 |
Wielohświaty - Multiuniverse Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-11-2014 23:59 | Sambor (21 punktów) | Wielohświaty - Multiuniverse | Obejrzałem ostatnio kilka filmów omawiającą tematykę wieloświatów (z ang multiuniverse). Mam kilka pomysłów i pytań z tym tematem
1. Czy wieloświaty mogłyby tworzyć swoiste galaktyki tak jak planety tworzą galaktyki w naszym wszechświecie? Czy istnieje wszechświat wieloświatów? Idąc dalej czy możliwy jest multi-wszechświat wieloświatów i tak w nieskończoność?
2. Czy możliwa byłaby ucieczka z jednego wszechświata w drugi? Na jakiej zasadzie takie połączenie byłoby możliwe? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | ślusarski (750 punktów) | >Obejrzałem ostatnio kilka filmów omawiającą tematykę wieloświatów (z ang multiuniverse).
Otaczającą nas rzeczywistość opisują kosmologia współczesna, teoria względności i model standardowy. Reszta to teorie w budowie, hipotezy, lub fantazje pobudzające wyobraźnię. Jeśli potrzebujesz takich wrażeń, to polecam teorię superstrun.
|
|
 | 1 na 1 atto (627 punktów) (zablokowany) | >>Obejrzałem ostatnio kilka filmów omawiającą tematykę wieloświatów (z ang multiuniverse). >Otaczającą nas rzeczywistość opisują kosmologia współczesna, teoria względności i model standardowy. Reszta to teorie w budowie, hipotezy, lub fantazje pobudzające wyobraźnię. Jeśli potrzebujesz takich wrażeń, to polecam teorię superstrun.
Bez przesady. Otacza nas całkowicie klasyczna rzeczywistość, nie jakieś tam kosmologie ekspandujące, a tym bardziej te głupoty o względnościach.
Standard to sobie może być, ale taki sam jak ten geocentryzm do niedawna.
|
|
|  | 1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | >>>Obejrzałem ostatnio kilka filmów omawiającą tematykę wieloświatów (z ang multiuniverse). >>Otaczającą nas rzeczywistość opisują kosmologia współczesna, teoria względności i model standardowy. Reszta to teorie w budowie, hipotezy, lub fantazje pobudzające wyobraźnię. Jeśli potrzebujesz takich wrażeń, to polecam teorię superstrun. >Bez przesady. >Otacza nas całkowicie klasyczna rzeczywistość, >nie jakieś tam kosmologie ekspandujące, a tym bardziej te głupoty o względnościach. >Standard to sobie może być, ale taki sam jak ten geocentryzm do niedawna.
To jest pod tyloma względami sprzeczne z wynikami eksperymentów że odbieram to jako harce trolla z Frondy Atto!
Zalecam nie traktowanie poważnie tego psotnika, który próbuje ośmieszyć ten portal.
Pisząc bzdury, w które sam nie wierzy.
Pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 3 Aaltonen (85 punktów) (zablokowany) |
>To jest pod tyloma względami sprzeczne z wynikami eksperymentów że odbieram to jako harce trolla z Frondy Atto! >Zalecam nie traktowanie poważnie tego psotnika, który próbuje ośmieszyć ten portal. >Pisząc bzdury, w które sam nie wierzy. >Pozdrawiam Trole z frondy to zacierają łapki jak słyszą te idiotyczne koncepcje o wielu światach lub o jedenastu wymiarach. To są oszołomskie koncepcje, zgodne z ich oszołomskimi religijnymi poglądami. Niedługo zaczną popierać swoje brednie, bredniami wymyślonymi przez fizyków - zreszta niestety już do tego dochodzi. I wcale im się nie dziwię, bo na naszych oczach tworzona jest przez naukowców - naukowa religia.
Pierwszym krokiem do tej naukowej religii było tłumaczenie relatywistyki mistyczną czterowymiarową czasoprzestrzenią, pózniej dziwaczne interpretacje kwantówki..., a teraz mamy tyle "wymyślnych" teorii, że spokojnie mogliby się nimi zajmować na uniwersytetach teologicznych.
|
|
| |  | 1 na 1 atto (627 punktów) (zablokowany) | >To jest pod tyloma względami sprzeczne z wynikami eksperymentów że odbieram to jako harce trolla z Frondy Atto!
Heliocentryzm był znacznie dłużej sprzeczny z eksperymentami.
No a trolami są przed wszystkim te wszystkie ludziki, które stanowią tzw. mainstream, czyli utrzymują się z handlu... papierem różnego typu: dyplomy, świadectwa, licencje, publikacje, podręczniki, no i te biblie, korany, jakieś tam brahmaputry, i indiańskie totemy - to też ich robota.
|
|
|  | | ślusarski (750 punktów) |
>Otacza nas całkowicie klasyczna rzeczywistość, >nie jakieś tam kosmologie ekspandujące, a tym bardziej te głupoty o względnościach.
A fizyki relatywistycznej nie uznajesz?
|
|
| |  | atto (627 punktów) (zablokowany) | >A fizyki relatywistycznej nie uznajesz?
To jest co najwyżej taka sztuka, metodologia, konwencja, ale nie nauka.
Przede wszystkim nie ma żadnej transformacji Lorentza, bo te równania są w istocie równoważne w 100% z tradycyjnym Galileuszem, co bardzo łatwo można wykazać matematycznie.
|
|
Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | W roku 1999 na konferencji w Cambridge odbyło się głosowanie wśród wielu zgromadzonych wybitnych fizyków zajmujących się Mechaniką kwantową. Głosowanie dotyczyło interpretacji Mechaniki kwantowej. Zdecydowana większość z nich opowiedziała się za "nowoczesną interpretacją wieloświatów Everetta". Mówi ona, że "każdy możliwy wynik eksperymentu Mechaniki kwantowej można traktować jako prawdziwe zdarzenie w jednym z realnych wszechświatów". Mamy o tym na tym filmie około 17 minuty: www.youtube.com/watch?v=qCencbp5KW0W mechanice kwantowej parę rzeczy nadal naprawdę niepokoi bo jest nie zgodne z intuicją (naukowców i zwykłych ludzi) mimo, że jej wzory są skuteczne. Najważniejszy z paradoksów moim zdaniem - uzgadnianie spinów z prędkością większą niż światło. Ciekawie nawiązał do głębokości tych paradoksów słynny fizyk Feynman - autor podręczników także o mechanice kwantowej (miałem kiedyś jeden egzemplarz ale sprzedałem). "Nikt nie rozumie mechaniki kwantowej" A teraz już całkiem nowa sprawa. Pojawiła się właśnie nowa interpretacja mechaniki kwantowej. Ta interpretacja jest oparta na współistnieniu, a także wzajemnym oddziaływaniu (to absolutna nowość) "wszechświatów" równoległych. Słowo wszechświatów musiałem napisać w cudzysłowach bo nie są faktycznymi wszechświatami (skoro wpływają na siebie). Oto ta interpretacja: www.scienc(*)eases/2014/10/141030101654.htmLista innych znanych interpretacji mechaniki kwantowej jest długa: www.scienc(*)erpretations-quantum-mechanicsPamiętam, że Weinberg (znany fizyk współczesny) powiedział parę lat temu, że o ile Teoria Względności wydaje się absolutnie trafna i nie do podważenia o tyle Mechanika Kwantowa może kiedyś zostać zastąpiona inną teorią (jeszcze dokładniejszą?). Wspomniana wyżej "Nowoczesna interpretacja Everetta" wydaje mi się mniej atrakcyjna niż ten nowy multi-świat (lekko odpychajacych się "wszechświatów") które "wyrugują" ponoć funkcję falową, a może raczej jej wszechświato-twórczy sens. Wzory mechaniki kwantowej zawodzą przy ogromnych gęstościach wielkiego wybuchu i nie rozstrzygają co działo się w najpierwszych jego chwilach (lub ewentualnie wcześniej). Natomiast pozwalają wnioskować co było potem. "Nowoczesna interpretacja Everetta" - co widać zresztą na obrazku - pozwala snuć przypuszczenie, że może istnieje, równolegle z naszym, wszechświat z Ziemią, na której Australię skolonizowali nie Anglicy lecz Portugalczycy, na skutek jakiegoś drobnego przypadku. Na przykład jeden rzut przy grze w kości (6 zamiast 5 na jednej z nich) zadecydował o rozejściu się historii dwóch wszechświatów bo o przyszłym bogactwie jakiegoś portugalskiego inwestora - podróżnika. Ciekawe jest pytanie: czy drobna różnica w skali mikro (jak przy rzucie monetę) mogła zadecydować, że zderzenie które zrodziło Księżyc przebiegło inaczej i jest on w innym wszechświecie zacznie mniejszy lub nieobecny. Sądzę, że nie - gdyż tutaj chodziło już o duże masy, a nie o rzut kostka i banknoty w portfelu Portugalczyka. Tym samym sądzę, że kosmos w każdym wszechświecie (kiedyś, kilkanaście miliardów lat temu, jednakowym z naszym) wygląda podobnie i nie udało się innym. Nie można przeskoczyć do równoległego wszechświata Everetta. Przeskok człowieka lub rakiety będzie też niemożliwy w tej nowej koncepcji "wszechświatów" lekko (subtelnie) powiązanych. Pozdrawiam
|
|
 | | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | Autor wątku nie pisał jednak o many-worlds Everetta, lecz o hipotetycznym Multiversum. Pierwsza idea jest interpretacją mechaniki kwantowej (z wyciętym Brzytwą Ockhama kopenhaskim "zjadaczem światów" a.k.a. "kolaps"), druga w duchu zasady kopernikańskiej postuluje, że nasz "czasoprzestrzenny bąbel" nie jest niczym szczególnym i wyjątkowym. Aczkolwiek są i tacy, którzy to próbują mieszać...
|
|
 | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Najważniejszy z paradoksów moim zdaniem - uzgadnianie spinów z prędkością większą niż światło.
Mógłbyś coś o tym napisać szerzej? Słyszałem o tym zjawisku ponad 20 lat temu, ale niewiele. Temat dość interesujący, może nawet "niedługo" praktyczny.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
|  | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | pl.wikipedia.org/wiki/Twierdzenie_BellaGdy jedna ze splątanych cząstek z czymś się zderza to dopiero wtedy losuje sobie spin. Druga - choćby już zaleciała do innej galaktyki NATYCHMIAST uzyskuje spin przeciwny i jak ona za kilika dni czy nawet milisekund z czymś się tam zderzy to już ujawni taki spin a nie wylosowany w ostatniej chwili (zderzenia). Z linku wynika że pożytku z tego dla ludzi raczej nie będzie! Pozdrawiam
|
|
| |  | | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Gdy jedna ze splątanych cząstek z czymś się zderza to dopiero wtedy losuje sobie spin. > Druga - choćby już zaleciała do innej galaktyki NATYCHMIAST uzyskuje spin przeciwny
To jest jakaś spukhafte Fernwirkung... Prostsza interpretacja mówi, że spiny są ustalone cały czas - tylko Ty się dowiadujesz, w której "gałęzi" Everetta wylądowałeś.
|
|
| | |  | 1 na 1 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | >> Gdy jedna ze splątanych cząstek z czymś się zderza to dopiero wtedy losuje sobie spin. >> Druga - choćby już zaleciała do innej galaktyki NATYCHMIAST uzyskuje spin przeciwny >To jest jakaś spukhafte Fernwirkung... >Prostsza interpretacja mówi, że spiny są ustalone cały czas - tylko Ty się dowiadujesz, w której "gałęzi" Everetta wylądowałeś.
Nie! Eksperymenty oparte na pomyśle Bella to właśnie wykluczyły co napisałeś! Temat ten był tu kiedyś solidnie przedyskutowany przez usera "Fizyk" z jakimiś userami i on wyraził dobitnie taki pogląd jak ja teraz.
Pozdrawiam p.s. To jest ta słynna "nielokalność" oddziaływań, której nie można się pozbyć z mechaniki kwantowej choć może i chciałoby się.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > > To jest jakaś spukhafte Fernwirkung...> > Prostsza interpretacja mówi, że spiny są ustalone cały czas - tylko Ty się dowiadujesz, w której "gałęzi" Everetta wylądowałeś.> Nie! Eksperymenty oparte na pomyśle Bella to właśnie wykluczyły co napisałeś!Bell zakłada implicite, że każdy eksperyment (nawet nie przeprowadzony) może dać tylko jeden wynik. To się nazywa counterfactual definiteness (CFD) - i oczywiście nie jest spełnione w interpretacji Everetta (MWI), wg której realizują się wszystkie możliwości naraz. Wnioski z eksperymentów opartych na pomyśle Bella są takie, że złamana musi być lokalność albo CFD. Jako że MWI łamie CFD już z definicji, może bez problemów z Bellem zachować lokalność ("rozdzielanie światów" nie przekracza prędkości światła). Szerzej i formalniej w tym rozdziale. > Temat ten był tu kiedyś solidnie przedyskutowany przez usera "Fizyk" z jakimiś userami i on wyraził dobitnie taki pogląd jak ja teraz.Znalazłem taki cytat, korespondujący z tym co napisałem wyżej: Fizyk:Mówiąc w skrócie, mamy do wyboru: albo realizm (obiekty zawsze posiadają określone wielkości fizyczne), albo lokalność (nie ma natychmiastowych oddziaływań na odległość). Lokalny realizm został wykluczony. > To jest ta słynna "nielokalność" oddziaływań, której nie można się pozbyć z mechaniki kwantowej choć może i chciałoby się.Chciałoby się i można - tylko trzeba przełknąć ontologicznie kłopotliwe konsekwencje MWI.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Well muszę to przemyśleć Na wszelki wypadek zwracam uwagę, że Fizyk wcześniej - w tamtym wątku napisał odp:
> to ja wtedy pytam, a jak odróżniono, że te pary od początku nie były skonkretyzowane? Bo gdyby były, to musiałyby spełnić nierówność Bella, a nie robią tego.
Pozdrawiam
|
|
| |  | atto (627 punktów) (zablokowany) | > pl.wikipedia.org/wiki/Twierdzenie_Bella> Gdy jedna ze splątanych cząstek z czymś się zderza to dopiero wtedy losuje sobie spin.Szkoda tylko że w testach nie mierzą żadnych spinów, lecz co najwyżej polaryzację światła. > Z linku wynika że pożytku z tego dla ludzi raczej nie będzie!Bo to jest bzdura, znaczy takie zjawisko w ogóle nie istnieje; same te niemożliwe korelacje są produkowane w komputerach, czyli całkowicie lokalnie i klasycznie, niestety.
|
|
| mika4y (1 punktów) | Nie ma rzeczy niemożliwych i nie można tego wykluczyć tak samo jak tego że nie ma żadnej innej poza ziemską cywilizacji we wszechświecie.
|
|
1 na 1 | wsx666 (1067 punktów) | >Obejrzałem ostatnio kilka filmów omawiającą tematykę wieloświatów (z ang multiuniverse). Mam kilka >pomysłów i pytań z tym tematem >1. Czy wieloświaty mogłyby tworzyć swoiste galaktyki tak jak planety tworzą galaktyki w naszym >wszechświecie? Czy istnieje wszechświat wieloświatów? Idąc dalej czy możliwy jest multi-wszechświat >wieloświatów i tak w nieskończoność? >2. Czy możliwa byłaby ucieczka z jednego wszechświata w drugi? Na jakiej zasadzie takie połączenie >byłoby możliwe?
Odp. pkt 1. Jeżeli założymy możliwość istnienia wielu wszechświatów, to tak, moim zdaniem nic absolutnie nie ogranicza nas już wtedy przed braniem pod uwagę istnienia takich struktur jak multigalaktyki-multiwszechświatów-multigaklaktyk-wszechświatów i tak bez końca, bo co miało by i po co kończyć ten ciąg.
Odp. pkt 2. Moim zdaniem, jeżeli mówimy o współistnieniu wszechświatów na jednym "poziomie" wymiarów czyli po prostu oddalonym od nas o odległość możliwą fizycznie do przebycia bez potrzeby przeskakiwania pomiędzy jakimiś fikcyjnymi wymiarami to tak, teoretycznie jest to jak najbardziej możliwe, po prostu trzeba odbyć podróż z punktu A do punktu B. Kwestią tylko pozostaje co miało by znajdować się pomiędzy takimi wszechświatami? Zakładając, że taka przestrzeń ma cechy znanej nam z naszego kosmosu przestrzeni to teoretycznie można przez nią przelecieć i dostać się do sąsiedniego wszechświata. Pozostaje jeszcze kwestia rozszerzania się naszego własnego wszechświata co ma obecnie miejsce a dane obserwacyjne zdają się mówić, że przestrzeń rozszerza się szybciej niż światło, tak więc nie wiem czy opuszczenie naszego wszechświata w jakiś klasyczny znany nam sposób poruszania się będzie możliwe.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|