 |
Energetyka po 100 dniach nowego rządu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-01-2015 14:52 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Energetyka po 100 dniach nowego rządu
6 na 6 | Gdy rząd Kopacz obejmował władzę pisałem, by dać mu szansę i czas na pokazanie się. Po 100 dniach nowego rządu jego dokonania w sferze energetyki, czyli kręgosłupa całej gospodarki - wyglądają bardzo źle. Energetyka atomowa na wstecznym, bo wychodzą rzeczy, które potwierdzają, że jest to ekonomiczna fantasmagoria. Gaz łupkowy zero pozytywnych zmian. Zamiast tego rząd sprzedaje nam "pakiet naprawczy" dla górnictwa, który jest nowym opakowaniem dawnej polityki AWS czyli likwidacji kopalń. Ta polityka dostatecznie się już skompromitowała w przeszłości, oznacza ten sam kurs, który wiedzie nas ku systematycznemu demontażowi rodzimego przemysłu, w zamian za kolejne bajki. Politykę likwidacyjną kupują od lat lemingi wychowane na pseudoanalizach gospodarczych serwowanych w mediach działających na terenie kraju. Trzeba się domagać prawdziwej STRATEGII rozwoju polskiej energetyki! Zamiast: - restrukturyzować zarządzanie w górnictwie, - chronić polski rynek przed nieuczciwą konkurencją, - rozwijać węglochłonny przemysł - rozwijać technologię wydobycia i przetwarzania węgla ciągle tylko serwuje się jako cud-receptę likwidację kopalń. Ostatnia likwidacja dała tyle, że gdy na rynku światowym przyszła koniunktura na węgiel to Polska nie była w stanie jej wykorzystać. Tymczasem taka koniunktura to tylko kwestia czasu. A po niej pojawią się następni zagraniczni inwestorzy zainteresowani koncesjami na polskie złoża. Równolegle z majstrowaniem wokół zamykania kopalń, przy polskich złożach pojawia się systematycznie coraz więcej zagranicznych koncernów i inwestorów. Niemcy budują u nas kopalnię: Jerzy Markowski, wiceminister gospodarki w rządach Oleksego i Cimoszewicza, obecnie prezes Silesian Coal, buduje na zlecenie Niemców kopalnię węgla kamiennego w Orzeszu. Inwestorem jest firma HMS Bergbau AG. Zamiarem inwestora jest stworzenie w Polsce alternatywy dla węgla importowanego. To koncern, który ma siedem kopalń w Indonezji i trzy w RPA. Od ponad trzydziestu lat handlują węglem. www.nowiny(*)-chca-zatrudnic-1500-osob.htmlRząd mówi, że dopłaca 60 zł do każdej tony węgla. Inne rachunki pokazują, że to nieprawda. "Nadmierne, rozdęte do granic możliwości obciążenie górnictwa różnego rodzaju daninami publicznoprawnymi bezpośrednio przekłada się na konkurencyjność polskiego węgla. Jak wynika z danych Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, opodatkowanie jednej tony węgla w Polsce w 2000 roku wynosiło 35 zł i 45 groszy. W 2013 roku było to już ok. 95 zł i 15 groszy, czyli niemal 3 razy więcej." www.solida(*)pl-PL/kto_do_kogo_doplaca.htmlgornictwo.(*)akcyzy-i-vat,222201_1_0_0.html O co toczy się walka: polityka polegająca na wyniszczaniu resztek polskiego przemysłu doprowadzi do całkowitego uzależnienia Polski od innych państw. Będzie to kraj w którym nadal najlepszą perspektywą ludzi młodych i energicznych będzie emigracja, gdyż w kraju będzie praca, ale głównie półniewolnicza. Problem polega też na tym, że obecnie medialno-polityczne ośrodki władzy starają się skierować gniew polskich niewolników na nieliczne branże, które nie dały się jeszcze rozbić dzięki dużej solidarności pracowników. biznes.one(*)m-czeka-spoleczna-zapasc/jjbcswww.pulshr(*)k-likwidacja-kopaln,23837.htmlwiadomosci(*)w-z-malopolski-i-slaska/t1ycf4wiadomosci(*)dacji-kopalnia-brzeszcze/wy90kpolskiepie(*)-dla-prezesa-kompanii-weglowejwww.facebo(*)ty/833245573385215?pnref=story | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 7 | DyktaFon (9281 punktów) | Ciekawe, że nie ma problemu z polskimi warsztatami samochodowymi? Albo prawie dowolną inną gałęzią gospodarki.
Dlaczego? Bo państwo się tam nie wtrąca. Gdyby kopalnie były zwykłym przemysłem, jak każdy inny i rządowi geniusze ekonomiczni (oraz związkowi, ma się rozumieć) nie wtrącali tam swoich 3 groszy (chodzi o miliardy NASZYCH złotych), to dziś bylibyśmy potęgą węglową i nie potrzebowalibyśmy dyskutować o tym na forum. A tak cała Polska żyje górnictwem (gdy to zasadniczo większość ludzi mało obchodzi).
Jednak przypuszczam, że górnictwo już będzie takim tematem dyżurnym przez najbliższe stulecie, ponieważ przy dużych pieniądzach zawsze można coś uszczknąć dla swojej kieszeni...
|
|
 | 7 na 9 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Ciekawe, że nie ma problemu z polskimi warsztatami samochodowymi?Litości. Energetykę każde poważne państwo traktuje jako strategiczną, związaną z fundamentalnymi kwestiami bezpieczeństwa energetycznego. Rozmawianie o niej przez porównywanie do zwykłych branż to znów powracanie do elementarza gospodarczego, pewnie za dużo się tutaj dyskutuje o Bogu i stąd kwestie gospodarcze ciągle na poziomie rudymentów. Energetyka może być efektywnie zarządzana i drogą do tego nie jest żadna prywatyzacja. Przyczyną zapaści polskiego górnictwa nie są uprawnienia pracowników, bo wszędzie gdzie wydobywa się węgiel, pensje górników są o kilkadziesiąt procent wyższe od przeciętnego wynagrodzenia, ale pazerność państwa i fatalne zarządzanie. Gdy było dobrze, państwo obłożyło węgiel ponad 20 podatkami, w tym tak uciążliwymi jak akcyza i VAT. Większością tych podatków NIE JEST OBCIĄŻONY WĘGIEL IMPORTOWANY. Do tego ministerialni urzędnicy obsadzali zarządy kopalń i rady nadzorcze z politycznego klucza, co widać w jakości zarządzania. - Polska energetyka oparta jest na węglu. Od niego zależy nasze bezpieczeństwo energetyczne, a tego bezpieczeństwa nie można liczyć jedynie rentownością tej czy innej kopalni. Bo jak je pozamykamy, to szybko importowany węgiel okaże się nagle droższy, a my uzależnimy się nie tylko od ropy i gazu, ale też od prądu. Zamiast zajmować się tematami zastępczymi, czyli np. deputatami, należy skonsolidować branże wydobywczą z energetyczną. Węgiel może być tańszy, a kopalnie rentowne! blogpublik(*)yc-tanszy-a-kopalnie-rentowne/
|
|
|  | 5 na 5 | farmer (22440 punktów) | >>Ciekawe, że nie ma problemu z polskimi warsztatami samochodowymi? >Litości. Energetykę każde poważne państwo traktuje jako strategiczną, związaną z fundamentalnymi kwestiami bezpieczeństwa energetycznego. Rozmawianie o niej przez porównywanie do zwykłych branż to znów powracanie do elementarza gospodarczego, pewnie za dużo się tutaj dyskutuje o Bogu i stąd kwestie gospodarcze ciągle na poziomie rudymentów.
Ale na czym polega ta strategia jak kilka milionów ludzi wyjechało z kraju? Minęło 25 lat. Czas powiedzieć koniec. Mam trochę dość tego zwodzenia.
To strategia ochrony górników. Jakby do kraju przypłynęło kilka "barek" z Australii z tanim węglem to może nasi też by spuścili z tonu.
Związana z programem redukcja zatrudnienia w branży ma wynieść od 4 do 5 tys.
Zarys planu naprawczego dla aktywów Kompanii Węglowej, do którego dotarła PAP, szacuje koszt jego realizacji na 2,3 mld zł, 1,4 mld w 2015 r. i 0,9 mld w 2016.
Kpiny z ludzi a nie strategia.
Jestem za tym by w piecu elektrowni palił się nasz węgiel. Ale dlaczego JA mam dopłacać do tego że ktoś straci pracę. To jest pytanie.
Dodam że kombinuje się by naciągnąć kołdrę tzn. Chcą po upychać po bogatych Tauronach czy PGE trochę tych kopalni.
|
|
|  | 7 na 7 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Ciekawe, że nie ma problemu z polskimi warsztatami samochodowymi?> Litości. Energetykę każde poważne państwo traktuje jako strategiczną, związaną z fundamentalnymi kwestiami bezpieczeństwa energetycznego. Rozmawianie o niej przez porównywanie do zwykłych branż to znów powracanie do elementarza gospodarczego, pewnie za dużo się tutaj dyskutuje o Bogu i stąd kwestie gospodarcze ciągle na poziomie rudymentów.W pewnych wątkach się zgadzamy, jak widzę. Nie potrzeba więc litości  > Energetyka może być efektywnie zarządzana i drogą do tego nie jest żadna prywatyzacja.Oczywiście, że może być efektywnie zarządzana. Z tym się zgadzam. A czy drogą nie jest "żadna prywatyzacja"? Tego nie wiem, nie jestem ekonomistą... ale wiem, że od ponad 50 lat dopłacamy do węgla i nie da się tego zmienić żadną metodą. Już nie jeden ekonomista zrobił na tym doktorat, profesurę i co tam jeszcze. A także nie jeden polityk został dzięki temu pierwszym sekretarzem. A równie dużo innych straciło posady. I co? NIC! Znów górnicy rządzą całym krajem. I rząd, jak wierny piesek, jedzie do nich, bo im się nie chciało przyjechać pogadać... > Przyczyną zapaści polskiego górnictwa nie są uprawnienia pracowników, bo wszędzie gdzie wydobywa się węgiel, pensje górników są o kilkadziesiąt procent wyższe od przeciętnego wynagrodzenia,Może i tak, ale nigdzie chyba górnik nie jest świętą krową. U nas te profity z pracy w górnictwie nie są na poziomie kilkudziesięciu % przeciętnego wynagrodzenia. U nas są kilka razy wyższe (licząc oczywiście nie same pensje, ale wszelkie korzyści z bycia gónikiem). I to jest ciągle mało! (dla góników oczywiście) > ale pazerność państwa i fatalne zarządzanie.Tu pełna zgoda  To jedna z przyczyn. > Gdy było dobrze, państwo obłożyło węgiel ponad 20 podatkami, w tym tak uciążliwymi jak akcyza i VAT.Faktycznie tragedia. A co ma powiedzieć producent widelcy i noży w Polsce. Że ma uciążliwy podatek w postaci VAT? A co mają powiedzieć kierowcy? Zresztą co to za podatki, gdzie pobiera się je do jednej kieszeni, a z drugiej dokłada do gónictwa? Aby w tej mętnej wodzie coś złowić i sobie.... > Większością tych podatków NIE JEST OBCIĄŻONY WĘGIEL IMPORTOWANY. Do tego ministerialni urzędnicy obsadzali zarządy kopalń i rady nadzorcze z politycznego klucza, co widać w jakości zarządzania.A co to mnie obchodzi i dlaczego ja mam za to płacić górnikom? Dlaczego górnicy mają zawsze mieć korzyść ze swojej pracy, a ja zawsze mam ponosic tego koszty? Wiem oczywiście, że u nas rząd jest jaki jest (wybraliśmy go, więc cierpmy, nie pierwszy on, ani nie ostatni tego gatunku). I że gaz łupkowy, nim cokolwiek było wiadome, czy da się go w ogóle wydobywać, to już miał stanowić kolejną dojną krowę dla rządu (ale się nie udało, bo koncerny maja w nosie czyjeś dochody - i słusznie). Proszę więc nie mówić o jakichś strategicznych i fundamentalnych znaczeniach przemysłu energetycznego. Bo jakoś gaz się nie załapał pod to pojęcie. A stanowiłby doskonałą alternatywę dla węgla. > - Polska energetyka oparta jest na węglu.To nasza decyzja, nie wymóg chwili w XX!w. Jeszcze 50 czy 100 lat temu był to fakt. Dziś nie. > Od niego zależy nasze bezpieczeństwo energetyczne, a tego bezpieczeństwa nie można liczyć jedynie rentownością tej czy innej kopalni. Bo jak je pozamykamy, to szybko importowany węgiel okaże się nagle droższy, a my uzależnimy się nie tylko od ropy i gazu, ale też od prądu. Zamiast zajmować się tematami zastępczymi, czyli np. deputatami, należy skonsolidować branże wydobywczą z energetyczną.Coraz mniej ludzi pali węglem, a coraz więcej innymi źródłami energii... więc trzeba koszty przerzucić na te inne źródła (żeby ludzie mieli gdzie wyrzucać pieniądze, bo mają wyraźnie za dużo...). I proszę nie pisać banialuk, że mamy coś robić nie patrząc na rentowność. W socjalizmie to była naczelna zasada, ale próbujemy (mało skutecznie, jak widać) przejść do gospodarki opartej na ekonomi, nie na ideologii. > Węgiel może być tańszy, a kopalnie rentowne!Oczywiście, że może... ale nie metodami ciągłego dopłacania z innej kieszeni. Wyłącznie metodami ekonomicznymi.
|
|
| |  | 1 na 1 | GrzeTor (1279 punktów) | >Coraz mniej ludzi pali węglem, a coraz więcej innymi źródłami energii...
Palenie przez ludzi we własnych kotłowienkach nie jest ani rozsądne, ani ekologiczne. Jak już palić to w kogeneracji w elektrociepłowniach, gdzie jednocześnie dostanie się i energię elektryczną i ciepło, które inaczej byłoby tracone. Dlaczego tracone? Do pracy turbiny elektrycznej parowej jest potrzebna różnica temperatur, którą w zwykłych elektrowniach osiąga się przez stratę energii w chłodnicach (ogrzewanie powietrza atmosferycznego). W elektrociepłowniach różnica energii wynika ze zużycia ciepła na ogrzewanie budynków, czyli nie jest tracona.
I można zrobić wysoki komin, który wyniesie zanieczyszczenia poza miasto.
|
|
| | |  | | setarkos (10757 punktów) | > Palenie przez ludzi we własnych kotłowienkach nie jest ani rozsądne, ani ekologiczne. Jak już palić to w kogeneracji w elektrociepłowniach, gdzie jednocześnie dostanie się i energię elektryczną i ciepło, które inaczej byłoby tracone. Wypadałoby skłonić ludzi do instalacji spalinowych generatorków prądu, by przy okazji ich chłodzenia uzyskiwali ciepełko.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | >Wypadałoby skłonić ludzi do instalacji spalinowych generatorków prądu, by przy okazji ich chłodzenia uzyskiwali ciepełko. >
A jeszcze lepiej podnieść jakąś inicjatywę ustawodawczą, która pozwoli obywatelom samodzielnie stawiać ogniwa fotowoltaiczne na własny użytek. To chyba byłaby najbardziej ekologiczna opcja.
|
|
|  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > Litości. Energetykę każde poważne państwo traktuje jako strategiczną, związaną z fundamentalnymi kwestiami bezpieczeństwa energetycznego. Rozmawianie o niej przez porównywanie do zwykłych branż to znów powracanie do elementarza gospodarczego, pewnie za dużo się tutaj dyskutuje o Bogu i stąd kwestie gospodarcze ciągle na poziomie rudymentów.Zgadzam się i przysięgam na brody moich przodków, nie smaruję wazeliną. > Energetyka może być efektywnie zarządzana i drogą do tego nie jest żadna prywatyzacja.Taki wytyk dostał były mistrz prywatyzacji (praktycznie rozdawnictwa) min. J. Lewandowski i to ze strony prof. Balcerowicza jak i prof. Gomółki. Ale nikt, powtarzam NIKT z obsadzanych kluczem partyjnym zarządców decyzyjnych nie był przygotowany i nie miał wizji z powodu absolutnej indolencji. > Przyczyną zapaści polskiego górnictwa nie są uprawnienia pracowników,To są bzdury medialne lub dla mediów (publikatorów). Uprawnienia to jest naprawdę nie ważny pikuś. > bo wszędzie gdzie wydobywa się węgiel, pensje górników są o kilkadziesiąt procent wyższe od przeciętnego wynagrodzenia, ale pazerność państwa i fatalne zarządzanie.Coś więcej wiem niż przeciętny uczestnik forum, albowiem urodziłem się i żyłem w mieście z największą kopalnią soli w Polsce czyli?.....Mało kto wie, że to Inowrocław. Nie Kłodawa, nie Bochnia. 80% wydobycia w kraju to IKS ( Inowrocławskie Kopalnie Soli). To co prawda nie węgiel, ale problemy te same. Dlaczego media nie nagłośniły strajku w IKS pod koniec roku ubiegłego? To jest właśnie problem z zarządzaniem i organizacją produkcji. Cały szereg powiązań od wytworzenia produktu, do sprzedaży. > Gdy było dobrze, państwo obłożyło węgiel ponad 20 podatkami, w tym tak uciążliwymi jak akcyza i VAT. Większością tych podatków NIE JEST OBCIĄŻONY WĘGIEL IMPORTOWANY. Do tego ministerialni urzędnicy obsadzali zarządy kopalń i rady nadzorcze z politycznego klucza, co widać w jakości zarządzania.I nie można temu zaprzeczyć. Podobnie jest z wyrobami państwowego monopolu spirytusowego, tytoniowego oraz państwowym monopolem loteryjnym. Tak łatwe i szybkie dochody z tych branż nakłaniały państwo do płacenia haraczy podatkowych (tak bezmyślnych haraczy), że zapomniano o tzw. teoretycznej krzywej A. Laffera. ZAMIAST CORAZ WIĘKSZYCH ZYSKÓW ZACZYNA SIĘ SPADEK PRZEWIDYWANYCH DOCHODÓW Z PODATKÓW. Tak jest z akcyzą na alkohol (3% mniejsza sprzedaż jak w styczniu roku 2014, a to dopiero początek roku), zaczyna się z tytoniem, a z totolotkiem już zaczęło się od objęcia prezesury przez Jamrożego (geniusza od spadków dochodów), który opłaty za zakłady z miejsca podwyższył o 100%... Najgorsze, ze tego nikt nie przyjmuje do wiadomości, nie zauważa i nie reaguje. Czyli albo nieucy pospolici, albo specjalnie to robią by się wykazać nominującym na stanowisko "efektywnością" swego zarządzania, albo w ogóle nie interesują się niczym jak tylko karierą. > - Polska energetyka oparta jest na węglu. Od niego zależy nasze bezpieczeństwo energetyczne, a tego bezpieczeństwa nie można liczyć jedynie rentownością tej czy innej kopalni. Bo jak je pozamykamy, to szybko importowany węgiel okaże się nagle droższy, a my uzależnimy się nie tylko od ropy i gazu, ale też od prądu. Zamiast zajmować się tematami zastępczymi, czyli np. deputatami, należy skonsolidować branże wydobywczą z energetyczną.> Węgiel może być tańszy, a kopalnie rentowne!> blogpublik(*)yc-tanszy-a-kopalnie-rentowne/Tak i też to tak widzę. Ryba ponoć zaczyna śmierdzieć od głowy. Górnicy nie są niczemu winni, a jedynie protestują nie wiedząc często przeciw czemu lub komu (za małą świadomość są winne branżowe związki zawodowe). Po prostu jest im gorzej. Mówicie, że błądzę w rozważaniach? Idźcie popracować w kopalni. Ilu będzie chętnych? Kto się odważy zjechać nie wiedząc czy wyjedzie żywy? Bo stan bezpieczeństwa pracy w kopalniach jest coraz gorszy wraz z szukaniem oszczędności na kosztach nie tam, gdzie trzeba. Siła przymusu jest jednak po stronie państwa (przez swoich przedstawicieli), które nie ma żadnej wizji utrzymania i rozwoju kopalnictwa w Polsce. Ale tu też można transponować teorię Laffera. Jak myślicie, dlaczego Stalin dostawał w d...ę od Niemców? Idiota pierwej wytłukł zdolnych dowódców (lub izolował), a potem obsadził dowodzenie z partyjnego nadania gówniarzami bez doświadczenia, przypisując sobie nieomylność w podejmowanych decyzjach. Proste i jasne? Czyż historia naprawę niczego nie uczy?
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | >Ciekawe, że nie ma problemu z polskimi warsztatami samochodowymi? Albo prawie dowolną inną gałęzią gospodarki.
My chyba się nie zrozumiemy. Jeśli twierdzisz, ze nie ma problemu z innymi gałęziami gospodarki to masz rację (piszę z pominięciem "polskimi"), tyle tylko, że to nie jest już polski przemysł. Więc nie ma problemu z polskimi dowolnymi gałęziami gospodarki. Ile mamy polskich banków? Ile mamy polskich stoczni? Ile mamy polskich hut i stalowni? Nie będę wypominał Tobie (przypominał) o przemyśle lekkim.
>Dlaczego? Bo państwo się tam nie wtrąca.
Nie może bo ma udział mniejszościowy i gó..no ma do powiedzenia.
Gdyby kopalnie były zwykłym przemysłem, jak każdy inny
Co to jest zwykły przemysł? PKP pierwej rozwalono na spółki i spółeczki a efekt jaki jest? Widzisz to? Jedynie Cargo Przewozy jako tako działa, a reszta?
> i rządowi geniusze ekonomiczni (oraz związkowi, ma się rozumieć) nie wtrącali tam swoich 3 groszy (chodzi o miliardy NASZYCH złotych),...
Geniusz ekonomiczny, jak wiesz lub nie, nie rozbija i rozdrabnia monopolisty rynkowego (zwłaszcza strategicznego). Należy tylko zmienić sposób zarządzania na efektywniejszy, nie brany z filmów amerykańskich, ale w oparciu o doświadczenia choćby niemieckie. To powinieneś zrozumieć nawet z historii. Krzywousty dokonał rozbicia dzielnicowego jedności państwa i co mieliśmy za kłopoty z tego tytułu? Ile lat trzeba było naprawiać ten błąd? >to dziś bylibyśmy potęgą węglową i nie potrzebowalibyśmy dyskutować o tym na forum. A tak cała Polska żyje górnictwem (gdy to zasadniczo większość ludzi mało obchodzi).
A nieprawda. Tak samo obchodzi jak sprawa naszych stoczni. Kurde mieć trzy duże stocznie i 500 km morza i nie wykorzystać tego, to trzeba być naprawdę CEPEM, a nie zarządcą państwa.
>Jednak przypuszczam, że górnictwo już będzie takim tematem dyżurnym przez najbliższe stulecie, ponieważ przy dużych pieniądzach zawsze można coś uszczknąć dla swojej kieszeni...
Nie tylko o te uszczknięcia chodzi. Od tego ma być silne i sprawne, sprawiedliwe i niezawisłe prawo. Chodzi o sprawność zarządzania państwem i jego zasobami oraz przemysłem wytwórczym.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
|  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Ciekawe, że nie ma problemu z polskimi warsztatami samochodowymi? Albo prawie dowolną inną gałęzią gospodarki.> My chyba się nie zrozumiemy.My się doskonale rozumiemy  Ja nie twierdzę, że to dobrze, że rozprzedaliśmy gospodarkę. Ale kto "my"? Czy prywatne firmy się rozprzedały? Nie. Państwowe na ogół. Bo państwo tak zarządzało... i zarządza nadal tam, gdzie może. W tym - w górnictwie. I nic mu nie wychodzi, czy rozprzeda, czy zatrzyma - jeden syf z tego  A płacą podatnicy, bo rząd, jak zwykle "odpowiada" za wszystko (to takie słowo - klucz, a znaczy, że ktoś może robić cokolwiek, a i tak należą mu się milionowe odprawy). Ratunek jest jeden: ekoomia, ekonomia, ekonomia. A nie dopuszczanie dzieci do zajmowania się gospodarką (np. jak lekarz lub historyk może decydować o wielomilionowym przedsiębiorstwie na skomplikowanym międzynarodowym rynku? I co z tego, drogie dzieci, wychodzi?) Z górnictwem będzie to samo, co z innymi gałęziami. Dlatego lepiej, na swój prywatny użytek, zająć się warsztatem samochodowym... oczywiście po wcześniejszym zmienieniu lokalizacji na inny kraj. Niestety, nie wszyscy mają taką możliwość
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>Ciekawe, że nie ma problemu z polskimi warsztatami samochodowymi? Albo prawie dowolną inną gałęzią gospodarki.> >My chyba się nie zrozumiemy.> My się doskonale rozumiemy Ja nie twierdzę, że to dobrze, że rozprzedaliśmy gospodarkę. Ale kto "my"? Czy prywatne firmy się rozprzedały? Nie. Państwowe na ogół.Bo przecież innych nie było.. Przepraszam ale była jeszcze spółdzielczość i tzw. przemysł terenowy. Wbrew pozorom spółdzielczość (to nie państwowa własność a tylko zorganizowanej grupy osób fizycznych lub prawnych czyli można by rzec kooperatywy) też została rozwalona i w dniu dzisiejszym praktycznie nie istnieje. Działania "nowego" państwa nie szły w kierunku utrzymywania statusu produkcji a raczej w kierunku bezwzględnego kasowania wszystkiego co po "komunie" zostało. Dam przykład. IZS (bardzo dobrze prosperujące zakłady sodowe w Inowrocławiu, rentowne, przynoszące bezproblemowo jako podatnik dochody podatkowe dla państwa), zostały na mocy owczego pędu rozwalone wewnątrz na spółki i spółeczki. Zmiany organizacyjne spowodowały zamęt organizacyjny i spadek produkcji. Utracono rynki zbytu np. w Argentynie, Kenii, co zaraz wykorzystali to Francuzi. Weszli w lukę. IZS pod już inną nazwą, bo sprywatyzowane, chciało odzyskać rynki. I co? Figa! Już nie było dla nich miejsca miejsca. A poza tym zmiana nazwy wytworzyła podejrzenia. Nie ta firma i takiej nie znamy. To były te rewelacje nowych geniuszy ekonomii. Ja to określam jako czysty idiotyzm i dyletanctwo. > Bo państwo tak zarządzało... i zarządza nadal tam, gdzie może. W tym - w górnictwie.To nie są już państwowe kopalnie. To są spółki skarbu państwa. Jest rozróżnienie. Górnicy de facto mają pretensje do zarządów spółek, ale odpowiadać ma państwo. No niby tak, bo rady nadzorcze to kolesie kolesiów, bez pojęcia o ekonomii. A państwo to też i przede wszystkim podatnicy. > I nic mu nie wychodzi, czy rozprzeda, czy zatrzyma - jeden syf z tego A płacą podatnicy, bo rząd, jak zwykle "odpowiada" za wszystko (to takie słowo - klucz, a znaczy, że ktoś może robić cokolwiek, a i tak należą mu się milionowe odprawy).Niestety nie dla tych biednych górników, do których kieruje się pretensje o niezwykłe rozpasanie. Milionowe odprawy dostają zarządcy kopalni na zasadzie im gorzej jest tym większe odprawy dostają. Rzeczywiście szlag może trafić natychmiast. > Ratunek jest jeden: ekoomia, ekonomia, ekonomia. A nie dopuszczanie dzieci do zajmowania się gospodarką (np. jak lekarz lub historyk może decydować o wielomilionowym przedsiębiorstwie na skomplikowanym międzynarodowym rynku? I co z tego, drogie dzieci, wychodzi?)> Z górnictwem będzie to samo, co z innymi gałęziami. Dlatego lepiej, na swój prywatny użytek, zająć się warsztatem samochodowym... oczywiście po wcześniejszym zmienieniu lokalizacji na inny kraj. Niestety, nie wszyscy mają taką możliwość  > W zasadzie jest to prawdą. Piszę w zasadzie, bo nie musi tak być. Jak sobie wyobrażasz. Czy fachowiec, oddany sprawie, będzie szukał doradcy/pomocnika głupszego od siebie? Myślę, że nie. Nie boi się o swój image bo jest świadom swej wartości i dobry pomocnik mu nie zagrozi. Ale dureń dobierze sobie równie głupiego jak on sam i ma wtedy spokój, że ktoś obok nie zdyskredytuje go, bo jest równie głupi, a jak jeszcze jest bezwzględnie posłuszny, to miód malina. Chcesz dowodu? Kto był pierwszym, najważniejszym konsultantem Wałęsy oprócz ks. Cybuli u którego ponoć co rano się spowiadał? Swoją drogą jak musiał ten Wałęsa grzeszyć! Głowa mała. No...no? Wachowski jego kierowca, a później minister-ponurak. Nie zauważyłeś tej prawidłowości? A jak jest z doborem rad nadzorczych? Córka byłej marszalicy Senatu Grześkowiak, będąc jeszcze studentką, była równocześnie członkiem rady nadzorczej w PKN Orlen w Płocku. Jak myślisz, co mogła robić na spotkaniach rady nadzorczej? TYLKO PRZYTAKIWAĆ. Jeśli takie kryminogenne zwyczaje zaczynają być obyczajem niewinnym, to rychło patrzeć tylko na ogłoszenie krachu gospodarczego Polski.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
4 na 4 | grg74 (190 punktów) | W Polsce nie ma państwowych kopalń, są tylko kopalnie z większościowym udziałem skarbu państwa, czyli podlegają ufiskalnieniu jak każda kopalnia w polsce ( są takie w których skarb panstwa nie ma udziału) Czy pan Agnosiewicz proponuje faworyzowanie "państwowych" spółek kosztem prywatnych na koszt podatnika? Czy może nacjonalizacja? SA z udziałem skarbu państwa to w zasadzie wszelkie możliwe patologie państwowego przedsiębiorstwa + na osłodę dywidendy ( jeżeli jest zysk), ale jakoś tak sie złożyło że przy tej cenie węgla, w Polsce zysk osiągają, jak na złość, tylko prywatne kopalnie
|
|
 | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > jakoś tak sie złożyło że przy tej cenie węgla, w Polsce zysk osiągają, jak na złość, tylko prywatne kopalnieBogdanka nie jest żadnym przykładem, gdyż ma świetne warunki geologiczne. Poza tym państwowe kopalnie są źle zarządzane w obecnych warunkach politycznych, jak prawie wszystkie duże przedsiębiorstwa publiczne pod rządami tej ekipy, której nadrzędnym celem jest rozsprzedawanie majątku publicznego, a jak duże przedsiębiorstwo dobrze funkcjonuje to z powodów czysto ekonomicznych nie da się go prowadzić ku prywatyzacji. Jestem gorącym orędownikiem rozwoju polskiej przedsiębiorczości, ale do gospodarki podchodzę pragmatycznie, nie ideologicznie. Dlatego wielokrotnie piętnuję twardogłowych, którzy uważają, że prywatyzacja to lek na wszystko i gdyby mogli prywatyzowaliby aż do ostatniej publicznej piędzi ziemi. Są to osoby, które nie rozumieją złożoności procesów gospodarczych i chwytają się mocnej wiary w proste idee albo też tacy, którzy świetnie rozumieją ekonomię, lecz rozgrywają jakąś lobbystyczną partię gry. Dobra surowcowe kraju powinny być w całości lub w olbrzymiej większości pod kontrolą państwa. Znamy mnóstwo przykładów świetnego zarządu publicznego w tych gałęziach z całego świata oraz wiele bardzo złego (rabunkowego) zarządu prywatnego w dziedzinie surowców. Główny problem polskiej debaty o sytuacji w górnictwie polega na uporczywych opowieściach, że jest źle, bo rządzi tym państwo a nie prywatny kapitał. To nonsens! Jest źle nie dlatego, że publicznie, lecz dlatego, że do władzy w państwie dopuszczamy wrogów państwa, że od lat trwa systematyczne wykańczanie i demontaż tej gałęzi. Problemem nie jest państwo lecz właśnie brak państwa. Niestety, media działające na terenie kraju wyhodowały w społeczeństwie lemingozę pospolitą. Leming nie uwierzy, że państwo nie może odpowiadać za polskie górnictwo, gdyż istnieje tylko teoretycznie, nawet jeśli prawdę tę usłyszy od samego ministra spraw wewnętrznych. Problemem polskiego górnictwa jest antymanagement a nie publiczny charakter własności! Prywatyzacja BYWA dobrym rozwiązaniem, lecz osoby, które - celowo lub nieintencjonalnie - źle zarządzają przedsiębiorstwem, prawie zawsze równie źle (rabunkowo) je prywatyzują. Ilustracja publicystyczna powyższej tezy: w Kielcach państwowe kopalnie prosperowały świetnie przez 130 lat dopóki nie dokonano złodziejskiej prywatyzacji, która doprowadziła ten zakład do upadku. Oczywiście jedynie związki przed tym przestrzegały. nowyobywat(*)jak-zablocki-na-prywatyzacji-2
|
|
|  | | szarley (54928 punktów) | >>jakoś tak sie złożyło że przy tej cenie węgla, w Polsce zysk osiągają, jak na złość, tylko prywatne kopalnie >Bogdanka nie jest żadnym przykładem, gdyż ma świetne warunki geologiczne.
Silesia ma warunki o wiele gorsze od Bogdanki, w dodatku ma rozjechane pokłady, co wynika z jej wieku,a powoduje koszta, a jednak udaje się tam wygenerować zyski i pracować o wiele bezpieczniej, co też w tej branży ma znaczenie!
Stanowczo zgadzam się z Tobą, że ideologizacja gospodarki (w każdą stronę) jest niezdrowa, można i kopalniami zarządzać sprawnie, ale w Polsce jest jedna zasadnicza przeszkoda. Związki Zawodowe. Zarząd nie jest rozliczany z inwestycji, ekonomicznych efektów czy bezpieczeństwa, ale ze społecznego (pozornego jak się okazuje) spokoju przed wyborami.
Kogo winię za złą sytuację z górnictwie, napisałem dość obszernie o 11.33, mam nadzieję, że interesując się tematem przeczytałeś argumenta.
|
|
| |  | julian (1206 punktów) (zablokowany) | Dość ciekawa dyskusja 3 posłów o górnictwie. www.youtub(*)layer_detailpage&v=vMur1AVCbl8 Nawet nie wiedziałem, że polski węgiel ( koszt jego wydobycia) jest aż tak opodatkowany ( bezpośrednio i pośrednio). Czy nie uważacie, że powinno być embargo na węgiel z Rosji, a przynajmniej cła na węgiel niskiej jakości? Jak stwierdził jeden z posłów należy opodatkować również koszt transportu węgla importowanego, czego nie robimy. O bolączkach polskiego górnictwa www.bankie(*)-z-polskim-weglem-7218486.html Diagnoza sytuacji w polskim górnictwie raczej trafna: Cytat:I tu dochodzimy do sedna problemu, jakim jest triada państwowej własności, silnej pozycji związków zawodowych i przywilejów górniczych rodem z głębokiego PRL-u. Państwo jako właściciel sprawdza się bardzo źle, co dobitnie ilustruje przykład kopalń, stoczni czy kolei. Polityków kierujących górnictwem nie interesują wyniki finansowe, tylko poparcie w okręgu wyborczym. Ten fakt w połączeniu z bardzo silnymi związkami zawodowymi skutkuje niemożnością przeprowadzenia restrukturyzacji (zamknięcie nierentownych kopalń, zwiększenie wydajności pracy, ograniczenie zatrudnienia) oraz wywiera presję na wzrost płac górników w oderwaniu od wyników finansowych.
Do tego dochodzą kosztowne przywileje pracownicze, darowane jeszcze przez władców Polski Ludowej w kompletnie odmiennych warunkach gospodarczych. Przykładem jest deputat węglowy - czyli kilka ton węgla, które przysługują emerytowanym i obecnym pracownikom KW. I tu nastąpił przełom. 23 września zarząd Kompanii podjął decyzję o likwidacji deputatów węglowych dla górniczych emerytów, które pobiera 160 tysięcy osób. Ten przywilej rocznie kosztował 260 milionów złotych. Drugie tyle spółka - a tak naprawdę podatnicy - wydają na deputat dla obecnych pracowników: po osiem ton na głowę razy ok. 600 zł/tona. Gdyby wyeliminować ten niedzisiejszy przywilej, Kompania Węglowa wyszłaby niemal na zero. Po wycięciu kuriozum w postaci 13. i 14. pensji oraz zamknięciu 2-3 najbardziej stratnych kopalń KW generowałaby solidne zyski, które można by przeznaczyć na inwestycje we wzrost wydajności i obniżenie kosztów jednostkowych.
Propozycja naprawy nie spodoba się wszystkim: Cytat: Najlepszą i jedyną kuracją dla śląskiego górnictwa jest jak najszybsza prywatyzacja albo całej Kompanii Węglowej, albo poszczególnych kopalń z osobna. Czyli sprzedaż przez Skarb Państwa w drodze otwartej licytacji, w której każdy mógłby wziąć udział i którą wygrałby oferujący najwyższą cenę. Tylko tak można przeprowadzić niezbędną restrukturyzację, z którą państwo sobie nie radzi, co udowadniało na każdym kroku przez ostatnie 25 lat.
|
|
| | |  | | szarley (54928 punktów) | > Nawet nie wiedziałem, że polski węgiel ( koszt jego wydobycia) jest aż tak opodatkowany ( bezpośrednio i pośrednio).Zmniejszenie tych obciążeń powinno być krokiem rządu w kierunku poprawy sytuacji w górnictwie. Tylko, że rząd jest jedną ze stron konfliktu, z czegoś powinni także zrezygnować górnicy. Na pewno nie z obrony miejsc pracy. > Czy nie uważacie, że powinno być embargo na węgiel z Rosji, a przynajmniej cła na węgiel niskiej jakości?Rosyjski węgiel nie jest gorszej jakości, ale embargo... cóż nie chciałbym wchodzić w politykę, ale Rosja też tym mieczem walczy > Propozycja naprawy nie spodoba się wszystkim:> Cytat: Najlepszą i jedyną kuracją dla śląskiego górnictwa jest jak najszybsza prywatyzacja albo całej Kompanii Węglowej, albo poszczególnych kopalń z osobna. ..... 1. Tam gdzie prywatyzacja ma sens, należy prywatyzować kopalnie, boję się jednak, że znów prywatyzacją, podobnie jak państwowym zarządem pokieruje ideologia  2 To nie tylko śląskie górnictwo. 2.1 Problem dotyczy całego państwa 2.2 Brzeszcze....
|
|
|  | | Celecrin (6386 punktów) | >>jakoś tak sie złożyło że przy tej cenie węgla, w Polsce zysk osiągają, jak na złość, tylko prywatne kopalnie >Bogdanka nie jest żadnym przykładem, gdyż ma świetne warunki geologiczne. Właśnie jest świetnym przykładem. Twierdzisz, że piszesz o gospodarce racjonalnie, pragmatyczne, ok. Kopalnie są takim samym skladnikiem gospodarki jak inne dziedziny, a nie jakąś działalnością socjalną. Kopalnie na Śląsku nie są tak dochodowe jak Bogdanka właśnie ze względu na geologię, rodzi się pytanie, gdzie jest granica ich opłacalności biznesowej? Miejsca pracy za wszelką cenę? Druga sprawa to deputaty węglowe. 8ton na głowę to około 5% wydobycia rocznego Polski. (105 tys pracujących plus 340 tys emerytow razy 8 ton to około 3,2 mln ton wegla, roczne wydobycie to 75 mln ton) W efekcie starsze kopalnie muszą pracować 3 miesiące w roku tylko na deputat. Pozdr
|
|
| |  | | szarley (54928 punktów) | Emeryci mają znacząco mniejsze przydziały
|
|
| |  | 2 na 2 | GrzeTor (1279 punktów) | > Twierdzisz, że piszesz o gospodarce racjonalnie, pragmatyczne, ok. Kopalnie są takim samym skladnikiem gospodarki jak inne dziedziny,
Energetyka jest zupełnie inną dziedziną niż większość. Np. co się stanie jak upadnie telewizja, albo rynek dzieł sztuki? Niewiele. A co się stanie jak zdechnie energetyka? Pada cywilizacja.
A w przypadku prądu jest najgorzej, bo sieć energetyczna (u naz zależna od węgla) jest dużo delikatniejsza i wrażliwsza od innych.
|
|
4 na 4 | Selanos (12869 punktów) | Tak, a niech to spróbują sprzedać...
Podam taki przykład: JSW kupiła w Jastrzębiu-Zdroju za duże pieniądze (podobno 4,5 mln)starzejący się hotel Diament, po czym stwierdzili, że to jest dla nich za duże i wyburzyli ten budynek, całkiem spory zresztą, 15 pięter, basen, sauna, kręgielnia... Po co im był ten budynek? Przecież kilka lat wcześniej wykupili kilka działek obok inny budynek, po niedokończonym szpitalu, część wyburzyli, część wyremontowali i mają nowy (kolejny w Jastrzębiu) biurowiec. Być może inny prezes dostałby przysłowiową zjebkę za tak nietrafioną inwestycję, ale nie pan Zagórowski. Pan Zagórowski jest prezesem w firmie które w 55% należy do Skarbu Państwa.
To był taki przykładzik na to, gdzie podziewają się pieniądze w polskim górnictwie.
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | >Tak, a niech to spróbują sprzedać... >Podam taki przykład: JSW kupiła w Jastrzębiu-Zdroju za duże pieniądze (podobno 4,5 mln)starzejący się hotel Diament, po czym stwierdzili, że to jest dla nich za duże i wyburzyli ten budynek, całkiem spory zresztą, 15 pięter, basen, sauna, kręgielnia... >Po co im był ten budynek? Przecież kilka lat wcześniej wykupili kilka działek obok inny budynek, po niedokończonym szpitalu, część wyburzyli, część wyremontowali i mają nowy (kolejny w Jastrzębiu) biurowiec. Być może inny prezes dostałby przysłowiową zjebkę za tak nietrafioną inwestycję, ale nie pan Zagórowski. Pan Zagórowski jest prezesem w firmie które w 55% należy do Skarbu Państwa. >To był taki przykładzik na to, gdzie podziewają się pieniądze w polskim górnictwie. > A więc zarządzający spółkami z b.o. (brakiem odpowiedzialności)lub z n.n.(niekaralną nieodpowiedzialnością). Nie górnicy.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
| Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Zdestabilizowane polskie hutnictwo zostało w większości przejęte przez międzynarodowy koncern z siedzibą w Indiach. Obecnie zapowiada się, że okresowo zdestabilizowana Kompania Węglowa (jeszcze do niedawna była firmą przynoszącą ZYSKI) będzie tracić kopalnie, które mają być sprzedawane koncernom indyjskim. Otóż w zagranicznej prasie znajdujemy doniesienia, że Jerzy Witold Pietrewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, w grudniu 2014 obiecał Hindusom sprzedaż kilku polskich kopalni. The Hindu Business Line, December 12, 2014: "The delegation also discussed the recent acquisition of coal mines in Mozambique by a joint venture of five Indian PSUs, International Coal Ventures Limited (ICVL). Polish Minister mentioned that similar opportunities were being opened in Poland as some mines were scheduled to be put up for sale." www.thehin(*)ning-sector/article6686319.eceZapewne chodzi o te tzw. nierentowne, które niedawno zresztą odremontowano... Z drugiej strony, rząd w ramach "pakietu naprawczego" pociesza górników możliwością znalezienia pracy w specjalnych strefach ekonomicznych, na czele z Tychami, gdzie koncern General Motors uruchomić ma nową montownię. Tyle że sam koncern, który zamierza rozszerzyć produkcję od 2017, wcale nie potwierdza wzrostu zatrudnienia. Mówią jedynie, że nowa inwestycja oznacza, iż utrzymane zostanie aktualne zatrudnienie. www.polski(*)y-produkcje-silnikow-w-TychachTzw. plan naprawczy jest więc typowym planem likwidacyjnym, serwowanym przez różne władze od 25 lat. Więcej: "Kopalnie w Polsce już restrukturyzowano przez likwidację. Górników wysłano na zieloną trawkę, a węgiel kupujemy w Rosji": pressmix.e(*)wke-a-wegiel-kupujemy-w-rosji/ Ilustracja: Protest przeciwko likwidacji KWK BOBREK-CENTRUM www.facebook.com/events/757105557676435/?fref=ts
|
|
 | 3 na 5 | DyktaFon (9281 punktów) |
> > Ilustracja: Protest przeciwko likwidacji KWK BOBREK-CENTRUM www.facebook.com/events/757105557676435/?fref=ts> To zdjęce jest chamskim chwytem poniżej pasa..... Zaraz przygotuję analogiczne zdjęcie dziecka sprzedawczyni ze sklepu osiedlowego. Ciekawe, jak będzie odbierane. Czy ktokolwiek się nad tym pochyli. W czym dziecko górnika (zarabiającego pewnie ze dwie średnie krajowe) jest gorsze od dziecka sprzedawczyni za najniższą krajową? Pewnie tym, że to pierwsze żyje sobie doskonale (a przynajmniej znacznie lepiej, niż 90% innych dzieci).
|
|
|  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >To zdjęce jest...
Zdumiewającym jest, że komentujesz kompletnie dla mnie nieistotne zdjęcie, a pomijasz niezwykle ważną i skandaliczną treść. Gdybym wiedział, że zdjęcie będzie pretekstem do odwracania uwagi - nie wstawiałbym go.
|
|
| |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >To zdjęce jest...> Zdumiewającym jest, że komentujesz kompletnie dla mnie nieistotne zdjęcie, a pomijasz niezwykle ważną i skandaliczną treść. Gdybym wiedział, że zdjęcie będzie pretekstem do odwracania uwagi - nie wstawiałbym go.Fakt, masz rację. Ale to tylko świadczy o tym, że właśnie takie zdjęcia przykuwają uwagę i są o wiele bardziej skuteczne, niż pół strony słów. Sam tu jestem tego dowodem. Przyznam się, że przeczytałem całą treść, a na końcu zobaczyłem to zdjęcie.... i nie wytrzymałem, aby nie odpisać  A treść poszła w odstawkę  A wracając do tekstu. Co ja mam odpisać? Że urzędnicy nie powinni zajmować się gospodarką? Że wybraliśmy rządzących, więc mamy to, co wybraliśmy? (Ja nie głosowałem, bo nie mam na kogo...) Że inwestowanie w XIX-wieczne zakłady przemysłowe nie ma sensu, a jeśli już, to wyłącznie aby nie upadły z hukiem, a w sposób kulturalny i przewidywalny? To wszyscy wiedzą, ale nikt tego nie zrobi. Właśnie przed chwilą rozmawiałem ze znajomym, którego kolejny znajomy (naukowiec) wyjechał do USA, gdyż tu nie miał co robić... Tam rząd wraz z prywatnym inwestorem wyasygnował 15 miliardów USD na stworzenie ośrodka badawczego z zakresu biochemii. A ten nasz emigrant zarobi tam naprawdę więcej niż amerykański górnik dołowy. U nas nie zarobiłby nawet tyle, co polski górnik (nie tylko dołowy...) My nadal hołubimy górników... Wydajemy ogromne pieniądze na upadające kopalnie, które będą tylko w przyszłości stanowiły nieustający kłopot dla całego kraju. I wieczną skarbonkę. Gdy inne kraje będą już zajmowały się zupełnie czym innym... Jeśli kopalnia nie potrafi się utrzymać sama, to nie zajmujmy się nią. Porozmawiajmy lepiej o priorytetach w kraju, nie o pojedyńczych zakładach (tu: kopalniach). Jeśli nawet w wyniku naszej dyskusji jakiś "wódz" rządowy zmieni zdanie i nie zlikwiduje tych kopalni, to co to zmieni w polityce gospodarczej Polski? Sprawa wszelkich innych gałęzi gospodarki zarządzanych przez państwo będzie nadal gorącym kartoflem... do ostatniego momentu, bo co to obchodzi rządzących, co będzie się działo po upływie ich kadencji? Oni już dawno będą wyciągali kolejne kartofle, tym razem z unijnego ogniska...
|
|
2 na 2 | baszarteg (2319 punktów) |
A ja jestem trochę zawiedziony że na forum "Racjonalista" nikt nie podjął się polemiki z panem Agnosiewiczem odnośnie zalet i możliwości jakie daje czysta i ekologiczna "energetyka jądrowa"  Że wystarczyło jakieś tam jedno arbitralne stwierdzenie w rodzaju -" Energetyka atomowa na wstecznym, bo wychodzą rzeczy, które potwierdzają, że jest to ekonomiczna fantasmagoria." aby większość bez szemrania się z nim zgodziła a przynajmniej nie próbowała przedstawić własnych kontrargumentów .Sam nie czuje się na tyle pewnie w tym temacie ,uważam jednak iż jest na tym forum wielu ludzi którzy wiedzą i doświadczeniem nie ustępują w powyższym temacie panu Agnosiewiczowi a prawdopodobnie częstokroć mają wyższe od niego kwalifikacje w te materii .
|
|
 | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Że wystarczyło jakieś tam jedno arbitralne stwierdzenie w rodzaju -" Energetyka atomowa na wstecznym, bo wychodzą rzeczy, które potwierdzają, że jest to ekonomiczna fantasmagoria." aby większość bez szemrania się z nim zgodziła a przynajmniej nie próbowała przedstawić własnych kontrargumentówZapraszam do polemiki na liczbach: www.racjonalista.pl/kk.php/s,9163Obecne rządy nie potrafią ogarnąć budowy elektrowni o wartości kilku miliardów zł. Jeśli ktoś wierzy, że byłyby w stanie ogarnąć temat elektrowni za ok. 150 mld zł, to jest to wiara bardziej irracjonalna niż typowy fideizm. Po prostu byłby to drugi Żarnowiec story - milion przewałów i niegospodarności a po dekadzie "budowania" przyszedłby jakiś bardziej realistyczny rząd i stwierdził, że najrozsądniej jest to zaorać, by nie generować kolejnych miliardowych przewałów. Już nawet nie pytam, skąd taka kasa w hiperzadłużonym kraju. Atomówka w obecnym stanie polskiej demokracji to fantasmagoria czystej wody.
|
|
|  | 1 na 1 |
5 na 5 julian (1206 punktów) (zablokowany) |
Ogromnym obciążeniem dla Kompanii Węglowej jest deputat węglowy. Według katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu obecnie w górnictwie zatrudnionych jest 105 tys. osób. Dużo większa jest liczba emerytowanych pracowników kopalń, bo wynosi aż 340 tys. Roczne koszty związane z wypłatą deputatu węglowego wyniosły w ubiegłym roku ponad 541 mln zł, pieniądze zostały wypłacone ponad 241 tys. byłych pracowników i ich zstępnym oraz ponad 108 tys. pracowników. Na ten cel trzeba było przeznaczyć kwotę sięgającą 540 mln zł. wyborcza.b(*)wadza_kopalnie_do_upadku_.html Deputat węglowy jest częścią wynagrodzenia za wykonaną pracę, można go otrzymać w naturze, czyli w postaci węgla, lub zamienić na ekwiwalent pieniężny. Deputat węglowy przysługuje między innymi górnikom, niezależnie od wypłacanej im pensji. Górnictwo jest jednak jedyną branża, w której deputat węglowy przysługuje też emerytom, rencistom czy wdowom po górnikach. Jaką firmę byłoby stać na wypłacanie świadczeń swoim tak licznym pracownikom, zwłaszcza już nie pracujących tam! Władze KW zadecydowały, że od 1 stycznia 2015 r. emeryci i renciści stracą prawo do deputatu węglowego. Szanujemy prawa nabyte emerytów i rencistów do bezpłatnego deputatu węglowego, Kompania nie może jednak ponosić dalej kosztów tego świadczenia, bo to jest obowiązek państwa, które te prawa przyznało i gwarantuje - zaznaczał prezes KW. Moim zdaniem, deputat węglowy jest b.kosztownym przywilejem ( np. w KW pracuje ok 47 tys. osób, czyli przy deputacie 2 ton koszt sięga 47 milionom rocznie). Jeśli w ogóle powinien być on komukolwiek przyznawany, to tylko górnikom dołowym, co ograniczyłoby to koszt do kilku milionów rocznie. Kolejnym obciążeniem finansowym dla kopalni jest 14-ta pensja. W Jastrzębskiej Spółki Węglowej to koszt ok. 170 mln zł rocznie. Bez likwidacji lub drastycznym ograniczeniom przywilejów ( wypłacane tylko niektórym lub w okresie koniunktury) branża węglowa będzie mało konkurencyjna, a tym samym jej rentowność będzie znikoma. Według obliczeń ekspertów Centrum im. Adama Smitha, narzucone przez obowiązujące regulacje dodatkowe świadczenia zmniejszają zysk kopalń średnio o 30-35% w skali . Tu jest odpowiedź, dlaczego wiele ( większość) kopalń jest deficytowa i/lub ma wysoki śr. koszt wydobycia węgla tj . ok 100 dolarów za tonę, gdy w Mongolii ok 20 dolarów za tonę. Polecam artykuł www.zzrgjsw.pl/dokumenty/smith.pdf
|
|
 | 4 na 4 | Arminius (25555 punktów) | "Według obliczeń ekspertów Centrum im. Adama Smitha, narzucone przez obowiązujące regulacje dodatkowe świadczenia zmniejszają zysk kopalń średnio o 30-35% w skali".
To prawda. Górnictwo winno być branżą kontrolowaną przez państwo. Jednakże koniecznym jest przeprowadzenie głębokiej i bolesnej socjalnie reformy - ktora usunęłaby lub przynajmniej istotnie ograniczyła te wszystkie patologie, które trafnie wymienione są w komentarzu. Zaś zaoszczędzone w ten sposób pieniądze należy nie przejeść - jak to do tej pory często bywało - tylko sukcesywnie inwestować w branżę w celu podnoszenia jej konkurencyjności.
|
|
2 na 2 | Sygnał (4252 punktów) | To może ja przytoczę dla odmiany komentarz kogoś, kto ma jakieś pojęcie o sektorze energetycznym (w przeciwieństwie do redaktora): konradswirski.blog.tt.com.pl/?p=2069W skrócie: profesor Świrski krytykuje decyzję rządu o zdecydowanych rezolucjach w sprawie górników. Twierdzi, że decyzja o zdecydowanym działaniu jest politycznie kiepska bo uniemożliwia negocjacje z górnikami i wspólne rozwiązanie problemu (nawiasem mówiąc nie wierzę w to, bo od komuny wśród górników panuje irracjonalne przeświadczenie, że są wielkimi panami, którzy utrzymują polski przemysł li tylko dlatego, że wydobywają). Widzi w tym też możliwą grę polityczną, która zakończy się ostatecznie ustępstwami dla górników w celu pozyskania ich elektoratu w nadchodzących wyborach (to też moim zdaniem ułuda, bo opozycja słodzi im jeszcze bardziej). Świrski dość dobrze rozumie, jakie są światowe prognozy dotyczące energetyki węglowej. Rynek węglowy jest przesycony, a eksperci są raczej zgodni, że my jesteśmy zbyt drodzy: Świrski:Rynek światowy jest zalewany tanim węglem i taka sytuacja będzie pewnie w kolejnych latach W takich warunkach jest silna presja na obniżanie cen i wobec tego na rynku będą utrzymywać się dostawcy który maja najniższe ceny wydobycia - a to paradoksalnie nie jest Polska ale RPA, Australia oraz USA no i oczywiście Rosja.
Jak to rozwiązać? Profesor sugeruje: Świrski:Z jednej strony konieczna jest restrukturyzacja - a wiec zamknięcie najbardziej nierentownych kopalń (najstarszych) i pewnie paradoksalnie budowa nowych, bo bez nich z kolei będzie postępował spadek produkcji. Wg zdawkowych informacji z górnictwa opłacalność wydobycia węgla w Polsce to około 70-80 dol. za tonę. Ta granica jest już przekraczana w dół, wskutek możliwości importowej taniego węgla z Rosji. Tu osobna kwestia, czy nie jest on subsydiowany wewnętrznie. Ale nawet przy próbach ustawowego ograniczenia importu węgla z tego kierunku, może się okazać że węgiel z rynku światowego (Australia, RPA a nawet Stany Zjednoczone) może okazać się za chwilę tańszy od polskiego.
Problem jest więc znacznie poważniejszy niż tylko zamknięcie niektórych kopalń i wielki wysiłek inwestycyjny na modernizacje górnictwa. W praktyce - nie widać możliwości udźwignięcia tego problemu z uwagi na uwarunkowania polityczne (bliskość kolejnych wyborów) i silne lobby związkowe. Brak też determinacji, żeby jasno ogłosić niepopularne decyzje i przyjąć ich konsekwencje. Tak naprawdę trzeba zdać sobie sprawę, że problem może być analogiczny do tego, z jakim zmierzyła się Margaret Thatcher w Wielkiej Brytanii w latach 80-tych. W Polsce jednak nie widać żadnej możliwości, aby rząd zdecydował się obecnie na niepopularne reformy i możliwość konfliktów społecznych. Wiec nadal ten problem będzie zasypywany dodatkowymi dotacjami, chwilowymi zastrzykami kapitałowymi i próbami przeniesienia części kosztów na energetykę - np. przez połączenia kopalń z elektrowniami, przed czym energetyka mocno się broni. konradswirski.blog.tt.com.pl/?p=2025Także wniosek nasuwa się sam: jedynym realnym sposobem rozwiązania jest zamykanie nierentownych kopalń i wzięcie górników za gębę jak to zrobiła swojego czasu Thatcher, a następnie stopniowe odchodzenie od węgla jako surowca (o czym z kolei pisze tutaj). Bo rząd ma dbać o energetykę, a nie górników. Górnicy mogą być do tego co najwyżej narzędziem.
|
|
 | 3 na 3 | szarley (54928 punktów) | > Także wniosek nasuwa się sam: jedynym realnym sposobem rozwiązania jest zamykanie nierentownych kopalń i wzięcie górników za gębę jak to zrobiła swojego czasu Thatcher, a następnie stopniowe odchodzenie od węgla jako surowca (o czym z kolei pisze tutaj).Ten wniosek nie do końca jest uprawniony. Przyczyny bardzo zlej sytuacji górnictwa węglowego są (nie dla wszytskich) oczywiste. 1. Nieudolne zarządzanie kopalniami 1.1 Brak woli inwestowania i umiejętności inwestowania (patrz wpis Selanosa) w sytuacji kiedy jest (była) dobra koniuktura. Inwestowania w udostępnianie nowych , tańszych w eksploatacji pokładów, inwestowania w poprawę wydajności pracy, inwestowania w dodatkowe źródła zabrabiania na czas dekoniunktury - to jest wina zarządów branży. 1.2 Spóźnione reagowanie na lawinowy wzrost zadłużenia Kompannii Węglowej - to jest wina rządu 2 Nadmierne przywileje i wręcz rozpasanie górniczych central związkowych - to jest wina związków 2.1 Julian napisał, że górnikom przysługuje przydział 2 ton węgla, pomyłka, deputat wynosi 8 to węgla rocznie 2.2 Wypłada dodatkowej "barórkowej" nagrody 2.3 Wypłada nagrody z zysku nawet jeśli nie ma zysku 2.4 O pomniejszych przywilejach typu bilety kolejowe czy talony na "zakupy" nie wspominam 3. Nieuzasadnione kominy płacowe zarządów i związkowych działaczy, co przy ich liczebności stanowi poważny koszt 4. Bardzo niska wydajność pracy 4.1 Przywilej 37,5 godzinnego tygodnia pracy 4.2 Czas pracy na dotarcie do stanowiska pracy (w rafinerii, koksowni, hucie, pogotowiu, zmiana MUSI następować w miejscu pracy, stanowisko pracy nie może być opuszczone, a więc dojścia do instalacji nie zalicza sie do 8 godzin pracy), w kopalniach do wyrobiska trzeba czasem iść 2 godziny. Z drugiej strony , zmiana na stanowisku pracy wymuszałaby przebywanie czasem 12 godzin pod ziemią, co byłoby niezgodne ze współczesnymi standardami czasu pracy. Silesia rozwiązała częściowo ten problem o wiele mądrzej organizując "dostarczanie" pracowników do ścian. 4.3 Fatalna (także wymuszona przez związki) organizacja pracy. Remonty robi się w soboty i niedziele - dodatkowo płatne, zamiast wykorzystać nieobecność obsługi podczas zmian - służby ruchowego utrzymania mogłyby spokojnie zaczynać w połowie dniówki obsługi 5. Spadek popytu 5.1 Trwały wynikający z ocieplenia domów, poprawy sprawności kotłów, urządzeń elektycznych itd 5.2 Okresowy - ostatnie zimy były bardzo łagodne 6 Korupcja Co jednak kiedy nagle przyjdą mrozy i potrzeba będzie więcej węgla? Kopalni zamkniętej już sie nie odbuduje, to nie jest sklep! Górotwór, woda i sól zrobią swoje, zalane wyrobiska, pozaciskane ściany, przekopy, chodniki... zżarte korozją lutnie elementy stałych urządzeń. Nową kopalnię, po kilku latach eksploatacji jeszcze można odbudować, starą, o rozjechanych złożach już nie. Węgiel pozostawiony na Zabrzu - Wschód, Saturnie czy Rozbarku postanie tam już na zawsze. Czy nie lepiej wybrać go do końca (nawet za cenę wyższych kosztów) a pozostawić przyszłym pokoleniom węgiel pod Orzeszem czy Pszczyną? (jak dotąd zostawiamy im długi) Do "czysta" wybrać węgiel jest niemożliwością, ale pozostawnienie 8 - 10 mln ton jest marnotrawstwem na koszt przyszłych pokoleń Należy popatrzeć też na koszta likwidacji kopalń. Górnictwo jest deficytowe (dziś), ale jednak górnicy płacą podatki i składki, kopalnie płacą opłaty eksploatacyjne, po likwidacji, trzeba będzie im płacić zasiłki, wynagrodzić gminom spadek dochodów, likwidować szkody górnicze na koszt państwa. Trzeba też dostrzec, że dla potrzeb górnictwa pracują inne firmy, producenci stali, pomp, obudów, kombajnów, cementu, taśmociągów, a nawet gumowców. Co z tymi ludźmi? płacić im zasiłki zamiast brać od nich podatki? Co zaproponujemy ponad 10 000 mieszkańcom Brzeszcza, po likwidacji koplani dającej utrzymanie 2 000 rodzin? Nawet jeśli górnicy dostaną odprawy, emerytury itp, gdzie znajdą pracę ich dzieci? Wyprowadzą się do przeludnionej Warszawy ? Z czym? za co kupią tsam mieszkanie, skoro w Brzeszczach domy stracą ~80% wartości i nikt ich nie kupi? Mój wniosek jest odmienny od wyciągnietego przez prof. Świrskiego W Polsce zlikwidowano już wystarczającą ilość kopalń, część słusznie, bo ich utrzymywani przyz życiu było nierozsądne (Wałbrzych), ale będzie płacz kiedy będą znów potrzebne, niemniej poprawa sytuacji kopalń wymaga odsunięcia od władzy w górnictwie zarówno obecnych politycznie umocowanych, nieudolnych zarządów, jak i rozwydrzonych zwązków zawodowych. Górników trzeba przekonać, że jeśli z czegoś zrezygnują, miejsca pracy są do uratowania, a likwidacja kopalń będzie nieunikniona dopiero z chwilą stanowczego wyczerpywania się pokładów. Na pewno nie przekona ich plan ślepej liwidacji kopalń, bo przy pozostawieniu niektórych kosztów stałych KW, okaże sie że za kilka lat nierentowne będą następne i następne, aż do ostatniej. Likwidacja kopalń nie jest żadnym naprawczym programem, jest przykelejeniem plastra na gangrenę
|
|
|  | 1 na 1 | GrzeTor (1279 punktów) | Druga rzecz to to, że spadek cen węgla nie w pełni jest związany z samymi działaniami rynkowymi, ale także z dużego dofinansowania różnych państw do wiatraków i elektrowni słonecznych, co zmniejsza popyt na węgiel, który w warunkach rynkowych byłby droższy.
|
|
| wsx666 (1067 punktów) | Ciekawe czy ktoś z was wie ile zarabia teraz młody górnik po szkole zawodowej, taki który w wieku 18 lat zjeżdża na dół kopać węgiel. Wie ktoś ? Tak się składa, że ja wiem bo mam w najbliższej rodzinie taką osobę. Wiem też jaka jest średnia pensja w tej kopalni gdzie ta osoba pracuje...powiem tak...restrukturyzacja jak najbardziej ale tylko od GÓRY!!! Panowie tam zarobki i przywileje sięgają zenitu a na dole przy urobku nie pytajcie, jak ktoś nie wie i tak nie uwierzy jak bym napisał ile się zarabia obecnie.
|
|
 | julian (1206 punktów) (zablokowany) | Polecam obejrzeć kompetentną debatę o górnictwie sprzed 2 miesięcy, gdzie zabrali głos m.in. prezesi spółek węglowych. Zabrakło, niestety, kogoś z rządu. www.youtube.com/watch?v=-lC8z18LhO4 Kilka faktów podanych przez prowadzącego. 1. Od 2003 r. polskie górnictwo przynosi straty. W 3 kwartale 2014 strata na sprzedaży 1 mld 600 milionów! 2. Zobowiązania na wrzesień 2014 12 mld zł 3. Na zwałach ponad 9 milionów ton węgla. 4. W ciągu 2 lat cena węgla spadła o ok 50 dolarów. 5. Import węgla w ostatnich 4 latach spadał. 6. Wynagrodzenia w przypadku np. KW to aż 60%! 7. Wydajność wydobycia na pracownika to 500 ton, a w przypadku prywatnej Bogdanki to aż 1100 ton, czyli ponad 2 razy! 8. Kopalnia Brzeszcze minus 247 zł/tonę.Teraz rozumiecie skąd agonia górnictwa w Polsce? Trzeba sobie jasno powiedzieć bolesną prawdę: za dużo przywilejów ( np. kuriozalny deputat węglowy dla dziesiątek tysięcy ludzi, którzy już w kopalni nie pracują) , za mała wydajność ( zbyt wielu ludzi w administracji). W KW przerost zatrudnienia wyniósł w 2013 aż 1000 osób. W 2013 r. 41,8 tys. z nich pracuje pod ziemią, a 13,2 tys. na powierzchni. Po cholerę tylu ludzi! wyborcza.p(*)szyc_zatrudnienie_o_ponad.html
|
|
|  | julian (1206 punktów) (zablokowany) | Jak można efektywnie pracować pokazuje przykład kopalni Bogdanka: leczna24.p(*)lnia_inteligentnych_rozwiazan/m.wyborcza(*)dukujemy_wegiel_najtaniej.html Prezes tłumaczy, że maszyny powinny być dłużej eksploatowane. Obok obniżenia zużycia energii elektrycznej, zredukowania przestojów maszyn i urządzeń, w Bogdance duży nacisk położony jest na automatyzację odstawy i automatyzację ścian.
Oznacza to dla górników wizję pracy w weekendy i święta. Maszyny mają także tam gdzie to możliwe zastępować człowieka i ograniczać jego rolę do minimum. Bieg ściany może być sterowany np. z powierzchni. Więcej prac może być zlecanych "tańszym" firmom zewnętrznym.W Bogdance na 4500 zatrudnionych aż 3600 pracuje pod ziemią, a tylko ok 900 na powierzchni. Koszty wynagrodzeń to ok 50%. Dla porównania: KW w 2013 r. 41,8 tys. z nich pracuje pod ziemią, a 13,2 tys. na powierzchni. Koszt wynagrodzeń 60% Jest różnica? Rozumicie, gdzie leży problem? Cytat:Chcemy zbudować zintegrowany system IT wspomagający zarządzanie całą kopalnią - przypominający nieco analogiczne rozwiązania stosowane w przemyśle. Dysponujemy już jedynym w polskim górnictwie węgla kamiennego cyfrowym modelem złoża i cyfrową mapą wyrobisk górniczych. Tworzymy ponadto mapę obiektową infrastruktury dołowej. To wszystko pozwoli nam np. prognozować jakość wydobywanego węgla oraz w pełni monitorować sytuację w kopalni. Chcemy np. wiedzieć gdzie znajdują się wszyscy nasi pracownicy i czy nie pojawiają się zagrożenia górnicze. A jeżeli się pojawią, wtedy dzięki nowemu systemowi będziemy mogli przyspieszyć ewakuację personelu z zagrożonego obszaru. Chcemy również monitorować pracę naszych podziemnych urządzeń - system będzie na bieżąco informował o ich wykorzystaniu, zużyciu i koniecznych naprawach.
Tak się dzisioj fedruje.
|
|
|  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > Polecam obejrzeć kompetentną debatę o górnictwie sprzed 2 miesięcy, gdzie zabrali głos m.in. prezesi spółek węglowych. Zabrakło, niestety, kogoś z rządu. www.youtube.com/watch?v=-lC8z18LhO4> Kilka faktów podanych przez prowadzącego.> 1. Od 2003 r. polskie górnictwo przynosi straty. W 3 kwartale 2014 strata na sprzedaży 1 mld 600 milionów!> Wydawało mi się, że rozmawialiśmy o złym zarządzaniu majątkiem państwowym. Jeśli jest źle to górnik nie jest winien, bo tym majątkiem nie zarządza. Zarządza państwo w osobach do tego powołanych, też nie przez górników zjeżdżających pod ziemię. Ty natomiast wytykasz tylko skutki złego zarządzania nie zwracając uwagi na przyczynę. Reszta wymienionych przez Ciebie i wypunktowanych uwag jest tylko dalszą konsekwencją tych nowych "geniuszy" zarządzania, od samego rządu począwszy. W tym tkwi problem, że nowe gospodarcze porządki po przemianach ustrojowych państwa, oddane są zwykłym dyletantom, których jedyną zasługą były wspólne wczasy "na styropianie" w Arłamowie. Zmontowano towarzystwo nie przygotowane, bez żadnej wizji czy planu zmian, do zarządzania taką wielką machiną ekonomiczną jak państwo, oddano im w ręce. Wszyscy widzieli i wytykali błędy "komuny", tylko jak przyszło do zarządzania poważnego i samodzielnego, to tylko była jedna wielka bezradność i improwizacja (Czy zrealizowano choćby jeden z 21 postulatów gdańskich? Żadnego.). Od tego czasu nic nie dzieje się lepiej w żadnej branży gospodarczej, przestrzeni administracji państwem, służbie zdrowia, edukacji, obrony kraju, czy bezpieczeństwa wewnętrznego państwa. NIC. To są takie krokodylki cechujące się krótkimi łapkami do biegania i roboty, a za to ryje do pustego gadania i żarcia przeogromne. Czyżby to było preludium do rozkładu istoty państwowości? Nie wiem. Ale Polacy na to się jak dotąd zgadzają, bo nie protestują. Ich bin besser als mein Ruf
|
|
1 na 1 | GrzeTor (1279 punktów) | "Energetyka atomowa na wstecznym, bo wychodzą rzeczy, które potwierdzają, że jest to ekonomiczna fantasmagoria." Aktualnie Chiny budują 28 reaktorów, pomimo posiadania dużych zasobów węgla. Korea Południowa także buduje kilka, a oni przecież wiedzą co robią. en.wikipedia.org/wiki/Nuclear_power_in_South_Korea
|
|
| GrzeTor (1279 punktów) | Myślę, że jeszcze większym problemem jest dynamiczna budowa nowych bloków gazowych, które uzależnią nasz kraj od Rosji. Bo to takie szybkie i tanie w budowie (potem spala drogi gaz), czyli łatwe. Oczywiście nawet przy tanich elektrowniach gazowych potrafią przepłacić... www.racjonalista.pl/forum.php/s,649038
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|