Racjonalista - Strona głównaDo treści
Lekarze i minister

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
02-01-2015 20:48DyktaFon (9281 punktów)Lekarze i minister
Ocena 2 na 2
My tu gadu, gadu o bzdurach, a tam się na wizji (i pewnie nie tylko) zwalczają wzajemnie. Jakie jest zdanie forumowiczów o tym konflikcie? Kto jest tym dobrym, a kto tym złym policjantem?

Sam mam uczucia mieszane i nie umiem stanąć zdecydowanie po czyjejś stronie...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Ludzie chorowali i umierali od zawsze. Nie oczekujmy, że NFZ czy Ministerstwo Zdrowia nagle odwrócą ten odwieczny i całkowicie naturalny porządek rzeczy.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
03-01-2015 16:44 
 Ocena 4 na 4
KORUND (4922 punktów)
>Ludzie chorowali i umierali od zawsze. Nie oczekujmy, że NFZ czy Ministerstwo Zdrowia nagle odwrócą ten odwieczny i całkowicie naturalny porządek rzeczy.

-Kolejne odkrycie Ameryki? Ludzie także od zawsze próbowali się leczyć, poprawiać swoją kondycję, pomniejszać cierpienia, uśmieżać ból, żyć dłużej. I temu właśnie ma służyć medycyna i lekarze, po to się ich kształci i płaci. Jeśli mają nic nie robić, by zmieniać ten "naturalny, odwieczny porzadek rzeczy", to po cholerę mają w ogóle łazić po Ziemi i do czego nam jakieś Ministertwo Zdriowia, które nie zajmuje się zdrowiem obywateli?
03-01-2015 16:58 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>Ludzie chorowali i umierali od zawsze. Nie oczekujmy, że NFZ czy Ministerstwo Zdrowia nagle odwrócą ten odwieczny i całkowicie naturalny porządek rzeczy.
>-Kolejne odkrycie Ameryki? Ludzie także od zawsze próbowali się leczyć, poprawiać swoją kondycję, pomniejszać cierpienia, uśmieżać ból, żyć dłużej. I temu właśnie ma służyć medycyna i lekarze, po to się ich kształci i płaci. Jeśli mają nic nie robić, by zmieniać ten "naturalny, odwieczny porzadek rzeczy", to po cholerę mają w ogóle łazić po Ziemi i do czego nam jakieś Ministertwo Zdriowia, które nie zajmuje się zdrowiem obywateli?

A od kiedy to Ministerstwo Zdrowia zajmuje się zdrowiem obywateli? Ono zajmuje się dzieleniem funduszy i zatrudnianiem swoich pracowników. Leczeniem od zawsze zajmowali się lekarze. Tak przynajmniej mi się wydaje
Jakby nie było MZ, to by więcej pieniędzy szło na leczenie. Taki prosty wniosek. Kiedyś nie było tego ministerstwa i jakoś w Polsce nie wyginęliśmy szczęśliwie. A nawet się mnożyliśmy w przeciwieństwie do obecnych czasów...
03-01-2015 17:30 
 Ocena 3 na 3
KORUND (4922 punktów)
>A od kiedy to Ministerstwo Zdrowia zajmuje się zdrowiem obywateli? Ono zajmuje się dzieleniem funduszy i zatrudnianiem swoich pracowników. Leczeniem od zawsze zajmowali się lekarze. Tak przynajmniej mi się wydaje
>Jakby nie było MZ, to by więcej pieniędzy szło na leczenie. Taki prosty wniosek. Kiedyś nie było tego ministerstwa i jakoś w Polsce nie wyginęliśmy szczęśliwie. A nawet się mnożyliśmy w przeciwieństwie do obecnych czasów...
>
-Pominąłeś wszystko co istotne, a tylko ostatnie zdanie skomentowałeś. Krótko. Nikt nie oczekuje, że jakiekolwiek ministerstwo, ani nawet lakarze zmienią "naturalny porządek rzeczy", bo nawet nie wiem co to dokładnie jest i czy to w ogóle gdzieś występuje, tylko że w/w ludzie i służby będą sie zajmowały tym do czego je powołano. Temat jest dość konkretny, a dla wielu ludzi nawet śmiertelnie powaznżny, ale taki Oldrzyk zawsze musi "przefilozofować".
03-01-2015 18:05 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>-Pominąłeś wszystko co istotne, a tylko ostatnie zdanie skomentowałeś.

Zrobiłem tak, ponieważ chyba nie ma co dyskutować o tym, że każdy chce być zdrowy i żyć. To normalne i nie ma tu sporu chyba z nikim. A jeśli jest, to nie na poważnie Natomiast jak ma być zorganizowana Służba Zdrowia na poziomie całego kraju - o tu już jest wiele opinii i każda inna. Dlatego o tym trzeba dyskutować i przekonywać jedni drugich. Tak mi się przynajmniej wydaje.
03-01-2015 18:52 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Ludzie w naturalny sposób rodzą się, dojrzewają, starzeją się i umierają. Wszystko na tym świecie w czasie podlega rozkładowi. Ludzkie ciało nie jest tu wyjątkiem. Uporczywe przeciwstawianie się tym procesom jest z góry skazane na porażkę i zakrawa na obłęd. Choroba, cierpienie i śmierć są w życiu człowieka najpewniejszymi sprawami, ale wszyscy żyją tak, jakby mieli żyć wiecznie, nigdy nie cierpieć i nie chorować. W dodatku powiększają swój obłęd wierząc, że jakaś instytucja, urząd czy minister jest w stanie ich od tego ustrzec w jakiś cudowny sposób. Przecież to jakaś kpina.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
03-01-2015 20:12 
 Ocena 2 na 2
KORUND (4922 punktów)
>Ludzie w naturalny sposób rodzą się, dojrzewają, starzeją się i umierają. Wszystko na tym świecie w czasie podlega rozkładowi. Ludzkie ciało nie jest tu wyjątkiem. Uporczywe przeciwstawianie się tym procesom jest z góry skazane na porażkę i zakrawa na obłęd.
-Wręcz przeciwnie, to przeciwstawianie się stworzyło medycynę i naukę w ogóle, która potrafi w wielu przypadkach, przedłużyć życie (jedyne co mamy) i poprawić jego jakość, ale ślepy, albo zbyt głeboko filozofujący tego nie dostrzeże. A wiesz, że niektórzy nie starzeją sie w naturalny sposób? Słyszaleś o progerii? Nawet śmierć nie zawsze jest naturalna, cokolwiek to znaczy. Naturalnie umierało się na zapalenie ślepej kiszki, czy jakiekolwiek zakażenie, ale obecnie nie musowo, dzięki chirurgii i antybiotykom można dożyć sędziwego wieku zamiast umrzeć w młodości.

>Choroba, cierpienie i śmierć są w życiu człowieka najpewniejszymi sprawami, ale wszyscy żyją tak, jakby mieli żyć wiecznie, nigdy nie cierpieć i nie chorować.
-Niektórzy cierpią, inni nie, ale istnieją leki, które wiele zmieniaja w życiu tych cierpiących. I tu niestety ważne są pewne istytucje, które decydują o ich dostępności.

>W dodatku powiększają swój obłęd wierząc, że jakaś instytucja, urząd czy minister jest w stanie ich od tego ustrzec w jakiś cudowny sposób.
-Żaden cudowny, nie dostanę leku (terapii, badania) to padnę lub będę kaleką. To wszystko dotyczy chorych, jak jesteś całkowiecie zdrowy, to możesz wszystk olać, tylko po co wówczas zabierasz głos.
03-01-2015 20:51 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>Naturalnie umierało się na zapalenie ślepej kiszki, czy jakiekolwiek zakażenie, ale obecnie nie musowo, dzięki chirurgii i antybiotykom można dożyć sędziwego wieku zamiast umrzeć w młodości.

To widać. Ma to swoje zalety i dużo, dużo wad.

www.bankie(*)y-japonski-horror-7227509.html

>-Niektórzy cierpią, inni nie, ale istnieją leki, które wiele zmieniaja w życiu tych cierpiących. I tu niestety ważne są pewne istytucje, które decydują o ich dostępności.

O dostępności czegokolwiek decydują przede wszystkim posiadane przez te instytucje czy urzędy zasoby. Z pustego i Salomon nie naleje. Żeby wyjąć, trzeba włożyć. Jeśli instytucje czy urzędy dysponują ograniczonymi zasobami, to ich nikomu nie udzielą, nawet jeśli ktoś bardzo tego potrzebuje.

>-Żaden cudowny, nie dostanę leku (terapii, badania) to padnę lub będę kaleką.

Takie są prawa natury. Nie widzę w tym nic dziwnego. Cierpienie i śmierć odwiecznie i w sposób zupełnie naturalny towarzyszą człowiekowi od zamierzchłych czasów.

>To wszystko dotyczy chorych, jak jesteś całkowiecie zdrowy, to możesz wszystk olać, tylko po co wówczas zabierasz głos.

Ludzie dziś nie potrafią umierać, nie potrafią rezygnować, poświęcać się dla społeczeństwa. Potrafią tylko egoistycznie walczyć o zdrowie i życie dla siebie, nie oglądając się na koszty i potrzeby innych. Twierdzą, że wszystko im się należy, najlepiej za darmo. W imię egoizmu potrafią zadłużać nawet przyszłe pokolenia, nie zważając na dobro swoich potomków. Nie znajduję w takiej postawie niczego godnego pochwały.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
04-01-2015 11:39 
 Ocena 1 na 1
KORUND (4922 punktów)
>>-Żaden cudowny, nie dostanę leku (terapii, badania) to padnę lub będę kaleką.
>Takie są prawa natury. Nie widzę w tym nic dziwnego. Cierpienie i śmierć odwiecznie i w sposób zupełnie naturalny towarzyszą człowiekowi od zamierzchłych czasów.

-A kto mówi o czyms dziwnym? Człowiek używa mózgu, by sobie z wieloma dolegliwościami radzić. To też całkowicie naturalne.

>Ludzie dziś nie potrafią umierać, nie potrafią rezygnować, poświęcać się dla społeczeństwa.
-Zapewne dasz przykład jak to się robi.

>Potrafią tylko egoistycznie walczyć o zdrowie i życie dla siebie,
-Wszystkie zwierzęta walczą o swoje życie. To jest calkowiecie naturalne i "odwieczne".
>nie oglądając się na koszty i potrzeby innych.
-Gdy ktoś ratuje swoje życie lub swoich dzieci, to chyba jasne, że nie będzie się przejmował, czy kogoś innego stać na wycieczkę do Egiptu lub nowe płytki w łazience. Też miałbyś to gdzieś.
>Twierdzą, że wszystko im się należy, najlepiej za darmo. W imię egoizmu potrafią zadłużać nawet przyszłe pokolenia, nie zważając na dobro swoich potomków.
-Powiedział naczelny egoista portalu. Naprawdę obchodza cię przyszłe pokolenia? I w jaki sposób je zadłużasz?
04-01-2015 12:47 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>-A kto mówi o czyms dziwnym? Człowiek używa mózgu, by sobie z wieloma dolegliwościami radzić. To też całkowicie naturalne.

Trzeba by raczej powiedzieć, że mózg używa człowieka. Byłoby to bliższe prawdy.

>-Zapewne dasz przykład jak to się robi.

Tu nie chodzi o to, by coś robić. Wystarczy, by nie robić za dużo.

>-Wszystkie zwierzęta walczą o swoje życie. To jest calkowiecie naturalne i "odwieczne".

No właśnie - zachowują się tak, ponieważ realizują pewien program, zupełnie niezależny od nich. I zawsze kończy się to tak samo.

>Gdy ktoś ratuje swoje życie lub swoich dzieci, to chyba jasne, że nie będzie się przejmował, czy kogoś innego stać na wycieczkę do Egiptu lub nowe płytki w łazience. Też miałbyś to gdzieś.

To by tłumaczyło masową emigrację młodych z krajów o niskim poziomie zasobów do tych bardziej zasobnych. Gdy w kraju zostaną już sami chorzy, ciekawe skąd wezmą zasoby, by się uleczyć.

>-Powiedział naczelny egoista portalu. Naprawdę obchodza cię przyszłe pokolenia? I w jaki sposób je zadłużasz?

Robią to za mnie populistyczni politycy, którym jest wszystko jedno, kto zapłaci za ich podlizywanie się elektoratowi.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
03-01-2015 22:09 
 Ocena 3 na 3
Matix (5786 punktów)
To od razu pozamykajmy te szpitale. Po co to w ogóle jest. Medycynę też bym spalił na stosie.
04-01-2015 06:55 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>To od razu pozamykajmy te szpitale. Po co to w ogóle jest. Medycynę też bym spalił na stosie.

Taka jest prawda - ludzie od zawsze chorowali, cierpieli i umierali. Medycyna nie jest od tego, żeby odwracać ten odwieczny bieg rzeczy. Nadmierne roszczenia medycyny, której brakuje szerszego spojrzenia, są tylko przyczyną różnych nieszczęść i patologii. Dobrze to widać na przykładzie Japonii, gdzie tzw. sukcesy medycyny doprowadziły do katastrofalnej sytuacji demograficznej. Współczesną medycyną nie kierują szlachetne pobudki, ale egoizm - egoizm pacjentów i lekarzy. Skutki takiej nieodpowiedzialnej polityki będą opłakane i dla przyszłych pokoleń szykuje się prawdziwe piekło życia pod jarzmem ciężarów nie do udźwignięcia. Jedna młoda osoba nie jest w stanie zapewnić utrzymania dla dwojga czy trojga starców! Zresztą, wszystko jeszcze przed nami - przed Polską, przed Europą, przed Zachodem. Odliczanie do wielkiej katastrofy już się zaczęło. Nikt już nie pyta, czy do niej dojdzie, tylko - gdzie się zacznie i kiedy.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
04-01-2015 11:51 
 Ocena 3 na 3
KORUND (4922 punktów)
>Taka jest prawda - ludzie od zawsze chorowali, cierpieli i umierali. Medycyna nie jest od tego, żeby odwracać ten odwieczny bieg rzeczy. Nadmierne roszczenia medycyny, której brakuje szerszego spojrzenia, są tylko przyczyną różnych nieszczęść i patologii.
-W ogóle medycyna jest sprzeczna z prawem boskim, co bóg zesłał niech człowiek nie ośmiela się leczyć, poprawiać. Ma się urodzić dziecko z ciężkim kalectwem, nie wolno dokonać aborcji, zesłał bóg raka, nie ośmielaj się stosować radioterapii, urwało komuś rękę, nie doczepaić żadnych protez...nie psujmy boskiego palnu? Tylko co dalej, utrzymywać coraz większą liczbę niepełnosprawnych "egoistów", czy jakiś holokaust im urządzić, by nie zadłużać przyszłych pokoleń, o które tak się martwisz? Czekać aż wszystko rozwiąże się "naturalnie", czy jakimś boskim zrządzeniem?
04-01-2015 12:27 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>Tylko co dalej, utrzymywać coraz większą liczbę niepełnosprawnych "egoistów", czy jakiś holokaust im urządzić, by nie zadłużać przyszłych pokoleń, o które tak się martwisz? Czekać aż wszystko rozwiąże się "naturalnie", czy jakimś boskim zrządzeniem?

Ja tam nie wiem. Spytaj medycyny, może ona zna odpowiedź na to pytanie, skoro taka mądra.
Na początek niech spróbuje udzielić na pytanie, SKĄD NA TO WSZYSTKO BRAĆ PIENIĄDZE?
Reszta, jak mniemam, pójdzie jak z płatka.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
04-01-2015 20:15 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
Co ty nie powiesz. A wiesz, to życzę tobie, aby te twoje cierpienia były jak najcięższe, bez znieczulenia. Może trochę empatii wtedy poczujesz, ale wtedy będzie za późno.
04-01-2015 21:38 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
>Co ty nie powiesz. A wiesz, to życzę tobie, aby te twoje cierpienia były jak najcięższe, bez znieczulenia. Może trochę empatii wtedy poczujesz, ale wtedy będzie za późno.

Takie są odwieczne prawa natury - frustracja rodzi gniew i agresję. Doskonale widać to na przykładzie powyższej wypowiedzi. Niestety, jeszcze wiele czasu upłynie zanim ludzkość, włącznie z niejakim Matixem, przejrzy na oczy i nauczy się akceptować swój los z odwagą, godnością i nadzieją...


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
farmer (22440 punktów)

>Sam mam uczucia mieszane i nie umiem stanąć zdecydowanie po czyjejś stronie...

Jakie tu uczucia.

Na górników idą miliony i jest git. Na trzynastki dla urzędników idą miliony i jest git.
Na kościół idą miliony i jest git.
Lekarze to jacyś inni są?

DyktaFon (9281 punktów)
>>Sam mam uczucia mieszane i nie umiem stanąć zdecydowanie po czyjejś stronie...
>Jakie tu uczucia.
>Na górników idą miliony i jest git. Na trzynastki dla urzędników idą miliony i jest git.
>Na kościół idą miliony i jest git.
>Lekarze to jacyś inni są?
>

Właśnie się zastanawiam, dlaczego ministrowie nie zaproponowali tworzenia nowych kopalni, jak były burdy góników

Z jednej strony lekarze to nie jest najbiedniejsza grupa społeczna, ale z drugiej - urzędnicy mają więcej za uszami...
06-01-2015 21:48 
 Ocena 1 na 1
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
>Lekarze to jacyś inni są?

Tak, nie płacą za edukację podczas studiów.
Zmieniłbym to i byłoby wtedy git.
DyktaFon (9281 punktów)
>>Lekarze to jacyś inni są?
>Tak, nie płacą za edukację podczas studiów.
>Zmieniłbym to i byłoby wtedy git.
>
Ja też nie płaciłem (a nie jestem lekarzem), czy mam zapłacić z odsetkami? Znaczna liczba osób kończących studia nie płaci. Więc to nie jest żaden wyróżnik. A przede wszystkim ten fakt nie zależy od studiujących, a od prawodawców.
06-01-2015 22:07 
 Ocena 1 na 1
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
>Ja też nie płaciłem (a nie jestem lekarzem), czy mam zapłacić z odsetkami?
Ależ oczywiście, że nie. Prawo nie działa wstecz tak samo odsetki nie powinny być liczone, a za edukację, która już podczas studiów nie jest publiczna powinna być wprowadzona opłata.
Zamiast publicznych pieniędzy Uniwerki byłoby stać na nieco więcej jak w projektach zapisane

>Znaczna liczba osób kończących studia nie płaci. Więc to nie jest żaden wyróżnik.

>A przede wszystkim ten fakt nie zależy od studiujących, a od prawodawców.

Prawodawcy ukrócili system finansowania uniwersytetom i jego rozwój po części.
Także nie stawiałbym kota ogonem, bo wiadomo co on może zrobić.
07-01-2015 14:52 
 Ocena 1 na 1
julian (1206 punktów)
(zablokowany)
>>Lekarze to jacyś inni są?
>Tak, nie płacą za edukację podczas studiów.
>Zmieniłbym to i byłoby wtedy git.
>

To jest rzeczywiście problem. Dlaczego podatnicy mają finansować edukację lekarzy, skoro wielu z nich świadczy swe usługi poza Polską np. Norwegia,Niemcy - ergo finansujemy bogatych.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Ja z urodzenia mądry nie jestem, dlatego też nie rozumiem na jakiej zasadzie 20% państwowych przychodni mogło - ot tak - zamknąć się przed pacjentami.
02-01-2015 22:09 
 Ocena 2 na 2
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
>Ja z urodzenia mądry nie jestem, dlatego też nie rozumiem na jakiej zasadzie 20% państwowych przychodni mogło - ot tak - zamknąć się przed pacjentami.
>
Przychodnie nie są państwowe tylko "zasilane" z państwowej kasy więc mogły.
DyktaFon (9281 punktów)
>Ja z urodzenia mądry nie jestem, dlatego też nie rozumiem na jakiej zasadzie 20% państwowych przychodni mogło - ot tak - zamknąć się przed pacjentami.
>
One się nie zamknęły przed pacjentami... one się nie otworzyły, bo nie miały umów Nie wolno im było nawet
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Czyli tzw. państwowa służba zdrowia, to czysta fikcja? Abstrahując od faktu jaki poziom obsługi pacjentów prezentują państwowe placówki - jak to możliwe, że wolno im nie podpisać umowy z NFZ? To tak, jakby niektóre komisariaty policji, komendy państwowej straży pożarnej albo garnizony wojskowe pewnego dnia odmówiły pracy.
03-01-2015 18:54 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Usługi policyjne i pożarnicze, obok medycznych, są już w niektórych krajach sprywatyzowane.

"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

>Sam mam uczucia mieszane i nie umiem stanąć zdecydowanie po czyjejś stronie...

Abstrahując od ( nazwijmy to ) etycznego aspektu konfliktu. Lekarze, są - w tym wypadku - normalnym "gaczem"/ uczestnikiem rynku i winni, podobnie jak inni uczestnicy innych rynków, dostosować się do zasad na nim panujących. Szantaż nie jest metodą, którą można stosować w nieskończoność.
Nie chciałbym być tu posądzony o jakąś stronniczość

02-01-2015 22:49 
 Ocena 4 na 4
DyktaFon (9281 punktów)
>>Sam mam uczucia mieszane i nie umiem stanąć zdecydowanie po czyjejś stronie...
>Abstrahując od ( nazwijmy to ) etycznego aspektu konfliktu. Lekarze, są - w tym wypadku - normalnym "gaczem"/ uczestnikiem rynku i winni, podobnie jak inni uczestnicy innych rynków, dostosować się do zasad na nim panujących. Szantaż nie jest metodą, którą można stosować w nieskończoność.
>Nie chciałbym być tu posądzony o jakąś stronniczość
>
>
Lekarze, owszem są normalnym graczem na rynku... ale takim graczem nie jest państwo. To fałszywy gracz. Potrafi zmieniać warunki w trakcie gry i stosować nieczyste zagrywki. Jak się kogoś boi (np. górników) to jest milusińskie i chętnie daje nie swoje pieniądze. A jak ma kogoś w d.... to wysyła na niego kontrole i natychmiast zmienia przepisy (oczywiście nie w celu stłamszenia przeciwnika, a w celu "dobra pacjentów" - o którym to "dobrze" nie pamięta kiedy indziej), których nie dało się latami zmienić wcześniej. Szantaż też stosuje właściwie już zwyczajowo.

Czyli to nie jest normalna gra rynkowa. I dlatego ja mam mieszane uczucia
03-01-2015 15:52 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz (5685 punktów)
>Abstrahując od ( nazwijmy to ) etycznego aspektu konfliktu. Lekarze, są - w tym wypadku - normalnym "gaczem"/ uczestnikiem rynku i winni, podobnie jak inni uczestnicy innych rynków, dostosować się do zasad na nim panujących. Szantaż nie jest metodą, którą można stosować w nieskończoność.

Trochę nie rozumiem (bez ironii, bo nie przypatrywałem się konfliktowi zbyt dokładnie). Ale skoro mówimy o normalnych "graczach" to np. firma w której pracuje bez podpisanego kontraktu również nie ruszy palcem w bucie. No chyba że szantażem nazwałeś samo niepodpisanie kontraktu... ale również w tym wypadku raczej winiłbym ministerstwo które najwyraźniej aż do przebudzenia z ręką w nocniku uważało że "jakoś to będzie".
Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)
Czeski film. To wbrew wszelkim opiniom krok ku normalności. Mniej dostępnych gabinetów, może oznaczać lepsze zarobki dla tych otwartych a co za tym idzie lepszą jakość usług medycznych. Po za tym ludzie korzystający z opieki medycznej refundowanej przez NFZ, powinni leczyć się prywatnie brać faktury i żądać zwrotu kosztów od NFZ, który nie zapewnił im otwartych jak dotąd gabinetów.
Pacjenci mają pole do popisu. Ja osobiście mam abonament w luxmedzie i jestem zażenowany poziomem usług medycznych w państwowych placówkach.
03-01-2015 15:53 
 Ocena 1 na 1
bass (4786 punktów)
(zablokowany)
> Ja osobiście mam abonament w luxmedzie i jestem zażenowany poziomem usług medycznych w państwowych placówkach.

Gratuluję, ale ponieważ nie mam takiego abonamentu, to zapytam:
- Jak ci zdiagnozuja raka, to dostaniesz skierowanie do państwowego szpitala, czy do prywatnej kliniki (opłaconej z twojego abonamentu)?
- Czy abonament luxmedu obejmuje leczenie i protezowanie stomatologiczne?
- Czy luxmed - nadal w ramach abonamentu - da ci protezę stawu biodrowego?
- Operacja zaćmy w ramach abonamentu ci przysługuje?

Czy tak naprawdę, to płacisz tylko za ominięcie kolejki do diagnostyki, na zasadzie "bo kto bogatemu zabroni"?
03-01-2015 16:27 
 Ocena-1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>> Ja osobiście mam abonament w luxmedzie i jestem zażenowany poziomem usług medycznych w państwowych placówkach.
>Gratuluję, ale ponieważ nie mam takiego abonamentu, to zapytam:

Ja też nie mam tego abonamentu. Zresztą żadnego nie mam. Ale postaram się coś wtrącić (jeśli mogę oczywiście )

>- Jak ci zdiagnozuja raka, to dostaniesz skierowanie do państwowego szpitala, czy do prywatnej kliniki (opłaconej z twojego abonamentu)?

To pytanie jest b. podobne do stawianych przez katolików: jak umrzesz, to pochowają Cię na cmentarzu katolickim, czy ateistycznym?

>- Czy abonament luxmedu obejmuje leczenie i protezowanie stomatologiczne?

Pewnie może obejmować... a czy opieka państwowa obejmuje leczenie stomatologiczne? Jeszcze w życiu nie skorzystałem, więc pewnie dlatego nie wiem...

>- Czy luxmed - nadal w ramach abonamentu - da ci protezę stawu biodrowego?

To pewnie kwestia rodzaju (czytaj: wysokości) abonamentu. Przecież można tym objąć cokolwiek, zależnie od uwzględnionych kosztów i przychodów.

>- Operacja zaćmy w ramach abonamentu ci przysługuje?

A operacja pojędrniania biustu i wydłużania... już niektórzy wiedzą, czego?

Przecież te pytania nie mają sensu.

>Czy tak naprawdę, to płacisz tylko za ominięcie kolejki do diagnostyki, na zasadzie "bo kto bogatemu zabroni"?

A kto biednemu zabroni być bogatym? Było pracować...
03-01-2015 20:07 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (5685 punktów)
>Gratuluję, ale ponieważ nie mam takiego abonamentu, to zapytam:
>- Jak ci zdiagnozuja raka, to dostaniesz skierowanie do państwowego szpitala, czy do prywatnej kliniki (opłaconej z twojego abonamentu)?
>- Czy abonament luxmedu obejmuje leczenie i protezowanie stomatologiczne?
>- Czy luxmed - nadal w ramach abonamentu - da ci protezę stawu biodrowego?
>- Operacja zaćmy w ramach abonamentu ci przysługuje?

Generalnie prywatne ubezpieczenia dają ludziom to czego brakuje w państwowej służbie zdrowia (i przy okazji jest niedrogie... taki zbieg okoliczności ). Jak się wczytasz w oferty to zauważysz że najczęściej niewiele tam naprawdę "ciężkiej" opieki medycznej (bo to też zwykle oznacza wydatki). Czyli oferują głównie rzeczy które nie generują zbytnich kosztów, ale np. żeby je zrobić "państwowo" musisz przejść x wizyt, każda z terminami w stylu "teraz? ale my do lipca mamy już komplet". Niestety bardzo często wchodzi tutaj też dość prosta diagnostyka.

Co dokładnie sprawdza się w wymienionym przez Ciebie przypadku nowotworu. Zwykle jeśli już masz nowotwór (tzn. już zdiagnozowany), to nawet w państwowej służbie zdrowia też zajmą się Tobą nieźle (i będzie to dość drogie - policz sobie np. kilka serii chemioterapii po dwa tygodnie w szpitalu). Natomiast polec można przed diagnozą gdzie będziesz się "odbijał" między lekarzami rodzinnymi i kolejnymi specjalistami aż trafisz na kogoś mądrego (co w teorii dałoby się zrobić nieomal od ręki i nieomal za darmo).
03-01-2015 21:30 
 Ocena 1 na 1
Paweł Rek (rexus) (2343 punktów)
Chętnie odpowiem.
Abonament opłaca mi firma (obejmuje całą rodzinę). Nie jest specjalnie drogi to jakieś 150 zł miesięcznie.
Na niektórych specjalistów też trzeba czekać, czasem kilka tygodni, ale zazwyczaj jest szybciej.
Kiedy idziesz do laryngologa z bólem gardła i w czasie wywiadu powiesz coś niepokojącego, zleci wszelkie wymazy i prześwietlenia, nie trzeba łapówek. Jak pójdziesz z bólem pleców, to i echo serca ci zrobią profilaktycznie.
Proktolodzy czy ginekolodzy są bardzo uprzejmi. Urolodzy też.
Nowotwory diagnozują od ręki, ale niestety leczenie czeka cię w państwówce. Operacje specjalistyczne i przeszczepy też państwówka. Zaoszczędzasz po prostu czas i nerwy. Bo obsługa i obycie personelu jest zazwyczaj na wysokim poziomie.
DyktaFon (9281 punktów)
>Chętnie odpowiem.
>Abonament opłaca mi firma (obejmuje całą rodzinę). Nie jest specjalnie drogi to jakieś 150 zł miesięcznie.
>Na niektórych specjalistów też trzeba czekać, czasem kilka tygodni, ale zazwyczaj jest szybciej.
>Kiedy idziesz do laryngologa z bólem gardła i w czasie wywiadu powiesz coś niepokojącego, zleci wszelkie wymazy i prześwietlenia, nie trzeba łapówek. Jak pójdziesz z bólem pleców, to i echo serca ci zrobią profilaktycznie.
>Proktolodzy czy ginekolodzy są bardzo uprzejmi. Urolodzy też.
>Nowotwory diagnozują od ręki, ale niestety leczenie czeka cię w państwówce. Operacje specjalistyczne i przeszczepy też państwówka. Zaoszczędzasz po prostu czas i nerwy. Bo obsługa i obycie personelu jest zazwyczaj na wysokim poziomie.

No proszę, czyli nawet bogatym nie trzeba być Starczy jak najmniej zadawać się z państwową pomocą medyczną
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Mniej dostępnych gabinetów, może oznaczać lepsze zarobki
> dla tych otwartych a co za tym idzie lepszą jakość usług medycznych.

Zgadzam się. Tyle, że tworzy się to spontanicznie "na łapu capu", zamiast w sposób przemyślany. To nie jest dobre.

> Pacjenci mają pole do popisu. Ja osobiście mam abonament w
> luxmedzie i jestem zażenowany poziomem usług medycznych w
> państwowych placówkach.

Również mam w Luxmedzie. Módlmy się, żeby nas nie dopadła jakaś obłożna choroba, albo potrzeba operacji.
Wbrew pozorom to, co się dzieje teraz z NFZ i ministerstwem nas też dotyczy, lub dotyczyć będzie.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Brzostowski (7067 punktów)
Tutaj chodzi o kasę dla lekarzy. Opinię swoją opieram o rozmowy z kolegami - lekarzami.

Rzecz lekarzom idzie o to, aby lekarz (przychodnia POZ) płacił jak najmniej (ze swojej puli) za badania, czyli jak najmniej zlecał takich badań. Wtedy więcej zarobi. Oczywiście lekarze mówią, że jak dostaną więcej kasy to:

1. będą chętniej zlecać takie badania - czyli lepsza diagnostyka to bardziej zdrowe społęczeństwo
2. będę mieli więcej czasu na pacjenta (zatrudnią więcej lekarzy) - czyli bardziej zdrowe społeczeństwo
3. Chodzi też o tzw motywacyjne wynagrodzenie (zidentyfikowałeś chorobę, państwo mniej zapłaciło za leczenie - więcej kasy dla lekarza - nagroda taka).

moi jednak znajomi mówią tak:

Ad.1 Jak będę miał więcej kasy, to będę zlecał diagnostykę podobnie jak dziś, bo niby czemu inaczej? I tak zlecam tym którzy potrzebują najbardziej, i tak będę robił. Bo kasa mi zostanie.

Ad.2 Dziś pracuję szybko, szybko badam, szybko wypisuję, zarabiam na rękę 6 tys. zł, jak będę mógł zarobić 8 tys. zł przy takim samym tepmie pracy jak dziś, to dokładnie to zrobię. Poza tym ja jestem szefem firmy (POZ), niech się lekarze martwią jak pracować szybko...

Ad.3 Zawsze się coś wykryje przecież ... więc znowu trochę kasy będzie więcej...
Ciekawe, że propozycje są takie (wg moich znajomych): jak wykrjemy - kasa w nagrodę, ale jak nie wykrjemy, a zrobią to inni później - kary finansowej brak!

Tak to chyba wygląda...

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
03-01-2015 11:59 
 Ocena 2 na 2
klawik (759 punktów)
Prawda. Dodać można, że to naturalne, że przychodnie chcą więcej forsy. Kto by nie chciał ? Ale na szczęście jest już w tej branży konkurencja i można wybrać. Dlatego minister zdrowia ma możliwość negocjacji. Nie zmienia to faktu, że system jest do bani bo lekarz zlecając badania sam za nie płaci i związku z tym wykrywalność chorób u nas leży. Gdyby jednak tak nie było to zlecałby badania ponad potrzebę. Pat. Wydaje się, że najlepiej byłoby gdyby każdy sam za siebie płacił i brał potem zwrot z NFZ, ale taki system też przecież może rodzić patologie. Musiałyby być limity przysługujące ubezpieczonym znoszone dopiero w momencie zachorowania. Generalnie trudno tu o złoty środek. Zyta Gilowska stwierdziła kiedyś, że służba zdrowia to studnia bez dna i obojętnie ile w nią wrzucimy zawsze będzie mało. Mało to wszystko optymistyczne
Ktoś wyżej stwierdził, że NFZ i przychodnie to dobry i zły policjant. Zgadzam się. Mimo, że przychodnie są prywatne to i tak razem z NFZ są jakby w opozycji do pacjenta. ZUS drenuje kasę pacjenta, NFZ drenuje państwową kasę a przychodnie drenują kasę NFZ. Za te ich zabawy i tak na końcu słono płaci Kowalski, oprócz tego, że pieniądzem to jeszcze, co gorsze, własnym zdrowiem.
03-01-2015 12:05 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
Pewnie masz rację z tymi wszystkimi uwagami.

Ale jest tak: POZ-ty są zakładane nie po to, aby państwo mogło się wywiązywać z obawiązku leczenia społeczeństwa, a po to, aby zarobić. Jak każda firma, np. szewc lub producent komputerów. Więc moim zdaniem ich polityka (POZ-ów) jest do przewidzenia i zasadniczo naturalna. A jeśli Państwo wzięło na siebie obowiązek leczenia ludzi, to ma kłopot. Póki te małe firemki (POZ-y) występowały każdy z osobna, to dało się ich po prostu zastraszyć i zmusić do podpisania każdej umowy. Czyli była to standardowa działalność państwa. Natomiast jak się za bardzo starali ich zastraszyć, to oni się zjednoczyli (jeszcze nie całkiem, ale trochę już tak...) I tu państwo ma przed sobą już większego przeciwnika i nie może sobie tak pogrywać (choć próbuje), jak do tej pory. I stąd zasadniczo biorą się problemy naszego ministra Arłukowicza.

Za czasów komuny wprowadzono by natychmiast zakaz zrzeszania się POZ-ów, ale czasy się zmieniły i nie wszystko da się dziś zrobić. Takie czasy. Jednak Sanepid nadal można wzywać do skontrolowania niesfornych firm. Co też się skrzętnie wykorzystuje. No i napuszczanie społeczeństwa na tą grupę też jest skuteczne.

A że POZ-ty chcą skorzystać z corocznych przepychanek, to już inna sprawa.

Jako, że akurat w tym momencie jestem zdrowy, to sobie mogę pokibicować... ale jak ktoś akurat teraz jest chory, to nie zazdroszczę...
bass (4786 punktów)
(zablokowany)
Wydaje się, że w szybkim tempie zbliżamy się do modelu amerykańskiego. Lekarz będzie dyktował ceny, a że życie jest bezcenne, więc nigdy nie będzie głodował. A leczył się będzie ten, kogo będzie na to stać. Żeby zagłuszyć wrzaski o "prawach człowieka", państwo ustanowi jakiś szczątkowy program dla wszystkich, ot, opatrywanie skaleczeń, lewatywa i paracetamol, a wszystko inne - w ramach "dobrowolnych" indywidualnych ubezpieczeń. Chcieliśmy kapitalizmu - to go mamy.
03-01-2015 12:10 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>Wydaje się, że w szybkim tempie zbliżamy się do modelu amerykańskiego. Lekarz będzie dyktował ceny, a że życie jest bezcenne, więc nigdy nie będzie głodował. A leczył się będzie ten, kogo będzie na to stać. Żeby zagłuszyć wrzaski o "prawach człowieka", państwo ustanowi jakiś szczątkowy program dla wszystkich, ot, opatrywanie skaleczeń, lewatywa i paracetamol, a wszystko inne - w ramach "dobrowolnych" indywidualnych ubezpieczeń. Chcieliśmy kapitalizmu - to go mamy.

Nie ma "darmowych obiadów". Dziś też płacimy za wszystko, tylko tego nie widzimy (lub nie rozumiemy - zależy jak kto). A płacimy znacznie więcej, niżby można, ponieważ oprócz lekarzy zarabiają na tym tabuny urzędników i pośredników wszelkiej maści (obowiązkowych, a więc maksymalnie drogich).
03-01-2015 12:44 
 Ocena 1 na 1
bass (4786 punktów)
(zablokowany)
> ... płacimy za wszystko, tylko tego nie widzimy (lub nie rozumiemy) ...

Oczywiście! Więc należy skończyć z mitami o "bezpłatnym szkolnictwie", "bezpłatnej służbie zdrowia", "bezpłatnym kościele" i.t.d.

Tylko, kto się na to odważy? Jesli nasza oficjalna doktryną są niskie podatki dla bogatych, a najpowszechniejszy podatek VAT - w takim samym stopniu płacą i milionerzy i renciści, jeśli sprawiedliwość społeczną zastąpiło święte prawo własności - to mamy to, co mamy.
03-01-2015 12:59 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>> ... płacimy za wszystko, tylko tego nie widzimy (lub nie rozumiemy) ...
>Oczywiście! Więc należy skończyć z mitami o "bezpłatnym szkolnictwie", "bezpłatnej służbie zdrowia", "bezpłatnym kościele" i.t.d.
>Tylko, kto się na to odważy? Jesli nasza oficjalna doktryną są niskie podatki dla bogatych, a najpowszechniejszy podatek VAT - w takim samym stopniu płacą i milionerzy i renciści, jeśli sprawiedliwość społeczną zastąpiło święte prawo własności - to mamy to, co mamy.

Z mitami nie da się skończyć, bo ludzie bardzo lubią mity. Tak jest nasz mózg ukształtowany. Najlepiej widać to na religii, ale mitów jest więcej. Szczególnie na naszym forum widać, że można komuś tłumaczyć, że boga nie ma, że to ściema, że czarni na tym tylko zarabiają... a on swoje Podobnie jest z mitami, które wymieniłeś. Nic to, że tabuny urzędników żyją z naszych składek zdrowotnych: najważniejsze, że opieka zdrowotna jest darmowa.

Co do podatków, to są one naliczane procentowo i to z progresją. Więc zasadniczo im kto bogatszy, tym płaci więcej. Oczywiście jest to teoria, ale znów urzędnicy lubią mity, więc to się kręci

Czyli mit mitem pogania i sobie żyjemy Raz po raz ktoś z tej przyczyny (nagromadzenia mitów) umrze, ale przecież i bez mitów każdego to czeka. Więc nie ma sprawy
03-01-2015 12:33 
 Ocena 1 na 1
klawik (759 punktów)
Za pieniądze, które płacimy na ubezpiecznie zdrowotne do ZUS każdy mógłby się ubezpieczyć prywatnie na kwotę jakiej nikt nigdy nie dostanie na leczenie w obecnym systemie.No może trochę przesadzam, ale tylko trochę. Model amerykański wcale nie jest taki zły.


03-01-2015 13:03 
 Ocena 1 na 1
bass (4786 punktów)
(zablokowany)
Model amerykański ma tą zaletę, że każdy wie, co mu się należy. Wykupiłeś ubezpieczenie dentystyczne - będziesz miał leczone zęby. Wykupiłeś pakiet bez chorób serca - serca leczyc nie będziesz - i tak dalej. Ze składki płaconej do ZUS kupuje się tomografy, rentgeny i szpitale. Więc, gdybyś zabrał składkę z ZUS, to może mógłbyś opłacić lekarza w jego gabinecie, a osobno całą resztę - szpital, pogotowie, aparaturę, laboratoria - z czego?

ZUS tylko rozdziela to, co dostaje. Inna sprawa, czy robi to dobrze, czy źle, ale jego likwidacja nie gwarantuje poprawy sytuacji, natomiast gwarantuje bałagan i potworne koszta.
Dowód: OFE.
03-01-2015 13:29 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>ZUS tylko rozdziela to, co dostaje. Inna sprawa, czy robi to dobrze, czy źle, ale jego likwidacja nie gwarantuje poprawy sytuacji, natomiast gwarantuje bałagan i potworne koszta.
>Dowód: OFE.

Likwidacja każdego mitu gwarantuje bałagan i potworne koszta. Bo przyzwyczailiśmy się żyć w takim mitologicznym świecie. Np. religia. Wyobrażasz sobie, jakby nagle ją zlikwidowano? Ja nie. To niemożliwe. Miliony ludzi poczułyby się jakby odebrano im nadzieję i sens życia. Szpitale psychiatryczne nie dałyby rady przyjąć wszystkich pacjentów. A co by się stało z wszelkimi posiadłościami kościelnymi? Gorzej niż huragan i powódź w jednym. Wszystko by padło. Zabytki Watykanu rozkradzione. Aż się wzruszyłem....

Dlatego straszenie bałaganem po likwidacji ZUS to tylko manipulacja, oczywiście czynnie wspierana przez samych baneficjentów tego systemu - i nie mam na myśli emerytów Bo oni raczej tracą, nie wiedząc o tym najczęściej.
03-01-2015 13:35 
 Ocena 1 na 1
klawik (759 punktów)
"Ze składki płaconej do ZUS kupuje się tomografy, rentgeny i szpitale. Więc, gdybyś zabrał składkę z ZUS, to może mógłbyś opłacić lekarza w jego gabinecie, a osobno całą resztę - szpital, pogotowie, aparaturę, laboratoria - z czego?"

Jak płacisz za bilet lotniczy to pytasz skąd przewoznik ma samolot ? Chodzi o to, że to interes jak każdy inny w tym sensie, że wymaga inewstycji. Im lepszy sprzęt i personel tym większa ilość klientów.
Niedawno czytałem o machlojach jakie występują przy kupowaniu sprzętu medycznego. Ten sam tomograf może kosztować 1mln a może i 3(nie wiem ile kosztuje tomograf-strzały w ciemno). Zależy kto komu i gdzie go sprzedaje.
Matix (5786 punktów)
>Model amerykański ma tą zaletę, że każdy wie, co mu się należy. Wykupiłeś ubezpieczenie dentystyczne - będziesz miał leczone zęby. Wykupiłeś pakiet bez chorób serca - serca leczyc nie będziesz - i tak dalej.

Nie mam ani czasu, ani ochoty, ani cierpliwości żeby kombinować, który ubezpieczyciel wydyma mnie bardziej, a który mniej. Pracuję 6-7 dni w tygodniu, a po pracy chcę mieć czas na zrobienie zakupów, sprzątanie i czas dla rodziny. Wolnorynkowcy chcą zrobić z życia cywilizowanego dziką walkę o przetrwanie. Chyba się za późno urodziliście, te czasy już minęły. Teraz mamy cywilizację.
03-01-2015 16:05 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>a że życie jest bezcenne,...
>Żeby zagłuszyć wrzaski o "prawach człowieka", państwo ustanowi jakiś szczątkowy program dla wszystkich, ot, opatrywanie skaleczeń, lewatywa i paracetamol,...

Życie ludzkie jest nie tyle bezcenne, co coraz tańsze, w cenie lewatywy lub plastra. A co najważniejsze - podporządkowane jest wyłącznie prawom rynku. Tu i ówdzie prawi się (zwykle na użytek politycznego populizmu) jeszcze coś o jego "bezcenności", ba - nawet boskości, tu i ówdzie słychać coś o akcjach charytatywnych i filantropach, ale trend jest oczywisty. W stylu Sartra można by powiedzieć, że pieniądz (jako "istota człowieka") jest przed jego istnieniem: mam kasę, więc jestem. Czy ten "szczątkowy program dla wszsytkich" nie znaczy w gruncie rzeczy szczątków humanizmu? Zdaje się, że nadchodzi antropologiczna bessa.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
03-01-2015 16:32 
 Ocena 3 na 3
bass (4786 punktów)
(zablokowany)
> Zdaje się, że nadchodzi antropologiczna bessa.

Życie społeczno-ekonomiczne stało się zbyt skomplikowane jak na możliwości percepcyjne zwykłego "kowalskiego". A meandrów światowej ekonomii nawet specjaliści nie są w stanie ogarnąć.

Stąd coraz większy popyt na rozwiązania ekstremalnie proste, dające złudzenie panowania nad egzystencją, nie wymagające wiedzy, tylko wiary. Religie w sferze socjo-psychiki, ekonomia w stylu Korwina-Mikke, polityka historyczno-narodowa. Tu jest dobro, tam jest zło, wódz wie najlepiej, niech przeżyją najsilniejsi!

Taka czarno-biała stylizacja jest widoczna też na tym portalu, co często skłania mnie do zabrania głosu jako advocatus diaboli

03-01-2015 20:00 
 Ocena 4 na 4
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Taka czarno-biała stylizacja jest widoczna też na tym portalu, co często skłania mnie do zabrania głosu jako advocatus diaboli

Nie oszukujmy się - każda cywilizacja przechodziła przez okres dynamicznego rozwoju, apogeum i schyłek, prowadzący często do całkowitego upadku i zatraty dużej części jej dorobku materialnego i niematerialnego. Tzw. cywilizacja zachodnia trwa obecnie krócej niż Egipt faraonów czy Starożytny Rzym, ale niektórym się wydaje, że tak będzie już zawsze. A przecież w wielu krajach zachodnich widać już zalążki jej nieuchronnego upadku. Różnorakie przewagi, jakie do tej pory Zachód miał nad resztą świata, wyczerpują się. W ludziach wzbudza to niepokój. Jak zwykle próbują go zredukować poprzez przylgnięcie do takiej wizji świata, w której znów stanie się on bezpieczny i przewidywalny. Pogrążeni w swojej ignorancji, nie rozumieją, że to lgnięcie to po prostu kolejne stadium nieuchronnego upadku świata, jaki dotąd znali...


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Sam mam uczucia mieszane i nie umiem stanąć zdecydowanie po czyjejś stronie...

Mam nadzieję, że to pierwszy krok ku eutanazji. Na receptę czy bez recepty - mnie tam wszystko jedno, tylko żeby za dużo nie przeszkadzali i nie robili koło siebie tyle hałasu, HIPOKRACI!


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
DyktaFon (9281 punktów)
>>Sam mam uczucia mieszane i nie umiem stanąć zdecydowanie po czyjejś stronie...
>Mam nadzieję, że to pierwszy krok ku eutanazji. Na receptę czy bez recepty - mnie tam wszystko jedno, tylko żeby za dużo nie przeszkadzali i nie robili koło siebie tyle hałasu, HIPOKRACI!

Ja żyję dzięki lekarzom i współczesnej medycynie, i to od ładnych nastu lat Więc nie mówię, że lekarze to samo zło Wprost przeciwnie. A że w każdej grupie znajdują się różni ludzie, to cóż. Tak działa świat. I to działa w sumie na korzyść każdego z nas, nawet jak nam się wydaje, że nie.

A eutanazję jak najbardziej popieram. Osoby, które się na nią decydują mają swoje powody.

W sporze nadal jestem kibicem
03-01-2015 16:16 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>A eutanazję jak najbardziej popieram. Osoby, które się na nią decydują mają swoje powody.
>W sporze nadal jestem kibicem

Mogliby coś wymyślić. W końcu tyle jest skutecznych środków - doustnych, wziewnych czy dożylnych, które mogłyby być normalnie sprzedawane w aptekach w odpowiednich dozach.

www.nvve.nl/about-nvve


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
DyktaFon (9281 punktów)
>>A eutanazję jak najbardziej popieram. Osoby, które się na nią decydują mają swoje powody.
>>W sporze nadal jestem kibicem
>Mogliby coś wymyślić. W końcu tyle jest skutecznych środków - doustnych, wziewnych czy dożylnych, które mogłyby być normalnie sprzedawane w aptekach w odpowiednich dozach.
>www.nvve.nl/about-nvve

Przecież są ogólnie dostępne noże, wiertarki, siekiery... Dla chcącego nic trudnego. Trzeba mieć tylko motywację... Chemia jest podobno b. szkodliwa, dlaczego upierać się przy niej?
03-01-2015 16:33 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Chemia jest podobno b. szkodliwa, dlaczego upierać się przy niej?

No bo jest wprawdzie bardzo szkodliwa, ale jednak nieco bardziej humanitarna.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
DyktaFon (9281 punktów)
>>Chemia jest podobno b. szkodliwa, dlaczego upierać się przy niej?
>No bo jest wprawdzie bardzo szkodliwa, ale jednak nieco bardziej humanitarna.

Broń chemiczna nie jest ogólnie akceptowana... ale nie jestem w tej branży specjalistą, nie będę się spierał
03-01-2015 20:04 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Broń chemiczna nie jest ogólnie akceptowana... ale nie jestem w tej branży specjalistą, nie będę się spierał

Nikt tu nie mówi o broni chemicznej; mowa była raczej o indywidualnych środkach medycyny eutanatycznej.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Mortimer (1359 punktów)
Najśmieszniejsze jest to, że kler protestował przeciwko jakimkolwiek operacjom, próbom odratowania czyjegoś życia poprzez np. transplantację narządów.

Skoro bóg stworzył człowieka i zsyła na niego choroby, to powinien na te choroby umrzeć, a tu proszę bardzo - cwani ludzie w medycynę się bawią.
A co się stanie, jeśli ksiądz będzie potrzebował pomocy medycznej? Podda się temu, czy będzie twardo przy swoich racjach? Oczywiście, że nie... Jako pierwszy popędzi do najbliższego szpitala.

Nawet coś takiego znalazłem: Co Biblia mówi na temat poddawania się operacjom plastycznym/ estetycznym przez chrześcijan?


Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
05-01-2015 12:56 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Najśmieszniejsze jest to, że kler protestował przeciwko jakimkolwiek operacjom, próbom odratowania czyjegoś życia poprzez np. transplantację narządów.

Cytat:
Niemało jest tutaj ludzi, którzy zawdzięczają życie przeszczepionemu narządowi. W coraz większej mierze technika przeszczepów jawi się jako skuteczna metoda realizacji podstawowego celu wszelkiej medycyny, którym jest służba ludzkiemu życiu. Dlatego też w encyklice Evangelium Vitae wskazałem, że jednym ze sposobów krzewienia autentycznej kultury życia jest oddanie narządów, zgodnie z wymogami etyki w celu ratowania zdrowia, a nawet życia chorym, pozbawionym niekiedy wszelkiej nadziei.

Jan Pawel II

Jak widać protest przeciwko transplantacji jest bardzo stanowczy
05-01-2015 13:04 
 Ocena 2 na 2
Mortimer (1359 punktów)
Kościół zmienia swoje zaopatrywania na różne kwestie pod wpływem społeczeństwa. Nie ma takiej władzy, jak w czasach średniowiecza, czy nawet w nowożytności. Dużo ludzi na dzień dzisiejszy jest wykształconych, więc Kościół robi wszystko, by podtrzymać stada owieczek.


Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
05-01-2015 13:07 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Kościół zmienia swoje zaopatrywania na różne kwestie pod wpływem społeczeństwa. Nie ma takiej władzy, jak w czasach średniowiecza, czy nawet w nowożytności. Dużo ludzi na dzień dzisiejszy jest wykształconych, więc Kościół robi wszystko, by podtrzymać stada owieczek.

Wiec... protestuje czy nie?
Mortimer (1359 punktów)
Myślę, że na samym początku jak najbardziej. Potem nie. Zauważ, że moja wypowiedź nie dotyczy tylko i wyłącznie transplantacji organów.


Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
05-01-2015 18:57 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Myślę, że na samym początku jak najbardziej. Potem nie.

Czyli??
Gdybym był ciekaw stanowiska kościoła wobec transplanatacyj miałbym do wyboru znać opinię Mortimera lub Jana Pawła II.

Bez względu na moje uważanie osoby JPII, sądzę, że on lepiej prezentuje stanowisko kościoła niż Ty
05-01-2015 19:39 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Bez względu na moje uważanie osoby JPII, sądzę, że on
> lepiej prezentuje stanowisko kościoła niż niż Ty

Oo, to z pewnością. Ale to było łatwe. Stanowczo zbyt łatwe
Kto lepiej reprezentuje zdanie Kościoła w sprawie prezerwatyw i AIDS w Afryce - Jan Paweł II, czy Benedykt XVI?
Oczywiście ich podejścia różnią się bardzo niewiele, jednak jest pewien niuans, o który chciałbym Cię zapytać.
Wiesz, czy skrótowo przedstawić?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
05-01-2015 19:58 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Kto lepiej reprezentuje zdanie Kościoła w sprawie prezerwatyw i AIDS w Afryce - Jan Paweł II, czy Benedykt XVI?
>Oczywiście ich podejścia różnią się bardzo niewiele, jednak jest pewien niuans, o który chciałbym Cię zapytać.
>Wiesz, czy skrótowo przedstawić?

Wiem. Obydwaj są beznadziejni.

Rozmowa jednak dotyczyła transplantacji, a tu zdanie kościoła jest zgodne z opinią większości racjonalistów. Warto wykorzystać jego autorytet, tam gdzie go ma

Pytałeś kiedyś jakie znaczenie ma religiność w punkcie krwiodawstwa, pamiętam to pytanie!!
05-01-2015 20:17 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Wiem. Obydwaj są beznadziejni.

Szacun

> Rozmowa jednak dotyczyła transplantacji, a tu zdanie kościoła jest
> zgodne z opinią większości racjonalistów. Warto wykorzystać jego
> autorytet, tam gdzie go ma

Tu się zgadzam. Co Ci powiem więcej, być może miałeś to samo, bo jesteś niewiele starszy ode mnie. Choć może mniej, bo nie brałeś udziału w tym karnawale JP II w latach 80 i 90 w Polsce. Wojtyła robił niezłą pracę, jako osoba obecna w polskim życiu religijnym, niczym ojciec.
Zdaje się, napisał również jedną encyklikę o ojcostwie.
Ludzi potrzebują lidera, a mali chłopcy jako pierwszego odnajdują go często w ojcu (z kobitkami to nie wiem). Lub próbują odnajdywać, bo biologicznych ojców często stanąć na minimalnym poziomie nie stać.
O powodach takiego stanu rzeczy długo by gadać.
Wojtyła świetnie się wpisywał w zaspokajanie tego głodu wśród moich rodaków płci męskiej i to jest jakiś pozytywny chyba aspekt.
A oczy na to otworzyły mi paradoksalnie krytyczne teksty mojego dalszego znajomego, prof. Obirka (kiedyś ks. prof. Obirka - jezuity z Krakowa).
Który to z własnym ojcem relacje miał - niestety - świetne

Wojtyła, a później JP II absolutnie nie zachwyci tych, którzy z własnymi ojcami mieli dobre relacje i mają ich za co szanować.
Będzie jeszcze gorzej: Ci przejrzą w lot miałkość JP II i mówienie rzeczy oczywistych, a nieraz wstecznych.
Sam z czasem, gdy zacząłem z moim ojcem relacje układać i poić się męskością ze środowiska wokół (tylko bez skojarzeń! ) zacząłem rozumieć, jak ważna jest ta magistrala ojcostwa 'JPII - naród' w Polsce.

I wtedy dla mnie owa 'Lampa Dla Sług' (za Słowackim) nieco przybladła.

Zrozumiałem również, jak bardzo lokalne jest to zjawisko.
I w sumie powiem Ci, że zobaczyłem jakie to niezrozumienie dynamiki i pakowanie jej w sfery duchowe jest smutne.
Tyle osobistych wynurzeń.

> Pytałeś kiedyś jakie znaczenie ma religiność w punkcie
> krwiodawstwa, pamiętam to pytanie!!

No więc?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
szarley (54913 punktów)
Ty jednak Krakus jesteś do szpiku kości

Jeśli katolik, będzie słuchał Tischnera a nie Rydzyka, a czasem i św. Marcina na Grodzkiej odwiedzi
Jeśli ateista też pójdzie do dominikanów , posłuchać co ma Wiśniewski do powiedzenia


>> Pytałeś kiedyś jakie znaczenie ma religiność w punkcie
>> krwiodawstwa, pamiętam to pytanie!!
>No więc?

Cytat:
Panie, kiedyż widzieliśmy cię łaknącym, a nakarmiliśmy cię, pragnącym, a daliśmy ci pić?
Kiedy też widzieliśmy cię gościem i przyjęliśmy cię, albo nagim i przyodzialiśmy cię?
Albo kiedy widzieliśmy cię niemocnym, albo w więzieniu i przyszliśmy do ciebie?
A odpowiadając Król, rzecze im: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci
moich najmniejszych, mnieście uczynili.


Zdziwiłbym się Twoim zdziwieniem
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ty jednak Krakus jesteś do szpiku kości
>Jeśli katolik, będzie słuchał Tischnera

Wyobrażasz sobie takiego Elaspa, który słucha Tischnera psy na nim na Racjonaliście wieszając?
Ja nie.
Wyobrażasz sobie ks. Oko, który chwali się, że ks. prof. Tischner mu doktorat opiniował, a teraz wbrew temu, co jego 'guru' robił i twierdził, lata teraz do Radyja Maryja 'bo tam nie trzeba walczyć o każde 10 sek.' (tak mi kiedyś ks. Oko właśnie napisał)
Mógłbym ciągnąć to znacznie dalej.
Wyobrażasz to sobie?

Cytat:
Panie, kiedyż widzieliśmy cię łaknącym, a nakarmiliśmy cię, pragnącym, a daliśmy ci pić? Kiedy też widzieliśmy cię gościem i przyjęliśmy cię, albo nagim i przyodzialiśmy cię?
(..)

>Zdziwiłbym się Twoim zdziwieniem

Wiesz, ze mną to będziesz miał problem.
Ja nie potrzebuję takich nauk. Zawsze tak było. W tym względzie mam Boga w sercu i on sam woła do mnie, jak coś takiego widzę.
No nic chulercia nie poradzę Szarley..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
szarley (54913 punktów)
>>Ty jednak Krakus jesteś do szpiku kości
>>Jeśli katolik, będzie słuchał Tischnera
>Wyobrażasz sobie takiego Elaspa, który słucha Tischnera psy na nim na Racjonaliście wieszając?
Nie każdy jest Krakus aż tak głęboko

>>Zdziwiłbym się Twoim zdziwieniem
>Wiesz, ze mną to będziesz miał problem.
Nie mam. To Ciebie nie dziwi moja motywacja
A dziwi?
05-01-2015 21:32 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Nie każdy jest Krakus aż tak głęboko

Ale tegoż właśnie teoretycznie można by oczekiwać od prof. dr hab. ks. Oko!!
Który ma ojca z TAKIMI zasobami profesjonalizmu i szacunku (pracował w mojej firmie), niestety jest dużo starszy, słyszałem z opowiadań i tylko raz spotkałem osobiście przelotem.

> To Ciebie nie dziwi moja motywacja
> A dziwi?

Efekty motywacji nie. Tylko może jej źródło. Zdaje się, że jest formalnie inne od mojego.. No niech będzie. Trochę dziwi. Wal.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
06-01-2015 13:18 
 Ocena 2 na 2
julian (1206 punktów)
(zablokowany)
Szanowni Panowie: Głodzik i Szarlej - zapraszam do dyskusji w temacie www.racjonalista.pl/forum.php/s,649598 Z chęcią poznam Panów zdanie, bo sprawa ważna, gdyż dot. naszego zdrowia i naszych pieniędzy.
Uważam, że negocjacje: minister-lekarze PZ powinny się odbywać jawnie, gdyż to ich decyzje dot. naszych pieniędzy, i chciałbym wiedzieć na co i dlaczego mają być one przeznaczone?
szarley (54913 punktów)
> Szanowni Panowie: Głodzik i Szarlej - zapraszam do dyskusji w temacie www.racjonalista.pl/forum.php/s,649598 Z chęcią poznam Panów zdanie, bo sprawa ważna, gdyż dot. naszego zdrowia i naszych pieniędzy.

A dalczegóż to ja jestem wezwany do odpowiedzi?
Nie znam sie na organizacji opieki zdrowotnej.
Nie jestem lekarzem
Nie płacę składek NFZ

?
06-01-2015 13:38 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>> Szanowni Panowie: Głodzik i Szarlej - zapraszam do dyskusji w temacie www.racjonalista.pl/forum.php/s,649598 Z chęcią poznam Panów zdanie, bo sprawa ważna, gdyż dot. naszego zdrowia i naszych pieniędzy.
>A dalczegóż to ja jestem wezwany do odpowiedzi?
>Nie znam sie na organizacji opieki zdrowotnej.
>Nie jestem lekarzem
>Nie płacę składek NFZ
>?

Ja też się nie znam.... ale MUSZĘ płacić. I chcąc nie chcąc - MUSZĘ się znać A wolałbym nie... Czy nie byłoby fajnie po prostu zapłacić za leczenie, a nie za tabuny dyskutantów? Przecież oni dyskutują za moje pieniądze
06-01-2015 13:44 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Ja też się nie znam.... ale MUSZĘ płacić.
Ja nie muszę.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
To nie jest metoda. Te szpitale i przychodnie też przecież trzeba w jakiś sposób finansować.
Zwiększyłoby to tylko Twój podatek.. i bez składki zdrowotnej miałbyś to samo.
Poza tym jak sobie wyobrażasz sfinansowanie skomplikowanej operacjo np. przeszczepu nerki, transparencji skóry po oparzeniu u pacjenta, który zarabia średnią krajową i nic mu z niej w miesiącu nie zostaje? Albo wręcz żyje z kredytem?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
06-01-2015 16:05 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>To nie jest metoda. Te szpitale i przychodnie też przecież trzeba w jakiś sposób finansować.
>Zwiększyłoby to tylko Twój podatek.. i bez składki zdrowotnej miałbyś to samo.

Wszystko trzeba finansować, to fakt (choć niektórzy myślą, że mają darmowe leczenie, uczenie i coś tam jeszcze...). Ale nie wiem dlaczego zmniejszenie kosztów miałoby zwiększyć podatek? Jakoś to wytłumaczysz? Obecnie finansuję, oprócz lekarzy, przychodni i szpitali, także ministerstwo zdrowie, wszelkie fundusze i występy ministra przed kamerami. Jeśli ograniczyłbym się do samej służby zdrowia, to dlaczego miałoby mnie to więcej kosztować?

>Poza tym jak sobie wyobrażasz sfinansowanie skomplikowanej operacjo np. przeszczepu nerki, transparencji skóry po oparzeniu u pacjenta, który zarabia średnią krajową i nic mu z niej w miesiącu nie zostaje? Albo wręcz żyje z kredytem?

Oczywiście przez delikatność nie wspominasz, że te operacje są już finansowane przeze mnie? Przecież to nie kosmici je finansują. Nie potrzeba więc wcale wyobraźni, a jedynie ogranizacji. Jak to zrobić lepiej. Na całym świecie (no, prawie) tego typu operacje się odbywają i ktoś je finansuje. Można by się więc przyjrzeć jak to się dzieje w innych krajach i nie wyważać otwartych już gdzieś drzwi. Założyłbym się, że są w Polsce ludzie, którzy widzieli to w innych krajach

Co do średnich zarobków, to znów przez delikatność nie wspominasz, że gdyby nie zabierać tym ludziom różnej maści podatków, to zarabialiby co najmniej połowę więcej? Wtedy mogliby, zamiast przepić te pieniądze, przeznaczyć je na coś, co byłoby dla nich ważne (jedni woleliby za te pieniądze się uczyć - lub uczyć dzieci, inni - leczyć się, a inni - zbierać na emeryturę). Wiem, że to aż tak prosto nie działa, ale są chyba kraje, gdzie to działa lepiej, niż u nas? Czy u nas działa najlepiej i nie ma problemu, i tylko ja przesadzam i marudzę?
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Ale nie wiem dlaczego zmniejszenie kosztów miałoby zwiększyć podatek?

Pisałeś o samym mechanicznym płaceniu za zabieg, czy wizytę.
Ale przecież ci lekarze nie mogą siedzieć w domu i grać na komputerze, a jak ktoś zachoruje to się zerwać i przyjąć go na ulicy.

> Jakoś to wytłumaczysz?

Prosto. Trzeba utrzymywać etaty, kupować sprzęt, budować szpitale itp. nawet gdy się z nich tymczasowo nie korzysta.

> Obecnie finansuję, oprócz lekarzy, przychodni i szpitali,
> także ministerstwo zdrowie, wszelkie fundusze i występy ministra przed kamerami.

Zgadza się. I dlatego rozmawiamy o tym, jak zmniejszyć tzw. "nieproduktywną" część tego systemu.

> Jeśli ograniczyłbym się do samej służby zdrowia,
> to dlaczego miałoby mnie to więcej kosztować?

Więcej nie. Tyle samo. Patrz wyżej.

> Oczywiście przez delikatność nie wspominasz, że te operacje są już finansowane przeze mnie?

Spoko. Po co mam wspominać o rzeczy, której obydwaj jesteśmy świadomi?

> Przecież to nie kosmici je finansują.

Ee.. a ja myślałem że Hipkorates zza grobu

> Nie potrzeba więc wcale wyobraźni, a jedynie ogranizacji.

Zgadzam się.

> Jak to zrobić lepiej. Na całym świecie (no, prawie) tego typu
> operacje się odbywają i ktoś je finansuje. Można by się więc
> przyjrzeć jak to się dzieje w innych krajach i nie wyważać
> otwartych już gdzieś drzwi. Założyłbym się, że są w Polsce ludzie,
> którzy widzieli to w innych krajach

Zgadzam się z tym również. Masz jakieś propozycje? Podzielę się z moimi, ale napisz pierwszy.

> Co do średnich zarobków, to znów przez delikatność nie
> wspominasz, że gdyby nie zabierać tym ludziom różnej maści
> podatków, to zarabialiby co najmniej połowę więcej?

No tak. Ale z kolei po czymś jeździć muszą (drogi, autostrady), gdzieś kształcić dzieci, gdzieś się leczyć itp.
Nie podejrzewam Cię o to iż wierzysz, że niezabieranie nie ma krótkich nóg.

> Wtedy mogliby, zamiast przepić te pieniądze, przeznaczyć je na coś,
> co byłoby dla nich ważne (jedni woleliby za te pieniądze się uczyć
> - lub uczyć dzieci, inni - leczyć się, a inni - zbierać na emeryturę).

Uczyć dzieci to średnio. Z prywatnymi podstawówkami, czy szkołami średnimi w realu na palcach jednej ręki.

> Wiem, że to aż tak prosto nie działa, ale są chyba kraje, gdzie to działa lepiej, niż u nas?

Myślę, że tak. Też nie jestem fachowcem, wiec.. możemy porozmawiać.

> Czy u nas działa najlepiej i nie ma problemu, i tylko ja przesadzam i marudzę?

Hehe, u nas działa kiepsko, ale pociesz się że w takiej np. Rosji jeszcze gorzej (ja akurat bywałem w klinikach Gazpromu, więc nie mam co narzekać, ale ogólnie nie jest dobrze).
Pozdrawiam

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
06-01-2015 17:24 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>> Ale nie wiem dlaczego zmniejszenie kosztów miałoby zwiększyć podatek?
>Pisałeś o samym mechanicznym płaceniu za zabieg, czy wizytę.
>Ale przecież ci lekarze nie mogą siedzieć w domu i grać na komputerze, a jak ktoś zachoruje to się zerwać i przyjąć go na ulicy.

Tak samo, jak warsztat samochodowy nie może naprawiać samochodu śubokrętem i kombinerkami. A mimo to udaje mu się ten samochód naprawić. I nikt nie funduje mu podnośnika, komputera oraz innych wymyślnych urządzeń. W skład każdej ceny (także ceny operacji) wchodzi m. in. wyposażenie i cała masa innych kosztów. W tym płaci się za siedzenie w domu i granie na komputerze ale w razie nagłej potrzeby ta osoba ma być dostępna w określonym czasie. Zresztą nie jestem związany ze służbą zdrowia (chyba, że jako pacjent) więc nie znam szczegółów. Od tego są inni... tylko nie chcą się tu, na forum wypowiadać

>> Jakoś to wytłumaczysz?
>Prosto. Trzeba utrzymywać etaty, kupować sprzęt, budować szpitale itp. nawet gdy się z nich tymczasowo nie korzysta.

To normalne w każdej branży. Nawet banki tak mają I rolnicy!

>> Obecnie finansuję, oprócz lekarzy, przychodni i szpitali,
>> także ministerstwo zdrowie, wszelkie fundusze i występy ministra przed kamerami.
>Zgadza się. I dlatego rozmawiamy o tym, jak zmniejszyć tzw. "nieproduktywną" część tego systemu.

Mało, że "nieproduktywną" (bo w samym szpitalu lub przychodni też jest masa kosztów "nieproduktywnych", ale niezbędnych). Rozmawiamy, jak wyrzucić wszelkiej maści pasożytów z tej branży.

>> Jeśli ograniczyłbym się do samej służby zdrowia,
>> to dlaczego miałoby mnie to więcej kosztować?
>Więcej nie. Tyle samo. Patrz wyżej.

Ale ja chce, aby to kosztowało albo mniej, albo tyle samo, ale nieporównanie lepiej zorganizowane.

>> Oczywiście przez delikatność nie wspominasz, że te operacje są już finansowane przeze mnie?
>Spoko. Po co mam wspominać o rzeczy, której obydwaj jesteśmy świadomi?

Ale nie każdy jest świadomy. Część ludzi myśli, że ma wszystko "za darmo". A inni świadomie utrwalają ten pogląd.

>> Przecież to nie kosmici je finansują.
>Ee.. a ja myślałem że Hipkorates zza grobu

Jak już to Jezus z całą świtą (w Polsce, bo gdzie indziej to inny Krasnolud Wielki).

>> Nie potrzeba więc wcale wyobraźni, a jedynie ogranizacji.
>Zgadzam się.
>> Jak to zrobić lepiej. Na całym świecie (no, prawie) tego typu
>> operacje się odbywają i ktoś je finansuje. Można by się więc
>> przyjrzeć jak to się dzieje w innych krajach i nie wyważać
>> otwartych już gdzieś drzwi. Założyłbym się, że są w Polsce ludzie,
>> którzy widzieli to w innych krajach
>Zgadzam się z tym również. Masz jakieś propozycje? Podzielę się z moimi, ale napisz pierwszy.

Moją propozycją (zupełnie nie odkrywczą ) jest, aby wszystko było jawne: ile kosztuje wycięcie robaczka (czy wyrostka, czy jakoś tak...), zoperowanie serca czy tylko ostukanie stetoskopem. I to pacjent uzna, czy dany lekarz na tyle sprawnie stuka tym stetoskopem, że on jest gotów zapłacić za to 100 zł, czy tylko 50 zł, a może żal mu na to 10 zł. Także lekarz sam zadecyduje, czy chce przyjąć 10 pacjentów za 10 zł, czy woli jednego za 100 zł (a może znajdzie takiego, który gotów jest zapłacić 1000 zł za to samo?). Części pacjentów nie będzie na to stać (dziś też część pacjentów nie dostaje się do lekarza, bo nie zdąży...), więc pewnie powstaną różnego rodzaju ubezpieczenia (już są właściwie). Jak w innych krajach, gdzie państwo nie zajmuje się wszystkim).

>> Co do średnich zarobków, to znów przez delikatność nie
>> wspominasz, że gdyby nie zabierać tym ludziom różnej maści
>> podatków, to zarabialiby co najmniej połowę więcej?
>No tak. Ale z kolei po czymś jeździć muszą (drogi, autostrady), gdzieś kształcić dzieci, gdzieś się leczyć itp.

To też nie napisałem, że należy nie pobierać żadnych podatków. Ale te podatki muszą być uzasadnione. Wyszczególnione w jakim celu... Dziś pobiera się podatek od wszystkiego, pod każdym hasłem i to wszystko miesza, żeby nie dało się nikogo rozliczyć z niczego. Dlatego pewnie nie ma dziedziny, gdzie by starczało pieniędzy z państwowych. Zawsze i wszędzie będzie tego mało I zawsze będzie się zastanawiać co tu zrobić, aby jeszcze trochę zabrać tym ludziom (ale nikt nie pyta, czy im przypadkiem nie brakuje... bo to ich sprawa i niech najwyżej kradną lub się wyprowadzą z Polski)

>Nie podejrzewam Cię o to iż wierzysz, że niezabieranie nie ma krótkich nóg.
>> Wtedy mogliby, zamiast przepić te pieniądze, przeznaczyć je na coś,
>> co byłoby dla nich ważne (jedni woleliby za te pieniądze się uczyć
>> - lub uczyć dzieci, inni - leczyć się, a inni - zbierać na emeryturę).
>Uczyć dzieci to średnio. Z prywatnymi podstawówkami, czy szkołami średnimi w realu na palcach jednej ręki.

Taaaa... oczywiście. Bo państwo, jako konkurencyjmy podmiot gospodarczy, tak sobie ustanowiło przepisy, że prywatny nie ma szans z państwowym. Może co najwyżej sobie ponarzekać i zamknać firmę. W innych częściach świata jakoś prywatne uczelnie i szkoły dają sobie radę lepiej...

>> Wiem, że to aż tak prosto nie działa, ale są chyba kraje, gdzie to działa lepiej, niż u nas?
>Myślę, że tak. Też nie jestem fachowcem, wiec.. możemy porozmawiać.

Właśnie takie "gadanie" to trochę psu na budę, bo brakuje osób, które jednak siedzą w danej dziedzinie (tu: w służbie zdrowia w Polsce lub - lepiej - poza nią...)

>> Czy u nas działa najlepiej i nie ma problemu, i tylko ja przesadzam i marudzę?
>Hehe, u nas działa kiepsko, ale pociesz się że w takiej np. Rosji jeszcze gorzej (ja akurat bywałem w klinikach Gazpromu, więc nie mam co narzekać, ale ogólnie nie jest dobrze).

A jak strasznie jest w Afryce?! Ale nie patrzmy, gdzie biją murzynów, ale gdzie potrafili sobie z tym poradzić lepiej. I z nich bierzmy przykład.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Tak samo, jak warsztat samochodowy nie może naprawiać
> samochodu śubokrętem i kombinerkami. A mimo to udaje mu się ten samochód naprawić.

Bo ma dobry sprzęt. Zresztą - wyobrażasz sobie dzisiejsze naprawy bez diagnostyki przez złącze? Chyba, że lakiernicze albo wulkanizacyjne

> I nikt nie funduje mu podnośnika, komputera oraz innych wymyślnych urządzeń.

Bo sam sobie kupuje. A skąd ma?

> W skład każdej ceny (także ceny operacji) wchodzi m. in. wyposażenie i cała masa innych
> kosztów. W tym płaci się za siedzenie w domu i granie na komputerze ale w razie
> nagłej potrzeby ta osoba ma być dostępna w określonym czasie.

Dokładnie. Sam bym tego lepiej nie napisał.

> Mało, że "nieproduktywną" (bo w samym szpitalu lub przychodni też
> jest masa kosztów "nieproduktywnych", ale niezbędnych). Rozmawiamy,
> jak wyrzucić wszelkiej maści pasożytów z tej branży.

Ok, może być. A pasożyty po imieniu?

>Ale ja chce, aby to kosztowało albo mniej, albo tyle samo, ale nieporównanie lepiej zorganizowane.

Ja też.

>>> Oczywiście przez delikatność nie wspominasz, że te operacje są już
>>> finansowane przeze mnie?
>> Spoko. Po co mam wspominać o rzeczy, której obydwaj jesteśmy świadomi?
> Ale nie każdy jest świadomy. Część ludzi myśli, że ma wszystko
> "za darmo".

Naiwniacy.

> A inni świadomie utrwalają ten pogląd.

Kto taki?

> Moją propozycją (zupełnie nie odkrywczą )

Ej tam, nie ma się co płonić. Ważne, żeby była realna i działała.

> jest, aby wszystko było jawne: ile kosztuje wycięcie robaczka
> (czy wyrostka, czy jakoś tak...), zoperowanie serca czy tylko ostukanie
> stetoskopem.

Mam kilka ale:
1) konsekwencją tego będzie jeżdżenie po kraju pacjentów z błahostkami
2) dodatkowa armia personelu analizująca te ceny, publikująca, porównująca, sprawdzająca, czy nie oszukane itp.
3) opór środowiska, które po godzinach robi prywatnie na tym samym sprzęcie

> Także lekarz sam zadecyduje, czy chce przyjąć 10 pacjentów za 10 zł,
> czy woli jednego za 100 zł (a może znajdzie takiego, który gotów
> jest zapłacić 1000 zł za to samo?).

W zasadzi postuluję nieco podobnie, tyle że nie na poziomie lekarzy, a oddzielnych klinik z filiałami.

> Części pacjentów nie będzie na to stać (dziś też część pacjentów
> nie dostaje się do lekarza, bo nie zdąży...), więc pewnie powstaną różnego rodzaju ubezpieczenia (już są właściwie).

No właśnie. Ubezpieczenia wszelakiego standardu i poziomu to podstawa.

> Dziś pobiera się podatek od wszystkiego, pod każdym hasłem i to
> wszystko miesza, żeby nie dało się nikogo rozliczyć z niczego.
> Dlatego pewnie nie ma dziedziny, gdzie by starczało pieniędzy z państwowych.
> Zawsze i wszędzie będzie tego mało I zawsze będzie się zastanawiać co tu
> zrobić, aby jeszcze trochę zabrać tym ludziom (ale nikt nie pyta, czy im
> przypadkiem nie brakuje... bo to ich sprawa i niech najwyżej kradną
> lub się wyprowadzą z Polski)

Z pewnością mniej scentralizowana władza ekonomiczna państwa nad inwestycjami, to dobra droga.
Np. moim zdaniem również autostrady powinny budować firmy prywatne włącznie z ich późniejszą własnością i eksploatacją w ramach narzuconych ustawowo zasad.

> Taaaa... oczywiście. Bo państwo, jako konkurencyjmy podmiot
> gospodarczy, tak sobie ustanowiło przepisy, że prywatny nie ma szans
> z państwowym.

Ano właśnie. To jest złe.

> W innych częściach świata jakoś prywatne uczelnie i szkoły dają sobie radę lepiej...

U nas prywatne uczelnie w miarę dają radę. Ale powinno się to rozszerzyć na podstawówki, gimnazja, licea, zawodówki i technikum.

>A jak strasznie jest w Afryce?!

Tego nie wiem. Ale sądzę, że deczko, niżej niż w filmie 'House'

> Ale nie patrzmy, gdzie biją murzynów, ale gdzie potrafili sobie z
> tym poradzić lepiej. I z nich bierzmy przykład.

Na poważnie - znów jestem za.
Myślę, że prywatna służba zdrowia na szerszą skalę, niż jest teraz - to jest to.
Jak już pisałem, mam abonament w Luxmedzie, ale skomplikowanej operacji tam nie przeprowadzą.
A szkoda.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
06-01-2015 17:03 
 Ocena 4 na 4
julian (1206 punktów)
(zablokowany)

>A dalczegóż to ja jestem wezwany do odpowiedzi?
>Nie znam sie na organizacji opieki zdrowotnej.
>Nie jestem lekarzem
>Nie płacę składek NFZ
>?

Może Pan zapoznać się z argumentami obu stron, postarać się je zrozumieć i racjonalnie do nich odnieść. Czy to duże oczekiwanie? To, że nie płaci Pan składem to chyba nie oznacza, że nie korzysta Pan lub nie będzie, z publicznej służby zdrowia np. szpitale. Ciekawi mnie, czy wypowiada się Pan tylko w problemach, na których się zna, cokolwiek to znaczy, a trochę tego było na forum www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,50228? Mieszkasz Pan w Polsce, to zajmuj się Pan realnymi problemami milionów Polaków, a nie zaśmiecaj wypowiedziami nie w temacie Lekarze i minister np.: www.racjon(*)m.php/s,649598/z,0/d,4#w650200 To tylko prośba

DyktaFon (9281 punktów)
06-01-2015 18:02 
 Ocena 1 na 1
julian (1206 punktów)
(zablokowany)
Wg prawo.rp.pl/artykul/1017183.html samorządy nie radzą sobie z przekształconymi w spółki lecznicami. Sprzedają udziały i dzierżawią budynki.
Cytat:
Starostowie, chcąc pozbyć się kłopotu, próbują sprzedać prywatnym inwestorom udziały w spółkach lub wydzierżawić należące do nich budynki. Przetargi i rozmowy na ten temat trwają właśnie m.in. w Kwidzynie i Tczewie (woj. pomorskie) oraz w Prudniku (woj. opolskie). W tym ostatnim miejscowe władze chcą zostawić jedynie symboliczny 1 proc. udziałów w lecznicy.

- To jest pełna prywatyzacja służby zdrowia - przestrzegają eksperci. Firmom prywatnym, które nie mają misji, będzie się opłacało świadczyć tylko te usługi, za które dobrze płaci NFZ, czyli np. okulistykę czy kardiologię - mówi Maciej Dercz, radca prawny. Podkreśla jednocześnie, że ustawa o działalności leczniczej nie chroni miejscowej ludności nawet przed likwidacją szpitala.


Czy na tym ma polegać reforma służby zdrowia i polepszenie jakości oraz dostępności do niej pacjentów? Niestety nie brakuje oszustów, którzy żerują na wadliwym systemie i wyłudzają spore pieniądze.
Cytat:
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się w czwartek (17 lipca) proces dwojga osób, oskarżonych o to, że prowadząc placówkę medyczną na Mierzei Wiślanej (Pomorskie), między grudniem 2007 r. a majem 2010 r. wyłudzili z Narodowego Funduszu Zdrowia ponad 4,8 mln zł.
www.rynekz(*)-prawie-5-mln-zl,142956,2.html
Teoretycznie MZ poprzez NFZ zwiększyło nakłady na opiekę zdrowotną.
Cytat:
Wynikiem negocjacji jest, po raz pierwszy od 2008 roku, wzrost nakładów na podstawową opiekę zdrowotną o 1,1 mld zł. Stanowi to ponad 20 proc. wartości kontraktów dla lekarzy.
www.rynekz(*)-z-ministerstwem,147949,1.html
Teoretycznie, bo wcale to nie musi oznaczać, że przeznaczy deklarowane sumy, gdyż możę przesuwać środki z jednych działów na inne, tym samym oszczędzać na okreslonych grupach pacjentów.
DyktaFon (9281 punktów)
> Wg prawo.rp.pl/artykul/1017183.html samorządy nie radzą sobie z przekształconymi w spółki lecznicami. Sprzedają udziały i dzierżawią budynki.

A dlaczego mieliby sobie radzić? Czy to są jacyś biznesmeni? Raczej przypadkowe osoby z ulicy, które inne przypadkowe osoby (z ulicy ) wybrały do samorządów. Ja też bym sobie nie poradził. Nie tylko samorządy sobie nie radzą. Inne urzędy także.

>Czy na tym ma polegać reforma służby zdrowia i polepszenie jakości oraz dostępności do niej pacjentów? Niestety nie brakuje oszustów, którzy żerują na wadliwym systemie i wyłudzają spore pieniądze.

Wszędzie znajdują się oszuści... ale nikt przecież nie wytoczy procesu pewnemu Radkowi, że przekazał koledze ćwierć mln zł z publicznych pieniędzy (bo kolega pewnikiem zrewanżował się z budżetu swojego kraju)... A to wierzchołek góry lodowej... Co najwyżej po raz kolejny "poniesie pełną odpowiedzialność" za to, czyli awansuje do Brukselii...
06-01-2015 17:57 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>Może Pan zapoznać się z argumentami obu stron, postarać się je zrozumieć i racjonalnie do nich odnieść.
Mogę, ale po co. Wiem, że Wasza publiczna ochrona zdrowia działa źle, ale nie mam mocy tego zmienić, a nie będąc fachowcem, nie zamierzam nikogo pouczać jak to naprawić.

>To, że nie płaci Pan składem to chyba nie oznacza, że nie korzysta Pan lub nie będzie, z publicznej służby zdrowia np. szpitale.
Nie płacę składek na NFZ, nie korzystam i nie będę korzystał z polskiej publicznej służby zdrowia. Jeśli przychodzi mi korzystać z usług lekarza, po prostu korzystam, płacę, przedstawiam fakturę mojemu ubezpieczycielowi i dostaję zwrot kosztów leczenia. Świadom jestem tego, że możliwość zawarcia takiego ubezpieczenia i to jeszcze przy bardzo niskiej składce jest rzadkością, ale moje państwo daje mi taką możliwość, pod pewnymi warunkami.

>Ciekawi mnie, czy wypowiada się Pan tylko w problemach, na których się zna, cokolwiek to znaczy, a trochę tego było na forum www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,50228?
To znaczy, że jeśli się na czymś kompletnie nie znam, to sie nie wymądrzam.

>Mieszkasz Pan w Polsce
Skąd ta pewność?

>, to zajmuj się Pan realnymi problemami milionów Polaków, a nie zaśmiecaj wypowiedziami nie w temacie Lekarze i minister np.: www.racjon(*)m.php/s,649598/z,0/d,4#w650200 To tylko prośba

1. Nie lubię, kiedy mi ktoś rozkazuje
2. Uważa Pan, że odpowiedź zaśmieca? Ma Pan możliwość zgłoszenia tego do moderacji
3. Zabolała Pana moja odpowiedź Mortimerowi? Akurat gotowość oddania organów do przeszczepu jest równie ważna dla ratowania ludzkiego życia, co finansowanie ochrony zdrowia. Jeśli do oddawania przeszczepów będzie nawoływał sam Diabeł, będę go popierał. Jeśli ktoś pisze bzdury, będę je prostował. Moje prawo.
4. Wolno i Panu skomentować wypowedź Mortimera. (On też zaśmieca wątek?)
5. Od "realnych problemów milionów Polaków" macie Parlament, Rząd i kilka(set) innych instytucji
07-01-2015 14:28 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
> Jeśli przychodzi mi korzystać z usług lekarza, po prostu korzystam, płacę, przedstawiam fakturę mojemu ubezpieczycielowi i dostaję zwrot kosztów leczenia.

I to jest rozwiązanie właściwe (genialne w swej prostocie, podobnie to działa we Francji) - niech refundacja trafia do pacjenta, skoro to jemu konstytucja zapewnia leczenie i niech pacjent będzie traktowany jak człowiek (który przynosi lekarzowi dochód), a nie jak 'jednostka chorobowa', której prawa (pieniądze) przekładają za jej plecami ubezpieczyciel z .. likwidatorem szkód.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Uważam, że negocjacje: minister-lekarze PZ powinny się odbywać jawnie,
> gdyż to ich decyzje dot. naszych pieniędzy, i chciałbym wiedzieć
> na co i dlaczego mają być one przeznaczone?

Zgadzam się.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
06-01-2015 16:09 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>> Uważam, że negocjacje: minister-lekarze PZ powinny się odbywać jawnie,
>> gdyż to ich decyzje dot. naszych pieniędzy, i chciałbym wiedzieć
>> na co i dlaczego mają być one przeznaczone?
>Zgadzam się.

Gdyby były jawne, i jeszcze nie daj boże, ktoś by to zaczął liczyć publicznie, to mogłoby to wzbudzić niezadowolenie płatników Więc lepiej nich to się odbywa w zaciszu gabinetów i tylko uprzywilejowani niech znają szczegóły. My mamy tylko płacić i to ma być nasze zmartwienie
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Każdy kij ma dwa końce. Konszachty Komisji Majątkowej też odbywały się w zaciszu..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
06-01-2015 17:28 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>Każdy kij ma dwa końce. Konszachty Komisji Majątkowej też odbywały się w zaciszu..

NO i jak świetnie sobie poradzili! Czy ktoś narzekał, czuł się pokrzywdzony, jakieś spory w tv transmitowano? Nie. Wszystkie strony (czyli komisja i kk) wspólnie uradziły, jak najlepiej wyciągnać od trzeciej strony maksymalnie dużo (czyli reszty społeczeństwa ). I wszyscy są szczęśliwi
06-01-2015 19:22 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Tylko obywatelowi znacznie ubyło własności wspólnej. Ale on jest szczęśliwy, bo to własność wspólna a nie jego, poza tym rzeczywiście niewiele wiedział.

To może rzeczywiście niech ci lekarze niech radzą w zaciszu, Pani Premier Kopacz wyciągnie dodatkowe 100 milionów czy ile tam, da Stowarzyszeniu Zielonogórskiemu sałatę, a my będziemy szczęśliwi, bo leczeni jak dotąd.
Tyle, że dodatkowe 100 m.n oczywiście z naszych kieszeni, bo z czyich?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
06-01-2015 19:39 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>Tylko obywatelowi znacznie ubyło własności wspólnej. Ale on jest szczęśliwy, bo to własność wspólna a nie jego, poza tym rzeczywiście niewiele wiedział.

Na tamtym świecie i tak wszystko wróci do wszystkich

>To może rzeczywiście niech ci lekarze niech radzą w zaciszu, Pani Premier Kopacz wyciągnie dodatkowe 100 milionów czy ile tam, da Stowarzyszeniu Zielonogórskiemu sałatę, a my będziemy szczęśliwi, bo leczeni jak dotąd.
>Tyle, że dodatkowe 100 m.n oczywiście z naszych kieszeni, bo z czyich?

Będzie za to pretekst do podwyższenia czegoś (VATu, akcyzy, wieku emerytalnego, liczby urzędników...) lub(i) obniżenia czegoś (kwoty wolnej od podatku, emerytur, dofinansowania nauki..). A więc wszystko się super składa...
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Może trzeba się zarejestrować na Seszelach i świadczyć usługi tutaj jako obcokrajowiec

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
06-01-2015 19:59 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>Może trzeba się zarejestrować na Seszelach i świadczyć usługi tutaj jako obcokrajowiec
>
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać


Ten pomysł jest genialny I b. dużo firm już tak robi. A niektóre w ogóle wyprowadzają się i niczego tu nie świadczą. Tylko z daleka i z nie ukrywaną satysfakcją obserwują zmagania z administracją, która została powołana do pomagania ludziom...
06-01-2015 20:07 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Mam nadzieję, że ktoś to wreszcie dostrzeże.
Swoją drogą co do większych firm, przydałyby się jakieś zmienione progi podatkowe.
Np. dla korporacji inne, średnich firm inne, małych itp.


Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
06-01-2015 20:51 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>Mam nadzieję, że ktoś to wreszcie dostrzeże.

To widać doskonale Są już nawet firmy, które ułatwiają innym firmom przenoszenie się za granicę. MASOWO! To cała gałąź biznesowa

>Swoją drogą co do większych firm, przydałyby się jakieś zmienione progi podatkowe.
>Np. dla korporacji inne, średnich firm inne, małych itp.

Taaa.. i dodatkowo do każdego progu doradca dla ministra finansów.. albo lepiej osobny departament z oddziałami w każdym większym mieście... certyfikowani doradcy podatkowi d/s progów podatkowych...

Jakieś kilkadziesiąt tysięcy nowych miejsc pracy i jaki cios dla bezrobocia w Polsce! Rozmarzyłem się...

Moim skromnym zdaniem przepisy powinny być jak najprostsze. I niezależne od widzi-mi-się każdego interpretatora w urzędach. Żeby do ich zrozumienia nie były potrzebne studia doktoranckie. Jak mają do nich stosować się wszyscy ludzie, to powinny być dla wszystkich ludzi zrozumiałe. Jeśli nie są, to nie może za to odpowiadać ich użytkownik, tylko twórca.
07-01-2015 13:23 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
> co do większych firm, przydałyby się jakieś zmienione progi podatkowe.
>Np. dla korporacji inne, średnich firm inne, małych itp.
Wystarczy chyba powszechny podatek obrotowy - niewielki (rzędu promili), co nawet po obniżeniu podatków CIT i PIT zapewniłoby przychody budżetu i urealniło wysokość podatków płaconych przez duże korporacje (zwłaszcza te spekulacyjne).
julian (1206 punktów)
(zablokowany)
>My tu gadu, gadu o bzdurach, a tam się na wizji (i pewnie nie tylko) zwalczają wzajemnie. Jakie
>jest zdanie forumowiczów o tym konflikcie? Kto jest tym dobrym, a kto tym złym policjantem?
>Sam mam uczucia mieszane i nie umiem stanąć zdecydowanie po czyjejś stronie...

Proponuję zapoznać się z postulatami, jakie wysuwają lekarze Porozumienia Zielonogórskiego: www.tvn24.(*)lownych-postulatow,503427.html
W pełni je popieram: 1. "Zniesienie limitów onkologicznych" 2. "Likwidacja możliwości jednostronnej zmiany umowy przez NFZ" 3. "Zmiana zasad weryfikacji ubezpieczeń przez NFZ" 4. "Przywrócenie dotychczasowego modelu opieki nad chorymi z cukrzycą i przewlekłymi chorobami układu krążenia" 5. "Przywrócenie prawa leczenia u dermatologa i okulisty bez skierowania" 6. "Nie chcemy kolejek w POZ"

Wobec lekarzy stosuje się czarny PR. Narzucono im limit finansowy, za jaki mają przeprowadzać badania onkologiczne. Jeśli ma wzrosnąć wykrywalność nowotworów, to trzeba zlikwidować limity. Inaczej odbędzie się to kosztem pacjentów!
Trafnie obecną sytuację opisuje dr Krzysztof Łanda, prezes Fundacji Watch Health Care. www.medexp(*)logiczny/?wpmp_switcher=mobile
Cytat:
Z kolei pakiet onkologiczny jest przede wszystkim akcję propagandową. Żeby poprawić sytuację chorych w Polsce i skrócić kolejki, trzeba albo ograniczyć zawartość koszyka świadczeń gwarantowanych albo dodać pieniędzy do systemu. Nie widzę żadnych dodatkowych źródeł pieniędzy w systemie prócz zmiany wyceny niektórych świadczeń, ale to kropla w morzu potrzeb. Rozporządzeń dotyczących pakietu onkologicznego do tej pory nie ma (połowa grudnia 2014 r.). Mają być jak zwykle w ostatniej chwili, czyli pierwszego stycznia nowego roku. Znowu wszyscy będą zaskoczeni propozycjami Ministerstwa.

Wprowadzanie w XXI wieku karty diagnostyki leczenia onkologicznego tzw. zielonej karty w formie papierowej uważam za skandal. Dalej nie mamy RUM-u. Choć z całą pewnością powinien to być jeden z 2-3 najważniejszych priorytetów MZ, a wdrożenie Rejestru Usług Medycznych odroczono po raz kolejny o następne dwa lata. A tak naprawdę nikt nie chce przyznać, że jest wyjątkowa nieudolność lub zła wola w zakresie wprowadzenia Rejestru Usług Medycznych w Polsce.


DyktaFon (9281 punktów)
>Proponuję zapoznać się z postulatami, jakie wysuwają lekarze Porozumienia Zielonogórskiego: www.tvn24.(*)lownych-postulatow,503427.html
> W pełni je popieram: 1. "Zniesienie limitów onkologicznych" 2. "Likwidacja możliwości jednostronnej zmiany umowy przez NFZ" 3. "Zmiana zasad weryfikacji ubezpieczeń przez NFZ" 4. "Przywrócenie dotychczasowego modelu opieki nad chorymi z cukrzycą i przewlekłymi chorobami układu krążenia" 5. "Przywrócenie prawa leczenia u dermatologa i okulisty bez skierowania" 6. "Nie chcemy kolejek w POZ"

Jak dla mnie to punkt drugi w ogóle eliminuje możliwość podpisania takiej umowy. Bo to jakby podpisywać swój własny wyrok oddając sie w ręce bezczelnych urzędników.
Aha, już nie mam mieszanych uczyć... patrz punkt drugi
Mortimer (1359 punktów)




Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365