Racjonalista jest portalem apolitycznym w tym sensie, że chcemy być kanałem komunikacji między władzą a społeczeństwem i społeczeństwem a władzą - jest to bowiem o wiele zdrowsze postrzeganie roli mediów w demokracji aniżeli wpisywanie ich w rolę IV władzy, sprowadzające się do namiętnego rozpolitykowania i frakcyjności. Media zamieniają się w ośrodki propagandy takiej lub innej opcji. TVN czy GW to media o agendzie anty-PiS. Radio Maryja i Telewizja Republika to media anty-PO (jedno o profilu socjalistycznym, drugie - kapitalistycznym). W zasadzie tylko PSL nie ma swoich mediów - ma za to struktury.
Kiedy Kopacz obejmowała premierostwo, Racjonalista zachęcał, by nie oceniać tego rządu bez jego sprawdzenia, tylko na podstawie dawnych ról Kopacz (często bowiem jest tak, że realna władza zmienia człowieka - pokazuje jego prawdziwe oblicze, dlatego nie zawsze zwykły pionek partyjny, mozolnie i kunktatorsko pnący się po szczeblach partyjnej kariery, będzie tą samą osobą jako minister czy tym bardziej jako premier). Wielokrotnie pozytywnie Racjonalista informuje o aktywności ministra gospodarki, Janusza Piechocińskiego.
Nie wpisujemy się jednak w żenującą sterowaną przez media histerię anty-PiS, obecną ze szczególnym nasileniem w ostatnich dniach, kiedy ma być organizowany marsz protestacyjny w sprawie ostatnich wyborów samorządowych. Nawet co bardziej zrównoważone media potraciły w tej kwestii rozum i dziennikarskie głowy.
W ostatnich dniach w Parlamencie Europejskim miało miejsce wysłuchanie publiczne pt.
Nieprawidłowości w wyborach samorządowych jako zagrożenie dla demokracji, w ramach którego brytyjski europarlamentarzysta przewodniczący partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, Syed Kamall, powiedział, że wydarzenia w Polsce
Syed Kamall:są powodem do zmartwienia. Nieprawidłowości wyborcze nie są czymś bardzo niezwykłym (...), jednak nie przypominam sobie nieprawidłowości o takiej skali w całym kraju UE. Liczba protestów wyborczych, ponad 1500, oznacza, że są pytania, które wymagają odpowiedzi. To nie są protesty w błahych sprawach.
Była już pierwsza decyzja sądu o powtórzeniu wyborów z uwagi na "nieprawidłowości".
W sondzie Racjonalisty pytaliśmy czytelników o ocenę wyborczej wtopy PKW. Oto odpowiedzi naszych czytelników:
Kompromitacja PKW- 49%
Podważają zaufanie do demokracji i państwa- 41%
Są niewiarygodne, powinny zostać powtórzone- 31%
Osłabią chęć głosowania- 35%
Zaktywizują nurty antysystemowe- 38%
Oddano 1020 głosów.
Stosunek do tej kwestii nie ma nic wspólnego z podziałem na lewicę i prawicę (nawet w kulawym rozumieniu naszego dyskursu publicznego). Na antenie Superstacji na temat manifestacji
W obronie demokracji i wolności mediów sformułowała Katarzyna Matuszewska, dawniej związana z Unią Pracy, obecnie z lewicowym serwisem strajk.eu, wskazując słusznie, że w Polsce jest w ogóle bardzo niewiele, w porównaniu do reszty Europy, różnorakich manifestacji i protestów. Media tworzą bowiem paranoję wokół tej formy uprawiania polityki. W ten sposób pacyfikują wszelkie niezadowolenie społeczne.
Zachęcamy dziennikarzy do odłączenia się od tej toksycznej machiny propagandy, do uprawiania realnego dziennikarstwa, w duchu apolityczności rozumianej jako równą odległość od każdej partii. W każdej partii są bowiem osoby zainteresowane wzmocnieniem tego kraju i jego mieszkańców, i w każdej są łajzy, trolle i figuranci wstawieni przez ciche grupy interesu. Naturalnie ich rozkład jest różny w różnych partiach, lecz żadna partia nie jest totalnie zła.