 |
Żarcie i picie w miejscach publicznych Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-12-2014 09:30 | Brzostowski (7067 punktów) | Żarcie i picie w miejscach publicznych | Ostatnio dużo się mówi i pisze, jak to jedna z posłanek jadła sałatkę na sali posiedzień...
I tak sobie myślę, a cóż to takiego strasznego? Gdyby tylko piła wodę lub sok, to by było OK? Gdydby jadła batonika, też pewnie OK! A co, sałatka gorsza od batonika?
Pytanie mam zatem ogólne, co wg Was można "wrzucać" do otworu gębowego w miejscach publicznych, nieprzeznaczonych zwyczajowo do konsumpcji, a uznawanych za miejsca pełne powagi?
Woda, soczek, batonik, no OK. Ale już sałatka albo kefirek, to nie? Od czego to zależy? Od tego kto konsumuje, jak to robi, od wielkości potrawy, konsystencji, intensywności zapachu? W Sejmie, na wykładzie, w czasie szkolenia, konferencji, w kościele (tak wrzuciłem specjalnie dla antyklerykałów dla zabawy), w urzędzie... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
13 na 13 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Po to w sejmie jest stołówka/restauracja, żeby w niej spożywać posiłki. Sala obrad nie jest do tego przeznaczona.
|
|
 | | Brzostowski (7067 punktów) | >Po to w sejmie jest stołówka/restauracja, żeby w niej spożywać posiłki. >Sala obrad nie jest do tego przeznaczona.
A batonika można?
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
|  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
A moim zdaniem można by i pieczeń sarnią. Może gdyby posłowie prowadzili dyskusję na ważne dla państwa tematy przy stole, w czasie uczty, to i atmosferka w Sejmie byłaby lepsza? W końcu hipoglikemia źle wpływa na funkcjonowanie mózgu. Cytat:Niewielkiemu niedocukrzeniu mogą towarzyszyć zmiany nastroju - chory może stać się nerwowy, a nawet agresywny, przy czym jest w pełni świadomy swojego stanu. www.poradn(*)ziomu-cukru-we-krwi_36598.html
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
|  | 4 na 4 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >>Po to w sejmie jest stołówka/restauracja, żeby w niej spożywać posiłki. >>Sala obrad nie jest do tego przeznaczona. >A batonika można? Można. Można też nasikać/nasrać, mimo iż poza salą obrad są toalety. Kwestia kultury osobistej.
|
|
| |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>Można też nasikać/nasrać, mimo iż poza salą obrad są toalety.
Po co ten wulgaryzm i przesadnia, świadczące o brzydkich uprzedzeniach? Potrzeby fizjologiczne są przecież czymś zupełnie naturalnym, a w życiu zdarzają się różne sytuacje. Na przykład, może kogoś przycisnąć w trakcie ważnej debaty albo głosowania. I co wtedy?
>Kwestia kultury osobistej.
W historii świata bywały różne kultury. Nawet te najwyżej rozwinięte miały do poruszanych tu kwestii stosunek dość luźny. Zdarzało się nawet, że królowie przyjmowali audiencje siedząc na klozecie.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
|  | | pawel_wr (4297 punktów) |
>A batonika można?
A bekać można byłoby ? Czy nie ?
Piłować paznokcie pilnikiem - można byłoby robić to na sali posiedzeń , czy też nie ?!?!?!
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| Mortimer (1359 punktów) | Sałatka zapewne była z kurczakiem...
Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
|
|
9 na 9 | DyktaFon (9281 punktów) | Moim zdaniem jeść możne wszystko i wszędzie. Tylko zależy jaki ma się szacunek do otoczenia i wykonywanej akurat pracy. Jeśli ma się to wszystko w d... to oczywiście co przeszkadza rozłożyć sobie sztućce i zajadać w najlepsze?
Kiedyś mówiło się "zachowanie nieparlamentarne", dziś te słowa straciły znaczenia i właściwie to nie wiem, jak nauczyciele w szkole tłumaczą uczniom zasady zachowania. Bo zasadniczo zasad nie ma, więc co tu tłumaczyć? Niech każdy zachowuje się jak mu fantazja podpowiada. Ciekawe, co z tego wyniknie (jeśli chodzi o polityków, to już nieraz to słychać w rozmowach w TV lub radiu - tzn. nic nie słychać, bo mówią jednocześnie, ale komu to przeszkadza? I tak nic mądrego nie mówią, więc nie ma różnicy...)
|
|
6 na 6 | farmer (22440 punktów) |
PACZ ile zasad złamała i zlewa i z prawa.  A nie, czekaj to nie było na stołówce to się nie liczy.
|
|
8 na 8 | TyDraniu (6569 punktów) | > Pytanie mam zatem ogólne, co wg Was można "wrzucać" do otworu gębowego w miejscach publicznych, nieprzeznaczonych zwyczajowo do konsumpcji, a uznawanych za miejsca pełne powagi?Tylko i wyłącznie Święte Ciało Chrystusa.
|
|
7 na 7 | finerbijk (17282 punktów) | Wyczucia smaku się widać nie dostaje z głosem poselskim. Tylko apetyt jest taki sam, a może i większy. Ta pani jest po prostu obrzydliwa, nie płacimy im za piknikowanie w sejmie. Niech chciaż zachowają jakieś pozory.
|
|
 | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Niekulturalne to jest podobno fotografowanie i filmowanie kogoś w czasie spożywania posiłku, czyż nie? Fotografującemu zabrakło - widać - poczucia smaku. Nie stać go było na zachowanie odrobiny uprzejmości i taktu wobec jedzącej kobiety?
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
|  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Niekulturalne to jest podobno fotografowanie i filmowanie kogoś w czasie spożywania posiłku, czyż nie? Fotografującemu zabrakło - widać - poczucia smaku. Nie stać go było na zachowanie odrobiny uprzejmości i taktu wobec jedzącej kobiety? Gdyby to robiła w miejscu do tego przeznacznym, to niewątpliwie masz rację.
|
|
| |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>Gdyby to robiła w miejscu do tego przeznacznym, to niewątpliwie masz rację.
Rozumiem, że chodziło o piętnowanie tego typu zachowań, ale - z tego co wiem - nie takie ekscesy miały miejsce na Sali Obrad Sejmu - włącznie z oglądaniem meczów i pornosów, a spuszczono na nie zasłonę i milczenia, i zapomnienia. Kobiecie się nie wybacza?
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
|  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | > Fotografującemu zabrakło - widać - poczucia smaku. Paparazzi nie mają być wzorem cnót, lecz jakby lustrem. Ale od wybrańców narodu wolno chyba oczekiwać wyższego poziomu (tzn. oni i one powinni od siebie więcej wymagać).
|
|
| |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> Paparazzi nie mają być wzorem cnót, lecz jakby lustrem.Ooo, kolega wynalazł widzę coś takiego jak "etyka paparazzi". Ciekawe, bardzo ciekawe...  > Ale od wybrańców narodu wolno chyba oczekiwać wyższego poziomu (tzn. oni i one powinni od siebie więcej wymagać).Przepraszam bardzo, ale nawet osobę kulturalną może chwilami coś przycisnąć. Człowiek jest tylko człowiekiem i jak mus - tu mus!
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | |  | | KORUND (4922 punktów) | >Przepraszam bardzo, ale nawet osobę kulturalną może chwilami coś przycisnąć. Człowiek jest tylko człowiekiem i jak mus - tu mus! -Takie błaznowanie uważasz za zabawne? Człowiek jest aż człowiekim. Dużo wytrzymać może, a głód jest zupełnie naturalnym odczuciem, wręcz zdrowym. Nie miałeś nigdy badań, gdy trzeba być dobrze przeczyszczony, a potem jeszcze z dobę lub dwie nic nie jeść? Ludzie takie rzeczy wytrzymują. Jak ktoś głodny idzie jeść, jak ma inne potrzeby to do toalety. Jak ma umierać z głodu przez kilka godzin niejedzenia lub sobie "popuszcza" nie zdążając do toalety, to do lekarza. Nie na sali obrad młotku!
|
|
| | | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> -Takie błaznowanie uważasz za zabawne?Czy ja wiem, czy to takie zabawne? Samo życie, kochany. youtu.be/IFe-GVMT6f8youtu.be/_ipvdBnU8F8> Człowiek jest aż człowiekiem. Dużo wytrzymać może, a głód jest zupełnie naturalnym odczuciem, wręcz zdrowym.To jeszcze nie powód, by sobie odmawiać, gdy ma się ochotę. > Nie miałeś nigdy badań, gdy trzeba być dobrze przeczyszczony, a potem jeszcze z dobę lub dwie nic nie jeść? Ludzie takie rzeczy wytrzymują.A niech sobie wytrzymują, skoro lubią się tak katować. > Jak ktoś głodny idzie jeść, jak ma inne potrzeby to do toalety. Jak ma umierać z głodu przez kilka godzin niejedzenia lub sobie "popuszcza" nie zdążając do toalety, to do lekarza. Nie na sali obrad młotku!Takie samo miejsce, jak każde inne.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | | | |  | | KORUND (4922 punktów) | >>Nie miałeś nigdy badań, gdy trzeba być dobrze przeczyszczony, a potem jeszcze z dobę lub dwie nic nie jeść? Ludzie takie rzeczy wytrzymują. >A niech sobie wytrzymują, skoro tak lubią się tak katować. -Pajacuj dalej, zobaczymy gdy sam będziesz kiedyś zmuszony się tak zabawić.
>Takie samo miejsce, jak każde inne. -Naprawdę? Są miejsca specjalne do jedzenia i specjalne do srania. Nie zauważyłeś tego? Twoje otoczenie musi ciekawie wyglądać. Jesz w sraczu, a srasz w kuchni? Śpisz w łazience, a myjesz się w sypialni?
>Przepraszam bardzo, ale nawet osobę kulturalną może chwilami coś przycisnąć. Człowiek jest tylko człowiekiem i jak mus - tu mus! -Skorzystam jeszcze raz z tego zdania by zakończyć. Nawet osobę kulturalną może chwilami coś przycisnąć i musi cymbała nazwać cybałem, mus to mus!
>To jeszcze nie powód, by sobie odmawiać, gdy ma się ochotę. -Tak uczyniłem. Czyli wszystko gra.
|
|
| | | | | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> -Pajacuj dalej, zobaczymy gdy sam będziesz kiedyś zmuszony się tak zabawić.Kochany, przestań nudzić, bo to się już robi trochę niesmaczne. > -Naprawdę? Są miejsca specjalne do jedzenia i specjalne do srania. Nie zauważyłeś tego? Twoje otoczenie musi ciekawie wyglądać. Jesz w sraczu, a srasz w kuchni? Śpisz w łazience, a myjesz się w sypialni?Na Boga, przecież ścianka działowa nie będzie mi dyktować, co mam robić, z kim i gdzie! > -Skorzystam jeszcze raz z tego zdania by zakończyć. Nawet osobę kulturalną może chwilami coś przycisnąć i musi cymbała nazwać cybałem, mus to mus!Cymbały - piękny instrument, ale nieco zapomniany. A jakie piękne melodie można na nim wygrywać! youtu.be/INu3UQ35yVk> -Tak uczyniłem. Czyli wszystko gra.I co, ulżyło? 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | KORUND (4922 punktów) | >Na Boga, przecież ścianka działowa nie będzie mi dyktować, co mam robić, z kim i gdzie! -Będzie i dyktuje! Rozejrzyj się, po jednej stronie ścianki jest sedes i wodę się spuszcza, a po drugiej np. lodówka. Przestrzeń i zainstalowany sprzęt ogranicza możliwości dowolnego korzystania z tych miejsc. Z sedesu masła nie wyjmiesz, w lodówke nie narobisz. Ale próbuj! Możesz też np. masturbować się w autobusie, w kinie, nawet w przedszkolu, nie ograniczaj się! Skoro mus, to mus! Nie będą ci ścianki działowe pluły w twarz, dyktować i ograniczać, co gdzie i z kim. Potem powtórz to sędziemu i oczywiście po drodze biegłemu w dziedzinie psychiatrii.
|
|
| | | | | | | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> Nie będą ci ścianki działowe pluły w twarz, dyktować i ograniczać, co gdzie i z kim. Potem powtórz to sędziemu i oczywiście po drodze biegłemu w dziedzinie psychiatrii.Celowo wyolbrzymiasz. Pamiętajmy, że tu chodziło o przekąszenie małego co nieco. A w domu za zamkniętymi drzwiami, to sobie mogę robić, co chcę, z kim chcę i gdzie chcę. 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> ścianka działowa nie będzie mi dyktowaćChyba, że to będzie ścianka z dykty.  .
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, rzuć we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | | | | | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Droga Chętna, specjalnie dla Ciebie znalazłom coś w internetach: www.youtub(*)query=la+grande+bouffe+trailerCzy nie byłoby urocze, gdyby posiedzenia organów konstytucyjnych wyglądały w ten sposób? (Przy czym wcale nie jest powiedziane, że właśnie tak nie wyglądają w tzw. kuluarach i poza protokołem).
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> Wyjechałam po prostacku z tą dyktą, a tu proszę jaka Francja-elegancja.Ach, droga Pani, jest Pani dla mnie na tym forum niczym ostatnia deska ratunku - z naciskiem na "deska". 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> jest Pani dla mnie na tym forum niczym ostatnia deska ratunku - z naciskiem na "deska".  Ratunkuuu! (Z naciskiem na "ostatnia".  ) .
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, rzuć we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Niewątpliwie jest Pani osobą niepospolicie inteligentną, o czym świadczy Pani głęboko posunięta domyślność. Ale to nic nie szkodzi. youtu.be/tUUe_nQxqWE
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
5 na 5 | paganus (731 punktów) | > Gdydby jadła batonika, też pewnie OK! A co, sałatka gorsza od batonika?Która konstrukcja jest poprawna "jeść batonik" czy "jeść batonika"? www.poloni(*)id_cat=308&id_art=1556&lang=pl> Pytanie mam zatem ogólne, co wg Was można "wrzucać" do otworu gębowego w miejscach publicznych,Według różnych szacunków człowiek może przeżyć bez pożywienia 2-3 tygodnie pl.wikipedia.org/wiki/Głód , więc poseł powinien wytrzymać bez jedzenia w czasie obrad sejmu.
Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
|
|
 | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>Według różnych szacunków człowiek może przeżyć bez pożywienia 2-3 tygodnie...
Przeżyć może i może, tylko co to za życie?
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Moim zdaniem, potrzebny jest nowy gmach Sejmu. Obecna Sala Posiedzeń w Sejmie jest ciasna i niewygodna. A co do jedzenia i picia - to co niby jest takiego obrzydliwego w zaspokajaniu tych podstawowych potrzeb fizjologicznych? Czy spożywanie posiłków w stanie głodu to naprawdę jest coś tak wstydliwego, że trzeba się z tym od razu kryć po kanciapach? youtu.be/h1Mptgi23YEPrawdziwego wolnomyśliciela powinno być chyba stać na porzucenie przesądów w tych kwestiach, nieprawdaż?
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
 | 1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >Moim zdaniem, potrzebny jest nowy gmach Sejmu. Obecna Sala Posiedzeń w Sejmie jest ciasna i niewygodna.<< Wystarczy pozbyć się połowy posłów i będzie bardzo wygodna. Jeśli by tych posłów miało być w proporcji do społeczeństwa tylu co reprezentantów w USA, to trzeba by jeszcze bardziej przetrzebić ten cyrk na Wiejskiej.
|
|
|  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>Wystarczy pozbyć się połowy posłów i będzie bardzo wygodna.
Co nie zmienia aktualnego stanu rzeczy - jest ciasna i niewygodna, a zatłoczenie sali sprzyja agresji.
>Jeśli by tych posłów miało być w proporcji do społeczeństwa tylu co reprezentantów w USA, to trzeba by jeszcze bardziej przetrzebić ten cyrk na Wiejskiej.
USA nie mają monopolu na demokrację. Amerykańska konstytucja nie mogłaby dziś służyć nawet za wzór konstytucji dla nowoczesnego demokratycznego państwa - jest po prostu przestarzała.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
 | 6 na 6 | DyktaFon (9281 punktów) | >Moim zdaniem, potrzebny jest nowy gmach Sejmu. Obecna Sala Posiedzeń w Sejmie jest ciasna i niewygodna.
Przecież już powstaje: nazywa się Świątynia Opatrzności Bożej, nie słyszałeś?
>A co do jedzenia i picia - to co niby jest takiego obrzydliwego w zaspokajaniu tych podstawowych potrzeb fizjologicznych? Czy spożywanie posiłków w stanie głodu to naprawdę jest coś tak wstydliwego, że trzeba się z tym od razu kryć po kanciapach?
Racja. Załatwianie potrzeb fizjologicznych powinno być dopuszczalne w każdym miejscu i o każdej porze. Co to niby ma być, żeby trzeba się wstrzymywać? To niezdrowe! Jestem za!
>Prawdziwego wolnomyśliciela powinno być chyba stać na porzucenie przesądów w tych kwestiach, nieprawdaż?
Prawdaż. Ale gdyby tak pomyśleć trochę szybciej (czyli przed zjedzeniem czegoś na sali obrad), to by można wiele wymyślić. I to by było z korzyścią dla ogółu, a nie tylko dla własnego żołądka.
|
|
|  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
> Racja. Załatwianie potrzeb fizjologicznych powinno być dopuszczalne w każdym miejscu i o każdej porze. Co to niby ma być, żeby trzeba się wstrzymywać? To niezdrowe! Jestem za!Jakoś o oddychanie nikt nie ma pretensji - można i nosem, i ustami, o każdej porze, w każdych okolicznościach i w każdym towarzystwie. A to przecież takie sprośne i nieprzystojne. I to obleśne sapanie! Dobrze, że przynajmniej swobodne pocenie się zostało już uznane za obrzydliwe. > Prawdaż. Ale gdyby tak pomyśleć trochę szybciej (czyli przed zjedzeniem czegoś na sali obrad), to by można wiele wymyślić. I to by było z korzyścią dla ogółu, a nie tylko dla własnego żołądka.Tu nie chodzi tylko o żołądek. Tu chodzi o kulturę - kulturę zachodnią, co się boi mlaskania, puszczania bąków i robienia kupy. 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
 | 1 na 1 | KORUND (4922 punktów) | >Moim zdaniem, potrzebny jest nowy gmach Sejmu. Obecna Sala Posiedzeń w Sejmie jest ciasna i niewygodna. -Rzeczywiście, tak intensywnie żrący posłowie nie bedą się niedługo w niej mieścić.
>A co do jedzenia i picia - to co niby jest takiego obrzydliwego w zaspokajaniu tych podstawowych potrzeb fizjologicznych? Czy spożywanie posiłków w stanie głodu to naprawdę jest coś tak wstydliwego, że trzeba się z tym od razu kryć po kanciapach? -Akurat ta obywatelka na głodną nie wygląda, chyba że głodną wiedzy. Miejsce do żarcia tam mają i to świetnie zopatrzone i jeszcze nie słyszałem o głodujących posłach.
>Prawdziwego wolnomyśliciela powinno być chyba stać na porzucenie przesądów w tych kwestiach, nieprawdaż? -To porzuć! Tak samo jak te durne komentarze i żałosne prowokacje....wolny, bardzo wolny myślicielu.
|
|
|  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>-Rzeczywiście, tak intensywnie żrący posłowie nie bedą się niedługo w niej mieścić.
Pomyślmy jednak, jak malownicze byłyby te posiedzenia!
>-Akurat ta obywatelka na głodną nie wygląda, chyba że głodną wiedzy. Miejsce do żarcia tam mają i to świetnie zopatrzone i jeszcze nie słyszałem o głodujących posłach.
Człowieka może przycisnąć potrzeba w różnych sytuacjach. Skoro ma się ochotę coś przegryźć, to dlaczego się hamować i katować?
>-To porzuć! Tak samo jak te durne komentarze i żałosne prowokacje....wolny, bardzo wolny myślicielu.
Dziękuję za komplementy, ale powinieneś je zatrzymać dla siebie - bardziej Ci z nimi do twarzy.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
3 na 5 | klawik (759 punktów) | To kwestia kultury osobistej. Pawłowicz i jej koleżanka dały pokaz jej braku.
|
|
 | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | > To kwestia kultury osobistej. Pawłowicz i jej koleżanka dały pokaz jej braku.
Tzw. kultura osobista to przeżytek. Nowe czasy domagają się nowej kultury - skąd wiemy, czyją będzie miała ona twarz?
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | Teoretycznie, w Sejmie, na sali obrad, Pawłowicz powinna być po to, żeby pracować, a nie ciamkać jakieś sałatki. To kwestia kultury. W klasie nie jemy dlatego, żeby być skupionym na otoczeniu i nie zapluć kogoś zaślinionymi okruchami jak zada nam pytanie. W Sejmie poseł też powinien skupić się na tym, co dzieje się wokół niego.
Poza tym, jedzenie w takim miejscu może być problemem dla ludzi wokół. Bo będzie szeleścić przy wyciąganiu jedzenia, bo zapach, bo niektórzy głośno przełykają - to bywa irytujące, szczególnie dla kogoś kto właśnie wygłasza przemówienie.
|
|
 | 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Dla niektórych wszystko jest irytujące. Ale farmakologia poczyniła duże postępy i są już na to leki! 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
|  | 5 na 5 | KORUND (4922 punktów) | >Dla niektórych wszystko jest irytujące. Ale farmakologia poczyniła duże postępy i są już na to leki! -A z drugiej strony, jak pisał Sztaudynger: "Chociaż weźmiesz na poty, nie wypocisz głupoty". Nie wiem jak farmakologia radzi sobie z bezczelnością, ale kilka uniwersalnych "terapii" wynaleziono już bardzo dawno temu. Niestety, większość z nich jest w dzisiejszych czasach niezgodna z prawem.
|
|
| |  | Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
>-A z drugiej strony, jak pisał Sztaudynger: "Chociaż weźmiesz na poty, nie wypocisz głupoty". Nie wiem jak farmakologia radzi sobie z bezczelnością, ale kilka uniwersalnych "terapii" wynaleziono już bardzo dawno temu. Niestety, większość z nich jest w dzisiejszych czasach niezgodna z prawem.
Mam nadzieję, że w związku z tym nie grozi Panu nic złego?
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
4 na 4 | KORUND (4922 punktów) | >Ostatnio dużo się mówi i pisze, jak to jedna z posłanek jadła sałatkę na sali posiedzień... >I tak sobie myślę, a cóż to takiego strasznego? Gdyby tylko piła wodę lub sok, to by było OK? Gdydby -Akurat ten wulgarny, nieokrzesany babsztyl musiał coś słyszeć o tzw. grzechach głównych, bo tą ideologią wojuje. 5. grzech to łakomstwo! Czy można być aż tak głodym, by żreć w czasie obrad? To choroba, czy zwykłe prostactwo? Stawiam na to drugie. Jak wyglądałby sejm, gdyby wszyscy tak sobie pozwalali? A może to rodzaj manifestacji, robię co chcę, mam was wszystkich gdzieś i co mi zrobicie?
|
|
 | 2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>-Akurat ten wulgarny, nieokrzesany babsztyl musiał coś słyszeć o tzw. grzechach głównych, ....<< A przechodząc do drugiego incydentu z udziałem tego babsztyla, czyli chamskiego zwyzywania dziennikarki, to tym razem przeprasza. Warto jednak zwrócic uwagę na jej słowa: "...nie czułabym się dobrze mając w pamięci zbyt ostre słowa, którymi do Pani niedawno się zwróciłam". Czyli nie ważne, jak się dziennikarka czuje. Ważne żeby poślica znowu poczuła sie dobrze.
|
|
|  | | KORUND (4922 punktów) | >Czyli nie ważne, jak się dziennikarka czuje. Ważne żeby poślica znowu poczuła sie dobrze. Poślica chce pokazać, że posiada jednak jakieś ludzkie odruchy i uczucia, bo inaczej za dużo na tym wizerunkowo straci, nawet wśród dotychczasowych wielbicieli.
|
|
5 na 5 | makoshika (1454 punktów) |
>Pytanie mam zatem ogólne, co wg Was można "wrzucać" do otworu gębowego w miejscach publicznych, >nieprzeznaczonych zwyczajowo do konsumpcji, a uznawanych za miejsca pełne powagi? >Woda, soczek, batonik, no OK. Ale już sałatka albo kefirek, to nie? Od czego to zależy? Od tego kto >konsumuje, jak to robi, od wielkości potrawy, konsystencji, intensywności zapachu? W Sejmie, na >wykładzie, w czasie szkolenia, konferencji, w kościele (tak wrzuciłem specjalnie dla antyklerykałów >dla zabawy), w urzędzie...
Jeśli w kościele pożera się publicznie ludzkie mięso i popija się je ludzką krwią (jako rzecze sobór trydencki), to pochłonięcie sałatki (nawet z kurczakiem) w Sejmie, gdzie wisi tylko mały krzyż z dawcą, nie wydaje mi się czymś szczególnie oburzającym. Oburzające w moim mniemaniu byłoby, gdyby pani posłanka po spożyciu zechciała wypróżnić się do podręcznego nocnika. Czego wykluczyć w przyszłości nie można.
|
|
1 na 1 | hunbin (2274 punktów) | >Ostatnio dużo się mówi i pisze, jak to jedna z posłanek jadła sałatkę na sali posiedzień...
Medialna ustawka - inna sprawa, że niezbyt rozgarnięta idiotka dała się sprowokować pokazując przy okazji niezwykle kulturalne oblicze PiS. Jednak po stratach w pierwszym szeregu jakie ta partia poniosła trudno się dziwić.
Jeżeli już wstyd to raczej tytułu/zawodu Pani poseł...
Święte oburzenie korporacyjnych szczurów które nad klawiaturami mało się nie zakrztusiły swoimi kanapkami, trzęsąc się z oburzenia nad zachowaniem Pani poseł nie wymaga nawet komentarza.
Sądzę, że jako czytelnicy racjonalisty z każdym świętym oburzeniem powinniśmy odczuwać absmak.
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
|
|
1 na 1 | oportunista (1711 punktów) | Jest taka podstawowa zasada by nie robić innym tego, co mnie przeszkadza. W trakcie kształtowania społeczeństw szukamy kompromisów polepszających nam jakość obcowania ze sobą. Zaczyna się od spraw wywołujących konflikty, najogólniej od fizjologii. Tam gdzie zaczyna się przestrzeń naszego towarzysza, kończy się nasza nieskrępowana wolność. Spędzam w pociągach tak ze 2 godziny dziennie. Trwa to od dobrych 20 lat i powiem szczerze, szału nie ma. Nie będę opisywał różnych niedogodności, ale braków w kulturze osobistej mamy sporo. Począwszy od hieny osobistej a skończywszy na słuchaniu głośno muzyczki, serwowanej z głośniczków telefonu. Skąd to się bierze. Kiedyś roztrząsałem problem z żoną, ona twierdzi, że takie rzeczy wynosi się z domu. Zgadzam się z nią, ale cała sfera publiczna, czyli edukacja, kultura, media powinna być nakierowane na promocję właściwych wzorców, tak aby osobniki znacznie odbiegający od normy, czuły się skrępowane własnym zachowaniem. Wszystko to po to aby wszystkim żyło się lepiej. Przypadek poseł Pawłowicz jest znamienny, osoba mająca niejako w zakresie obowiązków, jako parlamentarzysta i pedagog, promowanie społecznie akceptowalnych zachowań, promuje się chamstwem. To nie samo żarcie jest w niej obrzydliwe ale w ogóle otwieranie przez nią ust nie ma znamion przyzwoitości jako takiej. Jestem ciekaw jak na jej odzywki reaguje jej rodzina, znajomi i oczywiście studenci.
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Jest taka podstawowa zasada by nie robić innym tego, co mnie przeszkadza. W trakcie kształtowania społeczeństw szukamy kompromisów polepszających nam jakość obcowania ze sobą. Zaczyna się od spraw wywołujących konflikty, najogólniej od fizjologii. Tam gdzie zaczyna się przestrzeń naszego towarzysza, kończy się nasza nieskrępowana wolność. Spędzam w pociągach tak ze 2 godziny dziennie. Trwa to od dobrych 20 lat i powiem szczerze, szału nie ma. Nie będę opisywał różnych niedogodności, ale braków w kulturze osobistej mamy sporo. Począwszy od hieny osobistej a skończywszy na słuchaniu głośno muzyczki, serwowanej z głośniczków telefonu. Skąd to się bierze. Kiedyś roztrząsałem problem z żoną, ona twierdzi, że takie rzeczy wynosi się z domu. Zgadzam się z nią, ale cała sfera publiczna, czyli edukacja, kultura, media powinna być nakierowane na promocję właściwych wzorców, tak aby osobniki znacznie odbiegający od normy, czuły się skrępowane własnym zachowaniem. Wszystko to po to aby wszystkim żyło się lepiej. Przypadek poseł Pawłowicz jest znamienny, osoba mająca niejako w zakresie obowiązków, jako parlamentarzysta i pedagog, promowanie społecznie akceptowalnych zachowań, promuje się chamstwem. To nie samo żarcie jest w niej obrzydliwe ale w ogóle otwieranie przez nią ust nie ma znamion przyzwoitości jako takiej. Jestem ciekaw jak na jej odzywki reaguje jej rodzina, znajomi i oczywiście studenci.
Tak to już jest jak powiadali: "Chłopa ze wsi wypędzisz ale wsi z chłopa nigdy". Pani Pawłowicz, nb. nie profesor jak i np. pan Bartoszewski czy niejaki J. Kaczyński, zaszokowała "elegancją" swojej proweniencji, nie poczuwając się, że popełniła nietakt i lekceważy wszystkich obecnych z marszałkiem Sejmu na czele. Zachowanie ze wszechmiar obrzydliwe. Przedwojenny oficer by sobie w ustronnym miejscu strzelił w łeb ze wstydu, że wstyd mundurowi przyniósł. Zdumiony, oglądałem jak wręcz manifestowała chamstwo swoim zachowaniem. Ona po prostu obrzydliwie żarła. Takiej już nie nauczysz, że sałatki nie wpycha się do gęby palcami w sposób jakby umierała z głodu, wkładając swoją jadaczkę w miseczkę tak, jakby jej sąsiadka chciała to żarcie wyrwać. Była jeszcze zdziwiona, że ktoś jej zwrócił uwagę. Co za prostaczka. Szok.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
|  | | qazad (130 punktów) | Moze gdyby,podobnie jak Pan Marszalek,poseł Pawlowska miala karte "służbową" i limuzynke,to stołowała by sie w Sowie i Przyjaciolach przy winie i osmiornicy, zamiast jeść jakas proletariacka salatke
|
|
| Grzegorz (5685 punktów) | > I tak sobie myślę, a cóż to takiego strasznego? Gdyby tylko piła wodę lub sok, to by było OK?Zgadzam się. Co prawda widok samej posłanki (a jeszcze wpieprzającej sałatkę) do estetycznych nie należy, ale robienie z tego spektaklu w obsadzie na 460 nierobów to już gruba przesada. > W Sejmie, na wykładzie, w czasie szkolenia, konferencji, w kościele (tak wrzuciłem specjalnie dla antyklerykałów dla zabawy)...Tak BTW kościół to jedno z niewielu miejsc gdzie można (publicznie i legalnie) walnąć sobie kielicha na stanowisku pracy
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|