Racjonalista - Strona głównaDo treści
Talvisota - Biała śmierć

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
07-12-2014 12:12Arminius (25555 punktów)Talvisota - Biała śmierć
Ocena 9 na 9
75 lat temu od tygodnia trwała wojna zimowa (Talvisota). Konflikt ów jest szczególnie intrygujący. Mały fiński Dawid stawił skutecznie czoła potężnemu sowieckiemu Goliatowi. Jest to konflikt, który zainteresuje zwolenników determinizmu geograficznego i klimatycznego - gdyż i teatr działań wojennych jak też specyficzne warunki w jakich one się rozgrywały ( bardzo sroga i śnieżna zima z temperaturami poniżej minus 50 nocą) odegrały w nich istotną rolę. Najważniejszą jednak przyczyną sukcesu fińskiego była postawa tego małego narodu oraz swoisty militarny geniusz jego przywódcy - marszałka Mannerheima. Jego sukces w powstrzymaniu Sowietów podczas wojny zimowej, ma coś w sobie z "cudu" nad Wisłą 1920 r. naczelnika Piłsudskiego. Talvisota to konflikt pokrzepiający na duchu, dowodzący, iż wielkim tego świata nie zawsze udaje się przeforsować swój imperialny punkt widzenia.
Wojna miała swoich licznych wielkich i małych bohaterów. Prócz marszałka Mannerheima najbardziej chyba znanym w Finlandii i za jej granicami jest Simo Hayha - arcymistrz snajperski zwany przez Sowietów "białą śmiercią". W ciągu 100 dni konfliktu zastrzelił 505 żołnierzy sowieckich posługując się karabinem systemu Mosin, jak również dodatkowo 200 z wykorzystaniem pistoletu maszynowego Suomi i karabiunu maszynowego Lahti. W środowisku snajperów uznawany jest za króla - niedościgniony wzorzec snajperskiej profesji. Hayha znany był z niekonwencjonalnych metod. Wolał używać klasycznej szczerbinki zamiast lunety z trzech powodów. Odpadał problem z zamgleniem w czasie mroźnej zimy, z odblaksiem zdradzającym pozycję strzelca oraz - jakże jest to ciekawe - w przypadku korzystania szczerbinki , strzelec nie musiał wychylać się lekko ponad poziom lufy aby uchwycić przeciwnika w cel - a więc był mniej wyeksponowany na ogień przeciwnika. Poza tym, Hayha przygotowując swoje stanowisko polewał wodą śnieg pod lufą karabinu - aby strzał nie wzbudzał "dymku" puszystego śniegu. W tym samym celu - kamuflaż pozycji strzeleckiej - żuł śnieg w trakcie wykonywania zadań - co miało eliminować obłoczek pary wodnej pojawiającej się podczas oddychania w mroźną pogodę. Sowieci polowali na "białą śmierć" przy pomocy kontrsnajperów, dywizjonów bombowców, dywizjonów artylerii ostrzeliwujących dany teren. Na sześć dni przed podpisaniem rozejmu (13 marzec 1940 r.) dziarki Fin został ciężko rannny - najpewniej od strzału kontrsnajpera. Pocisk urwał mu pół twarzy. Hayha jednakże zdołał przeżyć i żył bardzo długo bo aż do 2002 r. W chwili smierci miał 97 lat.
Podaję link do :
1. dokumentu BBC na temat wojny
2. fińskiego filmu "Talvisota" - z lektorem polskim
3. utworu zespołu Sabaton pt. Talvisota
4. biogramu Simo Hayha

www.youtube.com/watch?v=4_RZAKtq4Ro

www.youtube.com/watch?v=yq3u71Kr5cM

www.youtube.com/watch?v=O06aFMuUxfA

en.wikipedia.org/wiki/Simo_Häyhä
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

A o co w ogóle była ta wojna?

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
07-12-2014 12:44 
 Ocena 6 na 6
Arminius (25555 punktów)o wszystko
O Finlandię. Polecam film BBC o którym mowa w poście.

O to czy Finlania ma być tym czy m jest obecnie (jeden z najbogatszych krajów na świecie i kraj w którym poziom i satysfakcja z zycia jest jednym z najwyższych na świecie), czy też ma przypominać typowa rosyjską głubinkę - np. krajobraz i realia obecnej rosyjskiej Karelii, zagrabionej Finom przez Stalina.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Odp: o wszystko

A po co sowietom była ta Finlandia?

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
07-12-2014 15:37 
 Ocena 4 na 6
Rupson (1793 punktów)
>A po co sowietom była ta Finlandia?

-A po co im była Litwa, Łotwa, Estonia, Mołdawia, Gruzja, Armenia, Polska, Czechosłowacja, Rumunia, Bułgaria, Węgry? Austrię też mieli ochotę wziąć i Grecję. Wszystko co się da, to co kiedyś opanowali carowie i więcej gdyby się dało. Oczywiście po to by "wyzwalać" te narody spod panowania kapitalistów i wyzyskiwaczy, nieść oświatę i reformy. Wielu tutejszych forumowiczów w to wierzy. A tak naprawdę to Sowieci mieli ochotę na cały świat. Idea rewolucji światowej i Światowego Związku Republik Radzieckich ciągle była tam żywa.
07-12-2014 17:08 
 Ocena-1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

A ja właśnie słyszałem gdzieś, że zajęcie Finlandii to był jakiś DEAL sowietów z Zachodem. Nawet się zdarzyło, że jak ZSRR zajął jakieś obszary w Finlandii, to je potem Finlandii zwrócono, bo zachodnie koncerny miały tam jakieś koncesje na wydobycie rud metali. No właśnie, to jest bardzo ciekawe, po co Wielka Brytania, Francja, USA, a może i ktoś jeszcze, mogłyby się godzić na rozbiór Finlandii... Bardzo ciekawe.
Wprawdzie zwracając uwagę na takie i podobne fakty, nie chcę powiedzieć, że prezentowana tutaj przez różnych Rupsonów wizja historii XX w. jest naiwna i głupia, ale tym niemniej zachowam w tych sprawach swoje własne zdanie odrębne. Bo już jestem dużym chłopcem, który swoje wie. Wie nawet, że nie z wszystkim, co się wie, trzeba się od razu obnosić albo się tym chwalić.

youtu.be/nd3Yp4aUU7E


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
07-12-2014 18:07 
 Ocena 3 na 5
Rupson (1793 punktów)
>A ja właśnie słyszałem gdzieś, że zajęcie Finlandii to był jakiś DEAL sowietów z Zachodem.
-Co za pierdoły...

>Wprawdzie zwracając uwagę na takie i podobne fakty, nie chcę powiedzieć, że prezentowana tutaj przez różnych Rupsonów wizja historii XX w. jest naiwna i głupia, ale tym niemniej zachowam w tych sprawach swoje własne zdanie odrębne. Bo już jestem dużym chłopcem, który swoje wie. Wie nawet, że nie z wszystkim, co się wie, trzeba się od razu obnosić albo się tym chwalić.
-Najpierw poznaj fakty, a potem snuj wizje. Ja nie prezentuję żadnej swojej wizji. To historia Finlandii, Europy, i ZSRR....po prostu historia. Ale zapewne na każdy temat masz swoje odrębne zdanie, które nie musi się opierać na faktach. Zwyczajnie lubisz być inny. To jedyne, co Ci się udaje.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>-Co za pierdoły...

Pierdoły, pierdoły, ale gdyby Finlandia przegrała tę wojnę albo po prostu się poddała bez walki, to w 1941 Hitler nie miałby odwagi ruszyć na ZSRR, a przynajmniej miałby znacznie trudniejsze zadanie. Swoim uporem Finowie przyczynili się więc do klęski ZSRR w 1941 r. Co więcej, w 1941 r. Finlandia stała się sojusznikiem III Rzeszy.

www.polski(*)dlug-Finow-byla-to-koniecznosc

>-Najpierw poznaj fakty, a potem snuj wizje.

Brytyjski ambasador w Moskwie Stafford Cripps, laburzysta, sam poparł tzw. rząd Terijoki, i otwarcie wyrażał oburzenie, że Finowie nie chcą wstąpić do ZSRR, mimo że do ZSRR zostały przyłączone państwa bałtyckie (Wielkiej Brytanii i Francji było to na rękę, bo Stalin sprzątnął w ten sposób państwa bałtyckie sprzed nosa Hitlerowi). Wielka Brytania robiła, co mogła, żeby podkopać współpracę szwedzko-fińską, i byłaby w stanie dosłownie pokroić Finów żywcem do spółki z ZSRR, żeby tylko fiński nikiel nie trafił do niemieckich fabryk zbrojeniowych. Takie są fakty!


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
07-12-2014 20:50 
 Ocena 1 na 1
Rupson (1793 punktów)
>>-Co za pierdoły...
>Pierdoły, pierdoły, ale gdyby Finlandia przegrała tę wojnę albo po prostu się poddała bez walki, to w 1941 Hitler nie miałby odwagi ruszyć na ZSRR, a przynajmniej miałby znacznie trudniejsze zadanie.
-A co to Finów miało obchodzić?

>Swoim uporem Finowie przyczynili się więc do klęski ZSRR w 1941 r. Co więcej, w 1941 r. Finlandia stała się sojusznikiem III Rzeszy.
-Ależ miała wybór....potem jeszcze zachodnie s....yny zgodziły się na sankcje dla Finlandii, płacenie odszkodowań Sowietom i bezpowrotną stratę Karelii.

>Brytyjski ambasador w Moskwie Stafford Cripps, laburzysta, sam poparł tzw. rząd Terijoki, i otwarcie wyrażał oburzenie, że Finowie nie chcą wstąpić do ZSRR,
-Takich konformistycznych świń, tchórzy i krótkowzrocznych durni na Zachodzie nigdy nie brakowało. Poczynając od Chamberlaina. Sprzedali by każdego, czy Hitlerowi czy Sowietom, a ci chętnie z tego korzystali, gdy tylko mogli. W wojnie polsko-bolszewickiej też nie mieliśmy wielu sojuszników.

>Wielka Brytania robiła, co mogła, żeby podkopać współpracę szwedzko-fińską, i byłaby w stanie dosłownie pokroić Finów żywcem do spółki z ZSRR,
-J.w.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>-A co to Finów miało obchodzić?

Bo widzisz, perspektywa wielkich mocarstw, w których rękach spoczywają losy świata, jest nieco inna niż małych, peryferyjnych kraików, kręcących swoje małe interesiki. Finów oczywiście nic nie musiało obchodzić. A mnie nie muszą obchodzić Finowie.

>-Ależ miała wybór....potem jeszcze zachodnie s....yny zgodziły się na sankcje dla Finlandii, płacenie odszkodowań Sowietom i bezpowrotną stratę Karelii.

No widzisz? A wyżej się zarzekałeś, że to na pewno nie był żaden deal między ZSRR a zachodnimi mocarstwami.

>-Takich konformistycznych świń, tchórzy i krótkowzrocznych durni na Zachodzie nigdy nie brakowało. Poczynając od Chamberlaina. Sprzedali by każdego, czy Hitlerowi czy Sowietom, a ci chętnie z tego korzystali, gdy tylko mogli. W wojnie polsko-bolszewickiej też nie mieliśmy wielu sojuszników.

No widzisz? Finom się wydawało, że tu chodziło o niepodległość ich ojczyzny. A tu chodziło głównie o nikiel. A po wojnie i tak się musieli nieźle okupić Stalinowi.



youtu.be/E8raDPASvq0

en.wikiped(*)nerheim_recording#Authenticity


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
07-12-2014 21:33 
 Ocena-1 na 1
Rupson (1793 punktów)
>>-A co to Finów miało obchodzić?
>Bo widzisz, perspektywa wielkich mocarstw, w których rękach spoczywają losy świata, jest nieco inna niż małych, peryferyjnych kraików, kręcących swoje małe interesiki. Finów oczywiście nic nie musiało obchodzić. A mnie nie muszą obchodzić Finowie.
-Dlatego nie liczyli na łaskę takich cwaniaczków jak ty i po prostu stawili opór. Dzięki temu żyją dziś w normalnym kraju.

>>-Takich konformistycznych świń, tchórzy i krótkowzrocznych durni na Zachodzie nigdy nie brakowało. Poczynając od Chamberlaina. Sprzedali by każdego, czy Hitlerowi czy Sowietom, a ci chętnie z tego korzystali, gdy tylko mogli. W wojnie polsko-bolszewickiej też nie mieliśmy wielu sojuszników.
>No widzisz? Finom się wydawało, że tu chodziło o niepodległość ich ojczyzny.
-Finom nic się nie wydawało. Im chodziło tylko o niepodległość.

>A tu chodziło głównie o nikiel. A po wojnie i tak się musieli nieźle okupić Stalinowi.
>
-I to cię błaźnie cieszy? Aha, bo nie jesteś Finem... tylko tępym s....ynem.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>-Dlatego nie liczyli na łaskę takich cwaniaczków jak ty i po prostu stawili opór. Dzięki temu żyją dziś w normalnym kraju.

Po pierwsze, nie musieli stawiać oporu. Mogli zaakceptować żądania Stalina i przesunąć granicę. Wojna zbliżała się wielkimi krokami i nie można się dziwić, że ZSRR chciał maksymalnie zabezpieczyć Leningrad, który miał olbrzymie znaczenie strategiczne. Ile były warte fińskie deklaracje neutralności, to się okazało w 1941 r. Z radzieckiej perspektywy, nie można było ryzykować, że Hitler nie zechce wkroczyć do Finlandii, by zabezpieczyć dostęp do ważnych zasobów, skoro wszystko wskazywało na to, że robi to już w Rumunii. Norwegii neutralność nie uchroniła przed niemiecką agresją, a ruda żelaza z "neutralnej" Szwecji trafiała przez Narvik bez przeszkód do Niemiec.

Po drugie, fińska neutralność nie była wtedy żadnemu z wielkich mocarstw potrzebna, a stanowiła tylko źródło niepewności i zagrożenie.

>-Finom nic się nie wydawało. Im chodziło tylko o niepodległość.

Wszystkim się wydaje, że chodzi tylko o niepodległość, a tu chodzi o niepodległość i tysiące innych rzeczy.

>-I to cię błaźnie cieszy? Aha, bo nie jesteś Finem... tylko tępym s....ynem.

Zamiast się fiksować na swojej niepodległości na wszelką cenę, mogli zawczasu się nieco bardziej przejąć geopolityką. Tak trudno rozejrzeć się po mapie, przeanalizować fakty i wyciągnąć odpowiednie wnioski na przyszłość?

pl.wikiped(*)iędzymorze_(polityka)


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
07-12-2014 19:02 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>A tak naprawdę to Sowieci mieli ochotę na cały świat. Idea rewolucji światowej i Światowego Związku Republik Radzieckich ciągle była tam żywa.
"Związku" już nie ma, ale Wielkoruski imperializm jest nadal żywy.
__________________

Niall Ferguson
Czy idea imperialna ma przyszłość?


Oficjalnie nie ma dziś żadnych imperiów, jest tylko ponad 190 państw narodowych. Ale duchy imperialnej przeszłości nadal nawiedzają ziemię. Konflikty regionalne, od Afryki Centralnej aż po Bliski Wschód i od Ameryki Środkowej aż po Daleki Wschód, są łatwo - i swobodnie - wyjaśniane przez odniesienie do dawnych imperialnych grzeszków: tu arbitralnie wyznaczona granica, tam strategia "dziel i rządź" itd.

Wiele spośród najbardziej znaczących obecnie państw to potomkowie dawnych imperiów. Choćby Federacja Rosyjska,
gdzie mniej niż 80 proc. populacji stanowią Rosjanie, albo Wielka Brytania, która jest praktycznie rzecz biorąc angielskim imperium. Współczesne Włochy i Niemcy nie są rezultatem działania ruchu narodowościowego, ale piemonckiej czy pruskiej ekspansji. Imperialne dziedzictwo jest jeszcze bardziej widoczne poza granicami Europy. Indie są spadkobiercami Mogołów i - co nawet bardziej oczywiste - niegdysiejszej brytyjskiej władzy (oficer indyjskiej armii powiedział mi kiedyś: "Współczesna armia indyjska jest bardziej brytyjska niż armia Wielkiej Brytanii". Jadąc z nim przez ogromne koszary
w Madrasie, zrozumiałem, co miał na myśli, kiedy zobaczyłem setki piechurów w mundurach khaki zrywających się,
by stanąć na baczność i zasalutować). Chiny wywodzą się bezpośrednio ze Środkowego Królestwa. W obu Amerykach imperialne dziedzictwo jest widoczne od Kanady na północy aż po Argentynę na południu. Głową kanadyjskiego państwa jest monarcha brytyjski; Falklandy nadal są posiadłością brytyjską.

Dzisiejszy świat jest, krótko mówiąc, w tym samym stopniu światem byłych imperiów i byłych kolonii co światem państw narodowych. Nawet te instytucje, które miały za zadanie stworzyć nowy ład po II wojnie światowej, mają wyraźne skłonności imperialne. Co bowiem tworzy pięciu stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, jeśli nie kameralny klub byłych imperiów? I czym jest "interwencja humanitarna", jeśli nie bardziej poprawną politycznie wersją dawnej "misji cywilizacyjnej" zachodnich imperiów?


Putin może być porównywany i carami i z pierwszymi sekretarzami, ale warto pamiętać, iż nie jeden "Putin" w świecie.

@@@
.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Moim zdaniem między ZSRR w latach trzydziestych i czterdziestych XX w. a Rosją pod rządami Putina da się dostrzec pewne analogie. Jednak Stalin był w znacznie lepszym położeniu niż Putin, dlatego że ZSRR był ojczyzną czy ziemią obiecaną wszystkich lewicowców tamtej doby, od Paryża i Londynu po San Francisco, więc propaganda nie musiała się tak wysilać. Sowiecki imperializm bez trudu przedzierzgnął się w szlachetne szatki "walki proletariatu" i jako taki skutecznie mamił i tumanił pod każdą niemal szerokością i długością. Dziś Putin nie zaniedbuje walki ideologicznej. W Ankarze, Pretorii, Budapeszcie, Mediolanie, Paryżu, Sao Paulo a nawet w Warszawie łatwo znaleźć jego fanów, zwolenników i wyznawców.
I bądź tu mądry.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
08-12-2014 00:06 
 Ocena 2 na 2
hamp (3461 punktów)
>A po co sowietom była ta Finlandia?
A po co Putinowi Krym?

"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist."
Hélder Câmara
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>A po co Putinowi Krym?

To jest ciekawe pytanie. Łatwiej będzie na nie uzyskać interesującą odpowiedź, jeśli najpierw zastanowimy się, po co Krym był potrzebny Ukrainie.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
08-12-2014 08:36 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Łatwiej będzie na nie uzyskać interesującą odpowiedź, jeśli najpierw
> zastanowimy się, po co Krym był potrzebny Ukrainie.

Odpowiedź akurat na to pytanie nie jest trudna. Ukraina dostała go w spadku po ZSRR od Jelcyna.

Punktem zwrotnym w procesie rozpadu ZSRR było dokonanie 19 sierpnia 1991 przez grupę "konserwatywnych" komunistów nieudanego zamachu stanu (tzw. pucz Janajewa). Faktyczną władzę wtedy przejął Borys Jelcyn, na którego wniosek 29 sierpnia parlament rosyjski zakazał działalności KPZR i skonfiskował jej majątek. Następnie podobne uchwały podjęły parlamenty innych republik. W kolejnych miesiącach istnienie Związku Radzieckiego było tylko formalnością.
6 września rząd rosyjski uznał niepodległość Litwy, Łotwy i Estonii. Większość pozostałych republik prowadziła negocjacje na temat nowego traktatu związkowego, który przemieniłby ZSRR w luźną federację w pełni autonomicznych republik. Wobec ich niepowodzenia, a także jednoznacznie negatywnej postawy Ukrainy (od której to republiki Rosja uzależniała sens trwania ZSRR), wśród republikańskich przywódców zapadła decyzja o likwidacji ZSRR. 8 grudnia prezydenci Rosji, Ukrainy i Białorusi (państw założycieli ZSRR) podpisali układ białowieski o likwidacji ZSRR i utworzeniu w jego miejsce organizacji międzynarodowej w formie luźnej konfederacji - Wspólnoty Niepodległych Państw. Dwa tygodnie później w Ałma-Acie do paktu dołączyły się kolejne republiki. Zdecydowano o podziale państwa według granic dotychczasowych republik związkowych zaś republice rosyjskiej przyznano następstwo prawne po byłym ZSRR.

25 grudnia 1991 do dymisji podał się całkowicie już pozbawiony władzy prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow, i następnego dnia (26 grudnia) akt ten ostatecznie kończy istnienie prawie 70-letniego państwa. ZSRR formalnie rozwiązał się 31 grudnia 1991r.
pl.wikiped(*)zpad_Związku_Radzieckiego

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Sygnał (4252 punktów)Odp: Talvisota - Biała śmierć
>Na sześć dni przed podpisaniem rozejmu (13 marzec 1940 r.) dziarki Fin
>został ciężko rannny - najpewniej od strzału kontrsnajpera.

Z tego co kiedyś słyszałem, to był to chyba szrapnel z bomby powietrznej. Warto jeszcze dodać, że po tej ranie (rzekomo) był nieprzytomny przez te magiczne 6 dni, tylko po to, żeby obudzić się w dniu rozejmu.

Killstreak Hayhy jest o tyle imponujący, że był to zwykły rolnik, a nie szkolony snajper.
07-12-2014 17:17 
 Ocena-1 na 3
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

A dlaczego wolał zabijać niewinnych Rosjan, skoro mógł uciec do Szwecji albo popełnić samobójstwo?

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
07-12-2014 18:10 
 Ocena 2 na 2
KORUND (4922 punktów)
>A dlaczego wolał zabijać niewinnych Rosjan, skoro mógł uciec do Szwecji albo popełnić samobójstwo?

-Całkiem zdurniałeś? Strzelał do przechodniów w Moskie?
07-12-2014 19:26 
 Ocena-1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>-Całkiem zdurniałeś? Strzelał do przechodniów w Moskie?

To są pytania zasadnicze o takie a nie inne wybory dokonywane przez ludzi znajdujących się w takich a nie innych sytuacjach życiowych. Poza tym warto przypomnieć, że w skład marionetkowego rządu, który miał zostać zainstalowany w Helsinkach po zajęciu Finlandii przez Armię Czerwoną, wchodzili Finowie. Wśród Finów było wielu komunistów, którym bardzo zależało na tym, by Finlandia stała się republiką radziecką. Dlaczego więc Finowie strzelali do biednych Rosjan, których najpierw sami poprosili o wyzwolenie swojego kraju?


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
07-12-2014 20:29 
 Ocena 4 na 4
KORUND (4922 punktów)
>>-Całkiem zdurniałeś? Strzelał do przechodniów w Moskie?
>To są pytania zasadnicze o takie a nie inne wybory dokonywane przez ludzi znajdujących się w takich a nie innych sytuacjach życiowych.
-Sytuacja życiowa? Przychodzą obcy, napadają na twój kraj, strzelają do ludzi, a ty pieprzysz o strzelaniu do niewinnych?

>Poza tym warto przypomnieć, że w skład marionetkowego rządu, który miał zostać zainstalowany w Helsinkach po zajęciu Finlandii przez Armię Czerwoną, wchodzili Finowie.
-Klasyczny przykład radzieckiego "wyzwalania" i przyjścia z "bratnią pomocą" uciskanemu ludowi robotniczemu, jak w każdym kraju, który napadali. To, że paru fińskich komuchów chciało rządzić z namaszczenia ZSRR, narażając swój kraj na jedynie słuszny ustrój, represje, więzienia i prześaldowania wszelkich "burzujów" i "kułaków", to nie znaczy że wiekszość tego chciała.

>Wśród Finów było wielu komunistów, którym bardzo zależało na tym, by Finlandia stała się republiką radziecką. Dlaczego więc Finowie strzelali do biednych Rosjan,
-Puknij się w durny łeb z tymi "biednymi Rosjanami". Jak widzisz większośc walczyła, bo nie była zdrajcami, ani idiotami.

>których najpierw sami poprosili o wyzwolenie swojego kraju?
-Puknij się po raz drugi. Mocniej!
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>-Sytuacja życiowa? Przychodzą obcy, napadają na twój kraj, strzelają do ludzi, a ty pieprzysz o strzelaniu do niewinnych?

No widzisz - jedni w sytuacji zagrożenia i niepewności podejmują decyzje w oparciu o atawizmy, a inni - próbują rozjaśnić swoją ignorancję poprzez dogłębne poznanie faktów i analityczne myślenie.

>-Klasyczny przykład radzieckiego "wyzwalania" i przyjścia z "bratnią pomocą" uciskanemu ludowi robotniczemu, jak w każdym kraju, który napadali.

Czy ja wiem? W latach trzydziestych pozycja socjaldemokratów w wielu europejskich krajach była dość silna, a autorytet Stalina i ZSRR w ich oczach - niemal krystaliczny i bez skazy. Finowie początkowo bardziej bali się Szwedów niż ZSRR. Przecież odzyskali niepodległość dzięki bolszewikom. Nawet po przeprowadzeniu czystek w Lewym Skrzydle kryptokomunistów nadal mogło być w Finlandii sporo.
Ciekawe, czy by się tak zaciekle bronili, gdyby znali treść paktu Ribbentrop-Mołotow?

>To, że paru fińskich komuchów chciało rządzić z namaszczenia ZSRR, narażając swój kraj na jedynie słuszny ustrój, represje, więzienia i prześaldowania wszelkich "burzujów" i "kułaków", to nie znaczy że wiekszość tego chciała.

Ale potem stanęli u boku III Rzeszy, co ciekawe - już bez takich skrupułów.

>-Puknij się w durny łeb z tymi "biednymi Rosjanami". Jak widzisz większośc walczyła, bo nie była zdrajcami, ani idiotami.

Może i walczyli, ale co im potem z tego przyszło?

>-Puknij się po raz drugi. Mocniej!

Mam Finów żałować? Zobacz, co Hitler i Stalin zrobili Polsce!
A tak przy okazji - co robiła Finlandia, gdy w 1939 Polska walczyła na dwa fronty?


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
07-12-2014 22:01 
 Ocena 1 na 1
KORUND (4922 punktów)
>Ale potem stanęli u boku III Rzeszy, co ciekawe - już bez takich skrupułów.
-Doskonale ich rozumiem. Zrobiłbym tak samo, gdy inne kraje miały ich daleko w powazaniu, a Hitler nie odebrał im niepodległości.

>>-Puknij się w durny łeb z tymi "biednymi Rosjanami". Jak widzisz większośc walczyła, bo nie była zdrajcami, ani idiotami.
>Może i walczyli, ale co im potem z tego przyszło?
-Nadal są na mapie i żyją sobie całkiem nieźle.

>Mam Finów żałować? Zobacz, co Hitler i Stalin zrobili Polsce!
>A tak przy okazji - co robiła Finlandia, gdy w 1939 Polska walczyła na dwa fronty?

-Co mają do tego Finowie? Mieli się rzucić na dwa mocarstwa na raz? 5 milionowy naród? Mocniejsi się na nas wypięli.
07-12-2014 22:30 
 0 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>-Doskonale ich rozumiem. Zrobiłbym tak samo, gdy inne kraje miały ich daleko w powazaniu, a Hitler nie odebrał im niepodległości.

Czyli Stalin w gruncie rzeczy nie pomylił się w swoich rachubach - wypowiadając wojnę Finlandii podjął najlepszą z możliwych decyzji - z punktu widzenia interesów ZSRR.
A co do fińskich rządów - najpierw bawiły się w neutralność, gdy w całej Europie narastało wojenne napięcie, później wpakowały kraj w wyczerpujący konflikt z wielokrotnie silniejszym przeciwnikiem, potem musiały zaakceptować cesje terytorialne, których i tak od nich żądano, a na koniec stanęły po stronie Niemiec, gdy te prowadziły już wojnę przeciwko całemu światu.

>-Nadal są na mapie i żyją sobie całkiem nieźle.

Czego to dowodzi?

>-Co mają do tego Finowie? Mieli się rzucić na dwa mocarstwa na raz? 5 milionowy naród? Mocniejsi się na nas wypięli.

A mimo to nadal jesteśmy na mapie i żyjemy sobie całkiem nieźle.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
08-12-2014 11:28 
 Ocena 1 na 1
KORUND (4922 punktów)
>Czyli Stalin w gruncie rzeczy nie pomylił się w swoich rachubach - wypowiadając wojnę Finlandii podjął najlepszą z możliwych decyzji - z punktu widzenia interesów ZSRR.
-Idiotyzm.

>A co do fińskich rządów - najpierw bawiły się w neutralność, gdy w całej Europie narastało wojenne napięcie, później wpakowały kraj w wyczerpujący konflikt z wielokrotnie silniejszym przeciwnikiem,
-Ale nie wpakowały kraju w komunizm.

>potem musiały zaakceptować cesje terytorialne, których i tak od nich żądano, a na koniec stanęły po stronie Niemiec, gdy te prowadziły już wojnę przeciwko całemu światu.
-A co robili Niemcy z tymi, którzy nie "stanęli" po ich stronie?
>>-Nadal są na mapie i żyją sobie całkiem nieźle.
>Czego to dowodzi?
-Tego, że należy robić swoje nie oglądając się na cudze plany, zwłaszcza naszych wrogów. Dzięki temu nie mieli gospodarki zrujnowanej komunistycznymi eksperymentami, nie "zwiedzali" tysiącami Syberii, nie zaznali tortur w więzieniach swojej bezpieki, jak to miało miejsce we wszystkich krajach "przyłączonych" do wielkiej radzieckiej rodziny.

>>-Co mają do tego Finowie? Mieli się rzucić na dwa mocarstwa na raz? 5 milionowy naród? Mocniejsi się na nas wypięli.
>A mimo to nadal jesteśmy na mapie i żyjemy sobie całkiem nieźle.
-Od 25 lat próbujemy. Kiedyś nikt nawet nie marzył, że to się jednak skończy. Do Finlandii to mogliśmy kiedyś najwyżej uciekać, za lepszym życiem i wolnością, bo tam nie było 45 lat komuny. Podjęcie walki było całkowicie słuszną decyzją Finów i z perspektywy historii bardzo opłacalną. Właściwie to po ch...się do nich przypieprzyłeś? Masz pretensje, że walczyli i zdołali się obronić? Albo to szczyt chamstwa i bezczelności, albo kretynizmu.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>-Idiotyzm.

Idiotyzm, idiotyzm, ale jaki genialny!

>-Ale nie wpakowały kraju w komunizm.

Finlandia przez całą zimną wojnę była jednak w radzieckiej strefie wpływów, a ZSRR mocno wpływał na politykę wewnętrzną i zagraniczną tego kraju. Mieli nawet traktat o przyjaźni i współpracy z ZSRR. Finlandia była też z ZSRR mocno związana ekonomicznie, a po upadku ZSRR sytuacja gospodarcza Finlandii okresowo była bardzo trudna.

>-A co robili Niemcy z tymi, którzy nie "stanęli" po ich stronie?

To samo, co ZSRR, ale Finom jakoś bardziej po drodze było z hitlerowcami niż stalinowcami. To też daje do myślenia.

>-Tego, że należy robić swoje nie oglądając się na cudze plany, zwłaszcza naszych wrogów.

A moim zdaniem trzeba robić swoje, bardzo mocno oglądając się na innych - na swoich wrogów, lecz również na interesy swoich tzw. sojuszników.

>-Od 25 lat próbujemy. Kiedyś nikt nawet nie marzył, że to się jednak skończy. Do Finlandii to mogliśmy kiedyś najwyżej uciekać, za lepszym życiem i wolnością, bo tam nie było 45 lat komuny.

Polska, w przeciwieństwie do Finlandii, nie miała wielkiego wyboru. Mogliśmy nie strzelać do sowietów, przekraczających wschodnią granicę. I to też był jakiś wybór.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
diogenes (42753 punktów)
>...Mannerheima. Jego sukces w powstrzymaniu Sowietów podczas wojny zimowej, ma coś w sobie z "cudu" nad Wisłą 1920 r.

Szkoda, że cud cudowi nierówny. Z tego nad Wisłą nie zostało już wiele.

>W środowisku snajperów uznawany jest za króla...
>Na sześć dni przed podpisaniem rozejmu (13 marzec 1940 r.) dziarki Fin został ciężko rannny - najpewniej od strzału kontrsnajpera. Pocisk urwał mu pół twarzy.

A co z koroną snajpera? Spadła?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
09-12-2014 09:57 
 Ocena-1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>A co z koroną snajpera? Spadła?

Postrzelał sobie na wojence. Tyle maluczkiemu wolno.
Przynajmniej dopóki mu łba nie urwie...
Biedny bezwolny pioneczek.

A ZSRR i tak dokonał po wojnie wasalizacji Finlandii, tylko już inteligentnie, w białych rękawiczkach. Ale oficjalna wersja jest taka, że Finowie "obronili niepodległość".


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365