Precesja znana z Merkurego wynika z dodatkowej siły, która w przypadku otw jest taka:
g_general(r) = - 3GM/c^2 h^2/r^4
wsadzając pod ten przypadkowy numer ukryty pod h to co należy, dostajemy: h = vr, i mamy poprawny związek:
g_g = -3GM/r^2 * (v/c)^2. i nietrudno zgadnąć tę siłę w przypadku Merkurego: (v/c)^2 = 2.5e-8, czyli to jest z 8e-8 razy mniejsza siła od Newtonowskiej: GM/r^2. --------
OK. Po tym zajebistym wprowadzeniu przechodzim niezwłcznie do meritum.
Księżyc zasuwa tylko około 1 km/s, co daje relatywno-ogólnikową siłę na poziomie: 3(1/3e5)^2 = 3e-11 x standardowa grawitacja.
Teraz weźmy to słynne pływowe oddalenie Księżyca na tapetę, które wynosi z 3.8 cm/rok, i wynika z kwadrupola Ziemi, który on sam sobie wytwarza.
Tam jest taki wzór na siłę z kwadrupola: g_tr = -GM/r^4 a^2 e, i to razy jakiś wsp. który zależy od rozkładu masy, ale to będzie prawie 1 dla ziemi... w każdym razie 6/5 dla jednorodnej kuli.
gdzie a - promień Ziemi, oraz e - eliptyczność ziemi, ale ta wytwarzana przez Księżyc, która wynosi e = 54 cm / promień ziemi = 8.5e-8
przekształcamy to podobnie jak poprzednio, wyodrębniając GM/r^2: g_tr = -GM/r^2 (a/r)^2 e
i znamy: (a/r) = 1/60, promień ziemi do promienia orbity K. ostatecznie: 1/3600 * 8.5e-8 = 2.4e-11 Zatem to jest praktycznie to samo, co ta relatywna korekta: 2.4/3 = 0.8 prawie.
Nie twierdzę oczywista, że to jest to samo, lecz należy to sumować.
Jednak biorąc pod uwagę że te efekty są tu porównywalne, oraz to że szybkie księżyce spadają na swoje planety, a nie oddalają jak jest w przypadku naszego, można śmiało olać te wszelkie dowody o potwierdzeniach hipotez otw, które są związane z gwiazdami/pulsarami podwójnymi, bo one są właśnie szybkobieżne i ciasne - duże pływy, więc tam orbity gasną z powodu samych siły pływowych i nie potrzeba nam tu żadnych takich horrendalnych hipotez w stylu jakieś promieniowania grawitacyjnego, które wytraca kręt, itd.
No i tym prostym sposobem goodbay kolejna proteza rodem z tego... kinder science.
|