 |
Opóźnione uruchomienie komputera Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-11-2014 23:34 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Opóźnione uruchomienie komputera | Mam taki problem z moim PC: po wciśnięciu przycisku "Power" komputer uruchamiał się z opóźnieniem kilkunastu sekund, aż w końcu doszło do tego, że to opóźnienie osiągnęło kilka godzin (sic!). W efekcie przestałem w ogóle wyłączać komputer, pracuje cały czas, wyłączam jedynie monitor. Szukałem rozwiązania "w internetach", ale nie doszukałem się jednoznacznego rozwiązania problemu. Ktoś sugeruje, że problem tkwi w kondesatorach na płycie głównej, które "rozpulchniają się" (tego nie zaobserwowałem), ktoś inny sugeruje problem z zasilaczem.
Może ktoś z was spotkał się z takim problemem i wie jaka jest jego przyczyna, i jak to rozwiązać? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
A co się uruchamia z opóźnieniem - komputer/sprzęt czy system operacyjny?
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| Wacław (1038 punktów) | > Może ktoś z was spotkał się z takim problemem i wie jaka jest jego przyczyna, i jak to> rozwiązać?W moim przypadku był to dysk twardy - jego żywot dobiegał końca. Polecam ściągnąć Crystal Disk Info: crystalmark.info/download/index-e.html - proste acz skuteczne narzędzie do diagnostyki twardzieli. Zasada jest prosta mianowicie po odpaleniu programu po lewej stronie jego okna jest kolumna z kwadratami/kółkami* i wszystko powinno być na zielono/seledynowo* zaś w opisie etykiet dysków powinien widnieć opis "Dobry". Wszystkie inne kolory/opisy oznaczają że dysk jest uszkodzony i należy się z nim pożegnać. * - Zależy od wersji. W najmniejszej pojemnościowo opcji (Standard Edition) są kółka, a dobry kolor to błękit.
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Dyski są w porządku. To nie system uruchamia się z opóźnieniem, ale komputer, więc nie może to być wina awarii dysku.
|
|
|  | | Wacław (1038 punktów) | >Dyski są w porządku. To nie system uruchamia się z opóźnieniem, ale komputer, więc nie może to być wina awarii dysku. >
Uszkodzenie sektorów rozruchowych dysku może skutkować długim czasem rozruchu całego komputera. Jeżeli po odpaleniu kompa znika ekran "powitalny" biosa i wtedy następuje "długie uruchomienie" to będzie to na 99% dysk - symptomy które opisujesz przerabiałem w życiu 4 razy i w trzech był to dysk. Ściągnij jakiś prosty soft do diagnostyki i sprawdź, a optymalnie (jeśli jest takowe) użyj oficjalnego oprogramowania udostępnianego przez producenta dysku. Oczywiście jeśli jeszcze tego nie robiłeś.
Niby banalne pytanie ale warto zadać: w menedżerze sprzętu wszystko jest ok? Bo może szwankuje jakiś podzespół prosty do wymiany, choć osobiście obstawiam zawsze płytę główną lub zasilacz (względnie okablowanie) i niestety oba są trudne do zdiagnozowania.
|
|
| |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Jeżeli po odpaleniu kompa znika ekran "powitalny" biosa i wtedy następuje "długie uruchomienie" to będzie to na 99% dysk Proszę, skup się i postaraj zrozumieć, że komputer po włączeniu zasilania przez kilka godzin w ogóle nie daje żadnego znaku życia. Przez kilka godzin nic się nie dzieje, nie uruchamia się BIOS - rozumiesz?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wacław (1038 punktów) | > (...)w ogóle nie daje żadnego znaku życia
Gdybyś zaczął od takiego opisu na starcie to obyło by się bez dywagowania. Dodatkowo dopiero gdzieś niżej piszesz że symptomy ustępują po wygrzaniu zasilacza zaś na starcie nie kręci się jego wentylator - to jasno wskazuje właśnie na zasilacz, alternatywnie na płytę ale to drugie już akurat wątpliwe.
> Przez kilka godzin nic się nie dzieje, nie uruchamia się BIOS - rozumiesz?
Jak wyżej - od tego trzeba było zacząć.
Na przyszłość, prosty sposób żeby w 20-30 minut dojść z czym może być problem:
1) Czy zaraz po włączeniu komputer wydaje z siebie dźwięki? Jeśli tak to ile? Płyta główna komunikuje jeśli są rozpoznawalne przez nią problemy sygnałami dźwiękowymi (kombinacje krótkich i długich).
2) Czy nie znalazłeś w obudowie jakichś "części"? Wypadnięcie zworki może mieszać w napięciach co ostatecznie może uszkodzić płytę.
3) Jak już ktoś wspomniał, kable - rozłącz wszystko i pospinaj na nowo. Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy to rozpinaj pojedynczo żeby to ponownie poskładać.
4) Czy komputer był w jakikolwiek sposób przemieszczany? Często niedociśnięcie radiatora na procesorze może powodować błędy choć tu raczej powinny następować restarty lub wyłączenie sprzętu. Tak czy owak warto sprawdzić (uprzednio zaopatrzywszy się w pastę przewodzącą żeby uzupełnić niedobory po zdjęciu radiatora).
5) Podociskaj dosłownie wszystkie komponenty - pamięć, karty, sprawdź czy nie są obluzowane radiatory i wentylatory.
6)Rozmontuj elementy mogące sprawiać problemy: pamięć ram, dyski twarde, kartę graficzną, kartę dźwiękową, kartę sieciową - wszystko poza procesorem. Spróbuj wtedy uruchomić sprzęt i jeśli BIOS zaskoczy to problem leży w którymś elemencie wyjętym z kompa. Metodą dokładania dojdziesz do tego co jest nie tak.
Ale tutaj jest chyba jasne że szwankują zasilacz lub płyta.
|
|
1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > po wciśnięciu przycisku "Power" komputer uruchamiał się z opóźnieniem kilkunastu sekund, aż w końcu doszło do tego, że to opóźnienie osiągnęło kilka godzinPrzy uruchamianiu od zera włącza się diagnostyka POST. Aby ją zobaczyć trzeba wcisnąć jakiś klawisz - F2, F12, F3, Ctrl+I, lub inny. Powinna Ci wyświetlić co tam szwankuje.
|
|
 | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Czyli, jak się nie wyświetla POST, to można podejrzewać zasilacz?
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
|  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > Czyli, jak się nie wyświetla POST, to można podejrzewać zasilacz?
Na samym początku powinna się wyświetlać informacja (czasem bardzo krótko, na ułamek sekundy), który klawisz należy nacisnąć aby wyświetlić POST. Jeżeli nic się nie wyświetla, lub nie da się wyświetlić POSTu, to sprawa jest bardziej zasadnicza. Wtedy faktycznie warto zmierzyć napięcia zasilacza. Oraz poruszać różnymi wtyczkami i złączami. A może bateria podtrzymująca BIOS padła?
|
|
| |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Ciekawe, jaki ma system i czy ostatnio grzebał w sprzęcie.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Po uruchomieniu komputera nie mam takiej opcji. Skoro komputer potrzebuje kilku godzin na danie znaku życia, to wina leży chyba w zasilaczu, bo ten odpowiada za uruchamianie wszystkich podzespołów. Ciekawe tylko dlaczego restart maszyny odbywa się bez problemu. Rozgrzany zasilacz działa bez problemu, schłodzony odmawia pracy.
|
|
|  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > Skoro komputer potrzebuje kilku godzin na danie znaku życia, to wina leży chyba w zasilaczu
Chyba tak. Możesz się upewnić mierząc napięcia na wyjściu. Zasilacze rzadko się psują - możesz odzyskać całkiem sprawny ze złomu komputerowego.
I jeszcze jedno: jak komputer jest wyłączony ale wtyczka jest w gniazdku, to zasilacz zazwyczaj częściowo pracuje (chyba, że jest bardzo stary) i często na płycie głównej świeci się dioda mówiąca o tym.
|
|
| |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> Chyba tak. Możesz się upewnić mierząc napięcia na wyjściu. Zasilacze rzadko się psują - możesz odzyskać całkiem sprawny ze złomu komputerowego.Mi się kiedyś spaliły 2 nowe jeden pod drugim w ciągu dwóch tygodni.  Przyczyna nieznana. Podejrzewam, że zestaw był składany ze "złomu".
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Mi się kiedyś spaliły 2 nowe jeden pod drugim w ciągu dwóch tygodni. Ciekawe, jaki ma system i czy ostatnio grzebał w sprzęcie.
|
|
| | | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | >Ciekawe, jaki ma system i czy ostatnio grzebał w sprzęcie.
Nie powie, bo to są już sprawy intymne.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >> Skoro komputer potrzebuje kilku godzin na danie znaku życia, to wina leży chyba w zasilaczu >Chyba tak. Możesz się upewnić mierząc napięcia na wyjściu. W jaki sposób?
|
|
| | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Najlepiej w serwisie, bo samemu to dość trudno i potrzebny jest miernik. pcsupport.(*)wer-supply-test-multimeter.htmFilmidło: youtu.be/Ev7qcFerHw8
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Dzięki bardzo za wypowiedź na temat, naprawdę jestem zaskoczony! Problem w tym, że mój komputer odpala po kilku godzinach, bo... zasilacz nie działa wcześniej. No przynajmniej wiatrak zasilacza nie działa, bo może sam zasilacz coś tam sobie kombinuje. Zatem mierzenie napięć nie ma sensu, bo one są OK, gdy już zasilacz zacznie działać. Coś sprawia, że wciśnięcie przycisku "power" na obudowie kompa dociera do zasilacza z wielogodzinnym opóźnieniem.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | |  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > Coś sprawia, że wciśnięcie przycisku "power" na obudowie kompa dociera do zasilacza z wielogodzinnym opóźnieniem.
Polecam otworzyć obudowę, włączyć komputer i poruszać kabelkami. A nuż coś jest luźne.
Ostatnio miałem awarię twardych dysków - 8 TB RAID 5, który miał być niezniszczalny. Otworzyłem obudowę i okazało się, że żeberka chłodzące odkleiły się od kontrolera. Przykleiłem klejem epoksydowym i wszystko działa bez zarzutu.
|
|
| | | | | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Żaden kabelek nie jest "luźny". Mogę wyłączyć komputer, włączyć go po chwili, nie ma żadnego problemu. Problem pojawia się, gdy komputer pozostaje wyłączony przez kilkanaście godzin (od rana do wieczora), wtedy uruchamia się z opóźnieniem od kilkunastu sekund po kilka godzin.
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Rozgrzany zasilacz działa bez problemu, schłodzony odmawia pracy
Być może powodem są to rzeczywiście kondensatory elektrolityczne. Może na płycie, może w zasilaczu (w zasilaczu z pewnością nie patrzyłeś). Na płycie by Ci wybuliło, ale czasem po prostu tracą pojemność w środku bez "ekspansji". Miałem kiedyś nieco podobny objaw. Komputer długo się resetował zanim "wstał". Później już prawie w ogóle nie chciał wstawać. Powodem były elekrolity na płycie. Ale wymieniłem i zasilacz, ponoć też padał.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Niebawem otrzymam używany komputer. Może z dwóch uda mi się złożyć sprawny i o lepszych parametrach?
|
|
| | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Na początek spróbuj z tym zasilaczem, tu Elasp może mieć rację. A później się zobaczy  Z tym moim poprzednim kompem stacjonarnym (teraz piszę z 0.5 rocznego laptopa firmy ASUS) byłem zdesperowany, ale znalazłem dosłownie 2.5 km ode mnie serwis laptopów, i okazało się to strzałem w dziesiątkę bo facet nie tyle zna się na laptopach, co po prostu na komputerach i elektronice. I chłopak sympatyczny. Niestety, jeśli to elektrolity, to temat na samodzielne robótki nieco uciążliwy. Powodzenia! PS komputer stacjonarny, który 1.5 roku po naprawie miał już 7 lat oddałem do domu dziecka i ponoć dalej tam służy, tylko narzekali że pirackiego oprogramowania jakby brak 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >Na początek spróbuj z tym zasilaczem, tu Elasp może mieć rację.
Można jeszcze przeczyścić styki na płycie (lub w zasilaczu) preparatem do czyszczenia styków (Kontakt S, Kontakt U). Nie zaszkodzi, a może pomoc. Wypadałoby rozmontować zasilacz i go odkurzyć. Przy okazji można odkurzyć cały komputer, zwł. wiatrak procesora i karty graficznej (jeżeli także ma wiatrak).
Nowy sprzęt będzie się psuć coraz bardziej z uwagi na nakaz stosowania w UE jedynie cyny bezołowiowej.
|
|
| | | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Mój komp to typowy składak, z niektórymi podzespołami wymienianymi na nowsze w miarę przypływu kasy. Z oryginalnego zestawu została płyta główna, procesor, kości pamięci (wszystko w wieku ok. 5 lat). Nowszy jest zasilacz, bo kupiłem wydajniejszą kartę graficzną, no i dysk SSD. Jestem ciekaw co uda mi się zrobić z wykorzystaniem podzespołów darowanego kompa, liczę na wykorzystanie możliwości dysku SSD, bo póki co jego instalacja nijak nie przyspieszyła działania mojego kompa.
PS Zakładając, że opóźnienie uruchomienia komputera spowodowane jest nieprawidłowym działaniem kondensatorów - z czego to wynika?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zakładając, że opóźnienie uruchomienia komputera spowodowane jest> nieprawidłowym działaniem kondensatorów - z czego to wynika?Z różnych rzeczy. Generalnie z kształtu napiecia, które te kondensatory mają wygłądzać po wyprostowaniu. Im niższa pojemnośc od założonej, czy niestabilność trzymania ładunku, tym kondensator mniej wygładza napięcie i elektronika nie "zaskakuje" żeby go dalej stabilizować, układy pomiarowe wychodzą w stany poza zakres, blokują podawanie takiego "brudnego" napięcia etc. Znaczenie mają kondensatory wejściowe oznaczone literką B po mostku odraz filtrujące E wyjściowe. Podczas wymontowania można rzucić okiem, czy nie wyrosły im "żydowskie mycki"   Z elektroniką stać się jeszcze mogło wiele rzeczy, o których nie mam zielonego pojęcia, bo jestem elektrykiem a nie elektronikiem i o elektronice mam pojęcie jak każdy inżynier - coś tam słyszałem, miałem kurs na studiach, mam parę własnych doświadczeń, parę zmontowanych płytek na koncie i tyle. Zasilacz mógł dostać np. przepięcie z sieci i w związku z tym mogły się przypalić te kondennsatory, parę diód mogło doznać przebicia, kontroler się "przysmażył" np. taki: www.elektroda.pl/rtvforum/topic367608.htmlktóry zaczyna wtedy dopiero dobrze pracować, jak się "wygrzeje" zasilaniem, czyli po kilkudziesięciu minutach. Z tego względu założyłem sobie w domu stopniowaną ochronę przepięciową "C"+"D". Siostra marudziła, ale jej to też zamontowałem, bo przez ostatnie lata trochę elektroniki RTV się dorobiła i szkoda by było. Ogólnie jest tak, że każdy zasilacz podczas swojej tak pracy, jak i spoczynku narażony jest na przepięcia z sieci wynikajace z odległych lub bliskich burz, lub nawet zykłych przełączeń w sieci elektroenergetycznej przez operatora (np. Zakład Energetyczny "Enion"). Biją w niego i biją te skoki napiecia (mogą być w chwilowo nawet w kilowoltach) aż po paru latach coś Ci w domu ubiją. Czasem ludzie kupują RTV lub AGD do domu i po paru miesiącach reklamują, że się zepsuł. A tu właśnie przepięcie z sieci przyszło, tyle że nikt go nie widział. Układy zasilające w odtwarzaczach Bluray, TV czy laptopach mają wprawdzie w środku warystory filtrujące te przepięcia. Mają je również listwy komputerowe, ale jeśli przepięcie przyjdzie zbyt duże i prądowo wydajne, to nawet one nie ochronią. Dlatego zamontowałem sobie w szafce z prądem coś takiego (stopień "C") coby właśnie te grubsze przepięcia wycinał.  A przy gniazdkach komputera, RTV oraz AGD jeszcze stopień "D".  Stopień "D" jest wprawdzie w listwie do zasilania komputera, ale za dobrą listwę z dobrym ochronnikiem musisz dać kilkaset złotych. Za kilkadziesiąt złotych "coś" tam Chińczyki włożą, ale co konkretnie - to do końca nie wiadomo. Dehn, Eaton, Phoenix, Legrand - to firmy które trzymają się norm w produkcji ochronników i ich produkty wg moich doświadczeń są rzeczywiście warte swojej ceny i zachodu. Kulka, nie za dużo tej wiedzy?  Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Dlatego zamontowałem sobie w szafce z prądem coś takiego (stopień "C") coby właśnie te grubsze przepięcia wycinał...
Z tego, co mi wiadomo, w szafce z prądem może tylko coś robić dostawca prądu (?) Mam listwy przeciw napięciowe za 50 zł ni nic mi się jeszcze nie przepaliło. Nie dajmy się zwariować. W czasie burzy cały sprzęt wystarczy odłączyć od sieci - to najpewniejsza i najprostsza metoda.
Kulka powinien po prostu kupić nowy zasilacz - na pewno pociągnie dłużej niż stary z wymienionymi elektrolitami. Tak samo z płytą główną - wymiana elektrolitów jest opłacalna w przypadku droższej i (względnie nowej) płyty.
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Z tego, co mi wiadomo, w szafce z prądem może tylko coś robić dostawca prądu (?)Włożyłem to w moją szafkę wnękową w mieszkaniu. Za nią w pełni odpowiada właściciel. Jeśli ma Pan licznik w mieszkaniu, to za niego odpowiada Zakład i jest on zaplombowany. Wtedy faktycznie "nie wolno".. chyba, że ma się stosowne uprawnienia i zna formalną drogę. W nowym budownictwie liczniki są na klatce i to znacznie upraszcza sprawę modyfikacji w domu. Tu ciekawostka: jeśli miałby Pan szafkę łączącą funkcję licznika oraz odejść zabezpieczeń w domu, czy na klatce, wówczas przepisy Zakładu zabraniają dawania tam zabezpieczeń przeciwprzepięciowych. > Mam listwy przeciw napięciowe za 50 zł ni nic mi> się jeszcze nie przepaliło.Nosił wilk razy klika ponieśli i wilka, a strzeżonego Pan Bóg strzeże. Kwestia zestawienia wydatku kilkuset złotych (mniej niż 400) za ochronę przeciwprzepięciową zrobioną zgodnie z zasadami sztuki i wydatku na komputer oraz pozostały sprzęt RTV / AGD. Często jest to poniżej 10% > Nie dajmy się zwariować.Ano nie dajmy się zwariować sugestiami laików  > W czasie burzy cały sprzęt wystarczy odłączyć od sieci - to najpewniejsza i najprostsza metoda.Proszę powiedzieć, czy odłącza Pan wszystkie anteny, internet oraz wtyczki we wszystkich droższych urządzeniach z elektroniką typu AGD / RTV / IT? A co, jeśli burza zastanie Pana w pracy? > Tak samo z płytą główną - wymiana elektrolitów jest opłacalna> w przypadku droższej i (względnie nowej) płyty.Niekoniecznie. Za wymianę kondensatorów skasują Pana w okolicach 100 PLN, ale przynajmniej wiadomo co się ma. Z kupną używką może być różnie. Może być niestabilna - i tak czasem się zdarza. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > W czasie burzy cały sprzęt wystarczy odłączyć od sieci > - to najpewniejsza i najprostsza metoda.
Napisałem wcześniej (a Pan uważnie nie czytał) że przepięcia nie dostają się do sieci tylko przez uderzenia pioruna. Znacznie częściej wynikają ze zmian jej konfiguracji tzn. dołączania, czy odłączania linii, przełączeń transformatorów mocy, dystrybucyjnych czy rozdzielczych w układy otwarte / zamknięte itp. Zwykły zjadacz chleba tego nie widzi. Ja nie straszę. Panu poważne przepięcie może się nie zdarzyć, a jak zdarzy - nic nie uszkodzić, ale komuś innemu tak. To po prostu statystyka przepięć, którą można wydatnie poprawić. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A najbardziej nie rozumiem o co chodzi z tą stopniowaną ochroną przepięciową "C"+"D".> Co to za ustrojstwa, gdzie to się montuje? Ja mam "licznik prądu" w skrzynce> na korytarzu bloku i zestaw "korków" (bezpieczników topikowych?)Klasy i typy ochronników wg starszej nomenklatury, którą ja jeszcze używam (analogicznej do nowej, tylko że literki zastąpiono rzymskimi liczbami B=I, C=II etc.) dzielą się na: a) ograniczniki przepięć klasy A. Są stosowane jest do zabezpieczania linii napowietrzynych w sieciach przesyłowych niskiego napięcia. Typowo są to iskierniki. b) ograniczniki przepięć klasy B nazywane często odgromnikami. Wartość graniczna przepływającego prądu wynosi 100 kA (kilomamoperów) i powinien on ograniczyć przepięcia do wartości 4 kV (kilowoltów). Te odgromniki stanowią pierwszy stopień ochrony przeciwprzepięciowej w obiekcie (np. budynku - u Ciebie przyłącze główne bloku) - stąd wyżej liczba rzymska I. Mogą odbierać bezpośrednie uderzenia pioruna, powstałe podczas wyładowań atmosferycznych które powstają w bliskiej odległości od zasilania bloku, lub w pobliżu zewnętrznej instalacji odgromowej (siatki drutów opasujących budynek). Powinny być instalowane możliwie jak najbliżej miejsca wprowadzenia instalacji elektrycznej do budynku: w złączu, bądź głównej rozdzielnicy. c) dla wielu urządzeń wartość napięcia mogące pojawić się za ogranicznikiem klasy B jest jeszcze groźna. Dlatego wprowadza się kolejne ograniczniki stopnia ochrony przeciwprzepięciowej klasy C. Powinny ograniczyć przepięcia do wartości 2,5 kV i neutralizować graniczne prądy udarowe do wielkości max. 50 kA. Ochronniki klasy C stosujemy w rozdzielnicach zasilajacych np. poszczególne mieszkania, lub piętra w budynku. d) ograniczniki przepięć klasy D jest odpowiedzialne są za ochronę pojedynczych urządzeń elektrycznych na końcu linii zasilającej np. w gniazdku. Mają za zadanie ograniczenie energii, którą przepuszczają ochrnniki klasy B i C. Tamte stopnie ograniczają napięcie do poziomu, który dla większości urządzeń jest bezpieczny. Jednak szczególnie wrażliwe urządzenia wymagają jeszcze dodatkowej ochrony, którą zapewnia ochronniki klasy D. Neutralizują one graniczne prądy udarowe do wielkości max. 8 kA i przepięcia do wartości mniej niż 1,5 kV Są one produkowane jako urządzenia przenośne, stacjonarne do montażu w puszkach podtynkowych i na szynach 35 mm, w listwach komputerowych, zalutowywane do poszczególnych urządzeń RTV / AGD w środku obudowy etc. Poziomy napięć i prądów podanych wyżej mogą się nieznacznie różnić i uzależnione są od konkretnego producenta. Chyba tyle. Acha, jakiś rysunek chyba by się zdał  . Oto i on:  Na Twoim miejscu zamontowałbym ogranicznik klasy C obok korków np. taki: www.elektr(*)-ogranicznik-przepiec-klasa-c/.. i ogranicznik D w gniazdku w ścianie obok komputera lub w listwie: www.ihe24.(*)c-d2-255-3-mini-002441632.htmlMiłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Klasy i typy ochronników wg starszej nomenklatury...
Proszę ewentualnie napisać, kiedy będzie można odzyskiwać energię elektryczną z wyładowań atmosferycznych. Temat interesuje mnie od dzieciństwa. Przecież szkoda, aby tyle milionów woltów się marnowało.
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Przecież szkoda, aby tyle milionów woltów się marnowało.
Dokładniej by było, gdyby napisał Pan "szkoda, aby tyle milionów woltów * amperów się marnowało" lub krócej "szkoda, aby tyle milionów watów (..)" A propos - rozumiem, że odpowiedzi na p. Andrzeja.51, oraz moje wątki już nie przeczytam. Łącząc pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Dokładniej by było, gdyby napisał Pan "szkoda, aby tyle milionów woltów * amperów się marnowało" lub krócej "szkoda, aby tyle milionów watów (..)"A propos - rozumiem, że odpowiedzi na p. Andrzeja.51, oraz moje wątki już nie przeczytam.
Tak, prawda, wolt to napięcie, a nie ilość prądu. Nie wiem, czy p. Andrzej51 jest jeszcze zainteresowany moją odpowiedzią. Nie mam też zbyt wiele czasu na "Racjonalistę", a i chyba będę się powoli żegnać z portalem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Tak, prawda, wolt to napięcie, a nie ilość prądu. Nie wiem, czy p. > Andrzej51 jest jeszcze zainteresowany moją odpowiedzią.
Tego również nie wiem. Łącząc pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| Hodża (11172 punktów) | >Może ktoś z was spotkał się z takim problemem i wie jaka jest jego przyczyna, i jak to >rozwiązać?
Wszystko wskazuje jak napisał Wacław na HD. Zaobserwowałem na swoim podobne symptomy - opóźnienie wyszukiwania, uruchamiania itd. zanim odmówił współpracy definitywnie.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Nie chodzi o działanie dysku, ale o opóźnienie uruchomienia komputera.
|
|
|  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
A jaki system?
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Jakby to miało jakiekolwiek znaczenie.
|
|
| | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Oj, ma, ma. Przeszedłeś może ostatnio z ósemki na osiem jeden?
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Nie ma. System operacyjny uruchamia się na końcu, gdy już działa cały hardware. Nawet w takim wątku musisz trollować? Zacznij się leczyć.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Taka mała podpucha. 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Może ktoś z was spotkał się z takim problemem i wie jaka jest jego przyczyna, i jak to >rozwiązać? Taki problem to jest problem, ale jak się zepsuje w ciągu 3 mcy samochód, pralka, lodówka, dwa komputery, relacja partnerska i cieknie z kibla, to znaczy, że coś się dzieje. Człowiek zaczyna wierzyć w prawo serii.
|
|
| oportunista (1711 punktów) | Sporo tu fachowców z dziedziny. Posłuchaj rady zupełnego laika. W takich sprawach najczęściej radze się synów, mają w paluszku komputerowe niuanse. Najczęstszą ich radą jest - wyrzuć na śmietnik to stare badziewie. Starym badziewiem nazywają sprzęt, który czasami skończył ledwie 2 lata. Jeśli sprzęt nie jest już na gwarancji, zgraj co ważne na zewnętrzny dysk i kup sobie nowa zabawkę. Swoją drogą, podziwiam za cierpliwość, czekać kilka godzin na zaskok. Ja po 15 minutach zasadziłbym mu kopa.
|
|
 | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Zastosuję się do rady twoich synów, o ile jeszcze powiedzą skąd wziąć kasę na zakup nowego kompa. Bo ja od tatusia nie dostanę.
|
|
| Brzostowski (7067 punktów) | Kup sobie nowy komp.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
 | 1 na 1 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Kup sobie nowy komp.
Najlepiej Maca Pro w konfiguracji z 12 rdzeniowym procesorem, dwiema kartami graficznymi i dwoma monitorami 4k.
Słyszałem, że to najlepiej pomaga na takie problemy.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
|  | | Brzostowski (7067 punktów) | >>Kup sobie nowy komp. >Najlepiej Maca Pro w konfiguracji z 12 rdzeniowym procesorem, dwiema kartami graficznymi i dwoma monitorami 4k. >Słyszałem, że to najlepiej pomaga na takie problemy.
dzięki za info, ja też będę zmieniał kompa, przyjrzę się sprawie...
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
 | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Okaż miłość bliźniego i miłosierdzie, i ty mi kup.
|
|
| Elasp (6859 punktów) |
>nie zaobserwowałem), ktoś inny sugeruje problem z zasilaczem.
Ja bym zamontował na chwilę inny zasilacz i sprawdził, czy usterka nadal występuje. Moim zdaniem jest to ewidentnie wina zasilacza, a dobrej klasy zasilacz to podstawa.
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Ja bym zamontował na chwilę inny zasilacz Nie mam skąd go wziąć.
|
|
|  | | Elasp (6859 punktów) | >>Ja bym zamontował na chwilę inny zasilacz >Nie mam skąd go wziąć.
Jak to nie masz skąd wziąć? Nie masz kumpla, który by ci go pożyczył, chociażby wymontował na chwilę ze swojego? Jeżeli Twój zasilacz nie jest markowy, to na 99% opisana przez Ciebie usterka jest usterką zasilacza. Nie warto oszczędzać na zasilaczu (ani na jego mocy*) - to pozorna oszczędność, za którą płaci się na ogół wymianą spalonej płyty głównej i procesora. Ja sam, gdy miałem komputer stacjonarny, zainwestowałem w zasilacz firmy "Topower" i byłem b. zadowolony z jego cichej i bezawaryjnej pracy.
*Paradoksalnie, im większa moc, tym mniejsze zużycie prądu, który nie marnuje się w postaci ciepła.
|
|
| |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Paradoksalnie, im większa moc, tym mniejsze zużycie prądu, > który nie marnuje się w postaci ciepła.
Co Pan za herezje znów tu opowiada. Zasilacz musi mieć co najmniej minimalną moc płyty z akcesoriami typu karty, podpięte napędy etc. Większy może być (nominalna moc), ale mocy więcej z sieci nie pociągnie, niż konsumują urządzenia komputera. Innymi słowy: moc pociągnięta z sieci będzie niezmienna, niezależnie od rozmiaru nominalnego zasilacza. Tyle, że większe mocowo zasilacze są ogólnie nieco lepsze, bo tak się nie grzeją i nie pracują "na granicy" swoich możliwości.
Ze sprawnością zasilaczy w zależności od rozmiarów też bywa różnie. Większy zasilacz wcale nie znaczy bardziej sprawny przy niskim obciążeniu.
Najlepiej pożyczyć rozmiar większy, niż jest aktualnie w komputerze (moc jest na tabliczce znamionowej), sprawdzić i jak to jest powodem wydłużania się startu, to kupić później taki sam nowy i po sprawie. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Innymi słowy: moc pociągnięta z sieci będzie niezmienna, niezależnie od rozmiaru nominalnego zasilacza.Tyle, że większe mocowo zasilacze są ogólnie nieco lepsze, bo tak się nie grzeją i nie pracują "na granicy" swoich możliwości.
Sprzeczność. Mniejszy zasilacz = pobór prądu przez podzespoły + ciepło, większy = ten sam pobór prądu przez podzespoły, ale mniejsze ciepło. Większy zasilacz pobierze więc mniej energii.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Niekoniecznie. Większy zasilacz ogólnie powinien mieć większe maksymalne dyssypacje ciepła. Mniejszy mniejsze maksymalne. Ale większy przy mniejszym obciążeniu może mieć podobne straty ciepła, jak mniejszy przy nominalnych. W praktyce nie jest Pan w stanie stwierdzić który będzie mniej prądu brał, chyba ze dysponuje Pan dokładnymi wykresami. Tak naprawdę tolerancja w nawinięciu uzwojeń tudzież zastosowanych półprzewodników, jakości ścieżek, styków etc oraz stromizna krzywej z ewent ekstremum decyduje. W przypadku czterech zasilaczy różnych firm parami o odmiennych mocach może być różnie: przy tym samym obciążeniu raz minimalnie mniej będzie brał prądu mniejszy, raz większy. Podejrzewam, że nawet seriami jedna firma może mieć odmienne parametry. Sprawę dalej komplikuje fakt, że komputer często generuje obciążenie zmienne (nierównomierność obciążania procesorów, praca dysków, napędów, monitora etc.) To co Pan mówi ważne jest w maszynach większej mocy tzn. począwszy od kilkuset kilowatów wzwyż (transformatory, silniki) w których świadomie profiluje się krzywą sprawności i utrzymuje w zadanym reżimie. Ale i tak tą krzywą należy pasmowo porównać, a nie mówić o jakiejś zasadzie ogólnej. Mimo wszystko jestem zwolennikiem przewymiarowania o jeden stopień zasilaczy (zwłaszcza Chińskich) ze względu na kiepskie założenia chłodzenia. Pozdrowienia PS w poniższym wykresie największą sprawność ma urządzenie o mocy środkowej 550W a nie maksymalnej.  Drugi wykres obrazuje krzywą sprawności bez ekstremum (konstrukcja niemodułowa) 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Sprzeczność. Mniejszy zasilacz = pobór prądu przez podzespoły > + ciepło, większy = ten sam pobór prądu przez podzespoły, ale > mniejsze ciepło. Większy zasilacz pobierze więc mniej energii.
Coś Panu jeszcze pokażę. Przypuśćmy że ma Pan rację, ufa deklaracjom producenta i kupuje większy zasilacz zgodnie ze swoimi preferencjami wyrażonymi wyżej. Oczywiście nie mówimy tu o produktach do 100 PLN firm "uduś" ponieważ one sprawności nie podają, a jak podają tu zupełnie ufać im nie można.
Dobre zasilacze, sprzedawane obecnie w firmie BIT Computer: ANTEC 520W NEO ECO EC-2 520W ZASILACZ ATX, cena 215 PLN sprawność 80% ANTEC 620W NEO ECO EC-2 620W ZASILACZ ATX, cena 245 PLN sprawność 82% Różnica ceny 30 PLN Średnia cena prądu w Polsce za 1 kW (2014r.): 0,54 PLN Założenie średniego obciążenia zasilacza i używania komputera: 250W przez 2 h/dzień Zysk / 1 dzień: 0,010 kW -> 0,0054 PLN Ilość dni upływających do kompensacji lepszą sprawnością różnicy cen zasilaczy 520 i 620W: 5555,6 Ilość lat upływających do kompensacji lepszą sprawnością cen zasilaczy 520 i 620W: 15,2
Reasumując: inwestycja w większy zasilacz zaczyna na siebie zarabiać dopiero po 15 latach młócenia komputera przez 2 h / dobę 365 dniu w roku. Pytanie, czy warto. Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >> Sprzeczność. Mniejszy zasilacz = pobór prądu przez podzespoły >> + ciepło, większy = ten sam pobór prądu przez podzespoły, ale >> mniejsze ciepło. Większy zasilacz pobierze więc mniej energii. >Coś Panu jeszcze pokażę.
>Reasumując: inwestycja w większy zasilacz zaczyna na siebie zarabiać dopiero po 15 latach młócenia komputera przez 2 h / dobę 365 dniu w roku. Pytanie, czy warto.
Tak, zgoda, ale rozsądek także nakazuje uwzględnić koszty naprawy i koszty części zamiennych. Wiatrak w słabszym zasilaczu będzie obracać się szybciej (jeżeli będzie mniejszej średnicy) i szybciej wyrobi się łożysko, itd. Koszty naprawy pogwarancyjnej moga przekroczyć 30 zł, a do tego doliczyć trzeba czas + nerwy.
Poza tym koszty zwrócą się szybciej nawet bez tego, jeżeli komputer będzie użytkowany dłużej niż 2 godziny dziennie (to bardzo zaniżone oszacowanie). Jeżeli ktoś używa komputera do celów zawodowych (i chodzi on np. 6 godzin dziennie), przewaga dużego zaznaczy się już po 5-ciu latach. Szansa, że słabszy się zepsuje także wzrośnie.
|
|
| | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Tak, zgoda, ale rozsądek także nakazuje uwzględnić koszty naprawy i> koszty części zamiennych. Wiatrak w słabszym zasilaczu będzie> obracać się szybciej (jeżeli będzie mniejszej średnicy) i szybciej> wyrobi się łożysko, itd.Tu nie ma Pan racji. Mniejszy zasilacz z tej samej serii nie oznacza gorszego MTBF. Przypominam, ze obracamy się w warunkach projektowych dla tych zasilaczy. Nic ponad to. Wiatrak chłodzący zasilacz stopień-dwa wyżej często jest taki sam, bo w poprzednim przypadku były termiczne rezerwy. A jeśli nawet nieco większy gabarytowo, to i łożyska do niego będą inne (bardziej wytrzymałe). Tuningował Pan chip'owo kiedyś samochód? > Poza tym koszty zwrócą się szybciej nawet bez tego, jeżeli> komputer będzie użytkowany dłużej niż 2 godziny dziennieA będzie?  > (to bardzo zaniżone oszacowanie).Bynajmniej. Dla domowego osobistego sprzętu człowieka po 30tce to typowe. Chyba nie siedzi Pan przy komputerze 4 godziny dziennie w domu, włączając w to soboty, niedziele, święta, wakacje etc. Poza tym kulka ma komputer używany. Za kilka lat i tak go zmieni. > Jeżeli ktoś używa komputera do celów zawodowych (i chodzi on np. 6 godzin dziennie)Pod tym warunkiem oczywiście. A kulka go tak używa? Sprawdził Pan? > Szansa, że słabszy się zepsuje także wzrośnie.Niestety nie ma takiego zjawiska w ramach typoszeregu jednego producenta, przynajmniej ja o czymś takim nie słyszałem. Jeśli Pan nie zmyśla, to proszę podać materiały producenta. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
|  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >Ja bym zamontował na chwilę inny zasilacz> Nie mam skąd go wziąć.Idź do serwisu, to Ci sprawdzą i powiedzą co robić względnie naprawią. Gdybyś mieszkał w Krakowie, poradziłbym Ci jeden dobry. Moja rada tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,643076#w644001
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
2 na 2 | Vancalar (1804 punktów) | Cytat:> >Ktoś sugeruje, że problem tkwi w kondesatorach na płycie głównej, które "rozpulchniają się" (tego >nie zaobserwowałem), ktoś inny sugeruje problem z zasilaczem. >Może ktoś z was spotkał się z takim problemem i wie jaka jest jego przyczyna, i jak to >rozwiązać? To, co opisujesz, rzeczywiście wskazuje na problem z kondensatorami (najprawdopodobniej w zasilaczu). Aby to sprawdzić... 1. Nie śmiej się  2. Wyłącz komputer i odczekaj aż trochę ostygnie ( z 15 min. lub do momentu, aż przestanie się uruchamiać) 3. weź suszarkę (taką do włosów) 4. uruchom strumień gorącego powietrza 5. Podgrzewaj po kolei : - kondensatory w zasilaczu - kondensatory na płycie głównej Jeśli płyta "ruszy", na 100% masz do wymiany kondensatory. Kondensatory elektrolityczne po kilku latach "wysychają", przez co zmniejsza się ich pojemność. W związku z tym, przetwornica napięcia w zasilaczu nie może ruszyć, natomiast po podgrzaniu, elementy te częściowo odzyskują pierwotne właściwości i komputer "odpala". Taka usterka jest nagminna, objawy wyglądają tak, że sprzęt (komputer, monitor, tv) coraz ospalej reaguje na włączanie, trzeba to robić kilka razy, czekać, wreszcie całkiem odmawia posłuszeństwa. Przy odrobinie wprawy z suszarką i lutownicą, (po wstępnym ustaleniu "rejonu" w którym następuje uruchomienie po podgrzaniu dotykasz gorącym grotem lutownicy do poszczególnych elementów i patrzysz kiedy "odpali") można dość precyzyjnie ustalić, który konkretnie element jest do wymiany. Wizyta w najbliższym sklepie elektronicznym i wymiana elementu za 10-15 PLN kończy problem. Jeżeli nie masz lutownicy / nie masz skąd pożyczyć, to przynajmniej spróbuj ustalić, czy problem dotyczy kondensatorów, w ten sposób istnieje mniejsza szansa, że w serwisie Cię wydym...ją wmawiając, że "trzeba wymienić procesor". To może być coś innego! Precyzyjnej odpowiedzi może udzielić badanie układu, przy pomocy instrukcji serwisowej i odpowiednich narzędzi (miernik, oscyloskop, itd) Pozdrawiam
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
|
|
| Ciocia (27 punktów) | Jeżeli to dysk powoduje wolny rozruch, a raczej tak jest to już nie ma co ratować. Co potrzebne i da rade szybko skopiować.
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Jeżeli to dysk powoduje wolny rozruch, a raczej tak jest Dysk nie ma nic do tego, że komputer uruchamia się z opóźnieniem. Komputer powinien ruszyć, gdy nawet nie ma podpiętego żadnego dysku.
|
|
|  | 1 na 1 | grzmot (741 punktów) | >>Jeżeli to dysk powoduje wolny rozruch, a raczej tak jest >Dysk nie ma nic do tego, że komputer uruchamia się z opóźnieniem. Komputer powinien ruszyć, gdy nawet nie ma podpiętego żadnego dysku. Raczej też bym dysk wykluczył - odpinając na chwilę (oraz resztę nie-niezbędnych urządzeń) - to najprostsza metoda.
Ale: gdy nie ma dysku - tak, bios ruszy bez problemu. Jednak, gdy któreś z urządzeń nie komunikuje się poprawnie z płytą główną (dysk, cd-rom, karty) na skutek uszkodzenia lub niedokładnego połączenia (szturchnięta karta w slocie czy nawet niestykająca wtyczka rj45) takie objawy mogą występować.
|
|
| |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Jak napisałem w jednym z poprzednich postów, komputer nie uruchamia się godzinami, nie wiruje wiatrak zasilacza, żadnego znaku życia. Tak więc to na 100% nie jest wina podzespołów. Poza tym BIOS sygnalizuje niektóre awarie "beep"-ami (kości pamięci RAM, karta grafiki), a gdy inne urządzenie jest źle podpięte, to go po prostu BIOS nie widzi, a nie że zasilacz nie startuje.
|
|
| | |  | 1 na 1 | grzmot (741 punktów) | > Jak napisałem w jednym z poprzednich postów, komputer nie uruchamia się godzinami, nie wiruje wiatrak zasilacza, żadnego znaku życia. Tak więc to na 100% nie jest wina podzespołów. Poza tym BIOS sygnalizuje niektóre awarie "beep"-ami (kości pamięci RAM, karta grafiki), a gdy inne urządzenie jest źle podpięte, to go po prostu BIOS nie widzi, a nie że zasilacz nie startuje.Ok, ja też nie sądzę, żeby to był dysk. Ale próbowałeś porozłączać wszystko co zbędne (niech zostanie zasilacz+płyta+1kostka RAM+procek+monitor)? To szybko wyeliminuje te (mało prawdopodobne) możliwości. No i (też mało prawdopodobna przyczyna) kabel zasilający i gniazdko / listwa są bez zarzutu? Właściwie, to przypomniało mi się, że można sam zasilacz sprawdzić. Tylko trzeba jakieś 2 styki zewrzeć, żeby go załączyć klik. To będzie najpewniejsza weryfikacja. A przy okazji, to jeden z ciekawszych wątków na forum  .
|
|
| | | |  | | billyjean (1 punktów) | format systemu zrób
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|