Racjonalista - Strona głównaDo treści
Absurdalny wyrok sądu w sprawie nieletniego pirata drogowego.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
28-11-2014 20:18Pazel (699 punktów)Absurdalny wyrok sądu w sprawie nieletniego pirata drogowego.
0 na 2
wiadomosci(*)wanie-wypadku-w-klamrach/mlckb

Wypadek ten wydarzył się stosunkowo niedawno- w kwietniu tego roku i jak zwykle nie nauczył niczego Polaków, (choć ponoć pomału zmniejsza się ilość jeżdżących po pijaku) ale tu głównie nie o tym.

Będzie tu wątek o głupocie naszych sądów. Młodzieniec odpowiedzialny za śmierć swoich znajomych i uszczerbienie zdrowia jednej znajomej jedyną karą jaką poniesie jest... zakaz spożywania alkoholu i kurator.

Ten wyrok jest jednym z najbardziej żałosnych wyroków sądu o jakich słyszałem. Sędzia skupił się tylko i wyłącznie na samej osobie sprawcy. Jeśli już ustanowiono kuratora, to powinno się go ustalić dla rodziców, i ewentualnie rodzeństwa sprawcy, bo to oni są potencjalnie zdemoralizowani. Sprawca, moim zdaniem jako, że popełnił ciężkie przestępstwo jest ,,spalony''.

Co do alkoholu wśród młodzieży to tego nie da się powstrzymać- nieletni piją pili i pić będą- restrykcje tylko zwiększą spożycie alkoholu.

Najbardziej winni są rodzice, a głównym ,,przedmiotem'' winy jest samochód zostawiony przez rodziców na pastwę pijanego synalka i jego przyjaciół.

Przecież nasz antybohater nabrał już wcześniej umiejętności jazdy samochodem, tu wchodzimy w off-top ale na ile jest legalne uczenie ,,domowe'' prowadzenia pojazdów po za okiem ośrodków nauki jazdy? Mógłby to być dodatkowy zarzut dla rodziców. Nie wiem niestety, czy rodzice byli wówczas w domu, jeśli byli to tym gorzej dla nich.

Ta ,,pseudokara'' niczego go nie nauczy, powinien moim zdaniem dostać kilkuletni nakaz darmowej pracy przy pomocy okaleczonym w wypadkach drogowych. Uznaje tę karę i tak za łagodną gdyż w zasadzie powinien dostać dożywocie.

Powinna być także jakaś adekwatna kara dla rodziców,(przecież to oni ponoszą główną odpowiedzialność) nie mam niestety pomysłu jak to miała by być kara.

Pozytywnym aspektem sprawy, jest to, że wyrok nie jest prawomocny i rodziny ofiar złożą apelacje
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

To ile ich siedziało w tym samochodzie? 9 osób?
Nie widzieli, że ich kolega nie może prowadzić ze względu na wiek i spożycie?
A pasy - mieli wszyscy zapięte?


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Pazel (699 punktów)
>To ile ich siedziało w tym samochodzie? 9 osób?
>Nie widzieli, że ich kolega nie może prowadzić ze względu na wiek i spożycie?
>A pasy - mieli wszyscy zapięte?
>
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski


Żeby tylko oni, tysiące Polaków tego nie wie. Jednak jako że to byli nieletni, to pewną odpowiedzialność ponoszą rodzice, a jako że oni zginęli, i nie kierowali pojazdem, to się nimi nie zajmuję.

Tak samo jak wypadek w Kamieniu Pomorskim w styczniu. Pasażerka nie ponosi winy. Winny jest kierowca.
28-11-2014 21:23 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Żeby tylko oni, tysiące Polaków tego nie wie.

Oj, bredzimy, bredzimy. Samochód osobowy, więc miał pewnie z pięć miejsc siedzących wyposażonych w pasy. 9-5=4. Wsiadło 9 osób, więc dla czworga pasów zabrakło. Matematyka na poziomie klasy pierwszej szkoły podstawowej.

>Jednak jako że to byli nieletni, to pewną odpowiedzialność ponoszą rodzice, a jako że oni zginęli, i nie kierowali pojazdem, to się nimi nie zajmuję.

Czy byli nieletni, to ja tak do końca nie jestem pewien. Wiadomo jednak, że byli niepełnoletni. Kto ponosi odpowiedzialność i za co, też nie wiem, bo wgląd do akt sprawy, dostęp do materiału dowodowego, zeznań świadków, opinii biegłych itp. miały zapewne tylko strony w sprawie i sąd.
17 lat to bardzo mało jak na człowieka. Gdyby to było kwalifikowane zabójstwo, świadczące o głębokiej demoralizacji, to domaganie się surowej kary byłoby na miejscu. A tu wypadek. Głupio wyszło, ale to jeszcze nie powód, żeby nastolatka wsadzać do więzienia.

>Tak samo jak wypadek w Kamieniu Pomorskim w styczniu. Pasażerka nie ponosi winy. Winny jest kierowca.

Winny jest też na przykład ocet. I co z tego?


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
-jad- (18783 punktów)
>jedyną karą jaką poniesie jest... zakaz spożywania alkoholu...

Nie pierwszy raz słyszę takie coś w odniesieniu do nieletniego. Spadłem z księżyca czy zakaz ten obowiązuje wszystkich nieletnich w Polsce? Nie rozumiem, co w wyroku sądu może to oznaczać. Pusta groźba, jakaś prośba czy o czymś nie wiem?
28-11-2014 21:03 
 Ocena-1 na 1
Pazel (699 punktów)
>>jedyną karą jaką poniesie jest... zakaz spożywania alkoholu...
>Nie rozumiem, co w wyroku sądu może to oznaczać.

Moim zdaniem głupotę lub lenistwo sędziego. Nic go to już nie nauczy. A kurator powołany pewnie ino po to, by sprawdzać u niego trzeźwość.

Drugie dno to by miało sens ewentualnie wtedy, gdyby okazało się, że sprawca to kuzynek czy znajomek sędziego. To by wszystko wyjaśniało; niestety ustawa o ochronie danych osobowych utrudnia możliwość sprawdzenia tożsamości.
28-11-2014 21:28 
 Ocena-4 na 4
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Oj, ludzie, ludzie. Na jakim wy świecie żyjecie? Zaraz mi tu będziecie bajki opowiadać, że każdy nastolatek to abstynent i ćwierć-pół-dziewica...

Daję minusa za histeryzm, żółtodzióbstwo i platonizm.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
28-11-2014 21:53 
 Ocena 2 na 4
-jad- (18783 punktów)
>Oj, ludzie, ludzie. Na jakim wy świecie żyjecie? Zaraz mi tu będziecie bajki opowiadać, że każdy nastolatek to abstynent i ćwierć-pół-dziewica...
>Daję minusa za histeryzm, żółtodzióbstwo i platonizm.

A ja zwracam za tępotę. Mówię, jak rzecz wygląda od strony prawnej. Wydać taki wyrok, to jakby zastrzelić trupa.
28-11-2014 22:08 
 Ocena-3 na 3
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>A ja zwracam za tępotę. Mówię, jak rzecz wygląda od strony prawnej. Wydać taki wyrok, to jakby zastrzelić trupa.

Oj, bredzimy, bredzimy. Wyrok słyszałeś? Uzasadnienie też? Jak nie, to się tu zajmujesz plotami ze strony "tylnej" a nie "prawnej".

Oczywiście minus! Za histeryzm, żółtodzióbstwo i platonizm.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
28-11-2014 22:41 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Wyrok słyszałeś? Uzasadnienie też? Jak nie, to się tu zajmujesz plotami ze strony "tylnej" a nie "prawnej".

Nie ale widzę, że jesteś dobrze poinformowany. Powiedz, proszę, czy zakaz spożywania alkoholu w wyroku się pojawił.
28-11-2014 22:46 
 Ocena-1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
www.pomors(*)0141127/INNEMIASTA03/141129270

Nie zakaz, tylko zobowiązanie do nieużywania alkoholu.

Przy okazji pojawia się ciekawa kwestia - skąd dzieciaki miały alkohol?


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
28-11-2014 23:06 
 0 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Nie zakaz, tylko zobowiązanie do nieużywania alkoholu.

A jaka jest praktyczna różnica?
28-11-2014 23:20 
 Ocena-1 na 3
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>A jaka jest praktyczna różnica?

A spożywanie alkoholu przez małoletnich jest w ogóle w Polsce prawnie zakazane? Jest w ogóle takie przestępstwo* jak "spożywanie alkoholu przez małoletniego"?

*w sensie potocznym

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
29-11-2014 19:10 
 0 na 2
-jad- (18783 punktów)
>A spożywanie alkoholu przez małoletnich jest w ogóle w Polsce prawnie zakazane? Jest w ogóle takie przestępstwo* jak "spożywanie alkoholu przez małoletniego"?

Wygląda na to, że masz rację.
No cóż- za tępotę oczywiście minus.
29-11-2014 19:22 
 Ocena-2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Wygląda na to, że masz rację.

To oczywiste.

>No cóż - za tępotę oczywiście minus.

Przyjmuję w duchu chrześcijańskim i nadstawiam drugi policzek. Czyż nie powiedziano - "Jedni drugich brzemiona noście"?

Poza tym oczywiście minus, jak zwykle - za histeryzm, żółtodzióbstwo i platonizm.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
29-11-2014 20:02 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Czyż nie powiedziano - "Jedni drugich brzemiona noście"?

Nie wiem. Czyż nie powiedziano - "Nie wiem"?

>Poza tym oczywiście minus, jak zwykle - za histeryzm, żółtodzióbstwo i platonizm.

I nie interesuje Cię zupełnie, czemu zarzucam Ci tępotę?
Mnie, gdyby nie duma, interesowałoby, na jakiej podstawie zarzucasz mi histeryzm i platonizm.
30-11-2014 11:56 
 Ocena-1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Nie wiem. Czyż nie powiedziano - "Nie wiem"?

Morze.

>Mnie, gdyby nie duma, interesowałoby, na jakiej podstawie zarzucasz mi histeryzm i platonizm.

A mnie nie interesowałoby.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
-jad- (18783 punktów)
>A mnie nie interesowałoby.

Czyli to wszystko. Nawet dobrze się składa, że każdy odchodzi ze swoją racją.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Czyli to wszystko. Nawet dobrze się składa, że każdy odchodzi ze swoją racją.

Monadologia w działaniu.
youtu.be/jsKiGkyAGXQ


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
29-11-2014 09:25 
 Ocena 2 na 2
Christos (2696 punktów)

>A jaka jest praktyczna różnica?

Taka, że chłopak ma 17 lat i lada chwila jako osiemnastolatek będzie mógł nawalić się legalnie.

No gods, no masters...I am who I am.
29-11-2014 10:16 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Taka, że chłopak ma 17 lat i lada chwila jako osiemnastolatek będzie mógł nawalić się legalnie.

Małoletni też może się zupełnie legalnie nawalić.
Nie ma żadnych przepisów, które zabraniałyby małoletnim spożywania alkoholu.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
29-11-2014 10:36 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>Nie ma żadnych przepisów, które zabraniałyby małoletnim spożywania alkoholu.

Prawda, masz rację. Rozlicza się dorosłych za umożliwianie niepełnoletnim smakowania niektórych aspektów pełnoletności.
Wracając do tematu, sąd nie mógł chłopakowi zakazać korzystania w prywatnym czasie z legalnej używki, dlatego tylko zobowiązanie. Nie doczytałem się jednak jak ma być z tego zobowiązania rozliczany.

No gods, no masters...I am who I am.
29-11-2014 10:39 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Tutaj chodzi nie o to, by kogokolwiek z czegokolwiek rozliczać, ale by chronić dziecko przed demoralizacją. A za to są odpowiedzialni przede wszystkim rodzice. Sąd, przy pomocy kuratora, ma tylko wesprzeć realizację pewnych funkcji rodziny, o ile będzie zachodziła taka potrzeba.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
29-11-2014 11:04 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>Tutaj chodzi nie o to, by kogokolwiek z czegokolwiek rozliczać

Moim zdaniem właśnie o to chodzi. W inny sposób chłopak nie nauczy się odpowiadać za czyny i słowa. Jaki jest sens w zobowiązaniu którego może nie przestrzegać?

No gods, no masters...I am who I am.
29-11-2014 11:08 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Z tego, co wiem z mediów lokalnych, dziecko korzysta z pomocy specjalistów - psychiatrów, psychologów, terapeutów. Sens zobowiązania jest przede wszystkim moralny. Przynajmniej ja to tak widzę. Nie ignorujmy znaczenia uczuciowości wyższej. Dzieci i ich rodziny i tak przeżyły potworną traumę.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
29-11-2014 15:18 
 0 na 2
Pazel (699 punktów)
>Z tego, co wiem z mediów lokalnych, dziecko korzysta z pomocy specjalistów - psychiatrów, psychologów, terapeutów. Sens zobowiązania jest przede wszystkim moralny. Przynajmniej ja to tak widzę. Nie ignorujmy znaczenia uczuciowości wyższej. Dzieci i ich rodziny i tak przeżyły potworną traumę.

Wiesz jak to głupio brzmi pisać o siedemnastolatku dziecko?

Tak wiem, że w świetle prawa tak jest... ale zostawmy już niedoskonałości w nazewnictwie prawniczym, znowu powiela się ten sam błąd, litują się ludzie nad sprawcą, załatwia mu się psychologów, terapeutów itp. a to nie tędy droga. Psychologów i terapeutów powinno się wysłać do rodzino ofiar. Wiesz co? Gdybym ja był z zawodu psychologiem, i skierowano by mnie do pracy z kimś takim, to bym odmówił bo nie chciałbym mieć z takim osobnikiem nic wspólnego.

Nie należy robić ze sprawcy ofiary. Powtórzę to co napisałem, powinien być skierowany do pomocy ludziom okaleczonym w wypadkach drogowych, którzy spowodowali podobni do niego. Ci psycholodzy to mu pewnie wmówią, że jest niewinny.
29-11-2014 17:09 
 0 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Wiesz jak to głupio brzmi pisać o siedemnastolatku dziecko?

Gdy zdarzył się wypadek, chłopiec miał jeszcze mniej, bo tylko 16 lat. Zresztą, dojrzałość psychiczna to nie jest kwestia wieku metrykalnego. Siadanie za kierownicę bez prawa jazdy, pod wpływem alkoholu i prowadzenie w takich okolicznościach przeładowanego samochodu uważasz za objaw dojrzałości?

>Tak wiem, że w świetle prawa tak jest... ale zostawmy już niedoskonałości w nazewnictwie prawniczym...

Jak na mój gust, większość mężczyzn przed 25 r. ż. zachowuje się jak dzieci, a później też wcale nie jest z tym lepiej.

>znowu powiela się ten sam błąd, litują się ludzie nad sprawcą, załatwia mu się psychologów, terapeutów itp. a to nie tędy droga.

Tu nie ma żadnego błędu. Jaki jest społeczny interes, żeby młodego, zdrowego i niezdemoralizowanego mężczyznę na siłę upośledzać, osadzając go w więzieniu? Żaden.On ma teraz dojrzewać, uczyć się, przygotowywać do podejmowania różnych ról społecznych. Jaki interes ma państwo, by zwichnąć komuś takiemu socjalizację, stosując nieadekwatnie surowe kary?

>Psychologów i terapeutów powinno się wysłać do rodzino ofiar.

Nikt go do nich nie wysyłał. Sam musiał się do nich zgłosić po pomoc, pod opieką rodziców.

>Wiesz co? Gdybym ja był z zawodu psychologiem, i skierowano by mnie do pracy z kimś takim, to bym odmówił bo nie chciałbym mieć z takim osobnikiem nic wspólnego.

Histeryzm, żółtodzóbstwo i platonizm. Wiesz, co to oznacza?

>Nie należy robić ze sprawcy ofiary. Powtórzę to co napisałem, powinien być skierowany do pomocy ludziom okaleczonym w wypadkach drogowych, którzy spowodowali podobni do niego. Ci psycholodzy to mu pewnie wmówią, że jest niewinny.

Ja raczej powiedziałbym, że czasami warto mentalnie wykraczać poza narzucającą się dychotomię sprawca-ofiara. Zdarzyła się wielka tragedia i nikt tego nie neguje. Po co ją powiększać niszcząc życie chłopcu i jego rodzinie?


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Christos (2696 punktów)
Prawem młodości jest lekkomyślność i uczynki pod wpływem impulsu bez ważenia konsekwencji działania. Zarówno kodeks karny jak i obyczajowość uznają to prawo do uczenia się na błędach. Nie ma lepszej przestrogi przed ogniem niż sparzona ręka. Jednak posłanie do piachu siedmiu osób, moim zdaniem, nie mieści się w kategorii młodzieńczych wybryków. Nastolatek powinien ponieść karę. Nie mam na myśli więzienia, tam mógłby być co najwyżej obiektem seksualnym.
Odrębna sprawa to żądne krwi wrzaski medialne i podsycane nimi nastroje społeczne. Ciekaw jestem czy wszyscy ci wrzeszczący i żądający głów ludzie byliby równie bezwzględni gdyby chodziło o ich własne dorastające dzieci. Mam wątpliwości. Nie o sprawiedliwość, a o zemstę chodzi.


No gods, no masters...I am who I am.
29-11-2014 17:15 
 0 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>Jednak posłanie do piachu siedmiu osób, moim zdaniem, nie mieści się w kategorii młodzieńczych wybryków. Nastolatek powinien ponieść karę. Nie mam na myśli więzienia, tam mógłby być co najwyżej obiektem seksualnym.

Nie zgadzam się. Nie działał w intencji pozbawienie kogokolwiek życia. Jako dziecko miał ograniczone zdolności rozpoznawania konsekwencji swoich czynów. Dzieciaki pewnych rzeczy nie rozumieją; mają też różne złudzenia, na przykład złudzenie nieśmiertelności ("mnie się takie rzeczy nie zdarzają), itp.

>Odrębna sprawa to żądne krwi wrzaski medialne i podsycane nimi nastroje społeczne. Ciekaw jestem czy wszyscy ci wrzeszczący i żądający głów ludzie byliby równie bezwzględni gdyby chodziło o ich własne dorastające dzieci. Mam wątpliwości. Nie o sprawiedliwość, a o zemstę chodzi.

Mam wrażenie, że media lokalne w tej sprawie zachowały się najbardziej profesjonalnie. Ogólnokrajowe szmatławce zachowały się na swoim zwykłym poziomie. Za to, co robią z takimi sprawami tabloidy, powinien być kryminał.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Christos (2696 punktów)

>Nie działał w intencji pozbawienie kogokolwiek życia. Jako dziecko miał ograniczone zdolności rozpoznawania konsekwencji swoich czynów.

Siedemnastolatek nie jest dzieckiem. Jest wystarczająco dojrzały i zdolny do odpowiedzialności za swoje czyny aby mieć prawo jazdy kat. AM, A1, B1 i T. Nie tylko zresztą w Polsce. Młody wiek jest usprawiedliwieniem wybryków do pewnego stopnia. Nie można izolować młodzieży od odpowiedzialności za tak tragiczne konsekwencje swoich czynów bo utwierdza to nastolatki w przekonaniu o praktycznej bezkarności. Prawdę mówiąc, młodociana gangsterka doskonale zdaję sobie sprawę z bezradności prawa względem siebie.
Nie jestem zwolennikiem zamykania młodych ludzi w zamkniętych ośrodkach, bo w ten właśnie sposób tracą najcenniejsze lata chłonnego umysłu w izolacji od społeczeństwa. Wręcz przeciwnie, powinni mieć ze społeczeństwem i regułami w nim panującymi jak najwięcej do czynienia.

No gods, no masters...I am who I am.
30-11-2014 07:44 
 Ocena-1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Siedemnastolatek nie jest dzieckiem.

A właśnie, że jest.

>Jest wystarczająco dojrzały i zdolny do odpowiedzialności za swoje czyny aby mieć prawo jazdy kat. AM, A1, B1 i T.

Fakt - bez młodych motorowerzystów transplantologia całkiem by zamarła.

>Nie tylko zresztą w Polsce. Młody wiek jest usprawiedliwieniem wybryków do pewnego stopnia. Nie można izolować młodzieży od odpowiedzialności za tak tragiczne konsekwencje swoich czynów bo utwierdza to nastolatki w przekonaniu o praktycznej bezkarności. Prawdę mówiąc, młodociana gangsterka doskonale zdaję sobie sprawę z bezradności prawa względem siebie.

Cały czas o tym mówię! Młodociana gangsterka jest zdemoralizowana i przestępczo wykolejona, więc wymaga innych oddziaływań wychowawczych i resocjalizacyjnych niż sprawca wypadku po jednorazowym wyskoku.

>Nie jestem zwolennikiem zamykania młodych ludzi w zamkniętych ośrodkach, bo w ten właśnie sposób tracą najcenniejsze lata chłonnego umysłu w izolacji od społeczeństwa. Wręcz przeciwnie, powinni mieć ze społeczeństwem i regułami w nim panującymi jak najwięcej do czynienia.

Trzeba dawać ludziom szansę na poprawę - i małoletnim sprawcom wypadków, i ich rodzicom i opiekunom.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
30-11-2014 16:52 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>A właśnie, że jest.
Niemal usłyszałem tupnięcie, a może to było rąbnięcie pięścią w stół (blat biurka).
Nie jest, o ile nie zostanie wychowany na uczepioną mamusinej spódnicy ofermę życiową.

>Fakt - bez młodych motorowerzystów transplantologia całkiem by zamarła.
A będzie jeszcze gorzej. Do niedawna kartę motorowerową małolactwo dostawało gratis w szkołach, w ramach zaliczenia zajęć. Obecnie za prawko AM trzeba zapłacić 900 złotych. I w ten sposób domowe budżety wykończą transplantologię.

No gods, no masters...I am who I am.
29-11-2014 19:11 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Taka, że chłopak ma 17 lat i lada chwila jako osiemnastolatek będzie mógł nawalić się legalnie.

Racja. Ciekawe jak długo obowiązuje "nakaz od powstrzymywania się".
30-11-2014 11:57 
 Ocena-1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Racja. Ciekawe jak długo obowiązuje "nakaz od powstrzymywania się".

Nie nakaz, tylko zobowiązanie.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
28-11-2014 21:29 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>>>jedyną karą jaką poniesie jest... zakaz spożywania alkoholu...
>>Nie rozumiem, co w wyroku sądu może to oznaczać.
>Moim zdaniem głupotę lub lenistwo sędziego.

Spokojnie, panowie. Okazuje się, że nawet w głupocie sądów "Zachód" nam ucieka.

nasza-hola(*)6-wyrok-dla-polskiego-kierowcy

Facet za rozsmarowanie rodziny z dzieckiem na ścieżce rowerowej w Holandii dostał 120 godzin prac społecznych. Pewnie będzie gorzko rozpamiętywał zbierając śmiotki w parku, co najlepszego zrobił. Bo nie sądzę, aby skierowano go do bardziej odpowiedzialnych prac.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Odpowiedzialność karna to jedno, drugie - to odpowiedzialność cywilna. Jeśli ktoś wytoczy mu sprawę o odszkodowanie, niewątpliwie je uzyska. I to może być dla takiego kierowcy najdotkliwsza "kara".

auto.dzien(*)sprawcy-wypadku-drogowego.html

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Pazel (699 punktów)
>Odpowiedzialność karna to jedno, drugie - to odpowiedzialność cywilna. Jeśli ktoś wytoczy mu sprawę o odszkodowanie, niewątpliwie je uzyska. I to może być dla takiego kierowcy najdotkliwsza "kara".

Odszkodowanie to moim zdaniem w wypadku zniszczenia ruchomości bądź nieruchomości, ale nie w wypadku pozbawienia życia kogoś.

Adwokat bronił oskarżonego, uzasadniając to złym stanem jego samochodu. Hmmm... Nie, to nie jest usprawiedliwienie. Jakość techniczna samochodu powinna być sprawdzana na przeglądach, a jeśli właściciel ich nie robił to i tak ponosi winę, z tym ze niższą, chyba że by mu się udowodniło świadome rozjechanie tych rowerzystów.

Nawet w tym 2 przypadku 120 godzin prac społecznych to nieadekwatna kara, nazbyt łagodna.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Nawet w tym 2 przypadku 120 godzin prac społecznych to nieadekwatna kara, nazbyt łagodna.

A właśnie, że bardzo surowa i uciążliwa.

Wypadki się zdarzają, nawet jeśli tego nie chcemy. Nie mamy kontroli nad wszystkim, co się dzieje w naszym życiu. W cywilizowanych krajach sądy nie są od tego, żeby zaspokajać czyjąkolwiek żądzę zemsty.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Pazel (699 punktów)

>A właśnie, że bardzo surowa i uciążliwa.
>Wypadki się zdarzają, nawet jeśli tego nie chcemy. Nie mamy kontroli nad wszystkim, co się dzieje w naszym życiu. W cywilizowanych krajach sądy nie są od tego, żeby zaspokajać czyjąkolwiek żądzę zemsty.

To i tak tylko 15 dni jakiejś lekkiej pracy. I nie chodzi o żadną zemstę, dla mnie jest to nieadekwatne wobec zabicia 3 ludzi.

Oczywiście, nie mamy kontroli nad wszystkim w naszym życiu, ale tylko wtedy gdyby faktycznie udowodniono że on np. dokonał kompleksowego przeglądu samochodu, a on i tak nawalił.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>To i tak tylko 15 dni jakiejś lekkiej pracy. I nie chodzi o żadną zemstę, dla mnie jest to nieadekwatne wobec zabicia 3 ludzi.

Nikt nikogo umyślnie nie zabił. Sami zginęli - przypadkowo.

>Oczywiście, nie mamy kontroli nad wszystkim w naszym życiu, ale tylko wtedy gdyby faktycznie udowodniono że on np. dokonał kompleksowego przeglądu samochodu, a on i tak nawalił.

To był wypadek, a nie zabójstwo. Wypadki na tym polegają, że coś nawala albo ktoś bez własnej winy znajduje się w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie, nie mając na to wpływu. Atawizmy domagają się jakiegoś symetrycznego zadośćuczynienia, ale dzięki analitycznemu myśleniu można je przełamać.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
28-11-2014 21:54 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>Facet za rozsmarowanie rodziny z dzieckiem na ścieżce rowerowej w Holandii dostał 120 godzin prac społecznych. Pewnie będzie gorzko rozpamiętywał zbierając śmiotki w parku, co najlepszego zrobił. Bo nie sądzę, aby skierowano go do bardziej odpowiedzialnych prac.
>

To nie jest prosta sprawa dla sądu... Proszę sobie pomyśleć tak: jaką karę by ten kierowca dostał, gdyby tą drogą akurat nie jechali ci rowerzyści? Czy wtedy kara 120 h prac społecznych byłaby odpowiednia? A jaka jest różnica w winie kierowcy, że ci rowerzyści w tej akurat sekundzie tam jechali?

Proszę się nie zacietrzewiać, tylko spróbować odpowiedzieć na to pytanie....
Episode_2 (3284 punktów)
>Proszę sobie pomyśleć tak: jaką karę by ten kierowca dostał, gdyby tą drogą akurat nie jechali ci rowerzyści? Czy wtedy kara 120 h prac społecznych byłaby odpowiednia? A jaka jest różnica w winie kierowcy, że ci rowerzyści w tej akurat sekundzie tam jechali?
>Proszę się nie zacietrzewiać, tylko spróbować odpowiedzieć na to pytanie....
Nie potrzebujemy kierowców, którzy mają pecha.
28-11-2014 22:09 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>Proszę sobie pomyśleć tak: jaką karę by ten kierowca dostał, gdyby tą drogą akurat nie jechali ci rowerzyści? Czy wtedy kara 120 h prac społecznych byłaby odpowiednia? A jaka jest różnica w winie kierowcy, że ci rowerzyści w tej akurat sekundzie tam jechali?
>>Proszę się nie zacietrzewiać, tylko spróbować odpowiedzieć na to pytanie....
>Nie potrzebujemy kierowców, którzy mają pecha.
>
On miał akurat niebywałe szczęście: skończył na 120 godzinach prac społecznych. A mógł zginąć...
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>On miał akurat niebywałe szczęście: skończył na 120 dniach prac społecznych. A mógł zginąć...

Ja bym powiedział, że jednak ma pecha. Przeżył, a mimo to bez wątpienia jest skazany na śmierć!

youtu.be/ak-GCfMr3oQ

Jak ktoś nie zna angielskiego, niech sobie posłucha w oryginale.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Pazel (699 punktów)
>>On miał akurat niebywałe szczęście: skończył na 120 dniach prac społecznych. A mógł zginąć...
>Ja bym powiedział, że jednak ma pecha. Przeżył, a mimo to bez wątpienia jest skazany na śmierć!

E, tam. Przesadzasz. Gdzie ostatnio w Europie słyszałeś o samosądzie za wypadek drogowy?
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>E, tam. Przesadzasz. Gdzie ostatnio w Europie słyszałeś o samosądzie za wypadek drogowy?

O, ty cwaniaku* forumialny! Myślisz, że dam się podpuścić?

No to cię zaskoczę!

Dam!

www.polski(*)owali-sprawce-kolizji-drogowej

*w znaczeniu kolokwialnym i pieszczotliwym

PS.
A filmik - podobał się?


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Pazel (699 punktów)
>O, ty cwaniaku* forumialny! Myślisz, że dam się podpuścić?
>No to cię zaskoczę!
> Dam!
>www.polski(*)owali-sprawce-kolizji-drogowej
>*w znaczeniu kolokwialnym i pieszczotliwym
>PS.
>A filmik - podobał się?

To i tak wciąż tylko jeden przypadek. Co do filmu owszem, ciekawa farsa.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>To i tak wciąż tylko jeden przypadek.

Jeden na rok, na miesiąc, na tydzień czy na godzinę?

www.kurier(*)na-kierowcy,id,t.html?cookie=1

archiwum.r(*)/102008-Wypadek-i-samosad.html

natemat.pl(*)nionych-skazujemy-na-ostracyzm

>Co do filmu owszem, ciekawa farsa.

To nie farsa, to ARCYDZIEŁO jest.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> A jaka jest różnica w winie kierowcy, że ci rowerzyści w tej akurat sekundzie tam jechali?
>Proszę się nie zacietrzewiać, tylko spróbować odpowiedzieć na to pytanie....
Jeśli do kolizji doszło mimo przestrzegania przepisów przez sprawcę, to można uznać wypadek za niezawiniony, ale kto łamie przepisy ruchu drogowego (jeździ pijany, przekracza prędkość, jeździ niesprawnym autem, wjeżdża na chodnik) ten spowodowanie czyjejś śmierci dopuszcza.
.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Skąd taki wniosek? Na podstawie notatki prasowej?

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Skąd taki wniosek? Na podstawie notatki prasowej?
Jedynie sformułowałam zasadę, więc proszę się nie zacietrzewiać, tylko spróbować ją obalić.
.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

To nie żadna zasada, tylko bardzo brzydka fantazja.
Większość ofiar wypadków nic nie dopuszcza, a zwłaszcza możliwości wypadku. Dlatego też dochodzi do wypadków.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>To nie żadna zasada...
Skorygowałam.
29-11-2014 09:46 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)

>Jeśli do kolizji doszło mimo przestrzegania przepisów przez sprawcę,
Do kolizji dochodzi na skutek nieprzestrzegania przepisów przez sprawcę.

>ale kto łamie przepisy ruchu drogowego (jeździ pijany, przekracza prędkość, jeździ niesprawnym autem, wjeżdża na chodnik) ten spowodowanie czyjejś śmierci dopuszcza.
Wsiadając za kierownicę sprawnego auta trzeźwa i jadąc zgodnie z przepisami musisz brać pod uwagę możliwość rozsmarowania na asfalcie np. pijaczka, którego zwiało Ci pod koła. I nikt nie będzie Cię za to winił.

No gods, no masters...I am who I am.
29-11-2014 10:21 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Ach, te wypadki...

youtu.be/165VjNKRNdw

To lepsze:

youtu.be/nmXL6-F3vZQ




"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
29-11-2014 11:13 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)
Niezłe. Szkoda mi tylko śniadania ...


No gods, no masters...I am who I am.
29-11-2014 11:16 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Bez przesady, to tylko kreskówki. A podobne rzeczy przecież zdarzają się naprawdę.

youtu.be/RO7Q1tMGE7g

Naprawdę...

youtu.be/Ii8UoZXNbJ8



"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>A podobne rzeczy przecież zdarzają się naprawdę.
>youtu.be/RO7Q1tMGE7g
O dziwo było śmieszne.

>Naprawdę...
>youtu.be/Ii8UoZXNbJ8
Oj fakt, byłam świadkiem ugryzienia szklanej bombki choinkowej przez małe dziecko.
.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Oj fakt, byłam świadkiem ugryzienia szklanej bombki choinkowej przez małe dziecko.

Ach, te święta...
youtu.be/ugB7IfyeDgg


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
30-11-2014 16:10 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>youtu.be/ugB7IfyeDgg
OK, przyznaję się: nienawidzę tej serii.
.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>OK, przyznaję się: nienawidzę tej serii.

Ja też!
youtu.be/-tLlBHSgiA8

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Do kolizji dochodzi na skutek nieprzestrzegania przepisów przez sprawcę.
W sumie racja, powinnam pisać o umyślnym łamaniu przepisów, bo taki np. udar serca za kierownicą bez względu na skutki nie powinien wywołać karalności kierowcy.
.
Christos (2696 punktów)

>Przecież nasz antybohater nabrał już wcześniej umiejętności jazdy samochodem, tu wchodzimy w off-top ale na ile jest legalne uczenie ,,domowe'' prowadzenia pojazdów po za okiem ośrodków nauki jazdy?
I cóż w tym złego, że potrafił jeździć samochodem. Póki co, nielegalne jest prowadzenie samochodu bez uprawnień po drogach publicznych.
Nie wiem dokładnie jak wygląda to w reszcie Europy ale w UK popularne są autodromy dla nastolatków właśnie. Po to aby małolat w gruchocie ze skrzynią biegów z jedynką, dwójką i trójką wyszalał się na zamkniętym torze i nabył obycia z techniką, wiedział co półtoratonowy kawał metalu jest w stanie zrobić swoją masą. W Polsce, podejrzewam, że pomysłodawca takiego przedsięwzięcia oprócz papierologii musiałby się zetrzeć z tabunem rozhisteryzowanych moherów. Próbował ktoś kiedyś poćwiczyć zimową jazdę samochodem na pustym parkingu? Jak szybko zjawi się radiowóz?

No gods, no masters...I am who I am.
Grzegorz (5685 punktów)
>Jeśli już ustanowiono kuratora, to powinno się go ustalić dla rodziców, i ewentualnie rodzeństwa sprawcy, bo to oni są potencjalnie zdemoralizowani.

To trzeba by dopiero udowodnić. O ile zgadzam się z oceną wyroku sądowego jako absurdalnego, to wina rodziców sama z siebie nie jest bynajmniej oczywista. Bardzo często kluczyki od samochodu trzyma się w ogólnie dostępnym miejscu, a jednak ogromna większość nastolatków nie uważa tego za powód do jazdy po pijaku.

>Przecież nasz antybohater nabrał już wcześniej umiejętności jazdy samochodem, tu wchodzimy w off-top ale na ile jest legalne uczenie ,,domowe'' prowadzenia pojazdów po za okiem ośrodków nauki jazdy?
Skoro już wchodzimy w off-topa to w wieku 17 lat mógł mieć nawet prawo jazdy odpowiedniej kategorii.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365