Racjonalista - Strona głównaDo treści
Planety swobodne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
07-09-2014 15:19Marek Glazer (755 punktów)Planety swobodne
Ocena 6 na 6


Gdy mówimy " planeta" większość osób pomyśli sobie o masywnych ciałach niebieskich orbitujących wokół swojej gwiazdy (musi mieć na tyle dużą masę, aby oczyścić swoją orbitę z innych masywnych ciał...i dlatego Pluton nie jest uznawany już za planetę). To intuicyjna odpowiedź która sprawdza się dla planet takich jak Ziemia, Mars, Jowisz albo nawet Gliese 581 g. Nie sprawdza się jednak do większości planet we Wszechświecie!

Zgadza się - zdecydowana większość planet nie orbituje wokół swojej gwiazdy! Są to samotnie wędrujące ciała niebieskie, które naukowcy nazwali " planetami swobodnymi" lub "samotnymi". Według ostrożnych szacunków na każdą gwiazdę przypadają przynajmniej 2-3 wolne planety. Najbardziej optymistyczne szacunki mówią, że w naszej Galaktyce może być nawet 100 tysięcy razy więcej samotnych planet niż gwiazd.

Jak powstają takie planety swobodne?
Wczesny układ Słoneczny był miejscem burzliwym i bardzo niestabilnym. Cały czas się zmieniał. Planety kumulowały swe masy i zmieniały pozycje wokół Słońca. Ciała niebieskie wpadały na siebie, a nawet spadały na naszą gwiazdę. Czasami nawet były wyrzucane jak z procy z winy grawitacji...i to właśnie owe "planety swobodne". Do dzisiaj tę rzeź przetrwało tylko 8 planet + 5 planet karłowatych (w tym Pluton). Chociaż brzmi to jak szaleństwo to...wczesny układ Słoneczny mógł mieć nawet 100 planet! Jak więc widać - takich planet swobodnych również powinno być całkiem sporo.

Mało tego! Istnieje jeszcze niepotwierdzona hipoteza jakoby planety swobodne formowały się samoistnie w przestrzeni międzygwiezdnej tam gdzie znajdują się małe mgławice (tak samo jak rodzą się gwiazdy). Dla odróżnienia nazywa się je brązowymi podkarłami.

Trudno sobie wyobrazić świat bez Słońca. Świat pogrążony w nieustannym cieniu. Takimi jednak światami są planety swobodne. Do tej pory wykryliśmy 13 takich obiektów i bardzo możliwe, że gdzieś poza układem Słonecznym znajduje się kilka z nich. Udało się nawet odkryć jeden "swobodny" księżyc.

Największe jednak zdziwienie może nastać gdy zaczniemy sobie zastanawiać się nad warunkami jakie panowałyby na takich światach. Chociaż brzmi to zaskakująco, to planecie takiej jak Jowisz nie robi większego znaczenia czy orbituje wokół Słońca czy też nie - temperaturę generuje sobie sama. BA! Przy odpowiedniej wielkości, polu magnetycznym i składzie atmosfery, może mieć nawet ciekłą wodę na powierzchni (chociaż to mało prawdopodobne).

Mało tego - samotne planety mogą przez długi czas pozostać aktywne geologicznie...szczególnie kiedy są księżycami jakiegoś większego ciała. Dla przykładu - Europa (księżyc Jowisza) ma oceany ciekłej wody dzięki energii cieplnej generowanej przez siłę pływów Jowisza. Jeśli na światach takich jak Europa istnieje życie, może okazać się coś zaskakującego...że większość życia w kosmosie nie ma własnej matczynej gwiazdy.

Publikacja pochodzi ze strony: tiny.cc/57htlx

Wikipedia (Pl): pl.wikipedia.org/wiki/Samotna_planeta
Wikipedia (Ang.): en.wikipedia.org/wiki/Rogue_planet
Youtube (SciShow Space): www.youtube.com/watch?v=pAsACBDi_sk
National Geographic: phenomena.(*)-lonely-planets-in-the-galaxy/
AAAS: news.scien(*)ay-be-common-our-galaxy?ref=hp
Stanford News: news.stanf(*)slac-nomad-planets-022312.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jacholek (5699 punktów)
Być może przy sprzyjających okolicznościach udałoby się polecieć na gapę taka planetą do innego układu słonecznego ? W przypadku korzystnych warunków bytowania na takiej planecie czas trwania podróży nie był by aż tak parametrem krytycznym(?)
Episode_2 (3284 punktów)
Bardzo ciekawe.
Słyszałem o takich planetach, ale nie wiedziałem, że jest ich aż tak dużo. Raczej myślałem, że to nieliczne planety, którym wydarzył się wypadek.

>Największe jednak zdziwienie może nastać gdy zaczniemy sobie zastanawiać się nad warunkami jakie panowałyby na takich światach. Chociaż brzmi to zaskakująco, to planecie takiej jak Jowisz nie robi większego znaczenia czy orbituje wokół Słońca czy też nie - temperaturę generuje sobie sama. BA! Przy odpowiedniej wielkości, polu magnetycznym i składzie atmosfery, może mieć nawet ciekłą wodę na powierzchni (chociaż to mało prawdopodobne)
Ale przy takiej ilości planet może trafić się sporo planet z wodą.

>Jeśli na światach takich jak Europa istnieje życie, może okazać się coś zaskakującego...że większość życia w kosmosie nie ma własnej matczynej gwiazdy.
Ale jaki poziom rozwoju miałoby takie życie? Bez fotosyntezy. Chemosynteza jest mniej wydajna. Chociaż jeśli planeta będzie bardzo duża to energii może być sporo.

Co to jest swobodny księżyc?
Marek Glazer (755 punktów)
>Jeśli na światach takich jak Europa istnieje życie, może okazać się coś zaskakującego...że większość życia w kosmosie nie ma własnej matczynej gwiazdy.
>Ale jaki poziom rozwoju miałoby takie życie? Bez fotosyntezy. Chemosynteza jest mniej wydajna. Chociaż jeśli planeta będzie bardzo duża to energii może być sporo.
Nie mamy sposobu to oszacować, ale nie mamy też argumentu by twierdzić, że wielokomórkowe życie jest czymś powszechnym.

>Co to jest swobodny księżyc?
To oczywiście księżyc planety swobodnej. Astronomowie mają tutaj ogromne problemy z nazewnictwem. Czy brązowy karzeł to gwiazda czy planeta? Czy orbitujący wokół niej obiekt to planeta czy księżyc? Itp..


Popularyzator nauki. www.facebook.com/CiekawostkiOPoranku
Episode_2 (3284 punktów)
>Nie mamy sposobu to oszacować, ale nie mamy też argumentu by twierdzić, że wielokomórkowe życie jest czymś powszechnym.
Nie wyraziłem się precyzyjnie, to mam.
Chodziło mi o górną granicę możliwości. Przy założeniu, że planeta jest bogata w zasoby potrzebne do podtrzymania procesów życiowych.

>Astronomowie mają tutaj ogromne problemy z nazewnictwem. Czy brązowy karzeł to gwiazda czy planeta? Czy orbitujący wokół niej obiekt to planeta czy księżyc? Itp..
Obiekt krążący wokół brązowego karła.
Mniej poezji i wszystko jasne.
Chociaż może nie dla każdego, bo trochę za bardzo tajemniczo brzmi.
08-09-2014 18:33 
 Ocena 1 na 1
atto (627 punktów)
(zablokowany)
>Nie mamy sposobu to oszacować, ale nie mamy też argumentu by twierdzić, że wielokomórkowe życie jest czymś powszechnym.

Bo nie potrzeba tu żadnego argumentu.
Plazmoidy są raczej nieżywe, podobnie jak chmury i inne takie prostackie skupiska cząstek...

>To oczywiście księżyc planety swobodnej. Astronomowie mają tutaj ogromne problemy z nazewnictwem. Czy brązowy karzeł to gwiazda czy planeta? Czy orbitujący wokół niej obiekt to planeta czy księżyc? Itp..

Nie ma problemów tego typu.
Planeta to satelita gwiazdy, a księżyc to satelita planety.

Taka wolna planeta z księżycem to tylko jakiś taki układ pary ciał i tyle.
A te brązowe, szare, białe i inne karłowate gwiazdy to konsekwencje bajki pt. OTW.
Wasyl445 (26 punktów)
>
>Gdy mówimy " planeta" większość osób pomyśli sobie o masywnych ciałach niebieskich
>orbitujących wokół swojej gwiazdy (musi mieć na tyle dużą masę, aby oczyścić swoją orbitę z innych
>masywnych ciał...i dlatego Pluton nie jest uznawany już za planetę). To intuicyjna odpowiedź która
>sprawdza się dla planet takich jak Ziemia, Mars, Jowisz albo nawet Gliese 581 g. Nie sprawdza się
>jednak do większości planet we Wszechświecie!
>Zgadza się - zdecydowana większość planet nie orbituje wokół swojej gwiazdy! Są to samotnie
>wędrujące ciała niebieskie, które naukowcy nazwali " planetami swobodnymi" lub
>"samotnymi". Według ostrożnych szacunków na każdą gwiazdę przypadają przynajmniej 2-3 wolne
>planety. Najbardziej optymistyczne szacunki mówią, że w naszej Galaktyce może być nawet 100 tysięcy
>razy więcej samotnych planet niż gwiazd.
>Jak powstają takie planety swobodne?Wczesny układ Słoneczny był miejscem burzliwym i bardzo niestabilnym. Cały czas się zmieniał.
>Planety kumulowały swe masy i zmieniały pozycje wokół Słońca. Ciała niebieskie wpadały na siebie, a
>nawet spadały na naszą gwiazdę. Czasami nawet były wyrzucane jak z procy z winy grawitacji...i to
>właśnie owe "planety swobodne". Do dzisiaj tę rzeź przetrwało tylko 8 planet + 5 planet karłowatych
>(w tym Pluton). Chociaż brzmi to jak szaleństwo to...wczesny układ Słoneczny mógł mieć nawet 100
>planet! Jak więc widać - takich planet swobodnych również powinno być całkiem sporo.
>Mało tego! Istnieje jeszcze niepotwierdzona hipoteza jakoby planety swobodne formowały się
>samoistnie w przestrzeni międzygwiezdnej tam gdzie znajdują się małe mgławice (tak samo jak rodzą
>się gwiazdy). Dla odróżnienia nazywa się je brązowymi podkarłami.
>Trudno sobie wyobrazić świat bez Słońca. Świat pogrążony w nieustannym cieniu. Takimi jednak
>światami są planety swobodne. Do tej pory wykryliśmy 13 takich obiektów i bardzo możliwe, że
>gdzieś poza układem Słonecznym znajduje się kilka z nich. Udało się nawet odkryć jeden "swobodny"
>księżyc.
>Największe jednak zdziwienie może nastać gdy zaczniemy sobie zastanawiać się nad warunkami jakie
>panowałyby na takich światach. Chociaż brzmi to zaskakująco, to planecie takiej jak Jowisz nie robi
>większego znaczenia czy orbituje wokół Słońca czy też nie - temperaturę generuje sobie sama. BA!
>Przy odpowiedniej wielkości, polu magnetycznym i składzie atmosfery, może mieć nawet ciekłą wodę na
>powierzchni (chociaż to mało prawdopodobne).
>Mało tego - samotne planety mogą przez długi czas pozostać aktywne geologicznie...szczególnie kiedy
>są księżycami jakiegoś większego ciała. Dla przykładu - Europa (księżyc Jowisza) ma oceany ciekłej
>wody dzięki energii cieplnej generowanej przez siłę pływów Jowisza. Jeśli na światach takich jak
>Europa istnieje życie, może okazać się coś zaskakującego...że większość życia w kosmosie nie ma
>własnej matczynej gwiazdy.
>Publikacja pochodzi ze strony: tiny.cc/57htlx
>Wikipedia (Pl): pl.wikipedia.org/wiki/Samotna_planeta
>Wikipedia (Ang.): en.wikipedia.org/wiki/Rogue_planet
>Youtube (SciShow Space): www.youtube.com/watch?v=pAsACBDi_sk
>National Geographic:
>phenomena.(*)-lonely-planets-in-the-galaxy/
>AAAS: news.scien(*)ay-be-common-our-galaxy?ref=hp
>Stanford News: news.stanf(*)slac-nomad-planets-022312.html


dzięki
atto (627 punktów)
(zablokowany)
>Jak powstają takie planety swobodne?Wczesny układ Słoneczny był miejscem burzliwym i bardzo niestabilnym. Cały czas się zmieniał.
>Planety kumulowały swe masy i zmieniały pozycje wokół Słońca. Ciała niebieskie wpadały na siebie, a nawet spadały na naszą gwiazdę. Czasami nawet były wyrzucane jak z procy z winy grawitacji.

Z tym wpadaniem na siebie to raczej przesada.

Prędzej to 'wyrzucanie z procy' jest tu dominujące,
bo sam testowałem numerycznie różne układy planetarne i tam zdarza się to dość często.

Np. weźmy układ podwójny gwiazd, które są bardzo powszechne, jak wiadomo.
I tu okazuje się że planeta orbitująca taki układ zawsze wyleci
gdy orbituje zbyt nisko taki układ;
poniżej 4 x odległość tej pary gwiazd i wylatuje, znaczy np. taki układ:

G1---G2----------Planeta

i ta planeta na pewni wyleci z orbity, i zwykle po kilku - kilkudziesięciu orbitach.
W przypadku granicznym ona nawet całkiem stabilnie krąży,
i nagle wylatuje po tysiącach lat (orbit).
Kaganek (669 punktów)
(zablokowany)
>I tu okazuje się że planeta orbitująca taki układ zawsze wyleci
>gdy orbituje zbyt nisko taki układ;
>poniżej 4 x odległość tej pary gwiazd i wylatuje, znaczy np. taki układ:
>G1---G2----------Planeta
>i ta planeta na pewni wyleci z orbity, i zwykle po kilku - kilkudziesięciu orbitach.
>W przypadku granicznym ona nawet całkiem stabilnie krąży,
>i nagle wylatuje po tysiącach lat (orbit).

Tia ...

NIE!

Coś przeCombinowałeś

Musi pojawić się jeszcze jakiś uczestnik akcji.

Pozdrawiam
p.s.
Nie podejrzewam Cię o ułańską fantazję;
już prędzej Hetmańską
BTW
Wierzysz w Boga?
08-09-2014 22:08 
 Ocena 1 na 1
atto (627 punktów)
(zablokowany)
>Musi pojawić się jeszcze jakiś uczestnik akcji.

Miłośnik mitologii... bezbożnej?

>Wierzysz w Boga?

Ja wieżę nawet w te dwie wierze... Tolkiena.

A tak swoją drogą, zauważam że to forum staje się ostatnio coraz bardziej jakby religijne.
Pełno przeróżnych psycho-pojebów usilnie stara się popisać swoją ciemnotą...
podpowiem jedynie, że w świetle białego dnia cień jest niewidoczny.
09-09-2014 00:34 
 Ocena 1 na 1
Kaganek (669 punktów)
(zablokowany)
Nie zacytuję (bo nie przepadam za wulgaryzmami)
Dodatkowy uczestnik to byłby jakiś obiekt kosmiczny przybywający w miejsce akcji.
Pozdrawiam
p.s.
Boga nie ma i duszy też nie ma!
Bo człowiek zmienia sie całe życie, nieraz infantylizuje z latami
i brak jego jednej wersji co by z sensem trafiała do nieba.
Ty też się zmieniasz jak widze - dawniej inny język obserwowałem.
Nie życzę Ci alzheimera czy oponiaka, który po wielu latach uczyniłby z ciebie osobnika na poziomie dziecka ze żłobka. I jak ty byś wtedy poszedł do nieba? Po co?
atto (627 punktów)
(zablokowany)
Wyraźnie masz jakąś obsesję religijną - czyżby cię jakiś rabin okradł... z resztek rozumu.
Kaganek (669 punktów)
(zablokowany)


>Wyraźnie masz jakąś obsesję religijną - czyżby cię jakiś rabin okradł... z resztek rozumu.

To dziwne co robisz. Zachowujesz się jakbyś chciał zarobić na bana i w glorii sławy opowiadać o tym w jakiejś innej społeczności znajomym (fronda?)

Tematyka żydowska mnie nie interesuje. Sam nie jestem żydem. Jak większość z nas byłem wychowany po katolicku, ochrzczony i u komunii. Wkrótce potem poznałem fakty o ewolucji i zrozumiałem że Biblia to bajki.

Samotne planety w kosmosie wykrywa sie o ile pamiętam metodami pośrednimi (powodują mikro-soczewkowanie grawitacyjne gwiazd i galaktyk za nimi - czyli pojaśnienie w rejestracjach teleskopowych).

Teza autora wątku (którego jakoś kojarzę - pozytywnie - ze znanym piłkarzem Marco van Basten) że takie planety moga być bardzo liczne a nawet przeważać wsród zamieszkanych przez istoty rozumne jest teoretycznie możliwą rzeczywistościa ale chyba mało mamy dowodów na to.

Pozdrawiam
p.s.
Jak nie wierzysz w Teorię Ewolucji to jesteś takim samym egzemplarzem jak ten osobnik tam co wierzy w brakujące ogniwo - rzekomo obalające ewolucję

astropolis(*)-sa-detale/page-11#entry540821


.
09-09-2014 14:32 
 Ocena 1 na 1
atto (627 punktów)
(zablokowany)
>To dziwne co robisz. Zachowujesz się jakbyś chciał zarobić na bana i w glorii sławy opowiadać o tym w jakiejś innej społeczności znajomym (fronda?)

Jestem aspołeczny od urodzenia.

>Tematyka żydowska mnie nie interesuje. Sam nie jestem żydem. Jak większość z nas byłem wychowany po katolicku, ochrzczony i u komunii.

Ja nie byłem nawet komunalizowany... a chrzczę się codziennie - niekiedy nawet w wannie.

> Wkrótce potem poznałem fakty o ewolucji i zrozumiałem że Biblia to bajki.

O której ewolucji mówisz, bo np. ta pt. Big Bang jest oparta akurat na biblii, i dlatego też całkowicie akceptowana przez kościół.

>Jak nie wierzysz w Teorię Ewolucji to jesteś takim samym egzemplarzem jak ten osobnik tam co wierzy w brakujące ogniwo - rzekomo obalające ewolucję

To jest praktycznie taka sama bajeczka jak ta opisana w biblii... wiara ma bardzo różnorodne twarze - bijecie się o hasła, etykietki...
Willmaster (423 punktów)
>O której ewolucji mówisz, bo np. ta pt. Big Bang jest oparta akurat na biblii, i dlatego też całkowicie akceptowana przez kościół.
>
Poproszę o cytat z Biblii. Bo widzisz nie kojarzę aby w historyjce o stworzeniu był jakiś wielki wybuch, a kojarzę że Bóg stwarzał stopniowo.

Po śmierci jest to co ma być.
09-09-2014 17:16 
 0 na 2
atto (627 punktów)
(zablokowany)
>Poproszę o cytat z Biblii. Bo widzisz nie kojarzę aby w historyjce o stworzeniu był jakiś wielki wybuch, a kojarzę że Bóg stwarzał stopniowo.

"Niech się stanie światłość" - to jest promieniowanie CMB w wersji BB.

Odsyłam do stron poświęconych temu tematowi, a jest takich całkiem sporo.
09-09-2014 20:09 
 Ocena 2 na 2
TyDraniu (6569 punktów)
>"Niech się stanie światłość" - to jest promieniowanie CMB w wersji BB.

Skoro tak, powinno być "Niech się stanie ciepłość".

>Odsyłam do stron poświęconych temu tematowi, a jest takich całkiem sporo.

Wszystkie one sugerują, że istota najwyższa nie umie podać spójnie historii stworzenia ani wymyślić uniwersalnej etyki w sposób niezależny od rozwoju technicznego i intelektualnego ludzkości, więc trzeba tę istotę tłumaczyć ciemnemu ludowi.


10-09-2014 14:10 
 Ocena 1 na 3
atto (627 punktów)
(zablokowany)
>>"Niech się stanie światłość" - to jest promieniowanie CMB w wersji BB.
>Skoro tak, powinno być "Niech się stanie ciepłość".

To jest to samo, bo: energia cieplna = energii promieniowania termicznego == T^4.

>Wszystkie one sugerują, że istota najwyższa nie umie podać spójnie historii stworzenia ani wymyślić uniwersalnej etyki w sposób niezależny od rozwoju technicznego i intelektualnego ludzkości, więc trzeba tę istotę tłumaczyć ciemnemu ludowi.

Nigdy nie słyszałem wykładni historii od istoty najwyższej, ani nawet wyższej, lecz zaledwie takiej zwyczajnej - ludzkiej.

A pewnie dlatego że taki... scenariusz stworzenia wszystkiego po prostu nie istnieje.
Coś jest albo nie ma nic, no i tyle w tym filozofii.

Natomiast ta etyka jest faktycznie zaletą głównie religii (może pomijając filozofię...), bo ten czysty materializm - Marksizm jako teoria a potem Leninizm w praktyce, to faktycznie tylko wolność od odpowiedzialności, co w najlepszym przypadku daje frywolność, ale znamy już nieco gorsze objawy: komunizm, faszyzm, itp. genialne odkrycia z XXw.
TyDraniu (6569 punktów)
>O której ewolucji mówisz, bo np. ta pt. Big Bang jest oparta akurat na biblii, i dlatego też całkowicie akceptowana przez kościół.

Czy Pan właśnie powiedział, że teoria Big Bang jest oparta na Biblii???

Dotychczas myślałem, że na obserwacjach Kosmosu.


09-09-2014 17:26 
 0 na 2
atto (627 punktów)
(zablokowany)
>Czy Pan właśnie powiedział, że teoria Big Bang jest oparta na Biblii???

Jest całkiem zgodna, więc można mówić że to to samo - różne interpretacje.

>Dotychczas myślałem, że na obserwacjach Kosmosu.

Domniemaną ekspansję wyklucza już sama logika, więc obserwacje tym bardziej.
Wystarczy wykonać prosty test, który sam kiedyś sobie zrobiłem:
bierzemy dwie galaktyki o znanych rozmiarach, ale o istotnie różnych odległościach, np. jedna z = 0.5, a druga z = 7.

I tu dostaniesz pełną zgodność z prostym prawem geometrycznym, znanym z ulicy:
dwa razy dalej = dwa razy mniejsze rozmiary kątowe.
A z ekspansją - ucieczką galaktyk, byłoby zupełnie inaczej - wręcz drastycznie, czego niestety nie obserwujemy.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365