 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-12-2014 21:48 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Tylko negatywnie
2 na 2 | Golcowie informują: Cytat:(...) piosenka "Młody maj", która zdeklasowała inne piosenki podczas 50. festiwalu opolskiego w konkursie SuperPremiery, zdobywając trzy główne nagrody. Niestety, nawet to nie pomogło, aby piosenka znalazła się na antenie maistreamowych rozgłośni. Powiedziano nam, że się nie mieści w konwencji... www.polska(*)wiowego-kopa-rozmowa,id,t.html W Polsce od lat uprawia się negatywną inżynierię społeczną. Śpiewaj "Nienawidzę cię Polsko" - wtedy masz promo. Do tematu tego trzeba podchodzić w kategoriach psychologii społecznej: molestowanie nieustannie negatywnym przekazem, promowanie cierpiętnictwa, martyrologii, absurdalizującej rzeczywistość optyki - demotywuje i działa rozkładowo na społeczeństwo. Przekaz pozytywny - mobilizuje, aktywizuje. Rolą elity społecznej jest tworzenie takiej kultury*, która mobilizuje przeciętnego Jana Kowalskiego. Zapobiega to wyjaławianiu się społeczeństwa. *[Chodzi oczywiście o kulturę MASOWĄ, zwaną też popularną, dla masowego odbiorcy, a nie o kulturę wysoką - adresowaną do elity] | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | klawik (759 punktów) | Nie mają koneksjii.
|
|
8 na 8 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Jakieś bzdety. Przecież od Komorowskiego do Kaczyńskiego słychać o miłości do Polski, patriotyzmie; Powstanie Warszawskie wielbi się od prawa do lewa, i nagle ktoś miałby sekować patriotyczną piosenkę ulubieńców popkultury?
|
|
 | 2 na 2 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Oj, kulka, kulka... Przecież gołym okiem widać, że to jest lans na temat "odrzuceni przez media". Stary, ale jary sposób budowania zainteresowania. Wiadomo, zakazany owoc smakuje lepiej, a nawet na złość. 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
 | 1 na 1 | self (105 punktów) | > Jakieś bzdety. Przecież od Komorowskiego do Kaczyńskiego słychać o miłości do Polski, patriotyzmie; Powstanie Warszawskie wielbi się od prawa do lewa, i nagle ktoś miałby sekować patriotyczną piosenkę ulubieńców popkultury?pół żartem: Może dlatego że ogół społeczeństwa niezbyt lubi i nie za bardzo ufa politykom? Stąd ludzie odsuwają się od tego co mówią i nie chcą się z tym łączyć; to jak gdy będąc młodym człowiekiem w okresie buntu słyszysz dobre rady rodziców, ale postąpić wg tego co ci mówią jest ostatnią rzeczą jaką byś chciał  A bardziej na poważnie: Może chodzić o jedno z praw rynku: "szczęśliwi ludzie kupują mniej" Jak ktoś jest szczęśliwy to niewiele mu potrzeba, z kolei ludzie niezbyt zadowoleni szukają często sposobów, aby o tym zapomnieć lub zmienić jakoś swoje emocje (i często wtedy idą na zakupy, kupić sobie emocje wraz z produktem, do którego przez pryzmat odpowiednich zabiegów je dołączono) Who knows...? Niewątpliwie nie wszystko puszcza się w mainstreamie (i każdy wie na jakim poziomie stoją np. informacje pochodzące z mass mediów), a jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o...
|
|
6 na 6 | Sygnał (4252 punktów) | A może to dlatego, że nic, co wychodzi z festiwalu w Opolu nie jest interesujące dla mainstreamu? Zamiast jęczeć o negatywnej inżynierii społecznej proponuję porównać to, co teraz leci w radiu z Golcami i odpowiedź dlaczego się ich nie puszcza wyjdzie sama.
|
|
7 na 7 | farmer (22440 punktów) |
>W Polsce od lat uprawia się negatywną inżynierię społeczną. Śpiewaj "Nienawidzę cię Polsko" - wtedy >masz promo. >Do tematu tego trzeba podchodzić w kategoriach psychologii społecznej: molestowanie nieustannie >negatywnym przekazem, promowanie cierpiętnictwa, martyrologii, absurdalizującej rzeczywistość optyki >- demotywuje i działa rozkładowo na społeczeństwo. Przekaz pozytywny - mobilizuje, aktywizuje. >Rolą elity społecznej jest tworzenie takiej kultury*, która mobilizuje przeciętnego Jana >Kowalskiego. Zapobiega to wyjaławianiu się społeczeństwa.
Demotywuje bo nie usłyszeli pozytywnej piosenki...niezłe.
Kilometrówki posłów
Trzy cztery razem....Kocham Cię POLSKO
Jak rosły składki na ZUS w latach rządów Tuska? Na początku 2008 roku, tuż po objęciu władzy przez Donalda Tuska, wysokość minimalnej składki na ZUS dla osoby prowadzącej działalność gospodarczą wynosiła 717,77 zł. Na początku 2013 roku minimalna składka urosła aż do 1026,98 zł, co w porównaniu do 2008 roku, oznacza wzrost o 43 proc.!
Trzy cztery razem....Kocham Cię POLSKO
>*[Chodzi oczywiście o kulturę MASOWĄ, zwaną też popularną, dla masowego odbiorcy, a nie o kulturę >wysoką - adresowaną do elity]
Dożynki czy Dni Miasta(takiego 70-80 tyś?)
|
|
13 na 13 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Jeszcze disco polo wstrętny mainstream nie chce. A to takie pozytywne: "kocham ciebie a ty mieeee". I pół Polski dobrze nastrojona. Kultura masowa ma swoje różne oblicza, a miejsce Golców powinno być właśnie przy disco polo, ale przypadkiem udało im się jak Dyźmie na salony wedrzeć, to teraz jojczą i węszą spisek. Miejsce obciachu i wiochy jest na Polo TV, na weselach i w remizach strażackich. No, ewentualnie na jakiś Sylwester albo dni jakiejś miejscowości można się załapać. I kolędowanie też zawsze chwyci i kasa jakoś gra. Ja tam wolę negatywny przekaz, bo przynajmniej myślenie mi się nie wyłącza i znajduję jeszcze trochę podobnych sobie. Ty też powinieneś lubić, choćby taki: www.youtube.com/watch?v=1782dtW7A5c
|
|
 | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | > Ja tam wolę negatywny przekaz Nie ma ciszy w bloku /x3 Ciągle jakieś głosy wokół Mąż bije żonę, Żona bije dzieci Sąsiad się odlewa A ja sobie śpiewam Ref.: Nie ma ciszy w bloku /x3 Ciągle jakieś głosy wokół O piątej rano palą w oknach światła Idą pracować, ludzie w wielkich miastach Jeden przy maszynie, drugi do biura Ten charczy i spluwa, a tamten znów szura Ref.: Nie ma ciszy w bloku /x3 Ciągle jakieś głosy wokół Przerażeni ludzie w betonowym pudle Toczą swe życie od rana przez południe A w nocy, gdy cisza wokoło zapada Słychać chroboty, a może ktoś się skrada Z kranu woda kapie, po ścianach ocieka Nie wiem, czy mam zostać, a może uciekać Ref.: Nie ma ciszy w bloku /x3 Ciągle jakieś głosy wokół I leżę w mym bloku Na prawym boku Przewracam się na drugi bok I słyszę jak woda Po ścianach ocieka I nie ma człowie youtu.be/C40EoDA0oxE?t=33s
|
|
 | 2 na 2 | maceox (6766 punktów) | > Kultura masowa ma swoje różne oblicza,Dokładnie tak... > a miejsce Golców powinno być właśnie przy disco polo, ale przypadkiem udało im się jak Dyźmie na salony wedrzećPierwszy raz całkowicie się z Tobą nie zgadzam. Miejsce Golców powinno być tu: Tak od 4:07 sobie posłuchaj. Nie zobacz, tylko posłuchaj. Dla osób mniej zainteresowanych kulturą masową (lub tym, którym słoń na ucho nadepnął) wyjaśnię, że ten starszy Pan, który się tam pojawia nagrywał z Milesem Davisem. A Miles to jest dla jazzu ktoś taki, jak dla judeochrześcijaństwa Pan Bóg. No i ten starszy Pan jakoś nie wstydził się koło Golców stanąć. Dlaczego? Może dlatego: pl.m.wikip(*)Alchemik_(zespół_muzyczny)> przypadkiem udało im się jak Dyźmie na salony wedrzećPrzypadkiem jak Dyźmie, to nawet w kulturze masowej bardzo rzadko się dzieje. Golcowie to absolwenci słynnego V wydziału jazzu Akademii Muzycznej w Katowicach. Rzeczywiscie mam do nich poważne pretensje, ale z dokładnie przeciwnych powodów, niż Ty. Mam do nich pretensje o to, że nie stoją dzisiaj tam, gdzie Urbaniak stał wczoraj. Ale czy o nas samych powiedzielibyśmy bez wahania, że to źle, że zarabiamy pieniądze jak zarabiamy, bo nie podjęliśmy ryzyka wykorzystania naszych talentów w pełni? To im się jednak trochę udało. Zresztą i tak wolę ich od niektórych pseudorockowych pseudozbuntowanych również kasę trzepiacych aż miło. Pozytywna energia jest Polsce potrzebna. Zdecydowanie tak!
|
|
|  | 7 na 7 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Z tym, co grają ich miejsce jest przy disco polo, a że mogliby grać coś ambitniejszego, a nie grają... to tym gorzej wypadają w moich oczach. Oni nie płaczą, że im jazzu nigdzie nie puszczają. > Ale czy o nas samych powiedzielibyśmy bez wahania, że to źle, że zarabiamy pieniądze jak zarabiamy, bo nie podjęliśmy ryzyka wykorzystania naszych talentów w pełni?> To im się jednak trochę udało.W moich oczach to jest klęska. Nie miałbym do siebie szacunku, gdybym mając talent malował tylko jelenie na rykowisku, słoneczniki i Jezuska. Bo idą. > Zresztą i tak wolę ich od niektórych pseudorockowych pseudozbuntowanych również kasę trzepiacych aż miło.Dzisiaj to rzeczywiście jest czasami żenada, ale oni kiedyś coś tam robili sensownego, wytrwali w tym lata i to jeszcze za czapkę śliwek. Golce od początku poszli bezwzględnie na kasę i teraz beczą, bo im jedno źródełko wyschło. A oni o Polsce śpiewają, bo ją kochają, zwłaszcza w maju. Porażające prawie jak to moje ulubione: www.youtube.com/watch?v=hgnQJhTRx_s> Pozytywna energia jest Polsce potrzebna. Zdecydowanie tak!A pewnie, tylko niech jakiś poziom trzyma. A jak nie trzyma, to niech nie beczą i przyjmą do wiadomości jak mężczyźni, że ich już nie chcą, tam gdzie przez kilka lat siedzieli po uszy.
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A pewnie, tylko niech jakiś poziom trzyma. A jak nie trzyma, to niech nie> beczą i przyjmą do wiadomości jak mężczyźni, że ich już nie chcą, tam> gdzie przez kilka lat siedzieli po uszy.Coś w tym jest. Mam znajomego, który śpiewa w zespole "Boskie Torsy" na weselach. Prywatnie chłopaki grają sobie czasami jazz, ale nie prezentując poziomu umożliwiającego im wstęp na Jazz Jamboree robią to dla przyjemnosci. A resztę dla kasy, program wesel ponoć mają wypłeniony rok do przodu. Swoją drogą, jak każdy Polak trochę wesel w swoim życiu w rodzinie i poza musiałem doświadczć: są naprawdę nieźli  A wracając: zdecydowanie inną drogę, niż Golcowie wybrał Sojka (Soyka) w jazz'ie osiągając kiedyś niemało, ale go porzcając. Co o nim sądzisz? Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | |  | 4 na 4 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | >Mam znajomego, który śpiewa w zespole "Boskie Torsy" na weselach. Prywatnie chłopaki grają sobie czasami jazz, ale nie prezentując poziomu umożliwiającego im wstęp na Jazz Jamboree robią to dla przyjemnosci. >A resztę dla kasy, program wesel ponoć mają wypłeniony rok do przodu.
No i im się nie dziwię, tak jak nic nie powiem o twórcach disco polo. Tak krawiec kraje... ale jaka była/jest skala talentu, zwłaszcza Łukasza? To jest nieporównywalne, tutaj można się odnieść do drogi Leszka Możdżera i popatrzeć, gdzie jest jeden, a gdzie drugi. Ja jestem z Bielska, mieszkam kilometr od Pawła, w sąsiedniej dzielnicy, Łukasz mieszka po drugiej stronie góry. Pamiętam jaki był już szum, kiedy oni tu byli w liceum, a to miasto było i jest lekko piźnięte na punkcie jazzu. Na początku uorkiestry szczena mi opadła, ale w końcu każdy idzie swoja drogą. Flakami mi wywróciło, ale co mi do tego? Nie obchodzi mnie to dziś, ale te roszczenia mnie zirytowały. Nie wiem, na co liczyli? Że jak ich z czymś tak anachronicznym, przaśnym i charakterystycznym (a więc mało elastycznym pomimo mieszania stylów i różnorodnego instrumentarium) wpuścili na świecznik przemysłu muzyki popularnej, to będą pieszczochami do emerytury albo i do śmierci? Bo patriotyzm i miłość do Polski załączyli w grafomańskich tekstach i im się przez to należy? I to miało pomóc? Ale to już było:
Wieczorem, wieczorem, kiedy gwiazdy mocno śpią Wieczorem, wieczorem zaśpiewajmy razem song Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina Starszy czy młodszy, chłopak czy dziewczyna Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina Starszy czy młodszy, chłopak czy dziewczyna Hej, hej bawmy się Hej, hej śmiejmy się Hej, hej bawmy się Hej, hej śmiejmy się Nocą, (nocą) Nocą, (nocą) Gdy po pracy w domu śpisz Nocą, (nocą) Nocą, (nocą) Każdy ma szczęśliwe sny Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina Starszy czy młodszy, chłopak czy dziewczyna Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina Starszy czy młodszy, chłopak czy dziewczyna Hej, hej bawmy się Hej, hej śmiejmy się Hej, hej bawmy się Hej, hej śmiejmy się A rano, (a rano) A rano, (a rano) Kiedy słońce jeszcze śpi To wtedy, (to wtedy) To wtedy, (to wtedy) Zaśpiewamy ja i ty Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina Starszy czy młodszy, chłopak czy dziewczyna
ale wykonawcy tego typu dzieł przynajmniej nie jojczą, że ich nie chcą w mainstreamie. A takie to patriotyczne, scalające, pozytywne i radosne. Niczym to się nie różni od "młody maj - wierzę w ten kraj" (i jeszcze te "ciemne bryle" - matko boska) - nawet ujęcia z mojego miasta mnie przez to nie ruszają. Jasne, że muzycznie to nieporównywalne, ale niestety, brzmieniowo Golce to nie ta epoka i ja się nie dziwię mediom. Wykorzystali, wydoili jak była koniunktura i porzucili, jak przyszło nowe pokolenie wczesnych nastolatków, których to już słabo interesuje. Normalka. Zostaje kotlet, imprezy plenerowe i sesyjne granie w projektach innych muzyków. Można do osiemdziesiątki tak ciągnąć. Chyba.
>A wracając: zdecydowanie inną drogę, niż Golcowie wybrał Sojka (Soyka) w jazz'ie osiągając kiedyś niemało, ale go porzcając. Co o nim sądzisz?
Trudno mi go ocenić, bo zwyczajnie go nie słucham, nie leży mi to po prostu. Ale to nie jest jakieś hopsasasa - tralalala ani słońce świeci, trawka rośnie a skowronek śpiewa, a w nas krew się burzy. Jak to tam leci? A tak:
Na skwerach winem pachnie i kwiatem bzu, Ptaki wariują świtem, budzą ze snu Burzy się w żyłach krew Burzy się w żyłach krew
>
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | I nie pójdziesz w kraj witać maj..  Sojka w pewnym momencie życia zaczął pisać dla szerszej publiczności piosenki niejednokrotnie zahaczające o pop, ale nigdy nie upadł do łups łups. Oprócz treściwej linii muzycznej bardzo lubię jego teksty. Np. w tej piosence: www.youtube.com/watch?v=6JuA1kFgHjk Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| |  | 1 na 1 | maceox (6766 punktów) | > Z tym, co grają ich miejsce jest przy disco polo,Tak ogólnie się zgadzam, chociaż disco polo to jednak trochę co innego... > a że mogliby grać coś ambitniejszego, a nie grają... to tym gorzej wypadają w moich oczach. Oni nie płaczą, że im jazzu nigdzie nie puszczają.To prawda i tego nie kwestiniuję. Znałem Golców i byłem na ich jazzowych koncertach zanim założyli tą całą oUrkiestrę, a gdy wydali pierwszą płytę oUrkiestry bardzo mnie rozczarowali. Ja tylko odnioslem się do bardzo konkretnej części Twojej wypowiedzi: Cytat:Kultura masowa ma swoje różne oblicza, a miejsce Golców powinno być właśnie przy disco polo, ale przypadkiem udało im się jak Dyźmie na salony wedrzeć, to teraz jojczą i węszą spisek I z tym dalej zupełnie się nie zgadzam. Zwyczajnie oni na żadne salony się nie wdarli przypadkiem. Oni posiadając nieprzeciętne umiejętności (żeby na V wydział się w ogóle dostać, to już trzeba mieć wybitny talent, przynajmniej wtedy) ciężką pracą weszli do salonu jazzu, ale go opuścili schodząc do ludu - prawdopodobnie między innymi dla kasy. Ale to są chłopaki z Milówki i nikt im nie wmówi, co mają robić. Ja żałuję, że jazzu teraz nie grają, ale nawet dzisiaj wolę ich od disco polo. Czasem jednak jakąś solówkę na trąbce albo puzonie przemycą. > W moich oczach to jest klęska. Nie miałbym do siebie szacunku, gdybym mając talent malował tylko jelenie na rykowisku, słoneczniki i Jezuska. Bo idą.ZGODA! Ale namalować jelenia też trzeba umieć i zdarzają się malarze jeleni po ASP. Oni się do malowania jeleni nie wdarli przypadkiem, tylko robią to za kasę, bo potrafią. Porażające prawie jak to moje ulubione: > www.youtube.com/watch?v=hgnQJhTRx_sNo i właśnie nie wiem, czy Davis też poszedł w komercję, bo wtedy zagrał na Isle of Wight? Zresztą akurat Davisowi "komercję" bardzo zarzucano, zwłaszcza np. Marsalis. > A pewnie, tylko niech jakiś poziom trzyma. A jak nie trzyma, to niech nie beczą i przyjmą do wiadomości jak mężczyźni, że ich już nie chcą, tam gdzie przez kilka lat siedzieli po uszy.Ja mam nadzieję, że w końcu się wkurzą i wrócą do jazzu, tyle że jest gorsza sprawa ... nie jestem całkiem pewien ... czy dzisiaj mają jeszcze te same umiejętności po tylu latach grania folko-polo. Pozdrawiam
|
|
| | |  | 2 na 2 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Myślę, że na salony muzyki popularnej udało się wedrzeć przypadkiem. Pomimo muzycznego wykształcenia. Mnie to do dzisiaj dziwi, że to wpuszczono do mainstreamu. Jakoś to tak poszło - oni, Brathanki, zrobił się trend, Blue Cafe, a zwłaszcza Kayah@Bregović. Bez sensu, ale fachowcy mieli rację, bo na nich zarobili. Generalnie widzę, że się zgadzamy, ale nie wierzę, że oni radykalnie wrócą do jazzu. I szczerze - nie interesuję się już tym. Ale napiszę coś, czego nie powinienem pisać, a co tylko podejrzewam. Byli bracia, była Edyta, rodzina, więc zamiast iść najprawdopodobniej każdy swoją muzyczną ścieżką, to wybrali Kelly Family. To ich wybór, ich życie, są w kupie szczęśliwi, nic mi do tego, ale talentu Łukasza mi szkoda. Teraz nikt tego nie będzie już rozbijał (zwłaszcza, że już dzieci powoli wciągają), chyba żeby projekt uorkiestry całkiem upadł, ale poza mediami, to to się raczej obroni. I do starości będą pimpkać.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | maceox (6766 punktów) | >Generalnie widzę, że się zgadzamy, ale nie wierzę, że oni radykalnie wrócą do jazzu. [...] ale talentu Łukasza mi szkoda. No teraz to już dostrzegam, że się zgadzamy. To właśnie o zmarnowany talent chodzi, a nie o to, że beztalenciom przypadkiem się udało (tak zrozumiałem Twoją pierwszą wypowiedź w tym wątku). Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 1 na 1 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Dokładnie. Ten Dyzma był niepotrzebny, tylko zamieszanie wprowadził.
|
|
| | |  | 1 na 1 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | |
|
| | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Oni posiadając nieprzeciętne umiejętności (żeby na V wydział> się w ogóle dostać, to już trzeba mieć wybitny talent, przynajmniej wtedy)> ciężką pracą weszli do salonu jazzu, ale go opuścili schodząc do ludu> - prawdopodobnie między innymi dla kasy.> (..)> mam nadzieję, że w końcu się wkurzą i wrócą do jazzu, tyle że> jest gorsza sprawa ... nie jestem całkiem pewien ... czy dzisiaj> mają jeszcze te same umiejętności po tylu latach grania folko-polo.Pytanie, czy środowisko jazzowe ich zaakceptuje i czy w ogóle psychicznie mogą wrócić. Piszę wyżej o Stanisławie Sojce, bo wydaje mi się, że u niego nieco jaśniej widać motywację odejścia. Z jednego z wywiadów w 2010r.: Cytat:Scena jazzowa szybko pana sfrustrowała.
Z moim kwartetem dużo grywaliśmy w Europie. 230 koncertów w roku. Po trzech latach okazało się, że nie ma żadnego postępu. Mówiłem: "Panowie, napisałem taki bluesowy kawałek". "A co tam będziemy próbować, mamy repertuar". Trzeba było z tym skończyć. (..) W Polskim Radiu też poczuli się ubodzeni i to pana piosenkami.
Zacząłem grać w duecie ze Zbigim Brysiakiem i nagraliśmy sesję w Polskim Radiu. Ówczesny szef muzyczny Trójki powiedział mi wprost: "Panie Stanisławie, pan tak pięknie interpretował jazzowe standardy, to było coś, a to... Nie będziemy tego grali". Wówczas się zaniepokoiłem, ale pomyślałem, koniec z moją niekontrowersyjnością, a więc ciekawie. Wkrótce później te nagrania usłyszał ówczesny menedżer Manaamu, amerykański hippis mieszkający w Niemczech, Robert Lyng. Rzadko widziałem taki entuzjazm, bez kurtuazyjnej wazeliny, zachwyt melomana, który usłyszał coś świeżego. Całość: wywiadowcy.pl/stanislaw-soyka/Dla mnie to jakiś znak, że jedni jazzem mogą delektować się całe życie, inni czują się ograniczeni. Sojka zszedł do ludu i chciał popróbować innych gatunków, co nie znaczy że zszedł na psy. Przyszła popularność, rozpoznawalność możliwość rozwoju w kierunkach, które gdzieś tam podświadomie chciał eksplorować. "Pieniądze to nie wszystko" i tak chcę wierzyć  Czy tak samo było z Golcami? Tego nie wiem. Pewnie nie - każdy jest inny i czego innego szuka w muzyce zaprzepaszczając dziesiątki różnych dróg którymi mógłby pójść, idąc tylko jedną.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | |  | 1 na 1 | maceox (6766 punktów) | >[...]Dla mnie to jakiś znak, że jedni jazzem mogą delektować się całe życie, inni czują się ograniczeni. Tak, to też jest możliwe, każdy wybiera taką stylistykę jaka mu odpowiada. Tyle że akurat u Golców rozdźwięk pomiędzy talentem i umiejętnościami (a także zainteresowaniami z początku ich kariery) a tym, co w końcu grają z oUrkiestrą jest szczególnie rażący.
>Każdy jest inny i czego innego szuka w muzyce zaprzepaszczając dziesiątki różnych dróg którymi mógłby pójść, idąc tylko jedną. To dokładnie tak jak w życiu... kurde felek.
|
|
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > To dokładnie tak jak w życiu... kurde felek.No bo kurde, to też życie - tak w ogóle  Ciekawi mnie, czy te zdolności jazzowe Golców nie są jakieś przereklamowane. Nauczyć się czegoś - nawet na Harvardzie - to jedno, a dobrze się czuć w danym fachu, środowisku obcując z danym gatunkiem, byc twórczym - zupełnie inna sprawa. Moze to daleki przykład, ale Marek Edelman opowiadał, że w młodości był marnym i leniwym uczniem. Zupełnie nie potrafił skoncentrować się na suchych teoretycznych lekcjach w szkole. Często te lekcje opuszczał żeby "poszwędać się tu i tam". Później, po wojnie ktoś dał mu namiary na kurs w Akademii Medycznej. Jako lekarz może sławą medyczną nie był, ale odważnym docentem z zablokowanym z przyczyn politycznych egzaminem (nagonka antysemicka władzy komunistycznej), którego bardzo szanowano - był. Moja siostra mówi (często daje licealistom ten przykład), że w Getcie 1943r. złapał bakcyla walki o ludzkie życie i tak mu zostało. Czy to talent? W jakiejś mierze z pewnością tak, w jakiejś pewnie nie  Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | | maceox (6766 punktów) | > > To dokładnie tak jak w życiu... kurde felek.> No bo kurde, to też życie - tak w ogóle  > Ciekawi mnie, czy te zdolności jazzowe Golców nie są jakieś przereklamowane.No to by trzeba trochę się znać na jazzie i na tym, co Golcowie wcześniej grali. Ale może wystarczy też zobaczyć, gdzie dzisiaj jest np. Marcin Masecki. > Nauczyć się czegoś - nawet na Harvardzie - to jedno, a dobrze się czuć w danym fachu, środowisku obcując z danym gatunkiem, byc twórczym - zupełnie inna sprawa.Też trochę możliwe. > Moze to daleki przykład, ale Marek Edelman opowiadał, że w młodości był marnym i leniwym uczniem. Zupełnie nie potrafił skoncentrować się na suchych teoretycznych lekcjach w szkole. Często te lekcje opuszczał żeby się "poszwę dać tu i tam". Później, po wojnie ktoś dał mu namiary na kurs w Akademii Medycznej.> Jako lekarz może sławą medyczną nie był, ale odważnym docentem z zablokowanym z przyczyn politycznych egzaminem, którego bardzo szanowano - był.> Moja siostra mówi (często daje licealistom ten przykład), że w Getcie 1943r. złapał bakcyla walki o ludzkie życie i tak mu zostało.> Czy to talent? W jakiejś mierze tak, w jakiejś pewnie nie  To bardzo daleki przykład...
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ale może wystarczy też zobaczyć, gdzie dzisiaj jest np. Marcin Masecki.Zobaczyłem. No ale chyba byś nie chciał, żeby Golce byli wierną kopią Maseckiego? 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
2 na 2 | klawik (759 punktów) | Za odtwarzanie utworów muzycznych stacja radiowa musi płacić do Zaiks-u, Spav-u i chyba jeszcze jakiejś innej równie przydatnej instytucji. Trzeba sporządzić listę utworów wraz z kompozytorami i wykonawcami i przedłożyć Zaiksowi. Jest jednak łatwiejsza droga. Można wykupić gotowe zestawy utworów, jest taniej i mniej pracochłonnie. Nowości i nietypowe kawałki opisuje i opłaca się ekstra. Nie wiem jednak jak jest w przypadku programów autorskich(np. Kaczkowskiego czy Szydłowskiej w trójce). Mechanizm ten w znacznym stopniu wpływa na to co słyszymy w mainstreamie.
|
|
9 na 9 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Zaprawdę biedni ci Golcowie dyskryminowani przez zły i zasmucać Polaków pragnący MEJNISTRIM (czyżby jakiś dzisiejszy odpowiednik wiadomych sił?). Gdzie nie popatrzeć to ten MEJNSTRIM tylko dyskryminuje, jak nie discopolowych chłopaczków to prawicowych kretynów snujących swoje wizje kondominiów. Co z tą Polską ja się pytam.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
 | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > (czyżby jakiś dzisiejszy odpowiednik wiadomych sił?)Ano. Wrażych 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
1 na 1 | hunbin (2274 punktów) | >Golcowie informują: Zapomnieli jeszcze dodać, że to wstrętny atak na katolicyzm i kościół!
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|