic wspólnego ani z miłością ani z miłosierdziem !
A skąd takie wnioski?
Bo nie pasowałoby to do Twojej wizji Boga? Bo Ty zabronisz Bogu kochać kogo zechce, ofiarować wieczność komu zechce, okazać miłosierdzie komu zechce? Makusiu.....!

>Ma natomiast wszelkie konotacje z rasizmem i dyskryminacją
Rasizmem?! Gdzie? Jak?
Dyskryminacją - tu częściowa zgoda. Na tle religijnym. A zgoda tylko częściowa, bo trzeba pamiętać kto tu rozdaje karty stanowiąc prawo.

>Jeżeli bowiem będziesz uznawał się za Polaka to wybacze ci a jeżeli nie to ... spadaj !
>Co taka postawa ma wspólnego z miłością i miłosierdziem ?
>NIC a nawet więcej ... ABSOLUTNIE NIC !
Ma, ma.
Niekoniecznie ze sprawiedliwością, ale z miłością i miłosierdziem czemu nie!

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#7
22-08-2014 21:11
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Miłosierdzie
W odpowiedzi Brzostowski
>Przekaz ten jest bardzo prosty: najważniesza jest miłość i miłosierdzie. Dotyczy to niestety tylko wierzących, niewierzący bowiem nie może pokładać nadziei w miłosierdziu bożym. Możesz zatem być zbawiony, nawet gdyś łotr, pod jednym tylko warunkiem: wiara! A za wiarą w boga: zrozumienie winy, prośba i wybaczenie - miłość, miłosierdzie.

Ekscytujące! Nieskończone cierpienie, niekończone męki i nieskończona kara. Przez całą wieczność. Bez końca. Czyli Nieskończona Sprawiedliwość. Zadane to wszystko od Doskonałego Boga będącego Nieskończoną Miłością i Doskonałym Miłosierdziem. Już się nie mogę doczekać. Fajny koleś. Już miałem takiego podobnego. Kochał swoje żony potężnie i niewyobrażalnie. Dwie żony. To znaczy, najpierw jedną, a potem drugą. Cały czas okazywał tę miłość. No i czasami też sprawiedliwość. Jak ten Twój koleś. Podobnie to było połączone z karą, cierpieniem i mękami za nieposłuszeństwo i łamanie zasad. Jak pierwsza uciekła do Niemiec, to się znalazła druga i też doświadczyła tego bezmiaru miłości. Skończyła u psychiatry, a on w pierdlu. Ja zwiać nie mogę, a Jego nie zamkną, tylko wiecznie będą doświadczał Jego Sprawiedliwości. Bardzo ładna konstrukcja. Taka sensowna. Kwintesencja Boskiej Miłości. Szczyt szczytów. Genialne. Że też Żydzi jakoś na to nieskończone piękno nie wpadli w swojej starszej bajce...

>U Ciebie darkside, narazie się nie zanosi chyba na zbawienie, bo wiary nie widać.

No jeszcze by tego brakowało, żebym was musiał oglądać i znosić po śmierci i to przez całą wieczność. Wolę ten nieskończony wpierd.l od Największej Miłości.

>Ale może kiedyś...

No, też mam niezłą wyobraźnię. Na przykład, może kiedyś Korwin będzie socjalistą. Albo Terlik może porzuci rodzinę i oświadczy się Annie Grodzkiej. Albo może Oko włoży piórko w pupcię i pojedzie platformą na Paradzie Równości. Albo, co najlepsze, może Brzostowski finezyjnie odpowie wreszcie na wypowiedź Ojca Lesiotra
www.racjonalista.pl/forum.php/s,627117#w627322

>

#8
22-08-2014 21:21
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Miłosierdzie
W odpowiedzi makuś
>Jeżeli dotyczy wyłącznie wierzących to nie ma to zupełnie nic wspólnego ani z miłością ani z miłosierdziem!
>Ma natomiast wszelkie konotacje z rasizmem i dyskryminacją
>Jeżeli bowiem będziesz uznawał się za Polaka to wybacze ci a jeżeli nie to ... spadaj !
>Co taka postawa ma wspólnego z miłością i miłosierdziem ?
>NIC a nawet więcej ... ABSOLUTNIE NIC !
Makuś, Ty nie rozumiesz. Miłosierdzie boże jest dostępne dla każdego, kto tego miłosierdzia pragnie. Niewierzący nie może go pragnąć, bo NIE WIERZY w boga. Jak uwierzy to wówczas ma szansę, jak każdy wierzący.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Miłosierdzie
W odpowiedzi setarkos
>>.. Dotyczy to niestety tylko wierzących, niewierzący bowiem nie może pokładać nadziei w miłosierdziu bożym. Możesz zatem być zbawiony, nawet gdyś łotr, pod jednym tylko warunkiem: wiara!
>Zatem "na tamtym świecie" zbawieni wierzący nie będą się wtrącać do potępionych niewiernych i ich na swoją stronę przeciągać? Nie będzie żadnej ewangelizacji?
Cholera wie, nie byłem tam, to nie wiem. Jest to jednak prawdopodobne, że w piekle nie będzie ewangelizacji.
>Jeśli tak, to dlaczego takiego niebiańskiego modelu nie przenieść już dziś na ziemski łez padół i np. klejnot religii chronić za murami kościelnymi (zamiast wciskać gdzie się da, narażając na profanację)?
Ktoś Ci wciska klejnot religii? Napisz kilka przykładów, ja nie dostrzegam takiego wciskania. Owszem, oferta leży na stole, ale czy ktoś na siłę komuś to wciska?

#10
22-08-2014 21:25
 Ocena-2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Miłosierdzie
Ma Pan jeszcze kilka linków? Dawaj Pan!

#11
22-08-2014 21:32
 Ocena 4 na 4
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: Miłosierdzie
Niesamowity jest ten tekst pod ostatnim linkiem. Ale mają ludzie zryte berety. A jaka ekscytacja tą boską masakrą płynie z tego tonu i argumentacji. Ciekawe, co motywuje takich mściwych durniów? Chyba poczucie tego, że sami są tymi lepszymi, wybranymi, dobrymi i pięknymi. Tak się chyba dowartościowują i tym sycą. A już zwłaszcza tą sprawiedliwą, wieczną zemstą. Aż się palą do tego, żeby tym "gorszym" dojeb.ć.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Miłosierdzie
W odpowiedzi darkside
>>Przekaz ten jest bardzo prosty: najważniesza jest miłość i miłosierdzie. Dotyczy to niestety tylko wierzących, niewierzący bowiem nie może pokładać nadziei w miłosierdziu bożym. Możesz zatem być zbawiony, nawet gdyś łotr, pod jednym tylko warunkiem: wiara! A za wiarą w boga: zrozumienie winy, prośba i wybaczenie - miłość, miłosierdzie.
>Ekscytujące! Nieskończone cierpienie, niekończone męki i nieskończona kara. Przez całą wieczność. Bez końca. Czyli Nieskończona Sprawiedliwość. Zadane to wszystko od Doskonałego Boga będącego Nieskończoną Miłością i Doskonałym Miłosierdziem. Już się nie mogę doczekać. Fajny koleś...
Nie do końca chyba się rozumiemy.
Moja odpowiedź dotyczyła miłosierdzia bożego w kontekście tego co napisał autor wątku, czyli w kontekscie grzeszników. Jeśli ktoś jest złym człowiekiem, może odwołać się do bożego miłosierdzia i MOŻE uzyskać przebaczenie i zbawienie.

Natomiast nawet niewierzący może być zbawiony, jesli żyje tak, jak by był wierzacy (przestrzega wartości chrześcijanskich). Zbawienie takie jest jednak bardzo trudne bez wiary, ale możliwe.

Zatem odrzucenie tej miłości wprost (wiary) lub pośrednio i świadomie spotka się z karą. Jaka ta kara będzie i co to znaczy wieczna, tego nie wie nikt. Jeszcze czyściec jest!
>Albo, co najlepsze, może Brzostowski finezyjnie odpowie wreszcie na wypowiedź Ojca Lesiotra
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,627117#w627322

Dyskusje tego typu, sprowadzają się w sumie do tego samego: żonglerki "logiką", dlatego też nie odpowiadałem na ten post, a potem to i zapomniałem, ale skoro post otrzymał aż 12 plusów i Ty tak się tego domagasz, zapewniam Cię, że wkrótce odpowiem.

#13
22-08-2014 22:57
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)Odp: Miłosierdzie
W odpowiedzi astrotaurus

>>Co taka postawa ma wspólnego z miłością i miłosierdziem ?
>>NIC a nawet więcej ... ABSOLUTNIE NIC !
>Ma, ma.
>Niekoniecznie ze sprawiedliwością, ale z miłością i miłosierdziem czemu nie!

Oj, taaak!
George Carlin wielokrotnie objaśniał tę zawiłość


Nikt do tej pory nie określił dokładnie momentu w historii, w którym człowiek został udomowiony przez kota.

#14
22-08-2014 23:33
 Ocena 3 na 3
Episode_2 (3284 punktów)Odp: Miłosierdzie
W odpowiedzi Brzostowski
>Moja odpowiedź dotyczyła miłosierdzia bożego w kontekście tego co napisał autor wątku, czyli w kontekscie grzeszników. Jeśli ktoś jest złym człowiekiem, może odwołać się do bożego miłosierdzia i MOŻE uzyskać przebaczenie i zbawienie.
Zgadza się, powyższy fragment można tak interpretować i jak najbardziej dotyczy on grzeszników. Ale z tego samego źródła, czyli od św. Faustyny pochodzi też wizja piekła: www.racjonalista.pl/forum.php/s,633349. Jeśli rozmawiamy sobie o wizjach Faustyny, to nie widzę powodu, żeby ograniczać się na najbardziej lajtowych fragmentów oderwanych od całości.

Jeśli ludzie kogoś skazują na karę śmierci to starają się go zabić szybko i humanitarnie, nie torturują go dożywotnio, choćby nawet opluł sędziów.
Więc chyba coś jest nie tak z tym boskim miłosierdziem. Nie wydaje Ci się?

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Miłosierdzie
W odpowiedzi Episode_2
>Więc chyba coś jest nie tak z tym boskim miłosierdziem. Nie wydaje Ci się?
Nie. Bóg faktycznie jawi się jako srogi Pan, ale przecież każdy użytkownik fR ma możliwość przyjąć naukę Jezusa wprost (uwierzyć) lub pośrednio (być dobrym człowiekiem).

Decyzję zatem każdy podejmuje sam i UWAGA! Zawsze jest czas na nawrócenie (za życia). Zatem cokolwiek by człowiek nie zrobił, ma szansę na zbawienie. To nie jest miłość? Ale jak ktoś nie chce, trodno, przymusu nie ma.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365