Człowiek z natury się wziął i skończy swój żywot przez nią samą lub przez "inteligencję" nadaną mu przez nią wykańczając swoją Panią.
Inteligencję należy dawkować, z umiarkowaniem z niej korzystać. Jeżeli pozostaje bez kontroli potrafi wyrządzać szkody dla natury co czyni człowieka Panem Natury, acz powinno być odwrotnie - Natura miałaby być dla nas Panią naszego domu. Powinniśmy szanować naturę i wszystkie jej twory zwierzęta, roślinność i krajobraz wynikający z jej wielkich zalet.
Natura tworząc człowieka wydała na siebie wyrok.
Ludzie i zwierzęta to odrębna inteligencja, co nie znaczy, że jedna w drugą ma pięścią uderzać.
Ma być poniżana -"Zwierzęta są mniej inteligentne od człowieka" - co utrwala pogardę wśród społeczności, być gwałcona -
"zamykanie w klatkach ograniczając ich prawo do swobody", niszczona- "myślistwo, wycinanie lasów, budowanie dróg" - czyli wszystko czego zwierzę nie zrobi.
Jeżeli wspomniałem o myślistwie to mam na myśli odstrzał zwierząt komuś przeszkadzających np. dzików- podtruwanie, straszenie za pomocą hukowych petard itd..
Nie raz oglądałem film o szympansach i muszę przyznać, że ten gatunek w razie zagrożenia w stadzie staję się podobny do petard hukowych - wywołują stukanie w pnie drzew, zamieszanie - skakanie po koronach drzew czy zrzucanie owoców drzew z góry. Podobne reakcję obserwujemy wśród populacji homo sapiens,choć już w nieco ucywilizowany sposób, acz - w razie zagrożenia populacji sięgają po broń, która degraduje środowisko i niszczy nas samych. Jedyny wróg to my sami - innych nie posiadamy.
Ludzie z natury są agresywnymi tworami, samolubnymi gatunkowo występując na Ziemi, niczym larwy w pniaku drzewa lub wilki na swoim terytorium - fajnie, żeby tak samo zgodnie.

Tyle że te gatunki nie palą traw, nie oddają Co2 do atmosfery w zwiększonej ilości. Myślę że życie w zgodzie z naturą jest właśnie harmonią tejże natury co wiążę się z bezpiecznym dystansem do niej samej i zapewnić może nam przetrwanie.
"Na co nam Kosmos skoro i go też człowiek zdegraduje?"
Możemy go poznać, lecz nie niszczyć - moralnie tak postrzegam to.
Jeżeli w Boga nie wierzymy, odrzucamy wszelakie prawdy głoszone przez jego niedokładnych prim prim prim... agentów to wierzymy w darwinizm- ewolucję - wierzymy w naturę. - Wiara nieświadoma obowiązuje każdego z nas, nawet ateistów, agnostyków, ignostyków i jest ona przymusem w koegzystencji z otaczającym nas środowiskiem.
Człowiek (każdy) niszczy środowisko mimo że jest jego tworem, jest pasożytem samego siebie i tego co go otacza. Kultura, którą uprawia współczesność jest
neopronaturalistyczna. Tzn. Niby chroniąca wszystko co z natury wynika, świadoma skutków, lecz nie przestrzegająca tego.
Zwierzęta nie robią niczego co ugodzić mogłoby w prawa natury i to zapewnia im dalszą egzystencję - reguluję się sama w sobie, a w porównaniu do ludzi
naturze wymknęło się spod kontroli działanie przeciwne do szacunku jej samej dając człowiekowi nieograniczoną inteligencję i możliwość niszczenia.
Czy limity na bezstrawny obecnie CO2 (zachwiana równowaga po między ilością Co2 a wycinką lasów)wystarczą na zebranie funduszu, aby pokryć straty w naturze wynikające z działalności człowieka?
Ku czemu są ograniczenia klimatyczne wdrążone?
Jedyny wniosek jakoby się dla mnie wysuwał to ów regulacje prawne są od: - mniej Co2- znaczy dłuższy żywot, mniej pieniędzy: więcej co2 -szybszy rozkład świata jednostkowego, zastępcze narzędzie w działaniu związanym ze szkodliwością człowieka na otoczenie.
Traktaty klimatyczne są niemniej szkodliwe, niż pomocne.
Okazały się traumą dla człowieka z bieżącego punktu widzenia na środowisko i to się wykorzystuje w celach finansowych.
Czyli przychód na tle jednostki.
Wystarczy ulepić sztywną masę plastelinową, aby móc "dymać" społeczeństwo i wykorzystywać miłość człowieka do natury.
Po głębszych przemyśleniach dochodzę do wniosku że względem natury człowiek jest mniej inteligentny od zwierząt.
Obróbka i wykorzystanie środowiska nie świadczy o wyższości nad nim, a jedynie o lekkomyślności.
Jest to tylko moja opinia choć z chęcią podyskutuję o tym i o tamtym z innymi szanownymi Forumowiczami.