Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ryszard Kalisz popiera 16000000 zł dla Świątyni Boga/Wojtyły

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
19-12-2014 21:35Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Ryszard Kalisz popiera 16000000 zł dla Świątyni Boga/Wojtyły
Kolejny rok - kolejne budżetowe, antykulturowe, miliony koalicji PO-PSL i PiS na Świątynię Opatrzności Bożej w Warszawie. Do tego zacnego grona dołączył w tym roku p. Ryszard Kalisz :0

Tylko ludzie na tyle ideowi/niezależni/bogaci(?) powinni być w polityce aby nie dać się sprzedać za "marne" kilkanaście tys./mc - polityczne stołki....

Założę się, że na 99% dla p. Kalisza to pierwszy krok ku Partii Obłudy i startu z ich list w przyszłych wyborach. Podobnie jak przejście do PSL m.in. p. Dębskiego.

Chyba pierwszy raz przeklnę na racjonaliście: to jest kurewstwo.
* a jak mawiał pewien patriota, należy: "Bić k***y i złodziei!"
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

paganus (731 punktów)
>Tylko ludzie na tyle ideowi/niezależni/bogaci(?) powinni być w polityce aby nie dać się sprzedać za
>"marne" kilkanaście tys./mc - polityczne stołki....

Dopóki polityka będzie źródłem przywilejów i dochodów wyższych niż przeciętne, dopóty przyciągać będzie ludzkie śmieci, których z oczywistych względów, nie powinno tam być.


Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
hamp (3461 punktów)
>Tylko ludzie na tyle ideowi/niezależni/bogaci(?) powinni być w polityce aby nie dać się sprzedać za "marne" kilkanaście tys./mc - polityczne stołki....

paganus:
Dopóki polityka będzie źródłem przywilejów i dochodów wyższych niż przeciętne, dopóty przyciągać będzie ludzkie śmieci, których z oczywistych względów, nie powinno tam być.


W pełni się zgadzam z paganusem.
Póki politykowanie będzie opłacalne, póty nie będzie prawdziwej demokracji.
Funkcja polityka powinna być w państwie demokratycznym pełniona pro publico bono. Inaczej, ci ludzie nie muszą przedstawiać sobą żadnych wartości - wystarczy, że podpasują się do większości społeczeństwa i nastrojów w kraju.

"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist."
Hélder Câmara
20-12-2014 10:10 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>W pełni się zgadzam z paganusem.
Ja z kolei w ogóle się nie zgadzam. Pensje polityków powinny przyciągać ludzi o odpowiednich kwalifikacjach i być adekwatne do odpowiedzialności. Kto niby chciałby wziąć sobie na głowę współudział w rządzeniu państwem za frajer? Osobiście nie zaufałbym politykowi skłonnemu pracować za grosze.
>Póki politykowanie będzie opłacalne, póty nie będzie prawdziwej demokracji.
A ta prawdziwa demokracja to coś takiego jak prawdziwy komunizm?
>Funkcja polityka powinna być w państwie demokratycznym pełniona pro publico bono.
W żadnym wypadku.
>Inaczej, ci ludzie nie muszą przedstawiać sobą żadnych wartości - wystarczy, że podpasują się do większości społeczeństwa i nastrojów w kraju.
A ci nieopłacani to niby by musieli coś sobą reprezentować? Czy może tym bardziej chcieliby się nachapać zmienianiem przecinków w ustawach?
   Nie pensje polityków są problemem a społeczeństwo głosujące na te same parszywe i zakłamane pyski. To mentalność ludzi trzeba zmieniać, nie zaś dawać się ponosić idealizmowi.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
hamp (3461 punktów)
>Ja z kolei w ogóle się nie zgadzam. Pensje polityków powinny przyciągać ludzi o odpowiednich kwalifikacjach i być adekwatne do odpowiedzialności.
Nie widzę, aby wysokie pensje polityków powodowały obejmowanie stanowisk przez kompetentnych ludzi.
Najwyżej dochodzą aferowicze i przydupasy aferowiczów.
Nie mówię, że wszyscy politycy są nieuczciwi - mówię, że ci uczciwi niewiele w polityce osiągają.

>Kto niby chciałby wziąć sobie na głowę współudział w rządzeniu państwem za frajer?
Ktoś komu zależy na jego ojczyźnie.

>Osobiście nie zaufałbym politykowi skłonnemu pracować za grosze.
Osobiście nie ufam politykowi, który wykonuje swoją pracę ze względu na wysoką wypłatę.

>>Póki politykowanie będzie opłacalne, póty nie będzie prawdziwej demokracji.
>A ta prawdziwa demokracja to coś takiego jak prawdziwy komunizm?
To taka, w której politycy skupiają się na dobrze państwa i społeczeństwa, które im zaufało. Taka demokracja, w której nic polityków nie rozpra($)za od poprawnego pełnienia swoich obowiązków.

>>Funkcja polityka powinna być w państwie demokratycznym pełniona pro publico bono.
>W żadnym wypadku.
Jednakowoż owszem.

>A ci nieopłacani to niby by musieli coś sobą reprezentować? Czy może tym bardziej chcieliby się nachapać zmienianiem przecinków w ustawach?
>   Nie pensje polityków są problemem a społeczeństwo głosujące na te same parszywe i zakłamane pyski. To mentalność ludzi trzeba zmieniać, nie zaś dawać się ponosić idealizmowi.
Problemem są obie kwestie.


"When I feed the hungry, they call me a saint. When I ask why people are hungry, they call me a Communist."
Hélder Câmara
21-12-2014 16:26 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Nie widzę, aby wysokie pensje polityków powodowały obejmowanie stanowisk przez kompetentnych ludzi.
A są wysokie? Czy tylko takie się wydają ludziom, dla których szczyt to średnia krajowa?
>Najwyżej dochodzą aferowicze i przydupasy aferowiczów.
Za grosze nikt sensowny pracować nie chce, co w sumie widać po obecnych mordach w sejmie. Uściślając grosze w porównaniu z odpowiedzialnością i możliwością zarabiania gdzie indziej.
>Nie mówię, że wszyscy politycy są nieuczciwi - mówię, że ci uczciwi niewiele w polityce osiągają.
Bo wyborcy głupi i najwyraźniej seks analny nigdy im się nie nudzi, co dziwi bo partnerzy jacyś tacy niezbyt atrakcyjni.
>Ktoś komu zależy na jego ojczyźnie.
Jasne. Raczej ktoś kto się pozawypłatowych zysków spodziewa i planuje pozować na szlachetnego męża stanu.
>Osobiście nie ufam politykowi, który wykonuje swoją pracę ze względu na wysoką wypłatę.
I to jest naiwność. Jeśli człowiek nie ceni swojej pracy to coś z nim nie tak, albo ma inne źródła zarobku.
>To taka, w której politycy skupiają się na dobrze państwa i społeczeństwa, które im zaufało. Taka demokracja, w której nic polityków nie rozpra($)za od poprawnego pełnienia swoich obowiązków.
A co to ma wspólnego z niską wypłatą? To co piszesz to zwykły populizm - niech złe polityki zarabiajo grosze, bo nie będzie taki Zdzisiek co papierki przerzuca więcej od naszego Stacha co worki dźwigał zarabiał.
>Jednakowoż owszem.
Nie, to nic innego jak populizm.
>Problemem są obie kwestie.
Nie. Proponowanie obniżania pensji politykom i twierdzenia, że znajdą się chętni (i uczciwi oraz o wysokim poziomie etycznym) do odpowiedzialnej roboty za grosze to połączenie naiwności i populizmu.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
pawel_wr (4297 punktów)
>Kolejny rok - kolejne budżetowe, antykulturowe, miliony koalicji PO-PSL i PiS na Świątynię
>Opatrzności Bożej w Warszawie. Do tego zacnego grona dołączył w tym roku p. Ryszard Kalisz

Kolejna , totalna kompromitacja kawiorowo-jaguarowego lewicowca.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
hunbin (2274 punktów)

>Założę się, że na 99% dla p. Kalisza to pierwszy krok ku Partii Obłudy

Na pewno nie pierwszy, jaka jednak lewica tacy działacze - inny już zapowiada że chce katolickiego pogrzebu, może zatem Kaliszowi się przywidziało, że zostanie purpuratem posturę już ma i nie musiałby wygrać w wyborach...

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
oportunista (1711 punktów)
Jak się Tobie wydaje, co zostanie po naszej cywilizacji, dajmy na to za 100 - 500 lat. Bo ja sądzę,że tylko świątynie, nie takie byle jak sklecone kościołki, ale solidne ponadczasowe budowle. Pozostawimy po sobie oczywiście kilka znamiennych dziur, przetrwają piramidy i inne starożytne budowle, może jakieś schrony atomowe, cała reszta rozmyje się w czasie. Jesteśmy bogatym krajem, stać nas na dzieła wiekopomne, jednoczy się w nich naród, budujemy swoją tożsamość i odciskamy swoje piętno - to źle. Nie mamy żadnej marki międzynarodowej, czegoś z czego jako naród moglibyśmy być dumni, niech choć świat podziwia nasze świątynie. I tak nam parlamentarzyści tych pieniędzy na zbożny cel nie przeznaczą, przepuszczą w delegacjach i bankietach, a tak jakiś ślad po nas zostanie. Zawsze gdy jestem w trasie i mam chwile wolną zachodzę do kościołków, kaplic, odwiedzam cmentarze. Dużo tam można zobaczyć i o ludziach tam zamieszkujących się dowiedzieć. Nawet gdyby dali 100 milionów nic mi nie ubędzie ani nie przybędzie, ten świat tak już jest poukładany i wcale mnie to nie boli.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365